Czar Chanel

Okładka książki Czar Chanel
Paul MorandCoco Chanel Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
L'Allure de Chanel
Data wydania:
2016-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-02
Język:
polski
ISBN:
9788308060988
Tłumacz:
Paweł Łapiński
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czar Chanel w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czar Chanel

Średnia ocen
7,0 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
681
604

Na półkach: ,

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

Wiele osób marzy o drogim przyodziewku nie zastanawiając się nad korzeniami konkretnego domu mody, nad jego wzlotami i upadkami, nad tym co kierowało twórcami podczas ich ciężkiej pracy - drogi na szczyt. Dzięki publikacji "Czar Chanel", opublikowanej nakładem Wydawnictwa Literackiego, możemy przyjrzeć się sylwetce Gabrielle Chanel czyli słynnej Coco, twórczyni jednego z wiodących domów mody.

Coco Chanel jest dziś jedną z bardziej znanych kreatorek mody. Niepokorna rewolucjonistka, która zmieniła oblicze mody kobiecej, początki miała raczej skromne. Paul Morand, wieloletni przyjaciel Coco, opisuje życie tej niezwykłej kobiety na podstawie rozmów jakie miał zaszczyt z nią odbyć, przez co cała historia jest bardzo osobista, przywodzi na myśl dyskusję z bliską osobą. Bo z kim innym, jak nie z bliską osobą, rozmawiać o trudnym dzieciństwie, wszystkich przykrościach, których się wtedy doznało? Chanel wspomina osoby jakie spotkała na swojej drodze, uczucia towarzyszące jej w ciągu tych wszystkich lat. Nie szczędzi gorzkich słów, jest mistrzynią złośliwości i celnych spostrzeżeń. Ta na poły autobiograficzna książka pokazuje nam jak inteligentną i niezłomną osobą była Gabrielle Chanel. Nie jest to jednak obraz posągu bez skazy, postaci bez wad i mniejszych bądź większych grzechów na sumieniu. Chanel daleko do spiżowego posągu.

Czytając "Czar Chanel" towarzyszyło mi wielkie uczucie znużenia. Autor pisze w niezwykle senny sposób sprawiający, że mogłem przeczytać zaledwie kilka stron na raz, aby nie poddać się czarowi Hypnosa. Publikacja rzuca światło na życie Coco Chanel, na jej postrzeganie ludzi i świata w ogóle, ale te wszystkie ciekawe informacje, anegdoty i spostrzeżenia, jak napisałem wyżej, są raczej jak sen o Chanel, czaru w tym bardzo niewiele. W dodatku wszystko to jakieś przygnębiająco pesymistyczne, podszyte smutkiem, a czasem nawet cynizmem. Całości książki dopełniają ilustracje wieloletniego dyrektora artystycznego domu mody Chanel Karla Lagerfelda. I co ja tu mogę powiedzieć? W zasadzie mam wrażenie, że te szybkie, czarno-białe ilustracje, pozbawione artystycznego rozbuchania, przygotowane były na kolanie między jednym a drugim łykiem zimnego napoju. Nie powiem żeby mi się nie podobały, Lagerfeld świetnie oddał kilkoma kreskami podobieństwo samej Chanel, ale także Picassa, Dalego czy Colette, jednak czuję niedosyt. I Czar Chanel z takim niedosytem mnie pozostawił.

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2019/03/czar-luksusu-czar-chanel.html

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

Wiele osób marzy o drogim przyodziewku nie zastanawiając się nad korzeniami konkretnego domu mody, nad jego wzlotami i upadkami, nad tym co kierowało twórcami podczas ich ciężkiej pracy - drogi na szczyt. Dzięki publikacji "Czar Chanel", opublikowanej nakładem Wydawnictwa Literackiego, możemy przyjrzeć się sylwetce Gabrielle...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

