INSTA STORY

Okładka książki INSTA STORY
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Alegoria literatura obyczajowa, romans
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Insta story
Data wydania:
2025-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-25
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366767867
Średnia ocen

                8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup INSTA STORY w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki INSTA STORY

Średnia ocen
8,8 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
89
85

Na półkach:

Pamiętam taki czas na bookstagramie, gdy ten tytuł pojawiał mi się dość często na głównej i zawsze wzbudzał moją ciekawość. Okładka przyciąga uwagę jak diabli i ten motyw Instagrama patrzący na nas wprost z tytułu. Ciekawe, choć ryzykowne w moim odczuciu zagranie. Bo wiecie, mam już tyle lat, że mój instagramowy hype już minął więc bałam się, że będzie to ciut infantylna historia. Ale propozycja współpracy to był dla mnie sygnał, że chyba trzeba spróbować... I, ludzie, w jakim ja byłam błędzie. 🙊
Owszem, mocny wpływ ma tutaj aspekt instagramowy, właściwie gdyby nie to, historia by się nie wydarzyła. Ale całość jest spleciona w tak ciekawą opowieść, że pochłonęła mnie naprawdę bardzo mocno. Lektura z pogranicza młodzieżowego i dorosłego vibe'u. Wybrzmiewa tu młody duch, choć rozstargniony, niepewny, zakręcony i podejmujący nieprzemyślane decyzje, to przecież mimo wszystko tak większości z nas bliski. Między wersami przedziera się do nas również bolesna prawda o rodzinach, traumach dziedziczonych z pokolenia na pokolenie, i przepaść, jaka może się tworzyć między owymi pokoleniami.
Styl pisania autorki bardzo mi pasuje. Jest adekwatny do stworzonej historii, odpowiednio dopasowany do postaci, jednak nie przesadzony. Bohaterowie prości i skomplikowani jednocześnie, czyli żywcem wyjęci z naszego realnego świata. Artystyczna nutka, na którą zdecydowała się autorka przypadła mi do gustu. Mimo, że czuć mocno ten akcent, nie zdominował on powieści, jest mocno zespolonym  z historią bohaterów tłem.
Czy polecam? Jak najbardziej, szczególnie, jeśli szukacie czegoś, co jest nietuzinkowe i wciągające. Proste, a jednocześnie zakręcone. Nieoczywiste i trochę odbiegające od schematu. Bawiłam się z nią świetnie!

Pamiętam taki czas na bookstagramie, gdy ten tytuł pojawiał mi się dość często na głównej i zawsze wzbudzał moją ciekawość. Okładka przyciąga uwagę jak diabli i ten motyw Instagrama patrzący na nas wprost z tytułu. Ciekawe, choć ryzykowne w moim odczuciu zagranie. Bo wiecie, mam już tyle lat, że mój instagramowy hype już minął więc bałam się, że będzie to ciut infantylna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

59 użytkowników ma tytuł INSTA STORY na półkach głównych
  • 41
  • 17
  • 1
19 użytkowników ma tytuł INSTA STORY na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Ostatni bieg. Wspomnienia rekordzistki świata w biegu 48-godzinnym Patrycja Bereznowska, Magdalena Ostrowska-Dołęgowska
Ocena 10,0
Ostatni bieg. Wspomnienia rekordzistki świata w biegu 48-godzinnym Patrycja Bereznowska, Magdalena Ostrowska-Dołęgowska
Okładka książki Fantastyczne Pióra 2022 Filip Duval, Agnieszka Fulińska, Grzegorz Kałużny, Daniel Kordowski, Jakub Kubal, Rafał Łoboda, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Pawlak Mateusz, Magdalena Ostrowska-Dołęgowska, Dariusz Zasadzki
Ocena 6,9
Fantastyczne Pióra 2022 Filip Duval, Agnieszka Fulińska, Grzegorz Kałużny, Daniel Kordowski, Jakub Kubal, Rafał Łoboda, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Pawlak Mateusz, Magdalena Ostrowska-Dołęgowska, Dariusz Zasadzki
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska
Autorka bloga psychologicznego Mojekoniki.pl oraz podcastu „Moje koniki – pogaduchy psychologiczne”. Dziennikarka sportowa i redaktorka, specjalizująca się w ludzkich historiach i reportażach. Pisała m. in. dla Polska biega, Sport.pl, Gazety Wyborczej, magazynów Logo, Happy, Bieganie i Ultra oraz Twój Styl. Dziś pracuje jako psycholożka, a wolne chwile spędza na pisarskich wędrówkach po fantastycznych światach. Instagram: m.ostrowska.pisze
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wyjść ponad wszystko K.A. Figaro
Wyjść ponad wszystko
K.A. Figaro
Nigdy nie wiemy czy osoba, która pojawia się w naszym życiu okaże się tą, która na zawsze już pozostanie kimś szczególnym. Jeszcze trudniej wygląda sprawa,gdy dochodzi do tego miłość. A co jeśli ta znajomość przerodzi się w najgorszy koszmar? Nina Urban jeszcze kilka lat temu mogła powiedzieć o sobie, że jest szczęśliwa. To jest już niestety czas przeszły. Jej związek z Wiktorem Nowickim okazuje się daleki od idylli. Kiedy nadchodzi ten przełomowy moment postanawia zacząć od nowa. Dziwnym trafem kilkukrotnie wpada na tajemniczego Konrada. Czy to ten właściwy? Rodzina Bachów jest niezwykle tajemnicza. Konrad,o którym wspomniałam początkowo wywarł na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. Niestety im dalej w las, tym więcej drzew. Nina wpadając jak śliwka w kompot ponownie musi wybrać mądrze. Na jej szczęście może liczyć na Lucasa, który pojawiając się zawsze na czas chroni naszą bohaterkę przed zagrożeniami. Postać Wiktora okazuje się kluczowa dla całokształtu historii. Nina uwikłana w dziwną vendettę omal nie przypłaca tego własnym życiem. Jeśli chodzi o mnie to mam niedosyt. Miło czytało by się wątki bardziej rozbudowane. To naprawdę dobra historia,ale widać w niej potencjał na coś większego. Tutaj można dowolnie się rozpisywać i każda opcja będzie strzałem w dziesiątkę. Nina to kobieta niezwykle silna,pomimo skłonności do popełniania podobnych błędów. Na szczęście mając u swojego boku kogoś wartościowego wychodzi cało z wielu opresji. Reasumując mogę powiedzieć, że " Wyjść ponad wszystko" to lektura łatwa w odbiorze, traktująca o niebezpiecznych relacjach a także odnalezieniu wewnętrznej siły do pokonania każdej przeciwności.
