Ciężarówka

Okładka książki Ciężarówka
Per Wahlöö Wydawnictwo: Czytelnik Seria: Seria z Jamnikiem kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Seria z Jamnikiem
Tytuł oryginału:
Lastbilen
Data wydania:
1989-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1989-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
83-07-01847-1
Tłumacz:
Maria Olszańska
Średnia ocen

                4,8 4,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ciężarówka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ciężarówka

Średnia ocen
4,8 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
69
814

Na półkach:

Bardzo ciekawa fabuła powieści quasi kryminalnej. Hiszpania - początek lat 50-tych. Główny bohater - Niemiec. Dyktatura Franco, której śmiertelnymi ofiarami padło 100 000 Hiszpanów. Mocno zarysowane prześladowania robotników, wśród nich "niewolników" w kopalniach, Asturyjczyków, i jednoczesne manipulowanie dziećmi w trakcie szkolnej edukacji (prawie jak kult jednostki, falangiści-faszyści jako bohaterowie bez skazy). Krwawe przesłuchania przez Guardia Civil (analogicznie jak UB w Polsce). Zupełnie nietrafne (czyżby autor nie znał historii NRD - powstanie robotnicze w 1953 r.) bardzo lekkie przedstawienie NRD jako państwa prawie demokratycznego. Bardzo mnie raziły sceny seksu (opisane w sposób instruktażowy), zupełnie zbędne. Chyba Skandynawowie mają we krwi przedstawianie erotyki anatomicznie.

Bardzo ciekawa fabuła powieści quasi kryminalnej. Hiszpania - początek lat 50-tych. Główny bohater - Niemiec. Dyktatura Franco, której śmiertelnymi ofiarami padło 100 000 Hiszpanów. Mocno zarysowane prześladowania robotników, wśród nich "niewolników" w kopalniach, Asturyjczyków, i jednoczesne manipulowanie dziećmi w trakcie szkolnej edukacji (prawie jak kult jednostki,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

102 użytkowników ma tytuł Ciężarówka na półkach głównych
  • 51
  • 51
34 użytkowników ma tytuł Ciężarówka na półkach dodatkowych
  • 22
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ciężarówka

