Gawędy o wilkach i innych zwierzętach

Okładka książki Gawędy o wilkach i innych zwierzętach
Marcin Kostrzyński Wydawnictwo: Świat Książki reportaż
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2020-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-28
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381396110

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gawędy o wilkach i innych zwierzętach w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gawędy o wilkach i innych zwierzętach



książek na półce przeczytane 1070 napisanych opinii 554

Oceny książki Gawędy o wilkach i innych zwierzętach

Średnia ocen
8,1 / 10
1223 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
186
31

Na półkach:

Przyjemna książka. Autor z osobistym zaangazowaniem opisuje swoję doświadczenia związane z leśnymi zwierzętami. Tytuł trochę myloncy, ponieważ jest tu sporo historii o różnych zwierzętach a o wilkach stosunkowo niewiele. Nie odbiera to uroku książce, mimo ze jest ona zdecydowanie subiektywna.

Przyjemna książka. Autor z osobistym zaangazowaniem opisuje swoję doświadczenia związane z leśnymi zwierzętami. Tytuł trochę myloncy, ponieważ jest tu sporo historii o różnych zwierzętach a o wilkach stosunkowo niewiele. Nie odbiera to uroku książce, mimo ze jest ona zdecydowanie subiektywna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2645 użytkowników ma tytuł Gawędy o wilkach i innych zwierzętach na półkach głównych
  • 1 427
  • 1 182
  • 36
479 użytkowników ma tytuł Gawędy o wilkach i innych zwierzętach na półkach dodatkowych
  • 270
  • 49
  • 46
  • 35
  • 30
  • 26
  • 23

