rozwiń zwiń

Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera

Okładka książki Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera
Suzanne Lander Wydawnictwo: Buchmann Seria: Osobiste albumy albumy
175 str. 2 godz. 55 min.
Kategoria:
albumy
Format:
papier
Seria:
Osobiste albumy
Tytuł oryginału:
Heath Ledger. A photographic Celebration
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
175
Czas czytania
2 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376702971
Tłumacz:
Jan Bolanowski, Weronika Berezowska
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera



książek na półce przeczytane 1700 napisanych opinii 839

Oceny książki Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera

Średnia ocen
6,6 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
115
26

Na półkach: ,

Ładne obrazki i tak trochę nic poza tym. Ale jako fance pana Ledgera nic mi więcej nie jest konieczne do szczęścia. Za dużo cytatów z filmów, często z innych niż na danym zdjęciu, zamiast tego śmiało można by umieścić więcej wypowiedzi samego aktora lub innych osób o nim.

Ładne obrazki i tak trochę nic poza tym. Ale jako fance pana Ledgera nic mi więcej nie jest konieczne do szczęścia. Za dużo cytatów z filmów, często z innych niż na danym zdjęciu, zamiast tego śmiało można by umieścić więcej wypowiedzi samego aktora lub innych osób o nim.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

100 użytkowników ma tytuł Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera na półkach głównych
  • 62
  • 36
  • 2
48 użytkowników ma tytuł Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera na półkach dodatkowych
  • 35
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Linkin Park. Wszystko jest hybrydą  Whitaker Brad
Linkin Park. Wszystko jest hybrydą
Whitaker Brad
Jestem ogromną fanką Linkin Park. Kocham ich muzykę od jakiś kilkunastu lat, praktycznie od 13. roku życia. Ten wstęp powinien tłumaczyć wszystko. Doskonale wiem, że ta książka to typowa laurka dla danego zespołu, ale nie przeszkadza mi to. Tak samo jak fakt, że wszystko opisane jest skrótowo, jak artykuł w gazecie, za to jak dobrze mi się to czytało, i oglądało fotografie z członkami ukochanego zespołu. Miło jest poczytać o ludziach z pasją do tego, co robią, i którzy dali milionom słuchaczom genialne i autentyczne piosenki. I którzy nie bali się łączyć różnych gatunków muzycznych, mimo czasem ogromnego hejtu ze strony ludzi, którzy woleli ich "starszą" wersję. To, co było dla mnie dziwnych uczuciem przy lekturze, to tekst z pierwszych stron, że Chesterowi daleko do wszystkich tych genialnych wykonawców, którzy w młodym wieku oddają się używkom i popełniają samobójstwa. Musiały minąć trzy lata od publikacji "Wszystko jest hybrydą", żeby zaprzeczyć tym słowom, niestety... Bo tak naprawdę dla mnie, jako fance, śmierć Chestera zakończyła pewien etap w życiu, i miałam wrażenie, że coś we mnie umarło. Brzmi górnolotne, wiem, ale żaden wokalista nie był dla mnie tak ważny jak Chester. Śpiewał jak anioł, darł się jak diabeł, jedyny w swoim rodzaju, świetny wokalista, który na żywo śpiewał lepiej niż w wersji studyjnej. Oby tam gdzieś na górze szalał z innymi świetnymi muzykami... Nie będę obiektywna w ocenie, ale co poradzę, że mowa w książce o ulubionym zespole? Linkin Park był, jest i będzie kultowy. Mówię to ja, skromna fanka, która w aucie ma genialną płytę "Meteora", i słucha ją bardzo często, i zawsze ma ciarki .