Inne książki autora

Okładka książki The Martin Beck Stories Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Ocena 8,0
The Martin Beck Stories Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Okładka książki Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens Tove Alsterdal, Cilla Börjlind, Rolf Börjlind, Åke Edwardson, Inger Frimansson, Eva Gabrielsson, Anna Jansson, Åsa Larsson, Stieg Larsson, Henning Mankell, Magnus Montelius, Håkan Nesser, Dag Öhrlund, Malin Persson Giolito, Maj Sjöwall, Sara Stridsberg, Johan Theorin, Per Wahlöö, Katarina Wennstam, Veronica von Schenck
Ocena 6,5
Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens Tove Alsterdal, Cilla Börjlind, Rolf Börjlind, Åke Edwardson, Inger Frimansson, Eva Gabrielsson, Anna Jansson, Åsa Larsson, Stieg Larsson, Henning Mankell, Magnus Montelius, Håkan Nesser, Dag Öhrlund, Malin Persson Giolito, Maj Sjöwall, Sara Stridsberg, Johan Theorin, Per Wahlöö, Katarina Wennstam, Veronica von Schenck
Okładka książki Ludzie przemocy Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Ocena 6,4
Ludzie przemocy Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Okładka książki Zabójca policjanta Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Ocena 6,9
Zabójca policjanta Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Per Wahlöö
Per Wahlöö
Pisarz i dziennikarz szwedzki. Miejsca urodzenia i śmierci są sprzecznie podawane w opracowaniach: jako miejsce narodzin podaje się Lund i Göteborg, jako miejsce śmierci zaś Lund, Malmö i Sztokholm. Znany przede wszystkim ze stworzonego razem z żoną Maj Sjöwall cyklu powieści kryminalnych z bogatym tłem obyczajowym, znanego jako Roman om ett brott (dosłownie "Powieści o przestępstwie", na język polski tytuł ten tłumaczono też jako "Opowieści z życia policji"), opublikowanego w latach 1965-1975. Ich głównym bohaterem był Martin Beck, oficer wydziału zabójstw policji w Sztokholmie. W powieściach tych para autorska Sjöwall i Wahlöö dawała też wyraz swoim skrajnie lewicowym przekonaniom politycznym, krytykując szwedzki socjaldemokratyczny model państwa. Per Wahlöö był też autorem powieści kryminalnych napisanych na własną rękę, z których na język polski została przetłumaczona Ciężarówka (Lastbilen, 1962).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gra bez ryzyka Jan Andrzej Kaczmarczyk
Gra bez ryzyka
Jan Andrzej Kaczmarczyk
W Warszawie w ciągu jednej nocy ktoś kradnie kilkanaście prawie nowych fiatów 125p. Milicjanci dochodzą do wniosku, że mają do czynienia ze świetnie zorganizowaną grupą przestępcza. Dlatego w Komendzie Głównej MO powołana zostaje grup śledcza do rozwiązania zagadki. „Pułkownik Sekulski długo zastanawiał się komu powierzyć prowadzenie dochodzenia. Bral pod uwagę dwie kandydatury. Pierwszy to Kapitan Rudzki. Problem tkwił w tym, iż podstawą sukcesów Rudzkiego była rzadko spotykana dokładność i systematyczność. Prowadziło to do znacznego wydłużania się czasu śledztw i dochodzeń. (…) Drugim kandydatem był kapitan Górski. Miał ogromna intuicję, dzięki niej w sposób błyskotliwy zakończył kilka poważnych spraw, ale… Było jednak to, ale które oznaczało, że kapitanowi zdarzało się, głównie na skutek zbyt szybkiego działania, popełniać omyłki”[1]Ostatecznie obaj oficerowie zajmują się śledztwem, które prowadzone jest powoli, ale dokładnie. Od początku czytelnik poznaje też mechanizm działania przestępców. Nie ma więc mowy o jakimś dreszczyku emocji. Narrator raz przygląda się pracy milicji by za chwilę pokazać co robią bandyci. A ci przemalowują samochody, przebijają numery, czyli robią takie rzeczy, o których w 1977 roku jeszcze się polskim złodziejom nie śniło, bo takie numery zaczęły być powszechnie stosowane dopiero w latach dziewięćdziesiątych.W końcu złodzieje popełniają błąd, jeden z nich ginie w trakcie brawurowej ucieczki samochodem, który spada z wiaduktu i staje w płomieniach. Dzięki identyfikacji zwłok milicjantom w końcu udaje się wpaść na trop złodziei.Opowieść jest jak relacja z długiego żmudnego i nudnego śledztwa. Do tego żaden z bohaterów milicjantów i przestępców nie wyróżnia się zbytnio na tle innych i trudno określić kto jest tu postacią pierwszoplanową. Autor nie zbudował atrakcyjnych dekoracji, bo Warszawa, na ulicach której rozgrywa się akcja praktycznie nie istnieje.Co jest zatem atrakcyjna strona tej książki? To osobliwy poradnik dla złodziei aut, jak kraść i jakich błędów nie robić, aby nie wpaść w ręce milicji. Ciekawe czy któryś ze złodziei z niego skorzystał.
