Którędy do wyjścia?

Okładka książki Którędy do wyjścia?
Katarzyna Boni Wydawnictwo: Agora Seria: tu/teraz literatura piękna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
tu/teraz
Data wydania:
2025-08-27
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-27
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383803265
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Którędy do wyjścia? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Którędy do wyjścia?



książek na półce przeczytane 1536 napisanych opinii 340

Oceny książki Którędy do wyjścia?

Średnia ocen
6,7 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
55
52

Na półkach:

Czy zdajemy sobię sprawę z tego,że kiedy pijemy wodę ,pijemy kosmos? A lodowce odkrywane są całunami ?
Czy wyobrażamy sobie świat po zmianach klimatycznych za kilkanaście,kilkadziesiąt lat ?

Książka " Którędy do wyjścia ?" jest wyrazem wrażliwości, uważności na sprawy klimatu,przyrody.
Także dziesięcioletnią pracą naukową, (emocjonalną) nad kwestią zmian klimatu i kryzysami.

Autorka przybliża nam kwestię żałoby po odchodzącym powoli świecie ( każdego dnia giną bezpowrotnie kolejne gatunki roślin,zwierząt ) i przekonuje,że " ...doświadczamy straty tylko w takim stopniu, w jakim doświadczaliśmy połączenia z tym , co utracone ".
Pani Katarzyna Boni pokazuje jak naprawdę wygląda kryzys ,którego wszyscy doświadczamy i którego jesteśmy sprawcami. Książka porusza problem poczucia winy ,rozdźwięku między poczuciem straty a pędem codziennego życia.

Znajdziemy tutaj informacje o zagrożonych gatunkach ,o wyprawie do krainy lodowców, o historii rozwoju technologii, o historii Smeerenburga, o sposobach naukowców na odtworzenie wymarłych gatunków zwierząt ,o Banku Nasion,o Bibliotece Końca Świata,gdzie za pięćset euro można oddać do depozytu własne wspomnienia ..o badaniach geologicznych ( plastikowe gwoździe !),o próbach stworzenia samodzielnego ekosystemu na ziemi etc. Żałoba osobista po dziadkach splata się z żałobą po świecie przyrody.
A nieprzewidywalność życia ( zmienione plany osobiste ,pandemia ) wymagają od człowieka odwagi ,żeby każdą żałobę przeżywać i doświadczać życia we wszystkich jego aspektach.

" Przestań jęczeć,zacznij tańczyć". I co zostaje ? Tam gdzie jest strach przed utratą, skrywa się przecież miłość do tego świata .

....pieczenie bułeczek z Maciupkiem ,obserwowanie ślimaków ,opiekowanie się roślinami ,dotyk futra psa ,kota,zapach ziemi po deszczu, sadzenie roślin..,świadome życie. Dobre to było .

Czy zdajemy sobię sprawę z tego,że kiedy pijemy wodę ,pijemy kosmos? A lodowce odkrywane są całunami ?
Czy wyobrażamy sobie świat po zmianach klimatycznych za kilkanaście,kilkadziesiąt lat ?

Książka " Którędy do wyjścia ?" jest wyrazem wrażliwości, uważności na sprawy klimatu,przyrody.
Także dziesięcioletnią pracą naukową, (emocjonalną) nad kwestią zmian klimatu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

374 użytkowników ma tytuł Którędy do wyjścia? na półkach głównych
  • 288
  • 83
  • 3
40 użytkowników ma tytuł Którędy do wyjścia? na półkach dodatkowych
  • 12
  • 10
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Którędy do wyjścia?

