Deluks

Okładka książki Deluks
Marcin Andrzejewski Wydawnictwo: Wydawnictwo Jacek Kusiński Seria: Kryminalna Łódź kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Kryminalna Łódź
Data wydania:
2024-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397023116
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Deluks w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Deluks

Średnia ocen
8,1 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
5
5

Na półkach:

Kryminał nieco głębszy niż przeciętna. Niosący w sobie różne polskie zadry. Pod pewnymi względami jest nawiązaniem, może nawet pastiszem literatury sensacyjno-milicyjnej z czasów PRL. Z tym, że tamte książki były zakłamane od początku do końca – pokazywały rzeczywistość propagandową, natomiast „Deluks” jest na swój sposób prawdziwy. Majętny Niemiec, przyjeżdża do miasta Łodzi. Zderza się z różnymi osobliwymi i kuriozalnymi zwyczajami środkowego PRL, a przy okazji, oglądamy łódzkie pejzaże z czasów Gierka. Jest jednak jeszcze ukryta misja, a nawet kilka ukrytych misji, jakie bohaterowie książki chowają przed światem, dużo wody w rzece Łódce musi upłynąć, zanim wyjdą na jaw różne dziwne fakty. Służba bezpieczeństwa, ani milicja nie kwapi się wcale z ich odkrywaniem, a ponieważ oskarża głównego bohatera - znanego z książki „Złoty Peugeot” (czytałem – polecam) mechanika Macieja Majera – o wszelkie zbrodnie, ten musi sam zabrać się za odkrywanie prawdy.
„Deluks” ma dużo dowcipu, jest kopalnią powiedzonek z epoki. Bohaterowie soczyści i żywi – cwani SB-cy, bystra dziennikarka, polska Żydówka, która wraca do ojczyzny pierwszy raz po 1968 roku. Ci, którzy czytali wcześniej „Złotego Peugeota” na pewno nie będą zawiedzeni tempem i klimatem, ale oba kryminały to zupełnie osobne byty i można je czytać oddzielnie. Są fajne zimowe pościgi samochodowe, a także piesze – do których zdaje się autor ma słabość od czasu swojego debiutanckiego „Tramwaju Tanfaniego”. Wiernie pokazane jest miasto w 1976 roku – ogląda się i slumsy śródmieścia i gierkowskie blokowiska, XIX wieczne zapyziałe fabryki, rauty w znanych restauracjach. Wywołuje u mnie miłe wspomnienia z wczesnego dzieciństwa.
W tle czają się narodowe animozje i zaszłości, w czym „Deluks” przypomina dawne szpiegowskie powieści z Polski Ludowej – bohaterem negatywnym są i tam i tutaj ewidentnie Niemcy. Niemniej, zamiast dawnej nachalnej i naiwnej propagandy oglądamy realne fakty historyczne (do dziś mało znane, zatem tym większa chwała autora, że przemycił je w rozrywkowej książce), przy tym wysłuchujemy wielu opinii z różnych stron. Stosunki polsko-żydowskie również nie są tu oszczędzone. Wszystko to podane z wyczuciem, czasem dowcipnie a w finalnym efekcie dające do myślenia. To jest właśnie druga, głębsza warstwa „Deluksa”. Książka nawiązuje tu do tradycji wielokulturowej Łodzi, którą, expressis verbis przywołuje w finale.
Kryminał ciekawy, fajnie wymyślony. Polecam

Kryminał nieco głębszy niż przeciętna. Niosący w sobie różne polskie zadry. Pod pewnymi względami jest nawiązaniem, może nawet pastiszem literatury sensacyjno-milicyjnej z czasów PRL. Z tym, że tamte książki były zakłamane od początku do końca – pokazywały rzeczywistość propagandową, natomiast „Deluks” jest na swój sposób prawdziwy. Majętny Niemiec, przyjeżdża do miasta...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

38 użytkowników ma tytuł Deluks na półkach głównych
  • 20
  • 18
7 użytkowników ma tytuł Deluks na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Wariatka ze Spornej Marcin Andrzejewski, Tomasz Włodkowski
Ocena 9,0
Wariatka ze Spornej Marcin Andrzejewski, Tomasz Włodkowski
Marcin Andrzejewski
Marcin Andrzejewski
Marcin Andrzejewski - architekt, fotograf i ilustrator. Autor kryminałów "Tramwaj Tanfaniego" (książka zdobyła nagrodę Złotego Ekslibrisu 2021 za najlepszą powieść o Łodzi) oraz "Złoty peugeot" (za który uzyskał nagrodę Plaster Kultury 2022 przyznawaną przez czytelników). Prowadzi blogi Fotodinoza i Motodinoza. Od urodzenia zgłębia rodzinne miasto Łódź i wciąż nie przestaje
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krótkie pożegnanie Mariusz Czubaj
Krótkie pożegnanie
Mariusz Czubaj
Czubaj żegna się ze starą Pragą? Lubię czytać powieści Mariusza Czubaja, bo co tu dużo gadać, one czytają się same. Wszystko za sprawą pewnej szczególnej umiejętności którą Mariusz posiada. Czubaj bowiem należy do tych ludzie którzy potrafią zajmująco i ciekawie opowiadać różne historie. Potrafi to robić na żywo, przy kawiarnianym stoliku, podczas autorskich spotkań i co najważniejsze w pisarskiej robocie siedząc przed komputerem. Tak jest w przypadku historii Błażeja Janczara, emerytowanego policjanta. To gość któremu już nic nie musi się chcieć. Poukładał sobie życie post-policyjne i nie myśli już o dawnej robocie, ani nawet o tym, że firma potraktowała go niezbyt uczciwie, po tym jak w trakcie pewnej interwencji zastrzelił agresywnego faceta z nożem w ręku. Teraz Janczar już jest daleko od policyjnej przeszłości i prowadzi sklep ze starymi winylami na warszawskiej Pradze. Codziennie przemierza praskie uliczki ze swoim towarzyszem, jednookim psem Panem Culombo, przygląda się starej Pradze, rozmawia z ludźmi i dostrzega to co na pozór niewidoczne. Bo Praga się zmienia z każdym dniem. Przeszłość, ta pełna małych sklepików, zakładów rzemieślniczych i podejrzanych knajp właśnie pakuje walizki i szykuje się do odjazdu, za to swoje graty wypakowują deweloperzy ściągający do budowanych właśnie bloków zupełnie nowych ludzi. Oni zastąpią starą tkankę ludzką. Kończy się pewna epoka, odchodzi stara Praga i zaludniający ja tubylcy, a ich miejsce zajmują biali kolonizatorzy. Janczar należy właśnie do tych zakorzenionych tu od dawna czerwonoskórych, trzymających się jeszcze kurczowo swojego świata. Łącznikiem z dawną epoką są anachroniczne czarne płyty winylowe, na które jest coraz mniej klientów, tak jak na książki zaprzyjaźnionego z nim antykwariusza. I coraz mniej ludzi wie kim był porucznik Culombo od którego pies Janczara wziął swoje imię. Ale jest też pewien ożywczy powiew świeżości który sprawia że były gliniarz zmuszony zostaje do wyjścia z zaczarowanego kręgu codziennych rytuałów i starych przyzwyczajeń. Siłą sprawczą jest jego dziewczyna, przyjaciółka z którą żyje w niedookreślonym związku. Poczatkująca artystka kabaretowa, zajmująca się coraz bardziej popularnymi u nas stand-upami zadaje pytania które dają bohaterowi do myślenia i w konsekwencji zmuszają Janczara do próby rozwikłania zagadki zabójstw kobiet. Tym bardziej, że znalezienie odpowiedzi na pytania kto zabił i dlaczego może też stać się balsamem na rany jego własnej duszy, powstałe po śmierci jego siostry. W tej książce jest wszystko to co cenie sobie w dobrym, polskim kryminale. Ciekawa intryga, nieśpieszna akcja, mocno narysowane tło obyczajowe i świetnie ukształtowane postaci, nie tylko główni bohaterowie, ale także ci drugo i trzecioplanowi, bez których nie da się dobrze poprowadzić opowieści. A do tego wszystkiego Czubaj nie unika tematów drażliwych, czyli jego bohaterowie potrafią mówić o tym co wkurza nas wszystkich czyli o polityce. Bo jak o niej nie mówić, gdy akcja powieści toczy się w gorącym okresie przedwyborczym roku 2023. Tego nie dało się nie zauważyć i dzięki temu dostajemy kryminał a w bonusie opowieść o nas samych i przełomowym momencie naszej nieodległej historii. Książkę przeczytałem, a właściwie wysłuchałem za sprawą Kamila Prubana.
