rozwiń zwiń

Dotyk lata

Okładka książki Dotyk lata
Anna Rybkowska Wydawnictwo: Replika Cykl: Ślady życia (tom 3) literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Ślady życia (tom 3)
Data wydania:
2021-07-27
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-27
Język:
polski
ISBN:
9788366790827
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dotyk lata w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dotyk lata



książek na półce przeczytane 3772 napisanych opinii 2839

Oceny książki Dotyk lata

Średnia ocen
6,0 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2509
2055

Na półkach: ,

"Dotyk lata" to powieść obyczajowa. Trzecia część cyklu "Ślady życia" Anny Rybkowskiej.
Czyta się dobrze, bo autorka ma dobre pióro. Tylko fabuła jest chaotyczna. Anna Rybkowska podejmuje szereg różnych tematów. Przeskakuje z jednego na drugi. Rozważa. Snuje refleksje. Przez to książka chwilami jest nużąca.Tematem wiodącym jest starość i niedołęstwo. Berenika opiekuje się bardzo schorowanymi i coraz mniej sprawnymi rodzicami. W Nabokowie, gdzie od ponad pół roku mieszka bohaterka powieści poza tym niewiele się dzieje. Chyba tylko to, że co i rusz zjeżdżają się do niej bliscy i dalsi znajomi. Zakończenie zaskakuje, choć nie wiem czy czytelnik go oczekuje. Nagle jest. Jak wystrzał. Tak jakby autorka zdecydowała się zaintrygować czytelnika. Dając mu obietnicę, że w czwartej części to się dopiero będzie działo.
"Dotyk lata" to z pewnością literatura piękna dzięki narracji. Dla mnie najważniejsze jest jak książka jest napisana, dlatego z przyjemnością ją przeczytałam. Fabuła natomiast jest na drugim miejscu. Jeśli ktoś oczekuje ciekawej historii to nie będzie książka dla niego. Po prostu się zanudzi.

"Dotyk lata" to powieść obyczajowa. Trzecia część cyklu "Ślady życia" Anny Rybkowskiej.
Czyta się dobrze, bo autorka ma dobre pióro. Tylko fabuła jest chaotyczna. Anna Rybkowska podejmuje szereg różnych tematów. Przeskakuje z jednego na drugi. Rozważa. Snuje refleksje. Przez to książka chwilami jest nużąca.Tematem wiodącym jest starość i niedołęstwo. Berenika opiekuje się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

99 użytkowników ma tytuł Dotyk lata na półkach głównych
  • 51
  • 48
16 użytkowników ma tytuł Dotyk lata na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dotyk lata

Inne książki autora

Okładka książki 31.10 Księga Cieni, Halloween po polsku III Szymon Adamus, Ewa Bauer, Tomasz Czarny, Kamil Czepiel, Krzysztof T. Dąbrowski, Grzegorz Gajek, Marek Grzywacz, Chepcher Jones, Maciej Kaźmierczak, Anna Klejzerowicz, Antonina Kostrzewa, Tomasz Krzywik, Maciej Lewandowski, Krzysztof Maciejewski, Paweł Mateja, Kinga Ochendowska, Andrzej F. Paczkowski, Marcin Podlewski, Paweł Rejdak, Kornelia Romanowska, Marek Rosowski, Robert Rusik, Anna Rybkowska, Marek Ścieszek, Michał Stonawski, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Ocena 5,3
31.10 Księga Cieni, Halloween po polsku III Szymon Adamus, Ewa Bauer, Tomasz Czarny, Kamil Czepiel, Krzysztof T. Dąbrowski, Grzegorz Gajek, Marek Grzywacz, Chepcher Jones, Maciej Kaźmierczak, Anna Klejzerowicz, Antonina Kostrzewa, Tomasz Krzywik, Maciej Lewandowski, Krzysztof Maciejewski, Paweł Mateja, Kinga Ochendowska, Andrzej F. Paczkowski, Marcin Podlewski, Paweł Rejdak, Kornelia Romanowska, Marek Rosowski, Robert Rusik, Anna Rybkowska, Marek Ścieszek, Michał Stonawski, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Anna Rybkowska
