Diuna. Dżihad Butleriański

Okładka książki Diuna. Dżihad Butleriański
Brian HerbertKevin J. Anderson Wydawnictwo: Rebis Cykl: Legendy Diuny (tom 1) Seria: Diuna fantasy, science fiction
696 str. 11 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Legendy Diuny (tom 1)
Seria:
Diuna
Tytuł oryginału:
Dune: The Butlerian Jihad
Data wydania:
2021-07-06
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Data 1. wydania:
2019-06-01
Liczba stron:
696
Czas czytania
11 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381883139
Tłumacz:
Andrzej Jankowski
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diuna. Dżihad Butleriański w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Diuna. Dżihad Butleriański



książek na półce przeczytane 544 napisanych opinii 275

Oceny książki Diuna. Dżihad Butleriański

Średnia ocen
7,0 / 10
768 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
9
5

Na półkach:

Zacznę jak większość; po obejrzeniu filmów sięgnąłem po tytuł; trzymając się wersji chronologicznej. Książka dobra. Nie jest to rewelacja. Początek dość ciężki. Szczęśliwie stylistyka, jak i sama historia rozkręca się wraz z przeczytanymi stronami. Podsumował bym następująco; dla fanów historii owszem.

Zacznę jak większość; po obejrzeniu filmów sięgnąłem po tytuł; trzymając się wersji chronologicznej. Książka dobra. Nie jest to rewelacja. Początek dość ciężki. Szczęśliwie stylistyka, jak i sama historia rozkręca się wraz z przeczytanymi stronami. Podsumował bym następująco; dla fanów historii owszem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1707 użytkowników ma tytuł Diuna. Dżihad Butleriański na półkach głównych
  • 1 050
  • 631
  • 26
492 użytkowników ma tytuł Diuna. Dżihad Butleriański na półkach dodatkowych
  • 357
  • 37
  • 25
  • 25
  • 20
  • 18
  • 10

Inne książki autora

Okładka książki Diuna: Ród Corrinów, tom 1 Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ocena 6,9
Diuna: Ród Corrinów, tom 1 Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Okładka książki Diuna: Ród Harkonnenów, tom 3 Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Michael Shelfer
Ocena 6,7
Diuna: Ród Harkonnenów, tom 3 Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Michael Shelfer
Okładka książki Zgromadzenie żeńskie z Diuny Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ocena 7,2
Zgromadzenie żeńskie z Diuny Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Okładka książki Diuna. Ród Corrinów Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ocena 6,9
Diuna. Ród Corrinów Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Okładka książki Diuna. Ród Atrydów Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ocena 7,2
Diuna. Ród Atrydów Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Okładka książki Diuna: Ród Harkonnenów, tom 2 Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Michael Shelfer
Ocena 6,7
Diuna: Ród Harkonnenów, tom 2 Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Michael Shelfer
Okładka książki Księżniczka Diuny Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ocena 6,4
Księżniczka Diuny Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Brian Herbert
Brian Herbert
Pisarz science-fiction, znany głównie jako syn Franka Herberta i kontynuator sagi o Diunie. Mieszka w Waszyngtonie. Brian Herbert napisał powieści Sidney's Comet, Man of Two Worlds (z ojcem) i Sudanna Sudanna. W 2003r. Herbert napisał biografię ojca: Dreamer of Dune: Biografia Frank Herbert. Brian stworzył również zgodności z Uniwersum Diuny na podstawie notatek ojca. Jest najbardziej znany ze współpracy z autorem Kevin J. Anderson, z którym napisał wiele prequeli do ojca landmark 1965, powieści science fiction, o Diune. Duet rozpoczął współpracę trylogią "Preludium do Diuny (1999-2001) i Legends of Dune (2002-2004). Powieści Hunters of Dune (2006) i Sandworms z Dune (2007), według Herberta i Andersona, są w oparciu o konspekt i notatki pozostawione przez Franka Herberta. W 2008 roku Brian i Anderson rozpoczęli publikowanie Heroes of Dune, interquel serii czterech powieści, które mają miejsce między powieści w oryginalnej serii Franka Herberta. Żonaty od 1967 roku, ma trzy córki Julie, Kim i Margaux Beverly. Ma starszą siostrę, Penny oraz młodszego brata. Jego brat, Bruce Calvin Herbert (okulista) zmarł na AIDS w 1999 r.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Diuna. Ród Harkonnenów Kevin J. Anderson
