Mity i legendy starożytnego Egiptu

Okładka książki Mity i legendy starożytnego Egiptu
Roger Lancelyn Green Wydawnictwo: Zysk i S-ka baśnie, legendy, podania
255 str. 4 godz. 15 min.
Kategoria:
baśnie, legendy, podania
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Tales Of Ancient Egypt
Data wydania:
2025-09-23
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-23
Liczba stron:
255
Czas czytania
4 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383356570
Tłumacz:
Piotr Kuś
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mity i legendy starożytnego Egiptu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mity i legendy starożytnego Egiptu

Średnia ocen
7,2 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
5036
3784

Na półkach: , , ,

Od dzieciństwa lubię mitologię starożytnych Greków i Rzymian – do dziś do niej wracam i podziwiam jej kulturotwórczą rolę.
Co jakiś czas chętnie też sięgam wierzenia z innych krajów.
„Mity i legendy starożytnego Egiptu” okazały się czytelniczą gratką – miałam sobie dozować lekturę, ale moja silna wola znów przegrała z ciekawością… Nocka zarwana, bo wieczorne czytanie się przeciągnęło na zasadzie „jeszcze tylko jeden rozdział”.
Co takiego jest w książce Rogera Lancelyna Greena, że trudno się od niej oderwać?
Przede wszystkim autor nie tylko przywołuje i opisuje mity i legendarne opowieści, ale także je interpretuje, posługując się wiedzą historyczną oraz znajomością różnych sprawdzonych źródeł.
Całość składa się z trzech części: Opowieści bogów, Opowieści magiczne i Opowieści o przygodach, które poprzedzone są ciekawym wstępem Michaela Rosena oraz prologiem wprowadzającym historię i kulturę Egiptu.
Pierwsze mity opowiadają o stworzeniu świata (jak w wielu innych mitologiach i w Starym Testamencie), o walce o władzę, a także o losach kolejnych pokoleń bogów, z czasem utożsamianych z faraonami.
Dla starożytnych Egipcjan byli oni władcami uświęconymi, o sile i pozycji, które nie podlegały żadnym dyskusjom. Wielu faraonów poślubiało swoje siostry, co w tamtejszej kulturze nie było uważane za kazirodztwo.
Dziś może to szokować czytelników, ale nie zapominajmy, że z kazirodztwem spotykamy się też w mitach z innych stron świata, a także w Biblii, tyle że Piśmie Świętym jest ono uważane za grzech.
Kolejne mity opowiadają o przygodach bogów, magów, a także zwykłych śmiertelników, którzy czasem mieli do odegrania ważną rolę w dziejach świata.
Nie będę streszczała poszczególnych opowieści, gdyż najlepiej poznać je podczas lektury. Obok znanych powszechnie mitów, są tu też mniej popularne, ale również intrygujące i interesujące legendy.
Dla miłośników różnych kultur lektura tej książki to wielka gratka. Nieustannie można porównywać motywy z egipskiej mitologii, wierzeń Greków i Rzymian oraz Biblii, przede wszystkim Starego Testamentu.
To na przykład już wspomniane stworzenie świata, rywalizacja o władzę, wielożeństwo, zdrady i namiętne uczucia, bunt przeciw bogom, bratobójstwo, zaświaty i życie po śmierci…
A to tylko część przykładów.
Całość napisana jest lekko, ale z dbałością o historyczne i literackie szczegóły oraz o styl i język.
Książkę ubarwiają klimatyczne ilustracje stylizowane na charakterystyczną sztukę starożytnego Egiptu.
Polecam z czystym sumieniem – nie tylko miłośniczkom i miłośnikom mitologii.

Od dzieciństwa lubię mitologię starożytnych Greków i Rzymian – do dziś do niej wracam i podziwiam jej kulturotwórczą rolę.
Co jakiś czas chętnie też sięgam wierzenia z innych krajów.
