rozwiń zwiń

Czas powrotów

Okładka książki Czas powrotów
Joanna Kruszewska Wydawnictwo: Filia Cykl: Czas leczy rany (tom 3) Seria: Czas leczy rany literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Czas leczy rany (tom 3)
Seria:
Czas leczy rany
Data wydania:
2022-01-19
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-19
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381958073
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas powrotów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czas powrotów



książek na półce przeczytane 3772 napisanych opinii 2839

Oceny książki Czas powrotów

Średnia ocen
6,6 / 10
54 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
141
127

Na półkach:

Czas powrotów. Ostatnia część cyklu czas leczy. W tej odsłonie rodzinie Iwony i Leszka przyjdzie zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Od pandemii po rodzinne problemy które dotkną ich bliskich. Tutaj wszyscy poniosą porażki. Dochodzą do wniosku że wydarzyło się zbyt wiele i czas nie uleczył ran a wręcz przeciwnie zadał nowe.

W czasie powrotu jest bardzo dużo smutku goryczy i żalu który przepełnia każdego z bohaterów. Iwona zmagająca się z technologią która ją przerasta a wskutek pandemii i izolacji przychodzi jej działać on-line i to tuż przed emeryturą. Małgorzata jest zagubiona i próbuje poskładać na nowo swój świat. Przekona się że czasu nie można cofnąć że nie zbuduje prawdziwej więzi z odzyskanym ojcem a wskutek swych poczynań na zawsze straci szansę na więź z przyrodnią siostrą. I jest jeszcze Lena ona zapłaciła największą cenę w całej rodzinie za zmiany.

Czyta się bardzo dobrze może dlatego że autorka twardo stąpa po ziemie nie pokazuje świata w różowych okularach. Wręcz przeciwnie więcej tu smutku łez i rozczarowań niż śmiechu. Jednych bohaterów można lubić bardziej lub mnie ale wszyscy tworzą całość jak to w rodzinie. Za dużo może w niej pandemii i ciągłego powtarzanie wtrąceń o noszeniu maseczek ale to chyba jedyna rzecz do której można się przyczepić

Czas powrotów. Ostatnia część cyklu czas leczy. W tej odsłonie rodzinie Iwony i Leszka przyjdzie zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Od pandemii po rodzinne problemy które dotkną ich bliskich. Tutaj wszyscy poniosą porażki. Dochodzą do wniosku że wydarzyło się zbyt wiele i czas nie uleczył ran a wręcz przeciwnie zadał nowe.

W czasie powrotu jest bardzo dużo smutku...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

145 użytkowników ma tytuł Czas powrotów na półkach głównych
  • 72
  • 72
  • 1
25 użytkowników ma tytuł Czas powrotów na półkach dodatkowych
  • 9
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Czas powrotów