356 użytkowników ma tytuł Czar Chanel na półkach głównych
  • 198
  • 149
  • 9
77 użytkowników ma tytuł Czar Chanel na półkach dodatkowych
  • 59
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Paul Morand
Paul Morand
Francuski pisarz i dyplomata, związany ze środowiskiem artystycznym i literackim Paryża. Człowiek o wysokiej kulturze słowa, przyjaciel Prousta, autor wydanych przed wojną powieści. L'Allure de Chanel to ostatnia książka Moranda, ukończył ją w 1946 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobiety niepokorne Cristina Morato
Kobiety niepokorne
Cristina Morato
"Grecki armator był zachwycony pomysłem goszczenia na swoim jachcie prezydenta oraz pierwszej damy Ameryki, zwrócił się jednak z prośbą do Marii (Callas), by nie brała udziału w rejsie. Aristowi wydawało się niegodne przyjmowanie tak sławnych gości w towarzystwie "konkubiny". Było to jedno z wielu upokorzeń - okrutnych - jakie Maria miała znieść w ciągu najbliższych miesięcy, choć najgorsze jeszcze nie nadeszło." DIVAS REBELDES - kobiety buntowniczki: Callas, Chanel, Simpson, Perón, Hutton, Hepburn, Kennedy, z którymi odbywamy bardzo skróconą podróż przez ich życie. Siedem biografii - dla mnie sześć ciekawych osób. ● Najbardziej zaskoczyły mnie okoliczności dotyczące Coco Chanel. Dla uczczenia swych czterdziestych urodzin stylistka wylansowała i wypuściła na rynek perfumy, Chanel No. 5, które miały się stać marką klasyczną i uczynić ją milionerką. Coco miała nadzwyczaj subtelny węch i sama wskazała ciekawą, wymyśloną przez siebie kombinację (m.in. jaśmin, majową różę i aromaty syntetyczne). Nie lubię tych perfum, bo są duszące, mdłe, ale doceniam pomysłowość i przebojowość projektantki. Po wylewie miała sparaliżowane prawe ramię. Przez 3 miesiące dzięki determinacji i sile ducha leczyła się i rehabilitowała. Po niecałych 100 dniach wróciła do pracy. Niesamowity hart, niezłomność. Tytan pracy. ● Ewa Peron dzięki swej pracy przyczyniła się do powstania ustawy, na mocy której każda kobieta w Argentynie zyskała prawo do głosowania (ustawa została ogłoszona 23 września 1947 roku). Chwała jej za to. Nie można odmówić kobiecie pracowitości. W lipcu 1948 stworzyła Fundację Evy Perón, ponieważ otrzymywała tysiące listów dziennie od potrzebujących ludzi, którzy prosili o jedzenie, ubrania i inne artykuły pierwszej potrzeby. Fundacja otrzymywała darowizny od firm, związków i pracowników, ale te darowizny były często wymuszane. Za nieudzielenie wsparcia groziły kary pieniężne, a nawet więzienie. Część jej przeciwników oskarżyło ją o przywłaszczanie sobie większości pieniędzy z datków, bo cóż, czy inaczej byłoby ją stać na klejnoty którymi się tak lubiła obwieszać, futra i stroje francuskiej i włoskiej haute couture??! Po śmierci prezydentowej wystąpił kult Ewy Peron. Początkowo zwłoki były wystawione na widok publiczny; ludzie czekali po 16 godzin w kolejce, by choć na chwilę spojrzeć na Evitę. • Kiedy ciało trafiło do majora Arancibii, który miał obsesję na punkcie Evy, ten podobno wykorzystał je seksualnie. Gdy mroczną tajemnicę majora odkryła jego żona, ten miał ją zamordować. Sprawa została ostatecznie wyciszona. • W tracie przewożenia zwłok z Hiszpanii dwaj oficerowie pokłócili się i spowodowali wypadek. Obaj zginęli, ale trumna z ciałem Evity pozostała bez szwanku. • Z kolei w 1976 r. zdecydowano się przewieźć zwłoki Peron z rezydencji prezydenckiej do mauzoleum