Goci. Rzeczywistość i legenda

Okładka książki Goci. Rzeczywistość i legenda
Jerzy Strzelczyk Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie historia
581 str. 9 godz. 41 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2015-05-20
Data 1. wyd. pol.:
1984-01-01
Liczba stron:
581
Czas czytania
9 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379762774
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Goci. Rzeczywistość i legenda w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Goci. Rzeczywistość i legenda

Średnia ocen
7,4 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
405
405

Na półkach: ,

Wokół Gotów narosło wiele legend, mitów i półprawd, które były wykorzystywane zarówno przez władców (np. Szwecji), jak i polityków (np. hiszpańskich w XVII w.) oraz ideologów (np. nazistowskich). Temat był i jest bardzo nośny, gdyż tam gdzie trudno o klarowne wyjaśnienie genezy pewnych zjawisk, wydarzeń i rzeczy, tam nader często dochodzi do ich wykorzystania dla doraźnych celów. Jerzy Strzelczyk, jeden z najwybitniejszych polskich mediewistów, pokusił się o syntetyczne ujęcie dziejów Gotów, dając swej książce wielce wymowny podtytuł - „Rzeczywistość i legenda”. I właśnie oddzielenie tych dwóch sfer, szczególnie w najdawniejszych czasach, stanowi dla nauki nie lada wyzwanie. Ubóstwo źródeł archeologicznych i pisanych prowadzi do tego, iż „legenda” przyćmiewa często „rzeczywistość”. Lecz tam gdzie materiał historyczny pozwala na spójną i rzeczową narrację, tam prof. Strzelczyk radzi sobie z nim w doskonały sposób. Łączy on wyśmienity warsztat historyka z nieczęstą u przedstawicieli tej profesji literacką smykałką. Historia Gotów jest bardzo ważną częścią dziejów starożytnych i początków średniowiecza. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że europejska wędrówka tego barbarzyńskiego ludu i jego państwowotwórcze dokonania na dwóch półwyspach: Apenińskim i Iberyjskim, stanowią jeden z najciekawszych i zarazem najmniej zapoznanych epizodów historii powszechnej. Bo któż pamięta, że Teodoryk Wielki był ostatnim władcą całości ziem późniejszych Włoch, przed zjednoczeniem tego państwa w drugiej połowie XIX wieku? Mało kto może także powiedzieć coś konkretnego na temat państwa Wizygotów na terenie późniejszej Hiszpanii, które od początków VI do początków VIII wieku rozwijało się bujnie na tamtych terenach (tworząc również bezprzykładne jak na tamte czasy ustawodawstwo antyżydowskie, które śmiało można porównać do dokonań późniejszych, będących „zasługą” takich nowożytnych synów Hiszpanii jak choćby Torquemada – nota bene kwestia antyżydowskiego prawa w ówczesnym państwie Wizygockim służyła za wzór do naśladowania także w XX wieku).
Prof. Strzelczyk potrafi zaciekawić. Jego książki, pomimo iż podejmują tematy nie z głównego nurtu historycznego, są napisane przystępnie i mogą dać wiele każdemu, kto zdecyduje się do nich zajrzeć. Gwarantuję, że warto.

Wokół Gotów narosło wiele legend, mitów i półprawd, które były wykorzystywane zarówno przez władców (np. Szwecji), jak i polityków (np. hiszpańskich w XVII w.) oraz ideologów (np. nazistowskich). Temat był i jest bardzo nośny, gdyż tam gdzie trudno o klarowne wyjaśnienie genezy pewnych zjawisk, wydarzeń i rzeczy, tam nader często dochodzi do ich wykorzystania dla doraźnych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

