Kryminalne zagadki

Okładka książki Kryminalne zagadki
praca zbiorowa Wydawnictwo: G+J reportaż
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2011-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-21
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7778-030-5
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kryminalne zagadki w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kryminalne zagadki

Średnia ocen
6,3 / 10
72 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1717
650

Na półkach: , ,

Sezon na czytanie krótszych lektur zdecydowanie mi służy. Tym razem zagłębiłam się w #kryminalnezagadki
_____
Kolejne dobre wydanie od @focus.
Ponownie w kilkunastu opowiadaniach znajdziecie wiele ciekawych tematów.
_____
Czy mimo najnowszych zabezpieczeń epoka włamań zakończyła się bezpowrotnie?
_____
"Fama i zło to niestety sprawdzona para".
_____
Coś w tym jest, skoro sięgamy po lektury dotyczące kryminalistyki.
Poczytacie ciekawe informacje na temat:
taktyki przesłuchiwania,
kilka słów o profilowaniu; łowcach umysłów,
trupiej farmy i zwłokach (zamiana ludzkiego ciała w kompost),
co po śmierci stało się z mózgiem Einsteina,
fotoszopowaniu, czyli fałszerstwie
piorunach,
inwigilacji i zastosowaniu czipów,
botnetów i phishingu,
sprzedaży danych osobowych.
_____
Mimo że książka została wydana 8 lat temu, to poruszane w niej wydarzenia są wciąż aktualne i poruszane w innych lekturach.

Sezon na czytanie krótszych lektur zdecydowanie mi służy. Tym razem zagłębiłam się w #kryminalnezagadki
_____
Kolejne dobre wydanie od @focus.
Ponownie w kilkunastu opowiadaniach znajdziecie wiele ciekawych tematów.
_____
Czy mimo najnowszych zabezpieczeń epoka włamań zakończyła się bezpowrotnie?
_____
"Fama i zło to niestety sprawdzona para".
_____
Coś w tym jest, skoro...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

161 użytkowników ma tytuł Kryminalne zagadki na półkach głównych
  • 87
  • 74
64 użytkowników ma tytuł Kryminalne zagadki na półkach dodatkowych
  • 50
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Kryminalne zagadki

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dr House. Oficjalny przewodnik po serialu Ian Jackman
Dr House. Oficjalny przewodnik po serialu
Ian Jackman
Muszę przyznać, że do serialu "Dr House" podchodziłam przez długi czas sceptycznie. W czasie emisji telewizyjnej obejrzałam może 2 odcinki, pobieżnie, bez specjalnego zainteresowania. Kolejne podejście wyglądało już inaczej. Serial często wspominał i zachwalał mój kolega, postanowiłam więc spróbować obejrzeć kilka odcinków w skupieniu na tym co dzieje się na ekranie. I stało się! Opowieść o gburowatym lekarzu - detektywie w momencie podbiła moje serce, pochłonęła uwagę i cały czas wolny. Jak dobrze, że były wtedy wakacje! Dziś wspomniany wyżej kolega jest moim ukochanym i to właśnie od niego pożyczyłam tę książkę. Stanowi ona nie tyle przewodnik po serialu, co opowieść o tym jak powstawał "Dr House". Zawarto w niej rozmowy z twórcami, aktorami i innymi osobami, dzięki którym serial mógł zostać nakręcony. Nie pominięto żadnego aspektu - wypowiadają się nawet projektanci kostiumów i odpowiedzialni za wyżywienie pracowników. Mimo, że nie jestem przyzwyczajona do tego typu lektury (na co dzień sięgam raczej po powieści), książkę przeczytałam z przyjemnością. Jest napisana lekko, zabawnie i przede wszystkim ciekawie. Tekst zawiera wiele odniesień do przypadków medycznych występujących w serialu, do pacjentów, lekarzy. Opisuje bohaterów z punktu widzenia różnych osób. Jest też zbiorem wspaniałych cytatów - głównie wypowiedzi House'a, ale też innych postaci. A wisienką na torcie jest przedmowa napisana przez Hugh Laurie'go, wstęp do przygody. Polecam gorąco
Agata Chmielowska - awatar Agata Chmielowska
oceniła na 8 11 lat temu
Nie przejdziemy do historii. Zeznania Niekrytego Krytyka. Część 2 Maciej Frączyk