Zaczytana - awatar Zaczytana
oceniła na 8 3 miesiące temu
Wątpiąca Emilia Jabłonowska
Wątpiąca
Emilia Jabłonowska
Witajcie w świecie Lucjany! Wśród małego, pełnego życia w ciągu dnia miasteczka obowiązuje tylko jedna zasada, której mieszkańcy są zmuszeni bezwzględnie przestrzegać – zakaz wychodzenia z domu po zmroku! Jednak traf chciał, że siostra naszej bohaterki wraz z przyjaciółmi postanawia sprawdzić, ile prawdy tkwi w opowieściach dorosłych. Niestety cała trójka ginie bez wieści. Starsza z sióstr wraca do wioski, by uczcić pamięć zaginionych, co staje się początkiem koszmaru, któremu musi stawić czoła... Czy uda jej się wyjaśnić, co stało się z przyjaciółmi? I czy sama nie zwątpi w istnienie tajemniczych istot? "Wątpiąca" @emiliijabłonowskiej to książka, która według mnie ma potencjał. Ma, ponieważ mam wrażenie, że coś nie do końca tutaj wyszło. Niby mamy małą wieś otoczoną lasem, tajemnicze potwory zabijające po zmroku i nastolatków, którzy niekoniecznie przestrzegają zakazów – brzmi ciekawie, co nie? No niestety nie do końca, ponieważ dostajemy dosłownie okruch potworności skryty pomiędzy leśną wędrówką głównej bohaterki. I właśnie to najbardziej mnie zniechęcało do dalszej lektury, bo ileż to można chodzić pomiędzy drzewami... Wiem, że ta powieść to nie jest thriller, ani horror, jednak po przeczytaniu opisu spodziewałam się większej dawki emocji oraz strachu. Szczerze mówiąc, początek mnie porwał, środek lekko uśpił, ale zakończenie znów przewróciło mi wiarę w to, że książka ta zasługuje na moją uwagę. Ogólnie wydaje mi się, że ta powieść to jest taki jakby początek dobrze zapowiadającej się z serii, ponieważ mamy tu opisy świata, w którym dzieje się historia, poznajemy bohaterów, którzy mają na celu wyjaśnić, czym są tajemnicze potwory i ciekawe zakończenie, które sugeruje dalszy ciąg historii, który chętnie poznam. Ogólnie trochę dziwnie czytało mi się fragmenty, w których Lucjana myślała o tym, jak tęskni za swoim chłopakiem, a w kolejnej chwili zdradzała go z poznanym kilka godzin wcześniej Bernardem (hmmm...) 🤔. Myślę jednak, że ten mroczny postapokaliptyczny świat z mnóstwem tajemnic nie powiedział jednak swojego ostatniego słowa i powróci do nas w znacznie bardziej dopracowanej, pełnej grozy i napięcia formie. Przynajmniej mam taką nadzieję 😉.