Ryszard Ćwirlej - awatar Ryszard Ćwirlej
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Pięć martwych psów Michal Sýkora
Pięć martwych psów
Michal Sýkora
„Pięć martwych psów” Michała Sýkory to powrót do świata i bohaterów znanych z pierwszego tomu, co od razu buduje poczucie ciągłości i literackiej spójności. Autor nie traci czasu na zbędne wprowadzenia, tylko szybko wciąga czytelnika w mroczny, realistyczny klimat opowieści. Już od pierwszych stron czuć, że mamy do czynienia z kryminałem dopracowanym i świadomie poprowadzonym. Osią fabuły są dwa różne przestępstwa, które początkowo wydają się całkowicie niepowiązane. Sýkora bardzo umiejętnie dawkuje informacje, pozwalając, by z czasem poszczególne elementy zaczęły się zazębiać. To właśnie ten proces odkrywania zależności sprawia, że napięcie systematycznie rośnie a ciekawość czytelnika ani na moment nie słabnie. Na duży plus zasługują wyraziste, wiarygodne postaci, które nie są jedynie tłem dla intrygi. Ich motywacje, słabości i decyzje wypadają naturalnie co dodatkowo wzmacnia realizm całej historii. Niektóre wątki są całkowicie niespodziewane i wręcz wstrząsające, pozostawiając po sobie mocne emocjonalne wrażenie. Zakończenie zaskakuje i długo nie daje o sobie zapomnieć, jednocześnie otwierając przestrzeń na dalszy ciąg. To finał, który nie tylko domyka opowieść ale też rozbudza apetyt na więcej. Mam ogromną nadzieję, że autor zdecyduje się na kolejne tomy, bo ten cykl zdecydowanie ma jeszcze wiele do zaoferowania.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na 8 2 miesiące temu
Zapadlina Robert Małecki
Zapadlina
Robert Małecki
Robert Małecki po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem polskiego kryminału. Seria z Marią Herman i Olgierdem Borewiczem to nie tylko trzy świetnie skonstruowane historie kryminalne, ale też głęboka, emocjonalna i poruszająca opowieść o ludzkich demonach, winie i odpowiedzialności. Nie ma tu lepszego i gorszego tomu. Każdy jest świetny, dobrze prowadzony fabularnie i poruszający! „Zapadlina” to część, która prowadzi swoich bohaterów na skraj emocjonalnej wytrzymałości. W tym tomie autor jeszcze mocniej (o ile to w ogóle możliwe) zagląda w ludzką duszę, pokazując, że przeszłość zawsze ma swoją cenę, a granica pomiędzy winą a niewinnością potrafi być naprawdę cienka. W tej serii Małecki tworzy bohaterów dalekich od ideału. Zarówno Borewicz, jak i Herman nie są krystaliczni. Ba! Wręcz przeciwnie. To „brudni” gliniarze, którzy wracają do „brudnych” spraw sprzed lat, sami walcząc z własnymi słabościami i demonami z przeszłości. Popełniają błędy, czasem naginają zasady, a jednak w jakiś dziwny sposób nie da się ich nie lubić. Mają w sobie surowość i upór, ale też wewnętrzną siłę i lojalność. Są twardzi, kierują się własnym kodeksem moralnym i, mimo wszystko, potrafią z odwagą ponieść konsekwencje swoich czynów. To niesamowite, że Ci nieidealni, mroczni i zagubieni w sobie bohaterowie potrafią tak bardzo uwieść czytelnika. Nie wiem, czy w jakiejkolwiek innej książce zdarzyło mi się coś podobnego. Reasumując, cała seria to doskonale napisana, gęsta i emocjonalna podróż w świat tajemnic sprzed lat, niewygodnych prawd i ludzi, którzy próbują Cała seria to doskonale napisana, gęsta i emocjonalna podróż w świat tajemnic sprzed lat, niewygodnych prawd i ludzi, którzy próbują zachować człowieczeństwo w świecie pełnym brudu, bólu i cieni. To cykl, który wciąga, porusza i na długo zostaje w pamięci. To historia pokazująca, że szarości i czerń to kolory, które zbyt często próbujemy pokolorować. Polecam! Zdecydowanie warto sięgnąć po tę serię. Jestem pewna, że nie zawiedzie zarówno pod względem kryminalnym, jak i emocjonalnym.
MagdaLena - awatar MagdaLena
oceniła na 8 4 dni temu

Cytaty z książki Deluks

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Deluks