Wiek propagandy. Używanie i nadużywanie perswazji na co dzień
Elliot Aronson Anthony R. Pratkanis
Przy zabieraniu się do tej lektury przyszły mi na myśl następujące pojęcia: propaganda, perswazja, manipulacja, insynuacja, mistyfikacja, retoryka, charyzma, demagogia, percepcja, dyskurs, hipokryzja, cynizm, frazesy, obłuda – czyli terminy powiązane z podtytułowym problemem. Najpierw warto było bardzo szczegółowo zapoznać się z ich znaczeniami poprzez zajrzenie do słowników, aby zweryfikować potoczne niepełne wyobrażenie w sprawie oddziaływania na ludzi. Lektura tej książki poszerzyła horyzont znajomości słownikowych pojęć.
Profesor Krystyna Skarżyńska w przedmowie do polskiego wydania stwierdziła, że "chociaż w tytule jest słowo "propaganda", książka dotyczy dużo szerszego repertuaru oddziaływań, które określane są jako wpływ społeczny, perswazja, reklama, edukacja, manipulacja, niezamierzony wpływ mediów, reklama bezpośrednia, pranie mózgu".
Był to podręcznik akademicki, napisany językiem naukowym, ale przystępnym dla zwykłego czytelnika. Autorami byli dwaj światowej sławy profesorowie ze Stanów Zjednoczonych zajmujący się psychologią społeczną: Elliot Aronson (urodzony w 1932 roku) oraz Anthony R. Pratkanis (urodzony w 1957 roku). Przeprowadzili analizę zjawisk społecznych, głównie ze swojego kraju, czyli Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Na przedstawionych przykładach poznałem interesujące mechanizmy propagandy, które można było przełożyć między innymi na grunt polski. Wiele uwagi przeznaczono sprawom wpływu politycznego, na drugim miejscu reklamom, które miały wiele wspólnego z marketingiem kandydatów na wysokie urzędy państwowe; w mniejszym stopniu były też brane pod uwagę inne dziedziny, przedstawiano mnóstwo wyników badań naukowych.
Autorzy zajęli się badaniem środowiska dzieci i młodzieży – szkolnego i domowego. W obu znaleźli mocny i wpływający na młodych odbiorców przekaz. Nawet podręcznik do arytmetyki okazał się być skażonym propagandą. W systemie edukacyjnym szkoły podstawowej było widoczne takie oddziaływanie dyktowane potrzebą jaką miała dana grupa osób sprawująca władzę na najwyższym szczeblu rządzenia w państwie. Jedną z ważnych kwestii było stosowanie poprawności politycznej – i nie miało to znaczenia czy w reżimie demokratycznym w którym królował kapitalizm (gdzie interes finansowy dyktował jak ludzie mieli się zachowywać), czy w totalitarnym.
Obrazy, sceny emitowane przez telewizję miały ogromny wpływ na dziecięcą psychikę i postrzeganie przez nie otaczającego świata. Oglądając je w ekranie telewizora nabywały złe wzorce, szybko uczyły się agresywnych zachowań, kształtowania negatywnych postaw i w konsekwencji dokonywania egoistycznych wyborów. "Przemoc pokazywana w telewizji, w połączeniu z wszechobecnością pełnych przemocy gier wideo, dostępnymi w Internecie przepisami na sporządzanie bomb oraz nadawanymi w dziennikach telewizyjnych relacjami o uczniach zabijających swych kolegów szkolnych, uczy nie tylko tego, jak zabić, lecz także tego, że zabijanie może być uzasadnionym i właściwym sposobem rozwiązania problemu. Co można zrobić? Niewątpliwie możemy zredukować czas, przez jaki poddajemy się oddziaływaniu stosujących przemoc modeli prezentowanych w środkach masowego przekazu. Ale to nie wystarczy. Musimy także zaatakować źródło frustracji, oferując naszym dzieciom bardziej prospołeczne sposoby radzenia sobie ze swymi problemami przez nauczenie ich empatii i rozwiązywania konfliktów, oraz czyniąc nasze szkoły miejscem bardziej przyjaznym przez aktywne redukowanie znęcania się nad słabszymi i wpajanie im norm współdziałania".