378 użytkowników ma tytuł Goci. Rzeczywistość i legenda na półkach głównych
  • 261
  • 112
  • 5
105 użytkowników ma tytuł Goci. Rzeczywistość i legenda na półkach dodatkowych
  • 57
  • 27
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Helmolda Kronika Słowian Helmold, Jerzy Strzelczyk
Ocena 6,9
Helmolda Kronika Słowian Helmold, Jerzy Strzelczyk
Okładka książki Liber Romani. Studia ofiarowane Romanowi Michałowskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin Agnieszka Bartoszewicz, Andrzej Buko, Marian Dygo, Tomasz Jurek, Robert Kasperski, Halina Manikowska, Jakub Morawiec, Grzegorz Pac, Zbigniew Pianowski, Aneta Pieniądz, Jerzy Pysiak, Maksymilian Sas, Krzysztof Skwierczyński, Jerzy Strzelczyk, Jarosław Wenta, Leszek Wetesko
Ocena 0,0
Liber Romani. Studia ofiarowane Romanowi Michałowskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin Agnieszka Bartoszewicz, Andrzej Buko, Marian Dygo, Tomasz Jurek, Robert Kasperski, Halina Manikowska, Jakub Morawiec, Grzegorz Pac, Zbigniew Pianowski, Aneta Pieniądz, Jerzy Pysiak, Maksymilian Sas, Krzysztof Skwierczyński, Jerzy Strzelczyk, Jarosław Wenta, Leszek Wetesko
Jerzy Strzelczyk
Jerzy Strzelczyk
Polski naukowiec, historyk-mediewista specjalizujący się m.in. w początkach państwa polskiego oraz państw barbarzyńskich na ziemiach dawnego Imperium Romanum. Doktorat na Wydziale Historyczno-Filozoficznym UAM w Poznaniu. Habilitacja w 1975 r. w Instytucie Historii (który niedługo wcześniej uzyskał prawo do nadawania stopni naukowych)na podstawie rozprawy Słowianie i Germanie w Niemczech środkowych we wczesnym średniowieczu. Od 1984 profesor nadzwyczajny, od 1989 profesor zwyczajny. W latach 1991-1996 był dyrektorem Instytutu Historii UAM. Kierownik Zakładu Historii Średniowiecznej Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, członek krajowy czynny Wydziału II Historyczno-Filozoficznego PAU. Członek Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Członek zarządu Fundacji Historycznej im. Profesora Henryka Łowmiańskiego. Uhonorowany Nagrodą FNP za rok 2009 w kategorii nauk humanistycznych i społecznych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zapomniane narody Europy Jerzy Strzelczyk
Zapomniane narody Europy
Jerzy Strzelczyk
Zapomniane Lisioły Europy . W historii Europy i świata nie brakuje narodów, a właściwie ludów, które odcisnęły swoje piętno, po czym zniknęły, pozostawiając po sobie ledwie garść informacji oraz popiołów. Autor Jerzy Strzelczyk podjął się w książce „Zapomniane narody Europy” opowiedzenia 10 takich historii. W ten sposób czytelnik ma okazje poznać: Wenetów, Swebów, Alanów, Piktów, Longobardów, Wiślan, Chazarów, Obodrzytów, Jaćwięgów oraz Drzewian Połabskich. . I tak Lisioł leżakował na rzymskiej sofie z winogronami w łapce, piszcząc: *Tacycie, którzy barbarzyńcy się lepsi?* I wtedy mądry rzymski historyk odpowiedział „Peucynowie są lepsi, ale Wenedowie również nie najgorsi, nie to, co Fennanie”, po czym wtrąca się Ptolemeusz ze stwierdzeniem „Nie ma jak wielkie ludy Sarmacji” i w tym momencie Lisioł już tyłem wycofuje się w stronę Piktów. Futrzak musi przyznać, że budowanie mostów nie było mocną stronę tego ludu – *Lisioł patrzy na most zrobiony z ciał martwych Piktów*. Widać król Northumbrii koniecznie nie chciał zamoczyć sobie butów w rzece na swojej angielskiej wyprawie karnej w 672 roku. . Chodzenie za Longobardami może się skończyć odciskami na łapkach. Potrafili pozostawać w ruchu przez całe stulecie. Cóż jedni dużo chodzą, inni więcej podbijają – dlatego lepiej nie wpadać pod Chazarów. Ci to nawet w Bizancjum potrafili wywołać ból głowy. Niełatwo jest też być władcą Chazarów. 40 lat panowania i ani jeden dzień dłużej. Dlaczego? Otóż osąd takiego władcy jest już zmącony, dlatego należy go zabić, ewentualnie odsunąć od stanowiska, w zależności od decyzji rodziny. . Książka jest pisana językiem akademickim i ma już swoje lata, co trzeba wziąć pod uwagę. Informacje w niej zawarte są wciąż niezwykle interesujące, ale nie jest to najnowszy stan badań. Trzeba jednak przyznać, że autor analizuje każdą znaną sobie wzmiankę o danym ludzie, po czym stara się na tym zbudować realny obraz, podkreślając np. animozje strony opisującej. W końcu historię piszą zwycięzcy, a zwycięzcy w tamtych czasach rzadko byli porządni.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 6 11 miesięcy temu