izka91201 - awatar izka91201
ocenił na 7 2 miesiące temu
Nigdy więcej Kamila Nowicka
Nigdy więcej
Kamila Nowicka
Tytuł: Nigdy więcej Autor: Kamila Nowicka Wydawnictwo: Orzeł Książka przeczytana w ramach Book Tour u @nata_liaaabooks za co serdecznie dziękuję 😘 ,,... Gabriel nie miał pojęcia, kim jest ta dziewczyna, ale wiedział jedno - musi być jego. Kiedy nagle zniknęła mu z pola widzenia, coś w nim pękło. Zdecydował, że ich ścieżki muszą się skrzyżować ponownie, za wszelką cenę. Paula, zupełnie nieświadoma, że właśnie stała się celem obsesji, uśmiechnęła się, ruszyła w stronę baru, nie wiedząc, że ta noc zmieni wszystko... Ona: Cicha i spokojna, ma partnera który jest o nią chorobliwie zazdrosny On: Tajemniczy i zdystansowany. Mężczyzna z przeszłością, która nie daje mu spokoju... Spotykają się w klubie Obsydian... a raczej to Gabriel wypatrzył ją w tłumie i postanawia ją zdobyć, ale na swoich zasadach... Wiktor wydawał się dla Pauli ideałem. Do czasu, aż jego zazdrość zaczyna doprowadzać do coraz częstszych kłótni, a jego zachowanie stanie się wręcz agresywne! Co się wydarzy, gdy Paula zdecyduje się zmienić swoje życie? Czy przeszłość jej na to pozwoli? A co z naszym tajemniczym Gabrielem? Uda mu się zdobyć serce wybranki? I jakie demony kryją się pod jego maską? Fajna książka ❤️ Lekka niczym słodki romans, a jednak ma ten pazur, który sprawia, że przerzucasz kartki, aby dowiedzieć się co będzie dalej, jak potoczy się opowieść i czym nas jeszcze zaskoczy autorka 🔥 A zaskoczy 💪 szczególnie tym epilogiem... Uch... 🔥 Więc mam nadzieję, że kolejna część już się drukuje, na co czekam z niecierpliwością 🥰 @wydawnictwoorzel @kamila.nowicka.pisze @moje.fajne.zycie #btnigdywięcej #nigdywięcej #mojaopiniaoksiążce #mojarecenzjaksiążki #kamilanowicka 20/04/2026
Karolina - awatar Karolina
oceniła na 8 3 dni temu
Przypadek Blanki L Katarzyna Mak
Przypadek Blanki L
Katarzyna Mak
❄️ Recenzja ❄️ "Przypadek Blanki L" Autorka:@katarzynamakautor (współpraca reklamowa) Wydawnictwo: Grzechy warte Cześć Książkoholicy! ❄️ Nie spodziewałam się, że ta historia aż tak mnie poruszy. Z każdą kolejną stroną czułam coraz większe napięcie, a zakończenie dosłownie zwaliło mnie z nóg. Ostatnie strony czytałam w totalnym osłupieniu i długo nie mogłam przestać myśleć o głównej bohaterce. ❄️ Blanka, utalentowana skrzypaczka i rozpoznawalna twarz w sieci, pokazuje światu idealnie wykreowaną wersję siebie. Perfekcyjne kadry, uśmiech, sukces. Ale za kulisami kryje się zupełnie inna prawda, pełna ran, lęku i przemilczanych traum. ❄️ Autorka odważnie zagląda w głąb psychiki bohaterki. Pokazuje, jak lata życia w cieniu przemocy potrafią odebrać poczucie własnej wartości i sprawić, że człowiek zaczyna wątpić w to, na co zasługuje. Gdy wreszcie pojawia się szansa na nowy początek, wydaje się, że najgorsze już za nią. Jednak życie nie daje jej prostych rozwiązań. Na jej drodze stają dwaj bracia zupełnie różni, a jednak obaj wprowadzają w jej świat coś, czego wcześniej nie znała, troskę, pożądanie, nadzieję. Uczucia, które budzą się między nimi, są intensywne i niejednoznaczne. A wydarzenia, które następują później, ponownie wystawiają ją na próbę. ❄️ To nie jest cukierkowa opowieść o miłości. To historia o walce o siebie, o zrzucaniu masek i o tym, jak trudno pogodzić się z własną przeszłością. Emocjonalna, momentami bolesna, ale niezwykle prawdziwa. Czytałam ją wolniej, niż bym chciała, bo codzienność nie odpuszcza. Jednak to jedna z tych książek, które zostają w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. I zdecydowanie czuję niedosyt, mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec tej historii. Moja opinia: 8/10
Aga89 Czerniejewska - awatar Aga89 Czerniejewska
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Przyjaciółki z wirtualnego podwórka Wanda Siubiela
Przyjaciółki z wirtualnego podwórka
Wanda Siubiela
www.tinarecenzuje.pl www.facebook.com/tinarecenzuje www.instagram.tinarecenzuje Nie potrafię nazwać tego, co stało się z moim ciałem na jego widok. Jego obecność sprawiła, że moje zmysły przeszły w stan pełnej gotowości. Im dłużej przyglądam się mu, tym coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie jego wygląd tak na mnie działa, ale sposób, w jaki kontroluje całą przestrzeń, w której znajduje się, sposób, w jaki się porusza – z gracją najskuteczniejszego drapieżnika oraz jego perfekcjonizm ukryty w każdym, nawet tym najmniejszym elemencie, który jest z nim powiązany. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że to całe nasze spotkanie nie jest przypadkowe. Jego wizyta w moim biurze jest bez dwóch zdań po coś. Ten mężczyzna pojawił się tutaj z jakiegoś powodu. Powodu, który dopiero miałam poznać. 27 października 2025 roku, nakładem Wydawnictwa Gaja ukazała się powieść obyczajowo-psychologiczno-kryminalna. Jej tytuł to “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka”, a autorką jest Wanda Siubiela. Wanda Siubiela jest polską autorką głównie literatury młodzieżowej, fantasy, książek dla dzieci. Znana jest między innymi z serii “Gwiezdny pył” czy powieści “Łączka. Czarna kostka”. Jej twórczość często porusza aspekty psychologiczne, uwalnia emocje, przedstawia walkę dobra ze złem, motywuje do poszukiwania swojego autentycznego ja. Nagłe zniknięcie Beaty oraz pozostawione przez nią dziennik i pendrive poruszają i jednocześnie wciągają Zofię – jej przyjaciółkę – w sam środek śledztwa. Wszystko zaczyna się w Kępnie, gdzie pierwsze poszlaki, dawne znajomości i niewypowiedziane słowa zaczynają w końcu nabierać sensu, który popycha Zofię w otchłań nieznanego jej do tej pory świata. Tymczasem w blasku Tokio każdy uśmiech zdaje się maską, pod którą kryją się zimne kalkulacje. Każdy kolejny trop uwikłany jest w