rozwiń zwiń

Haikyu!! #15

Okładka książki Haikyu!! #15
Haruichi Furudate Wydawnictwo: Studio JG Cykl: Haikyu!! (tom 15) komiksy
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Haikyu!! (tom 15)
Data wydania:
2025-01-27
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-27
Data 1. wydania:
2017-09-05
Język:
polski
ISBN:
9788382576467
Tłumacz:
Aleksandra Stawska
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Haikyu!! #15 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Haikyu!! #15

Średnia ocen
7,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1664
1206

Na półkach: , , , ,

Mecz z Technikum Date udowania, jak bardzo rozwinęły się obie drużyny. Nowa Żelazna Ściana jest silniejsza, ale podobnie jak całe Karasuno. Wciągający mecz, na którym jednak akcja tomu się nie kończy! Od samego początku Aoba Josai udowadnia, że są mocnym przeciwnikiem.

Mecz z Technikum Date udowania, jak bardzo rozwinęły się obie drużyny. Nowa Żelazna Ściana jest silniejsza, ale podobnie jak całe Karasuno. Wciągający mecz, na którym jednak akcja tomu się nie kończy! Od samego początku Aoba Josai udowadnia, że są mocnym przeciwnikiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Haikyu!! #15 na półkach głównych
  • 47
  • 34
40 użytkowników ma tytuł Haikyu!! #15 na półkach dodatkowych
  • 10
  • 9
  • 6
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Haruichi Furudate
Haruichi Furudate
Urodzony w prefekturze Iwate mangaka, najbardziej znany z "Haikyu!!" - mangi o siatkówce.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cyberpunk 2077: XOXO Jakub Rebelka
Cyberpunk 2077: XOXO
Jakub Rebelka Bartosz Sztybor
Kapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na jednym wątku. Czego ludzie oczekują, od kilkudziesięcio stronicowego, zamkniętego komiksu z logo Cyberpunk na okładce? Rozwinięcia czterdziestu wątków z gry? Wyjaśnienia absolutnie wszystkich niuansów na pierwszych czterech stronach, ażeby każdy zrozumiał sens? To miał być szybki strzał. Kupiłem XOXO, bo zbieram sajberanki. Spodziewałem się, że pyknę, ciachnę na raz i bajlando. Posta nie będę pieścił, bo o czym? Toż te sajberpanki, to nie wszystkie warte tego, aby posta pieścić.  Ale XOXO w mojej ocenie jest najlepszym jak dotąd Cyberpunkowym komiksem. Przeczytałem dwa razy w ciągu jednego dnia. I jestem zachwycony skurwysyńsko. Bo raz, że to naprawdę skupiona na jednym wątku opowieść - i to ogromny plus. Biorąc kolejny komiks z pokaźnego uniwersum, wcale nie mam ochoty dostawać zbyt długiego przedwstępu, ażebym się połapał. Dlatego Sztybor odwalił kawał dobrej roboty, robiąc z XOXO bardzo przystępną opowieść, która w zasadzie tylko klimatem i światem przedstawionym skleja się z macierzystym uniwersum i nie potrzebuje absolutnie żadnych wyjaśnień. Człowiek, który nie ma bladego pojęcia o Cyberpunku, zrozumie XOXO w 101%. Gdyż XOXO to komiks o… miłości (o zgrozo!), który ukradkiem o miłości stara się nie mówić, a jednak mówi o niej wcale a wcale sporo. I robi to prześwietnie. Pokazując ją od zupełnie… tyłka strony - tej brudnej i pełnej negatywnych konsekwencji. Tej absolutnie pozbawionej romantyzmu, przykrej i zepsutej od samego zaczątku. I jest to niesamowita wręcz skrajność do settingu i półświatka, w którym rzecz się dzieje. Sztosem jest również prowadzona pobocznie rysowana kreskówka, która nie dość, że stanowi przepięknie podaną alegorię tego, z czego zlepiony jest główny wątek, to jeszcze Sztybor kapitalnie wręcz uzasadnia jej istnienie w opowieści. Wizualna strona, za którą odpowiada Jakub Rebelka to miód, orzeszki, trufle - i wszystko inne dobre, co sobie tutaj wymyślisz, co to lubisz czasem wdrążolić na przekąskę, wstaw - a pasowało będzie. Rysunek Rebelki wpasowuje się w komiksowy świat Cyberpunku w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest gęsto, brudno, ciężko i konkretnie. Owa wspomniana kreskówka to absolutny majstersztyk stylistyczny. Nie mogłem się napatrzeć. No coś pięknego. Finalnie więc, jak szacować komiks, który - jakkolwiek zły czy dobry by nie był - to w ostatecznym rozrachunku i tak będzie elementem/kawałkiem/częścią czegoś większego? Na moje oko - w dupie mieć czy to sajberpank, czy nie. Kooperacja świetnego rysunku i dobrego scenariusza obroni się sama. Więcej na (IG) @znakiem_tego