Inne książki autora

Joanna Kruszewska
Joanna Kruszewska
Polska pisarka. Pochodzi z Białegostoku. Studiowała na Wydziale Pedagogicznym w Warszawie. W 2009 r. wydała swoją pierwszą książkę "Aby do mety".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie jest za późno Agnieszka Olejnik
Nie jest za późno
Agnieszka Olejnik
Taka miłość nie zdarza się dwa razy Po raz pierwszy rozmawialiśmy w Nowy Rok. Właściwie tamtego styczniowego dnia zaczęła się nasza historia, choć oczywiście dla mnie to był ciąg dalszy. Bo widzieliśmy się już wcześniej. Już wtedy wiedziałam. Teraz tu wracam. Wiem, że nikt na mnie nie czeka, a jednak czuję tremę. Serce wali mi jak oszalałe, jakby pewne, że jesteś blisko. Minęło kilka lat, a ja wciąż nie zdołałam się od Ciebie uwolnić. Może to już czas, Bruno? Czy kiedykolwiek wybaczysz mi to, co Ci zrobiłam? Ona – dziewczyna z bogatego domu, zawsze w grupie koleżanek, ciesząca się życiem. On – musi walczyć o siebie i bliskich. Po raz pierwszy spotkali się w liceum, kiedy wszystko było jeszcze możliwe. Nigdy wcześniej nie byli szczęśliwsi. I nigdy później… Anika pokochała go ale nikimu tego nie mówiła. Była bardzo szczęsliwa. Nie brała pod uwage, ze głupi zakład, moze kiedys przyczynic sie do jej nieszczescia. Kiedy była bardzo pijana po imprezie i przyjaciółki zadzwoniły po Brunona, przypadkowo dowiedział sie o zakłądzie...i odszedł. Anika została sama, zmienila miejsce zamieszkania i zyła niby normalnie, ale zawsze kochala Brunona. Kiedy pojawiła sie na ślubie przyjaciółki, spotkała Brunona...a jego zemsta stała sie poczatkiem ich miłości, miłości, która zawsze była tylko trzeba było sobie wyjaśnic niedopowedzenia....tak, zostali razem, bo nigdy nie jest za pżno.
Bea - awatar Bea
oceniła na 9 2 miesiące temu
Zapach fiołków Renata Kosin
Zapach fiołków
Renata Kosin
Renata Kosin "Zapach fiołków" wydawnictwo filia. -Może chociaż ten jeden raz zjesz ze mną śniadanie?-marudziła Ksenia,smarując bagietkę konfiturą,podarowaną jej poprzedniego dnia przez babcię Nicole za pośrednictwem dziewczyny. Okazała się inna od Honoraty,ale bardzo smaczna.Miała też intensywniejszy fioletowy kolor oraz bardziej wyrazisty smak,pewnie dzięki francuskim fiołkom.Miały dużo więcej słońca niż te,które właśnie kwitły w Bujanach. Ksenia demonstarcyjnie zatopiła zęby w białym,chrupiącym pieczywie,rozkoszując się jego smakiem,po czym przesunęła w stronę Xawiera talerz ze słodkimi kanapkami.Liczyła,że się skusi i doceni,że tym razem śniadanie jest według jego upodobań i śródziemnomorskich nawyków,zamiast czegoś na słono. .... Lubicie fiołki to zapraszam do lektury.Ksenia zabiera nas w Polsce na Podlasie a we Francji do Prowansji.Podażamy za życiem Emilie de Flaury aby odkryć jej tajemnice i przepis na konfiturę z fiołków,ale również na recepturę na perfumy. We Francji Ksenia musi poradzić sobie z rozterkami życiowymi.Jedno nieporozumienie może zakończyń narzeczeństwo Xawiera i Kseni. Czy związek Kseni zakończy się? Kim jest Honorata? Czy zostanie odkryta tajemica Emilly? Autorka książki przeniosła nas w zapach fiołków.Czytając książkę można poczuć się na łące pełnej fiołków.Jest to książka o kompromisie i miejscu dla siebie.Spełniajmy swoje marzenia.
Martazaczytana - awatar Martazaczytana
oceniła na 9 2 lata temu
Bądź blisko Anna Karpińska
Bądź blisko
Anna Karpińska
Zakończenie pierwszego tomu serii Anny Karpińskiej „Kolory szczęścia” było tak dramatyczne, że wówczas poczułam pilną potrzebę natychmiastowego przeczytania ciągu dalszego. Nie było to jednak możliwe, bo ukazał się on dopiero 4 miesiące później. Tak się jakoś złożyło, że nie trafił w moje ręce od razu i zapomniałam o nim. Aż tu ostatnio rzucił mi się w oczy w bibliotece i przypomniał, że przecież wciąż nie wiem, co stało się z ciążą zastępczą Marii i jak potoczyły się losy dwóch małżeństw uwikłanych w tę historię. Na szczęście dość dobrze pamiętałam treść pierwszej części, choć autorka zadbała o to, żeby stopniowo odświeżać pamięć