Patriota. Autobiografia

Okładka książki Patriota. Autobiografia
Aleksiej Nawalny Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie biografia, autobiografia, pamiętnik
608 str. 10 godz. 8 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2024-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2024-10-23
Liczba stron:
608
Czas czytania
10 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308085097
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Patriota. Autobiografia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Patriota. Autobiografia



książek na półce przeczytane 187 napisanych opinii 157

Oceny książki Patriota. Autobiografia

Średnia ocen
8,3 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
270
199

Na półkach:

Zaczęłam tę książkę z dużymi oczekiwaniami i to był chyba błąd. Autobiografia dzieli się na dwie części - autobiografię Nawalnego i jego dziennik więzienny. Pierwsza część była interesująca, chociaż pod koniec trochę mnie nudziła i przez to ucieszyłam się na zmianę formatu w połowie książki. Dziennik więzienny był jednak ciekawy tylko przez jakieś 100 stron, później Nawalny tak się powtarzał (co jest zrozumiałe, w końcu nie miał za wiele przygód w więzieniu), że mnie zaczął tym dziennikiem nużyć. Książka mogłaby być o połowę cieńsza i moim zdaniem nie straciłaby na wartości. Myślę, że to ciekawa, aczkolwiek niewybitna pozycja.

Zaczęłam tę książkę z dużymi oczekiwaniami i to był chyba błąd. Autobiografia dzieli się na dwie części - autobiografię Nawalnego i jego dziennik więzienny. Pierwsza część była interesująca, chociaż pod koniec trochę mnie nudziła i przez to ucieszyłam się na zmianę formatu w połowie książki. Dziennik więzienny był jednak ciekawy tylko przez jakieś 100 stron, później Nawalny...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

182 użytkowników ma tytuł Patriota. Autobiografia na półkach głównych
  • 106
  • 69
  • 7
30 użytkowników ma tytuł Patriota. Autobiografia na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Dialogi Adam Michnik, Aleksiej Nawalny
Ocena 6,7
Dialogi Adam Michnik, Aleksiej Nawalny