Inne książki autora

Okładka książki Ziarno granatu. Mitologia według kobiet Katarzyna Boni, Elżbieta Cherezińska, Julia Fiedorczuk, Agnieszka Jelonek, Renata Lis, Weronika Murek, Grażyna Plebanek, Joanna Rudniańska, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Aleksandra Zbroja, Aleksandra Zielińska
Ocena 5,9
Ziarno granatu. Mitologia według kobiet Katarzyna Boni, Elżbieta Cherezińska, Julia Fiedorczuk, Agnieszka Jelonek, Renata Lis, Weronika Murek, Grażyna Plebanek, Joanna Rudniańska, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Aleksandra Zbroja, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Ośmiornica Zośka Katarzyna Boni, Marcin Minor
Ocena 7,7
Ośmiornica Zośka Katarzyna Boni, Marcin Minor
Okładka książki Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Azja 2. Opowieści podróżne Katarzyna Boni, Max Cegielski, Dorota Chojnowska, Iga Cichoń, Dariusz Fedor, Tomasz Fedor, Magdalena Gołębiowska, Rafał Grądzki, Jacek Konieczny, Magdalena Konik, Piotr Lipiński, Magdalena Rittenhouse, Barbara Rusinek, Michał Rusinek, Bartek Sabela, Paweł Smoleński, Katarzyna Stachyra, Piotr Tomza, Beata Wasilewska, Paulina Wilk
Ocena 7,0
Azja 2. Opowieści podróżne Katarzyna Boni, Max Cegielski, Dorota Chojnowska, Iga Cichoń, Dariusz Fedor, Tomasz Fedor, Magdalena Gołębiowska, Rafał Grądzki, Jacek Konieczny, Magdalena Konik, Piotr Lipiński, Magdalena Rittenhouse, Barbara Rusinek, Michał Rusinek, Bartek Sabela, Paweł Smoleński, Katarzyna Stachyra, Piotr Tomza, Beata Wasilewska, Paulina Wilk
Okładka książki Azja. Opowieści podróżne Anna Alboth, Katarzyna Boni, Max Cegielski, Natasza Goerke, Tomasz Grzywaczewski, Wojciech Jagielski, Robert "Robb" Maciąg, Piotr Malczewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Marek Pernal, Paweł Smoleński, Krzysztof Środa, Andrzej Stasiuk, Ziemowit Szczerek, Paulina Wilk
Ocena 6,8
Azja. Opowieści podróżne Anna Alboth, Katarzyna Boni, Max Cegielski, Natasza Goerke, Tomasz Grzywaczewski, Wojciech Jagielski, Robert "Robb" Maciąg, Piotr Malczewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Marek Pernal, Paweł Smoleński, Krzysztof Środa, Andrzej Stasiuk, Ziemowit Szczerek, Paulina Wilk
Katarzyna Boni
Katarzyna Boni
Specjalizuję się w pisaniu o Azji, spędziłam na tym kontynencie ponad cztery lata pracując w Japonii, Chinach, Kambodży, Tajlandii, na Filipinach i w Indonezji. Piszę o podróżowaniu, ludziach, których spotykam po drodze, nietypowych smakach i inspirujących tradycjach. Skończyłam Kulturoznastwo na UW i Psycholgię Społeczną na SWPS, a także Polską Szkołę Reportażu przy Instytucie Reportażu. Od dziewięciu lat współpracuję z największymi magazynami podróżniczymi na polskim rynku. Publikuję również w “Kuchni” „Gazecie Wyborczej”, „Dużym Formacie” i “Kontynentach”. W maju 2014 ukazała się książka “Kontener” napisana wspólnie z Wojciechem Tochmanem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pieśni łaciatych krów Łukasz Staniszewski
Pieśni łaciatych krów
Łukasz Staniszewski