Anna Rybkowska
Urodzona w ubiegłym stuleciu poznanianka, posiadaczka licznej rodziny i dwóch kotek o pokrętnych charakterach.Studiowała kulturoznawstwo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Debiutowała po maturze nowelką "Dziad i Baba", która zdobyła wyróżnienie w konkursie miejscowej gazety. W 2009 ukazała się jej pierwsza powieść "Nell". Uwielbia słuchać muzyki, czytać nieswoje książki i jest prawdziwą fejsbukową maniaczką.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rysi jar Halina Kowalczuk
Rysi jar
Halina Kowalczuk
Powieść Haliny Kowalczuk pt. „Rysi jar” to dzieło, które wciąga czytelnika w głąb dzikiej, nieokiełznanej przyrody, będącej nie tylko tłem, ale pełnoprawnym bohaterem tej niezwykłej opowieści. Przyznana przeze mnie ocena 9/10 jest wyrazem uznania dla autorki, której udało się stworzyć tekst niezwykle nastrojowy, przesycony realizmem magicznym i głębokim szacunkiem do świata natury. To jedna z tych książek, które po przeczytaniu zostawiają w człowieku trwały ślad, zmuszając do przewartościowania swojego stosunku do otoczenia. Fabuła osadzona jest w tytułowym jarze – miejscu odizolowanym, tajemniczym i niemal pierwotnym. Kowalczuk z niesamowitą precyzją kreśli obraz lokalnej społeczności, która żyje według rytmu wyznaczanego przez pory roku i surowe prawa lasu. Główna bohaterka, próbując odnaleźć spokój w tej odosobnionej enklawie, staje się przewodniczką po świecie, w którym granica między tym, co ludzkie, a tym, co zwierzęce, zaczyna się zacierać. Autorka nie boi się trudnych pytań o naszą tożsamość i instynkty, które mimo wieków cywilizacji, wciąż drzemią pod warstwą konwenansów. Największą siłą „Rysiego jaru” jest język. Proza Haliny Kowalczuk jest gęsta, obrazowa i niemal namacalna. Czytelnik może poczuć zapach wilgotnej ziemi, usłyszeć szelest liści i poczuć chłód porannej mgły unoszącej się nad jarem. Opisy przyrody nie nużą, wręcz przeciwnie – są hipnotyzujące. Autorka operuje metaforą z wielkim wyczuciem, unikając przy tym zbędnego patosu. To literackie rzemiosło na najwyższym poziomie, gdzie każde słowo wydaje się być starannie dobrane, by oddać surowe piękno opisywanego świata. Bohaterowie są skonstruowani w sposób mistrzowski. Ich milczenie często mówi więcej niż potoki słów, a ich motywacje są głęboko zakorzenione w przeszłości i ziemi, którą zamieszkują. Relacje między ludźmi a dzikimi rysiami, które pojawiają się w tytule, są poprowadzone z niezwykłą delikatnością. Nie ma tu taniego sentymentalizmu; jest za to brutalna szczerość i wzajemny respekt, który fascynuje od pierwszej do ostatniej strony. Odbieram punkt za zakończenie, choć logiczne i spójne, pozostawia w czytelniku pewien emocjonalny ból, z którym trudno się pogodzić. Jednak to właśnie ta rysa na idealnym obrazie sprawia, że „Rysi jar” jest książką autentyczną. To lektura dla tych, którzy szukają w literaturze ucieczki od zgiełku miasta, ale ucieczki wymagającej i zmuszającej do autorefleksji. Halina Kowalczuk udowodniła, że potrafi pisać o sprawach elementarnych w sposób nowoczesny, a jej powieść to prawdziwy literacki klejnot, który zasługuje na szerokie grono odbiorców. To hołd dla wszystkiego, co w nas dzikie i nieoswojone.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 9 2 dni temu
