Majsterka

Okładka książki Majsterka
Paul Harding Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Don Kichot i Sancho Pansa literatura piękna
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Don Kichot i Sancho Pansa
Tytuł oryginału:
Tinkers
Data wydania:
2015-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-01
Data 1. wydania:
2009-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328015845
Tłumacz:
Maciej Nowak-Kreyer
Inne
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Majsterka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Majsterka

Średnia ocen
6,0 / 10
136 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1117
571

Na półkach:

Przepiękna, wzruszająca, współczesna książka o mężczyznach, ojcu, synu, ich życiu, ich odchodzeniu. W pełni zasłużony Pulitzer. Dobrze się czyta. Książka "poetyczna", wymaga wrażliwości. Zapada w pamięci. Chcącym poobcować z wielką współczesną literaturą polecam.

Przepiękna, wzruszająca, współczesna książka o mężczyznach, ojcu, synu, ich życiu, ich odchodzeniu. W pełni zasłużony Pulitzer. Dobrze się czyta. Książka "poetyczna", wymaga wrażliwości. Zapada w pamięci. Chcącym poobcować z wielką współczesną literaturą polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

436 użytkowników ma tytuł Majsterka na półkach głównych
  • 254
  • 176
  • 6
81 użytkowników ma tytuł Majsterka na półkach dodatkowych
  • 56
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Majsterka