coraz większe kłamstwa i tajemnice. Każda kolejna wskazówka zmienia bieg śledztwa, wymaga coraz większej odwagi, której cena jest bardzo wysoka. Czy zdjęcie maski wystarczy, aby przetrwać konfrontację z tajemnicą? “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka” Wandy Siubieli to przepięknie oprawiona, z barwionymi kartkami i cudownymi ilustracjami książka, jakich mało na rynku wydawniczym. Pod względem wizualnym jest jedyna w swoim rodzaju, oryginalna, niepodważalna. Do tej pory jestem w szoku, że można wydać tak atrakcyjną dla wzroku książkę. To twórczość naszpikowana wieloma, niekiedy skrajnymi emocjami. Już od pierwszych stron na czytelnika spływa dramaturgia powieści. Wyczuwalny jest smutek, żal, tęsknota po stracie bliskiej osoby, ale także nadzieja na lepsze jutro. Z czasem nastrój lektury poprawia się, a fabuła nabiera rozmachu, pojawiają się też nagłe jej zwroty. To, o czym nie przyszło nam nawet śnić, staje się rzeczywistością w twórczości. Pojawia się też szyta grubymi nićmi tajemnica, a nawet śledztwo. Ta książka to istny rollercoaster fabularny i emocjonalny. To najlepszy przykład na to, jak przejść od dramatu, przez nadzieję, nostalgię, przyjaźń, do tak zwanego happy endu i wyjść z tego cało. Historia toczy się niezbyt wartkim tempem. Za to zdecydowanie należy jej się medal za potężne przesłanie. Można z niej wynieść ogrom treści, które zachęcają czytelnika do zatrzymania się nad nimi kilka chwil dłużej i przemyśleń. Książka została napisana lekkim, eleganckim piórem. Widoczny jest szacunek do słowa pisanego, co sprawia też, że czytając książkę, miałam wrażenie, że przenoszę się w inny wymiar. Bardzo dobrze czytało mi się ją. Jednak momentami miałam wrażenie, że autorka nieco za bardzo odpływa od bieżącego tematu na rzecz innych przemyśleń, co też trochę zaburzało mój rytm czytania, wybijało mnie z wątku. Postacie są barwne, pod względem psychicznym zostały nakreślone z zegarmistrzowską precyzją oraz bardzo dobrze od strony fizycznej. Przede wszystkim każda z nich jest inna, znacząco różnią się od siebie, nie zostali wykreowane na tak zwane “jedno kopyto”. Bardzo dobrze przeżywało mi się z nimi ich przygody. Podsumowując: “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka” Wandy Siubieli to piękna książka pod każdym względem – wizualnym i treściowym. Historia na ogół mnie ciekawiła, chociaż bywały momenty, które wybijały mnie z rytmu. Jednak po czasie zrozumiałam, że taka po prostu była wizja i tak ma być. Mimo wszystko uważam, że jest to lektura godna przeczytania i niekiedy przymknięcia oka na pewne moim zdaniem niedoskonałości. Polecam – czytajcie. Nie zawiedziecie się, to jest naprawdę wartościowa książka.
TinaRecenzuje - awatar TinaRecenzuje
ocenił na 8 17 dni temu
Aż po kres Adriana Rak
Aż po kres
Adriana Rak
„Aż po kres” to debiutancka powieść Adriany Rak, która wcześniej ukazała się w dwóch tomach pod innym tytułem – „Uwikłani”. Autorka ukazuje w niej skomplikowane relacje międzyludzkie, pragnienie bliskości oraz cenę, jaką czasem trzeba zapłacić za próbę odnalezienia własnego szczęścia. Książka wprowadza czytelnika w życie bohaterów zmagających się z intensywnymi emocjami, trudnymi decyzjami i wyzwaniami codzienności. Z wyczuciem pokazuje, jak wymagające potrafią być związki i jak trudno odnaleźć harmonię w świecie pełnym oczekiwań i presji. 🌼 Agata, po bolesnym rozstaniu z Michałem, niespodziewanie zakochuje się w Piotrze. Mężczyzna od lat tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie z niepełnosprawną żoną, wychowując ich małego synka. Choć obecność Jasia nadaje jego życiu sens, Piotr na co dzień doświadcza upokorzeń i braku szacunku ze strony Karoliny. Gdyby nie ukochany synek, to małżeństwo już dawno ległoby w gruzach. Jaś jest jedynym powodem, dla którego mężczyzna znosi bolesną codzienność i nieustanne zdrady żony. „Szczęśliwe dziecko, normalny dom i kochająca kobieta przy boku były jego marzeniami od dawna. Do pełni szczęścia brakowało mu jednak ostatniego elementu tej układanki.” 🌼 Karolina, żona Piotra, to mistrzyni manipulacji – potrafi perfekcyjnie odgrywać rolę ofiary i tworzyć wokół siebie fałszywy obraz skrzywdzonej kobiety. Niespodziewanie w życiu jej męża pojawia się Agata. Wnosi ciepło i bliskość, których tak bardzo mu brakowało, wypełniając emocjonalną pustkę. Ich uczucie rozwija się stopniowo, ale intensywnie – piękne, pełne nadziei, choć obciążone moralnymi dylematami. Mieszkają w małej miejscowości, Gniewinie, gdzie nic nie pozostaje niezauważone. Każdy krok, każde spojrzenie, każda plotka mogą stać się początkiem fali osądu. Mimo to Agata i Piotr próbują budować wspólną przyszłość, choć wiedzą, że stoją przed nimi ogromne przeszkody. On wielokrotnie jest o krok od odejścia od żony, lecz za każdym razem powstrzymuje go strach przed utratą dziecka. Jest rozdarty między uczuciami do Agaty a poczuciem obowiązku wobec synka. Bliskość kochającej kobiety koi zranioną duszę Piotra, lecz jednocześnie pogłębia dramat wyboru, którego nie da się uniknąć. Czy Piotr będzie w stanie naprawić relację z żoną? A może ostatecznie zdecyduje się pójść za głosem serca i wybierze Agatę? Czy ich uczucie ma szansę przetrwać w świecie pełnym presji i osądów? 🌼 „Aż po kres” to życiowa historia, która zostawia czytelnika z refleksją, że miłość może być zarówno wybawieniem, jak i ciężarem, a każda podjęta decyzja niesie ze sobą konsekwencje, które mogą odmienić życie na zawsze. To opowieść o tęsknocie za miłością, o dwóch poranionych sercach, które próbują odbudować wiarę w szczęście. Przypomina, że za każdą decyzją kryją się emocje i historie, których nie widać z zewnątrz. Uświadamia, że często oceniamy innych zbyt szybko, nie mając pojęcia, jak wygląda ich prawdziwe życie.