Aż po horyzont. Tom II Agnieszka Janiszewska
Aż po horyzont. Tom II
Agnieszka Janiszewska
W tym tomie także nie mogłam liczyć na pędzącą „na łeb, na szyję” fabułę, lecz zupełnie inne czynniki spowodowały, że nie umiałam rozstać się z książką. Wspomnienia z przeszłości, zakazane dotąd rejony znacznie bardziej umocniły się na stronach, rozmywając wszelkie niedopowiedzenia, nieścisłości. Ujawniane stopniowo, ukazywane z kilku punktów widzenia, nabierały kształtów, zaciekawiały i wywoływały przeróżne emocje. Odmienne spostrzeżenia na jeden problem pomagały również zobaczyć prawdziwe twarze tych, którzy dotąd skrywali się za przeróżnymi maskami. Tym samym było mi dane znacznie lepiej poznać rodzinę Reczyńskich, spróbować zrozumieć ich nastawienie i podjęte przed laty, nieraz bolesne, decyzje. Chociaż nadal nie zapałałam do nich miłością, to nie mogę zaprzeczyć temu, że są żywym przykładem, iż nieraz płacimy wysoką cenę, by osiągnąć zamierzony cel. W opinii na temat pierwszego tomu wspominałam, że Agnieszka Janiszewska umie rozpalać w czytelniku ciekawość i szybko ją przygaszać. Tym razem było zupełnie inaczej. Autorka rękami i nogami podsycała ogień, który prawie wywołał pożar. Również widać wyraźną różnicę w kreacji bohaterów, gdzie wzbudzali we mnie skrajne emocje: w jednym momencie stałam murem za nimi, by za chwilę chcieć ich osobiście rozszarpać. Totalny kalejdoskop, gdzie w połączeniu z fabułą i doskonałym odzwierciedleniem wojennych i powojennych realiów stworzył istną mieszankę wybuchową. W tej części wyraźniej czuć odniesienie do tamtych lat, nie trzeba ich wyszukiwać na siłę – są po prostu widoczne gołym okiem! Naprawdę cieszę się, że postanowiłam brnąć w te rodzinne dramaty dalej, bo otrzymałam za to wyśmienitą nagrodę.
Szczera_Panna - awatar Szczera_Panna
oceniła na 7 1 rok temu
Czas na nową miłość Kinga Gąska
Czas na nową miłość
Kinga Gąska
Ewelina z czasem zrozumiała, że decyzje, które podejmowała w swoim dotychczasowym życiu były poprostu złe. Gdy została mamą zapragnęła stworzyć dla córeczki chociaż małą namiastkę prawdziwego domu. Bez Sebastiana, który formalnie nadal jest jej mężem. Brak mężczyzny u boku czasami jej doskwierał, dlatego idąc za radą stworzyła swoje konto w aplikacji randkowej. Na co dzień pracuje w salonie fryzjerskim, działa też prężnie w mediach społecznościowych. Ewelinie udało się wyjść na prostą. Nawet jej relacja z matką uległa znacznej poprawie. Za to zaczyna ją martwić dziwny niepokój, który odczuwa od kilku dni. Joanna po rozwodowych perturbacjach powoli odzyskuje wewnętrzną stabilizację. Pomagają jej w tym spacery, teatr, spotkania z przyjaciółmi. Nieoczekiwanie zaczyna angażować się również charytatywnie. Gdy któregoś dnia otrzymuje tajemniczy list, wszystko do niej wraca ze zdwojoną siłą. Jadwiga w dalszym ciągu pracuje w bibliotece, a każdą wolną chwilę wykorzystuje na pielęgnację działki. Biorąc ślub z Janem była szczęśliwa. Niestety z biegiem czasu miłość, która ich ze sobą połączyła ulotniła się w nieznanym kierunku. W trakcie niespodziewanej wizyty Pawła, Jadwiga szybko