Książka o narkotykach

Okładka książki Książka o narkotykach
Boguś JaniszewskiMax Skorwider Wydawnictwo: Agora literatura dziecięca
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2024-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-05
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326841996
Średnia ocen

                8,5 8,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Książka o narkotykach w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Książka o narkotykach

Średnia ocen
8,5 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
302
118

Na półkach: ,

Niewątpliwie temat tych konkretnych używek jest niezwykle kontrowersyjny. Czy to jednak oznacza, że powinny być tematem tabu? Autorzy tego Nieporadnika zdecydowanie się z tym nie zgadzaj…

Lepiej jest wiedzieć, niż nie wiedzieć. Z takiego właśnie założenia wyszli. Dlaczego? Ponieważ niewiedza tworzy wiele błędnych domysłów, mitów i potencjalnych niebezpieczeństw. Dlatego autorzy odpowiadają na takie pytania jak: jaka jest historia nar*otyków, czym jest uzależnienie, jakie są rodzaje tego typu środków z podziałem na działanie zagrożenia czy skutki uboczne, a także jak z tego wyjść, czym może się to skończyć, oraz wiele wiele innych.

Już słyszę te głosy oburzenia, że jak można instruować młodzież w takiej kwestii, przecież to prosta droga do tragedii!! Otóż jest dokładnie odwrotnie. Specjaliści są w tej sprawie jednogłośni. Większość młodych ludzi wcześniej czy później zetknie się z tego typu używkami. Uznawanie tego tematu za tabu, powoduje jedynie szkody. Moim zdaniem znacznie lepsze jest, by młody człowiek wiedział, co go może po danym dragu spotkać, niż żeby eksperymentował na ślepo. Lepiej by wiedział czym jest uzależnienie, czym może grozić i jak pogadać o tej sprawie z własnymi rodzicami, niż miałby zorientować się gdy będzie za późno. I co chyba najważniejsze, by wiedział gdzie szukać pomocy w razie problemu, oraz jak pomóc koledze czy koleżance, którzy przegięli, niż wpaść w popłoch gdy każda minuta się liczy.

Autor części merytorycznej, to nie teoretyk, tylko praktyk. Sam wspominał że w życiu próbował wszystkiego co się dało, ale od dłuższego czasu jest czysty. Nie ściemnia, nie klepie po główce, tylko wykłada kawę na ławę, żebyście nie popełniali jego błędów. Książka budzi podziw swoją klarownością i szczegółowością opisu, nie epatując przy tym okrucieństwem. Odbiorca ma zrozumieć, a nie uciekać przerażony w popłochu.

Każdy z rozdziałów ma w sobie coś wyjątkowego. W pierwszym jest to uświadomienie czytelnika po co ludzie w ogóle to biorą i jaką używki pełnią funkcję. Atutem drugiego jest pokazanie mechanizmu uzależnienia i konsekwencji jakie z nim się wiążą. Trzeci to kompendium wiedzy na temat konkretnych używek. Ktoś cię zachęca do wzięcia, mówiąc że to tylko raz i napewno nie zaszkodzi? Dzięki tej części zrozumiesz jak coś działa, jak człowiek się uzależnia i co dzieje się w trakcie zjazdu. W następnym, poruszany jest kontakt z rodzicami, pokazujący że naprawdę warto rozmawiać. W ostatnim zaś, w zasadzie wszystko, od tego, co faktycznie grozi ci prawnie, przez to w jaki sposób reagować, gdy ktoś, np. przedawkuje, na toksykologii kończąc. Wszystko to, w moim odczuciu, jest ważne. Warto podkreślić, iż wszystkie zawarte w książce treści merytoryczne nie są oparte jedynie na doświadczeniu autora, ale były także konsultowane ze specjalistami.

Bardzo ważnym aspektem książki jest jej strona graficzna. W każdym rozdziale znajdziemy mnóstwo ilustracji, przedstawiających zwierzaki w bardzo różnych sytuacjach związanych z danym tematem. Czemu zhumanizowane zwierzęta, a nie ludzie? Autor rysunków mówi wprost, że gdyby chcieć uczynić bohaterami ludzi, to byłoby to zbyt dosłowne, a miejscami wręcz drastyczne.