KsiążKasia - awatar KsiążKasia
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Życie od nowa Katarzyna Kopczyńska
Życie od nowa
Katarzyna Kopczyńska
" Wszystko przestało istnieć, nawet najważniejsze sprawy straciły znaczenie. Została tylko olbrzymia czarna dziura, z której od tego dnia nieustannie miała sączyć się rozpacz." 🪻 Trzy rodziny, trzy tragedie, trzy ścieżki boleśnie się ze sobą splatające. Historia trójki nastolatków wkraczających w dorosłe życie z brzemieniem błędów rodziców. Droga obrana w przeszłości, błędy młodości, zaślepienie miłością to wszystko przyczyniło się do podjęcia niewłaściwych decyzji. Decyzji, które nie tylko zaważyły na losach rodziców, ale również w przyszłości miały wpływ na ich dzieci. Cienie przeszłości nie dały o sobie zapomnieć. Otaczały ich z każdej strony, podążały za nimi upominając się o prawdę, o zmierzenie się z przeszłością i bólem, który za sobą niesie, by ostatecznie dać nadzieję na nowy start i życie od nowa. 🪻 Książka Kasi jest napisana prostym i przystępnym językiem. Nie ma tu dramatyzmu, ale przesiąknięta jest bólem, stratą i trudnymi emocjami. Ta historia, pokazuje jak ogromny wpływ na nasze dzieci, mają nasze decyzje i czyny. Młody organizm jest jak gąbka. Nasiąka naszymi emocjami, słowami wykrzyczanymi w złości, przemocą, bólem i żalem. Chłonie je i nawet jeśli tego nie pokazuje, to one buzują głęboko w nim i prędzej czy później wypłynął na wierzch. Staną się ich ciężarem, będę przytłaczać i boleśnie o sobie przypominać. I tylko od nas zależy czy zdobędziemy się na odwagę i zbudujemy nowy początek. Czy uwolnimy dzieci od naszych błędów i pomożemy im zbudować własne, nowe i szczęśliwe życie. 🪻 Jeśli szukacie książki, na jeden wieczór, która zmusi was do spojrzenia krytycznie na wasze życie i decyzje, a jednocześnie nie przytłoczy treścią to "Życie od nowa" będzie dobrym wyborem. Będzie to również świetny prezent dla nastolatki 🙂 Polecam 😊
Modi - awatar Modi
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Nie obiecuj Monika Gajos
Nie obiecuj
Monika Gajos
Zacznę od tego, że powiem Wam, że ta książka mnie ogromnie zaskoczyła. Nie wiedziałam, że jest to tak emocjonalna historia.. która będzie bolała, wzruszała, która sprawi, że będę o niej myślała między czytaniem i po zakończeniu... 🥹 Solene to dziewczyna, która straciła matkę. Jest jest smutno, trudno i naprawdę bardzo ciężko jest jej się z tym pogodzić. Tym bardziej, że jej ojciec jest człowiekiem trudnym i w dodatku z nałogiem ... Dziewczyna szuka odrobiny miłości i ciepła i trafia w nieodpowiednie ręce. Z tym, że ona tego nie widzi. Oczywiście to toksyczny układ, ale ona jest tak złamaną osobą, że nie dostrzega złego... Niedługo może upaść tak nisko, że nikt już jej nie pomoże... I nawet nie jest tego świadoma... Matteo to chłopak dobry, ale niestety z trudną przeszłością i bardzo złamany... Jego ukochana dziewczyna nie żyje, a on nie dość że tęskni... To jeszcze obwinia się o te wydarzenie. Czy słusznie? To już oceńcie sobie sami... Bohaterowie poznają się w schronisku dla zwierząt. Więc oprócz poranionych dusz, mamy też zwierzątka.. które też potrzebują miłości.. Czy dwie tak bardzo zranione dusze się polubią? Czy jedno drugie zrozumie? A może mogą liczyć tylko na siebie? Kochani jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki to bardzo Was zachęcam. Jest ogrom emocji. Ponad to relacja która jest spokojna, ostrożna... Dojrzewa ... Jest tutaj wszystko bardzo naturalnie. Autorka stworzyła bohaterów, o których nie zapomnicie, a wręcz przeciwnie... Będziecie im mocno kibicować. ❤️ Postacie drugoplanowe, są tutaj naprawdę solidną bazą i wsparciem naszej głównej pary! Książka jest dopracowana i dobra 💗
mloda_mama_czyta - awatar mloda_mama_czyta
oceniła na 9 6 dni temu