czytelniczki takiej jak ja i powracać do wydarzeń wcześniejszych. Nie mogę powiedzieć, żeby Anna Karpińska czymś mnie zaskoczyła. Fabuła jest przewidywalna, ale właśnie dlatego w pełni mnie usatysfakcjonowała. To, co miało się udać, to się udało, ci, którzy zasługiwali na karę- ponieśli ją, tajemnice zostały ujawnione, a w finale każdy trafił na swoje życiowe miejsce. I o to chodzi w tego rodzaju powieściach. W końcu to nie powieść egzystencjalna na miarę Nobla, czy choćby Nike, ale zwykła opowieść dla kobiet- ma relaksować, wywoływać emocje i dawać wytchnienie po trudach dnia. Przy okazji jednak autorce udało się w nienachalny sposób przemycić trochę ważnych tematów i pobudzić do zastanowienia się nad kilkoma kwestiami. Pierwsza z nich to sprawa rodzicielstwa i tego, jak podchodzi do niego polskie prawo. Matka zastępcza, nosząca w sobie ciążę z in vitro, czyli zrodzoną z materiału innej kobiety i mężczyzny w świetle przepisów pozostaje matką tego dziecka. Nieważne, że cały materiał genetyczny pochodzi od innych ludzi. W dodatku ojcem jest mąż matki zastępczej, chyba że wskaże ona innego mężczyznę. Absurdalne i bardzo nieżyciowe. Potrzebny jest długi proces adopcyjny, by dziecko mogło oficjalnie stać się potomstwem tych, z których materiału powstało. Sporo dowiedziałam się także o procedurach związanych z rozwodami i podziałem majątku. Jak się jest zamożnym i ma się co dzielić to sprawa nie jest łatwa. Nic dziwnego, że w sądach toczą się zażarte boje o uznanie kogoś winnym rozpadu małżeństwa. Jak już zauważyłam w pierwszej części autorka tworzy udane i bardzo sympatyczne portrety kobiece, ale mężczyznom dostaje się od niej po głowach ( oczywiście nie wszystkim). Postaci mężów głównych bohaterek to osoby antypatyczne, ale i schematyczne. W dodatku Anna Karpińska powiela pomysły fabularne i układa losy swoich bohaterek dość podobnie. Obie zawodzą się na mężach, obie też przekonują się, że tuż obok znajdują się wartościowi panowie, którzy tylko czekają na ich łaskawe spojrzenia. Mało tego- obaj nowi wielbiciele mają nawet synów w podobnym wieku. Czyżby chodziło o zaakcentowanie siły pokrewieństwa pomiędzy Marią a Aleksandrą? Jeśli tak to w porządku, choć i tak uważam, że zbyt grube te nici, którymi to uszyto. Mimo kilku zastrzeżeń uważam, że książki tej autorki trzymają dobry poziom w zalewie powieści dla kobiet. Jeśli więc mamy ochotę na coś lekkiego i odmóżdżającego to Karpińska się nadaje. Można czytać bez żenady.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 6 1 rok temu
Miłość za zakrętem Kinga Gąska
Miłość za zakrętem
Kinga Gąska
Powieść Kingi Gąski pt. „Miłość za zakrętem” to historia, która udowadnia, że w literaturze obyczajowej wciąż jest miejsce na świeżość, autentyzm i emocje wolne od taniego sentymentalizmu. Fabuła skupia się na losach głównej bohaterki, która staje na życiowym rozdrożu. Nagła utrata dotychczasowej stabilizacji zmusza ją do przewartościowania swoich planów i wyruszenia w podróż – dosłowną i metaforyczną. Tytułowy „zakręt” to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania czy otoczenia, ale przede wszystkim moment, w którym trzeba spojrzeć w lustro i zapytać samego siebie o to, co w życiu jest naprawdę istotne. Przyznaję tej książce wysoką ocenę 8/10, ponieważ Kinga Gąska z niezwykłą wprawą omija pułapki typowe dla romansów. Największym atutem publikacji jest bez wątpienia kreacja bohaterów. Są to osoby z krwi i kości, popełniające błędy, pełne obaw i wątpliwości, dzięki czemu czytelnik błyskawicznie nawiązuje z nimi więź. Autorka posiada dar opisywania codzienności w sposób magiczny, a zarazem skrajnie realistyczny. Jej styl jest lekki, potoczysty, a dialogi skrzą się naturalnym humorem, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z ogromną przyjemnością. Kolejnym plusem jest sposób, w jaki autorka buduje napięcie między postaciami. Relacja, która rozwija się na kartach powieści, nie jest gwałtownym wybuchem nierealnej pasji, lecz powolnym procesem budowania zaufania i wzajemnego poznawania swoich historii. To sprawia, że finałowe rozstrzygnięcia są dla odbiorcy satysfakcjonujące i wiarygodne. „Miłość za zakrętem” to także opowieść o odwadze, by zacząć od nowa, nawet gdy wydaje się, że wszystkie mosty zostały spalone. Momentami tempo w środkowej części książki mogłoby być nieco bardziej dynamiczne, a niektóre wątki drugoplanowe zasługiwałyby na szersze rozwinięcie. Niemniej jednak, te drobne uwagi nie wpływają negatywnie na ogólny, bardzo pozytywny odbiór całości. Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Realizm: Autorka nie serwuje nam bajki, ale historię, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas. Emocje: Powieść porusza czułe struny, wywołując na przemian uśmiech i wzruszenie. Przesłanie: Optymistyczna wizja zmian jako szansy na lepsze jutro. To idealna lektura dla każdego, kto szuka w książkach ciepła, nadziei i potwierdzenia, że najlepsze rzeczy w życiu często czekają na nas właśnie tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Toast za Gruzję Anna Pilip
Toast za Gruzję
Anna Pilip
Zapraszam na instagrama: books.injuly Ten tom bym w sumie mocno rożny od pozostałych. Autorka skupiła się na Kamie, przyjaciółce Any oraz na… uwaga, uwaga… TIMARZE! Ale o tym za chwilę. Życie Aniki mocno się pokomplikowało po powrocie Gio, a właściwie to bardziej jego życie. Uwięzienie po stronie Osetyjskie mocno naruszyło jego zdrowie psychiczne, a całkowicie zniszczyła kolejna misja przydzielona przez Vano. Ich małżeństwo zawisło na małym włosku. Odbiło się to na zdrowiu psychicznym naszej głównej, swoją drogą nadal mocno nie dojrzałej głównej bohaterki. Książka jest pełna bólu i cierpienia. Naprawdę szkoda mi było Gio w tym tomie, bo był kreowany na potwora, którym w głębi serca nie był, a Vano za zniszczenie go nie poniósł żadnych konsekwencji. Szkoda… bardzo u mnie spadł w rankingu za to co zrobił Anie. Kolejna postacią która walczy o siebie jest Timar, który również przeszedł przez piekło, więziony u Aslana. Nadal szalenie zakochany w Anie, nikt nie potrafił mu wybić jej z głowy. Chociaż jemu Vano w jakimś stopniu pomógł, chociaż nie rozumiem czemu zniszczył jednego, a uratował drugiego, chociaż najpierw pakując go w tą całą sytuację. A teraz moje ulubione! Kama! Dużo Kamy! Cała książka to głównie naprzemiennie perspektywa Kamy i Timara. Podczas gdy Ana walczy z demonami, to jej przyjaciółka układa sobie życie z Dato, na Gruzińskiej wsi w kaukaskich górach. Otwiera swój pensjonat, koresponduje z tajemniczym Jackiem i odkrywa jak bardzo myliła się co do swojego partnera. Bardzo ją polubiłam i przyjemnie się czytało o jej życiu. W epilogu również zostało wyjaśnione co kryje się za maską tej silnej i niezależnej kobiety. Ten tom pokazał jak bardzo wszystkie z postaci były naruszone, a niektóre nawet zniszczone przez wydarzenia z przeszłości, ale również jak każdy z nich na swój sposób z nimi walczył i lizał rany. Autorko! Naprawdę dobrze było widzieć poprawę twoich umiejętności literackich podczas czytania tych książek. ♥️
BooksInJuly - awatar BooksInJuly
ocenił na 6 1 rok temu
Szczęściarze Agnieszka Lis
Szczęściarze
Agnieszka Lis
Witajcie moliki! Zachęcam wszystkich do przeczytania poruszającej powieści pt. "Szczęściarze" autorstwa Agnieszki Lis. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska Czy jesteśmy narodem tolerancyjnym, czy akceptujemy "inność"? Lubicie czytać książki inspirowane faktami? "Serce matki ma różne sposoby regeneracji, a być może najważniejszym elementem jego budowy jest wyściółka z miłości. Jest jak gruby filc, który zatrzyma każde, nawet najmocniejsze uderzenie i ochroni to, co najważniejsze." Nastoletnia Edyta czuje się "inna" w świecie, w którym żyje. Coraz bardziej zamyka się w sobie, walczy z silną depresją, jest po wypadku, który diametralnie zmienił jej życie. Ma swoich przyjaciół, rodzinę, która zawsze stoi za nią murem, szczególnie jej mama, jest