rozwiń zwiń

Ciszej niż śmierć

Okładka książki Ciszej niż śmierć
Sarah Hilary Wydawnictwo: Czwarta Strona Cykl: Inspektor Mar­nie Rome (tom 4) kryminał, sensacja, thriller
502 str. 8 godz. 22 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Inspektor Mar­nie Rome (tom 4)
Tytuł oryginału:
Quieter Than Killing
Data wydania:
2018-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-05
Data 1. wydania:
2017-03-17
Liczba stron:
502
Czas czytania
8 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379769919
Tłumacz:
Agnieszka Brodzik
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ciszej niż śmierć w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ciszej niż śmierć



książek na półce przeczytane 1139 napisanych opinii 890

Oceny książki Ciszej niż śmierć

Średnia ocen
6,7 / 10
94 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
487
478

Na półkach:

Czwarty tom serii o komisarz Marnie Rome miał być ostatnim w moim odczuciu. Ja sobie spokojnie czytam, razem z detektywani rozwiązuję kryminalne zagadki, czekam na pozamykanie wątków bezpośrednio dotyczących głównej bohaterki a tu nieeeee. Proszę państwa, kilka stron do końca a autorka sobie ze mną pogrywa i zamiast kończyć to ona rozwija wątek, wprowadza zamieszkanie, kolejne niewiadome i zostawia sobie otwartą furtkę do stworzenia miliona rozwinięć tej historii. Czy tak się robi z czytelnikiem? Ależ oczywiście - dzięki temu trikowi ja nie jestem w stanie trzeźwo teraz myśleć tylko zastanawiam się jak to się skończy i przede wszystkim kiedy będzie następny tom? Pytam oczywiście o polskie wydanie ponieważ ja wiem, że autorka napisała już tom piąty a nawet i 6, co mnie cieszy ogromnie.

Już tak mam, że gdy polubię bohaterów powieści to ciężko mi się z nimi rozstać, a policjantkę Marnie polubiłąm bardzo. Życie jej nie oszczędzało, była nastoletnią buntowniczką, póżniej wstąpiła do policji, przybrany brat zabił jej rodziców w ich własnym domu. Od teraz kobieta pod pancerzem siły, determinacji i spokoju nosi w sbie ból, niezrozumienie, brak akceptacji i przemożną chęć poznania odpowiedzi na pytanie DLACZEGO? Jest to główny powód, dla którego od ponad 5 lat odwiedza przyrodniego brata w więzieniu i choć on sobie z nią pogrywa, najczęściej milczy lub ją rani ta się nie poddaje. Urzeka mnie jej postać - z jednej strony silna pani policjant, detektyw zawsze rozwiązująca sprawy, zdeterminowana , inteligentna, a z drugiej zraniona kobieta, skrzywdzona córka. Rewelacja.

Ciszej niż śmierć przedstawia nam londyńskie gangi narkotykowe, ale również i ganki, ktorych czlonkami są jeszcze dzieci i nastolatki. Napaści mające miejsce teraz w Londynie są skierowane na osoby, które kilka lat wcześniej odsiadywaly wyroki w więzieniach. Marnie i Noah Jake jej podwładny muszą zierzyć się z mścicielami, jak to ich określili. Niestety sprawy bardzo się komplikują gdy dochodzi do włamania do domu zmarlych rodziców komisarz Rome. Policjanci dowiadują się również o porwaniu i przetrzymywaniu w niewiadomym miejsu 10-ltniego chłopca. Trupy ścielą londyńskie uliczki, gangi się panoszą, ludzie znikają - gdzie w tym wszystkim sens? Sprawa pogarsza się jeszcze bardziej kiedy okzuje się, że to wszystko dotyczy bezpośrednio komisarz Marnie, robi się bardzo osobiście.

Skomplikowana. Tak jednym słowem określiła bym tą powieść. Dużo wątków, wielu bohaterów i jeszcze więcej zbrodni na raz sprawiają, że można się momentami pogubić w tym wszystkim. Przeznam szczerze, że tak jak książka mnie zaciekawiła i wciągnęła do świata śledztw i przesluchać tak kilka razy musiałąm się mocno skupić a czasem nawet wrócić do poprzednich stron, aby dokłądnie zrozumieć co kto zrobił i dlaczego. Do ostatniej chwili jednak nie uda się nam przewidzieć, kto stoi za całym spektaklem morderstw i zręcznych manipulacji.

