Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej

Okładka książki Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej
Andrzej Krajewski Wydawnictwo: MANDO reportaż
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-14
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327715647

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej



książek na półce przeczytane 2239 napisanych opinii 1710

Oceny książki Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej

Średnia ocen
7,9 / 10
238 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
208
62

Na półkach: ,

W związku z obecną sytuacją na rynkach paliw postanowiłem przeczytać jakąś publikację z tym tematem związaną. Chyba nie mogło być nic bardziej właściwego, jak "Biografia ropy naftowej".
Andrzej Krajewski, w niniejszej książce, przybliża czytelnikowi historię przemysłu naftowego od czasów jego prekursora Ignacego Łukasiewicza aż do 2015 roku.
Generalnie bardzo udana publikacja, napisana przystępnym językiem i z ogromną ilością dygresji i ciekawostek. Nie jest to książka koncentrująca się na aspekcie technicznym, ale raczej polityczno-biograficzno-historycznym. Niektóre dygresje odbiegały dość mocno od tematu ropy, ale były napisane na tyle przyjemnym językiem, że nie stanowiło to dla mnie problemu. Dowiedziałem z lektury wielu interesujących informacji, które przez ten lekki styl pisarski zapadły w pamięć. Podsumowując lektura warta polecenia, bo można dzięki niej zrozumieć, w jaki sposób ta "krew cywilizacji" stała się kluczowym surowcem XX i XXI wieku.

W związku z obecną sytuacją na rynkach paliw postanowiłem przeczytać jakąś publikację z tym tematem związaną. Chyba nie mogło być nic bardziej właściwego, jak "Biografia ropy naftowej".
Andrzej Krajewski, w niniejszej książce, przybliża czytelnikowi historię przemysłu naftowego od czasów jego prekursora Ignacego Łukasiewicza aż do 2015 roku.
Generalnie bardzo udana...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

723 użytkowników ma tytuł Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej na półkach głównych
  • 425
  • 291
  • 7
81 użytkowników ma tytuł Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej na półkach dodatkowych
  • 40
  • 10
  • 8
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej

Inne książki autora

Okładka książki Pomocnik historyczny nr 3/2021. Piękna epoka. Historia XIX w. Narodziny współczesnego świata Andrzej Chwalba, Karol Jałochowski, Maciej Janowski, Małgorzata Karpińska, Adam Kożuchowski, Andrzej Krajewski, Wojciech Morawski, Ewa Paczoska, Aleksandra Porada, Andrzej Szwarc, Tomasz Targański, Tadeusz Zawadzki
Ocena 7,2
Pomocnik historyczny nr 3/2021. Piękna epoka. Historia XIX w. Narodziny współczesnego świata Andrzej Chwalba, Karol Jałochowski, Maciej Janowski, Małgorzata Karpińska, Adam Kożuchowski, Andrzej Krajewski, Wojciech Morawski, Ewa Paczoska, Aleksandra Porada, Andrzej Szwarc, Tomasz Targański, Tadeusz Zawadzki
Okładka książki Poczet Przedsiębiorców Polskich Arkadiusz Bińczyk, Andrzej Krajewski, Wojciech Kwilecki, Marcin Rosołowski
Ocena 8,4
Poczet Przedsiębiorców Polskich Arkadiusz Bińczyk, Andrzej Krajewski, Wojciech Kwilecki, Marcin Rosołowski
Andrzej Krajewski
Andrzej Krajewski
Historyk i dziennikarz. Obecnie autor publikujący na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” oraz miesięczników „Forbes” i „Focus Historia”. Wcześniej długoletni publicysta tygodnika „Newsweek”. Swoje teksty zamieszczał także w: „Rzeczpospolitej”, „Polsce the Times” oraz „Polityce”. Laureat Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarzy 2000-2001 w kategorii prasa, za cykl artykułów opublikowanych na łamach „Gazety Wrocławskiej” pt. „Stawka większa niż PRL”. Spod jego pióra wyszły też książki: „Między współpracą a oporem. Twórcy kultury wobec systemu politycznego PRL w latach 1975-1980” oraz niedawno wydana: „Największe wpadki tajnych służb”. Doradca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Z wyboru wrocławianin.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krótka historia religii Richard Holloway
Krótka historia religii
Richard Holloway
Na kanwie książkiwqaa episkopalnego duchownego Richarda Hollowaya: „Krótka historia religii” opowiem nieco o ludzkiej dobroci. Autor spogląda z góry na całą historię, jakby kierował dronem na osi czasu i przestrzeni, pokazując nam najważniejsze i kluczowe elementy wielu religii, które próbują wyjaśnić sens życia, cierpienia i śmierci. Nie jest to zbiór suchych faktów i dat. Książkę czyta się jak powieść, narrator z wielkim szacunkiem i bez cienia kpiny zarysowuje w miarę neutralnie panoramę ludzkich wierzeń. Ląduje co jakiś czas i przygląda się z bliska codzienności Abrahama, lub przysłuchuje się śpiewom mędrców Rygwedy. Chciałbym przytoczyć wiele fragmentów, które dały mi wiele do myślenia. Następnie, jako że codziennie przez moje uszy przetaczają się kilogramy muzyki – temat jednego Boga, dobrego dla wszystkich, ludzkiego pragnienia pokoju i wzajemnego poszanowania postaram się pokrótce pokazać w niektórych piosenkach powstałych według modły Bahaistów: „chociaż wszystkie religie spoglądają na Boga pod różnym kątem, to jednak jest to cały czas ten sam Bóg, może wtedy zacząć jednoczyć ludzi zamiast ich dzielić”. Na końcu spróbuję podzielić się refleksją. Jak czytamy w książce - upaniszady - spisywane do 300 r. p.n.e. w przeciwieństwie do brahmanów (egzegeza rytuałów, tego co zewnętrzne) – skupiają się na filozoficznych i teologicznych aspektach hinduizmu, na treściach i głębinach wiary; podobnie chciałbym zająć się tym, co dla duszy każdego człowieka jest najważniejsze i najgłębsze z punktu widzenia Stwórcy Wszechświata. Tekst podzieliłem na trzy części: A - Dobro w religiach - książka B - Dobry Bóg dla wszystkich ludzi - muzyka C - Doskonałe jest wrogiem dobrego - refleksja Więcej na blogu: http://lion-vision.blogspot.com/2026/03/kto-jest-dobrym-czowiekiem.html
PiotrAftanas - awatar PiotrAftanas
ocenił na 8 17 dni temu
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania Tim Marshall
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania
Tim Marshall
Oto książka, która bierze mapę świata, rozkłada ją na stole i mówi: „spójrz jeszcze raz - polityka to w dużej mierze geografia”. Tim Marshall w Więźniowie geografii, czyli wszystko, co chciałbyś wiedzieć o globalnej polityce nie czaruje: pokazuje, jak góry, pustynie, rzeki, dostęp do mórz i surowców wciąż dyktują granice ambicji państw. Bez akademickiej waty, za to z porządną dawką zdrowego rozsądku. I tak — pozwólcie, że zapytam: • Dlaczego mimo incydentów granicznych nie dochodzi do pełnoskalowej wojny między Indiami a Chinami? • Dlaczego (i jak) Chińczycy inwestują w Afryce? • Skąd odwieczna „kosa” Chile–Boliwia o dostęp do morza? • Falklandy/Malwiny 1982: czemu wojna była tak zaciekła — i dlaczego dziś Brytyjczycy mogliby ją przegrać? A co to w ogóle jest „głębia strategiczna”, o której tyle się mówi? Odpowiedzi są w książce - i nie są to odpowiedzi z teflonu. Marshall prowadzi czytelnika po kontynentach jak po planszy ryzyka: punkt po punkcie tłumaczy, co można, a czego się nie da przeskoczyć, choćby politycy udawali, że potrafią. Najmocniejsze rozdziały? Rosja i Chiny - klarowne, konkretne, bez łatwych pocieszeń. Afryka - świetne wprowadzenie do tematu surowców, infrastruktury i „dlaczego Pekin tak się stara”. Ameryka Południowa - najlepiej widać to na przykładzie Boliwii - brak dostępu do morza po wojnie z Chile ukształtował jej politykę i wyobraźnię narodową na pokolenia. Styl Marshalla jest reporterski, przystępny i - co ważne - syntetyczny. Zdarza mu się uprościć, czasem za ostro skroić tezę pod mapę, ale to cena przejrzystości. Jeśli ktoś szuka akademickiego aparatu i przypisów po horyzont - to nie tutaj. Jeśli jednak chcesz zrozumieć, dlaczego państwa robią to, co robią, i mieć narzędzia do czytania nagłówków bez paniki - to jest właściwy adres. Krótko: świetna, użyteczna, do czytania z atlasem pod ręką. A odpowiedzi na powyższe pytania? Są. I wcale nie są oczywiste.
Estepono - awatar Estepono
ocenił na 9 12 dni temu
Przedziwna śmierć Europy Douglas Murray
Przedziwna śmierć Europy
Douglas Murray
Douglas Murray, brytyjski dziennikarz i analityk polityczny, napisał książkę, która dla jednych jest proroczym ostrzeżeniem, a dla innych kontrowersyjnym manifestem pesymizmu. Przedziwna śmierć Europy, oceniona przeze mnie na mocne 8/10, to lektura gęsta od faktów, napisana z niezwykłą elegancją, ale też przeszywająco chłodna w swoich konkluzjach. To jedna z tych pozycji, które niezależnie od poglądów politycznych czytelnika, zmuszają do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się z pytaniami o fundamenty zachodniej cywilizacji. Teza Murraya jest radykalna i wyłożona bez zbędnych eufemizmów: Europa, jaką znamy, popełnia samobójstwo. Autor argumentuje, że proces ten odbywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwszą jest masowa, niespotykana wcześniej w historii migracja, która zmienia strukturę demograficzną kontynentu. Drugą, zdaniem Murraya znacznie groźniejszą, jest duchowa i kulturowa pustka, w jaką zapadł się Zachód. Autor twierdzi, że Europejczycy stracili wiarę w swoje tradycje, religię i sens własnego istnienia, co doprowadziło do stanu „egzystencjalnego zmęczenia”. Książka jest imponująca pod względem dokumentacji. Murray podróżuje do obozów dla uchodźców w Grecji i we Włoszech, rozmawia z politykami, ale też analizuje teksty filozoficzne i statystyki demograficzne. Jego styl jest błyskotliwy, pełen erudycji, a argumentacja prowadzona z chłodną, niemal matematyczną precyzją. Autor nie boi się wytykać hipokryzji europejskim elitom, oskarżając je o krótkowzroczność i lęk przed oskarżeniami o brak tolerancji, co jego zdaniem paraliżuje rzetelną debatę o przyszłości kontynentu. Najciekawsze fragmenty książki to te poświęcone „poczucie winy”. Murray analizuje, jak kolonialna przeszłość i zbrodnie XX wieku sprawiły, że Europa przestała wierzyć w legitymację własnej kultury. To właśnie ten brak wiary sprawia, że Stary Kontynent nie potrafi – lub nie chce – asymilować przybyszów, oferując im jedynie konsumpcjonizm zamiast wspólnych wartości. Autor rysuje wizję przyszłości, w której Europa staje się jedynie „muzeum” lub terytorium bez jasnej tożsamości. Nota jest wysoka, ponieważ Murray potrafi nazwać lęki, które wielu ludzi odczuwa, ale boi się wyartykułować w obawie przed społecznym ostracyzmem. To książka odważna i intelektualnie stymulująca. Jednocześnie ocena nie jest maksymalna, ponieważ autor momentami wpada w ton jednostronny. Choć jego diagnozy są oparte na faktach, Murray niemal całkowicie pomija pozytywne aspekty wielokulturowości czy zdolność demokracji do autokorekty. Jego pesymizm jest tak głęboki, że momentami wydaje się wręcz deterministyczny, nie dając czytelnikowi niemal żadnej nadziei na inny scenariusz. Przedziwna śmierć Europy to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć napięcia targające dzisiejszą Unią Europejską. To książka bolesna, irytująca i fascynująca zarazem. Douglas Murray nie pisze po to, by przypodobać się komukolwiek; pisze, by wywołać wstrząs. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z jego diagnozą „śmierci” kontynentu, trudno przejść obok tej argumentacji obojętnie. To ważny głos w debacie o tym, co właściwie sprawia, że Europa jest Europą i czy jesteśmy gotowi o to walczyć.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 24 dni temu
Człowiek i błędy ewolucji Nathan H. Lents
Człowiek i błędy ewolucji
Nathan H. Lents
Książkę czyta się błyskawicznie – to taka lekka przebieżka po wszystkich błędach konstrukcyjnych ludzkiego ciała, których kompetentny inżynier na pewno by nie popełnił. Najwięcej frajdy dają pierwsze rozdziały o anatomicznych dziwactwach. Oczywiście znałam klasyki, jak wiecznie psujące się kolana czy mało inteligentną budowę oka, ale te wszystkie niepotrzebnie pokawałkowane kostki w stopie szczerze mnie zaskoczyły. Ta część wypada najlepiej: budzi autentyczną ciekawość i sprawia, że człowiek zaczyna zupełnie inaczej patrzeć w lustro. Czuć jednak, że to pozycja bardzo „popularna”. Wyjaśnienia są uproszczone, momentami wręcz ślizgają się po temacie, co czasem ociera się o brak precyzji. Autor pozwala sobie też na drobne uszczypliwości pod adresem przeciwników ewolucji – nic agresywnego, ale jego stanowisko jest jasne (zresztą ewolucja sama w sobie nie jest zbyt łaskawa dla kreacjonizmu…) Niestety pod koniec tempo siada. Rozdział o psychologii jest dość powierzchowny, zwłaszcza jeśli zna się bardziej konkretne lektury, choćby wspomnianego tu Kahnemana. Finał o przyszłości ludzkości wypada jeszcze słabiej – to raczej luźne spekulacje, a wątek z kosmitami sprawia wrażenie pisanego na siłę, żeby tylko dobić do odpowiedniej liczby stron. Mimo to lektura jest bardzo przystępna. Poleciłabym ją komuś, kto nie siedzi głęboko w nauce, ale lubi ciekawostki o własnym ciele albo wciąż ma dystans do teorii ewolucji. Dla takich osób będzie to i pouczająca, i całkiem miła zabawa.
arie - awatar arie
ocenił na 6 28 dni temu
Czyste mięso. Jak hodowla mięsa bez zwierząt zrewolucjonizuje twój obiad i cały świat Paul Shapiro
Czyste mięso. Jak hodowla mięsa bez zwierząt zrewolucjonizuje twój obiad i cały świat
Paul Shapiro
Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę książkę. Nie spodziewałam się, że głównie będzie przedstawiać biznes związany z czystym mięsem i liczne start-upy, które się nim zajmują. Szczerze wolałam fragmenty, gdzie autor opisuje kwestie bardziej teoretyczne, tj. biologię syntetyczną czy prawa zwierząt, chociaż liczne odwoływanie się do tych samych argumentów (olej wielorybi!) trochę męczyło. Chociaż spojrzenie od kuchni na start-upy zaangażowane w wytwarzanie etycznych produktów odzwierzęcych w teorii było ciekawe, miałam z nim pewien problem. Autor sam podkreśla w podziękowaniach na końcu książki, że jest bardzo zaangażowany w kwestię czystego mięsa. Powiedziałabym, że nieco za bardzo. Hurraoptymistyczne podejście do start-upów związanych z rolnictwem komórkowym trochę bawi, kiedy czyta się tę książkę w 2023 roku, po pandemii, której "ryzyko wybuchu w najbliższym czasie jest niskie" według autora ;) Wiadomo, że w ciągu tych kilku lat biznesy upadały lub były sparaliżowane, ale szacunkowe daty wyjścia na rynek tych rewolucyjnych produktów były nieco przestrzelone. Co było oczywiście do przewidzenia, bo mówimy o firmach, których los zależy od pieniędzy inwestorów, których mniej skusi realistyczne podejście do sprawy i powiedzenie "no, być może w ciągu następnych 10 lat będziemy mieć działający produkt". Fajnie, że poznaliśmy naukowców i innych ludzi zaangażowanych w produkcję mięsa z probówki, aczkolwiek książka była przez to trochę laurką dla właścicieli i pracowników opisywanych przedsiębiorstw. Amerykańska start-upowa kultura nie wywołuje we mnie zbyt dobrych skojarzeń, ale to bardzo osobista kwestia :) Książki nie uważam za złej, po prostu przez irytujące drobnostki jej lektura wzbudzała we mnie mieszane uczucia. Generalnie polecam, jeśli nie wiesz nic na temat czystego mięsa, chociaż wydaje mi się, że przez to, że odwołuje się do konkretnych firm, mogła się już trochę przeterminować. Branża rolnictwa komórkowego zdążyła się nieco zmienić odkąd wydano tę pozycję. Może lepiej po prostu przeczytać w Internecie świeższe informacje na ten temat? To trochę książka z kategorii tych, które mogły być dobrym artykułem, ale wolały zostać średnią książką.
anaemia - awatar anaemia
oceniła na 6 2 lata temu
Bracia Wright David McCullough
Bracia Wright
David McCullough
17 grudnia 1903 roku Wilbur Wrighr dokonał pierwszego lotu samolotem napędzanym silnikiem mechanicznym. Książka ta opowiada o rodzinie Wrightów, początkach lotnictwa, ale także o kulisach ich lotów i pokazów. Autor dość sporo miejsca poświęca czterem osobom z familii Wright, bracia Orville i Wilbur, siostra Katherine oraz ojciec Milton tworzyli barwną ekipę - biskup (załapał się na lot po osiemdziesiątce), właściciele sklepu rowerowego oraz nauczycielka. W tym środowisku narodził się z jeden z najważniejszych wynalazków w dziejach ludzkości, czyli samolot silnikowy nazwany "Flyer". Narracja jest prowadzona w interesujący sposób, bo jak wspomina autor, po Wrightach zachowała się całkiem spora spuścizna w postaci listów, pamiętników, ksiąg, dokumentów, ofert. Obserwujemy ich poczynania, obserwacje, podróże, wymianę myśli między sobą czy z innymi wynalazcami. Ciekawe jest też szersze tło wydarzeń i rodząca się rywalizacja między pilotami. Śledzimy Wrightów i ich loty oraz pokazy, których dokonywali w Ameryce i w Europie, gdzie zabierali na pokład różnych pasażerów, w tym pierwszą kobietę (Edith Berg). Także pierwszy lotniczy wypadek śmiertelny w historii należy do Orville'a, który akurat w tym wypadku mocno się potłukł, za to jego pasażer miał mniej szczęścia. Spoglądamy w końcu też na inne wielkie wydarzenia lotnicze, które dokonywały się w tamtym okresie jak przelot Bleriota nad kanałem La Manche czy lot hrabiego de Lambert nad Paryżem. Ta książka ma, jakby to powiedzieć, taką pozytywną aurę. Bo to opowieść o przełamywaniu barier przez człowieka, przesuwaniu granic, biciu rekordów. Trudno też nie darzyć Wrightów sympatią, którzy dogadują się ze sobą bez jakichś większych dram. Do tego ta droga od braku wiary, nieufności dziennikarzy poprzez pokazy, które obserwowały tysiące ludzi aż po zainteresowanie wojska i dalszy rozwój lotnictwa to coś fascynującego. Dużo jest takich uroczych fragmentów jak ten, gdzie bracia znajdują odpowiedni teren do lotów i tam zjednują sobie miejscową ludność albo jak ten gdzie Wilbur sobie chodzi po Paryżu i odwiedza Luwr. A przecież co chwilę ryzykowali życiem latając maszyną zbudowaną w szopie. Na plus również bogaty materiał ilustracyjny.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na 8 9 dni temu

Cytaty z książki Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej

Więcej
Andrzej Krajewski Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej Zobacz więcej
Więcej