Lawina

Okładka książki Lawina
Jack Drummond Wydawnictwo: Klub dla Ciebie kryminał, sensacja, thriller
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Avalanche
Data wydania:
2011-01-18
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-18
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788325803926
Tłumacz:
Jerzy Chociłowski
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lawina w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Lawina

Średnia ocen
6,1 / 10
59 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
330
2

Na półkach:

Mi się ta książka naprawdę podobała. I może głównie dlatego, że nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań. Wzięłam jako zwykłe czytało do wanny i się wciągnąłem.
Natomiast, mogę zrozumieć niskie oceny, bo jeśli ktoś ma nadzieję na thriller, a do tego przeczyta opis z tyłu książki, to z całą pewnością się rozczaruje. Opis nie ma nic, ale to nic wspólnego z fabułą. Mam wrażenie, że napisała go osoba, która w ogóle tej książki nie przeczytała. No i nie jest to również thriller. Nie potrafię też zrozumieć dlaczego w książce jest bardzo, bardzo dużo wstawek w języku francuskim, które w ogóle nie zostały przetłumaczone. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Nie wiem czy te problemy z odbiorem książki nie są z winy wydawcy albo tłumacza. Natomiast autorowi mogę zarzucić tylko przeładowaną końcówkę książki - te kilkanaście stron przed epilogiem mogły się nie wydarzyć. Ogólnie polecam.

Mi się ta książka naprawdę podobała. I może głównie dlatego, że nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań. Wzięłam jako zwykłe czytało do wanny i się wciągnąłem.
Natomiast, mogę zrozumieć niskie oceny, bo jeśli ktoś ma nadzieję na thriller, a do tego przeczyta opis z tyłu książki, to z całą pewnością się rozczaruje. Opis nie ma nic, ale to nic wspólnego z fabułą. Mam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

132 użytkowników ma tytuł Lawina na półkach głównych
  • 79
  • 52
  • 1
47 użytkowników ma tytuł Lawina na półkach dodatkowych
  • 37
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarny przypływ Andrew Gross
Czarny przypływ
Andrew Gross
Dobra książka. Całkiem niezła historia. Dobrze i wciągająco opowiedziana. Czarny przypływ to historia przemyślana, zaskakująca z bohaterami żywymi – z krwi i kości. Owszem, czasami można było zastanowić się nad prawdopodobieństwem wydarzeń, niemal nierealnymi powiązaniami, wydarzeniami, które mogły zdarzyć się tylko tu i teraz, jednak w żaden sposób nie psuje to odbioru książki. Powiedziałabym, że niekiedy jest zbyt szybko, aby tracić czas na zastanawianie się nad takimi sprawkami. Wybuch dworcu kolejowym Grand Central w Nowym Jorku daje początek historii o miłości, pożądaniu, pieniądzach, a także o braku umiejętności radzenia sobie z problemami. Pokazuje jaki wpływ na życie mają niewyjaśnione sprawy, jak zmieniają nas traumatyczne wydarzenia i że niewiedza jest jedną z najgorszych rzeczy jakie mogą się nam przytrafić. Główny bohater nadaje się znakomicie do polubienia. Z całkiem sporym bagażem przeszłości mierzy się z każdym kolejnym dniem. Mocno trzymam kciuki, aby przyszłość okazała się dla niego lepsza, bardziej szczęśliwa. Spodobała mi się historia i sposób jej przedstawienia i dlatego bardzo ciekawa jestem kolejnych części tego cyklu. Obiecuję sobie po nich sporo literacko-kryminalnej przyjemności czytelniczej. Polecam, myślę, że to pozycja dla osób ceniących kryminały z wartką akcją, pomieszane z wątkami obyczajowymi i romantycznym, w których czasami lepiej przymknąć oko niż czepiać się wszystkiego i wszystkich.