Podsumowując, rodzicu sam przeczytaj tą książkę i daj ją swojemu nastolatkowi. Zamiast zaklinać rzeczywistość, że twoje dziecko nigdy nie weźmie i udawać że temat nie istnieje, pokaż mu czemu nie warto tego robić i że pogadać może z tobą na każdy, nawet tak trudny temat. Naprawdę uważam, że przeczytanie tej książki lepiej zniechęci do brania, niż jakiekolwiek straszenie, że używki to złooo. Co więcej, może przeczytanie tej książki sprawi, że Twoje dziecko kiedyś uratuje komuś życie. Bo gdy inni będą mieli to gdzieś, lub wpadną w panikę, ono w porę zareaguje i będzie wiedziało gdzie ma zadzwonić po pomoc.

Niewątpliwie temat tych konkretnych używek jest niezwykle kontrowersyjny. Czy to jednak oznacza, że powinny być tematem tabu? Autorzy tego Nieporadnika zdecydowanie się z tym nie zgadzaj…

Lepiej jest wiedzieć, niż nie wiedzieć. Z takiego właśnie założenia wyszli. Dlaczego? Ponieważ niewiedza tworzy wiele błędnych domysłów, mitów i potencjalnych niebezpieczeństw. Dlatego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

143 użytkowników ma tytuł Książka o narkotykach na półkach głównych
  • 98
  • 42
  • 3
21 użytkowników ma tytuł Książka o narkotykach na półkach dodatkowych
  • 10
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Którędy na Grunwald? Boguś Janiszewski, Agnieszka Jankowiak-Maik
Ocena 0,0
Którędy na Grunwald? Boguś Janiszewski, Agnieszka Jankowiak-Maik
Okładka książki Relacje. To, o czym dorośli Ci nie mówią Boguś Janiszewski, Max Skorwider
Ocena 9,5
Relacje. To, o czym dorośli Ci nie mówią Boguś Janiszewski, Max Skorwider
Okładka książki Czy Krzyżacy to fajni chłopacy? Boguś Janiszewski, Agnieszka Jankowiak-Maik, Max Skorwider
Ocena 7,7
Czy Krzyżacy to fajni chłopacy? Boguś Janiszewski, Agnieszka Jankowiak-Maik, Max Skorwider
Okładka książki Kurzol. Zagadka odporności Boguś Janiszewski, Nikola Kucharska
Ocena 8,6
Kurzol. Zagadka odporności Boguś Janiszewski, Nikola Kucharska
Boguś Janiszewski
Boguś Janiszewski
Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pisarz, nauczyciel, ekspert związany ze środowiskiem edukacji niepublicznej. Autor licznych, stworzonych wspólnie z ilustratorem Maksem Skorwiderem popularnonaukowych książek dla dzieci z serii „To, o czym dorośli ci nie mówią”: „Ekonomia” „Polityka”, „Mózg”, „Kosmos”, „Sztuczna Inteligencja”, “Wirus i inne drobne ustrojstwa”, „Klimat”, „Sex”, „Bóg”, a także „Rewolucje”, „Mury” i „Wojny”. Dla Wydawnictwa Agora dla dzieci i Fundacji ISKIERKA wspólnie z Maksem Skorwiderem stworzył charytatywnie książkę-cegiełkę „O, choroba”, pomagającą dzieciom z chorobami nowotworowymi. Z ilustratorką Nikolą Kucharską tworzy serię o Kurzolu („Kurzol. Gdzie się podział sen?”, „Kurzol. Strach się bać!”).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stworcio nie lubi swojej pupy Antoine Dole
Stworcio nie lubi swojej pupy
Antoine Dole Bruno Salamone
Miłość do siebie to ciężki temat, co doskonale pokazuje książka STWORCIO NIE LUBI SWOJEJ PUPY. Głównym bohaterem jest Stworcio, natomiast narrację prowadzi jego przyjaciel. Opowiada o tym, jak Stworcio nie lubi w sobie niczego, począwszy od wielkiego nosa, poprzez oczy w okularach, pupę, twarz, w której rzekomo nic do siebie nie pasuje. Ale obok tych słów zaraz pojawiają się słowa przyjaciela, który nie widzi w tym wszystkim wad, a jedynie zalety. Gdyby nie nos Stworcia, to ten nie mógłby wyczuć pieczonych ciasteczek, a zapach podwieczorku nie sprawiałby, że pierwszy