wyczuła, że syn może znowu coś od niej chcieć i prawdopodobnie opowie kolejną wymyśloną przez siebie historyjkę. Jednak tym razem ma zamiar rozegrać to trochę w inny sposób. Jak ja kocham takie książki, od których nie sposób się oderwać. Książkę Kingi Gąski "Czas na nową miłość" przeczytałam błyskawicznie. Byłam szalenie ciekawa jak potoczyły się losy trzech kobiet, które zostały skrzywdzone przez tego samego mężczyznę. Ewelina bardzo mi zaimponowała. Jest szalona i trochę łatwowierna, ale gdy została mamą stała się odpowiedzialną i zaradną kobietą. Szczere rozmowy z mamą dobrze zrobiły im obu. Pisarka świetnie poprowadziła tę postać. Przede wszystkim jest prawdziwa, bo takich Ewelina jest wiele. Zagubionych, marzących o super facecie, które z czasem przekonują się, że życie to nie bajka. W książce pojawiło się kilka retrospekcji czasowych dotyczących Eweliny i Sebastiana. Szczególnie utkwił mi w pamięci jeden fragment, w którym wspomniana została Zosia, ich córeczka. Dziewczynka bała się wejść na tzw. diabelski młyn, wtedy do akcji wkroczył jej tata. Ależ to było piękne i wzruszające. Takich momentów jest znacznie więcej, dlatego warto mieć przy sobie coś do otwarcia łez. Chociażby wspomniane wcześniej rozmowy Eweliny z mamą. Ile było w nich miłości i matczynej troski. Nie mogę nie wspomnieć o magicznym dzwoneczku. Jadwiga cierpliwie znosiła wszystkie wybryki córki. Po tych wszystkich złych momentach postanowiły dać sobie szansę. Jadwiga jest osobą o wielkim sercu. Nikomu nie odmówi pomocy i zawsze wesprze dobrym słowem. Ta dobroć perfidnie wykorzystywana jest przez inne osoby. Niestety zalicza się do nich jej syn. Czekałam na moment, w którym użyje wobec niego magicznego słowa NIE. Paweł to dorosły mężczyzna, a zachowuje się jak rozkapryszony dzieciak. Zamiast wziąć się za uczciwą pracę, dalej knuje i mąci. Najgorsze w tym było to, że miał czelność obrać na swój cel Joannę, byłą żonę. Na szczęście kobieta nie została z tym wszystkim sama. "Czas na nową miłość" to książka, którą może się podobać, albo nie. Dla jednych będzie naiwną historyjką. Drudzy będą nią zachwyceni bo odnajdą w niej ukryte drugie dno. "Czas na nową miłość" zawiera w sobie historię przy której można się zrelaksować, ale jednocześnie warto dogłębnie przeanalizować jej treść. Tym bardziej, że zawiera w sobie wiele ciekawych wątków i tematów, które okraszone zostały życiowymi mądrościami. Polecam ją uważnie czytać, żeby móc dostrzec to, co jest w niej najpiękniejsze, czyli emocje. Jest ich tutaj cała masa. Lektura tej książki sprawia, że zaczynamy inaczej patrzeć na swoje życie. Poddajemy analizie nasze relacje z najbliższymi, które nie zawsze są najlepsze. Dzieje się tak z różnych względów. Kinga Gąska udowadnia jak wielką moc ma rozmowa. Niejednokrotnie czujemy przed nią strach, nie mamy odwagi spojrzeć drugiej osobie w oczy. Całość czyta się bardzo dobrze. Akcja biegnie po właściwym torze. Jeśli chodzi o język, momentami jest on dość specyficzny, szczególnie tyczy się to Eweliny. Dziewczyna posługuje się slangiem młodzieżowym, ale mnie akurat to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie bo mogłam się pośmiać w trakcie lektury. Był jeden taki fragment, który szczególnie mnie rozbawił. Ewelina, Joanna i Jadwiga, trzy kobiety, które musiały stanąć w szranki z przeciwnościami losu. Nie poddały się i zawalczymy o nową siebie. Czy udało im się znaleźć tytułową nowa miłość tego wam zdradzić nie mogę. Za to z czystym sumieniem polecam wszystkim tę książkę. Ja, gdy tylko będę miała okazję, sięgnę po inne książki autorstwa Kingi Gąski.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 8 2 lata temu
