rozwiń zwiń

Młody Samuraj. Droga Wojownika

Okładka książki Młody Samuraj. Droga Wojownika
Chris Bradford Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Cykl: Młody Samuraj (tom 1) literatura dziecięca
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Młody Samuraj (tom 1)
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310116314
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Młody Samuraj. Droga Wojownika w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Młody Samuraj. Droga Wojownika



książek na półce przeczytane 927 napisanych opinii 438

Oceny książki Młody Samuraj. Droga Wojownika

Średnia ocen
7,5 / 10
653 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
45
45

Na półkach: , , ,

Jest to historia młodego Jacka Fletchera. Statek, którym podróżuje z ojcem, rozbija się u wybrzeży Japonii. Jack jak jedyny z załogi przeżywa atak ninja i trafia pod opiekę legendarnego mistrza miecza Masamoto Takeshi . Jack zostaje uczniem szkoły samurajów. Jak poradzi sobie w całkiem obcym i wrogim środowisku? Sprawdźcie sami...
Książkę czyta się zaskakujące dobrze. Nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań, tymczasem okazała się bardzo przyjemnie i wciągająca, a także pełna emocji. Główny bohater to typowy Europejczyk, który odkrywa całkiem inną kulturę i zwyczaje. To też bardzo podoba mi się w tej książce - że możemy poznać bliżej japońską obyczajowość. Wciągnęła mnie ta historia I bardzo się cieszę, że w bibliotece są kolejne tomy. Napisane jest przyjemnym językiem, rozdział nie są długie, Autor zamieścił też dużo przypisów i słowniczek, jest też bibliografia - gdyby ktoś chciał poszerzyć wiedzę. Gorąco polecam!

Jest to historia młodego Jacka Fletchera. Statek, którym podróżuje z ojcem, rozbija się u wybrzeży Japonii. Jack jak jedyny z załogi przeżywa atak ninja i trafia pod opiekę legendarnego mistrza miecza Masamoto Takeshi . Jack zostaje uczniem szkoły samurajów. Jak poradzi sobie w całkiem obcym i wrogim środowisku? Sprawdźcie sami...
Książkę czyta się zaskakujące dobrze. Nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1389 użytkowników ma tytuł Młody Samuraj. Droga Wojownika na półkach głównych
  • 931
  • 446
  • 12
320 użytkowników ma tytuł Młody Samuraj. Droga Wojownika na półkach dodatkowych
  • 205
  • 69
  • 13
  • 12
  • 10
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