katala - awatar katala
oceniła na 7 5 lat temu
Trzy tygodnie na pożegnanie C.J. Box
Trzy tygodnie na pożegnanie
C.J. Box
Nie lubię zbyt długich wstępów, tutaj autor postanowił w ogóle z niego zrezygnować i przejść do akcji. Wydawało mi się to dziwne, od razu zarzuciłam książce że dalej też będzie napisana w dziwnym stylu, jednak później zmieniłam zdanie. Na początku nie wciągnęła, z czasem jednak zauważyłam że ciężko mi się oderwać. Historia wzruszyła mnie, myślę że fakt iż sama mam syna w podobnym wieku dodatkowo na to zadziałał. Czytałam z wielkim przejęciem współczuąc rodzicą małej Angeliny. Mimo że jeśli chodzi o samo funkcjonowanie dziecka o które mogłabym się przyczepić na przykład w sytulacji kiedy rodzina się wybrała w kilkunastoma godzinna podróż dla mnie było to nie do pomyślenia że wzięli ze sobą córkę. Do tego było opisane jak krzyczeli w środku nocy w aucie co wydaje mi się nie realne przy dziecku. Po za tą było jeszcze kilka sytulacji, które rzuciły mi się w oczy, do tego szeroki wachlarz postaci w których można było się pogubić, ale myślę że można na to przymknąć oko, bo sama książka jako dzieło jest dobra. Ma krótkie rozdziały, a w nich częste pauzy żeby się skupić dodatkowo niecodzienny pomysł i fajne wykonanie. Bardzo się cieszę że moglam ją kupić i przeczytać. :) Na koniec mogę dodać że bardzo polubiłam postać wujka Jereta i jego tekst: No więc zadzwoniłem i w słuchawce usłyszałem taką nagraną informację: "Język angielski, wciśnij jeden, espanol, wciśnij dwa". I to się działo w Helenie, w Montanie chłopcy! No więc wkurzyłem się jak cholera, pojechałem do nich i zlikwidowałem konto, a kiedy kierownik spytał mnie dlaczego, powiedziałem: "Język angielski, wciśnij jeden, espanol, wciśnij dwa, ty mały kutasie". PS: Nie uważam żeby autor podobnie pisał do Cobena. Bo książki Cobena są nudne.
Isia - awatar Isia
oceniła na 8 5 lat temu
Niewinny  Hosp David
Niewinny
Hosp David
Thriller sądowy jako podgatunek powieści sensacynej mógł się narodzic i rozwinąć tylko w anglosaskich, w którym obowiązuje precedensowy porządek prawny. Dzięki temu, a także dzięki instytucji ławy przysięgłych, i przede wszystkim dzięki temu, że sąd jest instytucją ważącą i oceniającą argumenty stron (obrony i prokuratowa) a nie dążącą do ustaolenia prawdy materialnej, możliwe jest tworzenie pola do snucia dynamicznej fabuły kryminalnej. W naszym porządku prawnym, i nie mam na myśli specyficznej obecnej sytuacji politycznej, takie warunki nie istnieją. Dlatego też nie znam dobrze napisanego polskego thrillera sądowego. Niezależnie od powyzszych uwarunkowań, poprowadzenie zajmujacej intrygi sądowej jest poważnym wyzwaniem dla każdego pisarza tego gatunku. I większość autorów nie zdaje pozytywnie egzaminu pogodzenia wymogów kryminału ze znajomością prawa i procedur sądowych. David Hosp w powieści "Niewinny" większości pułapek gatunku uniknął, niemniej swoją książką mnie nie zachwycił. Być może, powtarzam, dlatego, że przeciętny polski czytelnik nie zna zawiłości prawa i procedur systemu prawnego USA, a wykrzesać napięcie z dość nudnego w sumie opisu rozprawy sądowej jest zadaniem arcytrudnym. Tym, co ratuje powieść jest zaskakujące, nieoczekiwane zakończenie, gdyż okazuje się, możliwe w systemie anglosaskim jest takie rozstrzygnięcie, gdy uniewinnia się oskarżonego i nie skazuje nikogo innego za popełnione przestepstwo, ponieważ wystarczy podważyć argumenty oskarżenia. Bez konieczności ustalenia prawdy. W przypadku powieści "Niewinny" mamy do czynienia z intrygą, polegającą na tym, że ślady DNA pozostawione przez mordercę są tożsame ze śladami DNA brata mordercy (nie wnikam w rozważania, czy jest to naukowo wiarygodne, sądzę, że raczej nie). Konkluzja: powieść może ciekawa. Ale mnie nie przekonała.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na 6 5 lat temu
18 sekund George D. Shuman
18 sekund
George D. Shuman
Po tej książce spodziewałam się jednak trochę czegoś innego . Myślałam że słynna Sherry Moore będzie kimś kto pomaga policji w rozwiązaniu spraw wobec których wszystkie inne dostępne środki okazały się niewystarczające . Jednym zdaniem mówiąc , spraw beznadziejnych . Rzeczywiście tak się dzieje , z tym że Sherry pomaga przy jednej sprawie za to dość rozległej , obejmującej wiele osób i wiele lat . Natomiast inne sprawy z jej udziałem są tylko wzmiankowane . Wracając do powieści '' 18 sekund '' George'a D. Shumana należało by przybliżyć postać Sherry , mimo że wbrew opisowi , nie jest to postać główna , to jednak jej dokonania na potrzeby śledztwa są specyficzne i nad wyraz przydatne . Panna Moore jest osobą niewidomą . Nie urodziła się taka , jej ślepota została spowodowana pewnego rodzaju wypadkiem który miał miejsce kiedy dziewczynka miała kilka lat . Jednak , jak można mniemać w zamian utraty wzroku Sherry zyskała pewien niewiarygodny wprost dar . Potrafi , wziąwszy nieboszczyka za dłoń , '' zobaczyć '' to co on widział przez ostatnie osiemnaście sekund swego życia . Dokładnie tak jak by patrzyła jego oczami . W książce precyzyjnie jest opisane jak to się stało że kobieta zyskała po wypadku takie '' umiejętności '' oraz to w jaki sposób się w ogóle o nich dowiedziała , w końcu nie codziennie trzyma się za dłoń trupa . Sherry jest sierotą , wychowała się w sierocińcu . Nie zna swojej rodziny i w życiu dorosłym też rodziny nie założyła . Mieszka sama i żyje sama , posiadając jedynie kilku za to bardzo wiernych przyjaciół . Sprawa przy której niewidoma obecnie pomaga jest mocno zagmatwana . Oto z premedytacją zabita strzałami z pistoletu zostaje kierowniczka luksusowego butiku z ciuchami . Przykładna pracownica , wspaniała żona i kochająca matka swoim dzieciom . Zdająca się nie mieć żadnych wrogów . Kto więc i dlaczego coś takiego zrobił ? W miarę postępowania śledztwa okazuje się że kilka dni wcześniej zginął ojciec owej kierowniczki . Ot , zwykły wypadek , staruszek spadł ze schodów w domu opieki . Ale czy rzeczywiście był to wypadek . Czy może planowane działanie jakiegoś psychola ? Okazuje się że jednak psychol i to taki który nie ma już nic do stracenia , gdyż ma raka z przerzutami i długo nie pożyje . Ale dlaczego zabija właśnie te osoby ? Czy coś mu zawiniły ? czy w ogóle się znają ? Pytań jest bardzo wiele , śledztwo rozciągnięte na kilka miejsc i wiele ludzi . Książka bardzo mi się podobała mimo że to nie do końca było to czego się spodziewałam , a jeszcze większe mam uznanie , gdyż jak czytam , jest to debiut . Moim zdaniem , bardzo dobry . Niczego tu nie ma ani za mało ani za dużo . Wątki obyczajowe dotyczące na przykład śledczych , czy panny Sherry Moore ciekawe i wciągające , lecz nienachalne i w odpowiedniej ilości . Książka wydana w 2008 roku , szkoda że w Polsce niczego więcej po polsku przeczytać nie można , z tego co piszą na innych stronach w serii z Sherry Moore powstały jeszcze trzy powieści . Ogólnie książkę polecam , jeden z lepszych thrillerów jakie czytałam .