siada przy stole. Pupa z kolei jest do siedzenia, a nie do podziwiania. Przyjaciel docenia wielkie dłonie Stworcia, które go przytulają i pozwalają się schować, kiedy odczuwa taka potrzebę. A zasłaniające go futerko przyjaciel odbiera jako dobre uczucia, które wręcz wypływają ze Stworcia. STWORCIO NIE LUBI SWOJEJ PUPY autorstwa Antoine Dole oraz Bruno Salamone od wydawnictwa Babaryba to pięknie wydana książeczka z cudownymi ilustracjami o samoakceptacji, samomilosci. Nie da się ukryc, że nam ludziom często jej brakuje. Widzimy w sobie wszelkie wady, a nie potrafimy dostrzec zalet. Potrafimy skrytykować wszystko, co dała nam natura, nie znajdując dla siebie żadnego miłego słowa. A, jak pokazuje ta książka, powinno być inaczej. Powinniśmy być dla siebie najlepszymi przyjaciółmi, doceniającymi to, co faktycznie mamy, bez podążania za imaginacją i tym, co w sieci, na billboardach czy w gazetach. .
Ze-bookiempodrękę - awatar Ze-bookiempodrękę
ocenił na 8 1 rok temu
Twój genialny mózg Philip Bunting
Twój genialny mózg
Philip Bunting
Mózg to organ, który posiada każdy człowiek, znajduje się on w naszej głowie i odpowiedzialny jest za logiczne myślenie oraz steruje on wszystkimi funkcjami ciała, także jest bardzo ważny i potrzebny. Twój genialny mózg to książka skupiona tylko na jednym zagadnieniu, mamy tutaj bardzo dużo informacji, ale każda jego funkcja opisana jest na osobnej stronie, więc jest bardzo czytelnie. Na początku mamy wprowadzenie o najważniejszych faktach o mózgu, następnie mamy obrazek, jak on wygląda z profilu, z przodu, a nawet w środku, więc możemy się mu przyjrzeć bardzo dobrze, a na następnych grafikach mamy rozłożonego go na części pierwsze i okazuje się, że składa się on z wielu mniejszych elementów. Mamy wytłumaczone, z czego jest zrobiony, w jaki sposób steruje on naszym ciałem oraz w jaki sposób docierają do niego informacje i zostają w jego pamięci na długo, a czasami nawet na zawsze, a dodatkowo w jaki sposób zarządza on naszymi emocjami. Książka może i jest dość cienka, ale naprawdę zawiera w sobie bardzo dużo informacji, dzięki niej dowiadujemy się dużo nowego o naszym mózgu. Całość jest świetnie przystosowana dla dzieci, mamy tutaj dużo grafiki, schematy z podpisanymi elementami, a obrazki są bardzo kolorowe i zabawne, na przykład mózg ma oczy, ręce i nogi. Niesamowite, jaką pracę wykonuje mózg i robi to przez cały czas, nie ma chwili odpoczynku, ale często sami nie zdajemy sobie sprawy z tego, co tak dokładnie należy do jego obowiązków i jak to wszystko działa. Wiele z przeczytanych tutaj informacji mnie zaskoczyło, a moje dzieci były tym wszystkim nieźle zafascynowane i nie mogły uwierzyć, że jeden organ w naszej głowie steruje całym ciałem. Przyznam, że na początku okładka nie przekonała mnie do sięgnięcia po tę książkę, ponieważ jest czarna i mało dziecięca, jednak środek mi to zrekompensował, dzięki ciemniejszym stronom skupiamy się na tym, co najważniejsze, także śmiało mogę ją polecić.
ZaczytaneStrony - awatar ZaczytaneStrony
ocenił na 9 1 rok temu
Każdy może być święty, czyli nawet łobuzy idą do nieba Justyna Bednarek
Każdy może być święty, czyli nawet łobuzy idą do nieba
Justyna Bednarek Anna Salamon
