Dom horroru
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Phantom Books Horror
- Data wydania:
- 2020-10-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-10-19
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366135390
Nadchodzi indyjski demon!!!
W oddanym do użytku budynku mieszkalnym dochodzi do serii brutalnych samookaleczeń i morderstw. Wezwani na miejsce policjanci są przerażeni tym co zastają w mieszkaniach. Skala cierpienia i szaleństwa przeraża nawet ich. Policja wpada na trop, który prowadzi do dawnego, mrocznego kultu wyznawanego w Indiach. Kultu o którym wspomina się szeptem i ze strachem. Okazuje się, że administrator bloku przebywał przed laty w Tybecie, a jego przeszłość nie jest taka oczywista.
seria: Phantom Books Horror t. 16
Kup Dom horroru w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Dom horroru
"Dom horroru" to kolejny horror wydawnictwa Phantom Books Horror, który wyszedł spod ręki Tomka Siwca. Długo przyszło nam czekać akurat na ten tytuł (dłużej czekamy tylko na "Oddech gnijących ciał" tego samego autora). Tomasz kolejny raz udowodnił, że ma lekkie pióro, genialne w swej prostocie pomysły na fabułę, a na deser luźno nawiązuje do sytuacji politycznej w naszym państwie. Oj, nie pała do nich sympatią, nie pała :D Fabuła, jak mówi nam blurb z tyłu okładki, powiązana jest z tytułowym, nowopowstałym budynkiem mieszkalnym, w którym dochodzi do okropnych rzeczy. Policjant zajmujący się tą sprawą, wpada na trop zapomnianego i wyklętego kultu pewnego tybetańskiego bóstwa, które jak domyślamy się, nie ma dobrych zamiarów. Powiem tak: trup ściele się gęsto (nawet jak na Tomasza), sposoby w których giną bohaterowie tej książeczki są naprawdę wymyślne. Wrażliwi na opisy czytelnicy mogą poczuć się źle, bo plastyczność morderstw jest doprawdy realistyczna. Fabuła może nie jest zbyt skomplikowana i rozbudowana, ale nie o to chodzi w tego typu książeczkach. Ma być dobra, pełna wrażeń lektura i taka właśnie jest. Szkoda, że tak krótko, bo tylko 127 stron - 2, maksymalnie 3 godzinki i po ptokach. Wierzę jednak, że w tym wypadku MordumX nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, bo zakończenie zdaje się nam sugerować, że to nie koniec tej historii...
Oceny książki Dom horroru
Poznaj innych czytelników
191 użytkowników ma tytuł Dom horroru na półkach głównych- Przeczytane 120
- Chcę przeczytać 71
- Posiadam 17
- Horror 7
- 2020 2
- 2020 2
- Poszły w świat 🌍 1
- ♡ 2022 1
- 💀 Horror, mrok 1
- Szukam 1
Opinia
Taaadaaam, przed Państwem numerek "szesnaście" czyli kolejna i jak dotąd ostatnia część serii nawiązująca stylem jak i treścią do klimatów z lat 90' i prezentowanych wówczas tytułów przez gdańskie Wydawnictwo Phantom Press. Póki co, kończącym ten niejako hołd jest Tomasz Siwiec i jego "Dom Horroru", ale mam skrytą nadzieję, że mimo minionych dwóch lat od momentu pojawienia się tego tytułu, w końcu nastąpi zryw a z nim kolejne porcje b-klasowego horroru.
Tomasz Siwiec już na wstępie burzy wszelkie wyobrażenia. Dom horroru, w pierwszym skojarzeniu, powinien kreować się jako zapuszczony budynek i wśród sąsiadów być osnuty nie do końca pochlebną opinią. Coś w nim stuka, coś w nim charczy a domownikami zwykle zostaje przykładna rodzina z dwojgiem dzieci i najlepiej jeszcze jeśli będą mieli psa. Tak, bo przecież to zwierzęta najszybciej wyczuwają „niewidzialne” zagrożenie. Wszystko pasowałoby idealnie.
Otóż nie, nie idźmy tą drogą, bo autor znalazł inne rozwiązanie – "Czteropiętrowy moloch, złamany trzyskrzydłową konstrukcją lśniący nowością i luksusem." – to pierwsze określenie mające czytelnikowi przybliżyć obraz z którym spotyka się jeden z głównych bohaterów tej opowieści – porucznik policji Jacek Majchrowski. Mało tego, tutaj nie ma tanich mieszkań więc i lokatorzy są albo majętni, albo wzięli w tym celu kosmiczny kredyt stawiając wszystko na jedną szalę, a tym samym wiążąc z tym miejscem długowieczne plany.
Jacek Majchrowski dokonując wstępnych rozważań na temat budynku nie przyjechał tu w celu poglądowych i podziwiania współczesnej architektury. To było wezwanie do masakry jaka miała miejsce w jednym z mieszkań budynku. Jako czytelnik już dawno wiemy co tam się wydarzyło, a autor nie oszczędzał w środkach i bardzo dokładnie zrelacjonował minione wydarzenia. Znając szeroki wachlarz twórczości Tomasza Siwca, można co nieco być przygotowanym na serwowane obrazy masakry oraz okoliczności ich występowania. Tutaj, również nie było taryfy ulgowej. Krew, ludzkie fekalia i „nieludzkie” chciałem napisać, ale szybko zmieniłem na „niewyobrażalne” ale nadal mijałbym się z prawdą. To przecież zostało właśnie napisane więc jak niewyobrażalne skoro ja mam przed oczami takie właśnie obrazy?! Widzę tych mieszkańców co wyczyniają w swoich wymarzonych mieszkaniach, wciąż podjeżdżające pod blok karetki, rozdzielające teren taśmy z napisem „policja”. Jakie wyobrażenia? Ale to przecież Sucha Beskidzka. To niemal jak Pułtusk idąc za myślą serialowego Stanisława Anioła z „Alternatywy 4” – Myśmy w Pułtusku nie takie numery robili.
Sucha Beskidzka patrząc przez pryzmat twórczości Tomasza Siwca to twórczo specyficzne miejsce na mapie Polski. To właśnie tutaj dokonują się najgorsze scenariusze. Plagi, mordercze zwierzęta, w sumie wszystko co można sobie wyobrazić, choć i tak autor ciągle potrafi zaskakiwać nowym i wyszukanym sposobem aby zakończyć żywot tutejszych mieszkańców. „Dom Horroru” nie odstępuje kroku i świetnie wpisuje się w szereg pozostałych tytułów autora jak i tych zasilających ówczesną, kultową serię b-klasowego horroru. Na dziś, mamy numerek „szesnaście”, ale życzę sobie i Wam by w przyszłości choć zbliżyć się zarówno pod względem ilości tytułów jak i autorów, którzy kilka dekad temu brali udział w podobnym projekcie.
Taaadaaam, przed Państwem numerek "szesnaście" czyli kolejna i jak dotąd ostatnia część serii nawiązująca stylem jak i treścią do klimatów z lat 90' i prezentowanych wówczas tytułów przez gdańskie Wydawnictwo Phantom Press. Póki co, kończącym ten niejako hołd jest Tomasz Siwiec i jego "Dom Horroru", ale mam skrytą nadzieję, że mimo minionych dwóch lat od momentu pojawienia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to