Autorka pisze ogromnie inteligentne powieści. Sama musi być niezwykle inteligentną osobą, aby tak umiejętnie połączyć wszystkie nitki tej sieci. Nieistotny fakt z początku powieści, jedno zdanie wyrwane z dialogu czy mimika bohatera ma wpływ na zakończenie książki. Wiecie co jest najlepsze? Ja nie nadawała bym się do pełnienia roli detektywa, wiele rzeczy mi umyka, ale czytając książkę mam od samego początku takie myśli, że jaka skomplikowana sprawa by tutaj nie zaistniała, to ja dzięki autorce i tak na końcu poznam jej rozwiązanie, odkryję wszystkie tajemnice.

Polecam oczywiście, ale jednocześnie czuję się w obowiązku ostrzec was. Sarah Hilary uzależnia! Sami się przekonajcie:

Czwarty tom serii o komisarz Marnie Rome miał być ostatnim w moim odczuciu. Ja sobie spokojnie czytam, razem z detektywani rozwiązuję kryminalne zagadki, czekam na pozamykanie wątków bezpośrednio dotyczących głównej bohaterki a tu nieeeee. Proszę państwa, kilka stron do końca a autorka sobie ze mną pogrywa i zamiast kończyć to ona rozwija wątek, wprowadza zamieszkanie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

238 użytkowników ma tytuł Ciszej niż śmierć na półkach głównych
  • 125
  • 113
45 użytkowników ma tytuł Ciszej niż śmierć na półkach dodatkowych
  • 23
  • 8
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Ciszej niż śmierć