Tagi i tematy do książki Gawędy o wilkach i innych zwierzętach

Inne książki autora

Marcin Kostrzyński
Marcin Kostrzyński
Autor filmów, obserwator przyrody. Z wykształcenia dziennikarz, leśnik, operator kamery. Autor kanału na YouTube ,,Marcin z Lasu” oraz wideobloga na Facebooku. Od 1994 roku pracował jako operator kamery oraz prowadzący programy o tematyce przyrodniczej dla nadawców telewizyjnych. Jest współautorem wielu filmów i cyklicznych audycji dla dzieci i młodzieży: Teleranek, Wkoło Natury, Król Zwierząt, Sówka, Leśne zwyczaje, Jedyneczka, Magazyn Przyrodniczy oraz dla widzów dorosłych: Animals, Arka Noego, Dzika Polska, Przyroda i ludzie. Za filmy w cyklu Dzika Polska wraz z innymi twórcami otrzymał Nagrodę Popularyzator Nauki, Puchar Prezydenta RP, GRAND PRIX na III Festiwalu Filmów Popularnonaukowych w Sopocie w 2008 roku oraz GRAND PRIX X Ogólnopolskiego i VI Międzynarodowego Festiwalu Filmów Ekologicznych im. Macieja Łukowskiego EKOFILM.Zdobywca Medalu Polskiej Niezapominajki 2017, Pozytywki Dzień Dobry TVN 2018, Nagrody Esencja Natury 2018.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota Jackson Galaxy
Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota
Jackson Galaxy Mikel Maria Delgado
"There is no such thing as disciplining your cat" "Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota" - to szczegółowa instrukcja budowania świadomej relacji między człowiekiem a zwierzęciem, oparta na prostym, ale kluczowym założeniu: kot nie jest złośliwy - on jest po prostu... kotem, działającym zgodnie ze swoją naturą. Najmocniejszą stroną książki dla mnie okazał się sposób, w jaki autor tłumaczy zachowania kotów przez pryzmat ich wrodzonych instynktów. Koncepcja „pierwotnego kota” żyjącego w każdym domowym mruczku pozwala spojrzeć na codzienne problemy (drapanie mebli, nocne gonitwy, unikanie kuwet) nie jako przejawy złośliwości, a jako sygnały wynikające z biologii i potrzeb gatunku. A z tego wynika, że odpowiedzialność za jakość relacji nie leży po stronie zwierzęcia, lecz człowieka, który decyduje się wprowadzić je do swojego świata. Galaxy konsekwentnie pokazuje, że większość konfliktów to efekt niezrozumienia kociej natury, a nie „trudnego charakteru” pupila. Autor opiera się na wieloletniej pracy ze zwierzętami, także tymi po przejściach, dzięki czemu proponowane rozwiązania są konkretne i możliwe do wdrożenia. Czytelnik dostaje nie tylko wyjaśnienie dlaczego kot zachowuje się w określony sposób, ale też jak reagować, by poprawić i jego dobrostan i własny komfort życia. "As I said, I always prefer, for the sake of Cat Mojo, for cats to feel like they are making the decisions" Trudno nie uznać tej pozycji za podstawę dla każdego obecnego lub przyszłego opiekuna kota - szczególnie dla osób, które widzą w zwierzęciu dodatek do mieszkania, a nie żywą, wymagającą istotę. Galaxy skutecznie obala mit kota jako stworzenia „samowystarczalnego”, pokazując, że jego niezależność nie wyklucza potrzeby uwagi, struktury i środowiska dostosowanego do jego natury. Jednocześnie książka potrafi momentami przytłoczyć. Skala zaleceń dotyczących przestrzeni, liczby zasobów czy organizacji kociego środowiska może wywołać w czytelniku poczucie, że bez idealnych warunków nie jest się wystarczająco dobrym opiekunem. W efekcie zamiast motywacji pojawia się chwilami presja jakby szczęście kota wymagało infrastruktury na miarę specjalistycznego centrum behawioralnego. To jedyny zgrzyt w publikacji, która poza tym jest napisana z autentyczną pasją i realną troską o dobro zwierząt.
Suok - awatar Suok
ocenił na 9 2 miesiące temu
Prywatne życie łąki John Lewis-Stempel
Prywatne życie łąki
John Lewis-Stempel
Książka do kontemplacji. Narracja jest tu tak spokojna, że początkowo bardzo ciężko mi było wejść w ten powolny rytm, zwłaszcza, że wcześniej czytałam zwariowaną Miszczuk. Uparcie jednak brnęłam, próbując dostosować pracę umysłu do tej książki i chyba w pewnym momencie mi się to udało. Jestem ogólnie fanką książek przyrodniczych, chociaż ta nie była jakoś bardzo mocno naszpikowana fachową wiedzą, jest raczej lekka pod tym względem. Owszem, można się z niej tego i owego dowiedzieć, ale głównie to jest taka impresjonistyczna opowieść o życiu angielskiej łąki i jej mieszkańcach. Autor jest właścicielem pewnego terenu łąkowego, o który dba i w dwunastu rozdziałach przedstawia nam, co się tam dzieje w ciągu całego roku kalendarzowego. Jest też hodowcą bydła i owiec, które tam wypasa, kosi łąki, aby zgromadzić siano na zimę i takie tam. Możemy tu poczuć zachwyt nad pięknem przyrody, aczkolwiek może nieco dysonansu wprowadza fakt, iż autor przyznaje się również do polowania na niektóre zwierzęta, np. króliki, i w niektórych miejscach opisuje także momenty, kiedy to robi - trochę to budzi mieszane uczucia, choć przynajmniej nie jest to polowanie dla samego "sportu" - z tego co zrozumiałam, facet po to zabija zwierzę, aby je sobie potem zjeść. Nie jestem fanką myślistwa, ale i nie rzucam kamieniem, sama nie jestem wege. W niektórych fragmentach z kolei autor opisuje, jak odnajduje szczątki zwierząt dopadniętych przez inne drapieżniki, są to momentami dość turpistyczne opisy - no dobra, jest to prawda o naturze, ale niekoniecznie przyjemna do czytania. Tak poza tym jednak w przeważającej mierze mamy zachwyt nad pięknem. Od razu skojarzyła mi się inna książka, którą czytałam kilka lat temu, o podobnej strukturze i tematyce, a mianowicie "Ukryte życie lasu. Rok podglądania natury" Davida G. Haskella. Obie książki łączy spokojny, medytacyjny rytm, obie też opisują okrągły rok przyglądania się jednemu, konkretnemu wycinkowi przestrzeni natury. Z porównania w mojej opinii zwycięsko jednak wychodzi "Ukryte życie lasu" - było tam po pierwsze więcej pogłębionej, fachowej wiedzy, a po drugie nie było tam żadnych takich nieprzyjemnych elementów, wspomnianych wcześniej. "Prywatne życie łąki" jest okej, warto sięgnąć, jeśli się lubi tego rodzaju literaturę, ale niekoniecznie nazwałabym to lekturą obowiązkową. Natomiast na pewno jest to tego typu książka, która pomaga wprowadzić się w stan uspokojenia, jeśli ktoś akurat ma taką potrzebę.
Literonomia - awatar Literonomia
oceniła na 7 5 miesięcy temu
Noc sów. Opowieści z lasu Jacek Karczewski
Noc sów. Opowieści z lasu
Jacek Karczewski
Jacek Karczewski w swojej książce „Noc sów. Opowieści z lasu” dokonuje czegoś znacznie wykraczającego poza ramy klasycznego atlasu ornitologicznego. To pasjonujący, literacki reportaż z pogranicza biologii, mitologii i osobistego wyznania miłości do natury. Karczewski, znany popularyzator przyrody, zabiera nas w podróż do świata, który większość z nas przesypia, a który tętni życiem, dramatem i niezwykłą inteligencją. To lektura, która zasługuje na mocne 8/10, ponieważ potrafi zmienić zwykły spacer po lesie w metafizyczne przeżycie. Biologia ubrana w emocje Autor nie zasypuje czytelnika suchymi faktami. Zamiast tego, buduje narrację wokół konkretnych spotkań i gatunków – od majestatycznego puchacza, przez tajemniczą płomykówkę, aż po maleńką sóweczkę. Karczewski posiada niezwykły dar personifikacji, który nie popada w infantylność; on po prostu pozwala nam dostrzec w sowach ich unikalne charaktery. Opisuje ich niesamowity słuch, bezszelestny lot i wzrok, który przebija mrok, ale robi to językiem pełnym podziwu i literackiego polotu. Dowiadujemy się o skomplikowanych rytuałach godowych i trudach wychowywania piskląt, co sprawia, że te nocne ptaki stają nam się bliskie niczym sąsiedzi zza miedzy. Sowa jako symbol i ofiara Książka nie ucieka od trudnych tematów. Karczewski analizuje nasz kulturowy lęk przed sowami, który przez wieki prowadził do ich prześladowań. Od zwiastunów śmierci po symbole mądrości – autor śledzi te tropy, by ostatecznie skonfrontować je z brutalną rzeczywistością współczesnych zagrożeń: zanikaniem siedlisk, zatruciami i zmianami klimatu. To właśnie ten aktywistyczny nerw sprawia, że „Noc sów” jest pozycją ważną. To nie tylko książka do podziwiania, ale wezwanie do uważności i ochrony tego, co wciąż mamy na wyciągnięcie ręki, a co tak łatwo możemy stracić. Dlaczego 8/10? Ocena osiem odzwierciedla mistrzostwo w popularyzowaniu nauki, choć niektórzy czytelnicy mogą poczuć lekki przesyt dygresyjnym stylem autora. Karczewski potrafi odpłynąć w stronę osobistych wspomnień, co dla jednych będzie atutem budującym klimat, dla innych zaś lekkim rozproszeniem głównego tematu. Niemniej jednak, rzadko zdarza się autor, który o piórach i szponach potrafi pisać z taką samą czułością, z jaką poeci piszą o miłości. „Noc sów” to literacki noktowizor. Jacek Karczewski udowadnia, że przyroda nie potrzebuje ulepszeń, by być fascynująca – potrzebuje jedynie kogoś, kto potrafi o niej opowiedzieć z pasją. To książka dla każdego, kto czuje, że w miejskim zgiełku stracił kontakt z rytmem ziemi. Po jej przeczytaniu już nigdy nie spojrzycie na ciemny las w ten sam sposób; będziecie nasłuchiwać, wypatrywać i – co najważniejsze – rozumieć. Osiem punktów za to, że po lekturze każdy z nas chce zostać choć trochę bardziej „sowolubny”
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Góry. Stan umysłu Robert Macfarlane
Góry. Stan umysłu
Robert Macfarlane
Robert Macfarlane – angielski pisarz, podróżnik, wykładowca Emmanuel College Uniwersytetu w Cambridge – bywa określany mianem twórcy nowego sposobu pisania o przyrodzie, o krajobrazie powiązanym nierozerwalnie z ludzkim postrzeganiem, z naszymi marzeniami, wyobrażeniami, tęsknotami. To nie jest typowa książka o górach. Niewiele w niej detali dotyczących poszczególnych wypraw, nie jest uporządkowaną historią alpinizmu, katalogiem ekspedycji, zbiorową biografią wspinaczy. Bo Macfarlane’a interesuje to, co dzieje się w ludzkim umyśle w zetknięciu z górskim krajobrazem, to, co motywuje człowieka do wspinania się na trudno dostępne szczyty oraz to jak historycznie zmieniał się stosunek człowieka do gór. Początkowo był strach przez nieznaną i groźną, jałową i brzydką, „nieludzką” przestrzenią. Ale na przełomie XVIII i XIX stulecia nastąpiła zmiana, górski krajobraz zaczęto postrzegać jako piękny i wspaniały, szczyty stały się obiektami marzeń, a romantyczny paradygmat zawładnął umysłami wspinaczy i turystów, poetów i malarzy. Ostanie trzy stulecia przewartościowały stosunek człowieka do gór, a ich cechy – stromizna, wysokość, odosobnienie – stały się wartościami, o które warto zabiegać. „W mojej książce próbuję wyjaśnić” – pisze Macfarlane – „w jaki sposób góra może »zawładnąć« człowiekiem, wytworzyć w nim takie przywiązanie do czegoś, co jest przecież tylko stertą kamieni i lodu. Dlatego nie badam dróg, którymi ludzie docierali w góry, ale drogi, które wedle ich wyobrażeń miały ich tam zawieść, a także to, co w związku z nimi czuli i jak je po-strzegali. Nie będę się zajmował nazwiskami, datami, szczytami i wysokościami nad poziomem morza, jak czynią to autorzy typowych górskich opowieści, lecz doznaniami, emocjami i ideami. Nie jest to historia wspinaczki, ale historia wyobraźni”. Rozpisany na dziewięć rozdziałów esej Macfarlane’a ma niezwykłą zaletę. Autor splata błyskotliwe wywody teoretyczne z opisem osobistego doświadczenia. Kiedy pisze o historii geologii i zmianach wiedzy dotyczącej wieku i powstawania gór, uzupełnia wywód opisem własnych obserwacji geologicznych podczas wycieczki w szkockie pasmo Cairngorm. Gdy opisuje fascynację człowieka niebezpieczeństwem i ryzykiem związanym z górską przygodą, rozpoczyna od wspomnienia swojej dramatycznej wspinaczki, gdy sam szczęśliwie wymknął się śmierci w skalnej ścianie. Pisząc o poznawaniu lodowców, relacjonuje swoją wyprawę w góry Tien-szan i przekraczanie wielkiego lodowca Inylczek. Kolejnym interesującym zagadnieniem, które omawia jest zmieniający się stosunek człowieka do wysokości, bycia na szczycie i widoku, który się zeń rozpościera. Dziś w epoce samolotów, lotów kosmicznych i wieżowców widok na świat z góry nie jest czymś nadzwyczajnym, ale sto i więcej lat temu był doświadczeniem rzadkim i niezwykłym. Wysokość stawała się stopniowo celem samym w sobie, co uwidacznia się także w języku. To co „wysokie”, „wyniesione”, „wzniosłe” jest wartościowane pozytywnie, w przeciwieństwie do tego co „niskie”, „podrzędne”, „poniżone”. Znakomita jest refleksja autora nad bezużytecznością alpinizmu, który nie tworzy żadnych materialnych wartości i jest w tym sensie aktywnością „niepotrzebną” i „zbędną”. I w ten wątek wplata autor osobistą opowieść o swoim dziadku alpiniście, który wprowadzał go w góry oraz doświadczeniu wielkiej górskiej panoramy – widoku z alpejskiego czterotysięcznika w pogodny dzień. Osobnym zagadnieniem są góry nieznane, nieopisane, niezdobyte – krajobrazy „poza mapą”. Kiedyś