rozwiń zwiń

Miłość wśród kwiatów wiśni #1

Okładka książki Miłość wśród kwiatów wiśni #1
Milk Morinaga Wydawnictwo: Studio JG Cykl: Miłość wśród kwiatów wiśni (tom 1) Seria: Girls Love (Studio JG) komiksy
162 str. 2 godz. 42 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Miłość wśród kwiatów wiśni (tom 1)
Seria:
Girls Love (Studio JG)
Tytuł oryginału:
くちびるためいきさくらいろ (Kuchibiru Tameiki Sakurairo)
Data wydania:
2016-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-12
Liczba stron:
162
Czas czytania
2 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380011649
Tłumacz:
Paulina Ślusarczyk-Bryła
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość wśród kwiatów wiśni #1 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Miłość wśród kwiatów wiśni #1

Średnia ocen
6,3 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2608
2315

Na półkach:

Super manga. Jednak opis jest trochę mylący , bo niby miały być różne historie miłosne między dziewczynami. I niby tak jest , ale manga bardziej się skupia na relacji dwóch przyjaciółek , które znały się od dziecka : Hitomi i Nana i miały iść razem do liceum , ale nagle Hitomi poszła gdzieś indziej i straciły kontakt. Potem nagle się spotykają i idą do domu Nany i tam wychodzi na jaw , że kiedyś Hitomi ją pocałowała , a Nana uciekła i dlatego Hitomi poszła do innej szkoły i w końcu znów się całują i są razem , ale ukrywają to przed innymi. W sumie fajnie , że to ich historia jest najbardziej rozbudowywana , bo najbardziej ją polubiłem. I bohaterki też świetne. I nie mogę się doczekać kontynuacji w drugim tomie. Intryguję również scena , gdy Hitomi idzie gdzieś z koleżankami z drużyny i w pewnej chwili wychodzi na jaw , że jedna z nich - Kagami jest wielką fanką Hitomi , a gdy Hitomi mówi jej komplement to ta jest cała czerwona , a gdy reszta dziewczyn pyta Kagami czy jest zakochana w Hitomi to ta zawstydzona i oburzona i zaprzecza. Ciekawe czy ten wątek powróci w drugim tomie. Mogłoby być ciekawie jakby Kagami wyznała jej miłość i Nana się o tym dowiedziała. Na plus również historia Mizuki i Suzuki , które chodzą do tej samej szkoły i Suzuki jest w niej zakochana i zawstydza się , gdy Mizuki dotknie jej czoła lub coś w tym stylu i na końcu Suzuki myląc Mizuki z pielęgniarką wyznaję , że kocha Mizuki i właśnie Mizuki stoi i o tym myśli. Szkoda , że dalej nie kontynuowano tego wątku. Oby w drugim tomie wrócili do tej historii. Reszta historii , a konkretnie pozostałe dwie są dobre. Choć ta z duchem i pielęgniarką jakaś dziwna. Nie wiem o co tam chodziło. Może w drugim tomie to wyjaśnią. Tak samo wątek dziewczyn , które grały w przedstawieniu i się pocałowały.

