Kocham Paryż

Okładka książki Kocham Paryż
Isabelle Laflèche Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: J'adore (tom 2) literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
J'adore (tom 2)
Tytuł oryginału:
J'adore Paris
Data wydania:
2013-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-11-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308052747
Tłumacz:
Dorota Malina
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kocham Paryż w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kocham Paryż

Średnia ocen
6,4 / 10
483 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
48
21

Na półkach: , ,

Kolejna, równie udana, część przygód prawniczo-modowo-miłosnych Catherine. Tak samo lekka i wciągająca, a zarazem nie do końca przewidywalna. Cudowne opisy miasta wzbudzają chęć do podróżowania (także kulinarnego). Jak zawsze duża dawka wiedzy o modzie. Do tego wątek kryminalny, który różnie może się potoczyć. Książkę czyta się jednym tchem!

Kolejna, równie udana, część przygód prawniczo-modowo-miłosnych Catherine. Tak samo lekka i wciągająca, a zarazem nie do końca przewidywalna. Cudowne opisy miasta wzbudzają chęć do podróżowania (także kulinarnego). Jak zawsze duża dawka wiedzy o modzie. Do tego wątek kryminalny, który różnie może się potoczyć. Książkę czyta się jednym tchem!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1259 użytkowników ma tytuł Kocham Paryż na półkach głównych
  • 642
  • 608
  • 9
237 użytkowników ma tytuł Kocham Paryż na półkach dodatkowych
  • 173
  • 20
  • 18
  • 11
  • 6
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Kocham Paryż