Nie przejdziemy do historii. Zeznania Niekrytego Krytyka. Część 2
Maciej Frączyk
Drogi Maćku, chcę z całego serca podziękować Tobie za tę książkę. Pamiętam ile przyjemności sprawiło mi czytanie pierwszej części "Zeznań Niekrytego Krytyka". Tym razem było tak samo...a nawet lepiej. Postanowiłam czytać po rozdziale dziennie by każdego dnia, po zamknięciu książki skupić się na tym jednym temacie o którym pisałeś. Chcę Ci powiedzieć, że zgadzam się ze zdecydowaną większością Twoich poglądów. Przede wszystkim jestem naprawdę szczęśliwa z Twojego podejścia do homoseksualistów. Chociaż moja orientacja nie ma z nimi nic wspólnego to uważam tak samo jak Ty, że należy im się więcej niż mają. Jeżeli chodzi o Twoje podejście do kościoła - jestem osobą wierzącą ale tak samo jak Ty uważam, że msze to jedna wielka stypa. Nawiązanie do pieśni, trafione w stu procentach. O wiele bardziej wolę iść do kościoła gdy nad uchem nie śpiewa mi całe grono staruszków tego samego tysięczny raz w ciągu godziny. Jestem naprawdę zachwycona Tobą jako człowiekiem. Twoja książka mnie rozbawiła, przypomniała o paru kwestiach, utwierdziła w przekonaniu, że są jeszcze ludzie myślący. Dziękuję Ci za to. Ostatnim razem gdy kończyłam swoją opinię napisałam "Wielki szacunek dla Frączyka, polać mu." Teraz jednak wydaje mi się, że to nie wystarczy. W sumie to nie mam słów na to by opisać swoje odczucia. Grrr... Zostaniemy więc chyba przy alkoholu.
muzyczkaxd - awatar muzyczkaxd
ocenił na 9 11 lat temu
Pan Potwór Dan Wells
Pan Potwór
Dan Wells
Znając styl opowieści autora z pierwszej części trylogii o fascynująco socjopatycznym nastolatku Johnie Cleavierze - "Nie jestem seryjnym mordercą", byłam przygotowana na wszystko. Zwłaszcza na ciosy mentalno-emocjonalne z zaskoczenia, włączając w to elementy fantastyczne. I tutaj musiałabym uchylić rąbka tajemnicy tych niespodzianek, ale nie mogę odebrać ich przyjemności potencjalnym czytelnikom. Niech też poczują się, niech też się boją i niech też poobgryzają sobie paznokcie! Powiem tylko, że moje prorocze wizje zaskoczeń spełniły się w 100%. Jednak zanim się o tym przekonałam, moja czujność i stan pogotowia na każdą ewentualność kierunku rozwoju fabuły, zostały podstępnie uśpione przez dwa wątki. Pierwszym była samotna walka Johna (jego psychoterapeuta został przecież zamordowany) z Panem Potworem. Wewnętrznym demonem socjopatycznej osobowości, którego uwolniło zabójstwo tym razem demona z krwi i kości rodem z horroru i starożytnej starożytności, ukrytego w ciele przemiłego sąsiada. To przymusowe morderstwo, o którym wiedziała tylko jego matka, uwolniło w nim mroczną stronę jego natury. Pan Potwór, jak ją nazywał chłopak, nie chciał wrócić do klatki umysłu, dopominając się o jeszcze więcej krwi, bólu i śmierci, a John robił wszystko, by powstrzymać swoje dyssocjalne skłonności do patologicznych zachowań. Było tak zabawnie i niewinnie (ech, ten czarny humor nastolatków!), że zaczęłam wierzyć w prawdopodobieństwo chłopięcej wyobraźni na temat przeszłych zdarzeń. Drugim wątkiem odciągającym moją uwagę od powagi sytuacji była… No właśnie. W przypadku normalnie rozwijającego się chłopaka mogłabym powiedzieć – miłość. Jednak John nie potrafił kochać albo potrafił, ale inaczej. W jego snach i marzeniach Brook, jego „sympatia”, była przykuta do ściany, krzycząc – "Proszę, nie rób mi krzywdy!", a on bawiąc się nożem, łączył się z nią mentalnie na linii strachu i poczucia władzy przeżywając rozkosz „miłości”. I tutaj włączała się dobra strona Johna, ograniczająca kontakty z dziewczyną do śledzenia, podglądania, niedotykania, ograniczenia patrzenia na nią wprost i ukradkiem z limitem wypowiedzianych do niej słów oraz snów i marzeń na jawie. A ona to uwielbiała, próbując zdobyć nieprzystępnego, zdystansowanego, tajemniczego, małomównego, opornego