siłą, choć nie zawsze dziewczyna potrafi to pojąć. Ludzka chęć, dążenie do celu, mogą pokonać wszelkie przeszkody. Szczęście zawsze jest w zasięgu ręki. Nosimy je w sobie. "Te perliste potoki dźwięków, zalewające wszystko wokół światłem. Dokładnie tak postrzegała jej śmiech - jak jasne światło, źródło siły dla niej." Czy Edyta znajdzie w sobie siłę? Jakie są reakcje najbliższych? Czym jest transpłciowość? Czy jest to choroba, którą można wyleczyć? Czy złe czucie się we własnym ciele i chęć zmiany to coś złego? Autorka Agnieszka Lis kolejny raz w swojej powieści dotyka emocji czytelnika, skłania do pewnych przemyśleń. Autorka świetnie wplotła w swoją powieść wywiad z bohaterem książki z przemiany. Bohaterowie zostali wykreowani w niesamowity sposób, a ich problemy są życiowe. Agnieszka Lis nie boi się dotykać trudnych tematów, wręcz czasem tematów tabu i nas z nimi konfrontować w swojej powieści. Pisarka porusza w swojej powieści zagadnienia związane z rodziną, tolerancją, niepełnosprawnością, transpłciowością, a także miłością, choć czasem trudną. Słowem ta powieść bardzo mi się podobała i na pewno zostanie ze mną na dłużej. Poruszyła we mnie struny emocji, więc dla autorki brawo i otworzyła mi oczy na pewne tematy. Nie pozostaje mi nic innego jak z całego serca polecić Wam gorąco ten tytuł.
Czytajka93 - awatar Czytajka93
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Niezwykła miłość Krystyna Mirek
Niezwykła miłość
Krystyna Mirek
Do tej książki miałam dwa podejścia, sama nie wiem, dlaczego wydaje mi się, że za pierwszym zgubiłam się w fabule. Zarówno za pierwszym razem jak i drugim ta książka mi się podobała. Impreza, na która zabiera siostra Hanię wryła się w moja pamięć, szczególnie rozmowa Hanny z Bartoszem. Relacja tych dwoje skomplikuje się bardziej niż można pomyśleć przez impulsywne zachowanie. Radek i propozycja ja skakałam już z radości kocham motyw sportów zimowych w książkach, ale niestety nie było mi dane o nim poczytać. Choroba Angeliki na zawołanie już wtedy na imprezie panieńskiej mi śmierdziało.... To jak byli razem połączeni mieli te conected, a jednocześnie byli oddzielnie. Te rozważania Hanny gdzie powinna być, strasznie szkoda mi było głównej bohaterki. To co zrobił Radek, aby odkryć tajemnicza chorobę Angeliki, podziwiam Cię chłopie. A ta gruba akcja z Angel, szukania tabsy w bocznej kieszeni. To jak główna bohaterka biegła do Bartosza kiedy ten stał się pacjentem w swoim szpitalu miód na moje serce ❤️. Słowa o Radku, że wszystkim pomógł, a stracił .... były prawdziwymi słowami. Słowa o rodzicach Angeliki i to, że nie można mieć wszystkiego nawet za dzieciaka dają refleksje i człowiek zatrzymuje się na tych słowach. A zakończenie zmiata z planszy, takie bajkowe, takie super, takie, że się człowiek rozpływa ❤️❤️❤️. Cieszę się, że udało się mi skończyć tą książkę w podejściach i po pewnym czasie, ale było warto do niej wrócić.
Gąbcia - awatar Gąbcia
oceniła na 8 11 miesięcy temu
Odnajdę cię Monika Michalik
Odnajdę cię
Monika Michalik
Prawdziwa miłość nie jest tylko celem podróży, ale siłą, która pozwala przetrwać najtrudniejszą drogę. Monika Michalik w swojej najnowszej powieści „Odnajdę cię” udowadnia, że jest mistrzynią tkania emocjonalnych opowieści, które trafiają prosto w serce. Książka ta, stanowiąca kontynuację losów bohaterów znanych z pierwszego tomu pt. „Daj mi szansę”, to literacka uczta, którą oceniam na wysokie 9/10. To jedna z tych historii, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu ostatniej strony, zmuszając do refleksji nad siłą przeznaczenia i wagą dawanych obietnic. Fabuła drugiego tomu bezpośrednio podejmuje wątki porzucone w poprzedniej części, rzucając bohaterów w wir nowych wyzwań. Monika Michalik z niezwykłą precyzją kreśli obraz poszukiwań – nie tylko drugiej osoby, ale przede wszystkim samego siebie i prawdy o własnych uczuciach. Główna oś opowieści skupia się na próbie naprawienia tego, co zostało zerwane, oraz na