Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks

Okładka książki Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks
Katie Kirby Wydawnictwo: Znak emotikon Cykl: Lottie Brooks (tom 4) literatura młodzieżowa
442 str. 7 godz. 22 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Lottie Brooks (tom 4)
Tytuł oryginału:
Lottie Brooks's Totally Disastrous School-Trip
Data wydania:
2024-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-26
Liczba stron:
442
Czas czytania
7 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324098262
Tłumacz:
Anna Klingofer-Szostakowska
Średnia ocen

                8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks

Średnia ocen
8,6 / 10
131 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
144
84

Na półkach:

- Ja naprawdę nie widzę powodu, aby przyczepiać się do czegoś. Świetna rozrywka, świetnie się czytało.
- Kolejny tom, więc jestem już tutaj do wszystkiego przyzwyczajony. Szybciutko zjadłem tę powieść.
- Nie mam nic więcej do dodania. Po prostu uwielbiam Lottie :)

- Ja naprawdę nie widzę powodu, aby przyczepiać się do czegoś. Świetna rozrywka, świetnie się czytało.
- Kolejny tom, więc jestem już tutaj do wszystkiego przyzwyczajony. Szybciutko zjadłem tę powieść.
- Nie mam nic więcej do dodania. Po prostu uwielbiam Lottie :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