na dziewczęce wdzięki, lekceważącego płeć piękniejszą, na luzie i lekko odklejonego chłopaka o uroczych oczach. I nie ma tutaj w tej sytuacji nic do śmiechu. Wystarczy przypomnieć sobie identyczny schemat z cyklu Zmierzch Stephenie Meyer. Tyle że tam nazywano to wampiryzmem, a tutaj socjopatią. O jednoznaczności tych poważnych zjawisk bili już na alarm autorzy "Zmierzchu i filozofii" - Housel Rebecca, Wiśniewski Jeremy i Irvin William. No ale, przyznam się, że jakoś tak zapomniało mi się o tych podobieństwach i przestrogach, że to nie jest normalna miłość, skoro ona była taka przyjemnie niebezpieczna i słodko zakazana. Powiem więcej, mentalnie poganiałam oboje w ich ostrożnych poczynaniach, żeby chociaż jedna randka nie zakończyła się znalezieniem kolejnej martwej kobiety, które dla Johna były o wiele bardziej atrakcyjne niż kolor stanika u Brook. No właśnie! A miałam być czujna! Miałam się pilnować! Miałam być mądrzejsza przed szkodą! A tu ni z tego, ni z owego, po kilku miesiącach ciszy i spokoju w miasteczku, nowe, kolejne, seryjne trupy! To one były czynnikiem przywracającym mi trzeźwość osądu i powrót do rzeczywistości. Bardzo mrocznych realiów, w których John po raz drugi musiał stanąć do walki ze złem. Dużo bardziej niebezpiecznym niż w części pierwszej, ale nadal perwersyjnie i boleśnie przyjemnie dającym się badać i poznawać. I nie mam na myśli tutaj nieboszczyków w zakładzie pogrzebowym, podczas których mycia i balsamowania wyciszał się John, a wyczesywanie ciemieniuchy z trupich włosów wynosiło go na szczyt nirwany, ale to, co nastąpiło później. Wydarzenia, które w pełni rozwinęły podwójną osobowość chłopca. Zarówno tą złą, jak i dobrą. Takie zrównoważone moralnie i etycznie rozwinięcie i zakończenie drugiej części trylogii, a jednocześnie bardzo kruche, nie pozwoliło mi jeszcze na znalezienie jednoznacznej odpowiedzi na postawione sobie wcześniej pytanie – Czy polecić te książki mojej zaprzyjaźnionej młodzieży, czy nie? Autor wprawdzie nie przekracza granicy, ale mocno ją narusza, jadąc po bandzie, jednocześnie silnie akcentując przesłanie wewnętrznej i zewnętrznej walki dobra ze złem. Ostateczną decyzję podejmę po przeczytaniu ostatniej części "Nie chce cię zabić", której już tytuł dużo mi sugeruje. I włącza niebezpieczną wyobraźnię też! naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 8 4 lata temu
Nie jestem seryjnym mordercą Dan Wells
Nie jestem seryjnym mordercą
Dan Wells
Choć zaznaczam pozycję tagiem "Mystery," warto zwrócić uwagę, że ma ona spekulatywne elementy. Technicznie jest to zdaje się horror, ale szczerze czytało się całkiem jak mystery, jeśli chodzi o strukturę i ogólnie odczucia. Co jak dla mnie dobrze - za horrorami generalnie nie przepadam. Książka ma fascynujący koncept i zdecydowanie mocno na nim gra. Naprawdę ciekawie siedziało się w głowie Johna Cleavera. Do tego dochodzi wartka fabuła, sprawnie zarysowane postacie poboczne i trzymające w napięciu zwroty akcji - a wszystko to podane w łatwym do czytania, przystępnym stylu. Dlaczego zatem 7 a nie więcej? Zacznijmy od tego, że 7 to moja domyślna ocena. Jak łapię książkę i mam do niej pewne oczekiwania, a ona te oczekiwania spełni, to właśnie 7 przychodzi mi do głowy. Na 8 czy 9 pozycja musi albo mi znacznie zaimponować albo być mocno w moim guście. A mam wrażenie, że jednak "I Am Not A Serial Killer" nie jest aż tak rewelacyjne, no i też nie jest w typowo moim guście. Książka była raczej dla mnie szybką odskocznią od tego, co zazwyczaj czytam. Tak więc 7+, co prawda, ale zaokrąglam do 7. Niemniej jednak, być może sięgnę kiedyś po sequele - raczej nie wszystkie, sześć (a może nawet siedem?) książek w tym typie to już dla mnie raczej za dużo. Ale kolejne dwie? Być może. Zdecydowanie polecam, jeśli koncept młodocianego psychopaty walczącego z demonami wydaje się Wam intrygujący.