Różne bywały końce świata, ale ten na warmińskiej ziemi zapowiadają niosące się po polach smętne krowie pieśni. Łukasz Staniszewski mitologizuje Warmię, jako chłopską krainę z pogranicza snu i jawy. Z jednej strony mamy trzeźwo (lub po wizycie w młynie wręcz przeciwnie) myślących gospodarzy ze wsi Skowycze przywiązanych do ciężkiej pracy, z drugiej świat pełen zabobonów, dyduków, diabłów i Jajożera co porywa dzieci. Miejscowy proboszcz Pieczonka marzy o rządzie nad duszami i o atłasowych butach ze złotą nitką. Racjonalistą jest wypoczywający we wsi lekarz Piechowicz, a czarami zajmuje się mieszkająca w lesie Baba. Jednak to na najbogatszym we wsi gospodarzu Bernardzie Wittenie spocznie odpowiedzialność za uratowanie tego mitologicznego świata przed nadchodzącą apokaliptyczną suszą. Witten wcale się nie garnie do roli zbawcy. Wręcz przeciwnie, wszystko i wszystkich ma głęboko w zakamarkach ujścia jelita grubego. On kocha tylko swoje łaciate krowy i dla nich jest gotów zrobić naprawdę wszystko. Bardzo mi się podobał początek książki. Zachwycił mnie ten świat z baśni osadzony w nieokreślonym czasie. Jednak apokaliptyczny chaos rwał całą dotychczasową narrację w strzępki z których trudno mi było poskładać ostateczny sens. Wierzę jednak w misję Bernarda Wittena czyniącego dobro ze złych skłonności. Zawsze to jakieś przesłanie.
Pan Książka - awatar Pan Książka
oceniła na 8 3 dni temu
Trzewia Aleksandra Paduch
Trzewia
Aleksandra Paduch
„Chowamy się za brzuchami wypełnionymi wszystkim tym, co nie może lub nie chce się ujawnić. Chowam się za historiami wypełnionymi wszystkim tym, co nie mogło lub nie chciało się ujawnić.” (s. 111). Obrazy rozpisane na mikrorozdziały połączone przestrzenią kuchni, która staje się intymnym centrum snucia historii. Aleksandra Paduch nie oszczędza czytelnika, wybiera mocne, soczyste, momentami bolesne zdania, karmi narrację mięsistymi i surowymi kadrami. Jest w tej opowieści gęsto od niedopowiedzeń, przemilczanych emocji, śmierci gnieżdżącej się w zniekształconych ciałach, dawnych rytuałach, byciu obok życia. Bohaterowie, bezimienni dziadkowie, zostają zakotwiczeni w konkretnych miejscach, opowiadają siebie przez mapę - tę przestrzenną i fizyczną, cielesną. Przeplatają się w narracji obrazy jedzenia, spożywania, nieustannej potrzeby napełniania braku, zajadanie niewypowiedzianych słów, pożeranie bólu, utraty. Codzienna krzątanina babki, matki w kuchni, momenty wspólnoty przy posiłkach, kiedy otwierały się drzwi wspomnień i opowieści. I za tym podążają narracje o utracie, śmierci, która nabiera fizyczności pod postacią umierających, bliskich ciał. „Dotyk umierał ostatni” i w „Trzewiach” jest mocny obraz oswajania śmierci, momenty pożegnań przeplatane z tym co codzienne, bez patosu i fałszu. Na ten brak odpowiedniego języka w obliczu straty odpowiada gest, mimika, dotyk. W te historie wchodzi się coraz głębiej i głębiej, trzewia pulsują, pochłaniają, tak wiele w nich zakamarków, labiryntów, każdy rozdział to schodzenie w podziemia wspomnień. Nie jest tu przyjemnie, stabilnie, przewidywalnie i dlatego narracja porywa nas w nieoczekiwane miejsca, w pozornie sprzeczne obrazy, które tworzą mapę pokoleń, naznaczonych wojną, przesiedleniami, pierwszymi powiewami kapitalizmu i konsumpcjonizmu. Pociągający jest sam tytuł - „Trzewia” - słowo tak nieobecne w potocznym języku, literackie, dźwięczne, a jak pojemne i plastyczne. Idealne aby być metaforyczną klamrą dla tych rodzinnych opowieści. Do czytania i przeżywania! Wynotowałam jeszcze jeden ważny cytat o pisaniu sobą, swoim życiem, o potrzebie zapisywania: „Nie rozmawialiśmy ze sobą, więc pisałam. Już nieco wcześniej, ale i znacznie później, pisanie biegło rownolegle z życiem” (s. 37). Wydawnictwo Czarne