Zapomniany świat Sumerów Marian Bielicki
Zapomniany świat Sumerów
Marian Bielicki
Chyba najbardziej popularna i zarazem godna uwagi książka polskiego autorstwa o najstarszej cywilizacji w historii. Co ciekawe, nie jest ona napisana przez naukowca, lecz przez pełnego pasji i zapału laika, amatorsko "jedynie" zainteresowanego historią Mezopotamii i tajemniczym ludem Sumerów. Pan Marian Bielicki tak bardzo zaangażował się w swoje hobby i posiadł taką wiedzę w temacie, że jako dziennikarz dysponujący jak się okazuje niezłym warsztatem pisarskim, stworzył przystępne, kompletne, wciągające i kultowe już w zasadzie dzieło literackie, podsumowujące odległą o ponad pięć tysięcy lat historię Sumeru. Żeby uświadomić sobie jak ogromny jest to szmat czasu, wystarczy zdać sobie sprawę, że przeciętnemu obywatelowi Starożytnego Rzymu bliżej jest do nas niż do pierwszych mieszkańców takich miast jak Ur, Uruk czy Lagasz. Mówimy więc o naprawdę zamierzchłych czasach. Od pierwszych stron autor zabiera nas w fascynującą, orientalną podróż, przybliżając nam zarys dziejów odkrywania tajemnic skrywających się w niemych, monumentalnych ruinach zapomnianych dawno miast i zigguratów, przysypanych niedbale piaskami pustyni, a skrywającymi niewyobrażalne skarby. Skarby zarówno materialne, prezentowane dziś dumnie w rozmaitych muzeach na całym świecie, jak również skarby prawdopodobnie dużo bardziej wartościowe – bezcenne informacje o naszych korzeniach, o źródłach z których pełnymi garściami czerpały kolejne cywilizacje, aż do naszych czasów. Poznajemy więc losy dawnych podróżników, awanturników i poszukiwaczy przygód zafascynowanych intrygującym krajobrazem Mezopotamii, usianym licznymi, tajemniczymi kopcami, odkrywającymi gdzieniegdzie fragmenty murów świątyń, domostw i pałaców. O miejscach tych krążyło mnóstwo legend wśród lokalnej ludności, które tylko podsycały wyobraźnię i zachęcały do prowadzenia dalszych poszukiwań i wypraw badawczych. Znajdowane niekiedy gliniane tabliczki z pismem klinowym, były przez miejscowych interpretowane jako kamienie z odciskami czarcich pazurów. To doprawdy zadziwiające jak wiele fundamentalnych i genialnych sumeryjskich koncepcji i wynalazków po dziś dzień tkwi głęboko u podstaw funkcjonowania znanego nam świata i nowoczesnych społeczeństw. Najważniejsze i powszechnie znane są koło i pismo, ale należy pamiętać również o sześćdziesiątkowym systemie liczbowym, skąd wywodzi się liczba minut w godzinie i sekund w minucie, a także 360 stopni w pełnym kącie. Wszyscy kojarzą słynny kodeks prawa, babilońskiego władcy Hammurabiego, jednak mało kto zdaje sobie sprawę że był on w dużym stopniu wzorowany na znacznie starszym prawodawstwie sumeryjskim. Osobną kwestią są bardzo liczne podobieństwa między mitologią Sumerów a innymi religiami, nie wyłączając wierzeń starożytnych Greków czy chrześcijaństwa. Mnóstwo historii i założeń zostało zapożyczonych i zaadaptowanych w powstałych dużo później systemach wierzeń. Koncepty takie jak rajski ogród, stworzenie człowieka z gliny, wielki potop, czy choćby idea ostatecznego sądu po śmierci są przecież nam doskonale znane i przedstawiane jako rdzenne, oryginalne i biblijne. Wywodzą się one jednak w prostej linii z mitologii sumeryjskiej, oczywiście nie przejęte bezpośrednio, ale przez akadyjskich, asyryjskich, babilońskich i perskich pośredników. Mając to na uwadze można