Fotografia od A do Z

Okładka książki Fotografia od A do Z
Michael Langford Wydawnictwo: Muza hobby
239 str. 3 godz. 59 min.
Kategoria:
hobby
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Kreative photography
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
239
Czas czytania
3 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
8370795188
Tłumacz:
Jerzy Fedak
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fotografia od A do Z w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fotografia od A do Z

Średnia ocen
6,8 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
111
8

Na półkach: , ,

Bardzo solidna pozycja. Szczegółowo tłumaczy wiele aspektów technicznych fotografii, dla osób zajmujących się fotografią analogową dodatkowym atutem będą rozdziały o organizacji ciemni i samodzielnym wywoływaniu filmów. Jeden z lepszych poradników o fotografii.

Bardzo solidna pozycja. Szczegółowo tłumaczy wiele aspektów technicznych fotografii, dla osób zajmujących się fotografią analogową dodatkowym atutem będą rozdziały o organizacji ciemni i samodzielnym wywoływaniu filmów. Jeden z lepszych poradników o fotografii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

121 użytkowników ma tytuł Fotografia od A do Z na półkach głównych
  • 60
  • 57
  • 4
43 użytkowników ma tytuł Fotografia od A do Z na półkach dodatkowych
  • 24
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Michael Langford
Michael Langford
Profesjonalny fotograf. Wielokrotnie nagradzany i uznawany w środowisku fotografów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Książka o fotografowaniu Andrzej A. Mroczek
Książka o fotografowaniu
Andrzej A. Mroczek
Po trzecie (rozszerzone) wydanie Książki o fotografowaniu Andrzeja A. Mroczka sięgnąłem ot tak sobie. Nagle poczułem potrzebę jej przeczytania, która przyszła znikąd i bez wyraźnej przyczyny. Nie czytałem żadnej recenzji, nie miałem w ręku poprzedniej edycji, nie wiedziałem nawet do kogo ta publikacja jest adresowana. Do amatora czy profesjonalisty, początkującego czy mistrza, technicznego perfekcjonisty czy niekonwencjonalnego wirtuoza. Nie była to potrzeba silna, która by mi kazała odrzucić wszystko inne w kąt. Wystarczająca jednak, by rozpocząć lekturę. Dla kogo przeznaczona jest ta książka? Chyba dla każdego. Każdy chyba znajdzie w niej coś dla siebie; od absolutnie zielonego fotografa, po dojrzałego profesjonalistę, o ile to możliwe, by się jeszcze z nią nie zetknął. Jeden znajdzie w niej więcej, inny mniej, ale każdy, kogo pycha nie wyniosła zbyt wysoko, skorzysta na jej przeczytaniu. Książka o fotografowaniu nie wciąga, ale i nie nudzi. To atut. Przelecenie jej na jednym tchu byłoby marnotrawstwem. Trzeba sobie zapewnić czas na refleksję nad każdym rozdziałem, niejednokrotnie nawet nad akapitem. Z wieloma, bardzo wieloma stwierdzeniami Mistrza można się nie zgodzić. Zwłaszcza dygresje odbiegające od tematu fotografii są często wręcz infantylne*, przynajmniej w moim odczuciu. Inne jednak są wyjątkowo celne** i mogłoby służyć za motto niejednego tekstu, i to bynajmniej nie tylko związanego ze sztuką fotograficzną. Warstwa ściśle dotycząca fotografowania jest jednak bardziej jednorodna; jest najwyższej jakości, zarazem bez pozowania na prawdę objawioną. Wyważone sądy poparte argumentami. Nawet jeśli nie zawsze zgadzają się ze stanowiskiem czytelnika, to budzą szacunek. Książka o fotografowaniu nie jest podręcznikiem. Dla nikogo. To po prostu książka o fotografowaniu. Początkujący nie znajdzie tam absolutnych podstaw techniki, kompozycji czy przeglądu sprzętu, wyłożonych łopatologicznie i kompletnie. Musi się wspomóc się czymś, co te podstawy mu zapewni. Rzecz cała jednak napisana jest językiem prostym i klarownym, więc nawet temu zielonemu da dużo i wskaże to, co czego musi poszukać gdzie indziej, co już teraz wykorzystać, a co zapamiętać i do czego wrócić w przyszłości. Oczywiście to wymaga od czytelnika pewnej dozy inteligencji, dociekliwości i kreatywności. Jeśli ktoś chce się na pamięć nauczyć jak zrobić idealne zdjęcie, to ani ta, ani żadna inna książka mu tego nie zapewni. Nawet jeśli niektórzy autorzy twierdzą, że potrafią coś takiego napisać. Średnio zaawansowany znajdzie u Mroczka chyba najwięcej. Będzie mógł skonfrontować swoje doświadczenia i przemyślenia z autorem, który nie pozuje na wyrocznię i monopol na wiedzę prawdziwą, choć