Inne książki autora

Sarah Hilary
Sarah Hilary
Brytyjka żyje i tworzy w Bath. Jej książka "W obcej skórze" została nagrodzona Theakston's Old Peculier Crime Novel of the Year Award.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zatoka cieni Eric Berg
Zatoka cieni
Eric Berg
„Czy mamy pewność, że granice tego, na co sobie pozwalamy i co jest do zaakceptowania, nie będą się stopniowo przesuwać?” 62-letnia Marlene Adamski rzuca się z balkonu. Przeżywa, lecz od tej chwili nie wypowiada ani słowa. Do opieki nad nią zostaje przydzielona terapeutka Ina, która z czasem zaczyna zagłębiać się w przeszłość swojej pacjentki. I tak na światło dzienne wychodzą wydarzenia sprzed 14 miesięcy — grupa ludzi porywa i zamyka w piwnicy mężczyznę. Dlaczego? Kim jest ten człowiek? I jaką rolę odgrywa w tym Ina? Kiedy zamordowany zostaje Gerd — mąż Marlene — wszystko sypie się jak domek z kart. Książka jest niezwykle wciągająca, a historia zaskakująco spójna. Dwie linie czasowe budują intrygę, która z każdym rozdziałem układa się w coraz wyraźniejszy obraz. Każdy z bohaterów niesie swój krzyż i każdy ma motyw — nie ma tu postaci przypadkowych. Sam klimat powieści jest gęsty i duszny, a małomiasteczkowa sceneria tylko potęguje to uczucie. To nie tylko thriller psychologiczny — to także moralna zagwozdka. Czy można wybierać, które zło jesteśmy w stanie usprawiedliwić? Czy granice między ofiarą a katem mogą się zacierać? Zawiodła mnie nieco końcówka — spokojna, klasyczna, z niedużym przytupem. Mimo to całość zostawia po sobie silne wrażenie. Polecam tę książkę szczególnie osobom, które lubią zanurzyć się w mrocznej psychologicznej pajęczynie. Dla tych, którzy szukają nie krwi, a dreszczu… sumienia.
czytam_bo_lubie1207 - awatar czytam_bo_lubie1207
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Skrucha Frode Granhus
Skrucha
Frode Granhus
„Wszystko, co złe, da ci jedno życie mniej.” Dłuższą chwilę trwało zanim nawiązałam nić porozumienia z książką. Wydawało się, że raczej mnie nie wciągnie, koszmarna sprawa a ja nie czułam towarzyszących jej emocji. Przeszkadzał styl narracji, lekko dostrzegalny brak przejrzystej wykładni, nawet jeśli czasem frapująco nabierał jednocześnie bezpośredniości i barwności. Jednak im bardziej zagłębiałam się w scenariusz zdarzeń i kryjące się w nim zaskakujące obroty spraw, im bardziej zaczęłam rozumieć, czym kierował się autor, dlaczego celowo rozdzielał odczucia od tego, co się działo, tym bardziej mi się podobało. Frode Granhus zbudował niezłą logicznie konstrukcję incydentów i interpretacji. Rozpisał fabułę na dziesięć dni, z czego połowa była zaledwie rozgrzewką przed tym, co czekało czytelnika. A to, co działo się w środku misternej ułożonej zagadki mieszaniny prawdy i fałszu, sekretu i kłamstwa, rozciągało się na niemal trzydzieści lat. Przekonywało mnie wielokierunkowe rozpatrywanie tego, co miało miejsce w obecnych czasach i co zdarzyło się w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Nie do końca satysfakcjonowały portrety postaci, i o dziwo, nie stojących po stronie zła, ale trzymających się dobra. Sierżant Guro Hammer, specjalizująca się w rozpatrywaniu spraw powiązanych z przemocą wobec dzieci, raziła upartością i trzymaniem się jednej koncepcji. Główny bohater serii, policjant Rino Carlsen, sprawiał wrażenie powściągliwego w myślach i wyjątkowo dociekliwego, ale bez charyzmy i energii. Mylne wyobrażenia o osobach mogły powstać w wyniku z nieznajomości wcześniejszych tomów, konsekwencje wejścia w środek serii, zatem przygody czytelnicze do szybkiego nadrobienia i ewentualnej weryfikacji opinii. „Skrucha” to kryminał o specyficznym rysie, norweskim klimacie, złożonej intrydze, wykazujący tendencję do ujawniania kart w grze przypuszczeń z czytelnikiem w ostatnich rozdziałach. Bodo, miasto położone na północ od koła podbiegunowego, z ciekawą przemysłową historią, niestety należącą już do przeszłości, było świadkiem tragedii, porwania sześciolatki. Rino i Guro zostali przydzieleni do śledztwa w sprawie. Szybko okazało się, że wiele podobieństw łączyło obecne zniknięcie dziewczynki z dwoma przypadkami sprzed dwudziestu siedmiu lat, incydentami w odstępie zaledwie kilku miesięcy, z których jedno skończyło się śmiercią. Wydawało się, że dojście do prawdy będzie trudne, a może nawet niemożliwe. Pozostało zdać się na intuicję, ale czy nie sprowadziła na manowce? Czy odnaleziono klucz do rozwiązania zagadki uprowadzenia? Jak z schematycznych faktów można było dostrzec i stworzyć wzór? Spotkanie z powieścią sprawiło, że poczułam się zmotywowana, aby poszperać w zasobach bibliotecznych za innymi przygodami czytelniczymi, które wyszły spod pióra Frodego Granhusa. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 6 3 miesiące temu
Zimny strach Mads Peder Nordbo
Zimny strach
Mads Peder Nordbo