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polska krwawi. Polska walczy. Jak żyło się pod okupacją 1939-1945 Andrzej Chwalba
Polska krwawi. Polska walczy. Jak żyło się pod okupacją 1939-1945
Andrzej Chwalba
Bardzo dobra książka, przede wszystkim należy docenić sam pomysł żeby zebrać w jednej pozycji losy Polski podczas II wojny światowej. Czytałem różne książki, które dotyczyły historii Polski w tym okresie, ale żadna z nich nie próbowała ogarnąć tego okresu w całości. Tu Chwalba taką próbę podjął i była to próba udana. Mimo rozległego zakresu tematycznego, książkę czyta się sprawnie, jest podzielona w sposób czytelny, na każdą „strefę okupacyjną”. Fajnie, że zostały nakreślone różnice pomiędzy ziemiami polskimi wcielonymi do Rzeszy a Generalnym Gubernatorstwem, a także dobrze, że autor nie zapomniał o mniej znanych okupantach, czyli o Litwie i Słowacji. Tu w zasadzie mam tylko uwagi do rozdziału o GG – tam jest taki długi podrozdział „Polityka okupacyjna”, który ma prawie 50 stron i w nim autor powrzucał elementy rzeczywistości okupacyjnej, które zdaje się nie pasowały do innych rozdziałów, takie jak działalność Kościoła w GG oraz kultura polska. Szkoda, że nie dokonano podziału tego fragmentu na mniejsze podrozdziały; czytanie takiego podrozdziału, gdzie wiele informacji było wymieszanych, było męczące. Poza tym jednak standardowo można docenić styl prof. Chwalby, idealnie się sprawdzał w tego typu książce, gdzie pewne informacje należało streścić. Dość swobodny język pomagał nie zmęczyć się objętością materiału. Atutem jest też ciągłe posiłkowanie się przez autora cytatami z oficjalnych dokumentów i wspomnień. Co do treści książki jestem zadowolony, podobało mi się, że w miarę obszernie opisano kampanię wrześniową i powstanie warszawskie. Myślę, że wszystkie najważniejsze informacje zawarto, czasem jednak z uwagi na brak miejsca niektóre dane były podane bez kontekstu, np. napisano, że w zamachu AK zginął jakiś Niemiec, którego nie kojarzyłem, nie wiedziałem więc dlaczego ta informacja jest istotna. Tymczasem w indeksie nazwisk zobaczyłem, że ta osoba występuje w książce tylko w tym miejscu i w sumie nie wiadomo dlaczego wspomniano o niej w tym miejscu, ani kim ona w ogóle była. Takich błędów było jednak mało, szczególnie uwzględniając objętość książki. Czasem też brakowało mi podsumowania pewnych tematów, np. informacji ilu Żydów zginęło podczas okupacji, albo Polaków z rąk Ukraińców. Brakło mi też podsumowania na końcu – posłowie w książce zajmuje zaledwie jedną stronę. Doceniam jednak próbę zrekonstruowania dziejów okupowanej Polski w jednym tomie, uważam, że wyszło to świetnie, bardzo polecam.
Bartłomiej Wojtas - awatar Bartłomiej Wojtas
ocenił na 8 16 dni temu
Męskie gadanie. O emocjach, męskości, kobietach, ojcostwie, przyjaźni, depresji, nałogach i wszystkim tym, o czym rozmawiają (i nie rozmawiają) mężczyźni Beata Biały
Męskie gadanie. O emocjach, męskości, kobietach, ojcostwie, przyjaźni, depresji, nałogach i wszystkim tym, o czym rozmawiają (i nie rozmawiają) mężczyźni
Beata Biały
Z tą książką mam pewien problem, bo moje oczekiwania były naprawdę wysokie. Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, z czego wynikały – może z podświadomego przekonania, że osoby publiczne wiedzą o świecie nieco więcej? Niewątpliwym atutem rozmówców jest ich warsztat: jako osoby znane nauczyli się sprawnej komunikacji, co przekłada się na klarowność wypowiedzi. Ta otwartość u każdego z panów była dużym plusem i właściwie to ona motywowała mnie, by dotrwać do końca lektury. Niektóre rozmowy wypadły lepiej, inne gorzej, co w dużej mierze kładę na karb moich osobistych preferencji dotyczących komunikacji. Momentami czuć, że mimo świadomości tematu – męskich uczuć – niektórzy rozmówcy ostro wyznaczali granice swojego komfortu, podczas gdy inni robili to w sposób bardziej przemyślany. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że niezależnie od wieku czy profesji, można zupełnie nie umieć rozmawiać o sobie i swoim postrzeganiu życia. Ciekawe było odkrywanie ludzkiej twarzy rozmówców, jednak uważam za zbędne zbyt osobiste wstawki z życia prywatnego. Nie sądzę, by publiczne dzielenie się szczegółami dotyczącymi kłótni czy agresji w domach było zdrowe. Rozumiem, że takie mogło być założenie, by opowiedzieć „coś więcej”, ale wachlarz ludzkich emocji jest tak szeroki, że można o nich rozmawiać bez nadmiernego obnażania prywaty. Wizualnie książka prezentuje się świetnie. Zdjęcia rozmówców są dopracowane, a oprawa graficzna spójna, widać, że pracowali nad nią profesjonaliści. Tekst jest płynny i dobrze się go czyta, jednak całościowo pozycja jest nierówna. To lektura głównie dla osób szukających ciekawostek o celebrytach. Zabraknie tu treści dla tych, którzy liczą na rzetelne, dziennikarskie odkrywanie kolejnych warstw podczas wywiadu. Mam wrażenie, że autorka nieco zgubiła się w obranej formule, dając się „zjeść” swoim gościom, którzy przejęli narrację, co znacząco osłabiło ogólny odbiór książki.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na 6 1 miesiąc temu
NIE MUSISZ. Od kultu osiągnięć do wypalonych pokoleń Mikołaj Marcela
NIE MUSISZ. Od kultu osiągnięć do wypalonych pokoleń
Mikołaj Marcela
Nie musisz. Od kultu osiągnięć do wypalonych pokoleń” to dogłębna analiza kilku pokoleń i ich podejścia do kultury „zap*rdolu”. Przykładowo milenialsi, którzy najbardziej doświadczają wypalenia, często są pracoholikami. A pokolenie Z mówi kulturze nadmiernej pracy zdecydowane nie. Autor w tej książce wskazuje różne rodzaje wypalenia. Pokazuję jak presja, że zawsze można coś zrobić i więcej wpływa na psychikę i potrafi doprowadzić w parę lat do wypalenia. Poczucie niewystarczalności i zbyt wielkie ambicje często pompowane przez najbliższych naprawdę mogą wykończyć. Autor analizuje takie sytuacje, a także zastanawia się, jaka czeka nas przyszłość. Czy to już czas na odpoczynek? Na podstawie wielu badań wynika, że tak, ale odpowiedź nie jest jednoznaczna. Autor zgrabnie przedstawia problem bardzo współczesny, czyli powszechnego zmęczenia w pracy czy nawet w życiu prywatnym, które może prowadzić do zgubnych konsekwencji. Ja osobiście uważam, że naprawdę należy znaleźć harmonię między pracą a życiem prywatnym i nie warto brać udział w wyścigu szczurów czy przytakiwać na nowe obowiązki w pracy. Wszystko ma swoje zdrowe granice. I ta książka bardzo fajnie pokazuje ten aspekt z wielu perspektyw. Bardzo polecam wszystkim tą książkę, bo myślę że wielu z nas jest codziennie narażonych na spore zmęczenie i często nieświadomie może zmierzać w kierunku wypalenia.
Katarzynaa97 Kupijaj - awatar Katarzynaa97 Kupijaj
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Koncern Autokracja. Dyktatorzy, którzy chcą rządzić światem Anne Applebaum
Koncern Autokracja. Dyktatorzy, którzy chcą rządzić światem
Anne Applebaum
Tłumaczenie książki ukazało się we wrześniu 2024 roku, czyli niespełna dwa lata temu, a w międzyczasie status trzech opisywanych w książce krajów uległ zmianie: Syria- zakończyła się wojna domowa, w Wenezeuli Maduro został porwany, a w Iranie umocnił się nowy przywódca, a Iran w zasadzie wygrał wojnę, którą USA kilkukrotnie już ogłaszało za wygraną. Na przestrzeni niecałego roku dwukrotnie USA na wiele lat miało zatrzymać rozwój irańskich mocy militarnych. Ameryka osunęła się w wewnętrzny chaos, a Ukraina z kraju w mocnej defensywie stopniowo przechodzi do ofensywy nie tylko w wojnie, ale również w eksporcie swojej technologii. Niemniej jednak analizy autorki są bardzo cenne, obraz świata i wizja przemian po 89 roku była mocno