rozwiń zwiń

Davenportowie

Okładka książki Davenportowie
Krystal Marquis Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Davenportowie (tom 1) literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Davenportowie (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Davenports
Data wydania:
2024-01-10
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-10
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382663501
Tłumacz:
Zuzanna Byczek
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Davenportowie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Davenportowie



książek na półce przeczytane 979 napisanych opinii 878

Oceny książki Davenportowie

Średnia ocen
7,2 / 10
150 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2653
2004

Na półkach: , , ,

Nie da się ukryć, że Krystal Marquis stworzyła powieść, która należy do tych wielowymiarowych. Z jednej strony romans historyczny z balami, intrygami, zawirowaniami oraz ograniczeniami nakładanymi przez konwenanse. Z drugiej zaś walka o zniesienie ograniczeń społecznych, uzyskanie praw i akceptacji. Całość jest zgrabnie połączona, wątki przeplatają się ze sobą, tworząc ciekawą i wciągającą historię. Dużo tutaj sercowych dramatów, które mogą toczyć się dość szybko, ale przy tym nie brakuje w nich emocji i sporej dawki wrażeń. Nie inaczej jest z walką o wolność, możliwość decydowania kobiet o samych sobie. Dodajmy do tego klimat tamtych czasów i fakt, że to czarnoskórzy należą do elity, z którą powinno się wbrew wszystkiemu liczyć.

Całość na
https://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2024/07/28/davenportowie-krystal-marquis/

Nie da się ukryć, że Krystal Marquis stworzyła powieść, która należy do tych wielowymiarowych. Z jednej strony romans historyczny z balami, intrygami, zawirowaniami oraz ograniczeniami nakładanymi przez konwenanse. Z drugiej zaś walka o zniesienie ograniczeń społecznych, uzyskanie praw i akceptacji. Całość jest zgrabnie połączona, wątki przeplatają się ze sobą, tworząc...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