Inne książki autora

Isabelle Laflèche
Isabelle Laflèche
Przez wiele lat pracowała jako prawniczka w Nowym Yorku, Toronto i Montrealu. Dziś przede wszystkim pisze książki i pracuje w branży modowej. Na łamach magazynu „Clin d’oeil” publikuje artykuły poświęcone kulturze i modzie. Powieść "Kocham Nowy Jork" kanadyjskiej pisarki to światowy bestseller. Kontynuacja – "Kocham Paryż" – już wkrótce.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą Karen Karbo
Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą
Karen Karbo Chesley McLaren
Po poprzedniej naprawdę dobrej pozycji autorstwa Tish Jett - “Zawsze szykowna…”, sięgnęłam po rekomendowany poradnik modowy - “Księga stylu Coco Chanel”. Jest to opowieść o stylu i życiu Coco Chanel, które autorka analizowała poprzez lekturę wielu biografii słynnej Chanel oraz pryzmat własnych upodobań i poszukiwań modowych. Sporo jest rzeczy, tj. opinii autorki, z którymi się nie zgadzam, skomentowałabym pewne wydarzenia z życia Chanel lub ubrania w zgoła inny sposób, ale po to właśnie jest ta książka - aby każdy miał swoje zdanie, nie zawsze trzeba kierować się tym, co myśli autor. Chanel nie lubiła Żydów, spółkowała z Nazistą, miała zaledwie kilka zestawów ubrań, które nosiła nieustannie niczym Steve Jobs i miała swoje przekonania a na dodatek kłamała, jak najęta kiedy jej to pasowało, niczym placebo wierzyła w to, w co chciała… i co? Do dziś i na wieki będzie to największe nazwisko w świecie mody i nie tylko. I co z tego, że miała gdzieś wojnę i krzywdę ludzi, traktowała ludzi w różny sposób? A, zanim została kimś, jak oni ją traktowali? Dziś trzeba być “miłym, fajnym”, nie wolno mówić “murzyn”, itp., bo nie daj Bój obrazimy kogoś. Ona miała to gdzieś i została legendą! To jest przede wszystkim to - esencja tej lektury. Fakt, miała niebotyczne szczęście w postaci kochanków, którzy mieli fortuny i znajomości a na dodatek ją lubili. Miała jednocześnie wiele nieszczęścia - jej dzieciństwo i życie miłosne. Zawsze za coś płaci się cenę. Bądź, co bądź ekstrawagancja (czytaj: Schiaparelli) jest zawsze dobrą odskocznią na chwilę, ale elegancja jest wieczna i faktycznie “elegancja to Coco Chanel”. Im mniej, tym więcej, tym lepiej, tym wartościowej. Ode mnie 10/10. Czuję się bardzo zachęcona do zgłębienia świata mody i biografii wielu znanych w nim postaci. Polecam gorąco!
Vittore - awatar Vittore
ocenił na 10 1 rok temu
Zemsta ubiera się u Prady. Powrót diabła Lauren Weisberger
Zemsta ubiera się u Prady. Powrót diabła
Lauren Weisberger
Czytałam tę książkę i dosłownie widziałam przed oczami aktorów z ekranizacji, a w głowie słyszałam ich głosy! Ale tu wielkie zaskoczenie! Myślałam, że zapowiadana druga część filmu będzie ekranizacją tej książki, lecz tak nie jest! To zupełnie odrębna historia bazująca na znanych nam z pierwszej części postaciach. Mimo to ogromnie się cieszę, że po nią sięgnęłam. I na pewno też wybiorę się do kina. Książka wita nas genialną, działającą na wyobraźnię sceną. Zima w Nowym Jorku. Andy stoi zziębnięta i zrezygnowana w kałuży błotnistej brei z topniejącego śniegu, a jej markowe ciuchy nijak nie chronią przed lodowatym wiatrem. I właśnie w tym najgorszym momencie dzwoni... ONA. Roszczeniowa Miranda Priestley, której oczekiwań oczywiście znów nie udało się spełnić. I nagle zjawia się Max, niczym rycerz na białym koniu, i unosi Andy w siną dal, choć ona i tak cały czas obsesyjnie myśli o dawnej szefowej... I wtedy Andy się budzi. Okazuje się, że to był tylko koszmar. Od pamiętnej ucieczki z Paryża, kiedy to porzuciła posadę asystentki w "Runwayu", minęło już dziesięć długich lat i z tego wszystkiego tylko Max jest realny. A dziś jest dzień, w którym mają powiedzieć sobie sakramentalne „tak”. Czy Max rzeczywiście okaże się rycerzem na białym rumaku? Jednak nie tylko mężczyzna w życiu Andy się zmienia (wiele lat była z Alexem), ale i jej zawodowe życie. Z dawną rywalką, Emily, zakładają ekskluzywny magazyn ślubny „Plunge” i osiągają sukces. Tak duży, że magazynem zaczyna interesować się sama Miranda… To powód do dumy, czy moment, by brać nogi za pas? Jeśli chodzi o styl, autorka pozostaje wierna swoim charakterystycznym cechom. Akcja powieści nie jest bardzo dynamiczna, toczy się raczej stonowanym, dość spokojnym tempem, obfitując w detale. Znajdziemy tu mnóstwo niezwykle szczegółowych