„Mity i legendy starożytnego Egiptu” okazały się czytelniczą gratką – miałam sobie dozować lekturę, ale moja silna wola znów przegrała z ciekawością… Nocka zarwana, bo wieczorne czytanie się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Mity i legendy starożytnego Egiptu na półkach głównych
  • 77
  • 31
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Mity i legendy starożytnego Egiptu na półkach dodatkowych
  • 19
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Mity i legendy starożytnego Egiptu

Inne książki autora

Roger Lancelyn Green
Roger Lancelyn Green
Roger (Gilbert) Lancelyn Green - brytyjski pisarz. Urodził się w Anglii, tuż po zakończeniu I wojny światowej. Wbrew błędnym teoriom człon Lancelyn nie był jego drugim imieniem, tylko pierwszą częścią nazwiska. Absolwent Uniwersytetu Oksfordzkiego (literatura brytyjska). Jego mentorem, a później przyjacielem był wybitnym irlandzki pisarz C.S. Lewis (autor "Kronik Narnii"). Lancelyn Green napisał, bazując na legendach i opowieściach, historię Króla Artura i Rycerzy Okrągłego Stołu oraz przedstawił przygody Robin Hooda. Był także biografem (napisał wiele książek biograficznych, a na warsztat wziął m.in. życie i twórczość Lewisa Carrolla). Ostatnie lata życia pisarz spędził w swej zabytkowej wiejskiej posiadłości Poulton Hall w hrabstwie Chester. Wybrane dzieła Rogera Lancelyna Greena: "King Arthur and His Knights of the Round Table" (1953, polskie wydanie: "Król Artur i Rycerze Okrągłego Stołu", Wydawnictwo RTW, 1999), "The Adventures of Robin Hood" (1956, polskie wydanie: "Robin Hood z zielonego lasu", Nasza Księgarnia, 1983), "Myths of the Norsemen: Retold from the Old Norse Poems and Tales" (1960, polskie wydanie: "Mity skandynawskie", Nasza Księgarnia, 1976), "The Saga of Asgard: Retold from the Old Norse Poems and Tales" (1960), "The Beaver Book Of Other Worlds" (1978). Żona: June, 3 dzieci: córka Priscilla "Cilla" oraz 2 synów: Scirard i Richard (ur. 10.07.1953).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Urodziny Króla Zimy Jonathan Freedland
Urodziny Króla Zimy
Jonathan Freedland Emily Sutton
Jeśli jeszcze nie wiecie, jaką książkę podarować Waszym dzieciom pod choinkę, to mam dla Was propozycję idealną. „Urodziny Króla Zimy” autorstwa Jonathana Freedlanda z oferty Wydawnictwa Kropka w przekładzie Natalii Rusinek to baśniowa opowieść o tym, jak ważne są rodzinne więzi i jak trudno jest czasem spełnić swoje marzenia. Nie spodziewajcie się, że odnajdziecie w tej narracji typową opowieść o świętach. To raczej parabola ludzkich wyborów i wyzwań, jakie stawia przed Nami życie, ale do rzeczy. Król Zimy pragnie wyprawić urodzinowe przyjęcie i zaprosić na nie swoje rodzeństwo - królów i królowe pozostałych pór roku. Okazuje się jednak, że nie tak łatwo będzie zrealizować ów plan, zwłaszcza jeśli wcześniej nie przewidzi się jego konsekwencji. Największą siłą tej książki jest jej wielowymiarowość. Dzieci odnajdą tu baśniową przygodę i wyraźne przesłanie dla czytelnika, natomiast dorośli dostrzegą opowieść o samotności i skomplikowanych relacjach rodzinnych. Król Zimy nie jest postacią jednoznacznie pozytywną: popełnia błędy, bywa uparty i nie zawsze potrafi nazwać własne uczucia. Właśnie to sprawia, że staje się bohaterem bardzo ludzkim, bliskim i wiarygodnym. Na uwagę zasługuje również język przekładu Natalii Rusinek. Tekst czyta się płynnie, a jednocześnie ma on w sobie poetyckość, która