Diuna. Ród Harkonnenów
Kevin J. Anderson
Już wspominałem, że w tym roku powróciłem do świata Diuny. 31 maja rozpocząłem drugą część cyklu Preludium do Diuny, zatytułowany Ród Harkonnenów. I po raz kolejny duet Brian Herbert - Kevin J. Anderson dali radę wprowadzając do znanego świata Diuny nowe elementy. Znany z powieści Diuna Padyszach Imperator Szaddam IV Corrino już od kilku lat zasiada na imperialnym tronie. Planeta Diuna w tej części powieści zarządzana jest przez barona Harkonnena, który czerpie pełnymi garściami z Arrakis. Plan imperatora o sztucznej przyprawie nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Oczywiście nie można zapominać o siostrach Bene Gesserit, które coraz bardziej wchodzą w polityczne układy, gdzie najważniejszy jest ich plan eugeniczny, do finału którego jest już całkiem blisko. Sam Leto Atryda nadal musi mieć się na baczności, gdyż baron Harkonnen nadal chce usunąć go z polityki. Lecz Atryda ma bardzo ważnych sojuszników w osobach Thufira Hawata, Duncana Idaho a na horyzoncie pojawia się Gurney Halleck. Trudno opowiedzieć o tej książce cokolwiek aby nie powiedzieć, co nam zafundowali autorzy. Książkę tę czytało mi się dobrze. Na przeczytanie 782 stron potrzebowałem dziewięciu dni oraz dziesięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 104 miejscu wśród 340 książek Przeczytanych na tronie. Oczywiście polecam, bo jest to bardzo ciekawe rozwinięcie świata Diuny. https://www.facebook.com/czytamnatronie/
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na 8 4 miesiące temu
Heretycy Diuny Frank Herbert
Heretycy Diuny
Frank Herbert
Po krótkiej przerwie wracam, by dokończyć kosmiczną sagę Diuny, tym razem mierząc się z jej Heretykami. Nie wiem, czy to chwila wytchnienia od tego świata, czy może fakt, że ten tom skupia się głównie na Zgromadzeniu Żeńskim, ale coś sprawiło, że piąta część Kronik Diuny wydaje mi się jak dotąd najbardziej złożonym dziełem Franka Herberta — i jednocześnie najbardziej mi się spodobała w tej podróży w przyszłość. Znów mamy tu przeskok w czasie: około 1500 lat po wydarzeniach opisanych w Bogu Imperatorze. Monopol dawnej Diuny na melanż został przełamany — przyprawa pozyskiwana jest już także z innych źródeł. Wszechświat uległ głębokim przemianom: całe planety i cywilizacje zdążyły upaść albo zmienić swoje nazwy. Na scenie pozostali jednak dobrze znani gracze: Ixianie, Bene Tleilax oraz — moje ulubione — Bene Gesserit. Pojawia się też coś zupełnie nowego, z czym muszą zmierzyć się wszyscy: uwodzicielskie i bezwzględne Dostojne Matrony. Ojciec Diuny wiele w tej części nam wyjaśnia. W końcu poznajemy tajemnice mistrzów genetyki z Tleilaxa, a także to, co Leto II naprawdę miał na myśli i jak wyglądał jego Złoty Szlak dla ludzkości. Jest tu dużo filozofii, jeszcze więcej religii — i działa to na korzyść książki, bo pozwala lepiej zrozumieć kierunek, w jakim zmierzają bohaterowie. Niby główną postacią jest baszar Teg, ale mam wrażenie, że to celowa zmyłka autora. Dla mnie prym w tej opowieści wiodą dwie siostry z Bene Gesserit. Cieszy mnie, że to właśnie one przetrwały galaktyczne przemiany i trwają w tej historii, nadając jej ciągłość i głębszy sens. Robią to zresztą znakomicie, adaptując się do zmieniających się układów sił we wszechświecie i do nowych zagrożeń — zgodnie ze starą zasadą: czego nie możesz pokonać, przyswój. Heretycy Diuny to kolejne arcydzieło w sześciotomowym cyklu, ukazujące ogrom wyobraźni Herberta seniora, jego wiedzę, rozeznanie i niezwykłą umiejętność łączenia tych elementów w spójną całość, która urzeka i fascynuje nawet po tylu latach od premiery pierwszej powieści z tego uniwersum. Oczywiście doczytam do końca trzy pozostałe tomy i chyba nic już nie zmieni mojego zdania o tej serii: to najbardziej fascynujący, dopracowany w każdym szczególe kosmos w historii literatury — nie tylko fantastycznej. Mariaż SF z fantasy, bo tak traktuję całą Diunę, jest znakomitą rozrywką, ale daje też szansę wzbogacenia się o wiedzę z wielu dziedzin i czerpania z tego dodatkowej satysfakcji. Czytając Heretyków Diuny, dostaniecie jedno i drugie. I — jak ja — zapragniecie niezwłocznie poznać finał tej sagi, ciesząc się, że macie ją w całości na swojej półce. Serdecznie polecam.