Tak chciał los Katarzyna Świderska
Tak chciał los
Katarzyna Świderska
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki „Tak chciał los” ❤️ autorki Katarzyny Świderskiej ❤️ wydawnictwa WasPos ❤️ „Tak chciał los” to piękna powieść, którą przeczytałam jednym tchem. Kiedy jest się młodym, myślimy, że nic złego nie może się wydarzyć w naszym życiu. Gdy świat leży u naszych stóp, chcemy brać z niego to, co najlepsze. Mamy tu do czynienia ze śmiercią najbliższej osoby. Jak zachować się w takiej sytuacji, kiedy jest się małym dzieckiem i nie rozumie się jeszcze pewnych rzeczy? Na pewno jest wtedy bardzo ciężko, tym bardziej gdy drugi rodzic tak naprawdę się oddala, a smutek zapija alkoholem. Cóż zrobić, kiedy los okazuje się wyjątkowo okrutny i zabiera naszej bohaterce nawet męża, którego kochała bardzo mocno, lecz niestety bardzo krótko? Najgorsze jest to, że wszystkie swoje niepowodzenia zrzucamy na kogoś bliskiego i tak naprawdę karzemy go za coś, czego nie zrobił. Dominika to osoba, która uwielbia sztukę – jej pasją jest malowanie, ale i tutaj, w swojej galerii, musi walczyć o swoje miejsce. Spotykamy się również z motywem porzucenia dziecka tylko dlatego, że ktoś tak naprawdę nigdy nie dorósł do roli rodzica. Ale czy to jest powód, by zostawić i źle traktować własne dziecko? Myślę, że mimo wszystko trzeba chociaż spróbować pokochać lub choćby tolerować kogoś bliskiego. Los nie oszczędza także Piotra. Patrząc na niego, jest mi go naprawdę żal, ponieważ to on wychowuje córkę, próbuje poukładać wszystko tak, jak powinno być, a nawet rezygnuje ze swojego szczęścia, by dać je dziecku. Ale czy sztuczne szczęście to to samo? Myślę, że nawet siedmioletnie dziecko wie i zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się wokół niego – co jest dobre, a co złe. Książka pokazuje ogromny ból po stracie najbliższych, to, jak łatwo można zaprzepaścić miłość do dziecka i jak łatwo winić kogoś za coś, co się stało, mimo że to nie jego wina. Pokazuje także, że nieważne są złe chwile – liczy się to, co jest teraz. Miłość, szczęście i radość trzeba łapać garściami i nie przejmować się tym, co powiedzą lub pomyślą inni, bo to my jesteśmy najważniejsi.
monika032890fb18 - awatar monika032890fb18
ocenił na 10 2 miesiące temu
Miałeś się nigdy nie pojawić Ewelina Dobosz
Miałeś się nigdy nie pojawić
Ewelina Dobosz
„Miałeś się nigdy nie pojawić” to książka, która od początku mnie zaciekawiła i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam. To nie jest lekka historia. Bohaterowie mają za sobą sporo przeżyć i to czuć praktycznie od pierwszych stron. Ten ich bagaż doświadczeń sprawia, że wszystko jest bardziej… prawdziwe. Nie ma tutaj idealnych ludzi ani prostych emocji. Są wątpliwości, strach, trochę chaosu i dużo rzeczy, które trudno nazwać wprost. I chyba właśnie to najbardziej mi się podobało — ta autentyczność. Relacja Oliwii i Lucasa nie jest oczywista ani łatwa. To nie jest historia typu „poznali się i wszystko nagle stało się proste”. Wręcz przeciwnie — tutaj wszystko jest trochę połamane, niedopowiedziane, momentami trudne. I właśnie przez to bardziej wciąga. Podczas czytania było sporo emocji. Takich prawdziwych, nieprzesadzonych. Czasami miałam ochotę nimi trochę potrząsnąć, czasami ich rozumiałam aż za bardzo. I to jest chyba największy plus tej książki — można się w niej odnaleźć, nawet jeśli sytuacje są inne. Momentami nie była to łatwa lektura, bo porusza tematy, które potrafią gdzieś tam uderzyć. Ale jednocześnie czytało się ją bardzo szybko. Tak, że „jeszcze jeden rozdział” i nagle robi się późno. To naprawdę ciekawa i dobrze napisana historia o tym, że czasem trzeba czasu, żeby znowu coś poczuć. I że nie wszystko w życiu jest oczywiste, nawet jeśli bardzo byśmy tego chcieli.