369 użytkowników ma tytuł Davenportowie na półkach głównych
  • 196
  • 164
  • 9
59 użytkowników ma tytuł Davenportowie na półkach dodatkowych
  • 32
  • 14
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Domek z kart Katy Hays
Domek z kart
Katy Hays
Ann za wszelką cenę chce wyrwać się z rodzinnego domu w Walla Walla – niewielkiego miasteczka w stanie Waszyngton. Okazja do wyjazdu nadarza się, gdy zostaje przyjęta na letni staż w Nowym Jorku. Na miejscu okazuje się jednak, że jej opiekun wyjechał do nowej pracy, a Ann nie jest już tam nikomu potrzebna.... Opis z okładki sugeruje mroczny, pełny okultyzmu kryminał, to co znajdziemy w środku nieco od teo odbiega. Jasne, opisy samego kompleksu i ogródu pełnego trujących roślin można uznać za 'dark akademie', ale nie czułam wcale mroku. Wydobywały piękno renesansowej sztuki, ale nic poza tym. Co nie znaczy, że mi się to nie podobało, po prostu zabrakło grozy czającej się w cieniach antyków. Opisy były niezwykle obrazowe, pozwalające się przenieść czytelnikowi do danego miejsca. Podobało mi się to jak autorka otaczała nas sztuką. Akcja rozwija się tu bardzo powoli. Głównie skupiamy się na przemianie wewnętrznej głównej bohaterki spowodowanej różnymi doznaniami z jej nowego życia. Jak początkowo ten powolny styl mi nie przeszkadzał, tak w okolicach dwusetnej strony powoli zaczynał mnie drażnić. Chociaż, to może za mocne słowo. Zgrzytać? Po prostu zabrakło tego obiecanego mroku. Mimo licznych napomknięć o badaniach jakie prowadziła Ann – tłumaczeniu zapomnianych tekstów, pracy z antykami, stopniowym zagłębianiem się w świat magii, okultyzmu i tarota – my, czytelnicy nic na ten temat nie wiemy. Rozumiem, że przez większą część książki starania bohaterów spełzały na niczym, ale moim zdaniem fajnie byłoby dopuścić czytelnika do tego świata. Pokazać chociaż część wyników ich ciągłej pracy. Pozwolić nam poczuć ten zawód i presję. Bo co z tego, że wiemy że Ann, Patrick i Rachel zgłębiają tajemnice tarota, jeśli my sami na ten temat nic nie wiemy? To mogłoby wprowadzić mrok do fabuły😒 Niewątpliwym atutem Kart są bohaterowie. Niezwykle ciekawi, szarzy, przyciągający...Zaczynając od Patricka, który w pierwszej chwili jawi się jako pewny swego optymista, przez innych uważany za dżentelmena, później objawia swoje fanatyczne zapędy. Rachel, która jest powszechnie uważana za niebywale uprzejmą i intligentną młodą dziewczynę, okazuje się mieć swoją mroczną stronę. Nasza główna bohaterka Ann, początkowo zagubiona i skrzywdzona dziewczyna, która powoli odkrywa prawdziwą siebie. I Leo punkowy buntownik ogrodnik, który ma jednak jasne zasady, których się trzyma. Możecie mi wierzyć, że na ich temat chciałam napisać o wiele więcej, bo to jak została poprowadzona ich kreacja, to jak bohaterowie widzą siebie nawzajem, jak powoli odkrywają kolejne karty, jak skomplikowane relację ich łączą...jest tu CZYSTYM ZŁOTEM, nie chce wam jednak psuć zabawy😉 Dodatkowym plusem jest wątek romantyczny. Jest tak niewielki, że mogłam go w całości pominąć🖤😎 Akcja rozkręca się dopiero pod koniec i nie pozwala nam na odłożenie książki na później. Zakończenie jest spójne i logiczne, przez co jednak przewidywalne i powoduje niedosyt... Nie zostaje też wyjaśniona pewna kwestia na temat mamy Ann, mam co prawda swoją teorię, ale w żaden sposób nie jestem w stanie jej poprzeć😒😑 Ostatecznie 4,3/5☆ co mnie samą dziwi bo raz, że brakowało mi grozy, dwa te zakończenie..., ale naprawdę nie jestem w stanie ocenić tego niżej😩🖤
Nabój - awatar Nabój
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Znów mogę cię zobaczyć Ann Liang
Znów mogę cię zobaczyć
Ann Liang