dużo lepiej zrozumieć o co właściwie w tych wszystkich, często niezrozumiałych mitach chodzi. Na przykład biblijna historia o Kainie i Ablu jest odzwierciedleniem prastarego sporu między mezopotamskimi pasterzami i rolnikami o to, która z tych grup jest ważniejsza w rodzącej się dopiero, młodej cywilizacji i hierarchii społecznej. Jeśli więc ktokolwiek jest zainteresowany historią Mezopotamii i starożytnych cywilizacji Bliskiego Wschodu, a także pozostałym po nich dziedzictwem, które ukształtowało w zasadzie naszą, tak zwaną Cywilizację Zachodnią, może śmiało sięgać po tę książkę. Mimo upływu tylu lat, wciąż można się z niej bardzo dużo dowiedzieć i zainspirować do dalszych dociekań. Prace archeologiczne i badania archiwalne nad znalezionymi tabliczkami z pewnością poszły mocno do przodu od lat sześćdziesiątych. Sam autor często podkreśla, że w tym czy innym aspekcie wiedzy, naukowcy wciąż prowadzą badania i jeszcze niewiele można o nich napisać, prócz domysłów i dywagacji. Sądzę jednak, że dociekliwy czytelnik w dzisiejszych czasach nie powinien mieć większych trudności z weryfikacją informacji, czy zapoznaniem się z obecnym stanem wiedzy na temat interesującego go zagadnienia. Sam sprawdzałem w internecie kilka rzeczy podczas lektury, chociażby to, czy uczonym udało się już zlokalizować Agade - dawną stolicę akadyjskiego króla Sargona. Okazało się że nadal szukają :)
Marek - awatar Marek
ocenił na 7 11 dni temu
Barbarzyńska Europa Karol Modzelewski
Barbarzyńska Europa
Karol Modzelewski
Na wstępie krótkie Ad vocem do niektórych przeczytanych poniżej opinii, jeśli ktoś po lekturze tej książki stwierdza, że autor podaje tylko kto ile i za co musi konkretną ilość solidów zapłacić to zdecydowanie nie załapał przesłania książki. Średniowiecze, a szczególnie to wczesne przez wiele lat uważane było za epokę ciemną, zacofaną, bez praw i reguł, gdzie wygrywał ten Pan, który najlepiej oddzielał mieczem głowę od tułowia swojego oponenta. Karol Modzelewski pokazuje, że wczesnośredniowieczna, barbarzyńska europa budowana była na silnej wspólnocie (nazywanej przez niego krewniaczą), ukazuje rozbudowane "barbarzyńskie" prawa i obowiązujące w tych wspólnotach zasady. Praktycznie każdy z większych barbarzyńskich ludów posiadał swoje prawo zwyczajowe, które później zostało również spisane na pergamin jak Lex Salica, Lex Ripuaria, Lex Burgundionum, Lex Longobardorum itd. K. Modzelewski w ciekawy sposób przedstawia jak kształtowała się sytuacja społeczna w określonych barbarzyńskich społecznościach/plemionach. Autor pokazuje przy okazji ogromny rozgardiasz jaki tam momentami panował pod względem tego, że w danym plemieniu możemy mieć "kilku królów, książąt, wodzów itp." Fakt, autor bardzo ciekawie to opisuje, korzystając z dokładnie znanych mu źródeł historycznych, natomiast brakowało mi pewnego usystematyzowania, może zachowania chronologii w tym momencie. Brakło ewentualnego odwołania do wcześniej ukształtowanych koncepcji/przemian (niektórych już przestarzałych co prawda ale ich wspomnienie zawsze pokazuje kierunki rozwoju badań) w systemach rządów barbarzyńskich społeczności: Volkskönigtum, Sakralkönigtum, Heerkönigtum. Generalnie autor w dobry sposób obrazuje, że nawet w tej "barbarzyńskiej" społeczności nikt nie mógł sobie pozwolić na wszystko, gdyż w tej krewniaczej wspólnocie krwii panują określone zasady, a ich złamanie będzie kosztowne nie tylko dla samego złoczyńcy ale i dla jego wspólnego kręgu. Pozycja na pewno potrzebna, bo zwraca uwagę nie tylko na germańskie plemiona i ich zasady, ale również na nasze społeczności słowiańskie oraz ich zasady i obyczaje. Książkę serdecznie polecam.
Daniel Janusz - awatar Daniel Janusz
ocenił na 9 3 miesiące temu

Cytaty z książki Goci. Rzeczywistość i legenda

Więcej
Jerzy Strzelczyk Goci. Rzeczywistość i legenda Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne