Interwencje 2

Okładka książki Interwencje 2
Michel Houellebecq Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie publicystyka literacka, eseje
251 str. 4 godz. 11 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Interventions: Tome 2, Traces
Data wydania:
2016-09-29
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-29
Liczba stron:
251
Czas czytania
4 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308062098
Tłumacz:
Beata Geppert
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Interwencje 2 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Interwencje 2



książek na półce przeczytane 838 napisanych opinii 295

Oceny książki Interwencje 2

Średnia ocen
6,1 / 10
206 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
309
260

Na półkach:

Dobrze napisane, dzięki świetniej narracji bardzo przyjemnie się czyta. Spodziewałem się czegoś nowego, ale niestety dostałem tego co najwyżej namiastkę; Houellebecq ma jeden ulubiony temat, od którego zazwyczaj nie odchodzi - choć działa tam cuda -, a pozostałe teksty są dziwnie przymknięte, zduszone.

Dobrze napisane, dzięki świetniej narracji bardzo przyjemnie się czyta. Spodziewałem się czegoś nowego, ale niestety dostałem tego co najwyżej namiastkę; Houellebecq ma jeden ulubiony temat, od którego zazwyczaj nie odchodzi - choć działa tam cuda -, a pozostałe teksty są dziwnie przymknięte, zduszone.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