Ryszard Ćwirlej - awatar Ryszard Ćwirlej
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Trumna z Hongkongu James Hadley Chase
Trumna z Hongkongu
James Hadley Chase
Od czasu do czasu lubię sięgnąć po dzieła klasyków czarnego kryminału. Takim bez wątpienia jest James Hadley Chase. Chociaż nie dorównuje Raymondowi Chandlerowi czy Rossowi MacDonaldowi, to pisał niezłe powieści detektywistyczne. Ta książka o dobrym tytule dziejąca się w drugiej połowie lat 50. zaczyna się tak, że Nelson Ryan, detektyw prywatny z Pasadeny otrzymuje telefoniczne zlecenie od niejakiego Johna Hardwicka, który chce, by śledził jego żonę – podejrzewa ją o zdradę. Hardwick twierdzi, że nie może spotkać się z Ryanem, bo właśnie odlatuje do Nowego Jorku, ale niezwłocznie przesyła mu honorarium. Nasz detektyw udaje się pod wskazany adres, ale po całonocnej obserwacji dowiaduje się, że dom, w którym miała mieszkać żona Hardwicka od dawna stoi pusty. Ryan wraca więc do swego nędznego biura i znajduje w nim... zastrzeloną młodą Chinkę, która właśnie przyjechała z Hongkongu z ciałem męża w trumnie. Wygląda na to, że ktoś chce Ryana wrobić w morderstwo, bo alibi ma słabe, ale dlaczego? Sprawa wygląda na bardzo dziwną. A potem teść Chinki, wielki bogacz, wysyła Ryana do Hongkongu, aby się czegoś dowiedział o ofierze i być może wytropił mordercę. Dostajemy dosyć fajny opis tego egzotycznego miasta, przy okazji Ryan staje się celem zawodowych zabójców, jest na niego wiele zamachów, ale oczywiście wychodzi z nich cało – inaczej książka za szybko by się skończyła... Mamy też romanse głównego bohatera, mamy kobietę upadłą, jednym słowem prawie wszystkie składniki czarnego kryminału. A rozwiązanie zagadki morderstwa okazuje się banalne – ktoś zapomniał skasować pewne nagranie w magnetofonie, owo nagranie zostaje usłyszane przez Ryana i bing, wszystkie puzzle wchodzą na swoje miejsce. Walorem książki jest dynamiczna akcja, ale to w zasadzie wszystko, brakuje Chase'owi mocnego tła społecznego MacDonalda czy inwencji językowej Chandlera. Z drugiej strony parę fajnych powiedzonek by się znalazło. Oto Ryan opisuje oficera policji, niejakiego Retnicka: „Retnick dumał przez chwilę. Ta czynność najwidoczniej wymagała od niego sporego wysiłku.” Dalej, pisze o wizycie w komendzie policji: „Minęliśmy dziedziniec, dalej trzy stopnie w górę, wreszcie mroczny, wyłożony białymi kafelkami korytarz, który cuchnął jak wszystkie policyjne gmachy.” W sumie jest to niezłe czytadło, ale nic ponadto, niezła lektura do podróży.
almos - awatar almos
ocenił na 6 5 miesięcy temu
Fart Jerzy Michał Czarnecki
Fart
Jerzy Michał Czarnecki
W zasadzie powinien to być kryminał milicyjny. Napisany pod koniec lat siedemdziesiątych (książka wyszła w 1980 roku) opowiada przecież o naszej PRL-owskiej rzeczywistości, więc powinien mówić o milicjantach i ich doskonałych metodach śledczych. Bo to one zawsze prowadzą do pochwycenia przestępcy i przykładnego ukarania osobnika zdemoralizowanego, skoro ten nie chce wraz ze zdrową tkanką narodu budować świetlanej przyszłości, w której chłopi, robotnicy i inteligenci pracujący będą żyli w kraju mlekiem i miodem płynącym. Ale coś w tej fabule powieści kryminalnej poszło nie tak, jak by życzyli sobie przedstawiciele wydziału propagandy Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej. Jerzy Michał Czarnecki krakowski pisarz, poeta i krytyk literacki, autor jednej tylko powieści kryminalnej stworzył opowieść, w której bohaterem jest, o zgrozo, nie funkcjonariusz lecz