doskonale współgra z baśniowym klimatem opowieści. To książka idealna do wspólnego, głośnego czytania, prowokująca do rozmów z dzieckiem o emocjach, potrzebach i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Ilustracje (choć nienarzucające się) dopełniają całości i budują zimowy, lekko nostalgiczny nastrój. Nie dominują nad tekstem, lecz delikatnie go podkreślają, pozostawiając przestrzeń dla wyobraźni. „Urodziny Króla Zimy” to przede wszystkim mądra opowieść o relacjach, odpowiedzialności i sztuce kompromisu. Będzie idealnym prezentem nie tylko pod choinkę, ale na każdą okazję, gdy chcemy podarować dziecku coś naprawdę wartościowego.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 2 miesiące temu
Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy Marcin Wierzchowski
Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy
Marcin Wierzchowski Weronika Zych
Macie jakieś ulubione przysłowie, które zawsze poprawia Wam humor albo idealnie opisuje Wasze podejście do życia? Coś, czego o mnie nie wiecie – ja naprawdę uwielbiam przysłowia! 😄 Więc gdy tylko zobaczyłam książkę „Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy”, to wiedziałam, że to jest totalnie coś dla mnie. Kocham sprawdzać, skąd pochodzi dane powiedzenie, i odkrywać, jak niesamowity potrafi być nasz język. I ta książka to była dla mnie czysta przyjemność — rozrywka, wiedza i humor w jednym! Choć jest skierowana raczej do młodszych czytelników, to naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie. Autorka w bardzo przystępny, lekki sposób tłumaczy, skąd się wzięły różne przysłowia, powiedzonka czy zwroty, i dlaczego właściwie mówimy je tak, a nie inaczej. To jedna z tych książek, przy których człowiek czyta i co chwilę mówi „ooo, serio o to chodziło?”. 😄 A przy okazji można się uśmiechnąć, bo wszystko jest podane z humorem i taką prawdziwą miłością do języka. Uwielbiam takie pozycje — uczą, bawią i inspirują. Nie są suche, szkolne czy encyklopedyczne, tylko mają w sobie taką lekkość, że naprawdę można z przyjemnością przebrnąć przez całość w jeden wieczór. Jeśli więc lubicie język polski, ciekawostki słowne, albo po prostu chcecie się pośmiać przy lekturze, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. To świetny pomysł na prezent — zarówno dla dziecka, jak i dla dorosłego, który ma w sobie ciekawość świata (i języka!). Ja na pewno będę do niej wracać, bo już mam zaznaczone fragmenty, które mnie totalnie rozbroiły. 💛
Moje_literackie - awatar Moje_literackie
ocenił na 9 26 dni temu
Lis z Martwego Lasu Marcin Minor
Lis z Martwego Lasu
Marcin Minor Aubrey Hartman
"To opowieść o śmierci. Ale także opowieść o miłości. Ale w najcichszych zakątkach tych kartek jest to roztrząsanie straty. Utraty celu. Pewności. Oczekiwań co do tego, jak powinno wyglądać życie (lub nieśmierć). A zatem jest to roztrząsanie tego, jak odpuścić. Lub, kiedy jest to właściwe, jak nie odpuszczać. Jak trzymać się, choćby delikatnie, pamięci o tym, co stracone. Bo strata, drodzy czytelnicy, jest starszą siostrą smutku." Zaczyna się mocno, bo...Bazyl nie żył. Ale był też bardzo żywy. Bazyl to lis, który mieszka w Martym Lesie, hoduje grzyby, uwielbia herbatę, kocha książki, nie znosi borsuków. Bazyl jest Przewodnikiem Wędrującym Dusz. Każde zwierzę po śmierci trafia najpierw do jego domu, a on wskazuje mu, do którego Pokoju zaświatów ma wejść, do którego najbardziej pasuje. Pomaga zwierzętom przebyć tę ostatnią drogę między śmiercią, a nieżyciem. Pewnego dnia do jego drzwi zapukała borsuczyca Coniemiara. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Bazyl za żadne skarby nie był w stanie jej przeprowadzić, tak jak pozostałych zwierząt, do jej Pokoju. I tu zaczynają się ich przygody, splątanie losu, więzi, aż do zmian, które zachodzą w obojgu dzięki tej relacji. "– Chcę powiedzieć, że każdy może otrzymać miłość – kontynuowała Coniemiara. – Ale tylko dobre dusze mogą ją dawać. " Bardzo ciekawie skonstruowana powieść, dotykająca tego, co delikatne, kruche_ tajemnicy śmierci, przejście na drugą stronę, korelacji tego, co tu i teraz, z tym co nastanie. Opowieść snuta z perspektywy zwierząt, co mnie kupiło. Bardzo polecam. Uwaga, mroczna
Ida_wrześniowa - awatar Ida_wrześniowa
oceniła na 8 13 dni temu
Tymek, Czarny Kot i zimowe sekrety zamczyska Marcin Minor
Tymek, Czarny Kot i zimowe sekrety zamczyska
Marcin Minor Ewa Minor Sylwia Winnik
Co ja bym dała, żeby w dzieciństwie móc przeczytać taką książkę jak „Tymek, Czarny Kot i zimowe sekrety zamczyska”! Odkąd pamiętam, uwielbiam zwiedzać zamki, fascynują mnie słowiańskie legendy, a kto nie lubi zagadek, które aż czekają na to, by je rozwiązać? Połączenie tych elementów daje nam bardzo przyjemną książkę, która rozbudza detektywistyczne zapędy, zaznajamia z majestatycznym wnętrzem prawdziwego Zamku Książ i udowadnia, że żadna tajemnica nie jest silniejsza niż przyjaźń. Magiczni detektywi mają ręce pełne roboty, bo, choć powinni szykować się do Bożego Narodzenia, odnalezienie bezcennych pereł jest zadaniem, którego tylko oni mogą się podjąć. A nie będzie to zadanie proste: przed nimi wielkie testy szczerości intencji, magiczne istoty, które chowają się w głębi lasu, duchy i znikające ozdoby świąteczne. Czy perły przepadną na zawsze? W jaki sposób magia teraźniejszości i przeszłości połączy się na kartach książki Sylwii Winnik? Czy nasi bohaterowie będą mogli choć w święta po prostu być dziećmi?🤔 Autorka stworzyła kolejną część serii, która świetnie wprowadza w zimowy klimat, pokazując pobielałe od mrozu drzewa, opisując trzeszczące na wietrze gałęzie i oświetlone świecami zamkowe korytarze. Połączenie zabiegu przeniesienia w czasie z emocjami dzieci, które w ten przedświąteczny czas tęsknią za rodzicami, jest wyjątkowo udane. I nawet, chociaż zwykle tego nie mówię, uważam, że ilustracje są w tej historii zbędne, gdyż tekst broni się sam. I chociaż Sylwię Winnik znam z powieści dla dorosłych, seria o Tymku i Czarnym Kocie mnie wciągnęła i dałam ponieść się tej zimowej magii. Czy właśnie zapisałam odwiedzenie Zamku Książka na moją listę Bingo na kolejny rok? Być może. Jedno jest pewne: to nie jest nasza ostatnia przygoda z serią Czarny Kot. Bo w naszej rodzinie nikt nie śmieje się ze starych zaklęć✨.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 2 miesiące temu
Niebo ma cztery łapy Małgorzata Korbiel
Niebo ma cztery łapy
Małgorzata Korbiel