Antares - awatar Antares
ocenił na 8 2 dni temu
Luonto / Tryjon Melissa Darwood
Luonto / Tryjon
Melissa Darwood
5/5 ⭐ Tryjon - Melissa Darwood [ Współpraca reklamowa @melissadarwood @aswiatczak ] "Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz, dokąd zmierzasz. Ważne jednak , z kim idziesz, a nie dokąd podążasz" Zastanawiacie się czasem, co czeka nas po śmieci? Mila już nie musi, po kolejnej utracie świadomości, budzi się w Tryjonie, krainie, w której śmierć jest częścią życia, teraz musi zadbać, by nie zostać zesłana na wieczne potępienie. Od pierwszych stron towarzyszy nam niemałe zamieszanie, główna bohaterka - Mila, miewa utraty świadomości, podczas których chwilowo traci kontrolę nad swoim życiem. Im dalej w historię, tym większe stają się dziury w jej pamięci. W końcu trafiamy na przesłuchanie w Tryjonie, na którym Mila musi wytłumaczyć się z morder$twa i samobøjatwa. Jak do tego doszło? Tego nie wie nikt, łącznie z główną zainteresowaną. Mroczny klimat Tryjonu pochłania nas bez opamiętania. Jest brutalnie, chwilami strasznie, jednak to, co najbardziej boli to przeszłość Mili i jej "przyjaciół". To jedna z tych książek, które zostają w głowie na bardzo długo, bo uderzają prosto w serce. Droga, którą Mila ma do pokonania, nie tylko w zaświatach, ale również w swojej głowie, jest niesamowicie trudna i wyboista. Na szczęście, pojawiają się na niej ludzie, którzy są w stanie jej pomóc. Nie chce sypać spojlerami, bo tę historię trzeba po prostu poznać. Relacja między głównymi bohaterami jest niesamowicie rozczulająca. Niezachwiana wiara i poświęcenie Zacharego oraz jego walka o Milę cóż, łamie serce, jednocześnie będąc porządnym plastrem. Za każdym razem, kiedy mam okazję poznać nowego autora, czytaniu towarzyszy wyjątkowa ekscytacja. Tu dodatkowo doszła też kwestia baardzo intrygującego opisu. O twórczości Melissy słyszałam wiele dobrego, więc nie ukrywam, że miałam ogromne oczekiwania. Zostały one spełnione w 100%. Otrzymałam wszystko, czego oczekiwałam, a nawet więcej, teraz z jeszcze większą ochotą zabiorę się za Luonto ❤️. 4,5/5 ⭐ Luonto – Melissa Darwood [Współpraca reklamowa @melissadarwood @aswiatczak] „– Po co mi to mówisz, skoro i tak nigdy nie będziemy razem? – burknęła z wyrzutem. – A po co oddychasz, skoro i tak kiedyś umrzesz?” Ludzkość nie ma umiaru w czerpaniu z dobrodziejstw natury. Zgarnia dla siebie coraz więcej terenów, niszczy lasy, buduje elektrownie. Zmiany te mają ogromny wpływ na środowisko — sprawy posunęły się za daleko. Matka Natura musi interweniować. Po trzęsieniu ziemi Chloris trafia do krainy, która żyje w zgodzie z prawami natury. Poznaje tam dziwne istoty — Homanili, pół ludzi, pół zwierzęta, które połączone w pary mają zapewnić przetrwanie konkretnych gatunków. Dziewczyna szybko odnajduje nić porozumienia z mieszkańcami Luonto i zaczyna czuć się przy nich swobodniej niż w domu. Czy zdecyduje się z nimi zostać i stać się częścią planu Matki Natury? Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno pomysłu na fabułę, jak i jej realizacji. Przyznam, że na początku myślałam, iż klimat będzie trzymał się jednego toru — historii o „złych ludziach” bez opamiętania niszczących dzieło Matki Natury i jej działaniach mających przywrócić porządek. Sądziłam, że gdy trafimy do Luonto, to już tam zostaniemy. Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji, a już z pewnością TAKIEGO zakończenia (dziękujmy autorce za epilog ❤️). To jedna z tych książek (podobnie zresztą jak Tryjon), które po zakończeniu zostają w głowie na długo. To nie jest łatwa lektura — ma ona za zadanie zostawić nas z refleksją na temat naszego postępowania oraz działań względem planety, na której żyjemy. Przecież w prawdziwym życiu nikt nie przygotuje dla nas Arki, która zapewni nam bezpieczeństwo, gdy doszczętnie zniszczymy Ziemię. Styl pisania Melissy jest bardzo przyjemny i wciągający. Nie brakuje tu humoru, przekomarzanek między bohaterami, ale też masy życiowych przemyśleń. Nie spodziewałam się, że „romans ekologiczny” może tak wciągnąć — a jednak ❤️.
Book_besties__ - awatar Book_besties__
ocenił na 10 22 dni temu
Gra warta świecznika Natalia Waszak-Jurgiel
Gra warta świecznika
Natalia Waszak-Jurgiel Monika Malita-Bekier
Jeszcze świąteczny klimat ale wiecie co? To nic! Ta książka miała w sobie taką energię, tyle dobrego humoru i uroku, że nie miało znaczenia to co za oknem. Uśmiałam się przy niej nie jeden raz, bohaterowie byli niezwykle zabawni ale także bardzo empatyczni. Nie zdziwi chyba nikogo to, że mój ulubieniec to Lazur? 🤭 Zerknijcie tylko na te barwione brzegi, miłość od pierwszego wejrzenia. Lub tak jak w przypadku naszych bohaterów, od pierwszej... Walki o lodowe czekoladki. Tak! Ich spotkanie zaczęło się, gdy walczyli w markecie o ostatnie opakowanie czekoladek. Ona chciała je kupić, bo zawsze w ten dzień jadła je z mamą. On - bo rzucał palenie a miał zły dzień. Tych dwoje razem to mieszanka wybuchowa, iskry lecą, papierki też 🤣 Drogi Oliwii i Błazeja stale się przecinają przypadko, jednak kiedy próbują świadomie się spotkać to wtedy się rozmijają. Odpychają się i przyciągają, często pod wpływem emocji wyciągają pochopne wnioski a później się z nich muszą tłumaczyć. Autorki mają bardzo lekkie pióro, dzięki czemu czytało się błyskawicznie i z wielką przyjemnością. Potrzebowałam teraz takiej książki, która wywołała uśmiech na twarzy i ciepło w sercu. Nie jest to też całkiem cukierkowa książka, znajdziemy pewne momenty, kiedy wzrusz ciśnie się do wyjścia. Dynamiczna i wartka akcja, nie mamy ani chwili na złapanie zastoju bo tej książki nie chce się odkładać! Teksty, jakimi się raczy nasza para postaci to moje ulubione momenty, jak ten o herbacie. "Pyszna ta herbata. Z czego? Z wrzątku." Uwielbiam właśnie takie poczucie humoru! A musicie wiedzieć, że Błażej zrobił nie byle jaką herbatę, prawdziwy, zimowy specjał z różnymi dodatkami. Zapomniałam powiedzieć o tytułowym świeczniku, gra ogromną rolę w tej historii, przewija się przez nią od początku do końca. Oliwia była w nim zakochana a Błażej... On go nie znosił. Pełna zabawnych perypetii opowieść o magii świąt, miłości i zaufaniu. I o pewnym kocie, który bawiąc się w swata zmienił miejsce zamieszkania. Podobała mi się bardzo, z pewnością wrócę do niej jeszcze w okresie świątecznym żeby się wprowadzić w nastrój. Polecam, nie tylko zimą!