walce z przeciwnościami losu, które zdają się piętrzyć przed zakochanymi. Losy Emilii, Mateusza i Nikiasa nadal hipnotyzują. Autorka nie idzie na łatwiznę; droga do szczęścia jest tu wyboista, pełna niedopowiedzeń i trudnych wyborów, co sprawia, że każda chwila wytchnienia smakuje wyjątkowo słodko. Największym atutem powieści są bez wątpienia dające się lubić postacie. Bohaterowie Michalik są ludzcy, pełni wad, wątpliwości i lęków, dzięki czemu czytelnik błyskawicznie nawiązuje z nimi więź. Nie są to papierowe figury z typowych romansów, lecz osoby z krwi i kości, którym kibicujemy z całych sił. Ich ewolucja na przestrzeni obu tomów jest logiczna i satysfakcjonująca. Szczególnie ujmująca jest dojrzałość, z jaką autorka podchodzi do budowania relacji – to nie tylko płomienne wyznania, ale przede wszystkim szacunek, wsparcie i umiejętność słuchania, co w dzisiejszej literaturze obyczajowej jest niezwykle cenne. Do ogromnych plusów publikacji należy również styl autorki. Monika Michalik pisze niezwykle plastycznie, z dużą wrażliwością na detal i nastrój. Opisy miejsc i stanów wewnętrznych bohaterów są wyważone – nie przytłaczają, a jedynie dopełniają obrazu całości. Dynamika akcji jest idealnie skrojona; autorka umiejętnie dawkuje napięcie, przeplatając momenty dramatyczne z tymi pełnymi ciepła i nadziei. To książka, która „czyta się sama”, oferując kojący azyl przed codziennym pośpiechem. Za co pokochasz tę książkę? Emocjonalna głębia: Historia, która porusza najczulsze struny i pozwala uwierzyć w moc uczuć. Autentyczność: Realistyczne problemy i bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić. Kontynuacja: Idealne domknięcie wątków, które w pierwszym tomie spędzały sen z powiek. „Odnajdę cię” to przepiękna, mądra i pokrzepiająca opowieść o tym, że na prawdziwe szczęście nigdy nie jest za późno, a miłość potrafi odnaleźć nas nawet w najgęstszym mroku. To absolutny must-read dla każdej romantycznej duszy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 9 1 miesiąc temu
Karma Gabriela Gargaś
Karma
Gabriela Gargaś
Wszystko zaczyna się niewinnie – dziennikarka postanawia napisać artykuł o pracy w korporacji. Nie pierwsza taka akcja i nie ostatnia, prawda? Kobieta przychodzi do „Fabryki Marzeń” kilka razy w tygodniu i obserwuje ludzi, którzy w niej pracują, rozmawia z nimi i wyciąga wnioski. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie, ale „im głębiej w las” tym robi się ciekawiej. Nie tylko jeśli chodzi o reportaż dziennikarki Gai (choć i tu pojawiają się tzw. smaczki – kobieta dowiaduje się rzeczy, których nie powinna się dowiedzieć). Bo o ile początkowo Gaja zachowuje się profesjonalnie i nie interesuje się chwilowymi współpracownikami – o tyle później wszystko się zmienia. Czy muszę pisać coś więcej? Oczywiście szczęśliwa mężatka, matka wspaniałego synka wpada w wir romansu. Kochankowi trzeba oddać, że bardzo się starał ją sobą zainteresować. Na początku nawet nie chodziło o to, że żywi do Gai jakieś głębsze uczucia, a o „dobry numerek” oraz odpowiednio napisany przez nią artykuł. Ktoś chciał mieć rękę na pulsie co do tego co napisze kobieta o ich firmie i oczywiście miały być to same superlatywy, no bo jakże by inaczej – wszystko co się dzieje w firmie powinno zostać w firmie, czyż nie? Ale staje się coś nieprzewidzianego (dla samego kochanka oczywiście, bo nie taki był plan) - zakochuje się w Gai i wszystko zaczyna się komplikować. Zacznijmy może od tego, że sam mężczyzna jest skomplikowany – nerwice, depresja itp. Apotem dzieje się „magia”. Nic nie toczy się tak jak powinno... Ale czy romans można rozplanować? W moim odczuciu książka opowiada o tym, jak bardzo można sobie skomplikować życie jedną decyzją, jak jedna osoba może wpływać na drugą i o tym, że prędzej czy później karma wraca.
dag_mara_m - awatar dag_mara_m
ocenił na 8 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Czas powrotów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czas powrotów