Książka o wydźwięku religijnym, rozwoju duchowości dla starszych dzieci. Twarda okładka. Dobry druk, wyrazista czcionka modulowana wielkością oraz zróżnicowaną kolorystyką. Sporo tekstu. Prawdziwy majstersztyk to ilustracje dzierganych robótek na szydełku , w które wcieliły się postacie świętych, ale też i narratorów. Przepiękne cudeńka, tylko dzięki oddaniu i zaangażowaniu w rękodzieło artystyczne Anny Salomon. Dla samych ilustracji warto wziąć książeczkę do ręki. Dziecko na pewno odnajdzie inspirację w żywotach świętych. Przekona się , że niejeden człowiek , który został świętym wcale nie był przez całe życie taki ugrzeczniony. I nie na tym polega świętość. Świętość to dążenie żeby w efekcie starać się być dobrym , dostrzegać bliźniego w swoim otoczeniu. Znajdziemy tu garść wiedzy z historii, trochę legend, a wszystko okraszone humorem autorki. Narratorem książki nie jest sama autorka wyłącznie ale też i zwierzęta, przedmioty. Bardzo ciekawy punkt widzenia. Mnóstwo postaci świętych przewija się przez tę pozycję jak święta Anna w opowieści kukułki, święty Jan w opowieści autorki, Eliasz , prorok Starego Testamentu przedstawiony przez kruka, święty Józef przez osiołka, święty Patryk przez węża, święty Paweł przez kamień, święta Katarzyna przez pióro gęsie, Brat Albert Chmielowski przez malarską paletę, święty Franciszek i święta Klara przez turkawkę, święta Cecylia z Rzymu przez wiatr, itd. Napisane prostym językiem aby trafiło do serca współczesnego małego czytelnika. Zdarzają się trudniejsze pojęcia w tekście jak apokalipsa, neofita itp. Zostają one bardzo dokładnie wyjaśnione. Książeczka bardzo udana , bo czy może być coś lepszego na świecie od czynienia dobra i miłości do drugiego człowieka? Chyba nie. Zwykli ludzie , grzesznicy , ale coś ich jednak wyróżniało z tłumu. Każdy może taki być , ale musi chcieć. Piękna pozycja dla dzieci, może być prezentem na Pierwszą Komunię Świętą. Polecam dla wierzących i niewierzących.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 11 miesięcy temu
Ryś Żartowniś Nika Jaworowska-Duchlińska
Ryś Żartowniś
Nika Jaworowska-Duchlińska
Chyba każdy z nas lubi się pośmiać, jednak trzeba pamiętać, że w żartach należy zachować umiar. Nie można nimi nikogo skrzywdzić. Jak pisze Nika Jaworowska-Duchlińska w książce „Ryś żartowniś”: ”(…) udany żart to taki, który bawi wszystkich”[1]. Natomiast tyłowy Ryś trochę „przegina”, w efekcie czego „się doigra”. Można powiedzieć, że fabuła książki, jest przewidywalna, ale to nic. Moja córka w trakcie czytania stwierdziła: „na pewno wpadnie w tarapaty, a wszyscy pomyślą, że żartuje”. I powiem wam, że byłam z niej duma. Z tego, że instynktownie czuje, że zachowanie Rysia nie jest właściwe, że trzeba wiedzieć kiedy i jak można żartować. Myślę, że na takie rzeczy należy dzieci uczulać. To jest ważne, aby wiedziały, gdzie leży granica. Inną, godną podziwu sprawą, jest postawa przyjaciół Rysia. Myślę, że mogli się oni poczuć urażeni jego żartami, ale pomogli mu kiedy był w potrzebie i dzięki temu zmienił się on. Ich postawa sprawiła, że dotarło do niego, że postępował źle. Jeżeli się nie mylę to Jessica Woody w „Antybullyingowej książce dla dziewczyn” pisała o sianiu empatii, o zapoczątkowaniu zmiany, jako sposobie „walki” z dręczycielami. Właśnie taką pozytywną zmianę wywołały leśne zwierzęta wyciągając do Rysia „pomocną dłoń”. Książka kierowana jest do dzieci w wieku 3-5 lat. Na stronie nie ma dużo tekstu, natomiast sama książka ma ok 60 stron, także zajmie ona lubiącego słuchać bajek przedszkolaka na dłuższą chwilę. Opowieść jest zabawna. Moja córka śmiała się z kolejnych psikusów jakie wymyślił główny bohater. Jednak w moim odczuciu jest ich trochę za dużo. Ryś