niepełna i nazbyt optymistyczna, gdyż pomijano aspekt militarny i wyścig zbrojeń, który oba bloki po dwóch stronach żelaznej kurtyny trzymał w szachu. Wraz ze zniknięciem dychotomicznego podziału świata zmieniła się znacząco dynamika, układ sił i podczas gdy Zachód żywił się uproszczoną ideologią końca historii, pozostałe kraje budowały swoje alternatywne systemy polityczne, gospodarcze, często na brudnym styku biznesu i polityki. Autorka mówi wprost, nie mamy do czynienia z jakimś przełomem, ale bardziej z końcem ślepoty i przymykania oczu na patologie systemu. Bardzo przydatna, potrzebna i otwierająca oczy lektura. Polecam.
Jacek Kafel - awatar Jacek Kafel
ocenił na 6 5 dni temu
Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni Bartek Kieżun
Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni
Bartek Kieżun
UWAGA! JEŚLI TĘ KONKRETNĄ RECENZJĘ UZNACIE ZA ZBYT CHAOTYCZNĄ, CZY PRZESYCONĄ NADMIERNYM ZACHWYTEM i EMOCJAMI, TO PRZEPRASZAM, ALE PO PROSTU INACZEJ TUTAJ BYĆ NIE MOGŁO. BO TAKI JEST DOKŁADNIE NEAPOL. SERIO? TAK. SIĘGNIJCIE PO KSIĄŻKĘ, CZYTAJCIE, A PÓŹNIEJ PRZYZNAJCIE MI RACJĘ. QUESTA È NAPOLI!😊 „…w trzy sekundy zrozumiałem, jak prawdziwe są pierwsze słowa w filmie "Passione", że „są takie miejsca, które odwiedzisz raz i wiesz, że to dość, i…jest Neapol…” „Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni” Bartka Kieżuna to wymarzona książka na ten czas, gdy słońce za oknem świeci coraz śmielej i niemal wszyscy czekamy na cieplejsze dni. W trakcie jej czytania, pierwszy raz miałam taki odruch, by po każdym rozdziale natychmiast podążyć za pisarzem - zrobić, zjeść, wypić, jechać tam, gdzie wiedzie mnie Autor. To tak, jakby książka „żyła”, ruszała się w moich dłoniach i nawet po jej zamknięciu, rozniecała w powietrzu jakiś dziwny czar i smak, przywołując mnie ponownie… Wydawać by się mogło, że Neapolu przedstawiać już nikomu nie trzeba i że napisano o nim wiele poematów, przewodników i powieści, nie wspominając o wizji i fonii, a jednak... Neapol – Neapolis, Nowe Miasto, położone w południowych Włoszech, nad Zatoką Neapolitańską, w samym sercu Kampanii, u podnóża Wezuwiusza. Neapol z pieśni, z obrazów, z literatury. Dokładnie ten sam Neapol, po zobaczeniu którego można już przecież umrzeć...Jeszcze chwila, jeszcze nie teraz, bo Bartosz Kieżun ożywił go dla nas, i to doSŁOWnie, więc z całą mocą żyjmy! 🍋 Bowiem gdy pisze o Garum, naprawdę czujemy w ustach słony smak grubej soli i fetor najlepszych tłustych makreli i sardynek. 🍋 Bowiem gdy zaprasza do neapolitańskich katakumb – wierzymy mu na słowo, że chociaż na powierzchni jest piękniej, to po czaszkę ze ściany chyba też sięgnąć warto…Jak to? Naprawdę można?!? 🍋 Bowiem gdy pisze, że Neapol stoi, póki jajo leży, zerkamy tęsknie na fototapety z Castel Dell’Ovo w tle, bo może taki obraz pasowałby nam do salonu…? Na pewno pasuje! 🍋 Bowiem gdy podaje przepis na prawdziwą neapolitańską pizzę margherita, rozumiemy, że to jedyna pizza, która ma prawo nosić to miano i basta! 🍋 Bowiem gdy kawę podaje za miejską świętość, chcemy natychmiast wypić z jakimś lokalsem czarny napój z puszystą cremą. 🍋 Bowiem gdy pisze, że wbrew ogólnej wiedzy i wierze, w Neapolu dość często pada…otwieramy oczy ze zdumienia i gorączkowo zaczynamy szukać informacji na ten temat. Jak to?!? No i żeby było jasne! To wszystko jest wyłącznie tajemnicą Pulcinelli - Poliszynela (mój ukochany symbol Neapolu), w którego rolę wciela się momentami Kieżun, naciągając na głowę białą, spiczastą szlafmycę…Z tym że jego plotki są akurat jak najbardziej prawdziwe i zaangażowane… Zdaniem historyków i antropologów "Pulcinella jak nikt inny pokazuje dwoistość Neapolu, miasta stojącego zawsze w połowie drogi między bogactwem a nędzą, prawdą a kłamstwem, niedoborem a obfitością". Bo też Neapol to nie jest