opisów wystroju wnętrz, ekskluzywnych imprez i kreacji od projektantów. Ponieważ magazyn dziewczyn relacjonuje śluby gwiazd i celebrytów, zanurzymy się również w ten ociekający luksusem świat ze świecznika. Ale co najważniejsze, nie zabraknie pełnego perturbacji życia osobistego Andy, które wchodzi na zupełnie inną płaszczyznę. Będzie musiała nie tylko sprawdzić się w nowych rolach, ale też ponownie zweryfikować swoje życiowe wybory i osoby, którym może zaufać. Choć książka ma nieco inny rytm niż pierwsza część, czytałam ją z nostalgią i prawdziwą przyjemnością. To idealna, lżejsza lektura dla każdego, kto zastanawiał się, jak potoczyły się losy bohaterek po ostatnim starciu z Diabłem. A ten nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!
czytanienaplatanie - awatar czytanienaplatanie
ocenił na 7 1 dzień temu
Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną stylu Jennifer L. Scott
Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną stylu
Jennifer L. Scott
Książka „Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z paryskiej rodziny uczynić sztukę życia” to lekka, inspirująca publikacja o sztuce życia z klasą, prostotą i elegancją. Autorka, Jennifer L. Scott, opisuje swoje doświadczenia z pobytu w Paryżu, gdzie jako studentka mieszkała u francuskiej rodziny o nazwisku „Chic”. To właśnie tam obserwowała codzienne nawyki i styl życia Madame Chic – kobiety, która w każdej sytuacji potrafiła zachować wdzięk, spokój i elegancję. Scott przedstawia 20 praktycznych lekcji, które pomagają wprowadzić do życia harmonię i dobry smak. Dotyczą one nie tylko ubioru i wyglądu, ale również sposobu odżywiania, kultury osobistej, podejścia do pracy i odpoczynku. Autorka zachęca do minimalizmu, świadomego wyboru rzeczy i pielęgnowania codziennych rytuałów, które nadają życiu głębszy sens. Styl książki jest przystępny, lekko humorystyczny i motywujący. Jennifer Scott nie moralizuje – raczej dzieli się swoimi spostrzeżeniami w sposób naturalny i inspirujący. Dzięki temu „Lekcje Madame Chic” mogą spodobać się każdemu, kto pragnie poprawić swoje nawyki i nadać codzienności odrobinę francuskiego szyku. To nie jest poradnik dla miłośników szybkich zmian czy modowych trendów. To raczej filozofia życia w stylu „mniej znaczy więcej”, oparta na elegancji, umiarze i radości z prostych rzeczy. Książka pozostawia po sobie przyjemne wrażenie i może stać się początkiem osobistej przemiany – ku większej uważności i stylowi z klasą.
sylwia - awatar sylwia
oceniła na 7 6 miesięcy temu
W pełni lata Claire Cook
W pełni lata
Claire Cook
Przychodzę dziś do Was z recenzją książki, która kompletnie nie pasuje do pochmurnych, deszczowych dni, ale jest na nie prawie idealna. Dostałam ją od zaprzyjaźnionej blogerki Adrianny z Tajemnicze książki, do której zapraszam Was już teraz, klikając TUTAJ otworzy się Wam druga karta z jej blogiem. A więc. Sporo czasu leżała na mojej półce, kiedy wyciągnęłam ją wyżej, do tych, które aktualnie czytam, bądź są w stosie do przeczytania w najbliższym czasie. Nie wiedziałam, czego się po niej kompletnie spodziewać, więc była to dla mnie nie lada gratka. Claire Cook – urodziła się w Aleksandrii w stanie Wirginia. Ma siedmioro rodzeństwa. Swoją pierwsza powieść pisała w samochodzie czekając na powrót córki z pływalni. Jej powieść Facet z ogłoszenia – został zekranizowany. Obecnie mieszka z mężem i psem w Massachusetts. Claire Cook – W pełni lata Bella – stylistka, kosmetyczka – ma to we krwi. Jednak nie spodziewała się, że Craig – jej były mąż, którego nadal darzy uczuciem zwiąże się z jej… przyrodnią siostrą. Pała nienawiścią do obojga, jednak w pewnej chwili zaświeca się lampka. Kobieta postanawia, że czas zmienić swoje życie. Poznaje Seana, który pomaga jej w biznesie. Mimo iż wypierają się, chyba nie tylko interesy ich łączą… Czy kobieta zapomni o swoim byłym mężu? Czy przestanie go kochać, a siostrę nienawidzić? Zaczynając jak zwykle od okładki, musze przyznać, że ma w sobie coś z lata. Jasne barwy, które są przyjemne: błękit, zieleń czy biel komponuje się fantastycznie z upalnym latem. Rower, kapelusz, torba – mi kojarzy się z beztroskimi latami, w których nic mnie nie trapiło i mogłam spędzać cały dzień siedząc na zewnątrz, na słońcu i bawić się – jak dziecko. Co do samego wydania nie mam zastrzeżeń, literówek nie zauważyłam. Jest