Cztery wesela i rozwód Anita Scharmach
Cztery wesela i rozwód
Anita Scharmach
Lubicie komedie romantyczne? Ja tak. Są to historie, które pozwalają wierzyć czytelnikom, że szczęście jest tuż za rogiem albo docenić to, które ma się na wyciągnięcie ręki, ale obrosło w codzienność pełną obowiązków i przyzwyczajeń, przez co stało się mniej atrakcyjne. Takie sięganie po romantyczne historie pozwala przypomnieć wszystkie uczucia z początkowej fazy znajomości i innym okiem spojrzeć na bliską osobę, bo emocje są zaraźliwe. Te pozytywne też. Anita Sharmach w swojej książce „Cztery wesela i rozwód” zabiera nas w świat czterokrotnego, a może nawet pięciokrotnego szczęścia, bo każda opowieść kończy się szczęśliwie. Nawet ta z wątkiem gangsterskim. Do książki wchodzimy w chwili składania przysięgi małżeńskiej przez Maję, czyli nie musimy czekać długo na romantyczne zakończenie. Zamiast tego mamy skomplikowanie akcji, a wszystko przez to, że przeszłość w przypadku każdego bohatera upomni się o swoje prawa. Oczywiście w każdym przypadku inaczej, bo dotyczy innych wydarzeń, doświadczeń i emocji. Cień nad szczęściem Mai pojawia się od razu po jej ślubie, kiedy kontakt z nią próbuje nawiać dawny partner. Na samym ślubie też dzieje się wiele. Jest wesoło, barwnie i żywiołowo. Zwłaszcza, że Malwina należy do kobiet wyzwolonych i nieukrywających atutów swojego ciała. Do tego będziemy śledzić jej przygotowania do ślubu. Michalina i Konstanty z kolei wydają się być bardzo spokojni i samotni, ale możecie być pewni, że i na nich przyjdzie czas. Wesele Mai jest tu zapalnikiem do uruchomienia kilku machin. Niektóre z nich mają włączone trybiki już os wielu lat, ale działają niesamowicie wolno. Dopiero zbiegi okoliczności pozwalają na ich przyspieszenie i wywrócenie życia do góry nogami i porzucenia swojej „niewinności”. W tle życia młodych też dzieje się wiele. Starsze pokolenie okazuje się równie żywiołowe i otwarte na nowe doznania. Pragnienie bliskości i szczęścia czasami potrafi być tak silne, że wyłącza się wszelki rozsądek. Zamiast tego mamy realizację szokującego planu, czyli rozwodu po bardzo długim stażu małżeństwa. Fantazje erotyczne dojrzałego pokolenia też jest bogata. Widzimy tu grupkę kobiet, które nie boją się mówić o swoich potrzebach, dążą do spełniania ich. „Cztery wesela i rozwód” to zabawna i romantyczna opowieść zabierająca nas w świat różnorodnych kompleksów bohaterów, którzy nie potrafią akceptować siebie takimi, jakimi są, dlatego często odgrywają role: a to beztroskich i bogatych, a to nieśmiałych i niedostępnych, a to zgorzkniałych i zbulwersowanych. Można powiedzieć, że każdy tu przyczynia się do uwolnienia się od tego ciężaru innych i musi dać też szansę sobie na takie wyzwolenie. O ile w przypadku młodego pokolenia nie będzie to trudne to starsze, żyjące przyzwyczajeniami będzie miało w tej kwestii pod górkę. Co z tego wyniknie? Anita Scharmach przekonuje czytelników, że odgrywanie ról, całkowite odcinanie się od złych doświadczeń jest niemożliwe. Do tego każdy ma jakieś skazy, na które nie miał wpływu, bo to inni sprawili, że znaleźli się w określonych sytuacjach życiowych. Uświadamia też, że nie każdy musi mieć idealną figurę, bo każdemu podoba się coś innego, dlatego warto pokochać swoje ciało, swoje mankamenty, wziąć się w garść i żyć pełną piersią ciesząc się ze zmian, które przyniósł los. „Cztery wesela i rozwód” to zdecydowanie historia, która rozbawi i poprawi humor. Zwłaszcza, kiedy w grę wejdzie eksperymentowanie różnymi rzeczami przez starsze pokolenie. Świetna, lekka i bardzo życiowa opowieść, której nie zabraknie też trudnych tematów, ale podane są w taki sposób, że dla wielu może okazać się lekturą terapeutyczną. #Anitascharmach #czteryweselairozwód #komedia #romantyczna #wesele #rozwód #pogrzeb #radość #przemiana #przyjaźń #wyzwania #górowianka #górowiankaas #górowiankaksiążki #annasikorska #sikorkawśródksiążek #czytamdlaOli #pożyczprzeczytajpoleć http://annasikorska.blogspot.com/2022/08/anita-scharmach-cztery-wesela-i-rozwod.html
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 8 3 lata temu
Miłość i nienawiść Monika Rebizant-Siwiło
Miłość i nienawiść
Monika Rebizant-Siwiło
To już drugi raz w tym roku, kiedy biorę z półki w Legimi randomowy romans i okazuje się, że to w ogóle nie jest romans, choć przysięgałabym, że tak tytuł jak i okładka romansowe. Tym razem trafiłam na początek sagi obyczajowej z elementami powieści historycznej i fantastycznej. Chodzi bowiem, proszę ja Was, o czarownice. Moje największe zaskoczenie: mamy tu całą plejadę wiedźm, choć nie wszystkie zdają sobie sprawę z tego kim naprawdę są. Mamy wiedźmy ludowe, które jeszcze w latach 30-40-tych XX wieku zbierały po lasach zioła i leczyły okolicznych niedźwiedzim sadłem. Są współczesne wiedźmy, które mają przeczucia, widzą przyszłość albo po prostu roztaczają dookoła siebie tak wielki urok, że trudno im się oprzeć. W końcu - hit - mamy też prawdziwe bezwzględne czarownice Himmlera, które stały za pasmem sukcesów III Rzeszy. I wszystkie te wątki w mniej lub bardziej zawikłany sposób łączą się na uroczysku niedaleko Suśca na Roztoczu. Doskonale miejsce na taką opowieść! Niestety, pierwsza połowa książki liczącej jakieś 500 stron to powodujący zawrót głowy infodump. Niewiele było trzeba a pogubiłam się w tych dziesiątkach historii prowadzonych w różnych czasach, z coraz to nowymi bohaterami, raz w Polsce, potem gdzieś w Niemczech, w mieście, na wsi i w środku lasu. Dopiero druga połowa przynosi jakąś w miarę spójną opowieść i choć pod skórą czuję, że ten nawał postaci i wydarzeń to inwestycja na przyszłość serii, to na mnie zrobiło to jednoznacznie złe wrażenie. Aż się poważnie waham, czy sięgnąć po kolejną cześć. Najbardziej żałuję tego, że gdy w końcu zaczęło się coś dziać, powieść się urywa, choć jestem prawie pewna, że następna cześć zacznie się gdzieś całkiem blisko zakończenia pierwszej. Wiele wątków nie zostało bowiem nie tylko rozwiązanych ale w ogóle poruszonych po jakimś ledwie przelotnym wspomnieniu ich między wierszami. Osobiście najbardziej mnie kręci wątek grupy partyzantów i jeśli miałabym czytać dalej, to tylko dla nich. Zastanowię się.