Rachel3 - awatar Rachel3
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Seryjni mordercy Jarosław Stukan
Seryjni mordercy
Jarosław Stukan
To moja pierwsza książka tego autora oraz tego wydawnictwa. Książka składa się z trzech rozdziałów. W pierwszym, autor po krótce wyjaśnia podstawowe kwestie zwiazane z seryjnymi mordercami takie jak: różnice pomiędzy zabójstwem a morderstwem, dzieciństwo, typologię i zaburzenia seryjnych morderców. W drugiej mamy doczynienia z ogólną charakterystyką ofiar oraz ich oprawców. Są to w większości suche dane liczbowe i statystyczne. W trzeciej autor przechodzi już do meritum i opisuje ponad 200 sylwetek seryjnych morderców, w podziale na poszczególne kontynenty. Niektóre opisy są bardzo krótkie i ogólne, niektóre są dłuższe i bardziej szczegółowe (ale tych akurat jest raczej niewiele). Jak autor zauważa na samym początku jest to książka dla początkujących i tu się w pełni zgodzę. Większość sylwetek opisana została w sposób syntetyczny. Pan Stukan nie koncentruje się nad analizą modus operandi sprawców choć w niektórych przypadkach podaje nawet sporo szczegółów i przedstawia motywy działania sprawców. Ta książka to bardziej podręcznik niż literatura faktu. To co mi się nie spodobało (poza nudnymi statystykami) to to, że ksiazka została tandetnie wydana. Wydrukowano ją na białym papierze (będąc na studiach dokładnie w taki sam sposób drukowaliśmy nasze prace magisterskie). I takie było moje pierwsze wrażenie, tzn. że czytam jakiś studencki wydruk, a nie profesjonalną książkę. Szkoda, bo moim zdaniem gdyby wydrukowano ją na normalnym kremowym papierze publikacyjnym, ta pozycja miałaby swój charakter i pewnie ocena byłaby wyższa (choć zaznaczam, że to moja prywatna opinia). Podsumowując, lektura warta przeczytania.
Grzegorz - awatar Grzegorz
ocenił na 6 5 lat temu
Seryjni mordercy XX wieku Anna Poppek
Seryjni mordercy XX wieku
Anna Poppek
"Seryjni mordercy. Prawdziwe historie XX wieku" Anny Poppek to lektura mocna i przerażająca. Można by rzecz, że wprost idealna na nadchodzący, halloweenowy wieczór😱 Seryjni mordercy, psychopaci, oraz popełniane przez nich zbrodnie są jednym z moich zainteresowań. Zawsze z chęcią sięgam po takie tytuły jak ten, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat ich spaczonych umysłów i być może pojąć, choćby w malutkim stopniu tematykę zbrodni⛔ Kto nie słyszał o przystojnym Tedzie Bundy'm, który pod czarującą przykrywką studenta - okazał się diabłem wcielonym, mordującym bez mrugnięcia okiem kobiety w okrutny i podstępny sposób? Usypiał ich czujność, by zabijać. Albo o Charlsie Mansonie, przywódcy sekty, która bestialsko zabiła przyjaciół wraz z ciężarną żoną Romana Polańskiego, czyli Sharone Tate? To właśnie Manson jest odpowiedzialny za nakłonienie członków swej sekty do tej zbrodni, poprzez wprawne pranie mózgów. Albo Zdzisław Marchwicki, zwany "wampirem z Zagłębia", odrażający typ, morderca ponad dwudziestu kobiet, który jako narzędzia używał młotka, by ogłuszyć, a potem dokonywać czynów lubieżnych, w tym na siostrzenicy Edwarda Gierka, ówczesnego sekretarza PZPR. Czy między innymi Bogdan Arnold, zwany "Władcą Much" ze względu na wyjątkowo makabryczne i odhumanizowane traktowanie swoich ofiar, które gwałcił, brutalnie zabijał, by potem ćwiartować, rozpuszczać kwasem i spuszczać ich zwłoki do kanalizacji... Wszystko to działo się w malutkim mieszkaniu kamienicy w Katowicach🤯 To właśnie o takich psychopatach, nekrofilach, kanibalach, potworach i wampirach w ludzkiej skórze jest ten tytuł. Najbardziej ironiczne jest to, że oni niczym szczególnym się nie wyróżniali. Byli przecież mężami, synami, czy sąsiadami. Przerażające do szpiku kości okazuje się, że możemy takich zwyrodnialców spotkać na co dzień, blisko, obok siebie. Zdziwienie wywołuje u ludzi dopiero widok takiego typa w kajdankach, czy w telewizji. Chyba, że cudem uniknie ręki sprawiedliwości...🤬😠
Wiedźminka - awatar Wiedźminka
oceniła na 6 4 lata temu
Another t. 3 Yukito Ayatsuji
Another t. 3