"Generalnie, dzieci poniżej ósmego roku życia bardzo dobrze rozpoznają reklamowane marki, natomiast prawie nie pamiętają treści komunikatów reklamowych i są bardzo podatne na perswazję". Co ciekawe, "regulację programów i reklam skierowanych do dzieci pozostawiono poszczególnym sieciom i stacjom telewizyjnym – co jest przykładem sytuacji typu "lis staje na straży kurnika"".
Podczas czytania (w rozdziale piątym) o technikach wywierania wpływu zauważyłem jak dużą moc miało oddziaływanie słowem, autorytetem, wartościami na drugiego człowieka, że on nawet mógł zmienić lub wykreować w swoim umyśle fikcyjne zdarzenia z przeszłości (np. obciążające go winą w toku policyjno-prokuratorskiego śledztwa czy podczas rozprawy sądowej). Autorzy ukazali to na przykładach kryminalnych, gdzie nieprawdziwe zeznania czyniły wiele krzywdy rzekomemu przestępcy, rodzinie, otoczeniu oraz ofierze. Zauważyli występowanie presji na reporterów, by właściwie relacjonowali dane wydarzenia (relacje z rozpraw sądowych, kataklizmów przyrody, konfliktów zbrojnych itd.), by w zalecany sposób je później opisywali na łamach czasopisma. W ten sposób ograniczało się wolność słowa i myśli, a narzucało się to, co ma być w dyskursie publicznym. Oprócz tego formowało się sposób w jaki odbiorca powinien te informacje dziennikarskie przyswoić. Takie postępowanie występowało w państwie demokratycznym – Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej (i zapewne występuje zintensyfikowane nadal, również na całym świecie!). Czyż to nie było przerażające, że niektórzy mogli stosować (i nadal stosują!) te techniki do celów manipulacji i osiągania własnych korzyści lub dla "dobra" jakiejś sprawy lub nawet idei (niekoniecznie słusznej i pożytecznej albo nawet bardzo szkodliwej dla szerokiego grona ludzi)?!
"Wciąż pojawiają się też nowe oskarżenia dotyczące wykorzystywania perswazji podprogowej do morderczych celów. Niektórzy twierdzą, że takie zespoły rockowe jak Led Zeppelin umieściły na swoich płytach nagrane od tyłu komunikaty zachęcające słuchaczy do czczenia szatana".
"Podczas amerykańskich wyborów prezydenckich w 2000 roku znów pojawiły się doniesienia o nadużywaniu wpływu podprogowego. Tym razem w filmie reklamowym sponsorowanym przez Narodowy Komitet Partii Republikańskiej na ekranie pojawiło się na jedną trzydziestą sekundy słowo SZCZURY (RATS). W warstwie ponadprogowej film atakował przedstawiony przez Ala Gore'a program refundacji recept, stwierdzając, że będą nim zarządzać biurokraci. Słowo SZCZURY miało rzekomo wzmacniać ten komunikat, kojarząc Gore'a i demokratów z gryzoniami".
"Zainteresowanie uwodzeniem podprogowym wzrosło ponownie po aferze Watergate, kiedy wielu Amerykanów zaczęło sądzić, że ich przywódcy zaangażowani są w spiski i próby tuszowania afer – w rodzaju tych, jakie przedstawiono w filmie Sieć (Network). W. B. Key ożywił kwestię wpływu podprogowego, przedstawiając ją jako jeszcze jeden przykład spisku wielkiego biznesu i wszechmocnego rządu, którego celem jest całkowite podporządkowanie sobie obywateli. Pod koniec lat osiemdziesiątych problem komunikatów podprogowych powrócił raz jeszcze. Tym razem skojarzono go z charakterystycznym dla New Age przekonaniem, że w człowieku drzemie potężna ukryta siła, która może służyć dobru, jeżeli zapanujemy nad nią z pomocą magii, kryształów i rozkazów podprogowych".