216 użytkowników ma tytuł Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks na półkach głównych
  • 159
  • 49
  • 8
57 użytkowników ma tytuł Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks na półkach dodatkowych
  • 36
  • 6
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks Katie Kirby
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks
Katie Kirby
To moje kolejne spotkanie z Lottie Brooks i muszę przyznać – ta dziewczyna oraz jej szalona rodzinka i paczka przyjaciół wciąż potrafią mnie rozbawić do łez. „Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks” autorstwa Katie Kirby to książka, która idealnie oddaje sens słowa „chaos”, zwłaszcza w wersji świątecznej. Już od pierwszych stron wiadomo, że nie będą to grzeczne, cukierkowe święta. Jest głośno, absurdalnie i kompletnie nieprzewidywalnie. Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów jest scenka z dzieciątkiem, które mówi zdecydowanie niezbyt odpowiednie słowa, a chwilę później… zamienia się w pterodaktyla (przynajmniej w wyobraźni). Takie fragmenty są totalnie w stylu Lottie – lekko szalone, przerysowane i przez to niesamowicie zabawne. Rodzina Lottie przeżywa prawdziwy świąteczny najazd gości, co prowadzi do kolejnych katastrof, nieporozumień i komicznych sytuacji. Każdy coś dokłada od siebie, a efekt końcowy jest taki, że zamiast spokojnych świąt mamy totalny miszmasz emocji, hałasu i absurdów. I właśnie to w tej serii uwielbiam – autentyczność i brak udawania, że wszystko zawsze musi być idealne. Na deser dostajemy jeszcze niezapomnianego sylwestra, który idealnie zamyka tę historię. Jest emocjonalnie, jest śmiesznie i bardzo „lottie’owo” – czyli z przytupem, wstydliwymi momentami i ogromną dawką humoru. To książka lekka, pełna śmiechu i idealna na poprawę humoru. Jeśli ktoś lubi historie, w których święta wymykają się spod kontroli, a bohaterowie są prawdziwi w swojej niedoskonałości, to spotkanie z Lottie Brooks będzie strzałem w dziesiątkę. Ja bawiłam się świetnie i już wiem, że z tą bohaterką jeszcze nie raz chętnie się spotkam.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 7 3 miesiące temu
Fala Maria Krasowska
Fala
Maria Krasowska
"- Idzie na nas wielka fala! (...) Tsunami! Szybko, padluj, zanim nas zabije. Musimy wrócić na plażę i ucie..." Tak wiele słyszałam o serii Marii Krasowskiej, że w końcu postanowiłam zweryfikować te opinie. Odwiedziłam miejscową bibliotekę, gdzie znalazłam pierwszą część cyklu - "Falę". Zaczęłam czytać. Przyznam, że zupełnie nie spodziewałam się tak szybkiego rozwoju akcji. Autorka nie dała czytelnikowi ani chwili na złapanie oddechu! Już od pierwszych stron jesteśmy świadkami dramatycznych wydarzeń rozgrywających się na Bali, doprowadzających do tego, że znany do tej pory świat odchodzi w zapomnienie. Bohaterkami powieści są siostry: Paris i Sydney, które w wyniku tsunami zostają rozdzielone z rodzicami. Na drodze dziewczyn staje snobistyczny i zadufany w sobie Elvis. Chłopiec, chcąc nie chcąc, udziela im wsparcia w decydującym momencie. W normalnym życiu osoby te nie poświęciłby sobie więcej niż 5 minut. Dzieli ich niemal wszystko: począwszy od pochodzenia, przez status społeczny, na osobowości skończywszy. Sydney jest ułożoną, dobrze wykształconą nastolatką, która pasjonuje się surfingiem. Swoją pasją zaraziła młodszą siostrę. I to właśnie deska jest jedynym wspólnym punktem łączącym dzieciaki - choć Elvisowi wiele brakuje do umiejętności sióstr, również uwielbia szusować po falach. Niestety jego usposobienie na pozwala na zdobycie sympatii Sydney i Paris. Chłopak od pierwszych chwil sprawia odpychające wrażenie, dla niego nie liczy się nic więcej poza czubkiem własnego nosa. Gdyby nie Wayne - sprawujący nad nim opiekę mężczyzna - Elvis z własnej woli nie udzieliłby pomocy siostrom. "Fala" rozpościera przed nami surrealistyczny obraz, na którym jeden kataklizm goni drugi. Ale czy rzeczywiście są to nieprawdopodobne wydarzenia? Tak naprawdę wiele rzeczy wciąż pozostaje nieodkrytych, co daje furtkę dla opisanych w książce zjawisk. W efekcie tsunami i następujących po nim zdarzeń, Sydney, Paris i Elvis zostają skazani na swoją obecność. Towarzyszy im Wayne, jedyne światełko dla pogrążonych w rozpaczy dzieciaków. Czy bohaterom uda się wytrwać i odnaleźć rodziców? Czas pokaże. To była naprawdę angażująca historia! Książkę czytało mi się bardzo szybko. Przez cały czas odczuwałam wzmożoną potrzebę poznania dalszych losów bohaterów, przez co nie mogłam tak po prostu odłożyć jej na bok. Momentami tylko miałam ochotę potrząsnąć bohaterami, którzy, według mnie, zachowywali się w irracjonalny sposób. Chwilami miałam wrażenia, że jestem "za stara" na tę historię, przez co nie do końca rozumiem motywy postępowania nastolatków. Najwięcej trudności nastręczał mi Elvis -od samego początku nie mogłam go polubić. Na szczęście uczucie to uległo zmianie w trakcie lektury, choć nie ukrywam, że na koniec chłopak dał naprawdę popisowy numer! "Fala" to powieść, w której wiele się dzieje. Na tle dramatycznych wydarzeń poznajemy losy młodych bohaterów, obserwujemy ich rozwój emocjonalny oraz potknięcia. To nie jest znany nam świat, więc obowiązują tu inne reguły, w których Sydney, Paris i Elvis próbują się odnaleźć. Jaki będzie tego finał? Sama chętnie się o tym przekonam, sięgając po kolejne części serii. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 3 dni temu
Nigdy przenigdy... Emilia Jachimczyk
Nigdy przenigdy...
Emilia Jachimczyk
Jak zaczęłam czytać książkę postanowiłam przeczytałam o niej recenzje i to był błąd, bo później w trakcie lektury miałam gdzieś z tyłu głowy sporo negatywnych o niej opinii. Na początek książki przymknęłam oko. Wiadomo, historia musi się jakoś rozkręcić, czasami dzieje się to powoli. Powoli z każdym rozdziałem zaczął mnie irytować przyjaciel głównej bohaterki. Ona sama nazywała go małpiszonem, bo jakby nie patrzeć momentami się tak zachowywał. Chcąc nie chcąc musiałam go akceptować, bo występował jeśli się nie mylę w każdym rozdziale. Może jako przyjaciel był fajny, ale ja na dłuższą metę nie dałabym rady wytrzymać z takim człowiekiem. Historia powoli się rozwijała, ale trochę mnie nudziła i przez to długo schodziło mi jej czytanie. Pod koniec książki, już na końcowych rozdziałach, główna bohaterka postąpiła według mnie nie sprawiedliwie. Wyglądało to jakby zabawiła się uczuciami pewnego chłopaka. No tak się nie robi, mogła trochę inaczej to rozegrać. A ten chłopak – Ryin -był bardzo sympatyczny i szkoda mi go było. Od tej sytuacji czułam się zażenowana tą historią. Nie chcę Wam zdradzić za dużo, ale relacja jaką stworzyła Mari na końcu mi się nie podobała. Miło spędziłam z nią czas, ale jednocześnie trochę się wynudziłam. Książka jest lekką młodzieżówką, więc myślę, że będzie dobrym wyborem na jakiś wyjazd albo wakacje. Mam nadzieję, że spodoba Wam się bardziej niż mi.
Książkazzakładką - awatar Książkazzakładką
ocenił na 6 24 dni temu
Susza Maria Krasowska
Susza
Maria Krasowska
Pierwszą część czytałam bardzo dawno, więc spodziewałam się, że mogę mieć problem z "wkręceniem" się w akcję, a jednak nie było tego. To już wiele mówi o książce. Klimat tej książki jest mocno wyczuwalny i to właśnie dzięki niemu ponownie weszłam w ten świat. Jest on ciężki, ale też i łatwo przypada do gustu. Mam wrażenie, że stale coś się działo i nie było miejsca na nudę, dzięki temu bardzo szybko płynęło się przez akcję. Wydarzyło się tak wiele, że co chwilę przypominam sobie kolejne wydarzenie, które faktycznie miało miejsce w tej książce. O bohaterach nieco zapomniałam już, więc na nowo wyrobiłam sobie o nich zdanie. Ciekawy wpływ na akcje miały postaci takie jak Gabriel czy Antoine, może nie polubiłam się z nimi jakoś bardzo, jednak byli na pewno intrygujący. Podziwiam postać Sydney. Przeżyła tyle w tak młodym wieku, że nic tylko podziwiać. Niestety na początku książki miałam wrażenie, że ona jest stale poirytowana, trudno się dziwić, ale nie dawało to pozytywnych odczuć. Potem było lepiej, więc naprawdę się z nią polubiłam. Z początku o Elvisie miałam kiepskie zdanie - nawalił, potem się zmienił i naprawdę go polubiłam. Wszystko było dobrze, kibicowałam jemu i Sydney. (UWAGA