544 użytkowników ma tytuł Interwencje 2 na półkach głównych
  • 276
  • 256
  • 12
95 użytkowników ma tytuł Interwencje 2 na półkach dodatkowych
  • 79
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Michel Houellebecq
Michel Houellebecq
Książka Michela Houellebecqa "Uległość" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Francuski pisarz, eseista, poeta i autor piosenek. Obecnie mieszka w Irlandii, a w miesiącach letnich także w Hiszpanii. Houellebecq odniósł sukces wraz z powieścią "Cząstki elementarne" w 1998 roku. "Platformie", wydanej w 2001 roku, towarzyszył kontrowersyjny wywiad udzielony miesięcznikowi Lire. Houellebecq nazwał w nim islam "najgłupszą religią świata"[2]. Sama powieść – Platforma – dotyczy turystyki seksualnej do Tajlandii, i problematyka religijna nie zajmuje w niej centralnego miejsca. Wywiad udzielony miesięcznikowi rozwijał jednak szczególnie wątek religijny, także w kontekście nawrócenia się na islam matki autora. Wypowiedź Houellebecqa wywołała liczne protesty – wytoczono mu proces, w którym został oskarżony o nawoływanie do nienawiści rasowej i o islamofobię (jednym z oskarżycieli był zwierzchnik wspólnoty muzułmańskiej we Francji, Dalil Boubakeur). Pisarz bronił się twierdząc m.in., że jego postawa nie wyraża poglądów rasistowskich, jako że islam nie jest rasą lub cechą wrodzoną, ale religią, i można przestać być muzułmaninem. Houellebecq wygrał proces, a trybunał paryski orzekł, że jego wypowiedź była dozwoloną krytyką religii i nie zawierała obrazy muzułmanów. Publikacja Możliwości wyspy wiązała się dla niego z przejściem do innego wydawnictwa: opuścił Flammarion, gdzie wcześniej zatrudniono, zgodnie z jego sugestią, Frédérica Beigbedera na stanowisku dyrektora literackiego, i dołączył do autorów wydawnictwa Fayard, części dużej grupy medialnej Lagardère. Transfer ten wiązał się z niespotykanymi do tej pory na francuskim rynku księgarskim pieniędzmi. "Mapa i terytorium" została wydana ponownie przez Flammarion.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi David Foster Wallace
Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
David Foster Wallace
Po Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi sięgnęłam bo bodajże Mariusz Szczygieł napisał, że to jedna z jego książek formacyjnych. Ciekawa byłam, czy odkryję co potencjalnie mogło zrobić na nim aż takie wrażenie. Oraz czy na mnie też to zadziała. Nie do końca mnie ta książka zachwyciła, ani oświeciła, ale chyba rozumiem dlaczego może być ważna, albo coś zmieniać. Tym razem także zaczęłam czytać w ciemno. Nic o tej książce nie wiedziałam. Nie wiem, jak to działa, ale właściwie od pierwszych stron czułam, że te opowiadania są amerykańskie. Albo jakoś to jakiś szósty zmysł, albo gdzieś w podświadomości zapisał mi się ten fakt, tylko go nie pamiętałam. 🪓 Zabawa z formą Tak czy owak, Wallace napisał parę świetnych kawałków, bo ta książka jest zbiorem różnych tekstów. Nie są to opowiadania o regularnej budowie, tylko zabawa z formą, chociaż wszystkie są mniej więcej w jednym temacie. Jest nim zdrowie (choroby) psychiczne, traumy, wiwisekcje, autorefleksyjne wynurzenia i inne takie. Także podsłuchane rozmowy, i coś jakby transkrypcje sesji psychoterapeutycznych albo komentarze do nich. Da się tu wyczuć co najmniej kpinę z dzisiejszego podejścia do psychoterapii. Tempa nadają rozdziały nazwane tytułowo. Te Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi są bardzo specyficzne. Są odpowiedzi, ale pytań się czytelnik musi domyślać sam. Bardzo ciekawy zabieg. Okazuje się, że można sporo wywnioskować z tego, co ktoś mówi. Całość książki stanowi jakby grę z czytelnikiem w zgadywanki. Niektóre części są nawet nazywane zagadkami. 🪓 Utwory beletrystyczne Czym jest ta książka chyba najlepiej opisuje sam autor. Pisze, że są to utwory beletrystyczne, nie skecze, nie alegorie, ani scenariusze, ani nawet opowiadania. Mają jednak “wzbudzić stan kwestionowania” u czytelnika. I robią to. Wallace bawi się z czytelnikiem także treścią. Czasami teksty są abstrakcyjne i zabawne, jak to opowiadanie, w którym jakiś gość opowiada o fantazji masturbacyjnej, w której zatrzymuje czas. Pechowo jednak, świadomość tego, co to znaczy zatrzymać czas, przeszkadza mu w kontemplacji momentu. Zdaje sobie sprawę, że musiałby zatrzymać cały wszechświat, żeby zwalić sobie konia. 🪓 Luźno o wszystkim Bohaterzy są groteskowi i przerysowani, a niektóre historie bardzo creepy. Są też teksty zwyczajnie okropne i obrzydliwe, jak ten o ojcu, który pracuje jako klozetowy w hotelu. Wallace, jak i inni Amerykanie, których czytałam, umie pisać fascynująco o wszystkim, o najprzyziemniejszej codzienności, luźno, ale nie luzacko. O takich rzeczach, które normalnie wydają się być nudne. A tu jednak nie jest. Bardzo to dobra literatura, chociaż momentami przegadana. Albo może inaczej. Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi nadają się do kontemplacji, delektowania się językiem i treścią. Ja, w momencie ich czytania, nie byłam w stanie poświęcić im należytej uwagi. Momentami męczyły mnie powtórki i rozwlekłości. Ostatecznie i tak jednak przeczytałam ją z wystarczającą przyjemnością, żeby docenić kunszt autora. Dobra lektura broni się sama.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 2 miesiące temu