ma siedmiu przyjaciół i każdemu „odwala jakiś numer”. Myślę, że pięciu by wystarczyło, bo historia robi się nieco monotonna. Autorka mogła też zadbać o płynność, albo dodać nagłówki. Kolejne „numery” pojawiają się znikąd. Wystarczyłby dodać coś w stylu „Ryś pobiegł dalej i spotkał Jelenia”, albo „Jak nabrałem Jelenia” i opowieść czytałoby się dużo lepiej. Pomimo kilku wad „Ryś żartowniś” to godna polecenia książka. Opowiada o empatii i szacunku do innych. Pokazuje, że tym co dla nas śmieszne można kogoś urazić, a także przypomina, że nie z wszystkiego wypada się śmiać. [1] Nika Jaworowska-Duchlińska, „Ryś żartowniś”, wyd. Świetlik, Białystok 2024, s. 59.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 7 1 rok temu
Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci Michał Rusinek
Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
„Pan Słowik”. O Julianie Tuwimie dla dzieci Pokłosie wprawy do Centrum Kultury, gdzie odbyło się spotkanie z pisarzem, Michałem Rusinkiem. To, czego nie wiedziałam: było to spotkanie z małymi czytelnikami, jako że autor sporo pisze dla dzieci. Więcej niż się spodziewałam po, wszak, profesorze UJ, sekretarzu naszej noblistki Wisławy Szymborskiej, wspaniałym pisarzu, tłumaczu i felietoniście. Zdecydowanie było warto! Nie mam już dzieci ani wnuków w stosownym wieku, więc nabyłam dla własnej przyjemności książki „Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci”, „Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci” i „Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci”. Książki w swojej istocie wybitne. Autor potrafił ciekawie opowiedzieć o życiu i twórczości wybitnych poetów w taki sposób, że przybliżył im sceny z ich życia, przede wszystkim z dzieciństwa, a także – a może przede wszystkim – sama istotę ich twórczości. Zamiłowanie do zabaw słownych i słowotwórczych u Tuwima. Absurdalny humor i upodobanie do karkołomnych, groteskowych sytuacji u Brzechwy. Ironiczny stosunek do rzeczywistości połączony z niebywałą dyscypliną słowa u Szymborskiej. Trafiał w ten sposób w samo sedno tego, co trzeba wiedzieć o poetach, w języku, jak sadzę, całkowicie zrozumiałym przez kilkulatki. Nie unikał przy tym spraw trudnych, np. takich jak żydowskie pochodzenie Brzechwy czy Tuwima, lata spędzone pod okupacją niemiecką, biedę, nieustanne zagrożenie życia. Niezrozumienie talentu poetyckiego i wyśmiewanie jej wczesnej twórczości w najbliższej rodzinie Szymborskiej. Podszedł do tych spraw z humorem i dystansem. Najlepszym przykładem anegdota o aresztowaniu Brzechwy przez gestapo, kiedy to poeta powiedział: chcecie mnie zabić, to zabijcie i tak nie mam po co żyć, kiedy ona, Janina, mnie nie kocha! a gestapowcy go wypuścili jako, jak mniemam, kompletnego wariata. To rzadki talent. Zazwyczaj pisanie dla dzieci o sprawach dorosłych siłą rzeczy jest zinfantylizowane, obarczone nieznośnym dydaktycznym smrodkiem. Bardzo trudno jest na tyle panować nad językiem, by nie wtrącać zbyt trudnych określeń. Niełatwe jest okrojenie biografii do kwestii zrozumiałych dla dzieci, które mogą je zainteresować. Rusinek to potrafi i za to mu chwała. Lektura tych biografii sprawia wielka przyjemność również dorosłym, nawet tym w zaawansowanym wieku. Muszą tylko lubić czytać. Polecam!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na 10 4 miesiące temu

Cytaty z książki Książka o narkotykach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Książka o narkotykach