kryptonite - awatar kryptonite
ocenił na 8 3 lata temu
Martin Gore. Depeche Mode Dennis Plauk
Martin Gore. Depeche Mode
Dennis Plauk Andre Bosse
Obecnie inaczej patrzy się na biografię muzyka stanowiącego podporę Depeche Mode, z perspektywy grupy zredukowanej do duetu. Ze zdjęć umieszczonych w książeczce do płyty „Memento Mori” spoglądają poważne, nieco postarzałe twarze, w niczym nie przypominające uśmiechniętych chłopaków z początków istnienia synthpopowej grupy. A jednak istnieją… choć szczerze powiedziawszy po płycie „Ultra” nie nagrali płyty w pełni doskonałej. Nigdy nie zaliczałem się do fanatycznych wielbicieli tego zespołu, nie śledziłem ich losów, choć doceniam przynajmniej cztery krążki z ich dorobku. Może dlatego z pewnym zdziwieniem odebrałem informację, że to Martin Gore był głównym filarem Depeche Mode, choć na scenie zwykle występował w cieniu głównego wokalisty. Skryty, małomówny, a jednak to jego kompozycje i teksty zdominowały właściwie każdy album studyjny. Po prostu osobowość. Książka ma charakter popularyzatorski, mimo to dość ciekawie pokazuje rozwój zespołu z perspektywy momentami dość ekscentrycznego w ubiorze i zachowaniu Martina. I co najważniejsze ukazuje nie tylko sferę muzyczną, ale sporo miejsca poświęcono na sferę prywatną artysty – choć w tym aspekcie najczęściej autorzy bazują na wywiadach i doniesieniach prasowych. Ocena albumów raczej wyrywkowa momentami dyskusyjna, ale każdy ma prawo do własnych ocen; miło że na końcu umieszczono dyskografię (doprowadzoną do roku 2010). Czyta się zupełnie przyzwoicie, pomimo kilku przypadków niezbyt zręcznego tłumaczenia.
Kedar - awatar Kedar
ocenił na 8 2 lata temu
Godspeed - historia Kurta Cobaina w obrazach Barnaby Legg
Godspeed - historia Kurta Cobaina w obrazach
Barnaby Legg Jim McCarthy
Nirvana była zjawiskiem pokoleniowym. Zespołem, który pojawił się znikąd i szturmem wziął listy przebojów. Na początku lat 90. niemal wszyscy słuchali jego przebojów, a każdy domorosły gitarzysta potrafił zagrać co najmniej kilka piosenek. Legendę kapeli utrwaliła samobójcza śmierć zmagającego się z własnymi demonami wokalisty. Komiks Godspeed: Historia Kurta Cobaina w obrazach opowiada jego historię. I zaczyna od dzieciństwa. Godspeed: Historia Kurta Cobaina w obrazach pokazuje nam chłopaka pochodzącego z rozbitej rodziny, mającego problemy z odnalezieniem się w szkole. Trochę odludka. Często uciekającego w marzenia, w muzykę. Z czasem znajduje ludzi, którzy podzielają jego pasję, i zaczyna z nimi grać. Siłą rzeczy jest to więc portret uproszczony. Cobain przedstawiony jest jako zdolny chłopak, który za sprawą niełatwego dzieciństwa ma coś do powiedzenia innym młodym ludziom. Bez wątpienia Kurt Cobain potrafił wykorzystać swój talent. Przekuć go w przeboje. Nie umiał jednak zapanować nad swoimi wadami, zwłaszcza pociągiem do używek. Kto wie, może zagłuszał nimi owe demony, a może je przywoływał. Godspeed: Historia Kurta Cobaina w obrazkach opisuje jego drogę na szczyt i upadek, kolejne odwyki, kolejne zmagania z uzależnieniami. Przedstawia też związek z Courtney Love, tu sportretowaną raczej pozytywnie. Atutem Godspeed: Historia Kurta Cobaina w obrazkach są fajne ilustracje Flameboya o szalonej kolorystyce, przypominające czytelnikowi o muzycznych inspiracjach wokalisty, kapelach takich jak Mudhoney czy The Pixies. Fani pewnie będą narzekać, że to wszystko jest nieco powierzchowne, że historia była dużo bardziej złożona. To prawda, ale zwyczajnie zabrakło na nią miejsca. To komiks, a komiks siłą rzeczy posługuje się pewnymi uproszczeniami. Trzeba z tym żyć! Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na 6 2 lata temu
Michael Jackson. Życie i śmierć króla popu Kevin J. Fox
Michael Jackson. Życie i śmierć króla popu
Kevin J. Fox
Książka autorstwa Kevina J. Foxa pt” Michael Jackson. Życie i śmierć króla popu” to opowieść o życiu artysty, który do końca nie był zrozumiany. Muzyka Michaela była wyrazista, charakterystyczna dla niego samego. Taniec odkrywał w nim miłość jaką posiadał dla swojego stylu stanowiącym dodatek do całości w dziedzinie muzyki. Miał pecha w miłości, ale muzyka zawsze mu towarzyszyła. Przykład. zbyt wczesne dzieciństwo poświęcone muzyce, a zaniedbał szkołę. Fani kochali go, nie zawiedli w trudnych momentach, które miał i borykał z nimi się przez całe życie. Był człowiekiem, który kochał, chciał być kochanym, ale przegrał walkę ze zdrowiem. Jedynie szkoda mi jest Michaela jako osoby, gdyż mógł zrobić wiele i zrealizować swoje muzyczne marzenia. Prawdziwe w Michaelu to był przekaz jego słów, który się zazwyczaj sprawdzał. Wspaniały muzyk, tancerz na zawsze pozostaniesz artystą moich nastoletnich lat. Miałam okazję oglądać film koncertowy z udziałem Michaela Jacksona dzięki wygranemu konkursowi radiowemu. Wrażenia po obejrzeniu filmu miały dla mnie szczególną muzyczną więź. Atmosfera w trakcie oglądania filmu była godna poszanowania krakowskiej kultury wśród publiczności. Odkryłam ,że tak nie wiele wiemy o gwiazdach, które świecą najjaśniej. Taką właśnie osobowością był Michael. „You Are Not Alone” – nigdy nie pozostańmy sami taka jest myśl piosenki i życie takie Michaela takie było. O tym wie On sam. Piękna opracowana biografia o muzyku, artyście, którą trzeba poznać, przeczytać.
Anna - awatar Anna
oceniła na 10 8 lat temu
Niall Horan. One Direction. Z Irlandii na podbój świata Danny White
Niall Horan. One Direction. Z Irlandii na podbój świata
Danny White
Nie pamiętam dokładnej daty zakupu tej książki. To był impuls, chciałam mieć coś, co będzie związane z moim idolem. Tak. Również pokochałam One Direction. Jednak nie zaliczam się do Directionerek. Szanuję chłopaków za ich miłość do muzyki, za teksty, które tworzą oraz pozytywną energię, którą zarażają wszystkich wokół. Na pewno każdy z Was słyszał o One Direction, przynajmniej raz w życiu całkowicie przypadkiem usłyszał jakąś piosenkę spośród czterech albumów. Ich muzykę pokochały miliony, jednak wiele osób też ich znienawidziło. Książka o Niallu Horanie jest nieautoryzowaną biografią stworzoną przez Danny'ego White'a. White jest znanym pisarzem i autorem licznych publikacji, najchętniej pisze o gwiazdach show-biznesu. Młody Irlandczyk skradł serce niejednej dziewczynie. Biografia jest podzielona na dziewięć rozdziałów, są to m.in. "Początek", "Droga ku sławie", "This is us" oraz obszerne artykuły o udziale w X-Factorze. Nie jestem fanką biografii osób, które ciągle się rozwijają. Myślę, że coś takiego można tworzyć już po zakończeniu kariery. O One Direction powstało wiele takich książek, jednak tylko niektóre nadają się do przeczytania. Akurat tę czytało mi się bardzo przyjemnie. Znajdziemy w niej dużo zdjęć w wysokiej jakości, tekst nie zlewa się przez dobry dobór czcionki, a całość jest opatrzona ładną okładką. Do biografii został również dołączony plakat. Sama treść nie odrzuca. W książce znajdziemy wiele faktów z życia Nialla, o których nie mówi się na co dzień. Możemy poznać jego historię od samego początku, zobaczyć, jak wszystko wyglądało w X-Factorze. Co może irytować? Ciągłe zwroty "zespół Nialla", czy kilka wpadek dotyczących kariery chłopaka oraz co jakiś czas jakaś literówka w imieniu, czy nazwisku jakiejś gwiazdy związanej z zespołem. Całość stanowi na pewno niezwykłą gratkę dla każdego Directionera. Książka była reklamowana jako "Fascynujący portret uwielbiającego zabawę i dobre jedzenie idola nastolatek". Czy fascynujący? Wątpliwe. Jednak wielu fanów chętnie przeczyta tę biografię młodego Irlandczyka. Chciałabym też w przyszłości przeczytać biografię Harry'ego Styles'a, również z tego wydawnictwa. *** 97books.blogspot.com/
BabyRenfri - awatar BabyRenfri
ocenił na 7 10 lat temu
Green Day. Amerykańscy idioci Ben Myers
Green Day. Amerykańscy idioci
Ben Myers
W ramach poszerzenia horyzontów muzycznych sięgnąłem po książkę poświęconą dziejom grupy „Green Day”. Przyznam, że jest to jeden z tych zespołów, które zapamiętałem głównie z jednego utworu: oczywiście „Boulevard of Broken Dreams”. W zasadzie podobna sytuacja jak z Offspring („Why Don’t You Get A Job ?”), Placebo („Every You Every Me”) czy Muse („Supermassive Black Hole”) – niby znam ze słyszenia, ale do bliższego poznania jakoś nie ciągnie. Ale skoro wszyscy chwalą, może warto przeczytać ? Niniejsza monografia stanowi wycinek z kariery zespołu, jej pierwotne wydanie kończy się na etapie płyty „American Idiot”, bodaj szczytowemu osiągnięciu w dyskografii Green Day. I jak to zwykle bywa w takich opracowaniach pojawiają się dwa mankamenty: o ile początki grupy są opisywane z werystyczną dokładnością, to w miarę wydawania kolejnych albumów, historia staje się coraz bardziej skrótowa i pospieszna. W przypadku Green Day szczegółowość opisów spada po mniej więcej 1995 roku. Drugi mankament: otrzymujemy bardzo wiele informacji pobocznych, dotyczących amerykańskiego ruchu muzycznego, przede wszystkim z lat 80-tych ubiegłego stulecia. Samo w sobie nie jest to może wada, sam przeczytałem te fragmenty z zaciekawieniem, poznając trochę bliżej zespoły takie jak Operation Ivy, NOFX czy Bad Religion. Tym niemniej tracimy z oczu główny cel książki, która miała się skupić na losach tercetu Armstrong – Dirnt – Tre Cool. Edytorsko jest solidnie i ładnie, bardzo lubię rodzaj gładkiego papieru używanego przez wydawnictwo Anakonda. Na uwagę zasługuje szczegółowy załącznik poświęcony dyskografii zespołu, natomiast zdecydowanie zbyt mało dodano fotografii. W sumie mogło być lepiej, ale grzechem byłoby narzekać.
Kedar - awatar Kedar
ocenił na 6 1 rok temu
Slash. Rockowy dom wariatów Paul Stenning
Slash. Rockowy dom wariatów
Paul Stenning
Biografię (niestety) byłego gitarzysty Guns N’ Roses kupiłem właśnie ze względu na ten zespół. Solowe dokonania Slasha znam mniej niż powierzchownie. Stąd też było ryzyko, że książka zainteresuje mnie tylko w połowie. Inne ryzyko związane z czytaniem było takie, że Slash to nie jest gwiazdą rocka podobną do tych, o których książki są najbardziej interesujące (w kategoriach rozrywki), ponieważ Slash nigdy nie był postacią kontrowersyjną, taką o wybrykach której można było czytać w brukowcach. „Przez większość czasu milczał, niewiele o sobie mówił. A potem uderzał w struny i objawiał całą swoją duszę i serce” (Axl Rose o Slashu) W takim wypadku pozostaje autorowi skupić się na muzyce, a o tej w sposób ciekawy napisać wcale nie jest łatwo. Tym trudniej opisać muzykę osobom, które jej jeszcze nie słyszały. O ile w przypadku albumów, koncertów, teledysków i poszczególnych utworów Guns N’ Roses rozumiałem, co autor miał na myśli – na przykład pisząc o zbyt doszlifowanym i przekombinowanym „Use Your Illusion” – tak nie miałem pojęcia o późniejszych kawałkach, które Slash napisał po odejściu z zespołu Axla. Jeśli ktoś wielbi utwory ze schyłkowego okresu zespołu (późniejszego składu w ogóle nie uznaję za Guns N’ Roses), będzie się musiał zmierzyć z krytyką wielu utworów, które Slash oraz nawet sam autor książki Paul Stenning uznają za zbyt zmiksowane. Slash w wielu momentach książki mówi krytycznie o rzeczach, które nagrali razem z Guns N’ Roses, a które po doszlifowaniu ich przez Axla straciły na zawsze swój pierwotny rockandrollowy charakter. Przez większość książki czuć wyraźnie, że Slash to muzyk z krwi i kości, a nie celebryta albo marketingowiec. Ten człowiek od samego początku miał w dupie elementy promocyjne. Dla niego zawsze liczyła się tylko muzyka i występy na żywo. Biorąc pod uwagę jego charakter i oczekiwania w stosunku do wspólnego dzieła, jakim był zespół Guns N’ Roses, to i tak cud, że wytrzymał tak wiele lat przy bardzo antypatycznym kolesiu jakim jest Axl Rose. Axl jako artysta zmarnował wiele lat na tworzeniu zapowiadanego albumu widmo „Chinese Democracy”, podczas kiedy Slash po prostu realizował się jako muzyk. Nieważne czy jego projekty solowe miały odnieść komercyjny sukces. Slash to nie jest muzyk, który mógłby czekać latami, aż lider zespołu łaskawie oceni, kiedy i czy w ogóle jego wymarzony materiał może w końcu ujrzeć światło dzienne, a w tym czasie odcinać kupony od popularności. Slash uwielbiał koncertować i to zawsze był dla niego główny cel. Cała ta praca w studio nagraniowym, a tym bardziej kręcenie teledysków, udzielanie wywiadów itp. były tylko mniejszym złem. Osobiście jako fan kalifornijskiego Mötley Crüe miałem cichą nadzieję na nieco więcej historii związanych z relacjami obu zespołów, jako że w swoim czasie było głośno o konkurencji między tymi dwoma obozami. Koniec końców nie ma tego w książce wiele, podobnie jak niewiele jest informacji na temat sceny rocka, metalu i sytuacji na rynku muzycznym lat 80-tych i 90-tych. Uznając obiektywnie, że jeśli miała to być książka o Slashu, to i tak o Guns N’ Roses i rzeczach nie do końca związanych ze Slashem, jest tu sporo. Jestem przekonany, że tak jak autor skrócił opis solowej kariery Slasha, tak i czytelników mniej będzie obchodził ten okres jego twórczości, aniżeli wszystko związane z okresem przed i w czasie kariery z Guns N’ Roses. Wychodzę z założenia, że Paul Stenning wiedział najlepiej, o czym pisać więcej, a o czym mniej, żeby z tak tajemniczej i raczej introwertycznej postaci jak Slash wyciągnąć jak najwięcej ciekawych życiowych anegdot. Czy warto o nich przeczytać, to już zależy od tego, jaki jest nasz stosunek do Slasha albo chociaż Guns N’ Roses – bo nie oszukujmy się, takich czytelników jak ja, którzy sięgną po tę książkę jedynie ze względu na jeden z największych zespołów rockandrollowych w historii będzie więcej, niż fanów samego Slasha.
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na 7 5 lat temu

Cytaty z książki Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Heath Ledger. Osobisty album Heatha Ledgera