Głosy nocy

Okładka książki Głosy nocy
Andrea Camilleri Wydawnictwo: Noir sur Blanc Cykl: Komisarz Montalbano (tom 20) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Komisarz Montalbano (tom 20)
Tytuł oryginału:
A Voice in the Night
Data wydania:
2022-07-06
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-06
Data 1. wydania:
2012-01-01
Język:
polski
Tłumacz:
Monika Woźniak
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Głosy nocy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Głosy nocy

Średnia ocen
7,0 / 10
88 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3661
710

Na półkach: ,

Logika podpowiada, że w mieścinie zapadłej na rubieżach Włoch życie będzie sielankowe. Camilleri jednak przekonuje, że jest to kolebka zbrodni wszelakiej. Zbrodni przez duże „Z”. Montalbano może się czuć rozczarowany: zwykłe włamanie do zwykłego supermarketu, zwykła scysja na drodze ze zwykłym chamskim Wyrostkiem. Szybko okazuje się, że włamanie zwykłym nie jest, a Wyrostek do plebsu nie należy. Montalbano ma przeciw sobie mafię, skorumpowanych polityków, zastraszonych przełożonych i prokuratora dewianta.
Wyjątkowo, bardzo przeciętny warsztat pisarski Camilleri'ego i jeszcze bardziej pospolitą wyobraźnię, ratuje fabuła. Intryga – co nietypowe – jest dość zawiła, nie odkrywcza, ale dobrze pokręcona. Jeżeli przymknie się oko na te już – emblematyczne – cechy twórczości autora: idiotyczny związek z Livią i bełkocącego Catarellę to można się cieszyć dość zgrabnym kryminałkiem.

Logika podpowiada, że w mieścinie zapadłej na rubieżach Włoch życie będzie sielankowe. Camilleri jednak przekonuje, że jest to kolebka zbrodni wszelakiej. Zbrodni przez duże „Z”. Montalbano może się czuć rozczarowany: zwykłe włamanie do zwykłego supermarketu, zwykła scysja na drodze ze zwykłym chamskim Wyrostkiem. Szybko okazuje się, że włamanie zwykłym nie jest, a Wyrostek...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