Jesień Karl Ove Knausgård
Jesień
Karl Ove Knausgård
Karl Ove Knausgård, norweski mistrz literackiej wiwisekcji, po monumentalnym cyklu „Moja walka” powrócił z nowym projektem – kwartetem pór roku. „Jesień” to pierwszy tom tej serii, pomyślany jako osobisty list do nienarodzonej jeszcze córki, w którym ojciec próbuje opisać świat, w jakim przyjdzie jej żyć. Moja ocena to 6/10 – to książka, która zachwyca intymnością, ale jednocześnie bywa nużąca przez swoją fragmentaryczność i specyficzną, momentami niemal banalną perspektywę. „Jesień” nie posiada tradycyjnej fabuły. To zbiór krótkich, kilkustronicowych esejów poświęconych konkretnym przedmiotom, zjawiskom lub pojęciom. Knausgård bierze na warsztat tak prozaiczne rzeczy jak gumowe buty, jabłka, puszki z benzyną czy zęby, by zaraz potem przejść do rozważań nad ciszą, krwią czy twórczością Flauberta. Każdy tekst zaczyna się od konkretu, który staje się punktem wyjścia do głębokiej, egzystencjalnej refleksji. Autor dzieli książkę na trzy miesiące: wrzesień, październik i listopad. Pomiędzy tymi „encyklopedycznymi” wpisami pojawiają się listy do córki, w których Knausgård odsłania swoją wrażliwość, lęk przed ojcostwem i melancholię związaną z przemijaniem. To właśnie te fragmenty stanowią emocjonalny kręgosłup książki, pozwalając czytelnikowi poczuć bliskość z narratorem, który próbuje na nowo nauczyć się zachwytu nad światem, by móc go przekazać dziecku. Mocne strony powieści Dlaczego, mimo pewnej monotonii, warto po tę pozycję sięgnąć? Siła obserwacji: Knausgård posiada rzadką umiejętność dostrzegania magii w tym, co całkowicie zwyczajne. Potrafi napisać o słońcu czy termoforze w sposób, który zmusza czytelnika do zatrzymania się i spojrzenia na własne otoczenie z nową uważnością. Intymność narracji: To proza niezwykle szczera. Czytelnik ma wrażenie, że zagląda autorowi przez ramię, gdy ten siedzi przy biurku w norweskim domu, walcząc z własnymi myślami. Ta bezbronność pisarza jest poruszająca. Warstwa estetyczna: Polskie wydanie, wzbogacone ilustracjami Vanessy Baird, jest małym dziełem sztuki. Obrazy idealnie współgrają z tekstem, tworząc duszny, jesienny klimat. Momentami eseje ocierają się o grafomanię – niektóre definicje są tak proste, że wydają się zbędne, a powtarzalność schematu (opis przedmiotu – metafora – wniosek) sprawia, że lektura w całości bywa nużąca. Knausgård, próbując być „encyklopedystą codzienności”, czasem traci tempo, a jego zachwyt nad każdą pierdołą może wydawać się pretensjonalny. Podsumowując, „Jesień” to pozycja dla cierpliwych wielbicieli stylu Norwega. To literackie ćwiczenie z uważności, które najlepiej smakuje dawkowane powoli, po jednym rozdziale dziennie. Sześć punktów za unikalny klimat i próbę zatrzymania czasu, nawet jeśli nie każda z tych prób kończy się literackim sukcesem. To dobra książka, by zwolnić, ale niekoniecznie by dać się porwać wielkiej opowieści.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 dzień temu
Księga ryb Williama Goulda Richard Flanagan
Księga ryb Williama Goulda
Richard Flanagan
Pociągnąłem pędzelkiem po jej języku, żeby włoski zlepiły się w ostry koniuszek, po czym przesunąłem nim powoli po policzku Sal, pokrytym ochrą, którą różowiła sobie twarz. Zwilżyłem językiem jej brązową pierś i zacząłem kłaść na niej podkład z ochry, najpierw pędzelkiem, który marszczył jej skórę i zagłębiał się w ciało, a potem palcami, przesuwając nimi powoli w koło, pozostawiając w spokoju jedynie dolny łuk jej piersi. Po prawej stronie brodawki położyłem niebieskawy odcień, pozyskany z jakiegoś ultramarynowego pigmentu. Białe różki zrobiłem z ołowianego pudru Lempriere'a, a charakterystyczne żółte źrenice z odrobiny pozłoty, którą już dawno temu podprowadziłem z Wielkiego Domu Madżonga. Dwoma palcami leciuteńko potarłem poczerniałe węglem drzewnym rzęsy, a potem wykorzystując brzuch Sal jako paletę, wymieszałem barwnik ze śliną na ciemną pastę i jej smużkami obwiodłem zarys piersi. W końcu ponad niesymetrycznie usytuowaną brodawką, długą i zarumienioną jakby z zadziwienia, pociągnąłem delikatne kreski, układające się w zuchwałą płetwę piersiową. Rezultat nie był całkowicie zadowalający, choć wizerunek ryby wydawał mi się wierny. Sal dźwignęła się na łokciach, ja jednak widziałem tylko pasiastą, poruszającą się powoli rozdymkę. Odłożyłem pędzel. Kiedy się nachyliłem i czubkiem języka dotknąłem płetwy piersiowej, ryba zadrżała, jakby zaraz miała obudzić się do życia.
Kagemusha - awatar Kagemusha
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Interwencje 2

Więcej
Michel Houellebecq Interwencje 2 Zobacz więcej
Więcej