jego dorobek jest ogromny. Możemy poznać sporo subiektywnych przemyśleń Mistrza, które, zwłaszcza w sferze bliżej związanej z tematem, są bezcenne, w przeciwieństwie do niektórych podręczników fotografii; bezdusznych, bezosobowych, zajmujących się tylko techniką i wymiernymi aspektami procesu powstawania fotografii, bądź uciekających w przeciwną stronę – w enigmatyczne brednie o klimacie i mieleniu tego, co też artysta miał na myśli. Zaawansowany skorzysta może mniej na przyroście wiedzy, lecz może też znaleźć ciekawostki dla siebie. Przede wszystkim zaś może wyrwać się, dzięki konfrontacji z subiektywnymi stwierdzeniami innego profesjonalisty, z upojenia przekonaniem o własnej doskonałości, o ile coś takiego zaczęło mu grozić. Na rynku jest wiele podręczników dotyczących fotografowania. Jedne kładą nacisk na perfekcję techniczną zdjęcia, inne na konwencje obowiązujące w sztuce fotografii artystycznej. Jedne są dla początkujących, inne dla zaawansowanych. Wystarczy jednak przeczytać ich kilka, by przy prawie każdym następnym większość z nas usypiała. Ile razy można czytać o głębi ostrości czy podstawach kompozycji? Pan Mroczek daje nam coś całkiem innego. Lektura jego książki bardziej przypomina rozmowę Mistrza z uczniami, niż wykład. Pokazuje nam, na przykładzie własnych zdjęć, jaką drogą szedł i dlaczego taką, a nie inną. I to jest bezcenne. Choć, jak już wspomniałem, w niektórych rzeczach, zwłaszcza luźniej związanych z przedmiotem, z autorem zgodzić się nie mogę, to z przekonaniem mogę stwierdzić, iż to jedna z najwartościowszych pozycji z tej dziedziny jaką do tej pory miałem przyjemność przeczytać, w związku z czym polecam ją zdecydowanie i absolutnie Wasz Andrew * Podam tylko jeden przykład i zostawię go bez komentarza: „Ołtarz Wita Stwosza zna chyba każdy aspirujący do miana inteligenta, z licznych zdjęć publikowanych nie tylko w albumach fotograficznych, ale także w szkolnych podręcznikach.” ** Tu również podam tylko jeden przykład i pozostawię go bez komentarza: „Sytuacja jest paradoksalna. Mamy, jak nigdy wcześniej, wiele czasopism fotograficznych, ale nie zajmują się one fotografią jako fotografią, ale reklamą sprzętu fotograficznego. Czytelnikom, zamiast proponowania przeżyć emocjonalnych, jakie daje kontakt z fotografią artystyczną, interesującego analizowania poszczególnych dzieł artystów, spierania się o idee, podsuwa się niekończące się analizowanie i porównywanie coraz nowych aparatów fotograficznych, słowem: ustawiani są na bieżni stadionu konsumpcyjnego, aby ścigać elektrycznego zająca. Tego złapać się nie uda nigdy, nikomu – szkoda wysiłku.”
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 7 14 lat temu
Niezwykłe miejsca niezwykłe krainy praca zbiorowa
Niezwykłe miejsca niezwykłe krainy
praca zbiorowa
51/2025 Ach, ależ fajnie spędzony czas! Egzemplarz tego wydawnictwa uratowałem ze śmietnika. Dosłownie: ktoś zostawił ją na klapie kontenera, miał przynajmniej jakieś skrupuły przed zepchnięciem jej w czeluść kubła pod blokiem, może liczył właśnie, że ktoś da jej drugie życie. No i nie przeliczył się: Simon przechodził nieobojętnie. Duży format, twarda oprawa i ciekawa zawartość. Z uwagi na obszerność podjętego tematu – dominuje tu oczywista skrótowość. Całość podzielona jest wedle konkretnych kryteriów: ziemskich niezwykłości będących dziełem samej natury (np. Wielki Kanion Kolorado, Skamieniały Las, Uskok San Andreas), niezwykłych historycznych miejsc będących dziełem człowieka (np. Alhambra, Knossos, Petra czy Machu Picchu), niezwykłych akwenów wodnych (np. Wielka Rafa Koralowa, Morze Sargassowe, Wodospady Iguaçu), miejsc zagadkowych będących przedmiotem nieustannych badań (np. Stonehenge, Cytadela Wielkiego Zimbabwe, Nazca), iście nieziemsko pięknych krajobrazów (np. Meteora, Kapadocja, Oaza Nefta) czy wreszcie – miejsc legendarnych, mitycznych, których lokalizacja a nawet istnienie pozostaje przedmiotem sporów naukowych (np. Atlantyda, Avalon czy Eldorado). Autorzy zadbali o podstawowe informacje, dorzucili garść ciekawostek, ale przede wszystkim postarali się o wielka atrakcyjność wizualną – książka zawiera cała masę zdjęć, rysunków, schematów itp. Czyni ją to wręcz publikacją o charakterze albumowym. To książka mogąca być świetną inspiracją i pobudzającą ciekawość zachęta do zgłębiania wiedzy na konkretne geograficzno-historyczne tematy zwłaszcza dla młodego czytelnika, który z podróży „palcem po mapie” może uczynić realne wędrówki. To naprawdę świetny prezent dla kogoś przejawiającego takie zainteresowania.