208 użytkowników ma tytuł Głosy nocy na półkach głównych
  • 108
  • 97
  • 3
28 użytkowników ma tytuł Głosy nocy na półkach dodatkowych
  • 10
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Andrea Camilleri
Andrea Camilleri
Andrea Camilleri, włoski reżyser teatralny oraz pisarz, autor powieści kryminalnych. Twórca postaci komisarza Salvo Montalbano. Urodził się i wychował na Sycylii (gdzie wstąpił do partii komunistycznej), jednak przez wiele lat mieszkał i pracował w Rzymie. W latach 1948 - 1950 studiował reżyserię - spektakle (Beckett, Ionesco) wystawiał od wczesnych lat 50. Współpracował z telewizją RAI, wykładał na uczelniach teatralnych i filmowych. Był autorem wierszy, opowiadań i eksperymentalnych powieści, sławę przyniósł mu cykl powieści kryminalnych rozgrywających się w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigata. Swego głównego bohatera, miejscowego komisarza policji, obdarzył nazwiskiem będącym włoską wersją nazwiska katalońskiego pisarza Manuela Vázqueza Montalbána. Pierwsza powieść z Montalbano ukazała się w 1994. Kryminały Camilleriego to bardzo specyficzne twory. Być może „sympatyczne opowiastki” nie są najszczęśliwszym ich określeniem, bo bez trudu można wskazać sporo przygnębiających tematów, pomijając już nawet morderstwa i prowincjonalne machlojki, pyskówki i aferki, które stanowią niejako clue jego powieści, a jednak, czy może raczej pomimo wszystko, proza Sycylijczyka ma w sobie mnóstwo ciepła i uroku. Camilleri bezbłędnie oddaje nastrój włoskiego południa. Jego powieści, okraszone przyjemną dawką złośliwości, pachną słońcem i aromatycznym jedzeniem, mają uwodzicielsko małomiasteczkowy klimat i, co nie mniej ważne (a może nawet najważniejsze) zupełnie zmyślne kryminalne zagadki. Główny bohater powieści kryminalnych - Salvo Montalbano - jest smakoszem. W każdej książce trafimy na opisy jego posiłków, a czasem nawet na skrótowy przepis na wspaniałe (i często proste) danie kuchni południowo-włoskiej. Montalbano jest w stanie nadłożyć sporo drogi do celu jeśli przy okazji odwiedzi mało znaną, ale "powalającą", lokalną restaurację. Salvo Montalbano nie jest postacią z brązu. To raczej typ budzącego sympatię everymana. W jego postaci Camilleri połączył budzącą zaufanie prostoduszność z zupełnie ludzką dawką wad, które z komisarza czynią postać bardziej wiarygodną. Salvo lubi zjeść, popić i powzdychać do kobiecych wdzięków, miewa parszywy nastrój, bywa upierdliwy i bezczelny, zdarza mu się kłamać, a frustracje z dziką rozkoszą rozładowuje na podwładnych z posterunku, a jednak jest to postać na swój sposób ujmująca. Co nie podoba mi się w powieściach Camilleriego to konstrukcja kobiecych postaci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Morderstwa w Suffolk Anthony Horowitz
Morderstwa w Suffolk
Anthony Horowitz
Drugi tom serii tylko utwierdził mnie w tym, że Anthony Horowitz naprawdę wie, co robi. „Morderstwa w Suffolk” kontynuują to, co było najlepsze w pierwszej części, ale jednocześnie wchodzą poziom wyżej jeśli chodzi o konstrukcję historii i sposób prowadzenia czytelnika. Znowu dostajemy zabawę formą i granicą między fikcją a rzeczywistością, ale tym razem miałem wrażenie, że wszystko jest jeszcze lepiej przemyślane. Autor pewniej prowadzi tę historię i daje czytelnikowi więcej przestrzeni do własnych domysłów. Zagadki są bardziej złożone, a tropy jeszcze sprytniej ukryte. Kilka razy byłem przekonany, że jestem już blisko rozwiązania, a potem okazywało się, że to tylko kolejna iluzja. Bardzo podobało mi się też to, jak rozwijają się znane już elementy. Relacja między warstwą książki a „rzeczywistością” robi się ciekawsza i bardziej angażująca. Czuć, że to nie jest tylko powtórka schematu, ale świadome rozwinięcie pomysłu z pierwszego tomu. Tempo jest dobre, nic się tu nie dłuży, a jednocześnie historia ma momenty, w których można się na chwilę zatrzymać i spróbować wszystko poukładać. Klimat spokojnej angielskiej prowincji znowu działa świetnie i kontrastuje z tym, co dzieje się pod powierzchnią. Muszę jednak przyznać, że momentami można się lekko pogubić, zwłaszcza jeśli ktoś nie czytał pierwszej części albo nie pamięta jej dobrze. To książka, którą dobrze czytać jako kontynuację.
m_bookish_ - awatar m_bookish_
ocenił na 10 2 dni temu
Mała Syberia Antti Tuomainen
Mała Syberia
Antti Tuomainen
Antti Tuomainen „Mała Syberia” - mroźnie, kryminalnie i sensacyjnie No cóż, przyznam się od razu, po powieść „Mała Syberia” współczesnego (ur. 1971) fińskiego autora Antti Tuomainena sięgnąłem skuszony entuzjastycznym przyjęciem, z jakim się spotkała zarówno w Finlandii, jak i w świecie. Nie czytałem blurba, nie robiłem researchu o autorze… Wybrałem wydanie by Albatros, w formie audio z głosem Filipa Kosiora i w tłumaczeniu Bożeny Kojro. Lektura trafiła mi się w punkt. Zimy nie lubię, a za oknem właśnie wyjątkowy jej atak, jak na to ocieplenie globalne, do którego już z przyjemnością zacząłem się przyzwyczajać. I tak na spacerze z pieskiem, w świecie przykrytym tym białym i zimnym, zacząłem słuchać, by przenieść się do zimowej (a jakże) Finlandii, w dodatku na głęboką prowincję. Od razu nasz „mróz” wydał mi się mniej dokuczliwy. Zima, zabita dechami dziura gdzieś na fińskim białym i zimnym odludziu blisko rosyjskiej granicy. I tu właśnie spada meteoryt. Nie taki zwykły, a czterokilowy, w dodatku, i właściwie tylko to ma znaczenie, warty milion euro. Przez kilka dni ma być przechowywany w miejscowym muzeum; do czasu przyjazdu