Marcelina - awatar Marcelina
oceniła na 8 26 dni temu
Tylko durnie żyją do końca Zyta Rudzka
Tylko durnie żyją do końca
Zyta Rudzka
Lida zapłakała w życiu tylko raz, wyrażając żałobę po niespełnieniu największego marzenia; powoli godząc się z tym, że na pewne warunki nie ma rady. Nie przeskoczysz, choćbyś chciał bo świat i ludzie szybko sprowadzą cię do parkietu. Położą pod butem. A potem jeszcze oplują dla pewności, że zrozumiałeś swoje położenie. Lida zaczęła więc stopniowo wyłamywaĉ się z oswojonych pobieżnie schematów. Najpierw odrzuciła intelektualizm płynący w jej żyłach od strony rodziców, a kilka lat póżniej miasto, by na nowym, wiejskim terenie doświadczyć namacalnie deklasacji w podupadłym gospodarstwie. Ale na tym nie koniec postępującej degradacji. Bezlitosnego szargania rodzicielskich nadziei. Lida bowiem bewstydnie wikła się w autorski hedonizm: osobliwą mieszankę miłosnej - choć wytrwałej - swobody, poważania kultury fizycznej oraz koneserskiej, rzecz jasna wyłącznie "rekreacyjnej" kultury spożywania bimbru własnej produkcji. Zyta Rudzka serwuje nam szarpaną, stylizowaną i mocną w wydźwięku prozę. Taką w której wrodzona mądrość miesza się z filozoficznym bełkotem. Pijackim przegięciem. Swoistą pozą, którą bohaterowie przybierają, gdy brakuje już słów, które można by wypowiedzieć po wielu latach wspólnego życia w powszechnie nieakceptowanej konfiguracji. Autorka zdecydowanie nie uznaje półśrodków. Tam, gdzie trzeba uderza prosto w oczy i to ze zdwojoną siłą. Jednakże w momentach wymagających okazania śladu czułości, przywiązania czy zwyczajnej nostalgii za przeszłością stosownie tonuje język Lidy, naszej zapalczywej narratorki. Gorącej ciałem, mową i temperamentem. Polskiej Dolly Parton z imponującą kolekcją gwizdków trenerskich wyeksponowaną na szyi. "Tylko durnie żyją do końca" to historia ludzi żyjących w trójkącie, bez planu, na marginesie lokalnej społeczności. Wykolejonych, ale w pewnym sensie... szczęśliwych? Nie oglądających się na konwenanse, a zatem budzących takie zgorszenie, że nawet ksiądz ucieka na ich widok, gdzie pieprz rośnie. IG: zlizujelitery
Deppowa - awatar Deppowa
oceniła na 7 1 dzień temu
Irlandzka dziewczyna Edna O'Brien
Irlandzka dziewczyna
Edna O'Brien
Zapraszam Was do literackiej podróży przez życie, które meandruje od głębokiej, dusznej prowincji w ultrakatolickiej rodzinie, aż po blichtr i światła wielkich metropolii. Autobiografia Edny O’Brien to rzadki przypadek wspomnień, w których oszałamiający sukces nie wiąże się z zadęciem. Autorka z tą samą wrażliwością opisuje traumatyczne dzieciństwo ,kiedy to matka oddała ją do klasztoru, rygor klasztornego internatu, co kulisy wielkiego świata kultury i polityki. O’Brien z lekkością porusza się w świecie high life'u, traktując wielkie umysły epoki jak partnerów do rozmowy, a nie trofea. Hollywood szybko upomniało się o jej talent, co zaowocowało współpracą z takimi postaciami jak Miloš Forman czy Norman Mailer. Jej życie wypełniały spotkania z ikonami: od Maggie Smith i Brendy Blethyn, po Stephena Rea i Neila Jordana. Niezapomniana pozostaje anegdota o wizycie u Clintonów, gdy jako jedyny gość podjechała pod Biały Dom zwykłą taksówką – ten gest idealnie oddaje jej brak pozy