jej rodziny. Niektóre źródła podają, że żołnierze, którzy znajdowali się w karetce przewożącej zwłoki, mieli ze sobą karabiny z przytwierdzonymi bagnetami. Pech chciał, że kierowca ambulansu dostał ataku serca, a dwaj mężczyźni w wyniku wypadku podcięli sobie nawzajem gardła ostrymi bagnetami. ● Natomiast nie rozumiem, co w zestawie niepokornych kobiet robi W. Simpson..? Niepokorna??! Raczej rozwiązła, próżna, chciwa, próżniacza, bez jakichkolwiek ambicji... Nie pasuje mi do pozostałych, istotnych dla historii świata kobiet. Nawet, gdyby Edward, książę Windsoru nie abdykował (zero potomków), historia angielskiej monarchii potoczyłaby się dokładnie tak samo - tron objąłby Albert bądź od razu Elżbieta II. Pani Morató ma problemy z wyciąganiem logicznych wniosków oraz mega skomplikowanym sumowaniem i odejmowaniem w zakresie do stu - kilkanaście razy podaje niewłaściwy wiek księcia, mimo, że zna datę jego urodzin. 🤣🤣 To samo przy biografii Hepburn. Pozazdrościć mocy umysłowych. ● Na marginesie, przeżycia wojenne Audrey Hepburn przypomniały mi, że 3 września 1939 roku Wielka Brytania i Francja wypełniły swoje zobowiązania sojusznicze wobec Polski i wypowiedziały wojnę III Rzeszy. Poza formalnym aktem zakładającym wsparcie militarne Rzeczpospolitej oba kraje nie przeprowadziły jednak praktycznie żadnych akcji zbrojnych przeciwko III Rzeszy. Dziwna wojna” była działaniem zachowawczym, tak naprawdę stanowiła ciąg dalszy taktyki „appeasementu”, którą przed 1939 r. stosowały Francja i Wielka Brytania. Polegała ona na ciągłym ustępowaniu Hitlerowi w nadziei, że będzie to ostatnie terytorium, którego zażąda dyktator. ● Książkę trudno właściwie nazwać biografią (tylko 7 fotografii), to bardziej notki biograficzne z wyrywkowymi faktami, gdzie akcentuje się głównie nieszczęścia, tragiczne zdarzenia, negatywizmy. Trudno też przeoczyć tuzin błędów, głównie literówki, ale dwóm korektorkom i wydawcy się udało. 😉
Melissa Tygrys - awatar Melissa Tygrys
ocenił na 6 1 rok temu
Naczelne z Park Avenue Wednesday Martin
Naczelne z Park Avenue
Wednesday Martin
Zabawna bardzo, ukazująca społeczność najbogatszych mieszkanek elitarnej dzielnicy Nowego Jorku z punktu widzenia socjologa, antropologa i prymatologa, analizującego przedmiot badań tak, jak się to robi w przypadku plemion pierwotnych, szympansów czy innych naczelnych. Autorka, na własnym przykładzie, pokazuje kolejne elementy, tworzące swoistą kulturę Upper East Side: przejście przez weryfikację zarządu mieszkańców, którzy wcale nie muszą zgodzić się na nowego mieszkańca (a po wyrażeniu zgody i tak nie zauważą go w windzie). Skomplikowany proces zapisywania dziecka do renomowanej szkoły. Społeczny przymus wtopienia się w otoczenie poprzez odpowiedni ubiór, wygląd, schemat zachowań czy światopogląd. Zamknięty krąg spotkań, dyktat akcji dobroczynnych, obiadków, wydarzeń towarzyskich, poprzez które wchodzi się w strategiczne sojusze, wzmacniające (lub nie) hierarchię społeczną. I presja, ogromna presja, strach i stres przed utratą tego wszystkiego, przed starością, odrzuceniem przez męża – posiadacza i dysponenta wszystkich dóbr. Ale najlepsze w tym wszystkim jest zestawienie funkcjonowania elit i zachowań plemion pierwotnych czy ssaków na poziomie małp, co tworzy przekomiczne obrazki i porównania. W efekcie tych badań, jasnym staje się, że zachowania społeczne zamkniętych grup właściwie niczym się nie różnią, niezależnie od tego, czy członkowie grupy walczą o banana czy lepszy model własnego odrzutowca. Ale odkrywanie tego i śledzenie wszelkich przejawów nieustającej „walki o ogień” jest naprawdę ciekawe, śmieszne i warte polecenia.