Czasem trafiają do nas książki, przy których dziwię się, że nie powstały wcześniej. Poruszają bowiem tematy, które są tak istotne, a o których mam wrażenie, że w ogóle się nie pisze. Jakby brak książek o nich miał sprawić, że znikną. A gdy przychodzi nam się z nimi zmierzyć, brakuje nam narzędzi i wsparcia, by je oswajać. Wydawnictwo Świetlik proponuje więc książkę „Niebo ma cztery łapy. Opowieść o pożegnaniu z przyjacielem”, która w bardzo ciepły, prosty sposób oswaja małych czytelników ze stratą ukochanych zwierząt. Przez pryzmat dziecięcych emocji i ich postrzegania świata, książka pokazuje, że pamięć o towarzyszach przygód nie blaknie, jeśli ogrzewa się ją w sercach. Dowodzi też, że sposobów na radzenie sobie ze smutkiem i pielęgnowanie wspomnień jest, mimo wszystko, całkiem sporo. Bardzo, ale to bardzo, podoba mi się idea połączenia dwóch historii w jedną formę: wystarczy, że odwrócimy książkę, a poznamy opowieść o Jasiu i Kropce, by za chwilę móc wrócić do tej o Zuzi i Wąsiku. Nie jest trudno mnie wzruszyć, to fakt, ale jestem przekonana, że wielu czytającym ją rodzicom zadrży głos przy kilku fragmentach. Będą też zachwycać się delikatnymi ilustracjami Aleksandry Szpunar, bo cudownie uzupełniają one tekst Małgorzaty Korbiel👏. I oby Wasze dzieci korzystały z niej tylko po to, by uczyć się emocji na podstawie literatury, a nie własnych przeżyć. Ale jeśli będą musiały uczyć się ich w praktyce, zachęcam do sięgnięcia po te historie. Z prawdziwą czułością, akceptacją i wyrozumiałością podchodzą do dziecięcych emocji. Z wrażliwością edukują rodziców, stając się trochę przewodnikiem dla tych, którzy czują się bezradni, próbując wytłumaczyć dziecku pojęcie nieodwracalności.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 2 miesiące temu
Podziemna przygoda odważnej żaby Rene Małgorzata Herba
Podziemna przygoda odważnej żaby Rene
Małgorzata Herba Mikołaj Pasiński
Gdzie szukać odpowiedzi na dziecięce pytania dotyczące świata? Najlepiej w książkach. Dla wszystkich ciekawych, jak wygląda w ziemia w środku, zapraszamy na przygodę z żabą Rene. To musiało być podczas śniadania, gdy Rene zajadała się pysznym jajkiem i obierała je z warstw. Najpierw twarda skorupka, potem ugotowane białko, a w środku żółte i lejące. To wtedy żaba zaczęła się zastanawiać, czy ziemia w środku wygląda jak jajko. I gdy tylko zjadła postanowiła wyruszyć w głąb ziemi by to sprawdzić. Spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i wyruszyła weź tą dróżką na poszukiwania. Od dżdżownicy dowiedziała się, że najlepiej wejść pod ziemię przez szafę w norce Kreta. A pod ziemią czekało ją mnóstwo przygód. "Podziemna przygoda żaby Rene" to książka, która nie zawiera dużo treści. Na stronach możemy zobaczyć maksymalnie pięć zdań za to rysunki są bardzo szczegółowe i to one grają tutaj główną rolę. Żaba wyrusza swoją podróż a my możemy śledzić jej drogę w leśnej krainie a później w różnych miejscach pod ziemią. Podczas czytania możemy sobie dużo opowiadać i dopowiadać, a przez co za każdym razem historia będzie troszeczkę inna i na nowo zaciekawi młodego czytelnika. Muszę wam przyznać, że znam już ją chyba na pamięć, a to o czymś świadczy. Historia Rene spodobała się mojemu małemu czytelnikowi i kilkukrotnie już do niej powracaliśmy. Za każdym razem są strony, przy których spędzamy więcej czasu, wpatrując się w ilustracje i dopowiadając szczegóły historii. Na zakończenie tej historii otrzymujemy piękny, spokojny morał: świat – podobnie jak ziemia, do której zeszła Rene – nie jest jednowymiarowy. Może być cichy i bezpieczny, ale też pełen tajemnic i niebezpieczeństw; dla jednych jest domem, dla innych wyzwaniem. Książka pokazuje, że warto być ciekawym, zadawać pytania i patrzeć na świat z różnych perspektyw, bo dopiero wtedy zaczynamy go naprawdę rozumieć. To subtelna lekcja uważności, empatii i zachwytu nad tym, jak złożona i różnorodna jest otaczająca nas rzeczywistość.
Karolina Krakowiak - awatar Karolina Krakowiak
ocenił na 9 2 miesiące temu
Baśnie starosłowiańskie Iwona Czapla
Baśnie starosłowiańskie
Iwona Czapla Halina Constantine
"Baśnie starosłowiańskie" to zbiór baaaardzo wielu różnych opowieści, baśni i bajek w takim klasycznym stylu, który znamy z baśni z dzieciństwa, ale tych w słowiańskich klimatach. Bajki osadzone są w kulturze wschodniosłowiańskiej, typowej dla Rosji, dawnej Rusi czy Ukrainy, bowiem oprócz niezwykle często pojawiającej się postaci Baby Jagi, mamy tu wielu carów, carewiczów i carówien. Wiele z tych historyjek zbudowanych jest na podobnym schemacie, w którym główny bohater pomaga napotykanym zwierzętom, które następnie odwdzięczają się mu pomocą podczas różnych misji czy zadań. Niektóre z tych schematów były mi dobrze znane, ale niektóre baśnie czytałam po raz pierwszy, a zawsze chętnie poznaję opowieści nacechowane słowiańskim folklorem 😁 Oprócz typowych motywów jak poszukiwanie żony/męża, pokonywanie sprytnego przeciwnika (tu często Żmija), mamy też przemiany w zwierzęta, magiczne artefakty jak siedmiomilowe buty lub peleryna niewidka. Spodobały mi się też określenia typowe dla tych baśni jak "za trzydziewiątym lasem, trzydziesiątym lądem" albo formułka o Babie Jadze podróżującej w kociołku i zacierającej za sobą miotłą ślady 😃 Zawarte tu historie są bardzo krotkie, niektóre na 1-2 strony, inne do 10, a najdłuższe na kilkanaście, czyta się je więc ekspresowo i przyjemnie. Lektura tych baśni zapewniła mi wiele frajdy podczas grudniowych wieczorów, idealnie nadały się na czas, gdy byłam zmęczona i potrzebowałam bajkowych klimatów😃 cieszę się z poznanych nowych historii oraz zgłębienia folkloru, nawet jeśli nie typowo z Polski. Wspaniale wyłapywało mi się przy czytaniu różne schematy i motywy oraz porównywało je z historiami, które znałam ze swojego dzieciństwa 😃
brave_book - awatar brave_book
ocenił na 7 3 miesiące temu
Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków Marta Galewska-Kustra
Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków
Marta Galewska-Kustra Joanna Kłos
Pucio wiele ma odsłon, prawda? Myślę, że każdy o nim słyszał? Powiem Wam szczerze, że nasza relacja z Piciem była wyboista, coś nam się podobało coś nie, ale świąteczne wydanie musieliśmy mieć i po prostu miałam nosa! ♥️ "Pucio urządza wigilię" to książka wydana w większym formacie, na grubych stronach dzięki czemu jest wytrzymała, trwała, i może służyć latami i to dla kilku pociech ❤️. W tej książce mamy naprawdę sporo tekstu, co jest dla nas naprawdę miłym odkryciem, my jednak Kubiny tekst w książkach. Jednocześnie, razem z Puciem możemy pomóc mu w przygotowaniach do świąt np. odwiedzić jarmark bożonarodzeniowy, czy ubrać choinkę. Rodzice mogą opowiadać, wspominać, idąc śladem palca po kartce to jest z kolei lepsze dla młodszego dziecka, bo książka pomaga wspierać rozwój mowy. To jest też pomoc w organizacji tego zwariowanego czasu dzieciom i ich rodzicom, może dzięki tej książce wprowadzicie u siebie jakąś nową tradycję? Także jedna książka, a wiele zalet. Ilustracje w bardzo przyjemnych barwach dla oka dziecka, są niezwykle szczegółowe, interesujące i można z nich wyciągnąć wiele informacji. Zdecydowanie wracamy do tej odsłony, jak nie mamy czasu na więcej to wybieramy sobie stronę czy fragment, czytamy, rozmawiamy, bawimy się. ♥️ W takim uroczy sposób z pomocą odpowiedniej książki też można tworzyć magię świąt ❄️ Polecam ogromnie ❤️
mloda_mama_czyta - awatar mloda_mama_czyta
oceniła na 10 3 miesiące temu
Piotruś Królik i jego świat. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter Beatrix Helen Potter
Piotruś Królik i jego świat. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter
Beatrix Helen Potter
Czy wasze dzieci lubią opowieści o zwierzątkach? Jeśli tak czy wolą, kiedy te mają cechy ludzkie, a może preferują oglądać je takimi, jakie są w naturze? Beatrix Potter zasłynęła właśnie bajkami o zwierzątkach, które sama pisała i ilustrowała. Ubrała je w porteczki i kubraczki, dodała charakterek (często inspirując się osobami, które znała) i opisała ich przygody. Tak powstała seria opowiastek, którymi obdarowywała znajomych, ale też które udało się wydać. I tak tak Piotruś Królik, Orzeszka, Imbir i Kefir, a także inne postaci weszły do kanonu literatury dziecięcej. Beatrix Potter musiała być dobrą obserwatorką, co przejawia się w jej dopracowanych do perfekcji rysunkach, jak i kreacjach postaci. Z jednej strony żyją w norkach i wcinają sałatę, z drugiej bohaterowie Potter to cały wachlarz charakterów i ludzkich postaw. I z jednej strony czuć, że czasy się zmieniły, że jest inne tempo życia i podejście do różnych spraw, jednak w postawach postaci można znaleźć pewną uniwersalność, a i pewnie dostrzec swoich bliskich. Czy wydanie prac Potter w jednym zbiorze to byłą dobra decyzja? Niewątpliwie jest to imponująca księga, ale jednak księga. Przyznam, że ciężko trzyma się ją obejmując dziecko, które lubi się przytulić słuchając bajki. Odczułam też to, że kolejne teksty kierowane są do dzieci w różnym wieku. Znajdzie się tu coś i dla młodszego i starszego przedszkolaka, a nawet dla dziecka uczęszczającego już do szkoły, ale też krótkie powiastki, które pierwotnie były wydane w formie kart dla najmłodszych – i coś czuje, że w takiej formie lepiej by się sprawdziły niż w opasłym zbiorze. Trzeba trochę szukać, testować zainteresowanie dziecka, aby znaleźć bajkę i bohatera, które jemu przypadną do gustu. Kiedy dostałam w swoje ręce książkę „Piotruś Królik. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter” [wyd. Znak Emotikon, 2025], pomyślałam sobie, że mam w rękach dzieło sztuki. Oglądając cudownie dopracowane ilustracje tej autorki naszła mnie pewna nostalgia, ale też smutek, że coraz bardziej jesteśmy karmieni produktami AI. A tu takie cudeńka, w których widać ogrom pracy oraz niesamowity talent. Wiem, że jest grono osób, które wychowało się na „Opowiastkach Beatrix Potter”, czy dzięki nowemu wydaniu urośnie kolejne pokolenie miłośników Królika Piotrusia, Benia Baniaka i innych zwierzątek?
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Gwiazdka myszki Isabella Paglia
Gwiazdka myszki
Isabella Paglia Paolo Proietti
🔔Święta coraz bliżej i czuć to na każdym kroku. Nam w tworzeniu atmosfery pomagają świąteczne książki, które jak żadne inne potrafią "przemycić" wiele mądrości w pięknych historiach ✨ Właśnie taką opowieścią jest "Gwiazdka Myszki". Dzięki niej można poczuć, co w świętach jest naprawdę ważne. Kiedy Stefcia pomaga osobom, które napotyka na swojej drodze, za każdym razem trafia w samo sedno tego, co sprawia, że święta są tak wyjątkowe: chęć dzielenia się tym, co mamy, najpierw sercem, potem wszystkim innym. To przesłanie zadziałało na mnie jak ciepły kocyk w grudniowy wieczór: przypomniało mi, jak ważne są drobne gesty wobec innych, nie tylko od święta, lecz w codzienności. Muszę też wspomnieć o grafice. To picturebook więc jest to niezwykle istotna kwestia. Ilustracje dodają tej historii ciepła i uroku. Delikatne, zimowe sceny sprawiają, że podczas lektury poczujesz się, jakbyś spacerowała uliczkami pokrytymi śniegiem razem z małą myszką. 🌨️ 💬"Gwiazdka myszki” to takie małe świąteczne przypomnienie dla nas, że największa magia tkwi w prostych gestach 💖 Po tej lekturze czujemy chęć do dzielenia się dobrem i zatrzymania się na chwilę, by zobaczyć drugiego człowieka. Dla mnie to idealna książka, która nie tylko wprowadza w atmosferę świąt, ale też zostaje w sercu na długo. PS. "Gwiazdka Myszki" jest przepięknie wydana - świetnie sprawdzi się na prezent nie tylko pod choinkę 🎁🎄
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 9 3 miesiące temu

Cytaty z książki Mity i legendy starożytnego Egiptu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mity i legendy starożytnego Egiptu