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na 9 3 miesiące temu
Dzieci Diuny Frank Herbert
Dzieci Diuny
Frank Herbert
Cóż to była za lektura - złożona, dziwaczna, urzekająca jak i miejscami męcząca literackim stylem przywodzącym na myśl religijne święte księgi. W niektórych dialogach Herbert zalewa taką ilością metafor, ukrytych znaczeń zdań, zdań znaczących wiele rzeczy na raz, że miejscami idzie minutami siedzieć na jednej stronie i kontemplować. I jest to absolutnie cudowne, co nie znaczy, że łatwe w odbiorze. To nie jest książka z rodzaju tych zwyczajnie "fajnych", a bardziej satysfakcjonujących, jak przy rozwiązaniu serii ciężkich zagadek logicznych. Sequele zazwyczaj są bezpieczne, tutaj nie czułem tego ani na moment. Bo o ile Mesjasz Diuny jest jak coda, bardzo rozbudowany epilog części pierwszej, tak dopiero tutaj naprawdę poczułem, że jest to pełnoprawna kontynuacja. Jest to książka o tytułowych dzieciach Diuny i dosłownych jak bliźniaki Leto II i Ganima zrodzeni przez ukochaną przez Paula Fremenkę; Alia, siostra Paula urodzona przez przesiąkniętą przyprawą Jessicę; czy też mniej dosłownego Fara'dna, dawniej następcę tronu Imperium Galaktycznego, którego całe życie ukształtowała rewolta Fremenów. Każda z tych postaci jest pełnokrwista i bardzo ciekawa, a i stare wygi dostają ładne domknięcie swoich wątków. Tak jak oryginalna Diuna była dekonstrukcją motywu boskiego mesjsza, tak Dzieci pochylają się nad religijnym motywem proroka; taka trochę reversed Biblia gdyby zacząć od Nowego Testamentu, a potem przejść do Tory. W Mesjaszu widzieliśmy jak wydarzenia z końca 1 Diuny wpłynęły na ludzi, tutaj jak na całą planetę, jej ekosystem, kulturę. Herbert też mocno krytykuje zinstytucjonalizowane religie, które to błyskawicznie potrafią wypaczyć jej oryginalne założenia jak tylko jej twórca kopnie w kalendarz. Tbh to bardziej ten typ książki, że chętniej bym się z kimś o niej wymienił spostrzeżeniami i godzinami o niej gadał, niż rzucał słowa w stronę bezdusznego ekranu i pisał co o niej myślę, a myślę że tego wywodu już wystarczy. Polecam.