A więc tak to się kończy Tui T. Sutherland
A więc tak to się kończy
Tui T. Sutherland
Po opisie widać, że jest to coś w stylu "Kruczych wrót" przy czym "Krucze wrota" są lepsze. Może dlatego, że to je czytałam pierwsze ;) Niemniej, pomysł jest ciekawy i fajnie napisany. Tutaj piątka młodych ludzi ma boskie moce, gdyż... Nie, nie będę zdradzać. Powiem tylko tyle, że jest to oryginalny pomysł. To co jednak trochę może zirytować to to, że wszystko w zasadzie jest powiedziane dopiero na końcu. A jeśli komuś się spodoba i chce wiedzieć co dalej (jak ja) to się nie dowie, bo drugiego tomu po polsku jeszcze nie raczyli wydać. Autorka tworzy przyszłość, w której ludzie muszą się ukrywać. I w której... nie ma dzieci. Koniec świata nastąpił (a jakże) w grudniu 2012. Piątka nastolatków przeniesiona w przyszłość ma dwie opcje - przy czym obie są nienajlepsze. Jak postąpią? Spodobał mi się z bohaterów Tigre - może dlatego, że jest podobny do mnie, i Gus. Bo Kali mnie irytowała z Dianą, o Amonie już nie wspomnę. Bycie przystojnym to jego jedyna zaleta, ale to nie wystarczy bym takiego bohatera polubiła. Co jakiś czas pojawiają się komentarze nieznanego pochodzenia, komentując sytuację. Są zagadkowe, a ich znaczenie poznajemy znów dopiero na końcu. Tą książkę fajnie sobie raz czy dwa przeczytać, ale głupio poznawać historię i nie wiedzieć co dalej. Polecam w zamian "Księgi Pięciorga", bo teraz czekamy przynajmniej dopiero na czwarty, a nie drugi tom.
Justilla - awatar Justilla
oceniła na 7 15 lat temu
Endymion Spring Matthew Skelton
Endymion Spring
Matthew Skelton
Oryginalna, pełna opinia tutaj: https://www.instagram.com/p/DCDtM9hNKFg/?img_index=1 Zdjęcie profilowe peggy_brown72 "Chłopiec poczuł się rozczarowany, ale zarazem dziwnie przejęty, jakby podjął właśnie misję odnalezienia czegoś. Tylko czego? I po czym pozna, że to jest właśnie to, kiedy już znajdzie? Miał dopiero dwanaście lat i nie przepadał za czytaniem. Czuł jednak, że im pilniej będzie badał, im głębiej będzie drążył, tym pewnie na coś w końcu natrafi - może na jakiś sekret zakodowany na tych pustych stronicach? Sekret, który doprowadzi do jeszcze większego odkrycia? Tylko jak, zastanawiał się, można czytać pustą książkę? W końcu zamknął tomik i odstawił go na półkę, nieświadom, że opowieść właśnie zaczynała się pisać..." Puk puk. Dzisiaj mam dla Was wpis, poświęcony kolejnej z zapomnianych książek, tym razem *ponownie* z gatunku literatury młodzieżowej - oczywiście, fantastyki. Zostałam poniekąd przymuszona do jej przeczytania przez bliską mi osobę, która generalnie nie czyta - choć kiedyś od czasu do czasu się zdarzyło, teraz już niestety wcale - ale do dzisiaj "Endymion Spring" pozostaje jedną z jej ulubionych pozycji. Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej rekomendacji i przełykając gorycz związaną z lekturą kolejnej młodzieżówki, wgłębiłam się w fabułę... I nawet nie wiem kiedy znalazłam się na ostatniej stronie powieści. Niesamowicie wciągająca historia, która zaciekawia już od samego początku, sprawiając, że nie można się od niej oderwać. Czyta się ją naprawdę szybko, ma dość duży druk - pewnie z uwagi na to, że ukierunkowana jest na tych młodszych czytelników. Nie jest to typowe ya, gdzie z dzieciaków w wieku ledwie nastoletnim robi się dorosłych. Historia rozgrywa się równolegle w dwóch płaszczyznach czasowych - w Oxfordzie, w czasach współczesnych, oraz w piętnastowiecznych Niemczech, tuż przed wynalezieniem druku przez Gutenberga. Jeden z głównych bohaterów to zwykły, przeciętny chłopiec, nieszczególnie wyróżniający się na tle swoich rówieśników - Blake. Choć wrażliwy, nie jest on jakoś przesadnie dojrzały, acz, nie należy też do grona dziecinnych podlotków - ot, normalne dziecko. Na jednym z zakurzonych regałów biblioteki natrafia na tajemniczą księgę, należącą do niejakiego Endymiona Springa. I w ten sposób zaplątuje się w wir nieprawdopodobnych zdarzeń. Wszystko dopełniają wrzucane równolegle przez autora retrospekcyjne