Na początku sam opis rodziny jedzącej posiłek w gdzieś na mieście ,mnie nie przekonał a kolejne sceny aż do pierwszego razu gdy bohaterka staje się niewidzialna ,były jak bełkot albo jak zgrzyt i niewiele zrozumiałam ,poza faktem rywalizacji dwuch prymusów i checią zepchnięcia ze sceny "rywala". Później dałam się wciagnąć w historyjkę nastolatki zmagającej się z problemami bycia na siłę tą pierwszą i najlepszą uczennicą,kontra ukrywanie tego,że pochodzi z biednej rodziny i wstydzi sie ,że rówieśnicy mogli by to odkryć. Tu mamy akcję,bo mimo niechęci do swojego największego szkolnego "rywala",to właśnie jego uważa za najmądrzejszego i postanawia poprosić go o pomoc i wytłumaczenie zjawiska swojej niewidzialności. Książka wciąga, chociaż sam romans bohaterów nie jest czymś odkrywczym i przewidziałam go na samym początku -opis biurka Henrego w jego pokoju i zdjęcie odbierania jakiegoś wyróżnienia,gdzie pozują oboje z Alice- samo to zdjęcie już mogło jej zasugerować jakieś zauroczenie z jego strony. Dodam jeszcze że zaznaczenie gdzieś na pierwszej stronie ,że książka nadaje się tylko dla pokoleń Z i afla , jakby ...można było zaznaczyć że jest przedewszystkim przeznaczona dla nastolatków i że może być niewystarczająco dobra dla dorosłego a nawet starszego czytelnika. Nie mniej wracając do fabuły , kulminacja wywalenia bohaterki ze szkoły wycisnęła łzy, a rzadko płacze czytając książki.
Regina Jabłońska - awatar Regina Jabłońska
oceniła na 8 3 miesiące temu
Wszystko, co lśni Gita Trelease
Wszystko, co lśni
Gita Trelease
,,Wszystko co lśni" czyli idealne połączenie prawdziwej historii i magii. Paryż. Dwór Marri Antoniny bawi się w najlepsze, podczas gdy biedni głodują i ledwo wiążą koniec z końcem. Nie powinno być dla nikogo zdziwieniem, że bunt powoli narasta w sercach biednych mieszkańców miasta miłości. W tym świecie Camille jest zmuszona opiekować się swoją młodszą, ukochana siostrą. Razem walczą o przetrwanie w tych ciężkich czasach. A brat pijak i hazardzista nie pomaga im tylko podkopuje pod nimi co raz głębsze dołki. Camilla, która jako jedyna z rodzeństwa odziedziczyła po matce magię, robi wszystko aby ich utrzymać przy życiu. Gdy ich brat przekracza pewną granicę, Camille ma dość. Chce ratować siebie i Sophie za wszelką cenę. Sięga wtedy po mroczną magię, która pozwala przybrać jej nową tożsamość. Staje się owdowiałą baronessa, które ma szczęście w kartach. Powoli nawiązuje tam znajomości i mimo początkowej niechęci do szlachty, zaczyna część z nich lubić. Problem pojawia się, gdy jako biedna dziewczyna poznaje konstruktora balonów, w którym się zakochuje i to nawet z wzajemnością!! Tylko naukowiec nie jest zwykłym chłopcem, jak się mogło na początku wydawać... Jest kimś ważnym w tym świecie. A Camille nadal jest tylko córką drukarza. Magia może i jest zakazana we Francji, jednak dwór w Wersalu aż nią kipi. Niestety nie ma tylko dobrych magów. Są też, którzy mają mroczne zamiary i nic ich nie powstrzyma aby dopisać swego...
Hania - awatar Hania
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Znak i omen Marah Woolf
Znak i omen
Marah Woolf
Lubicie odkrywać tajemnice? Dlaczego? "Znak i Omen" zapoznaje nas z Valeą, która ukrywa się wśród ludzi i prowadzi życie takie samo jak wszyscy. Pracuje w gospodzie i bibliotece, by mieć za co żyć. Tak naprawdę jest wiccancką i ukrywa swoje pochodzenie oraz moce. Gdy w gospodzie zaczepiają ją pijani mężczyźni pojawia się przystojny młodzieniec (strzyga), który staje w jej obronie. Ta noc zmienia wszystko i Valea nie może o nim zapomnieć, a wszystko coraz bardziej zaczyna się komplikować. Początek jest tak emocjonujący, że czytałam go z wypiekami na policzkach. Później towarzyszył mi smutek, który czuła także bohaterka. Gdy dochodzi znowu do spotkania się Valei z jej obrońcą to jestem, aż wściekła na nią za jej zachowanie i podejrzenia. Byłam w szoku, gdy Valea wróciła do swojego rodzinnego domu po takim czasie ukrywania się, dowiedziała się takich rzeczy i jeszcze miała poznać zadanie od swojego dziadka. Zadanie mnie zszokowało, ale i to