zwykłe miasto. Neapol mami, wciąga, niepokoi, zaprasza z szyderczym uśmiechem gipsowych główek z gzymsów i prześmiewczym okiem artysty Totò. Zachęca pomimo gwaru, hałasu, brudu, całej tej mafii i lepkich elewacji. Zachwyca lazurowym morzem i ceglastym ciepłem kamienic, nęci najlepszą kawą i prawdziwą pizzą. Korci, uwiera, dotyka i wciąga. Słyszymy dźwigniowy ekspres do kawy, czujemy w powietrzu świeży powiew pościeli tańczącej w tłocznych neapolitańskich dzielnicach, smakujemy najlepsze kule mozzarelli i sfogliatelle frolle, podziwiamy najintensywniejszy błękit włoskiego nieba dostępny śmiertelnikom. „Neapol” to książka, która „ocieka” smakami, aromatami i obrazami. Autor umiejętnie połączył w niej niespieszne spacery po wielu zakątkach miasta, z opisem zabytków, tajemnej historii, architektury, krajobrazów i oczywiście przepysznej kuchni, podsypanej najlepszymi przyprawami świata. „Kilkadziesiąt przepisów i tyleż samo historii z miasta pod wulkanem”. To dla was! Książka w pełni oddaje pasję podróżnika, dziennikarza i fotografa – miesza style, formy i tematy, ukazując miasto tak, jak nikt nigdy dotąd go nie pokazywał. Do tego „podlana” jest sosem z języka włoskiego, którego liczne „wkrętki” znajdziemy w przedstawionych opowieściach. I chociaż języka włoskiego uczyłam się na studiach przez cztery lata i w miarę swobodnie się w nim dogaduję, to te drobiazgowe, niespieszne, do czytania po kolei lub jako osobne opowiastki, przyniosły wiele językowych nowinek. Tanto di capello! Sama miałam to szczęście, by być przelotem w Neapolu, zaraz po całodniowym pobycie w Pompejach. Wenecję, Florencję i Rzym poznałam. Ale to wciąż za szybko, za krótko, za mało, na chwilę...Jednak obraz Zatoki Neapolitańskiej pozostał pod powiekami do dzisiaj…Starczyło czasu na pamiątkowy magnes i przelotne spojrzenie na Wezuwiusz. Tych więc, którzy pierwszy raz jadą do miasta, ogrom kieżunowych historii może przyprawić o istny zawrót głowy oraz zdumienie; zaczarować słowem tak, że natychmiast, gwałtownie, bez zastanowienia zechcą znaleźć się na przykurzonych ulicach, wśród jowialnych właścicieli barów i straganów, z widokiem na dostojny i niespokojny wulkan. Przybyszów powracających do Neapolu po raz kolejny, książka może „zatrzymać” w mieście i okolicach na znacznie dłużej. Jeszcze na koniec maleńka dygresja: na pewno nie jest to typowy przewodnik, mimo że wydawca tak nazwał go w podtytule, i piszę jako ogromny komplement. Jeśli coś nasuwa się na myśl, to „biografia miasta”, miasta ukochanego, jedynego, do którego się wraca. Pełnego muzeów, kościołów, knajpek, barów, katakumb, sklepików i straganów oraz wielu miejsc nieoczywistych. Miasta, które przycupnęło w cieniu dostojnego Wezuwiusza, z widokiem na Castel Nuovo. Miasta ociekającego marmelatta di limone i podlanego limoncello. Kuszącego smakiem casatiello i widokiem pompejańskich fresków. To książka pełna unikatowych rycin, cudownych fotografii i niesamowitych historii, skrzących się na kartkach niczym majolikowe dekoracje. Pełna słońca, pasji, nieraz dosłowności i brutalizmu, naprawdę drobiazgowej wiedzy, która niejednego zbłąkanego podróżnika zaprowadzi w rejony, o których nie śniło się nawet greckim bogom… Trzeba tylko zrobić ten pierwszy krok... Andiamo lontano, a Roma, a Napoli! Bartek przyznaje: „Wtykam nos gdzie się da, bo traktuję każdą otwartą bramę jako obietnicę. Czasem kończy się to niczym, a czasem pozwala wylądować w raju”. Ja już jestem w tym raju... Dzięki, Bartek! 😉 🍋 Zapraszam na moją stronę: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na 9 11 miesięcy temu

Cytaty z książki Patriota. Autobiografia

Więcej
Aleksiej Nawalny Patriota. Autobiografia Zobacz więcej
Aleksiej Nawalny Patriota. Autobiografia Zobacz więcej
Aleksiej Nawalny Patriota. Autobiografia Zobacz więcej
Więcej