wstawki, o których wspomniałam w ramach drugiej linii czasowej akcji. Umieszczono je na specjalnym, szarawym papierze, co nadaje całkiem efektownego klimatu. Przykład macie na drugim kafelku. I ten właśnie wątek zdecydowanie bardziej mnie ekscytował. Nie chcę zbytnio wdawać się w szczegóły, żeby uniknąć spojlerów (a tutaj praktycznie każda dodatkowa informacja takowy stanowi), ale wierzcie mi - dzieje się. A wykreowana intryga nie stanowi stuprocentowej fikcji, o czym świadczy notka na końcu. Gdybym przeczytała dzieło Matthew Skeltona dwadzieścia lat temu, prawdopodobnie byłabym nim oczarowana. Dawno już dorosłą mnie, szczerze połechtało. 😉 Zabawnym jest dla mnie fakt, że nigdy nie widziałam żadnego postu o niej - recenzji, zdjęcia bez opisu, czegokolwiek - a jednocześnie, każdorazowo widuję ją w antykwariacie, który raz na jakiś czas odwiedzam. I wcale nie jest to ten sam egzemplarz, zalegający na półce od niepamiętnych czasów.
Szejdi007 - awatar Szejdi007
ocenił na 7 1 rok temu
Lodowy ogień Kai Meyer
Lodowy ogień
Kai Meyer
Powieść niemieckiego pisarza Kaia Meyera Lodowy Ogień opowiada o Myszy – osieroconej dziewczynce żyjącej w Sankt Petersburgu pod koniec XIX wieku. Mysz pracuje jako czyścicielka butów w luksusowym Hotelu Aurora. Dziewczynka urodziła się w nim i nigdy z niego nie wychodziła. Aurora to nie tylko jej dom, ale też cały znany świat. Życie Myszy zostaje wywrócone do góry nogami, kiedy w hotelu zjawia się niemy chłopiec wraz z dwiema czarodziejkami. Jedna z nich to, znana z baśni, Królowa Śniegu, a druga to tajemnicza Angielka. Kobieta wyróżnia się z tłumu z powodu swoich niebieskich włosów, pogiętego cylindra, tęczowej parasolki i walizki pełnej słów. Chyba się ze mną zgodzicie, że to dość niezwykła charakterystyka. Tamsin, bo tak ma na imię, przypomina skrzyżowanie Mary Poppins z bajkową Matką Chrzestną, z tą tylko różnicą, iż nie jest cukierkowo dobra. Świat, jaki przedstawia nam autor, to połączenie rosyjskiej rzeczywistości z baśnią. Mamy tu zarówno czary i bohaterów z innego świata, jak i walkę o przeżycie w zimnym i nieprzyjemnym świecie. Mysz pokazuje mam pokoje i korytarze całe w złocie i drogich bibelotach, które mają uprzyjemnić pobyt znakomitym gościom. Zarazem odkrywa przed nami, co się kryje za tą piękną fasadą – brud, kurz i przenikliwe zimno. Świat, w jakim żyje Mysz, nie jest ani czarny, ani biały tylko szary i trzeba nauczyć się w nim przetrwać. Bohaterowie również nie są podzieleni na „tych dobrych” i „tych złych”. Dziewczynka jest z natury dobrą osobą, ale nie słodką panienką. Umie się ustawić i zawsze stara się dokonać najlepszego wyboru, zdając sobie sprawę, że nie każdy jej postępek jest szlachetny. Także Tamsin i Królowa Śniegu mają swojej gorsze i lepsze momenty. Kai Meyer napisał bardzo dobrą i niezwykle wciągającą książkę. Ciężko mi było oderwać się od lektury, ponieważ cały czas byłam ciekawa, co zrobi bohaterka. Opisy są krótkie i wyraziste. Nie musiałam się przedzierać przez trzystronicową relację na temat jakiegoś pokoju czy osoby, a mimo to widziałam dokładnie, jak kto wygląda. Język powieści jest dosyć prosty, ale nie prostacki, fabuła wykracza poza schematy, a przecież we współczesnej literaturze zdarza się to niezwykle rzadko. Lodowy Ogień pozwala wierzyć nam, że nawet w szarym i brudnym świecie zdarzają się czarodziejki. Pokazuje nam również, że można sprostać każdemu, nawet najtrudniejszemu zadaniu, trzeba tylko bardzo chcieć. https://alicjaszalska.pl/kai-meyer-lodowy-ogien/
Alicja - awatar Alicja
oceniła na 7 4 lata temu
Klątwa miliardera i tajemniczy diament Richard Newsome
Klątwa miliardera i tajemniczy diament
Richard Newsome