Inne książki autora

Okładka książki Indie południowe Michael Benanav, Abigail Blasi, Paul Harding, Trent Holden, Daniel McCrohan, Isabella Noble, John Noble, Sarina Singh, Iain Stewart
Ocena 0,0
Indie południowe Michael Benanav, Abigail Blasi, Paul Harding, Trent Holden, Daniel McCrohan, Isabella Noble, John Noble, Sarina Singh, Iain Stewart
Okładka książki Melbourne i Wiktoria. Przewodnik Lonely Planet Jayne D'Arcy, Paul Harding, Donna Wheeler
Ocena 0,0
Melbourne i Wiktoria. Przewodnik Lonely Planet Jayne D'Arcy, Paul Harding, Donna Wheeler
Paul Harding
Paul Harding
Paul Harding has an MFA from the Iowa Writers' Workshop. He has taught writing at Harvard and The University of Iowa. He lives near Boston with his wife and two sons. This is his first novel.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klaśnięcie jednej dłoni Richard Flanagan
Klaśnięcie jednej dłoni
Richard Flanagan
Cyt.: „Mógłby płakać, ale wierzył, że łzy są dla żywych tym samym, czym kwiaty dla zmarłych: dowodem na daremność uczuć.” Richard Flanagan, „Klaśniecie jednej dłoni” „Klaśnięcie jednej dłoni” to wydana w 1997 roku, trzy lata po prozatorskim debiucie jakim była „Śmierć przewodnika rzecznego” powieść Richarda Flanagana, późniejszego zdobywcy Nagrody Bookera. Te dwie pierwsze powieści w dorobku australijskiego pisarza zostały uznane za jeden z najbardziej zaskakujących i efektownych debiutów australijskiego pisarstwa. „Klaśnięcie jednej dłoni” sprzedało się w Australii w ponad 150 tys. nakładzie. Już w tych pierwszych powieściach Australijczyka widać niezwykłą dojrzałość i wielki talent. „Klaśnięcie jednej dłoni” to opowieść o powojennych europejskich uchodźcach dla których Australia miała się stać ziemią obiecaną. Miała być nowym początkiem, nowym otwarciem życiowego rozdziału dla powojennych tułaczy: Polaków, Niemców, Litwinów, Czechów, Włochów, Słoweńców czy Serbów. A czym się stała? Słoweńskie małżeństwo uchodźców, Maria i Bojan Buloh ze swoją trzyletnią córką Sonią, po długiej tułaczce, trafiają do niewielkiej, zagubionej gdzieś w ostępach Tasmanii osady, w której Bojan dostaje pracę przy budowie zapory wodnej. Pewnego wieczoru 1954 roku, podczas szalejącej śnieżycy Maria wychodzi z domu zostawiając w nim córkę i już nigdy do niego nie wraca. Tak zaczyna się ta niezwykła i przepełniona smutkiem powieść. Próba budowania życia na nowo na gruzach poprzedniego, gdy okazuje się, że ten kraj który miał stać się dla wielu nowym początkiem wcale takim się nie stał. To życie na końcu świata staje się przekleństwem przed którym uciekali. Brak perspektyw, wykluczenie, alkohol, przemoc i praca ponad siły. To jednocześnie niezwykły zapis relacji ojca z córką, pełnej przemocy, braku miłości i zrozumienia. Nielinearna konstrukcja powieści rozpisana na kilka głosów, którą zaproponował Richard Flanagan zmusza czytelnika aby z odkrywanych fragmentów i wydarzeń spróbował wejrzeć w te rodzinne historie, poznając ich tło i motywy. To świetna powieść o trudnych relacjach rodzinnych, o wydarzeniach, które definiują naszą przyszłość, o próbie poszukiwania swojego miejsca na świecie, o potrzebie akceptacji, rozmowy i miłości ale i o ogromnej sile, jaką niesie za sobą wybaczenie. Smutna i przygnębiająca. Kolejna znakomita powieść Richarda Flanagana.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Neuland Eshkol Nevo
Neuland
Eshkol Nevo
1939 rok, Warszawa. Młodziutka Lili ulega fascynacji syjonizmem, dzięki czemu na chwilę przed wybuchem wojny udaje jej się dotrzeć do Palestyny. Rok 2006, Tel Awiw. Wnuczka Lili, Inbar porzuca swoje dotychczasowe skomplikowane życie, by przeżyć przygodę w Ameryce Południowej i tam odnaleźć siebie. Los sprawia, że natrafia ona na Doriego, trzydziestokilkuletniego jerozolimskiego nauczyciela historii, który w Peru poszukuje zaginionego ojca. Ibar dołącza do niego z potrzeby serca, nie zdając sobie sprawy z tego, jak szybko Dori stanie się dla niej najważniejszy. Ta historia miłosna nie jest typowa, nie jest obliczona na dzisiejsze czasy, dlatego nie ma w niej pośpiechu, miałkości, natłoku słów, epatowania erotyzmem. Jest subtelna gra spojrzeń, czytanie gestów, rozumienie się bez słów, tęsknota z dotykiem drugiej osoby, hamowana jednak przez poczucie winy (bo w