Asia Wiewiórska - awatar Asia Wiewiórska
oceniła na 6 2 lata temu
Bieg Anioła Dorota Wójcik
Bieg Anioła
Dorota Wójcik
„Bieg Anioła” autorstwa Doroty Wójcik to powieść, która od pierwszych stron zaskakuje lekkością pióra i nietypowym połączeniem humoru, obyczajowości oraz kryminalnej intrygi. Choć opis fabuły brzmi jak mieszanka pozornie odległych elementów – samotna bohaterka z tragiczną przeszłością, zagadkowy pies, zemsta sołtysa i… meksykański kartel narkotykowy – to właśnie ta nieoczywistość stanowi największy atut książki. Autorka zgrabnie żongluje wątkami, nie pozwalając czytelnikowi ani na chwilę wytchnienia. Główna bohaterka, Gertruda, to postać zbudowana z kontrastów. Z jednej strony zmęczona życiem, obciążona dawnymi traumami i poczuciem straty, z drugiej – wciąż zdolna do otwarcia się na nowe doświadczenia i relacje. Znalezienie psa w lesie staje się punktem zwrotnym nie tylko w jej osobistej historii, ale i katalizatorem całej serii wydarzeń. Dzięki temu zabiegowi Wójcik pokazuje, jak nawet drobne spotkanie może zmienić los człowieka i popchnąć go ku nowym wyzwaniom. Szczególną uwagę przyciąga kreacja drugoplanowych bohaterów. Drużyna Anioła, której członkowie wspierają Gertrudę, to zbiór postaci pełnych charakteru, a każda z nich wnosi do fabuły coś świeżego – humor, energię, a czasem nieoczekiwane komplikacje. Równie barwne są postacie antagonistów: sołtys z obsesją zemsty, Igor rozpaczliwie poszukujący swojego psa czy wreszcie groźni, ale ukazani z przymrużeniem oka członkowie kartelu narkotykowego. Całość tworzy mieszankę, która z powodzeniem mogłaby sprawdzić się także na ekranie w formie serialu czy filmu komediowo-przygodowego. Ogromnym atutem powieści jest język. Wójcik pisze lekko, z humorem i swobodą, dzięki czemu nawet poważniejsze wątki nabierają lżejszego tonu. Autorka nie ucieka od ironii ani od zabawy konwencją, co sprawia, że „Bieg Anioła” czyta się szybko i przyjemnie. W dialogach często pojawiają się błyskotliwe riposty, a narracja nie pozwala na znużenie. Z jednej strony mamy więc książkę, która podejmuje temat samotności, strachu czy zemsty, a z drugiej – powieść, która nie przytłacza, lecz bawi i daje czytelnikowi dużą dawkę rozrywki. Fabuła rozwija się dynamicznie, a kolejne wydarzenia następują po sobie w rytmie przypominającym film akcji. Momentami wydaje się wręcz, że Dorota Wójcik celowo przerysowuje niektóre elementy, by nadać opowieści charakter parodii. Kartel narkotykowy pojawiający się w polskiej wsi brzmi przecież absurdalnie, ale właśnie w tej absurdalności kryje się urok książki. To powieść, która nie udaje poważnego kryminału, lecz świadomie bawi się gatunkiem, mieszając go z elementami obyczaju i komedii. „Bieg Anioła” to przede wszystkim historia o sile wspólnoty i przyjaźni. Gertruda, choć przez lata żyła samotnie, odkrywa, że z pomocą innych można stawić czoła nawet największym przeciwnościom. Autorka subtelnie pokazuje, jak ważne są więzi międzyludzkie i jak wiele może zmienić pojawienie się w naszym życiu lojalnych towarzyszy – czy to ludzi, czy zwierząt. Podsumowując, książka Doroty Wójcik to świetna propozycja dla czytelników, którzy szukają lekkiej, ale inteligentnej rozrywki. To powieść pełna humoru, nieoczywistych zwrotów akcji i wyrazistych bohaterów, która łączy w sobie różne gatunki literackie w spójną, pełną energii całość. „Bieg Anioła” to książka, która nie tylko rozbawi, ale i skłoni do refleksji nad tym, jak ważne są relacje i odwaga, by otworzyć się na nowe.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Wilcza polana Halina Kowalczuk