Bookszonki - awatar Bookszonki
ocenił na 9 11 dni temu
Zeszyt w skórzanej oprawie Dagmara Rek
Zeszyt w skórzanej oprawie
Dagmara Rek
"- Życie nie po­le­ga na oszczę­dza­niu pie­nię­dzy i za­my­ka­niu się w pracy albo w czte­rech ścia­nach. Życie to prze­ży­wa­nie chwil, tak jakby każda miała być tą ostat­nią. Dla­te­go warto wyjść na spa­cer z kawą ku­pio­ną gdzieś po dro­dze. – Pod­nio­sła kubek. – Pójść coś zjeść do re­stau­ra­cji, nie pa­trząc na ceny czy wy­je­chać poza miej­sce za­miesz­ka­nia i nie my­śleć o tym, co zo­sta­wi­li­śmy za sobą. Dom, pracę, kre­dy­ty, obo­wiąz­ki. Tylko my­śleć o tym, co nas czeka. Cie­szyć się z każ­dej chwi­li, ko­rzy­stać z niej, bawić się, sza­leć, śmiać." Kiedy zaczęłam czytać "Zeszyt w skórzanej oprawie", spodziewałam się spokojnej historii obyczajowej. I rzeczywiście taka jest, ale jednocześnie niesie ze sobą sporo emocji i refleksji. To książka, która nie opiera się na gwałtownej akcji, lecz na relacjach, emocjach i powolnym odkrywaniu ludzkich historii. Autorka pokazuje dwa zupełnie różne światy, w których dorastają bohaterki. Sandra żyje w domu, gdzie wszystko podporządkowane jest zasadom jej matki, Heleny. Dziewczyna oprócz szkoły musi pomagać w sklepach rodziców, właściwie za darmo, a wolnego czasu ma bardzo niewiele. Helena jest osobą niezwykle władczą, nieuznającą kompromisów i przekonaną, że tylko jej sposób na życie jest właściwy. Ojciec Sandry, Piotr, dla świętego spokoju zgadza się na wszystko, przez co dziewczyna często zostaje sama ze swoimi marzeniami i potrzebami. Zu­peł­nie inaczej wygląda życie Karoliny. Ona dorasta w domu pełnym ciepła, rozmów i wsparcia. Jej rodzice są otwarci na jej potrzeby, a mama Klaudia, jest pisarką kryminałów, co dodaje tej historii jeszcze ciekawszego tła. Widać tu wyraźnie, jak bardzo atmosfera w domu wpływa na młodego człowieka i jego spojrzenie na świat. Szczególną rolę w tej historii odgrywa tytułowy zeszyt. Nie jest on tylko przedmiotem znalezionym gdzieś w ukrytej szufladce. Z czasem okazuje się zapisem emocji i życia tajemniczej Bogny Jastrząb. W jego stronach kryją się myśli, tęsknoty i wspomnienia właścicielki, a przede wszystkim ogromny żal za niespełnioną miłością do pewnego H. Z zapisków przebija świadomość, jak wiele można stracić, kiedy zamiast słuchać siebie, zaczynamy żyć według oczekiwań innych. Ten zeszyt staje się cichą lekcją o tym, że warto iść za głosem serca, mieć odwagę spełniać marzenia i nie pozwolić, by cudze opinie zatrzymały nas w miejscu. Bardzo ciekawie pokazana jest też przemiana Heleny. Wygrany w konkursie wyjazd do Gdyni staje się dla niej momentem przełomowym. Rozmowy z obcymi ludźmi, spojrzenie na życie z innej perspektywy sprawiają, że zaczyna dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie chciała widzieć. Zaczyna rozumieć, że życie jest tylko jedno i że czasem warto pozwolić sobie i innym żyć pełniej, chwytać chwile i nie zamykać się w sztywnych zasadach. Ta książka zostawia z refleksją, że każdy z nas nosi w sobie jakąś historię, czasem zapisaną w starym zeszycie, a czasem tylko w sercu. To spokojna, momentami wzruszająca opowieść o dorastaniu, rodzinnych relacjach, niespełnionych uczuciach i o odwadze, by w końcu zacząć żyć w zgodzie ze sobą.
BlogerkaAnka - awatar BlogerkaAnka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki INSTA STORY

Więcej
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska INSTA STORY Zobacz więcej
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska INSTA STORY Zobacz więcej
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska INSTA STORY Zobacz więcej
Więcej