Izraelu zostali partnerzy obojga). I choć historia tych obojga jest mi najbliższa, to nie jest ona jedynym tematem książki. Autor jest bezlitosny w opisywaniu współczesnego Izraela, nękanego bombami, z ciągłymi mobilizacjami do wojska, pełnego polityki i wspomnień o Shoah. Młodzi ludzie po odbyciu zasadniczej obowiązkowej służby wojskowej uciekają z kraju, włóczą się po świecie, szukają wrażeń, które w jakiś sposób odwrócą ich myśli od tego co przeżyli w wojsku. Szukając ojca Dori wielokrotnie natyka się takich weteranów, patrzy na ich wybory życiowe i plany na przyszłość. Wszyscy szukają własnego miejsca na ziemi, pragną odkryć własną tożsamość. Neuland to powieść drogi, która jest środkiem do pokazania tego, jak wiele odcieni mają ludzkie losy. Niezwykła historia Maniego (poszukiwany ojciec), który po śmierci żony nie potrafi się otrząsnąć z bólu i cierpienia, poruszająca relacja Doriego i jego małego synka, pionierskie losy babci Lili, tragiczna historia rodzinna Inbar, a także bardzo ważne w książce motywy Żyda Wiecznego Tułacza oraz rozprawienie się z ideą syjonizmu. Tak wiele tematów złączył autor, tak wiele słów które cisną mi się na usta, próbując opisać fabułę, ale są zbyt słabe, by dać wyraz temu, co przedstawił Nevo. I choć dla mnie najpiękniejsza jest tu historia o miłości, która spada jak grom z jasnego nieba, to doceniam też wątki dotyczące izraelskiego spojrzenia na syjonizm, czy też ten opisujący rodzinne kryzysy i brak zrozumienia na linii rodzic - dziecko. Dużo treści, wiele wątków, ale wszystkie znakomicie połączone, spójne i ciekawe. buchbuchbicher.blogspot.com
BuchBuch - awatar BuchBuch
ocenił na 8 7 lat temu
Czy miałaś kiedyś rodzinę? Bill Clegg
Czy miałaś kiedyś rodzinę?
Bill Clegg
Rodzina to źródło szczęścia czy nieustannych nieporozumień i bólu? Bill Clegg przygląda się rodzinie właśnie, powołując do życia różnorodne przykłady. Historie opowiadane przez kolejnych narratorów dotyczą przyczyn i skutków pewnego pożaru, który wybuchł w domu June. W pożarze zginęło czworo ludzi, a ci, którzy przeżyli, sprawiają wrażenie zamrożonych. Cierpią w ciszy, rozważają przeszłość, szukają przyczyn dawnych konfliktów. Minione sprzeczki, złe słowa bolą, niewłaściwe wybory nie dadzą się już naprawić: "Nigdy nie zwracamy uwagi na to , co trzeba [...] póki nie jest za późno". O swoim życiu opowiadają nie tylko członkowie rodzin nieżyjących, ale tez inni - sąsiedzi, znajomi i przypadkowi ludzie, którzy zetknęli się z matką nieżyjącej panny młodej. Plotkarze w miasteczku wiedzą swoje, ale prawda powoli wyłania się z okruchów wspomnień. O tym też jest ta powieść, że często się mylimy myśląc o ludziach różne rzeczy. To książka o sile i bezpieczeństwie miłości, o dobrych i złych wyborach między rozmaitymi potrzebami, o chaosie i przypadkowości wydarzeń, o brutalności świata, o trudach dorastania w skomplikowanym świecie, o nieumiejętności rozpoznawania własnych uczuć we właściwym czasie, o skomplikowanych relacjach między rodzicami i dziećmi, między kochankami czy w małżeństwie. Do głosu dochodzą też uprzedzenia rasowe, naiwność i podejrzliwość, nieufność i strach przed plotkami, ale też prawość i uczciwość, życzliwość, odwaga, współczucie. Bohaterowie zastanawiają się nad pytaniami, dlaczego niektóre decyzje tak trudno podjąć, choć z perspektywy czasu wydają się być oczywiste, dlaczego dopiero trauma pozwala na dostrzeżenie najważniejszych rzeczy w życiu?
Anna - awatar Anna
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Anglicy na pokładzie Matthew Kneale
Anglicy na pokładzie
Matthew Kneale
„Anglicy na pokładzie” to jedna z tych książek, które wciągają od pierwszej strony i nie pozwalają się oderwać aż do samego końca. To prawdziwa perła współczesnej literatury, w której historia, przygoda i doskonałe pióro autora splatają się w zachwycającą całość. To, co najbardziej urzeka w tej powieści, to niezwykły styl narracji – plastyczny, dynamiczny i jednocześnie pełen literackiej finezji. Autor z wyjątkową lekkością prowadzi czytelnika przez meandry fabuły, kreśląc fascynujący świat XIX-wiecznych podróży morskich i wielkich ambicji. Język jest bogaty, ale nieprzytłaczający, co sprawia, że historia pochłania nas bez reszty. Nie sposób też nie docenić