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na 7 8 lat temu
Ostatni dyżur Paul Carson
Ostatni dyżur
Paul Carson
Ponieważ lubię thrillery medyczne, więc nie mogłem odpuścić sobie Paula Carsona. Na pierwszy ogień poszedł "Ostatni dyżur" i mogę napisać, że schemat powieści niemal całkowicie podobny jest do wielu thrillerów medycznych największego mistrza tego gatunku - Robina Cooka czy niektórych powieści Michaela Palmera. Tutaj też mamy młodego, niezwykle zdolnego i ambitnego lekarza, który kosztem wielu wyrzeczeń osiąga lukratywne stanowisko w renomowanym szpitalu. Jednak awans okupiony jest niezwykle ciężką pracą, brakiem czasu na cokolwiek, przez co najwięcej cierpi rodzina i ogromnym stresem. No i intryga. Potężny koncern farmaceutyczny chcąc wypromować swój nowy lek zabiega o pozytywne opinie największych kardiochirurgów. Nasz bohater - Jack Hunt - jest jednak wrogiem wszelkich tego typu działań i nie zgadza się na spotkania z ludźmi koncernu. Ci jednak nie dają za wygraną i rujnują życie naszego bohatera. Zniesławiony i pozbawiony pracy Jack rozpoczyna samotną walkę o przywrócenie dobrego imienia... Klasyka jak u Cooka, jednak styl i sposób konstrukcji tej powieści nieco odbiega od mistrza. Nie mniej jednak Carsonowi udało się napisać naprawdę dobry thriller, który trzyma w napięciu, z wartką akcją nie pozbawioną zaskakujących zwrotów i niezwykle dramatycznych momentów. Zakończenie i rozwiązanie intrygi to kompletne zaskoczenie, które w moim odczuciu nie do końca pasowało do całości powieści. Kilka zdań wyjaśnienia na koniec nie do końca mnie przekonało. Ale co tam - powieść naprawdę dobra! Polecam gorąco!
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na 7 7 lat temu
Londyński Bulwar Ken Bruen
Londyński Bulwar
Ken Bruen
"Styl prozy Bruena jest zabójczy jak kula w łeb i zazdrości mu go wielu pisarzy gatunku noir" – przeczytałam na okładce, która postaciami znanych aktorów przyciągnęła moją uwagę. Chociaż to większa zasługa Keiry Knightley, której grę uwielbiam niż Colina Farrella. Użycie słowa „noir”, w tym słownym wabiku zamiast „czarny” oraz wykorzystanie kadru z filmu zrealizowanego na podstawie tego kryminału, zamiast tradycyjnej grafiki komputerowej, w moim przypadku, było bardzo dobrym sposobem na skuszenie mnie do jego przeczytania. Nic tak mnie nie odstrasza, jak krzyk – Czarny kryminał w stylu Chandlera! To zostawiam koneserom powieści z atmosferą trącącą myszką. Ja lubię oglądać w kryminałach współczesne mi czasy i jego problemy, a jeśli jeszcze pisarz potrafi klasyczną kanwę gatunku ubrać w bliską mi współczesność, to wiem, że przede mną kilka godzin dobrej rozrywki. Ken Bruen potrafi robić to świetnie i słowa zazdrości wyrażone na okładce, nie są bezpodstawne. Był więc w tej powieści główny bohater, Mitchell, skłócony z całym światem, który właśnie opuścił po trzech latach więzienie, tracąc w nim "czas współczucie i zdolność dziwienia się", w zamian zyskując pewność, że musi "zmobilizować wszystkie siły, by tam nie wrócić". W tym postanowieniu miał przed sobą najprzebieglejszego przeciwnika – życie, które ustawicznie i niestrudzenie, w postaci dawnych „przyjaciół”, przypominało mu gorzką, ale prawdziwą myśl – "Wszystkie problemy człowieka biorą się stąd, że nie potrafi siedzieć w pokoju i nic nie robić". Efekt walki o życiowy wniosek był taki, że w kilkanaście godzin po odzyskaniu wolności w kieszeniach miał "heroinę, pistolet i pół paczki kokainy", a w głowie jasne przekonanie – "Czegóż więcej można pragnąć nocą w Londynie?" Był w tej opowieści obraz otaczającej Mitcha brutalnej rzeczywistości londyńskiego świata przestępczego walczącego o wpływy, o władzę i pieniądze z handlu narkotykami i seksem oraz z wymuszania haraczy. Pełnego upalonej, nudzącej się młodzieży, dla której jedyne przerywniki w tym ciągu bezcelowego życia to "więzienie aborcja samobójstwo". Był też policjant, który wpadał prewencyjnie do Mitcha na irytujące zapoznawczo-rozpoznawcze pogawędki. Był również, oprócz biedy londyńskich dzielnic pełnych nielegalnych imigrantów, blichtr londyńskiego bulwaru i majętnych ludzi, u których Mitch w mocnym postanowieniu nowego życia z dala od kłopotów, zatrudnił się jako człowiek od wszelkiego rodzaju domowych napraw i konserwacji. Była też femme fatale. Bogata, podstarzała aktorka, o zapomnianej sławie, ale z bardzo dobrze utrzymanym ciałem, u której Mitch znalazł pracę i wbrew rozumowi, ale nie wbrew ciału, zawsze ciepłe łóżko. Była także nieprzewidywalna intryga wciągająca od pierwszej strony i proroczego zdania – "To, co ci się zdaje nieważnym, odosobnionym incydentem, uruchamia ciąg zdarzeń, jakiego nigdy byś się nie spodziewał. Jesteś przekonany, że dokonujesz jakichś wyborów, a tymczasem dopasowujesz tylko elementy z góry określonej całości". Mitch dokonywał wyborów, a ja skwapliwie układałam mozaikę ich efektów działania, łudząc się, że będę sprytniejsza i przebieglejsza od autora. Nic z tego! Finał wydarzeń zaskoczył mnie tak samo, jak Mitcha. I były oczywiście dialogi ociekające złośliwą ironią, a właściwie, gdyby pominąć niewiele scen opisowych i komentarze sytuacji (też zresztą ironiczne), zostałby jeden wielki dialog, w którym gęstość cynizmu przypadająca na jedno zdanie przyklejała mi podczas czytania mimowolny półuśmiech na twarzy. Miałam poważne podstawy do obaw, że mi tak zostanie i zacznę gadać jak Mitch! Wszystkie te cechy klasycznego, czarnego kryminału, ubrane w realia moich czasów stworzyły celny, bezlitosny, przerażający, bolesny, miażdżący i niestety bardzo realny obraz współczesnego Londynu. Autor posunął się dalej w tej projekcji. Przewrotnie zasugerował, że po zamknięciu książki, przedstawiony przez niego fikcyjny świat nie zniknie. Będzie trwał nadal obok mnie, tkwił w rzeczywistości jak bolesny wrzód. Mitchell był oczytanym człowiekiem. W więzieniu miał czas na pochłanianie książek (jedna-dwie dziennie!) i to one kojarzyły mu się z przeżywanymi scenami, widzianymi przedmiotami czy obserwowanymi zachowaniami ludzi. Często powoływał się na tytuły powieści i ich autorów, mieszając fikcję z realnością, a życie z grą aktorską. Pisarz natomiast układ samej powieści z przedstawieniem teatralnym, dzieląc ją na trzy części – "Przedstawienie, Kurtyna zapada i Akt końcowy". Kto by pomyślał, że kryminał może zawierać takie przesłanie – Życie to teatr, ludzie to aktorzy, a fikcja to rzeczywistość. Jednak to już było! – mogłabym powiedzieć, dodając zaraz – może i było, ale nie w takim stylu, gdzie ostry jak skalpel i precyzyjny jak laser humor czyni życie mniej demonicznym. To najmocniejsza strona tego kryminału. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Lawina

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lawina