Wilcza polana
Halina Kowalczuk
Usiądź wygodnie w fotelu, weź kubek z ulubioną herbatą, otwórz powieść Heleny Kowalczuk i daj się porwać opowieściom głównej bohaterki, które przeniosą Cię na "Wilczą polanę", gdzie oprócz wspaniałej przyrody, zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych, otacza magia dawnych czasów i legend. To tu poznajemy Ulę, na pozór wycofaną, wyposażoną w odbierające urok okulary, wiecznie z nosem w książkach mało atrakcyjną bibliotekarkę, od lat mieszkającą w podhalańskiej Sosnówce, i znającej niemal wszystkie związane z okolicami prastare historie. Posiadającej niezwykłą umiejętność opowiadania ich w taki sposób, że potrafi zainteresować swymi opowieściami nawet największych ignorantów. Autorka stworzyła swoją bohaterkę na zasadzie kontrastu, udowadniając tym samym, że pozory bardzo często mylą i nie warto oceniać książki po okładce. Choć wygląd Uli potwierdza wszystkie przypisywane bibliotekarkom stereotypy, jej charakter jest zdecydowanym przeciwieństwem fizjonomii. Wraz z rozwojem wydarzeń Ula okazuje się być kobietą z krwi i kości, umiejącą zawalczyć o swoje i przeciwstawić się. Jej siła z dnia na dzień rośnie, co widać nie tylko w relacjach zawodowych, ale także, a może przede wszystkim, uczuciowych. Na kartach powieści obyczajowej, autorka porusza wiele ważnych wątków społecznych, politycznych i historycznych, a gdzieś pomiędzy, jakby w tle, rozgrywa się wątek romansowy, co jest ogromnym walorem książki Heleny Kowalczuk. "Wilcza polana" to powieść o bezkarności, samowolce i fałszerstwach władz samorządowych, o ludziach, którzy chcąc ugruntować swoją pozycję, nie cofną się przed niczym. Autorka poruszając kwestię agresji wobec narodu żydowskiego, doskonale pokazała jak niszczącą potrafi być nienawiść, która zrodziła się jeszcze w odległej przeszłości. To także opowieść o sile przyrody i przyjaźni człowieka ze zwierzętami. Więzi tak mocnej, że w obliczu zagrożenia jedno za drugie jest gotowe oddać swe życie. A wszystko to na kanwie budzącego się uczucia między „prowincjonalną gęsią biblioteczną” a "nadętym mieszczuchem". Ilość wątków, choć z jednej strony, czyni tę historię coraz ciekawszą, z drugiej może także nieco przytłaczać i wywoływać poczucie niedosytu, ponieważ są tak ciekawe, że chciałoby się poznać te motywy znacznie głębiej. Choć uważam, że autorka pisze z ogromną lekkością, swobodą i zdecydowanie potrafi zaciekawić, to od dialogów wymagałam większej dojrzałości i finezji równej opisom walorów fauny i flory. Książki Helena Kowalczuk zawsze są dla czytelnika wyjątkowo przyjemną podróżą, gdyż autorka maluje słowem wyjątkowo piękne obrazy i budzi do życia, znane tylko okolicznym mieszkańcom, legendy regionu, w którym toczy się akcja książki. Malownicze krajobrazy, piękne idee i siła miłości przeniosą Cię do świata, w którym, niczym w bajce, dobro zawsze zwycięża zło.
Paulina Podgórska - awatar Paulina Podgórska
oceniła na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Dotyk lata

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dotyk lata