spojler) To wszystko do czasu. Pod koniec nie mogłam go znieść. Uważam, że absolutnie Sydney nie powinna mu czegoś takiego wybaczyć i tyle. Interesująca jest dla mnie relacja Sydney i Rafaela. On chce być dla niej jak ojciec, co ukazuje jego łagodniejszy wizerunek. Pojawia się też tutaj trudny temat, gdy bohaterowie żyją z wizją niedalekiej śm*erci. Tematy myśli s*mobojczych występuje w tej książce, więc nie jest to lekka młodzieżówka. Powiem tak, książka bardzo mi się podobała i na pewno chciałabym skończyć tę trylogię, jednak to nie jest "mój świat". Po prostu, co nie zmienia faktu, że bardzo polecam Wam tę książkę.
amoonlight - awatar amoonlight
ocenił na 9 1 miesiąc temu
W rytmie uczuć Oliwia Panek
W rytmie uczuć
Oliwia Panek
Książka „W rytmie uczuć” Oliwii Panek to krótka, poruszająca historia obyczajowo-romantyczna, którą można przeczytać na jeden raz. Autorka podejmuje w niej trudne tematy, takie jak strata, samotność i walka o nadzieję, jednocześnie pokazując, że nawet w najcięższych momentach życia mogą pojawić się nowe uczucia i sens dalszego działania. Główną bohaterką jest Aubrey Lee, młoda kobieta, która samotnie wychowuje syna. Po tragicznych wydarzeniach jej życie skupia się niemal wyłącznie na dziecku i codziennym przetrwaniu. Aubrey jest zmęczona, pełna bólu i poczucia winy, ale jednocześnie bardzo silna i oddana. Drugim ważnym bohaterem jest Reg Stan, wrażliwy mężczyzna związany z muzyką. Reg wnosi do historii spokój i delikatność, a jego obecność pomaga Aubrey stopniowo otwierać się na ludzi i na emocje, które wcześniej starała się w sobie tłumić. Relacja między bohaterami rozwija się powoli i naturalnie, bez pośpiechu, oparta na rozmowach, zrozumieniu i wspólnym milczeniu. Styl Oliwii Panek jest prosty, spokojny i bardzo emocjonalny. Autorka nie tworzy dynamicznej akcji, lecz skupia się na uczuciach bohaterów, ich myślach i wewnętrznych przeżyciach. „W rytmie uczuć” to krótka historia idealna na jeden wieczór, która mimo niewielkiej objętości ma w sobie głębię i autentyczność. Okładka idealnie oddaje to co znajdziemy w jej wnętrzu. To książka o nadziei, o radzeniu sobie ze stratą i o tym, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć nowy rytm życia i uczuć. W końcówce można było się domyśleć jak to może się zakończyć jednak zdecydowanie zakładałam inną wersję co mnie zaskoczyło.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na 6 2 miesiące temu
Na zawsze twoja Sarah Sprinz
Na zawsze twoja
Sarah Sprinz
"Dopiero co było idealnie. (...) A potem przyszedł los i walnął mnie prosto między oczy." Dwie zbłąkane dusze, dwa poranione ptaki, które walczą z całym światem. Oba cierpiące psychiczne i emocjonalne katusze. Colin i Olive. Którzy swoim ciężkim i kąsącym charakterem powodują że emocje w książce wybuchają. Jednak... na siebie oddziałują jeszcze bardziej bardziej intensywnie, co skutkuje dość mocną mieszanką. On diabetyk, mający drastyczne wspomnienia że szkoły w Nowym Jorku a przy okazji matkę despotkę, ona, która ledwo przeżywszy pożar, straciła marzenia, wciąż chowa tajemnice swoich rodziców, bo boi się rozpadu swojej rodziny. A to wszystko w otoczeniu pięknego Dunbridge Academy, nieustępliwych przyjaciół i mocy miłości. To było moje trzecie spotkanie z uczniami Dunbridge Academy i szczerze naprawdę się bałam się jak mi się spodoba. I muszę powiedzieć, że ten tom był najlepszy. Poruszył mnie do łez, współczułam głównym bohaterom, chciałam być ich koleżanką ze szkoły by pomóc im przejść przez ten ciężki okres. Mamy obrać osiemnastolatków, którzy przeżyli więcej niż inni, którzy szybciej muszą dorosnąć i zmierzyć się z przeznaczeniem, a przy okazji jest tu tona wsparcia od po prostu życzliwych osób, którzy chociaż szczerzy do bólu, stoją zawsze na straży, by nic złego się nie wydarzyło. To wspaniała lektura, nie tylko dla młodych czytelników, ale dla każdego, jeśli jeszcze nie sięgnęliście to serdecznie Wam polecam 🫶
n_czyta - awatar n_czyta
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks

Więcej
Katie Kirby Ekstremalnie pechowa wycieczka Lottie Brooks Zobacz więcej
Więcej