czego się dowiedziała przed nim. Nie spodziewałam się w sumie tak smutnego i oschłego spotkania. Oczywiście doszło też do ponownego spotkania Valei i Nikolaia, ale nie takiego ich spotkania się spodziewałam. Wydarzeń było coraz więcej, tajemnice coraz bardziej się odkrywały i wielu z nich się nie spodziewałam. Oczywiście zawsze, gdy wszystko zaczyna się układać to zaraz musi się zacząć walić jedno po drugim. Szok gonił kolejny, a ja płakałam i złościłam się. Bardzo zżyłam się z bohaterami, przygotujcie się na to, że są tu także śmierci, które mnie osobiście mocno zabolały. Jest dużo akcji i ich zwrotów, jest walka, namiętność, szczęście, ale także ból i smutek. Każdy z bohaterów był inny, skrywał inne tajemnice i przeszłość. Najbardziej tajemniczą postacią jest tutaj Valea, ponieważ nie wiemy o niej w zasadzie za wiele, gdyż ona sama nie do końca pamięta swoją przeszłość. Zakończenie jest bolesne i trudne, a ja tak bardzo chciałabym wiedzieć co jest dalej. Współpraca recenzencka: @wydawnictwojaguar
ksiazkizsercem - awatar ksiazkizsercem
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Bliźniacze korony Catherine Doyle
Bliźniacze korony
Catherine Doyle Katherine Webber
Wciągające fantasy, choć momentami czuło się, że jest bardziej skierowane do młodszych czytelników i niektóre zachowania bohaterek były dość spłycone, dziecinne lub nie aż tak zagłębione jakbym tego oczekiwała (dlatego trochę zawiodło pod tym względem, szczególnie, że cała historia ma naprawdę duży potencjał). O wiele bardziej podobał mi się wątek romantyczny Rose (Shen lo the man that you are), bo z kolei ten u Wren po pierwsze mnie zaskoczył, bo miałam nadzieję, że będzie mieć romans z przydzielonym do niej strażnikiem, a nie przydzielonym do kogoś innego? Ale szczególnie zaskoczyła mnie jej postawa gdy nagłe postawiła "granicę" między ich relacją, trakując to nagle jako tylko przelotny romans kiedy widać było, że Tor brał to nieco poważniej i ona sama wydawała się w nim zakochana? Jakby, czemu w ogóle z nim flirtowałaś jak nagle stwierdzasz, że to nie ma sensu 😭 No ale nic! Ciekawi mnie jak to wszystko potoczy się w drugim tomie, łącznie z jej relacją z Alarikiem, choć trochę martwi mnie motyw trójkątu miłosnego na który natrafiłam gdzieś w spoilerach, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle jak myślę. Co do samych czarownic, choć mam wrażenie, że powinnam czuć się, że stoję po ich stronię, tak momentami były strasznie irytujące, jakby wcale nie szukały zjednoczenia tylko dokładnie tego samego co u człowieka, którego nienawidziły—władzy. Plus, nie podobał mi się sposób w jaki potraktowały Rose (przynajmniej na początku) uważając, że mają do tego prawo, kiedy ona dosłownie nic im nie robiła, a one same wymusiły na niej przyjście do wioski, nagle oczekując, że wszystko od tak zaakceptuje żyjąc całe życie w kłamstwie. Ale! Reasumując. Jeśli ktoś chce poczytać coś z akcją, przeplataną chumorem i wątkami romantycznymi to ta książka jest w sam raz. Choć trzeba liczyć się z tym, że nie można oczekiwać od niej zbyt wiele!
taru - awatar taru
ocenił na 7 4 miesiące temu
Gdyby dzisiaj było wczoraj Julia Maj
Gdyby dzisiaj było wczoraj
Julia Maj
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.* Są tytuły, które czasami wręcz nam „wyskakują z lodówki”, dla mnie w pewnym momencie właśnie były to książki Julii Maj. W końcu po nie sięgnęłam, tylko czy były one dla mnie? Hania jest mężatką i matka dwójki dzieci. Kiedyś zakochana w meczu, spełniającą się jako pani domu i pracująca na pół etatu. Teraz mocno nieszczęśliwa, bo miłość odeszła przez codzienne problemy, ale i brak szczerych rozmów, zrozumienia oraz postawę męża. By zrobić coś dla siebie, zapisuje się na kurs prawa jazdy na motocykle. Tam poznaje Tomka, który początkowo pomaga jej tylko w zdaniu prawka, ale z czasem pojawia się uczucie. Czy