Wona - awatar Wona
oceniła na 7 6 lat temu
Cała prawda o Francuzkach Marie-Morgane Le Moël
Cała prawda o Francuzkach
Marie-Morgane Le Moël
Od wielu lat świat zalewa ocean książek na temat Francuzek, które to nie tyją a objadają się bez opamiętania, piją wino i szampana od rana do wieczora, sypiają z kim popadnie, mają po kilku mężów i niezliczone zastępy kochanków a jeżeli już mają dzieci to oneż pociechy są grzeczne i dobrze ułożone niczym anieli w niebiesiech. Autorka zdaje się miała już dość tych peanów na cześć swych rodaczek i postanowiła się z tymi mitami rozprawić. Książka jest bardzo sprawnie napisana. Omawia zjawisko "Francuzki idealnej" z perspektywy współczesnej kobiety, ale pisze także o sławnych kobietach przy boku królów i arystokratów. Przebiega całkiem sprawnie od czasów wczesno średniowiecznych po obecne tłumacząc nam fenomen francuskiej kultury i to w jaki sposób kobiety były postrzegane i w jaki sposób torowały drogę obecnemu współistnieniu damsko-męskich kontaktów. I wreszcie słynny francuski szyk. Autorka jasno dowodzi, że te najbardziej eleganckie i przyciągające wzrok kobiety w każdym prawie wieku pojawiają się w zasadzie w najbardziej modnych i najbogatszych dzielnicach Paryża. Te kobiety są doskonale wykształcone, zamożne i dobrze wiedzą jak się ubrać, żeby dać się zauważyć ale nie epatować krzykliwą i wulgarną, tanią modą. Mają za sobą doświadczenia matek i babek a niewymuszona, nonszalancka elegancja to wizerunek statusu społecznego bardzo wyraźnego we Francji. Jest to naprawdę znakomita rzecz i każda kobieta innej nacji niż francuska zanim weźmie się do napisania książki - peanu na temat Francuzek po tygodniowym pobycie w Paryżu powinna ją przeczytać i powiedzieć sobie stop. Reszta kobiet niech przeczyta i wyciągnie wnioski.
Suara_czyta - awatar Suara_czyta
oceniła na 7 1 rok temu
Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia Barbara Gawryluk
Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia
Barbara Gawryluk
Barwna, pełna twórczości, być może nawet inspirująca książka. Mnóstwo zdjęć, wierszyków, ilustracji do popularnych niegdyś "Świerszczyka", "Płomyka", oraz innych pism dziecięcych. Sam wywiad też niczego sobie. Poznajemy Panią Wandę jako małą, dziewiecioletnią dziewczynkę z czasów wojny. W dalszej kolejności jako redaktorkę, poetkę. Zawarte są rozdziały, w których wypowiadają się osoby znające Panią Wandę osobiście. Przedstawiają ją w taki sposób, w jaki ją zapamiętali. Delikatna jak śniegowe płatki, których niebo nam tak skąpi. Malownicza niczym pierwszy kolorowy telewizor, który po latach szarości mieni, ku uciesze wpatrzonych weń oczu. Beztroska niczym wakacyjne dni, niespieszne spacery lasem wśród ptasich treli. Jednak jest pewne ale... w dalszej części, części o dorosłej Wandzie Chotomskiej, jest głównie jej twórczość. Czasami ma się przesyt Jacka i Agatki, to kultowe postacie, ale "ciągnięte" jak najdłuższy żelek. Zaś chciałoby się odkryć Chotomską, która z jakiegoś powodu chowa się pod wszelakimi innymi postaciami. Postacie dla dzieci - ich szczegółowa geneza, no nie wiem czy ktokolwiek skusił się na tą książkę, aby właśnie przez "set" stron czytać tylko powyższą tematykę. No ale cóż. Barbara Gawryluk nie kwapiła się, by zejść na tematy dotyczące Pani Wandy od strony prywatnej. A szkoda.