Po bardzo długiej przerwie wróciłem do opowieści, która nie tylko kontynuuje historię znaną mi z „Dziewczyny bez skóry”, ale też znacząco ją pogłębia. Ponownie zatopiłem się w jeszcze mroczniejsze rejony Grenlandii – zarówno dosłownie, jak i psychologicznie. To thriller kryminalny, w którym zimno nie jest jedynie tłem, lecz siłą sprawczą: przenika ludzi, relacje i decyzje, stopniowo odbierając im człowieczeństwo. Akcja rozpoczyna się od tajemniczego zaginięcia przyrodniej siostry Matthew Cave’a, Arnaq, oraz jej znajomych. Młodzi ludzie przebywali w opuszczonej osadzie, z której… po prostu zniknęli. Nie ma ciał, nie ma świadków – jest tylko plama krwi i przerażająca pustka. Dla Matthew, dziennikarza śledczego, sprawa szybko przestaje być jedynie kolejnym tematem do artykułu. Śledztwo boleśnie splata się z jego prywatnym życiem i prowadzi wprost do postaci ojca – Toma – człowieka, który od 24 lat uchodził za zmarłego, oskarżonego niegdyś o brutalne morderstwo dwóch kolegów podczas tajnego wojskowego eksperymentu. Nordbo prowadzi fabułę dwutorowo. W teraźniejszości (rok 2014) Matthewowi towarzyszy Tupaarnaq – jedna z najbardziej intrygujących bohaterek serii. Twarda, dzika, naznaczona tatuażami Grenlandka przypomina drapieżnika: zawsze czujna, nieufna, gotowa do ataku. Pojawia się i znika bez ostrzeżenia, niemal nierozłącznie związana ze swoją strzelbą. Jej relacja z Matthewem jest pełna napięcia, wzajemnej fascynacji i braku zaufania, co tylko potęguje atmosferę niepokoju. Druga linia czasowa cofa nas do roku 1990 i amerykańskiej bazy wojskowej Thule na północy Grenlandii. To tutaj prowadzone są eksperymenty na ludziach – żołnierze otrzymują tajemnicze tabletki zwane tupilakiem, mające zwiększyć odporność organizmu na ekstremalne zimno. Jednym z uczestników jest Tom Cave. Początkowo wyniki wydają się obiecujące: mężczyźni znoszą mróz coraz lepiej. Cena okazuje się jednak potworna – agresja, paranoja, brutalne konflikty. Napięcie narasta aż do dnia, w którym dochodzi do tragedii. Tom zostaje oskarżony o podwójne morderstwo i zmuszony do ucieczki. Jego koszmar jednak się nie kończy – trafia w ręce Abelsena, psychopaty, który więzi go i zmusza do produkcji tupilaka w prowizorycznym, podziemnym laboratorium. Z biegiem stron wszystkie wątki zaczynają się zazębiać. Zaginięcie Arnaq okazuje się tylko jednym elementem znacznie większej układanki. Nordbo nie oszczędza czytelnika: opuszczone domy, podziemne tunele i zapomniane osady kryją makabryczne odkrycia – zmasakrowane ciała, zgwałcone kobiety, skatowanych mężczyzn, a nawet szczątki zamordowanych niemowląt. Świat przedstawiony w „Zimnym strachu” jest brudny, wypaczony i pozbawiony złudzeń. Nie ma tu bohaterów bez skazy – nawet ci, którzy próbują czynić dobro, mają krew na rękach. Na tym tle szczególnie wyraźnie rysuje się osobista walka Matthew Cave’a. Dziennikarz obsesyjnie próbuje zrozumieć historię ojca: jego zniknięcie, tajemnicze ponowne pojawienie się w Nuuk, nowy związek, narodziny córki i kolejną ucieczkę. Przed kim uciekał Tom? Co naprawdę wydarzyło się w Thule? Jaką rolę odgrywa tupilak? I czy seria samobójstw nastolatków w miejscowości Ittoqqortoormiit, którzy również mieli zażywać tajemnicze tabletki, jest echem dawnych wojskowych eksperymentów? Niełatwo poskładać tę historię w spójną całość — połączyć wszystkie wątki i odnaleźć się w gąszczu postaci. To powieść zdecydowanie niełatwa w odbiorze. Były chwile, w których musiałem bardziej skupić swoją uwagę, cierpliwości. Mnogość wątków i ciężar poruszanych tematów potrafią przytłaczać, a lektura momentami stała się wyzwaniem, które na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Dodatkowo finał nie oferuje prostych odpowiedzi - zamiast tego niepokoi, zaskakuje i pozostawia z pytaniami, które długo rezonują po zamknięciu książki, jasno sugerując, że to dopiero początek większej historii. To thriller brutalny i bezkompromisowy, gęsty od emocji, w którym grenlandzki chłód przenika każdą stronę, a strach okazuje się równie zabójczy jak mróz.
Adam - awatar Adam
ocenił na 6 2 miesiące temu
Śladami Emmy Wendy Walker
Śladami Emmy
Wendy Walker
Trzy lata temu zaginęły siostry: Cass i Emma. Teraz jedna z nich wraca do domu. Opowiada całą historię o tym jak z siostrą były przetrzymywane na wyspie, odcięte od świata. Abby- psychiatra, która rozmawia z Cass w końcu zaczyna wątpić w jej opowieść. Łącząc fakty dochodzi do wniosku, że coś w tej rodzinie jest nie tak... Zaczynając od matki z osobowością narcystyczną, przekonanej o własnej wyjątkowości. Przez co relacje w rodzinie były wręcz toksyczne i rujnujące psychikę dziewczyn. Pierwszy raz spotkałam się w książce z takimi zaburzeniami, jakie miała matka głównych bohaterek. Ten wątek bardzo mnie zaciekawił. Nawet się nie spodziewałam jaką krzywdę potrafi wyrządzić taka narcystyczna matka, która chce być tylko chwalona i utwierdzona w przekonaniu, że jest idealna. A kiedy jej pewność siebie zostanie wystawiona na próbę, może skończyć się to różnie. Przytłoczyły mnie w tej książce opisy, zdecydowanie za dużo ich było. Ogólnie konstrukcja całej książki nie bardzo mi odpowiadała, brakowało mi np. dialogów. A główna bohaterka trochę mnie irytowała. Pomysł na tę opowieść był dobry, jednak trochę gorzej z wykonaniem. "Śladami Emmy" to książka w której kłamstwo goni kłamstwo. Autorka poddała analizie psychikę matki, patrzącej tylko na czubek własnego nosa, zaniedbującej swoje dzieci. Bardzo zaintrygował mnie opis i po dość interesującym wstępie liczyłam na kawał dobrej lektury. Czuję się trochę zawiedziona, jednak nie uważam, żeby ta książka była bardzo zła.
stawiamnaksiazki - awatar stawiamnaksiazki
ocenił na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Ciszej niż śmierć

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ciszej niż śmierć