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na 8 1 rok temu
Tao of Jeet Kune Do Bruce Lee
Tao of Jeet Kune Do
Bruce Lee M. Uyehara
Jest to książka, która zainspirowała już miliony ludzi na całym świecie, i to nie tylko tych zajmujących się sztukami walki. Jej autor jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na naszym globie, która urosła do miana legendy jeszcze za swojego życia. Jeśli poważnie zajmujesz się tematyką sztuk walki, jeśli sam trenujesz – MUSISZ MIEĆ TĄ KSIĄŻKĘ! Na kartach „Tao of Jeet Kune Do” Bruce Lee opisuje szczegółowo pozycję, w której należy walczyć, sposób poruszania się oraz poszczególne techniki używane w walce, wskazując jednocześnie w jakich okolicznościach są one najbardziej efektywne. Pokazuje konkretne cele ataku na ciele przeciwnika. Opisuje właściwe momenty do rozpoczęcia ataku, wyróżnia różne jego rodzaje oraz taktyczne sposoby jego przeprowadzenia. Zwraca uwagę na takie atrybuty jak m.in.: koordynacja, precyzja, równowaga, prędkość czy synchronizacja poszczególnych ruchów ciała. Sporo uwagi poświęca ekonomice ruchów, pracy stóp, poruszaniu się oraz kontrolowaniu dystansu. Autor wypisuje najczęstsze błędy popełniane przez walczących, co pomoże czytelnikowi wyeliminować owe błędy u siebie oraz zauważyć je u przeciwnika. Uwagę przykuwają przemyślenia autora dotyczące podejścia do walki oraz treningu. Prócz analizy na płaszczyźnie fizycznych właściwości, podkreśla on wielokrotnie znaczenie psychologicznego aspektu. Lee kładzie również duży nacisk na konieczność spersonalizowania metod treningowych i sposobu walki, odrzucając ujednolicone wzorce i formy. Jak twierdzi, te nie tylko nie są skuteczne, ale potrafią być szkodliwe. Osoby praktykujące sporty i sztuki walki (zwłaszcza te pełnokontaktowe) zauważą zapewne archaiczność niektórych kwestii. Choć trzeba przyznać, że jest ich stosunkowo niewiele. Spotkamy się natomiast ze sporą ilością uniwersalnego przekazu, który jest bardzo wartościowy i znajduje zastosowanie również i dziś. Mam tu na myśli m.in. kwestie strategiczne oraz taktyczne. Bruce podpowiada w jaki sposób analizować przeciwnika, opisuje również zmyłki i inne wybiegi mające na celu zdezorientowanie i zmanipulowanie wroga. Można je śmiało stosować w innych sportach, a nawet w biznesie ;) Książka może okazać się trudna w odbiorze, zwłaszcza dla osób które nie praktykują sztuk walki, bądź nie interesowały się do tej pory postacią Bruce'a Lee, ani jego spuścizną. W mojej ocenie są dwie główne przyczyny mające na to wpływ. Po pierwsze tekst nie jest jednolity – jest to obszerny zbiór krótkich notatek (często tworzonych spontanicznie), przyporządkowanych jedynie do pewnych kategorii (rozdziałów). Ze względu na przedwczesną śmierć autora nie można też mówić o kompletności tego dzieła. Drugim powodem jest to, że Lee wielokrotnie nawiązuje do filozofii. Miał on w zwyczaju dokonywać konotacji istniejących już maksym i treści filozoficznych, dopasowując je w ten sposób do własnych potrzeb. Zwłaszcza dla odbiorcy europejskiego może nie być najłatwiejszym zrozumienie np. koanów (charakterystyczne dla filozofii taoistycznej czy buddyzmu zen), którymi posługuje się Bruce, a które w swej istocie logicznymi nie są. W niektórych fragmentach tekstu Bruce bardzo analitycznie i szczegółowo opisuje poruszane przez siebie kwestie. W innych zaś podsuwa on czytelnikowi zaledwie jednozdaniową ideę - koncepcję, której nie zamyka w ramach własnej interpretacji. Generalnie książka jest bardzo lakoniczna i konkretna. Spodoba się z pewnością osobom kreatywnym i nie myślącym dogmatycznie, które poszukują nowej perspektywy. Książek takich jak ta się nie czyta, takie książki się studiuje! Mówi się, że najlepsza książka to taka, która potrafi zainspirować czytelnika do zmian w swoim życiu. I to jest właśnie największy atut tej pozycji, gdyż przewracając kolejne karty tej książki czytelnik czuje na sobie przeszywający wzrok Bruce'a, który swoim wymownym spojrzeniem mówi – przeanalizuj to sam, wyciągnij wnioski i zabieraj się do roboty!
Sokrates - awatar Sokrates
ocenił na 9 9 lat temu

Cytaty z książki Fotografia od A do Z

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fotografia od A do Z