kogoś z Miasta, kto zabierze go w godniejsze miejsce. Kilka dni to nie problem. Problem to kilka nocy. W ich czasie meteorytu mają pilnować samotni strażnicy-ochotnicy spośród mieszkańców. Jednym z nich jest miejscowy pastor. Facet z przeszłością i kilkoma skrywanymi tajemnicami. No i z piękną żoną, w której jest zakochany. Dłuugie zimowe noce to dość czasu, by niektórzy z mieszkańców doszli do wniosku, że milionik bardzo by im się przydał. Dużo czasu, by od myśli przejść do działania. Na pierwszą próbę włamania, a właściwie napadu, nie trzeba długo czekać. A pastor ma i inny problem poza pilnowaniem cennego kamienia. Dowiaduje się, że żona jest w ciąży, a on wie, że nie z nim. Tylko z kim? I kto chce dorwać się do meteorytu? Co i jak dalej, nie będę zdradzał. Będzie się działo i nie zamierzam nikomu psuć świetnej rozrywki. Udany miks kryminału, powieści akcji i thrillera. Bo to też i kryminał wbrew temu, co piszą niektórzy, którzy jeszcze nie wiedzą, że kryminały to nie tylko powieści detektywistyczne i policyjne. Choć nie ma detektywa, to dwa dochodzenia prywatne są; kto zapłodnił i kto chce ukraść. Gdybym miał szufladkować, byłoby trudno. Trochę powieści detektywistycznej, dużo sensacji, sporo nordic noir i kryminału społecznego, whodunit i muśnięcie psychologii. Piszę o tych szufladkach gatunków literackich, choć sam za nimi nie przepadam, gdyż wyjątkowo, już PO poznaniu powieści, przejrzałem trochę naszych krajowych internetowych recenzji. Zwykle tego nie robię, a tym razem mnie podkusiło i rozpacz mnie ogarnęła. Dyskusyjny Klub Książki przyzwyczaił mnie do tego, że oceny jednego i tego samego dzieła mogą się nie tylko różnić, ale rozrzucać się po ekstremach. Nie przygotował mnie jednak na argumenty od czapy. „Powieść jest zła, bo to nie kryminał”. Boże! A mówią, że czytanie czyni inteligentnym… „Anna Karenina”, „Mały Książę” i „Hamlet” są złe, bo to nie kryminały?… O tempora, o mores! „Powieść jest zła, gdyż protagonista zataił przed żoną, że jest bezpłodny.” No comment. To były tylko dwa przykłady, by unaocznić przyczynę nie aż tak wysokich notowań ze średniej ocen wśród internautów. Dla mnie powieść jest super. Oryginalna, niepowtarzalna, wciągająca i mimo przemocy, pełna poważnych aspektów ukrytych pod warstwą dynamicznej akcji i niedoścignionego mistrzostwa w oddaniu mroźnego fińskiego klimatu. Od tej książki wprost robi się zimno. Szkoda, że nie sięgnąłem po nią w letni upał. Wbrew pozorom w „Małej Syberii” są głębie. Nie za wiele, w końcu to określona konwencja, lecz nawet niezła teologiczna zagwozdka się znalazła. Świetna rzecz, jeśli zamiast w niej szukać tego, czego tam nie ma, lub wymyślać jakieś niepoważne argumenty, zauważyć to, co w niej jest. Gorąco polecam, a sam na pewno poszukam jeszcze czegoś tego autora. źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 7 2 miesiące temu
Amur. Między Rosją a Chinami Colin Thubron
Amur. Między Rosją a Chinami
Colin Thubron
Colin Thubron, nestor literatury podróżniczej, w swojej przejmującej książce „Amur. Między Rosją a Chinami” udowadnia, że prawdziwa literatura faktu nie starzeje się wraz z datą wydania, lecz zyskuje na znaczeniu jako kronika napięć, które dziś definiują światowy porządek. Autor zabiera nas w monumentalną podróż wzdłuż dziesiątej pod względem długości rzeki świata, która jest czymś więcej niż tylko ciekiem wodnym – to płynna, niebezpieczna blizna na styku dwóch mocarstw. Tło historyczne i polityczne Amur od wieków stanowi arenę brutalnych sporów terytorialnych i ideologicznych. Thubron z niezwykłą erudycją wyjaśnia zawiłości chińsko-rosyjskich relacji, skupiając się na trudnych zagadnieniach granicznych, które przez dekady doprowadzały oba kraje na skraj otwartego konfliktu. To tutaj, na dalekich rubieżach Azji, autor dostrzega pęknięcia w narracji o „wieczystej przyjaźni” Moskwy i Pekinu. Podczas gdy rosyjskie miasta nad Amurem sprawiają wrażenie opuszczonych i tkwiących w marazmie po upadku Związku Radzieckiego, chiński brzeg tętni agresywnym kapitalizmem i demograficzną ekspansją. Thubron nie jest turystą; to odkrywca, który dociera tam, gdzie zaglądają nieliczni. Wędruje wzdłuż nurtu rzeki od jej odległych źródeł w mongolskich stepach, aż po surowe ujście w Morzu Ochockim. Jego proza pozwala nam zajrzeć za zasłonę, która zwykle skrywa codzienne życie w cieniu wielkiej polityki. Autor dzieli się swoimi przeżyciami z rzadko spotykaną intymnością – opisuje trudy podróży, fizyczne wycieńczenie i nieustanną obecność wojskowej kontroli. Największą siłą książki są spotkania ze zwykłymi ludźmi. Thubron rozmawia z rosyjskimi nacjonalistami, chińskimi handlarzami i rdzennymi mieszkańcami tych ziem, których los rzucił na front walki o wpływy. To właśnie te mikrohistorie – opowieści o strachu przed „żółtym niebezpieczeństwem” czy nostalgii za potęgą imperium – nadają reportażowi głębię. Polityka i stosunki gospodarcze przestają być abstrakcyjnymi pojęciami, a stają się realnym dramatem jednostek uwikłanych w historię. „Amur” to lektura obowiązkowa dla osób chcących zrozumieć dynamikę współczesnej Azji. Choć momentami narracja bywa pesymistyczna, oddaje ona ducha miejsca zawieszonego między przeszłością a niepewną przyszłością. Książka otrzymuje 7/10 – to rzetelna, świetnie napisana relacja, która mimo upływu lat pozostaje kluczem do zrozumienia dzisiejszej geopolityki.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Głosy nocy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Głosy nocy