Super manga. Jednak opis jest trochę mylący , bo niby miały być różne historie miłosne między dziewczynami. I niby tak jest , ale manga bardziej się skupia na relacji dwóch przyjaciółek , które znały się od dziecka : Hitomi i Nana i miały iść razem do liceum , ale nagle Hitomi poszła gdzieś indziej i straciły kontakt. Potem nagle się spotykają i idą do domu Nany i tam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

102 użytkowników ma tytuł Miłość wśród kwiatów wiśni #1 na półkach głównych
  • 78
  • 24
54 użytkowników ma tytuł Miłość wśród kwiatów wiśni #1 na półkach dodatkowych
  • 30
  • 8
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Miłość wśród kwiatów wiśni #1

Inne książki autora

Milk Morinaga
Milk Morinaga
Japońska autorka mang erotycznych i yuri (gatunek mangi i anime przedstawiający związki lesbijskie). Jej prace były publikowane w „Yuri Shimai”, „Comic Yuri Hime”, „Comic Hot Milk” i innych mangowych magazynach dla dorosłych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Doll Star - Wariant mocy słów Ebishi Maki
Doll Star - Wariant mocy słów
Ebishi Maki Satomi Ran
„Powiedz… Czego na tym świecie boisz się najbardziej?” Kolejny już raz w moje ręce wpadła pozycja z serii jednotomówek Waneko. „Doll Star – Wariant mocy słów” po raz pierwszy wydany był w formie dwutomowej w 2008 i 2009 roku. Polska edycja stanowiła wydanie zbiorcze, które ukazało się drukiem w 2017. Autorem scenariusza jest Satomi Ran, a rysunki stworzone zostały przez Ebishi Maki. Czy warto zwrócić uwagę na ten mangowy tomik? W każdej klasie znaleźć można wyrzutka, który za bardzo się wyróżnia, stając się obiektem kpin. W takim położeniu jest Yugi Nonoka – uznana za wariatkę dziewczyna. Nie zwraca ona jednak najmniejszej uwagi na zachowanie innych uczniów, żyjąc w swym własnym świecie. Połączenie z rzeczywistością nawiązuje, gdy w klasie pojawia się nowa uczennica. Saho Fukudou właśnie się przeniosła i za wszelką cenę stara się wtopić w tłum, by nie odstawać od reszty. W wyniku zawirowań losu odkrywa niezwykłą moc, którą posiada Nonoka. Przy pomocy pluszowego misia potrafi ona odkryć największe lęki oraz mroczne sekrety innych… Poznanie Frankenwolfa stanowi wstęp do wielkiej przyjaźni, a także walki ze złem tego świata. Odniosłam wrażenie, że pozycja ta może przypaść do gustu przede wszystkim starszej młodzieży. Jest przyjemna, dość dobrze opowiedziana, jednak jej prostota może nie porwać bardziej wymagającego czytelnika. Historia składa się z czterech opowieści, które bezpośrednio łączą się ze sobą. Postaci potrafią mieć głębię, naprawdę poważne problemy, a te faktycznie potrafią przerazić. Mimo wszystko te trudne tematy dość ciężko przedstawić w równie szybko toczącej się historii. Nie wszystkie rozwiązania były w stanie mnie przekonać. Zwłaszcza że obecnie poszukuję czegoś odrobinę innego w pozycjach, po które sięgam. Pomimo usilnie dusznej atmosfery jest wciąż dość lekka lektura, która może skłonić do ciekawych przemyśleń. Od strony rysunkowej manga prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Rysunki są zgrabne, szczególnie udanie prezentują się niektóre tła. Największe wrażenie zrobił na mnie wygląd Nonoki. Pomijając odjazdowe kreacje, to w zależności od planszy potrafi ona być urocza, roztargniona lub po prostu przerażająca. Bardzo dobrze wypada ten zabieg i z pewnością bohaterka ta pozostanie mi na dłużej w pamięci. Chociaż dzieją się tu miejscami rzeczy straszne – obywa się bez szczególnie obrzydliwych scen, co również może stanowić dla niektórych zaletę. Najważniejsze jest w tej mandze jednak odwzorowanie emocji: wszak to wokół nich głównie krąży fabuła. Z mojej perspektywy udało się uchwycić to, co najważniejsze. „Doll Star – Wariant mocy słów” to całkiem niezła pozycja, choć mnie nie urzekła w jakimś szczególnym stopniu. Niewątpliwie jednak wielu osobom może przypaść do gustu ten lekki thriller psychologiczny z elementami fantastycznymi. Ode mnie manga ta zyskuje wyłącznie 6/10 – jeśli jednak opis was intryguje i szukacie raczej lżejszych thrillerów… Być może spodobają wam się przygody Nonoki.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 6 1 rok temu
Sweet Guilty Love Bites Shuninta Amano
Sweet Guilty Love Bites
Shuninta Amano
Sweet Guilty Love Bites składa się z trzech krótkich opowiadań, w których poznajemy losy czterech hostess. Nie myślcie jednak, że bohaterki stoją w pracy w supermarketach i podają klientom kawałki nowego sera. Japońskie hostessy mają za zadanie dotrzymywać towarzystwa mężczyznom - rozmawiać z nimi, spędzać z nimi czas, być może wypić jakiś alkohol. Jak dowiadujemy się z mangi, ta praca nie cieszy się dobrą opinią wśród społeczeństwa. Jednak kwestię zawodu bohaterek możemy równie dobrze odsunąć w tym momencie na bok, gdyż to nie ten motyw jest clou tej mangi. Tym, co najważniejsze w Sweet Guilty Love Bites, to relacje, jakie budują się - w dość szybkim tempie - pomiędzy kobietami. Shunita Amano nie bawi się w żaden suspens, powolne odkrywanie, nie daje czasu rodzącemu się uczuciu. Jej bohaterki decyzje podejmują szybko, nawet szybciej, niż zdejmują ubrania przez swoimi partnerkami. Nie jest to jednak w żaden sposób minusem tej historii. Chociaż wydawać by się mogło, że jest to opowieść o przygodnym seksie, to Sweet Guilty Love Bites pokazuje dojrzałe uczucia, dojrzałych kobiet. Wszystkie bohaterki swoje związki traktują niezwykle poważnie, kilkakrotnie zastanawiają się nad konsekwencjami, a decyzje podejmują świadomie. Każda z nich na koniec i tak poddaje się uczuciu, które ją ogarnia, ale nie można im wytknąć nieodpowiedzialności. Właśnie to najbardziej urzekło mnie w tych historiach - dojrzałość przedstawionych kobiet. Miłym akcentem było również patrzenie, jak wszystko przychodzi im z łatwością. Niestety, opowieści szybko dobiegały końca i właśnie to uznaję za minus Sweet Guilty Love Bites. Amano niedostatecznie wykorzystała okazję, do stworzenia wspaniałych historii - autorka jedynie musnęła swój świat przedstawiony, pozostawiając mnie z ogromnym niedosytem. Sprawę pogarszał (polepszał?) również sposób tworzenia dialogów, które były napisane z humorystycznym zacięciem - zdarzyło mi się nawet zaśmiać na głos, czego nie robię zbyt często, podczas czytania. Całość recenzji na Geek Kocha Najmocniej: http://www.geekkochanajmocniej.pl/2017/10/kochac-dojrzale-recenzja-sweet-guilty.html
odrovons - awatar odrovons
ocenił na 6 8 lat temu
Half & Half Kōji Seo
Half & Half
Kōji Seo
ŻYCIE, ŚMIERĆ I MIŁOŚĆ Nie ma nic na pół – szybko po tym się ubierasz Jak kiedyś Yves Montand, jak Edith Piaf Żadne z nas już się na to nie nabiera Strachy na lachy „Half & half” to kolejna jednotomówka od Waneko, która tak naprawdę stanowi zbiorcze wydanie dwóch oryginalnych tomików. Rozwiązanie to dobre, bo w ręce czytelników trafia solidna cegiełka w cenie niewiele wyższej od standardowego tomiku. A to cieszy w szczególności, gdy czytelnik otrzymuje dobrą lekturę, a taką właśnie jest manga Koujiego Seo. Sympatyczna i bardzo przyjemna w odbiorze opowieść miłosna z nutą fantastyki i sporą szczyptą erotyki, choć z nie do końca wykorzystanym potencjałem. Zazwyczaj śmierć kończy wszystko, w tym wypadku wszystko od śmierci się zaczyna. Yuuki ma dość życia i postanawia popełnić samobójstwo. Wchodzi na wysoki budynek, skacze z niego i… Jak w „Amelii”, spada na przechodzącego poniżej Shin’ichiego. Oczywiście oboje giną, ale trafiwszy do czegoś w rodzaju czyśćca, ze względu na wyjątkowe okoliczności, otrzymują swoistą drugą szansę. Na tydzień wrócą do świata żywych, zmuszeni przebywać blisko siebie. Przez ten czas mają zdecydować które z nich po upływie tego czasu umrze, a które wróci do życia. Wybór wydaje się prosty, ale samobójstwo pozwoliło Yuuki spojrzeć na swój los z innej perspektywy i teraz wcale nie ma zamiaru opuszczać tego świata. Skazani na własne towarzystwo, dzieląc ze sobą wszystko – łącznie z odczuciami – zaczynają poznawać się coraz bliżej. A wraz z tym, zaczyna także między nimi iskrzyć. Tylko czy w ich sytuacji rodzące się uczucie ma w ogóle sens? Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/02/half-half-kouji-seo.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 7 lat temu
Niesamowite opowieści pana Shiranui Kaoru Inai
Niesamowite opowieści pana Shiranui
Kaoru Inai
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2019/10/manga-tez-ksiazka-niesamowite-opowiesci.html Wiesz, że obok ciebie żyją duchy? „Niesamowite opowieści pana Shiranui” to dość stara manga. No dobra, pierwsze polskie wydanie jest z 2016 roku, zatem dwuletnia, ale w natłoku mang wydawanych na polskim rynku, ta jest już stara. Sięgnęłam po nią z czystej ciekawości, bo nie miałam jeszcze do czynienia z mangą gatunku horror, kryminał. Tytułowy pan Shiranui to włóczęga, który zwiedza Japonię. Jest stosunkowo niegroźny i wygląda na dość sympatycznego jegomościa, aczkolwiek za każdym razem jak kogoś spotyka prosi go o opowiedzenie historii nawiązującej do folkloru, bądź posłuchanie podobnej, którą on sam opowie. Jest oddanym słuchaczem, a każda kolejna opowieść, czy to przerażająca, czy lekka przynosi mu wielką radość. Manga ta jest jednotomówką, która zawiera w sobie siedem oddzielnych opowieści, niełączących się ze sobą. Jedyne co jest w nich stałe i niezmienne to pan Shiranui, który w każdej z nich bierze udział. Opowiada je, bądź wysłuchuje. W środku tego tomiku można znaleźć najprzeróżniejsze historie, z których każda sięga do korzeni kultury japońskiej. Co ciekawe, w mandze tej mamy uczucie zwątpienia, przerażenia, ale nie ma tutaj żadnej jawnej przemocy. Każda historia wciąga w swój świat i za każdym razem można poczuć dziwne ciarki na plecach, kiedy się ją kończy. Nie da się ukryć, że atmosfera grozy jest tutaj niemalże namacalna, a niepewność w jakiej Kaoru Inai trzyma czytelnika jest niepozorna, ale bardzo odczuwalna. Nie jestem w stanie opisać Wam bohaterów, gdyż ciągle się oni zmieniają, a sam Shiranui jest tutaj mało rozwinięty. Fabuła tej mangi skupia się na opowieściach, które są przekazywane z ust do ust, co też uważam za bardzo ciekawy zabieg. Gdybym miała ocenić bohaterów, to zdecydowanie mogę stwierdzić, że są przekonujący i bardzo szybko można im uwierzyć, we wszystko, co powiedzą. Może i jest to manga na jeden raz, ewentualnie na odświeżanie jej sobie co pięć, czy dziesięć lat, ale nie miałabym nic przeciwko, gdyby pojawiło się spod ołówka pani Inai więcej takich opowieści u nas. Schludna i przejrzysta kreska, może nie rozbudza wyobraźni, ale za to nie męczy wzroku i pozwala dokładnie przyjrzeć się demonom, czy innym istotom nadprzyrodzonym. Czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko, aczkolwiek to uważam, za minus, bo manga kończy się zdecydowanie za szybko. „Niesamowite opowieści pana Shiranui” to manga, która opowiada klasykę w nowoczesnym wydaniu. Historie potrafią zaskoczyć i zszokować, a atmosfera jest pełna napięcia podczas każdej kolejnej przygody. Jest to lekka manga, idealna na szybką podróż do pracy, albo do domu. Jestem też ciekawa, czy jako osoba, która nie przepada za horrorami, podczas czytania tej mangi w nocy odczułabym większy niepokój, niż za dnia, ale raczej długo będę dojrzewać do sięgnięcia po nią właśnie, kiedy niebo jest ciemne. Zatem jeżeli nie masz co ze sobą począć przez godzinkę, albo dwie i chcesz spróbować czegoś nowego, albo poczuć trochę strachu to historia pana Shiranui jest dla ciebie idealnym wyborem.
P2SO - awatar P2SO
ocenił na 7 6 lat temu
Gdy zakwitnie w nas miłość #4 Nio Nakatani
Gdy zakwitnie w nas miłość #4
Nio Nakatani
Nadal super i szybko się czyta. Na początku dowiadujemy się , że siostra Toko zginęła , gdy poszła po zakupy , a wcześniej grała z Toko , która pójdzie. Potem koleżanka Yuu oddaję im skończony scenariusz , a gdy Yuu i Toko go przeglądają i są blisko to Yuu odsuwa się tłumacząc się , że jest za gorąco i szybko odchodzi. I dowiadujemy się się , że w scenariuszu bohaterka ma amnezję i nie wie kim ma być , bo słyszy różne wersję siebie od innych i Yuu od razu zauważa , że to zupełnie jak Toko. Toko także to zauważa. Następnie mamy fajną scenkę , gdy Yuu mówi Toko , że zdaje się na Toko w kwestii nauczenia Jej i Toko się uśmiecha:) Potem mamy przydział ról i Toko gra główną postać , Yuu pielęgniarkę , a Sayaka ukochaną Toko i na koniec Toko ma być osobą , którą widzi właśnie ukochana , ale koleżance Yuu coś nie pasuję w tym zakończeniu. A Toko proponuję obóz i wszyscy się zgadzają , a chwilę później Toko i Yuu rozmawiają i Yuu żartuję , że obawia się , że Toko zrobi Jej coś na obozie ,a Toko speszona i obiecuję, że się powstrzyma:D Potem są wakacje i Sayaka spotyka dziewczynę , która złamała Jej serce i nagle pojawia się Toko i Sayaka się do Niej przytula i odchodzą i tu ciekawi wątek z tamtą dziewczyną , bo zrobiła minę jakby była zazdrosna. W międzyczasie Yuu nudzi się i ciągle myśli o Toko , ale nie ma odwagi zadzwonić. Później ojciec Toko mówi Jej , że nie musi być taka jak siostra , ale Ona protestuję i odchodzi , a następnie dzwoni do Yuu i rozmawiają , a Yuu się uśmiecha:) W końcu nadchodzi obóz i tu też się dzieję. Najpierw mamy wspólną kąpiel dziewczyn i Toko zerka na Yuu , a Yuu na Nią , a Sayaka na Toko , a potem wspólne spanie i każda myśli o czymś innym. Sayaka chcę dotknąć Toko , ale nie ma odwagi. Toko pragnie spojrzeć na Yuu , ale wie , że wtedy nie będzie mogła się powstrzymać, a Yuu się zastanawia czy Toko Jej dotknie , a na koniec cała trójka myśli o tym , że dobrze , że nie są we dwie:D Następnie pojawia się dawny znajomy siostry Toko i mówi Jej , że Jej siostra wcale nie była ideałem i , że zwalała całą pracę na innych i , że Toko nie jest do Niej podobna ,a Toko jest zszokowana i chce o tym zapomnieć wtulając się w Yuu , ale nie robi tego. Następnie mówi o wszystkim Sayako , a ta Ją pociesza , a Yuu ich obserwuję , a następnie próbuję się czegoś dowiedzieć , ale Sayako Jej nic nie mówi. A po obozie Yuu zaprasza Toko do siebie i Toko leży Jej na kolanach ,a potem całują się i leżą na łóżku , a Toko wtula się w Yuu i opowiada o siostrze i prosi Yuu by ta Jej nie pokochała , bo Ona sama siebie nienawidzi i nie chce kochać kogoś kto kocha to co Ona nienawidzi. A , gdy wraca do domu to Yuu Ją obserwuję i myśli o tym , że kocha Toko. A po powrocie do domu Yuu dzwoni do koleżanki i pyta czy mogą zmienić zakończenie tak by główna bohaterka nie musiała wybierać jakiejś wersji siebie , bo Yuu chcę by Toko się zmieniła. Na plus również dodatek , gdy obie się uczą i nagle Yuu przysypia ,a Toko przysuwa się bliżej by głowa Yuu oparła się o Nią , ale nagle Yuu się budzi i Toko jest rozczarowana:) Podobało mi się w tym tomie , ze Yuu w końcu dopuszcza do siebie to , że zakochała się w Toko. Jak również to , że Toko odkryła , że Jej siostra nie była taka idealna. I tak naprawdę to Toko jest lepszą przewodniczącą. Ciekawie też pokazano ojca Toko , który mówi Jej by nie była jak siostra. Choć zabrakło mi w tej scenie reakcji matki. W ogóle się nie odezwała i nie wiadomo czy też tak myśli czy może chcę by młodsza córka była jak starsza.
Marcin92 - awatar Marcin92
ocenił na 10 4 lata temu
Dar trzech króli Kumichi Yoshizuki
Dar trzech króli
Kumichi Yoshizuki
Historia o miłości dziewczyny patrzącej w gwiazdy i chłopaka z głową blisko ziemi, która za szybko się skończyła. Teraz, po 5 latach od jej śmierci Daichi wyrusza w wyprawę mającą przywołać ich zacierające się w jego pamięci wspólne wspomnienia. Nie wie, że będąca w niebie Akari zrobi wszystko by w końcu o niej zapomniał i żył dalej. "Dar..." to bardzo smutna i wzruszająca opowieść o stracie z którą trudno się pogodzić, gdy przysięga "na zawsze" staje się przekleństwem a nie błogosławieństwem. Obserwując wspomnienia bohaterów nagromadzone na przestrzeni całego ich życia, od dzieciństwa po studia, czytelnik coraz bardziej odczuwa rozpacz pary i siłę ich uczucia. Dla dobra drugiej osoby są gotowi ranić samych siebie. Jednak może ta wędrówka stanie się dla nich katharsis i pozwoli uwolnić się od żalów. By zrównoważyć ciężar historii manga zawiera też trochę humoru. Dodatkowo koncepcja zaświatów zaprezentowana przez autora jest bardzo interesująca. Według niej wartość duszy wzrasta w zależności ile o zmarłym mówi się po jego śmierci. Od tego zależy czy spędzisz wieczność w luksusach czy harując za grosze. Ta opowieść jest piękna treściowo i wizualnie. Mnie ujęły w szczególności kadry nocnego nieba, choć narysowane dość prosto, zachwycają i każą na dłużej zatrzymać się na stronie. https://bazgrolyokulturze.blogspot.com/2022/10/stosik-czerwcowo-lipcowy-2020.html https://www.instagram.com/p/CjnrpV2oAQq/
szarlotka - awatar szarlotka
oceniła na 8 3 lata temu
Acony Kei Toume
Acony
Kei Toume
„Nie starzeję się, nie muszę też spać ani jeść. Bo już jestem martwa” Im dłużej zajmuję się mangami, tym wyraźniej zauważam, jak trudno czasem ocenić, do jakiego gatunku w zasadzie należy dana pozycja. Niekiedy coś wydaje się horrorem, a po otwarciu okazuje się, że trochę nie do końca tak jest. Problem tego typu miałam w przypadku jednotomówki Waneko pod tytułem „Acony” (historia ta pierwotnie została wydana w trzech tomach pomiędzy 2009, a 2010 rokiem). Stworzona przez Kei Toume opowieść zawiera wprawdzie drobne elementy grozy, jednak skupia się głównie na komedii. Przeprowadzki z reguły nie są szczególnie przyjemne – szczególnie te wymuszone życiowymi zawirowaniami. Motomi Utsuki przenosi się do dziadka, gdy jego matka podejmuje się zagranicznej pracy wymagającej ciągłych zmian miejsca pobytu. Trzynastolatek od początku swojego przyjazdu zauważa dziwne i niezwykłe zjawiska związane z kilkudziesięcioletnim budynkiem. Zdaje się on żyć, przyciągać niezwykłych lokatorów, a także powodować paranormalne zjawiska w swojej okolicy. Chłopiec prędko poznaje Acony, swą rówieśniczkę, która twierdzi, że tak naprawdę jest martwa… Znajomość ta wciąga Motomiego w świat pełen niebywałych ludzi, duchów i zmiennokształtnych istot. Opowieść składa się z ponad pięciuset stron nieustannie przeplatających się perypetii bohaterów. Każda wprowadzana postać wnosi swą obecnością zupełnie nowe gagi, a im dalej, tym więcej humoru. Wprawdzie da się wyróżnić pewien główny wątek, jednak szczerze powiedziawszy… fabuła tak naprawdę dąży donikąd. Liczą się tylko coraz to nowsze przygody w nawiedzonej rezydencji. Ot takie „okruchy życia”, które mają być niezobowiązującą lekturą. Manga nie sili się na zmuszanie do żadnych przemyśleń, zapewnia wyłącznie rozrywkę. W pewien sposób może nasunąć również skojarzenie z „Rodziną Addamsów”, lecz niezaprzeczalnie autorka rzadziej i mniej odważnie sięga po elementy grozy niż historia najsłynniejszej gotyckiej rodziny. Między innymi z tego powodu przygody Acony zdecydowanie nadają się dla młodzieży, którą może zafascynować pokraczny świat pełen fantastycznych istot. Wykorzystana kreska jest przyjemna dla oka, bohaterowie silnie przyciągają uwagę swymi nieszablonowymi projektami postaci (Aozaemon Numata wprost skradł moje serce!). Niektóre plansze w ciekawy sposób bawią się przestrzenią, całkowicie zmieniając jej wymiary, co zdecydowanie urozmaica dość jednolitą scenerię budynku. Zdziwiła mnie bardzo liczba kolorowych ilustracji! Jest ich ponad dwadzieścia i to raczej rekord w mojej dotychczasowej przygodzie z japońskimi komiksami. Nie czuję za to zadowolona z okładki kryjącej się pod obwolutą… Wypada ona zupełnie nieciekawie w porównaniu z kolorową „nakładką”. Nie znajduję się w szczególnie korzystnej pozycji, by ocenić tę mangę. „Acony” to dobra pozycja, jednak zupełnie nie należę do grupy docelowej, do której jest ona kierowana. Sprawę pogarsza fakt, że jednak szukałam horroru lub przynajmniej odrobinę mrocznej komedii z mocno zaakcentowanymi elementami grozy. Dostałam zabawną opowieść, fakt. Jednak duchy czy jakiekolwiek okołofantastyczne elementy są tu wyłącznie tłem kolejnych zwariowanych przygód, przez co czuję delikatny zawód. Mimo tego przyznaję jej ocenę 6/10 – przy czym, gdybym była trochę młodsza lub gustowała w innych gatunkach… Najpewniej odebrałabym ją zupełnie inaczej i po prostu lepiej.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Miłość wśród kwiatów wiśni #1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miłość wśród kwiatów wiśni #1