Można narzekać że napisane w sposób niestrawny, powiem tak - gdy mędrzec wskazuje na księżyc, głupiec patrzy na palec.
Arystoteles podejmuje dokładniejszą od Platona próbę opisania całej rzeczywistości, ma to sens i bardzo długo potem jego logika była jedyną obowiązującą. Dziś widać że tu nie ma żadnej prawdy samej, ale owszem są prawdy użyteczne pragmatycznie oraz w naukach ścisłych, przyrodniczych.
Arystotelesowska filozofia nie opisuje świata tylko go szatkuje w sposób sztuczny i nie widzi tego co robi, ale robi to nieźle.
Ciekawe odniesienia do presokratyków, Platona - z jego skrajnego realizmu pojęciowego do umiarkowanego, relatywistów np. Protagorasa, pitagorejczyków itd.
Platon ładnie pisał i miał ideały, Arystoteles się uzbroił w wypisane tezy, metody logiczne i ścisłe definicje. Rozbicia definicji np. Plato opowiada naokoło że przyczyną bytów są idee w nich uczestniczące a Arystoteles cyk. rozróżnienie np. mamy przyczyny: materialną, formalną, sprawczą, celową. Forma, akt, dyspozycja, materia, potencjalność...
Znowu dowód pierwszego poruszyciela (bo w poszukiwaniu przyczyn nie można się cofać w nieskończoność) a kto mi zabroni odejmować i się nie zatrzymać? Dogodność i rozsądek czy prawda?
Popieram Heraklita.
Btw. Jak dobrze pamietam Arystoteles wspomina jak to już w starożytności Heraklit był krytykowany że ze swoim "nie można wejść 2 razy do tej samej rzeki" jest niekonsekwentny. Bo zgodnie z jego wariabilizmem nie można wejść nawet raz do tej samej rzeki, wszak w trakcie wchodzenia zmieniamy się i wody w rzece również przepływają. Kwestia tego czy wejście do rzeki jako czynność jest jednym momentem [jak skrypt w grze video] czy procesem xd w ogóle nowoczesna nauka wydaje mi się że wspiera wariabilizm właśnie nawet na mikro poziomie aktywności części atomu itd.
A czy zasada sprzeczności Arystotelesa nie implikuje koniecznie determinizmu? Np. Idę sobie, w oddali widzę ścianę. Mówię, że nie będę mógł przez nią przejść, że nie można. Wydaje mi się że to zdanie jest na pewno logicznie prawdziwe. Jednak zanim dotrę do ściany (która jest daleko), spadający samolot robi w niej dziurę (widzę to jeszcze z oddali). W tym momencie zdanie o niemożliwości przejścia przez ścianę jest fałszywe. Jeśli tak, to czy nie było fałszywe również poprzednio? A może właśnie było prawdziwe według tej sytuacji a według przyszłej nieprawdziwe więc jednocześnie takie i takie. Albo trzebaby zdania formułować z nieskończoną precyzją aby być logicznie poprawnym np. mając wzrost taki i taki a takie wymiary ciała w tej a tej godzinie nie będę mógł bez żadnego osprzętu przejść przez ścianę jeśli ona nie zmieni swojej jakości ani miejsca itd. Lecz nie wypowiem wszystkim możliwych warunków tak by mój sąd był tylko prawdziwy i wypełniło się w nim prawo logiczne. A na pewno tak będzie we wszystkich sytuacjach codziennych i wielu naukowych (podobnie z zasadą wyłączonego środka) W tym świetle wiekszość sądów jest jednocześnie prawdziwa i fałszywa por. kot Schrodingera. A jeśli zasada sprzeczności Arystotelesa jest prawdziwa to zakłada pełny determinizm i pełną wiedzę podmiotu wydającego sąd. Na gruncie psychologii już w ogóle zasada sprzeczności jest specyficznym, fałszywym uproszczeniem.
Albo też ta zasada jest prawdziwa tylko w matematyce i innych dziedzinach, systemach zamkniętych gdzie mówimy o abstrakcjach, o ocenianiu ignotum per ignotum, istności wyobrażone czyli logika, w świecie prawdziwym nie ma żadnych dwóch A z logiki, zawsze jest tylko A, A', A'' itd.
Kilka definicji
Predykat
-Predykat to właściwość lub cecha którą przypisujemy przedmiotowi/podmiotowi w zdaniu.