"W wyniku zastosowania różnych technik propagandowych społeczeństwo otrzymuje uproszczony obraz świata". Oprócz tego "fikcja, jeżeli słyszymy ją dostatecznie często, zaczyna brzmieć jak fakt".
"Każdego dnia bombarduje się nas jednym komunikatem perswazyjnym za drugim. Mamy do czynienia z perswazją opartą nie na wymianie argumentów i dyskusji, ale na manipulacji symbolami i naszymi najbardziej podstawowymi emocjami".
"Refleksyjny odbiór wszystkich komunikatów, unikanie uzależnienia od jednego źródła informacji, a także obywatelskie zaangażowanie zmierzające do eliminowania z rynku medialnego nieuczciwych reklam (wprowadzających widzów w błąd) i wywieranie nacisku na to, by także w kampaniach politycznych było więcej debat, otwartych dyskusji z publicznością niż reklamowych spotów, odwołujących się do emocji, jest konieczne, jeżeli chcemy być racjonalnymi obywatelami w demokratycznym społeczeństwie".
"Podejmowanie decyzji co do kierunku działania na podstawie irracjonalnych przesłanek prowadzi do katastrofy; wszechstronna debata umożliwia dokonanie mądrego wyboru w sprawach publicznych".
Bardzo spodobało mi się nawiązanie do wielu powieści oraz utworów traktujących o perswazji i propagandzie. Były to znane dzieła literackie (nie tylko amerykańskie), między innymi takie jak trylogia tragiczna "Oresteja" Ajschylos (Grecja, 458 p.n.e.), "Retoryka" Arystoteles (Grecja, IV w.p.e.), "Chata wuja Toma" Harriet Beecher Stowe (Stany Zjednoczone, 1852), "Psychologia tłumu" Gustaw Le Bon (Francja, 1895), "Wojna światów" Herbert George Wells (Wielka Brytania, 1898), "Dżungla" ("Grzęzawisko") Upton Sinclair (Stany Zjednoczone, 1905), "Moja walka" (oryg. Mein Kampf) Adolf Hitler (Niemcy, 1925), "Elmer Gantry" Sinclair Lewis (Stany Zjednoczone, 1927), "Nowy wspaniały świat" Aldous Huxley (Wielka Brytania, 1932), "Grona gniewu" John Steinbeck (Stany Zjednoczone, 1939), "Rok 1984" George Orwell (Wielka Brytania, 1949), "Mechaniczna pomarańcza" Anthony Burgess (Wielka Brytania, 1962), "Kocia kołyska" Kurt Vonnegut Jr (Stany Zjednoczone, 1963), "Czcigodny Kacyk Nanga" (oryg. "A Man of the People") Chinua Achebe (Nigeria, 1966), "Rzeźnia numer pięć" Kurt Vonnegut Jr (Stany Zjednoczone, 1969), "Mieć czy być?" Erich Fromm (niemiecki filozof pochodzenia żydowskiego, Stany Zjednoczone, 1976).
Opinia
Myślę, że ta książka jest trochę niedoceniona. Ta publikacja jest absolutnie ponadczasowa- mimo, że teraz po 20 latach stosuje się dodatkowe środki wyrazu (jak np. Social Media) - to i tak można sięgnąć po tę książkę i uzupełnić wiedzę z zakresu reklamy i budowania tekstów (sloganów) tak częstych w tych nowych formach reklamy.
Myślę, że ta książka jest trochę niedoceniona. Ta publikacja jest absolutnie ponadczasowa- mimo, że teraz po 20 latach stosuje się dodatkowe środki wyrazu (jak np. Social Media) - to i tak można sięgnąć po tę książkę i uzupełnić wiedzę z zakresu reklamy i budowania tekstów (sloganów) tak częstych w tych nowych formach reklamy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to