Myszkując po antykwariacie wpadł mi w oko znajomy grzbiet - okazało się, że ponownie natknęłam się na "Klątwę miliardera". Początkowo nie byłam w stu procentach przekonana, czy aby na pewno chcę przeczytać tę pozycję, a co dopiero widzieć ją na swojej półce. Jednak szalę na pozytywną stronę przeważył tłumacz, w którego przekład "Harry'ego" wczytują się wszyscy polscy "potteromaniacy" - Andrzej Polkowski. "Tajemniczy diament" opowiada o zwyczajnym trzynastolatku o nieco staroświeckim (choć, nie ukrywam, iście królewskim) imieniu Gerald. Pewnego dnia zostaje wezwany "na dywanik" do dyrektora i... tak rozpoczyna się jego zwariowana przygoda oraz nowe życie. Młodociany miliarder przekona się na własnej skórze, że paparazzi i "życzliwi" ludzie mogą uprzykrzyć życie nawet najspokojniejszej osobie, ale w końcu - jak głosi znane przysłowie - "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" :) Ostrzegam - początkowo czyta się przyjemnie, choć nie jest to najlżejsza lektura. Na szczęście wraz z kolejnymi rozdziałami możemy podziwiać rozwijający się niczym wiosenny przebiśnieg (akurat tych jeszcze nie widać, ale już blisko) zapał autora i - ku pozytywnemu zaskoczeniu - nie jesteśmy nawet świadomi, gdy przewrócimy ostatnią kartkę tej oto książki! Czekam na kolejne tomy :) PS Pan Polkowski chyba świadomie wybiera do tłumaczenia książki, w których choć jeden wątek łudząco przypomina "Harry'ego" - chyba nie tylko ja z sentymentem wspominam przygodę z Czarodziejem :)
Marchwianka - awatar Marchwianka
oceniła na 7 13 lat temu
Tobi. Życie w zawieszeniu Timothée de Fombelle
Tobi. Życie w zawieszeniu
Timothée de Fombelle
Baśń dla dorosłych. Przypowieść w świecie fantasy. Ekologiczny manifest sprzeciwiający się konsumpcjonizmowi, ale także komunizmowi. Niesamowite, metaforyczne doznanie dla małych i dużych. Książka może dać mylne wrażenie, iż jest skierowana do najmłodszych. Myślę jednak, że wiele szczegółów może uciec młodemu czytelnikowi. Nie jest to może typowe fantasy, gdyż bardziej przypomina otaczający nas świat niż baśniową krainę. Autor stworzył karykaturalny obraz naszej planety, przedstawiając ją jako Drzewo. Jego mieszkańcy nie różnią się zbytnio od ludzi, chyba że wzrostem. Tak jak większość dzisiejszego społeczeństwa dążą oni do władzy i bogactwa, zatracając tym samym więzi międzyludzkie. Kierują się stereotypami i klasowością. Budowy fabryk, przedsiębiorstw, eksploatowanie Drzewa na masową skalę, powoduje, że ich dom może być wkrótce zagrożony. Jednak nikt nie może i nie chce przeciwstawić się dyktaturze najbardziej wpływowego przedsiębiorcy. Sposób jego rządów przyprawiał mnie o ciarki - przypominały mi się lekcje historii o komunizmie. W krainie panuje strach. Każdy martwi się o siebie. Nikt nie pamięta takiego pojęcia jak "przyjaciel"… W takich realiach toczy się opowieść Tobiego. Obserwujemy ucieczkę trzynastolatka, przeplataną wspomnieniami z jego dzieciństwa i chwil szczęścia, kiedy czuł się bezpieczny i kochany. Podczas tej podróży możemy przyglądać się jak tytułowy bohater dorasta. Przeżywa wszystkie możliwe tragedie, by odzyskać nadzieję i za moment znów ją stracić. Zmaga się z samotnością, odrzuceniem, a wręcz nienawiścią. Historia ma w sobie dozę brutalności, jaką zwykle serwuje nam życie. Autor nie patyczkuje się z uczuciami Tobiego ani czytelnika. Jednak sama książka niesie pozytywne przesłanie - że nawet przykre wydarzenia mogą wnieść cząstkę dobra, zmienić czyjeś życie na lepsze, pomóc komuś stać się lepszym człowiekiem. Pomimo iż za każdym razem przewidywałam, co może się za chwilę zdarzyć, nie odbierało to mi radości (smutku) z czytania. Wiele wrażliwych dusz z pewnością utożsami się z tytułowym bohaterem. Książka wzrusza, a tego małego chłopca aż prosi się, by przytulić do swojego serca i dać mu choć trochę ukojenia. Historia nie kończy się wraz z ostatnim zdaniem. Ona zostanie z czytelnikiem zdecydowanie na dłużej. Jedynym moim dużym zarzutem jest brak ilustracji z mapą Drzewa, która bardzo by pomogła lepiej zobrazować sobie całą sytuację.
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Młody Samuraj. Droga Wojownika

Więcej
Chris Bradford Młody Samuraj. Droga Wojownika Zobacz więcej
Chris Bradford Młody Samuraj. Droga Wojownika Zobacz więcej
Chris Bradford Młody Samuraj. Droga Wojownika Zobacz więcej
Więcej