na tyle silne, by porzucić męża i zrobić rewolucję w życiu dzieci? Nie da się ukryć, że obie książki są opisane bardzo dobrze. Pod względem językowym nie było się do czego przyczepić, autorka potrafi pisać stylem lekkim i - pomimo tematów - przyjemnym w odbiorze. To głównie dlatego (oraz przez objętość) obie części czyta się wręcz ekspresowo. Warto też wspomnieć, że to opowieść bardzo życiowa, porusza tematy małżeństwa, zdrady, poszukiwania szczęścia, ale i samego siebie. Autorka przybliża też relacje międzyludzkie i ukazuje, jak skomplikowane mogą być. Przede wszystkim jednak losy Hani skłaniają do przemyśleń na temat podejmowanych przez nas decyzji oraz ich konsekwencji. Jak widać, to tytuły dobre i zmuszające do myślenia, ale muszę być szczera i przyznać, że ja od tej historii się odbiłam. Nie mówię, że była mi obojętna, bo często się irytowałam, denerwowałam i byłam sfrustrowana, ale to chyba jedna z tych opowieści, którą każdy inaczej oceni, bo jest na innym etapie życia. Obecnie nie rozumiałam, czemu robi teraz tyle złego sobie, dzieciom, mężowi i nawet Tomkowi. Wystarczyłyby szczere rozmowy, a jeszcze prędzej zatrzymanie się przed podjęciem decyzji i pomyślenie czy faktycznie tego chcemy, czy naprawdę czujemy to, co czujemy. No ale to życie i przeżywamy je raz. Czy polecam? Trudno powiedzieć, wiem za to, że jedni będą losy Hani przeżywać, a inni - jak ja - nie do końca je pojmą, bo wiele rzeczy można by było zrobić inaczej. #booktour #btzzarecenzowani @zarecenzowani @julia_maj_autorka_wamp
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na 6 8 miesięcy temu
One For My Enemy Olivie Blake
One For My Enemy
Olivie Blake
Kupiłam tę książkę dawno temu i skusiła mnie…okładka. Pierwsze podejście? Odpadłam po 30 stronach. Ale ostatnio wróciłam do świata Antonowów i Fiodorowów i przepadłam! Jest to opowieść o dwóch skłóconych rodach czarownic - Antonowów i Fiodorowów. Mamy tu walkę kobiety kontra mężczyźni, stare urazy, nielegalne interesy i magię, która bezlitośnie miesza w życiu wszystkich bohaterów. W samym środku tego chaosu poznajemy Maszę i Dimę, którzy zakochali się w sobie bez pamięci, choć nigdy nie powinni. Po latach ich drogi znów się przecinają i wtedy zaczyna się wszystko sypać. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, ale uwierzcie mi dzieje się tu duużo. Tragiczne wydarzenia przeplatają się z momentami czułości, a intrygi i rodzinne konflikty nie pozwalają na nudę. Jest śmierć, jest zemsta i zakazana miłość. Ulubione postacie? Bardzo polubiłam Maszę ( choć ma swoje za uszami ) oraz Lwa ( który też ma tu swój wątek z pewną Antonową, ale nie będę więcej spoilerować) najmłodszego z Fiodorowów. Autorka świetnie oddaje udrękę bohaterów i ich rozdarcie między obowiązkiem wobec rodziny a własnym sercem. To historia pełna magii, zdrad i namiętności, którą czyta się błyskawicznie. Świat jest na tyle dobrze zbudowany, że trudno się w nim pogubić. Jeśli lubicie retellingi klasyków (tutaj kłania się Szekspir i jego Romeo i Julia) mroczny klimat, motyw enemies to lovers, rodzinne wojny i magię w nowoczesnym wydaniu to ta książka może Was totalnie wciągnąć. Czy to była historia idealna? Nie. Czy żałuję drugiego podejścia? Zdecydowanie nie!
Latawiec_ania - awatar Latawiec_ania
oceniła na 7 22 dni temu
Zanim odejdziesz Klaudia Bianek
Zanim odejdziesz
Klaudia Bianek