Skibidi_czytacz - awatar Skibidi_czytacz
ocenił na 9 18 godzin temu
Zgromadzenie żeńskie z Diuny Brian Herbert
Zgromadzenie żeńskie z Diuny
Brian Herbert Kevin J. Anderson
Od wydarzeń z bitwy pod Corrinem minęło ponad 80 lat. Powstało nowe Imperium, a wraz z nim Wielkie Szkoły. Jedną z nich jest Zgromadzenie Żeńskie, będące spadkobiercą czarowniczek z Rossaka. Butlerowcy wciąż mają się dobrze i tępią każdy przejaw postępu technologicznego, wierząc, że ten doprowadzi do powrotu ery myślących maszyn. Tymczasem w swoim programie eugenicznym Wielebna Matka Raquella korzysta — jak głoszą plotki — z zakazanych komputerów. Tak mniej więcej rysuje się fabuła tego tomu Wielkich Szkół Diuny. Opowieść jest misternie poprowadzona, pozwala spojrzeć na uniwersum z wielu stron i perspektyw, koncentrując się jednak na siostrach z Rossaka. To kolejna odsłona zakrytych dla fanów Diuny fragmentów jej świata, napisana z wiernością wizji Franka Herberta. To chyba najlepsza książka kontynuatorów, jaką dotąd czytałem. A może to tylko wrażenie — bo od zawsze trzymałem stronę Bene Gesserit. Podobnie jak poprzednie części, czyta się ją szybko, a akcja toczy się wartko i dynamicznie. Na scenę wkraczają nowe postacie, ale spotykamy też starych znajomych, jak Vor Atryda, wciąż żyjący po zabiegach, jakim poddał go ojciec. Wydarzenia w tej części wpływają na losy całego nowego Imperium — i tak się w istocie dzieje. Jestem ciekaw, dokąd poprowadzi to przyszłość Sióstr, Mentatów czy Gildii. Przekonam się niebawem, bo sięgam już po kolejny tom. Was również zachęcam do zanurzenia się w ten świat — złożony, fascynujący i sprawiający wrażenie najlepiej wykreowanego uniwersum w całej literaturze science fiction, jaką dane mi było czytać. Fantastycznie dobra książka. Polecam
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Pamięć zwana Imperium Arkady Martine
Pamięć zwana Imperium
Arkady Martine
Niesamowita powieść która na pewno będzie moją topką tego roku. "A Memory Called Empire" (po polsku: "Pamięć Zwana Pokojem"), autorstwa Arkady Martine, jest pierwszą częścią duologii Teixcalaan i nie poznał_m całej historii ale i tak ten pierwszy tom mnie naprawdę zachwycił. Jeśli chodzi o fabułę, to jak widać z opisu wydawcy, może sam pomysł nie wszystkich zainteresuje ale to jak jest przeprowadzona i jakie tematy porusza jest na pewno na tyle ciekawe żeby zadowolić każdego fana sci-fi i politycznych intryg, bo są tutaj polityczne intrygi i jest ich dużo. Na szczęście ich ilość nie przeszkadza w zrozumieniu fabuły, bo autorka bardzo dobrze te wszystkie wątki prowadzi a także my jak i główna bohaterka Mahit, jesteśmy osobami z zewnątrz które nie wiedzą co się aktualnie dzieje w sercu tego imperium, tej planecie-mieście, nawet jeśli bohaterka wie o wiele więcej od nas o kulturze Teixcalaanim to i tak jest tak samo ślepa jak my jeśli chodzi o politykę i tak samo jak ona krok po kroku odkrywamy co się stało z naszym poprzednikiem i co to znaczy dla głównej bohaterki, jej domu oraz także całego Imperium. Widać że autorka podczas pisania powieść oraz samego Imperium Teixcalaanamu inspirowała się kulturą Japońską i imperialistycznymi popędami Imperium Brytyjskiego. Naprawdę mi się podobało jak autorka bierze rzeczy z naszej historii i wykorzystuje je żeby opowiedzieć historię o przeżyciu i walce przeciwko Imperium które się rozrasta i asymiluje wszystko w zasięgu ręki. Trzeba w tej historii zwrócić także uwagę na wykorzystanie języka którym pisze autorka oraz który wymyśliła na potrzeby tej powieści. Język, na pewno inspirowany językiem japońskim, jest tutaj wykorzystany do opisywania rang ludzi w "Sejmie", do pisania poezji z dwoma znaczeniami w zależności jak się je czyta oraz do akcentowania niektórych słów, które dla laika nie miałyby żadnego znaczenia. Naprawdę jestem zachwycon_ tą historią. Pierwszy tom skończył się na dość solidnym clifhangerze i nie mogę się doczekać aż zabiorę się za drugi tom. Naprawdę polecam ta książkę wszystkim fanom sci-fi, którzy chcą przeczytać porządna polityczną historię w kosmosie z inspiracjami Azjatyckimi oraz Imperium Brytyjskim.