Yukito Ayatsuji Hiro Kiyohara
W klasie 3C zaczyna działać klątwa. Kouichi Sakakibara stara się znaleźć jakieś wskazówki, które pozwolą zatrzymać tragiczny bieg wydarzeń. Po części mu się to udaje. Jeden z byłych nauczycieli wie coś więcej na temat wydarzeń z przeszłości. Związany z tym jest też pewien kaseta. Czas ucieka szybko, a klasa zostaje zaproszona na wycieczkę. 3 tom mangi kontynuuje wątki z poprzednich części, wprowadzając jeszcze gęstszą atmosferę i poczucie niepokoju. Nie ma tu tyle krwawych momentów jak wcześniej, gdyż postawiono bardziej na szukaniu odpowiedzi w przeszłości. Sama dynamika wydarzeń trochę ucierpiała, ale jednocześnie jest to zrozumiałe - ilość wątków poruszonych w tym tomie jest dość spora. Autor specjalnie przeciąga niektóre z historii, żeby przygotować wszystko przed wielkim finałem. Z najbardziej istotnych spraw - w końcu wychodzi na jaw, jak działa klątwa i że istnieje sposób na jej zakończenie. Rysunki są bardzo dobre. Oddają mroczny klimat historii. Kompozycja kadrów, cienie czy mimika idealnie podkreślają napięcie, które jest wszechobecne. Mimo tego, że rysunki nie są ekstra, ultra, hiper, wypas, mega szczegółowe, to moim skromnym zdaniem mają swój charakter i pasują idealnie do tego typu historii. Ten tom, gdyby nie fakt kilku kluczowych informacji, można byłoby nazwać „przejściowym”. Myślę, że manga spodoba się szczególnie tym osobom, które nie lubią, gdy historia zaczyna i kończy się w tym samym tomie. „Another” to opowieść dla tych, którzy nie boją się wejść w mroczne zakątki ludzkiej psychiki i wszechobecnej grozy. ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na 7 4 miesiące temu
Dziennik samobójców Błażej Przygodzki
Dziennik samobójców
Błażej Przygodzki
Już sam tytuł wiele mówi o zawartości, jednak po samej treści spodziewałam się jednak czegoś innego. Co nie znaczy, że byłam przez to zawiedziona! Wręcz przeciwnie. Pierwsza połowa historii opiera się głównie na przedstawieniu nam głównych bohaterów. Znajdziemy tam bardzo dużo opisów, o wiele mniej dialogów, jednak język tekstu jest na tyle przyjemny i barwny, że nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo. Główna postać, która jest jednocześnie narratorem opowieści, od razu przypadła mi do gustu. Specyficzne poczucie humoru, sceptyczne podejście do świata i głowa pełna przemyśleń. Koks pokazuje nam zupełnie inną stronę Wrocławia, tę zdecydowanie bardziej marginalną, w której wśród młodzieży, ale także pośród osób dorosłych króluje narkomania i alkoholizm. Ogółem, każdy z pojawiających się w książce bohaterów jest na tyle wyjątkowy i nietuzinkowy, że ciężko oderwać się od czytania. W międzyczasie dowiadujemy się również, że każda z postaci pierwszoplanowych zmaga się z niekończącymi się niepowodzeniami życiowymi, co finalnie składnia ich do decyzji o grupowym pozbawieniu się życia. Jednak przedstawione zostało to w zupełnie inny sposób, niż bywa to zazwyczaj. Nie dostrzeżemy tu praktycznie żadnej emocjonalności, rozpaczy, żalu czy bólu. Bohaterzy do tej decyzji podchodzą z obojętnością, jak gdyby decydowali o spontanicznej przeprowadzce do innego miasta. Jednak tuż przed samą realizacją pomysłu, zachodzi pewna zmiana. Grupka przyjaciół postanawia odwlec swoją decyzję w czasie, ale los bywa czasem przewrotny, prawda? A wtedy mamy okazję dostrzec, jak różne są sposoby radzenia sobie ze stratą i poczuciem winy. Tuż po punkcie kulminacyjnym fabuły zaczyna się dziać wiele dziwnych rzeczy, za którymi nie do końca nadążałam. Szczególnie zakończenie pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi, przez co nie do końca wiem, jak finalnie potoczyły się losy bohaterów. I to był praktycznie jedyny minus, jaki udało mi się dostrzec. W rezultacie, książka była naprawdę interesującym przeżyciem, a takie pozycje lubię najbardziej!
Książkowe Recenzje Nabi - awatar Książkowe Recenzje Nabi
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Kryminalne zagadki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kryminalne zagadki