to wydanie kieszonkowe (czyt. pomniejszone) wydanie, które ma więcej stron, mniejszą czcionkę, chociaż na okładce napisane jest „duża czcionka”. Jak na takie wydanie, jest całkiem przyzwoicie. Odstępy są zachowane, więc czytało mi się szybko i przyjemnie. Z kolei przechodząc do samej autorki, z którą nie miałam do czynienia… Musze przyznać, że całkiem tak źle nie było. Owszem, jakieś zgrzyty były, nie sposób o nich nie wspomnieć, ale jak na kolejnego nowego autora jest nawet bardzo dobrze. Jedyne, co mnie raziło, to to, że na początku nie mogłam zgrać się z tym, co pisała pani Cook. Jakoś nie potrafiłam wejść w rytm stylu autorki, który nie jest najgorszy. Prosty w odbiorze, który sprawia, że czyta się naprawdę szybko. Banalny język, który jesteśmy w stanie bez żadnych przeszkód rozumieć. Niestety nie mogłam wejść do świata bohaterów, bo gdzieś tam daleko w mojej duszy, ale jednak, myślałam o swoich przyziemnych sprawach, które utrudniały mi skupienie się stricte na książce. Lektura nie pozwoliła mi przeżywać wszystkiego, co przechodzą bohaterowie – ale nie od razu przecież Kraków zbudowali – może z innymi powieściami jest inaczej. Niemniej jednak sama pisarka pokazała swój potencjał i go wykorzystała. Z czego ogromnie się cieszę. Gdyby zapytano mnie o postacie, jakie były, miałabym z tym nieco kłopotu. A mianowicie wiem, kto, co i jak, ale wydawało mi się to trochę nierealistyczne. Tylu kosmetyczek, stylistów, fryzjerów w rodzinie? To trochę mało wiarygodne, bo przeważnie zawsze jest chociaż jedna osoba, która ma odmienny sposób postrzegania świata, która czymś innym się interesuje. No, ale mniejsza. Nie byli płytcy, ale nieco niedopracowani. Czasami ich zachowanie było tak przewidywalne, że to mnie Az bolało. W sumie przewidziałam koniec książki, mimo iż później autorka próbowała wyprowadzić mnie na manowce – ja się nie dałam. Co do samej Belli jestem skłonna zrozumieć jej ból, frustrację… Nie każdemu zdarza się taki przypadek jak naszej głównej bohaterce. Denerwowało mnie to, że ciągle malowała usta inną szminką, innym odcieniem – no ileż można mieć tych pomadek do ust? Ale okej. Zaś z kolei przechodząc do Seana zjawił się jak grom z jasnego nieba. Nie wiadomo skąd, po co, na co i czemu tak nagle. Ale jego pojawienie się dodało nieco tempa w lekturze, więc za to mu chwała. Reszta bohaterów tak jak i Sean, czy Bella jakoś nie zyskali mojej sympatii. Wyjątkiem była Perełka/ Cannoli. Ona mnie w sobie rozkochała. Ale nie zdradzę Wam, kto to – sami musicie sięgnąć po lekturę i się dowiedzieć. Jak wspominałam, momentami książka wydaje się mocno monotonna – bo nie ma w lekturze żadnej akcji. Czasami ostrzejsze teksty są tym motorkiem, a czasami po prostu nic. Czytałam ją na raty, tak – ja czytałam na raty. Nadszedł wrzesień, pełno szkolnych obowiązków, studniówka, egzamin zawodowy, matura – wszystko, co kiedyś wydawało się odległe jest tuż za rogiem, a mnie ubyło ¾ wolnego czasu, co miałam jeszcze w zeszłym roku szkolnym. Mimo wszystko walczę. Pomimo deszczu za oknem, dokończyłam czytać powieść i jakie są moje wrażenia? Najgorsza nie jest, najlepsza też nie. Gdzieś tak po środku. Chwilami idzie się zaczytać, jednak żadnych wartości mi nie przekazała, niczego nie nauczyła, zwykły zapychacz czasu i oderwanie się po części od prywatnego naszego bajzlu. Powieść o nieco zdesperowanej, złej głównej bohaterce, która nie potrafi otrząsnąć się z rozwodu. Nie potrafi zaakceptować sytuacji, w jakiej się znalazła. Jednak w pewnym momencie decyduje się na zmianę. A kilka ich będzie. Ta książka to perypetie kobiety, która mogłaby być któraś z nas, jeśli macie takie upodobania, jak Bella. Reasumując polecam ją wszystkim, których deszcz za oknem irytuje tak bardzo, że potrzebujecie nie uzależniającej, banalnej historii na zbicie złego humoru. Książka, która wpuści do waszego życia na chwilę trochę słońca, które przebije ten deszcz za oknem. Mam pytanie do Was, czy czytaliście tę lekturę? Jakie macie o niej zdanie? Chociaż bardziej ciekawi mnie to, czy polecacie jakiś inny tytuł tej pisarki? Piszcie śmiało!
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na 6 9 lat temu

Cytaty z książki Kocham Paryż

Więcej
Isabelle Laflèche Kocham Paryż Zobacz więcej
Isabelle Laflèche Kocham Paryż Zobacz więcej
Isabelle Laflèche Kocham Paryż Zobacz więcej
Więcej