majsrud_kulturalnie - awatar majsrud_kulturalnie
ocenił na 8 4 miesiące temu
Mentaci Diuny Brian Herbert
Mentaci Diuny
Brian Herbert Kevin J. Anderson
Z każdym tomem uniwersum Diuny, napisanym przez kontynuatorów Franka Herberta, wpadam w coraz większy zachwyt nad tym wspaniale wykreowanym światem. To literatura, która oferuje wszystko, czego można oczekiwać — nie tylko jako fan science fiction, ale po prostu jako miłośnik dobrej prozy. Fabuła coraz bardziej się zagęszcza i ujawnia swoje misterne utkanie. Choć ten tom skupia się na Szkole Mentatów, do głosu dochodzą też inne organizacje, w tym budujące swoją potęgę Żeńskie Zgromadzenie pod przewodnictwem Valii Harkonnen. Bohaterka, oprócz troski o sprawy sióstr, przygotowuje także własną zemstę. Wyraźnie obecne są wątki polityczne i ekologiczne, tak istotne również dla Franka Herberta. Obserwujemy walki w młodym Imperium i na Arrakis, której bogactwo — melanż — staje się celem głównych graczy. Autorzy nie unikają też pytań o sens tworzenia inteligentnych maszyn i zagrożenia, jakie niesie technologia. Ich odpowiedź jest mi bliska, a pojawienie się równorzędnego wroga dla zaślepionych butlerowców daje nadzieję na rozwój ludzkości. Ogromnym atutem są krótkie, dynamiczne rozdziały, które przy mnogości wątków i postaci zwiększają komfort czytania. Każdy miłośnik tego typu literatury, a szczególnie fan oryginalnej Diuny, powinien dać szansę tej trylogii — naprawdę warto. Sam sięgam już po Nawigatorów Diuny, by śledzić dalsze wydarzenia i po raz kolejny potwierdzić, że książki Briana Herberta i Kevina J. Andersona to świetna kontynuacja sagi. Jestem więcej niż zadowolony i chcę jeszcze więcej. Serdecznie polecam!
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Upadek Lewiatana James S.A. Corey
Upadek Lewiatana
James S.A. Corey
Ostatni, pełnoprawny tom Ekspansji. Po drodze został jeszcze zbiór opowiadań, ale to właśnie tutaj domyka się główna historia, rozpisana na dziewięć naprawdę potężnych tomów. Czy zakończenie jest satysfakcjonujące? To zależy. Po tak długiej podróży trudno jednoznacznie ocenić, czy dostaliśmy dokładnie to zakończenie, na jakie się czekało przez tysiące stron. Ja przez długi czas miałem poczucie, że to po prostu „kolejny tom Ekspansji”, a nie finał całej sagi. Przez mniej więcej trzy czwarte książki narracja rozwija się dość spokojnie, a dopiero końcówka próbuje spiąć wszystko w jedną, zamkniętą całość. Nie jest to klasyczne zakończenie w stylu długiego epilogu, w którym każda postać dostaje swoją scenę i szczęśliwe życie po wszystkim. Pewne wątki zostają domknięte, inne bardziej zasugerowane. Jeśli ktoś liczy na jasne i komfortowe rozwiązania dla wszystkich bohaterów, może poczuć lekki niedosyt. Jednocześnie wydarzeń jest tu bardzo dużo. Pojawiają się nowe postacie, a jednym z wyraźnych plusów tego tomu jest Tanaka, świetnie napisana antagonista, jedna z ciekawszych „złych” w całej serii. Im dalej w książkę, tym mocniej autorzy wchodzą też w abstrakcyjne rejony science fiction: połączone umysły, inne wymiary, rozmowy odbywające się poza klasycznie pojmowaną rzeczywistością. Trzeba czytać uważnie, a momentami zaakceptować fakt, że nie wszystko jest podane na tacy. Przyznaję bez bicia, że sam kilka razy ratowałem się interpretacjami innych czytelników. Mimo tych uwag nie mam wątpliwości, że to mocny finał. Może nie idealny, może nie taki, jakiego każdy by oczekiwał, ale spójny z tym, czym Ekspansja była od samego początku. Ambitnym, momentami wymagającym, ale bardzo konsekwentnym science fiction. Podsumowanie całej sagi Ekspansja To była naprawdę mega długa podróż. Dziewięć tomów to w sumie