"Zanim odejdziesz" było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Klaudii Bianek, ale na pewno nie ostatnim. To, co prawda nie była historia, która by mnie w sobie rozkochała, ale zasiała jednak we trochę zainteresowania pozostałymi książkami autorki. Gdybym miała powiedzieć, jaka ona była to bym użyła dwóch słów dobra i nierówna. Jeśli mam patrzeć na tempo akcji to miejscami miałam wrażenie, że wszystko idzie za szybko, a czasem szło odpowiednio. I o ile w paru sytuacjach jak najbardziej rozumiałam, czemu to wygląda tak, a nie inaczej, tak innym razem już mi przeszkadzało. Zwłaszcza w końcówce, gdzie niezbyt komfortowa sytuacja została rozwiązana na paru stronach. Nie mogę jednak ukryć tego, że polubiłam się z tymi bohaterami. Nie wiem, czy zapadną mi na długo w pamięci, ale wiem, że chociaż przez tę parę wieczorów byli dla mnie miłym towarzystwem. Lubiłam poznawać prawdziwych ich oraz to jacy są w otoczeniu, patrzeć jak się zmieniają, widzieć co tak naprawdę kieruję ich zachowaniem. Myślę, że najbardziej polubiłam się z Natalią, ponieważ była bohaterką, która walczyła o siebie. "Zanim odejdziesz" nie była dla mnie może historią wybitną, która by mnie czymś zaskoczyła, ale zdecydowanie była historią, przy której bardzo miło spędziłam czas. Jeśli szukajcie obyczajówki z nutką pikanterii to myślę, że ta historia może się idealnie sprawdzić! Jeśli jednak nie czujecie się na siłach to książkę znajdziecie na Legimi w formie ebooka oraz audio, a w tej drugiej formie jest dostępna także na Storytel! [ współpraca reklamowa ]
Sarcastic Books - awatar Sarcastic Books
ocenił na 6 1 rok temu
Biały ptak. Powieść R. J. Palacio
Biały ptak. Powieść
R. J. Palacio Erica S. Perl
Jeżeli tylko mogę, staram się unikać tematu II wojny światowej w literaturze ze względu na ładunek emocjonalny. Jednakże z tą pozycją zetknęłam się z polecenia i nie żałuję wyjścia ze swojej czytelniczej strefy komfortu. Co więcej, chcę także zmierzyć się z adaptacją, a bywam bardzo wymagającą odbiorczynią tych ekranizacji, gdzie literacki pierwowzór zapewnia mi taki wachlarz emocji czy też zwyczajnie podoba mi się książka, a niekoniecznie film. Ba, nareszcie sięgnę po "Cudownego chłopaka", choć wprowadzenie pozwala na zapoznanie się z historią bez znajomości uprzedniej treści. Owszem, jest to pewnego rodzaju fabularny spojler, aczkolwiek można domyślić się treści i wyciągnąć odpowiednie wnioski bez większej szkodliwości dla późniejszej lektury powieści poprzedzającej tę fabularyzację komiksu. Nie ukrywam, że i ta forma "Białego ptaka" mnie zainteresowała. Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję nadrobić tę pozycję wydawniczą, jako że przepadam za porównywaniem kresek w komiksach. Dwutorowa narracja została odpowiednio zaznaczona za pomocą osobnej czcionki i uważam to za bardzo dobre rozwiązanie dla młodszych odbiorców, do których adresowana jest powieść. Dodatkowym atutem jest słowniczek pojęć i posłowie od obu autorek z wyraźnym podkreśleniem najważniejszego przesłania, które nie tylko jest znane, a uniwersalne: nigdy więcej zagłady. Lektura wybitnie przejmująca w dzisiejszych czasach. Choć zakończenie historii poznałam przed jej poznaniem, nie zniechęciło mnie to do sprawdzenia wartości książki, że została polecona, ponieważ wzbudza empatię wobec tych, którzy przeżyli Holocaust, wojnę, a zatem uczy także szacunku dla ludzi starszych, a coraz mniej mamy świadków tamtych strasznych wydarzeń. Przykład literatury zaangażowanej, dedykowanej młodzieży, gdzie walor edukacyjny stanowi podstawę oceny i świadczy o wartości tytułu, na bazie którego można prowadzić dyskusję nad istotą życia. Polecam każdemu, aby nabrał dystansu do spraw codziennych, a przypomniał sobie, jak kiedyś wyglądała codzienność ukrywających się dzieci, odseparowanych od rodziców, bliskich i żyjących z jednej strony w niepewności co do nadejścia jutra, a z drugiej strony pełnych nadziei, że tyran musi odejść, a zwycięży dobro. Miłość pokona największe bestie. Nawet, gdy wspólne ścieżki wydają się przedarte, dzięki pamięci ci, co zostali odebrani, nigdy tak naprawdę nie odchodzą. 8/10
Dziub - awatar Dziub
ocenił na 8 11 miesięcy temu

Cytaty z książki Davenportowie

Więcej
Krystal Marquis Davenportowie Zobacz więcej
Krystal Marquis Davenportowie Zobacz więcej
Krystal Marquis Davenportowie Zobacz więcej
Więcej