i dystans do protokołów władzy. W prozie O’Brien nazwiska takie jak Paul McCartney, Jane Fonda czy Samuel Beckett pojawiają się naturalnie, bez „pudelkowego” szukania sensacji. Ciekawostka o Jackie Onassis zachwyconej Herbertem staje się tu pomostem łączącym różne światy kultury. Autorka mistrzowsko decyduje, co pokazać światu, a co osłonić przed naszym wzrokiem, zachowując mądrość kobiety, dla której miłość była – za Cwietajewą – „zarówno wehikułem, jak i czyśćcem”. Mimo światowej sławy i nominacji do Nobla, Edna pozostaje wierna swoim korzeniom. Choć uciekała od bigoterii rodzinnego domu, to właśnie irlandzkie niebo, torfowiska i ruiny Drewsboro stanowią jej fundament. Odwaga: Jako feministka, której flagą było słowo, nie ugięła się przed cenzurą i wyklęciem z ambon. Szczerość: Bez maski przyznaje się do niemocy wobec przemocy i bólu rozpadu rodziny. Paradoks: Życie wypełnione anegdotami i towarzyskim rozpasaniem skrywa w środku kobietę otuloną samotnością „niczym wygłuszającą watą”. „Irlandzka dziewczyna” przywraca nam pisarkę niepospolitą – bezbronną, a jednocześnie silną; kontrowersyjną, a przy tym niezwykle kunsztowną w każdym zdaniu. To lektura o kobiecie, która wywalczyła wolność nie tylko dla siebie, ale i dla pokoleń następczyń, udowadniając, że jedyną rzeczą, której nie można zdradzić, jest własna narracja.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 3 miesiące temu
Ogrodnik i śmierć Georgi Gospodinow
Ogrodnik i śmierć
Georgi Gospodinow
W tej książce właściwie nie chodzi o fabułę, tylko o bycie obok, obserwację ostatnich momentów z kimś bliskim i próby poukładania sobie tego wszystkiego w głowie. Narrator towarzyszy swojemu ojcu w ostatnich miesiącach życia. I to nie jest podane w jakiś dramatyczny, przesadzony sposób. Wręcz przeciwnie - wszystko dzieje się spokojnie, momentami aż za spokojnie. Są drobne sceny, jakieś zwykłe momenty, wspomnienia, ogród, rośliny… i nagle łapię się na tym, że to właśnie te detale najbardziej uderzają. Jest tu też sporo wspominek o ojcu, takich już "z pamięci". Jego anegdotki, drobne historie, czasem zabawne sytuacje, które nagle się pojawiają i przypominają, kim był jako człowiek. To bardzo ociepla tę książkę, bo mimo całego ciężaru tematu, pojawia się w niej coś lekkiego, zwyczajnego, ludzkiego. Motyw ogrodu jest tu w ogóle świetny - jako coś, co trzyma przy życiu, daje sens, odciąga od choroby i tego, co nieuniknione. To nie jest tylko tło, tylko coś bardzo ważnego, co niesie całą tę historię. Georgi Gospodinow pisze w taki sposób, który nie każdemu podejdzie... trochę urywany, trochę jak notatki, trochę jak myśli, które pojawiają się i znikają. Nie ma tu jednej prostej narracji, raczej zbiór refleksji. I przez to momentami można się zgubić albo poczuć, że to wszystko jest zbyt rozproszone. Ale z drugiej strony właśnie to sprawia, że ta książka jest prawdziwa. Bo tak wygląda myślenie o stracie, nie jest uporządkowane, tylko chaotyczne i pełne powrotów do różnych rzeczy. Można to streścić, podobnie jak sam autor: "Mój ojciec miał ogród. Teraz jest ogrodem".
Meriel - awatar Meriel
ocenił na 9 1 dzień temu

Cytaty z książki Którędy do wyjścia?

Więcej
Katarzyna Boni Którędy do wyjścia? Zobacz więcej
Katarzyna Boni Którędy do wyjścia? Zobacz więcej
Katarzyna Boni Którędy do wyjścia? Zobacz więcej
Więcej