ponad 5000 stron, spędzonych w jednym z najlepiej zaprojektowanych uniwersów science fiction, jakie miałem okazję czytać. I co najważniejsze: przez większość czasu autorzy dowożą jakość. Ogromnym plusem całej serii są powracające postacie. Załoga Rosynanta to ekipa, z którą naprawdę chce się spędzać czas, a bohaterowie drugoplanowi często potrafią ukraść całe rozdziały. Amos, Avasarala, Bobby czy Holden to postacie z krwi i kości, z wadami, zmęczeniem, własnymi demonami i bardzo ludzkimi reakcjami na kosmiczne problemy. Bardzo doceniam też to, jak Ekspansja jest osadzona w realiach science fiction. Nie ma tu teleportacji, cudownych gadżetów rozwiązujących każdy problem ani magii podszytej pod technologię. Jest fizyka, ograniczenia, logistyka, polityka i zwykłe, często brutalne konsekwencje decyzji. To sprawia, że nawet najbardziej kosmiczne wydarzenia wydają się dziwnie przyziemne i wiarygodne. Jeśli mam wskazać moje ulubione tomy, to zdecydowanie wysoko stoją: - Przebudzenie Lewiatana jako rewelacyjne otwarcie, - Gra Nemezis jako emocjonalny i świetnie poprowadzony punkt zwrotny, - Wzlot Persepolis jako jeden z najbardziej dynamicznych i intensywnych tomów całej serii. Nie wszystkie części były równe. Zdarzały się momenty przestoju, rozwleczone wątki czy książki, które sprawiały wrażenie przygotowania gruntu pod kolejne wydarzenia. Ale nawet wtedy rzadko miałem poczucie straconego czasu. Ekspansja to saga wymagająca cierpliwości, ale bardzo hojna wobec czytelnika, który zdecyduje się zostać z nią do końca. Dla fanów science fiction to pozycja absolutnie obowiązkowa. Ja tej podróży na pewno nie żałuję.
Jacek Hałupka - awatar Jacek Hałupka
oceniła na 8 3 dni temu
Połącz kropki. Nanoboty medyczne, drony zabójcy, odczytywanie myśli i inne technologie przyszłości Łukasz Lamża
Połącz kropki. Nanoboty medyczne, drony zabójcy, odczytywanie myśli i inne technologie przyszłości
Łukasz Lamża
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡 📡 Połącz i zrozum – czyli futurologia na chłodno, nie na haju 🤖 📘 Łukasz Lamża nie zabiera nas w kosmiczną odyseję z robotem w roli Mesjasza, tylko... zaprasza do warsztatu. Bierze na stół rozkręconą przyszłość, ogląda trybiki, analizuje śrubki i tłumaczy, dlaczego ten android jeszcze nie poda Ci kawy – chociaż bardzo by chciał. 💡 To nie jest książka „wow” z tanim efekciarstwem. To książka „aha” – o świecie, który dzieje się teraz, tylko nie zawsze go dostrzegamy. Lamża z dziennikarską precyzją i pasją naukowca rozbraja wielkie techno-wizje: od robotów humanoidalnych, przez spersonalizowane media, po edycję genomu. I nie przeraża – wręcz przeciwnie, budzi szacunek do detalu. 🔍 Styl? Klarowny, gawędziarski, chwilami zadziorny. Autor wie, kiedy przystanąć przy ciekawostce, kiedy zadać trudne pytanie, a kiedy mrugnąć do czytelnika jak stary znajomy. Forma ramkowa i świetnie wybrane przykłady sprawiają, że można czytać na wyrywki albo od deski do deski – i nigdzie nie boli. 🧠 Czy po lekturze zmieni się Twoje spojrzenie na przyszłość? Może nie całkiem. Ale na pewno przestaniesz ją traktować jak coś z Netfliksa i zaczniesz widzieć jako ciąg logicznych, mozolnych kroków, które właśnie się dzieją – w laboratoriach, klinikach, centrach danych. 📈 Dla mnie: 8/10 - to książka, która nie krzyczy, a robi wrażenie. I choć może nie zostaje na zawsze w głowie, zostawia wewnętrzny nawyk – szukania sensu w detalach zamiast bujania w chmurach. 👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁 🔧 Twój robot – Marzenie o robocie-służącym to pretekst, by pokazać, jak trudne (i fascynujące!) są próby nauczenia maszyn chodzenia, mówienia i rozumienia.