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na 8 4 miesiące temu
Hygge. Klucz do szczęścia Meik Wiking
Hygge. Klucz do szczęścia
Meik Wiking
Pobiegłam po książkę po powrocie z wycieczki w Kopenhadze, która wtedy bardziej mnie zawiodła niż oczarowała, i potrzebowałam czegoś więcej. Miałam wrażenie, że będąc tam – coś mnie ominęło (warto wspomnieć, że całą duńską stolicę wyobrażałam sobie jako jeden wielki sklep Tiger). Weekend spędzony z książką duńskiego badacza szczęścia przyniósł mi dużo spokoju i refleksji, i co ciekawe, bardziej na mnie wpłynął niż wspomniana wycieczka, a może pogłębiło? Bo chyba to duńskie szczęście jest szerzej rozumiane społecznie, a jednostkowo bardzo introwertycznie? Hygge to norweskie słówko oznaczające „dobrostan” i o tym, jak tego dobrostanu doświadczyć autor stara się przekazać na duński sposób. Moje luźne notatki: ŚWIATŁO: świeczki - naturalne, wszędzie Uważne wybieranie lamp + strategiczne miejsca + łagodne światło (1800 KW, niewidoczna żarówka) POROZMAWIAJMY O HYGGE: słówka, słóweczka Manifest Hygge 1. Atmosfera: wyłącz światło 2. Tu i teraz: bądź tu i teraz, wyłącz komórkę 3. Przyjemności: kawa, czekolada, ciasteczka, cukierki! 4. Równość: nie ja, tylko my 5. Wdzięczność: bądź otwarty, może tak jest najlepiej 6. Harmonia: rywalizacja i przechwalanie jest niepotrzebne 7. Komfort: poczuj się dobrze, zrób sobie przerwę, odpręż się 8. Spokój: żadnych dramatów 9. Bycie razem: nawiązuj relacje i snuj opowieści: pamięta, jak… 10. Schronienie: twoje plemię, twoje bezpiecznie miejsce BYCIE RAZEM: równowaga między pracą a życiem osobistym Dla introwertyków - niewycieńczający sposób na bycie towarzyskim POTRAWY I NAPOJE: wypieki, słodkości i ciepłe napoje UBRANIA: szale, warstwy, luz, swoboda DOM: główna siedziba hygge kącik - kominek - świece - drewniane rzeczy - natura - książki - ceramika - myślenie dotykiem - vintage - koce i poduszki Zestaw ratunkowy: świece, czekolada, herbata, książka, film/serial, dżem, wełniane skarpety, listy, sweter, notes, koc, ołówek, muzyka, album HYGGE POZA DOMEM: dobre towarzystwo – luz, swoboda – natura – tu i teraz Praca również może być hyggeligt. HYGGE PRZEZ OKRĄGŁY ROK: jak cieszyć się każdym miesiącem HYGGE ZA MAŁE PIENIĄDZE: najlepsze rzeczy w życiu są za darmo gry planszowe – spiżarnia party – wieczór telewizyjny – książka – aktywności na świeżym powietrzu – ognisko HYGGE W KOPENHADZE: co porobić w duchu Hygge w stolicy BOŻE NARODZENIE: kulminacja nastroju hygge HYGGE LATEM: cydr – grill – ogród – piknik – rower (!!!) PIĘĆ WYMIARÓW HYGGE: smak: znajomy, słodki, przyjemny dźwięki: trzask ogniska, krople deszczu, szum wiatru, skrzypienie podłogi zapach: kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, przenosi do wspomnień dotyk: drewno, ceramika, wełna, skóra // rzemieślnicze wzrok: naturalne kolory, powolny ruch (opadający śnieg), światło szósty zmysł: hygge HYGGE I SZCZĘŚCIE: szczęśliwy Duńczycy jako społeczeństwo i na co dzień Książeczka, bo tak fajnych rozmiarów, dodatkowo jest bardzo ładnie wydana (obrazki, tabelki, grafiki, zdjęcia) i oprawiona.
darkakadarka - awatar darkakadarka
oceniła na 8 14 dni temu

Cytaty z książki Czar Chanel

Więcej
Paul Morand Czar Chanel Zobacz więcej
Paul Morand Czar Chanel Zobacz więcej
Więcej