to, co nieznane było atrakcyjne jedynie ze względów utylitarnych, dopiero pod koniec XVIII wieku stało się czymś pożądanym, ciekawym, godnym poznania. Rola map była nie do przecenienia, a wypełnianie treścią pokrywających je tu i ówdzie białych plam, stałą się ambicją dla pokoleń zdobywców. Motywacje poznawania nieznanych górskich obszarów miały także podłoże religijne i duchowe. Scena gwałtownej burzy w kanadyjskich Górach Skalistych otwiera rozdział poświęcony przynależności gór do zupełnie innej sfery. Jak pisze wprost Macfarlane: „Góry należą do innego świata”. Zdarzają się w nim rzeczy dziwne i nieoczekiwane, a powrót zeń normalności jest trudny. Jak napisał jeden z wybitnych eksploratorów Alp Horace-Bénédict de Saussure, górą są „swego rodzaju ziemskim rajem”. Rozdział ostatni to precyzyjna rekonstrukcja trzech epickich wypraw na Mount Everest w latach 1921-1924, podczas których próbował zdobyć najwyższą górę świata legendarny angielski wspinacz George Mallory. To historia opętania, ale zarazem piękny mit bezinteresownego heroizmu. I jeszcze spinający całość epilog zatytułowany tajemniczo "Zając bielak". To wyjątkowa książka, precyzyjnie opisująca w jaki sposób kultura wpływa na nasze postrzeganie górskiego krajobrazu. Autor podkreśla, że patrząc na góry dokonujemy interpretacji, „czytamy krajobraz”, przypisujemy górom cechy, których w istocie nie mają, Nasza wspólna kulturowa pamięć determinuje sposób w jaki patrzymy na góry. A przecież góry to fizyczne obiekty zbudowane ze skał i lodu. To ludzka wyobraźnia nadaje im właściwości emocjonalne, tak rozumiane góry – szerzej: krajobrazy – są wytworami naszego postrzegania, naszego umysłu. Warto uzupełnić lekturę tej książki obejrzeniem dokumentalnego filmu Jennifer Peedom Góra (Mountain) z 2017 roku. Robert Macfarlane był współautorem scenariusza i autorem komentarza do zdjęć. Ten film śmiało można uznać za wizualnie olśniewającą ilustrację idei omawianych w książce "Góry. Stan umysłu". Jednej z najciekawszych książek o górach jakie znam.
Maciej Krupa - awatar Maciej Krupa
oceniła na 9 1 miesiąc temu
Książka o śmieciach Stanisław Łubieński
Książka o śmieciach
Stanisław Łubieński
Nie lubię śmieci. W lasach, parkach, na ulicy. Drażni mnie, gdy ktoś wyrzuca pety z okna auta, robi z lasu gruzowisko albo pali plastiki w piecu, trując siebie i sąsiadów. Dlatego gdy trafiłem na publikację uznanego autora poświęconą temu tematowi, sięgnąłem po nią bez wahania. Muszę przyznać, że "Książka o śmieciach" Stanisława Łubieńskiego to bardzo udany reportaż. Autor zręcznie łączy suche fakty i wiedzę ekspertów z dziedziny gospodarki odpadami z bardzo ludzką perspektywą oraz własnymi rozterkami. Łubieński jawi się jako osoba, która z jednej strony jest świadoma kryzysu klimatycznego i stara się mu przeciwdziałać, a z drugiej - czuje zwykłą ludzką bezsilność i chęć normalnego funkcjonowania w dużym mieście. Sam miewam podobne przemyślenia, dlatego to podejście jest mi wyjątkowo bliskie. Kolejna ważna kwestia: autor nie mówi nam, jak mamy żyć. Nie moralizuje, a w najlepszym razie daje przykład. Przecież i tak nie wszystkiemu jesteśmy w stanie zaradzić, skoro u podstaw problemu leżą wadliwe regulacje, chciwe korporacje i system kapitalistyczny nastawiony na wieczny wzrost. Jedynym mankamentem tej książki są dla mnie liczby. Czasem pojawiają się w losowych miejscach, bez kontekstu, przez co trudno ocenić, czy dana wartość to realny problem. Zamiast pełnić funkcję informacyjną, sprawiają wrażenie narzędzia do straszenia czytelnika lub budowania quasi-autorytetu tekstu. Przykład - 8 mln ton plastiku rocznie trafiających do oceanu to dużo czy mało? Podsumowując: jeśli ktoś jest wrażliwy na kwestie ochrony środowiska, chce dowiedzieć się więcej o drugim życiu swoich odpadów i jest realistą, a przy tym nie znosi wyższościowego tonu "ekonazi" - ta książka będzie świetnym wyborem.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 8 19 dni temu

Cytaty z książki Gawędy o wilkach i innych zwierzętach

Więcej
Marcin Kostrzyński Gawędy o wilkach i innych zwierzętach Zobacz więcej
Marcin Kostrzyński Gawędy o wilkach i innych zwierzętach Zobacz więcej
Marcin Kostrzyński Gawędy o wilkach i innych zwierzętach Zobacz więcej
Więcej