 🎯 Twój świat – Spersonalizowane treści i inteligentne przedmioty tworzą nową rzeczywistość, która bardziej przypomina lustro niż wspólnotę.
 📊 Twoje dane – Gromadzone o nas informacje stają się paliwem dla algorytmów, które wiedzą o nas więcej, niż chcielibyśmy przyznać.
 🧬 Twoje ciało – Od regeneracji tkanek po edycję DNA – przyszłość medycyny to nie tylko leczenie, ale i projektowanie człowieka.
 🧠 Twój umysł – Połączenie mózgu z komputerem to nie sci-fi, tylko pytanie o tożsamość, pamięć i granice „ja”.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Diuna. Powieść graficzna. Księga 2. Muad'Dib Brian Herbert
Diuna. Powieść graficzna. Księga 2. Muad'Dib
Brian Herbert Frank Herbert Kevin J. Anderson Raúl Allén Patricia Martin
Diuna. Opowieść graficzna Tom 2 i 3 Czyli jak przypadkiem trafiłem do Miejskiej Biblioteki ;) Trochę czasu upłynęło od lektury tomu 1, bo jeśli dobrze pamiętam, przeczytałem ją chyba zaraz po seansie pierwszej części filmu Villeneuve. I jakoś nie mogłem się zebrać, żeby sprawdzić czy biblioteka wzbogaciła się o tom 2. A gdy już całkowicie w sposób nie planowany zajrzałem do dawno nie odwiedzanego przybytku, to ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu byli już w posiadaniu 2 i 3 części komiksowej adaptacji Diuny. BRAWO JA :) Wrażenia? Było warto. Dostajemy porządne wydanie plus minus 180 stron graficznej opowieści otwierającego sage Herberta (Herbertów???) tomu historii planety Arrakis alias Diuny. Ciekawa kreska, wartka akcja, logicznie przedstawione wątki i wydarzenia przykuwają Naszą uwagę i pozwalają po raz kolejny zanurzyć się w ten niesamowity świat wykreowany przez autora (autorów) I mimo iż wiemy przecież doskonale jak to się kończy i do czego zmierza, to czyta się świetnie i z narastającą ekscytacją. Dla mnie, jako wielkiego fana komisów od lat, jest to kolejny przykład, jaka siła drzemie w graficznych małych perełkach, historiach rysowanych z pasją, wyczuciem i zaangażowaniem. Jeśli Kogoś z Was, moi Drodzy, ominęła jak dotąd przyjemność obcowania z taką adaptacją kultowej sagi to z całego swego małego serduszka polecam Waszej uwadze wspomniane wyżej tomy. Bo naprawdę warto poświęcić te kilka godzin na lekturę całego cyklu. Na podparcie swych słów, powiem tylko że z przyjemnością, poznał bym dalsze losy ludu pustyni i losy Paula Atrydy, przedstawione w taki właśnie sposób. 8/10 jak najbardziej zasłużenie. Ukłony i jak zawsze zapraszam do skomentowania jak Wasze wrażenia?