wspaniale sportretowanych bohaterów – pełnych życia, autentycznych, wyrazistych. Każda postać, nawet drugoplanowa, została obdarzona unikalnym charakterem, dzięki czemu mamy wrażenie, jakbyśmy sami podróżowali wraz z nimi. Ich losy przejmują i intrygują, a relacje między nimi budują emocjonalne napięcie, które nieustannie napędza akcję. Fabuła książki to prawdziwy majstersztyk – pełna zwrotów akcji, intryg i dramatycznych momentów, które trzymają w napięciu do ostatnich stron. To opowieść nie tylko o wielkiej podróży, ale także o ludzkich ambicjach, marzeniach i walce z przeciwnościami losu. Na uwagę zasługuje również przepięknie przedstawiony kontekst historyczny. Autor z niezwykłą dbałością o detale oddaje realia epoki – zarówno jeśli chodzi o technologię żeglugi, społeczne konwenanse, jak i ducha przygody, który napędzał XIX-wiecznych odkrywców. Nie jest to sucha lekcja historii, lecz pełna emocji podróż w czasie, która pozwala zanurzyć się w tamtym świecie i doświadczyć go niemal na własnej skórze. Podsumowując, „Anglicy na pokładzie” to książka, którą czyta się jednym tchem. To fascynująca opowieść, w której znakomita narracja, doskonale wykreowani bohaterowie i wartka akcja tworzą literacką ucztę dla każdego miłośnika świetnej prozy. Gorąco polecam – to jedna z tych powieści, które na długo zostają w pamięci!
lis_bagienny - awatar lis_bagienny
ocenił na 9 1 rok temu
Willa Triste Patrick Modiano
Willa Triste
Patrick Modiano
Do powieści Patricka Modiano bardzo pasowałby tytuł „W poszukiwaniu straconego czasu”, bo czuć w niej ducha Prousta zarówno w stylu, jak i podejmowanym temacie. Wyrażenie, które znalazło się w formule wyjaśniającej wyróżnienie tego autora literacką nagrodą Nobla najlepiej opisuje tę powieść- „kunszt pamiętania”. „Willa Triste” to bardzo intymna i niespiesznie tocząca się historia rodząca się ze wspomnień mężczyzny, który w latach 50. XX wieku przeżył fascynację tajemniczą Yvonne. Związek był krótki, ale intensywny. Jednak relacja bohatera jest szczątkowa, urywana, pełna luk, pomyłek lub zacierających się już w pamięci faktów. To co zapamiętał Victor to ułamki tamtego upalnego lata: dźwięki, zapachy, fragmenty obrazów. Na stałe i trwale zapisały się za to emocje- intensywne, silne, namiętne. Według mnie jest to literacka impresja o fenomenie ludzkiej pamięci, która działa w sposób zadziwiający. Przechowuje szczątki wspomnień, które odtwarzane po latach składają się w piękną imaginację. Dlatego o samej Yvonne wiemy niewiele. Jej wygląd nie uległ zapomnieniu, bo zachowały się trzy fotografie. Jednakże nie wiemy, kim była naprawdę, gdzie jest dzisiaj i przede wszystkim, dlaczego nagle zniknęła z życia Victora. Jej postać utkana jest z bardzo cienkiej nici, wydaje się być wręcz efemeryczna, nieuchwytna. To młoda kobieta (choć starsza od wielbiącego ją Victora), która żyje chwilą i wycofuje się wtedy, gdy trafia jej się szansa na zaistnienie w świecie. Znika z życia bohatera, pozostawiając po sobie wiele pytań, żalu, tajemnic. Tak jakby nie potrafiła wejść w prawdziwą rzeczywistość, bo wówczas utraciłaby swoją zagadkowość. W całej historii wyczuwa się nostalgię bohatera za czasem dawno minionym. Yvonne zapisała się w jego pamięci jako ta, która wprowadziła go w świat namiętności, szalonych imprez, wyuzdanych zabaw i dekadenckich rozrywek. Okres spędzony w jej towarzystwie wspomina jako czas zachłannego korzystania z życia, oderwania od prawdziwego funkcjonowania w społeczeństwie, efektowną pauzę w ustabilizowanym życiu. Może to dlatego nigdy nie próbował odnaleźć dawnej kochanki? Bo kto wie, kim by się okazała, gdyby zastał ją w jej prawdziwym życiu? Książka urzeka pięknym językiem, w którym czas teraźniejszy miesza się z przeszłym, a uwaga narratora skupia się często na detalach, ulotnych wrażeniach. Poetyckie to wszystko i tworzy niepowtarzalny klimat smutku i przemijania. Zauważalne są inspiracje prozą Manna i wspomnianego wcześniej Prousta. To naprawdę wyjątkowa pozycja, choć nie sądzę by spodobała się miłośnikom powieści z akcją. Raczej dla kontemplatorów.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 9 3 lata temu

Cytaty z książki Majsterka

Więcej
Paul Harding Majsterka Zobacz więcej
Paul Harding Majsterka Zobacz więcej
Więcej