ZnakiemTego - awatar ZnakiemTego
ocenił na 8 3 miesiące temu
Solo Leveling (Tom 3)  Chugong
Solo Leveling (Tom 3)
Chugong Sung-rak Jang
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Początek to prawdziwa jazda bez trzymanki. Pierwszy tom skupia się na wspomnianej wyprawie, która odmienia głównego bohatera. Nie jest to dla niego kolejne zadanie czy radosna przygoda, to czysty horror psychologiczny, który udziela się również czytelnikowi. Bardzo ciekawym zabiegiem ze strony twórców jest tu pokazanie, że nawet najsłabszy łowca, o ile potrafi analizować sytuację, jest wartością dodaną dla drużyny (o ile ta go słucha). Ten etap to świetne wprowadzenie, gdzie maski opadają, a „koledzy” z drużyny pokazują swoje prawdziwe, często tchórzliwe oblicza. W drugim tomie historia zaczyna mocniej skręcać w stronę mechanik znanych z MMORPG. Jinwoo dostaje okienko z zadaniami, statystykami i ekwipunkiem. Czy to naciągane? Trochę tak, ale twórcy zgrabnie wpletli to w rzeczywistość bohatera. Z czasem jednak robi się mroczniej. Jinwoo szybko orientuje się, że największym zagrożeniem w lochach wcale nie muszą być potwory, ale inni ludzie. W trzecim tomie wchodzimy już w świat wielkiej polityki łowców – pojawiają się gildie, wielkie korporacje i łowcy rangi S, którzy są traktowani jak celebryci stojący ponad prawem. To bardzo ciekawy wątek, bo pokazuje, że pojawiające się lochy to nie tylko zagrożenie, ale przede wszystkim gigantyczny biznes. Widać tu jak nasz bohater się zmienia – staje się chłodniejszy, bardziej wyrachowany. Przestaje być ofiarą, a zaczyna być drapieżnikiem. Wszystkie trzy tomy świetnie balansują akcję, rozwój postaci i wątki fabularne. Widać, że autor i rysownik rozumieją, jak połączyć czytelniczą przyjemność z elementami „gry”, nie gubiąc przy tym emocji i napięcia. Fabuła pozostaje przystępna dla nowych czytelników, a jednocześnie satysfakcjonująca dla tych, którzy śledzili webtoon online. Historia jest pełna zwrotów akcji, a rozwój Jinwoo – choć trochę przewidywalny, jest pokazany w sposób interesujący i wciągający. Seria nie jest jednak idealna i ma też swoje wady. Pewne schematy są tutaj dość mocno powtarzalne, a niektóre wątki przewidywalne. Na razie brakuje tu również głębszej psychologii postaci. Postacie drugoplanowe, jak chociażby Juhee czy Jinho, choć sympatyczne, na razie robią tylko za tło dla Jinwoo. Momentami tempo jest także zdecydowanie za szybkie, nie pozwalając należycie wybrzmieć pewnym scenom i zawartym w nich emocją.... https://popkulturowykociolek.pl/solo-leveling-tom-1-3-recenzja-manhwy/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 8 25 dni temu
Tokyo Aliens #8  NAOE
Tokyo Aliens #8
NAOE
Powiem tak - OJAPIER… Nie wiem czy bardziej chciałabym przytulić Natsukiego, czy się go boję? Amamiya jest popier…, ale lubi dzieci (???) Gunji został porwany! I jak ja mam teraz wytrzymać do kolejnego tomu?! Sprawa z Chizu dała mi trochę po pysku. Dziewczyna może i dopiero co się pojawiła, ale samo to jak bardzo zmienił się przy niej Natsuki – jak z poważnego formalisty (który w ramach odmiany krzyczy na Amamiyę i rzuca w niego co ma pod ręką…) naprawdę się rozluźnił i zaczął się szczerze uśmiechać. Do tego to nie był pierwszy raz, gdy ktoś mu bliski został zakażony pasożytniczym obcym… I tym razem to on jest tym, który pociąga za spust. Relacja Natsukiego i Reiji’ego jest… trudna. Teraz przyszło się dowiedzieć dlaczego. Takie hate-love relationship, do tego z ogromną dawką wykorzystywania – od teraz nawet z obu stron. Ale obaj się na to godzą i cóż, nie ułatwiają sobie też sprawy. Toksyczne w ciul. Dlatego jak to dobrze, że jest przeciwwaga w postaci Akiry i Sho! Czyli dla odmiany zgrany duet nowego pokolenia agentów. Zgrany i przeuroczy, niewinny i trochę naiwny w tej przyjaźni. Dlatego chyba będę siedzieć jak na szpilkach, aż nie pojawi się kolejny tom! Kto to widział kończyć w takim momencie, gdy Gunji’ego porwano! A ten ciołek Sho nawet nie zauważył! Ale jak już się dowie, to tam chyba zrobi jesień średniowiecza… Nie chciałabym być w skórze tych, którzy staną mu na drodze w uratowaniu Akiry.
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na 8 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Haikyu!! #15

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Haikyu!! #15