Tomasz Yetiy - awatar Tomasz Yetiy
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Żołnierze kosmosu Robert A. Heinlein
Żołnierze kosmosu
Robert A. Heinlein
Rico wcale nie chciał się zaciągnąć do wojska. Jednak skoro jego kolega to zrobił, młody chłopak poszedł w jego ślady. Droga wojskowego nie jest jednak prosta, a już na pewno nie wtedy, kiedy twoja planeta walczy z kosmicznymi robakami. Gdy ostatnio zaczęłam liczyć książki fantastyczne z lat 50. XX-wieku, które udało mi się poznać to okazało się, że jest ich zaskakująco dużo. I wydaje mi się, że dzięki temu widzę przynajmniej część z trendów i sposobów na pisanie literatury z tego okresu. Ostatnio do grona znanych mi, starszych powieści z tego okresu dołączyła kolejna. „Żołnierze kosmosu” Roberta A. Heinleina to powieść opublikowana w 1959, która z tego co mi wiadomo rozpoczęła nurt na militarną fantastykę naukową. Jeśli ktoś mnie zna, to wie: mnie militaria raczej nie interesują. Nie chodzi nawet o sceny wojenne jako takie, ale w tego typu książkach bardzo częśto autorzy skupiają się raczej na broniach i taktyce, a nie na bohaterach, co skutecznie mnie odrzuca. Ale „Żołnierze kosmosu” to nie jest tego typu powieść. Być może dlatego, że jest po porstu historia starsza i nie pisaną wcale po to, by rozbawić czytelnika pragnącego strzelania laserami i wielkich statków kosmicznych. To książka, która funkcjonuje raczej jako pewne ostrzeżenie oraz przedstawienie realiów wojennych. Książka ma konkstrukcję pamiętnika, w którym główny bohater, Rico, opisuje, jak wyglądała jego droga do wojska. Opowiada o szkoleniu, jego trudach i niebezpieczeństwach, a potem o służbie. W związku z czym nie jest to powieść akcji, a raczej opis drogi konkretnego człowieka. Jak na powieść fantastyczno-naukową, w której głównym punktem „sprzedającym” całość jest wojna z wielkimi owadami: jest ich tu bardzo mało. To chyba ta konstrukcja i skupienie na bohaterze sprawiły, że z pewnym zainteresowaniem czytałam powieść. Jednakże przyznaję, im dalej w las, tym bardziej montonna wydawała mi się całość i gdyby była dłuższa (ma niecałe 300 stron) to prawdopodobnie mogłabym mieć problem ze skończeniem jej. Jednak w tej formie była ciekawym przerywnikiem od tego, co czytam na co dzień i przy okazji zwróciła moją uwagę na kwiestie, o których zwykle nie myślę. Sam świat przedstawiony przez autora ma ciekawy potencjał. Na przykład, w tym uniwrsum pełnym obywatelem jest tylko ten, który przeszedł przez wojsko. Nie jest to obowiązkowe, co jest regularnie w powieści podkreślane, jednak jesli ktoś chce zostać politykiem czy mieć prawo do głosowania – musi zaciągnąć się na służbę. Sama idea wielkich owadów i ich wojny z ludźmi też mogłaby być interesująca, ale najzwyczajniej w świecie nie jest zbyt szczegółowo opisana. Nie wiemy do końca, o co chodzi w tym konflikcie, nie znamy pełnej stawki, bo po prostu to nie jest opowieść o tym, a raczej o drodze młodego żołnierza. „Żołnierze kosmosu” swoje lata mają i w konstrukcji powieści po prostu jest to widoczne. I choć na pewno nie jest to powieść dla każdego to jeśli ktoś ma ochotę dać jej szansę: nic nie stoi na przeszkodzie. Bo bez wątpienia ta historia wydana w 1959 roku wciąż ma swoje do zaoferowania, nawet jeśli są to inne zalety, niż współczesnego, rozrywkowego, militarnego SF.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Diuna. Dżihad Butleriański

Więcej
Brian Herbert Diuna. Dżihad Butleriański Zobacz więcej
Brian Herbert Diuna. Dżihad Butleriański Zobacz więcej
Brian Herbert Diuna. Dżihad Butleriański Zobacz więcej
Więcej