Np. w zdaniu kot jest czarny, "czarny" jest predykatem przypisującym cechę kotowi. Ale predykat nie zawsze musi być przymiotnikiem. Np. W zdaniu:
"Sokrates jest filozofem" predykatem jest "jest filozofem"
Substrat
-Substrat to podstawowa rzeczywistość, która istnieje niezależnie od swoich właściwości i zmian, będąca nośnikiem cech i właściwości. Zaś materia to specyficzny rodzaj substratu, który jest podstawą rzeczy fizycznych i potencjalnością do przyjmowania form
Substancja
-składa się z materii i formy czyli np w substancji posągu marmur to materia a jego kształt to forma. Substancja istnieje samoistnie i jest podstawą istnienia innych rzeczy, substancja to istota rzeczy, substancje to konkretne indywidualne rzeczy noszące cechy i właściwości...
Hylemorfizm, hilemorfizm
-to sformułowane przez Arystotelesa stanowisko metafizyczne i filozofii przyrody dotyczące ontycznej budowy i działania ciał naturalnych.
Według tej teorii każdy byt jest ukonstytuowany przez materię pierwszą i formę substancjalną.
Hylemorfizm niejako zastępuje platońską teorię idei która wyróżnia pierwotne, prawdziwe idee i rzeczy zmysłowe będące cieniami idei i niejako uczestniczące w ideach (sposób tego uczestniczenia chyba dla samego Platona był niejasny).
Więc Arystoteles jakby platońskie idee zastępuje bardziej konkretnymi, ziemskimi formami natomiast rzeczy zmysłowe to substancje (sama czysta materia nie jest raczej możliwa do codziennej obserwacji zmysłowej). Formy Arystotelesa to jakby idee Platona ale istniejące tylko w poszczególnych rzeczach a nie w jakimś drugim świecie. Arystoteles realizuje ideę formy ale przenosi ją z nieba na ziemię.
Akcydentalne- przypadkowe, przygodne, okolicznościowe, nie będące konieczne z definicji np. Człowiek zdrowy jest koniecznie dwunożny a ten konkretny jest akcydentalnie stary (jest stary i jednocześnie zdrowy w stosunku do normy na jego wiek)
Aksjomat - podstawowe założenie przyjmowane bez dowodu, Arystoteles za takie uważa zasadę sprzeczności i wyłączonego środka.
Entia rationis- byty rozumowe np. kategorie i pojęcia
Entia realia - byty rzeczywiste, niezależne od ludzkiego myślenia. Kant powie że nie mamy o nich wiedzy poza fenomenami
Entelechia (dosłownie: "ucelowienie")
Wewnętrzny cel który według Stagiryty leży u podstaw rozwoju materii. W nieorganicznej materii enetelchia to określony stosunek w jaki mieszają się jego elementy, w organizmach żywych wyróżnia 3 postaci - roślinną, zwierzęcą i ludzką.
W dzisiejszej nauce już nie wierzymy w cel wszystkiego, tu nas może Stagiryta opóźnił.
"zasadą bowiem jest to, czego zniszczenie pociąga za sobą zniszczenie wszystkiego. Takie więc i podobne powstają trudności" Postmodernizm be like
Opinia
Względnie krótka refleksja na temat tego co humanitarne, porządne, cnotliwe oraz szlachetne zahaczająca niekiedy o zasady savoir vivre. Przekaz dotyczący zwyczajowo znanych i szeroko pojętych sposobów postępowania z bliźnim, którego niestety nie uświadczam przechadzając się między polskimi gigantami nędzy, wybetonowanymi pod kurek podpiwniczoną estetyką szarości. Słowem; nie jest to nic odkrywczego, jednakże niektórym jednostkom zdecydowanie przysporzyłby choćby krzty ,cokolwiek już pal licho, pruderyjnych zachowań. Oczywiście w typowym stylu prejezusowych myślicieli nie mogło zabraknąć andronów na temat bezwzględnego i bezmyślnego podporządkowania się arbitralnym autorytetom nawet wliczając w to szkodę własną, stąd też nieszczególnie wysoka nota. Stosujcie Wielką Zasadę a następna herbata pozbawiona będzie niepotrzebnej goryczy.
Względnie krótka refleksja na temat tego co humanitarne, porządne, cnotliwe oraz szlachetne zahaczająca niekiedy o zasady savoir vivre. Przekaz dotyczący zwyczajowo znanych i szeroko pojętych sposobów postępowania z bliźnim, którego niestety nie uświadczam przechadzając się między polskimi gigantami nędzy, wybetonowanymi pod kurek podpiwniczoną estetyką szarości. Słowem;...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to