drobny cwaniaczek Jubi. A czas, w którym rozgrywa się akcja „Fartu” to późny Gierek, czyli socjalizm już nieco trzeszczy, gospodarka niewydolna, ale właśnie dlatego wszyscy powinni brać się do roboty i pomagać, zgodnie z tym o co prosił towarzysz I sekretarz KC PZPR zwracając się do stoczniowców „To co towarzysze, pomożecie?” Towarzysze pomagali, ale Jubi niestety nie. On nie dość, że nie pomaga to jeszcze w ogóle niczego nie buduje, a tylko kombinuje. Zajmuje się drobnym handlem, chodzi po mieście, tu coś kupi, tam coś sprzeda a wieczory spędza w knajpach śpiewając partyzanckie piosenki, które gra mu cygańska orkiestra. Bo Jubi duszę ma tkliwą romantyczną. Jednym słowem jest to element niepracujący, czyli z definicji podejrzany. I w związku z tym, że jest podejrzany tylko dlatego że na to wskazuje jego brak zaangażowania w budownictwo socjalistyczne Jubi wplątuję się w ponurą aferę. W tajemniczych okolicznościach ginie pani Klara, osoba żyjąca z wyprzedaży rodzinnych klejnotów. Raz na kilka miesięcy sprzedaje jakiś pierścień czy broszkę a w transakcji pośredniczy Jubi. Tym razem też coś ma sprzedać dla pani Klary, ale niestety kobieta zostaje uduszona. No i Jubi ma kłopoty. Ale dzięki tym kłopotom poznajemy różne postaci ze świata ludzi handlujących wszystkim czym się tylko da, spędzających czas beztrosko na imprezach towarzyskich, na przesiadywaniu w knajpach, rozmawianiu o niczym, pijących w zależności od upodobań i zasobności kieszeni dobre koniaki i podłe jabole. Jednym słowem pięknie naszkicowany obraz ówczesnego świata, w którym nikt nie ma zamiaru włączać się wraz z inżynierem Stefanem Karwowskim w budowę wspólnego socjalistycznego dobrobytu. Autor stworzył barwną opowieść o krakowskim półświatku, tylko niestety samego Krakowa w tej opowieści tyle co kot napłakał. A szkoda, bo talentu Czarneckiemu do opisywania rzeczywistości pewnie nie zabrakło. Być może uznał, że w kryminale najważniejsza jest akcja a nie lokacja. No ale tak właśnie w tamtych czasach kryminały się pisało. Miasto nie było bohaterem, ale jedynie tłem, czymś w rodzaju lekko naszkicowanych teatralnych dekoracji. Powieść napisana bardzo sprawnie, zagadka kryminalna może trochę zbyt oczywista, ale efektem jest ciekawa i nieoczywista jak na tamte czasy powieść kryminalna. Milicjantów tam mało i w zasadzie pełnią rolę dekoracyjną, choć istotną, bo ktoś w końcu musiał śledztwo w sprawie o morderstwo doprowadzić do szczęśliwego końca. Ale bez Jubiego by sobie nie poradzili. Bo Jubi to człowiek który miał „Fart”.
Ryszard Ćwirlej - awatar Ryszard Ćwirlej
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Lep na muchy Dashiell Hammett
Lep na muchy
Dashiell Hammett
Książka Lep na muchy Dashiella Hammetta zawiera dwa opowiadania kryminalne, których bohaterem jest bezimienny agent Kontynentalnej Agencji Detektywistycznej. Lubiłem czytać jego powieści i opowiadania kiedyś, a teraz postanowiłem sięgnąć po krótki zbiór opowiadań i przekonać się jak wypadnie obecnie. Main nie żyje – pierwsze opowiadanie kryminalne dotyczy sprawy zaginięcia pieniędzy, które ma odzyskać nasz bohater i dowiedzieć się prawdy. Autor rozpoczyna śledztwo wciągając nas w wir zdarzeń i zwrotów akcji. Bohater uwikłany w sprawę przy pomocy detektywów sprawca poszczególne poszlaki i drąży w oszukiwaniu odpowiedzi. Przesłuchuje świadków i nie waha się przed użyciem siły jak zajdzie potrzeba. W krótkim opowiadaniu dostajemy nie tylko dochodzenie, ale również obraz prohibicji, gangsterów i przekupnych policjantów. Sam działając na skraju prawa rozwiązuje sprawę jaką mu zlecono. Kryminał z dawką brutalności, sprytnych posunięć i twardych gości gotowych na wiele. Nie brakowało strzelanin, podstępów, sprytnych zagrywek bohatera, walki na pięści i ucieczek przestępców. Sprawa jest prowadzona na tyle ciekawie, że od samego początku wciąga nie pozwalając oderwać się i trzyma w napięciu do samego końca. Dodatkowo czarny humor i ironiczne podejście bohatera spodobało mi się. Zakończenie nieco przewrotne, bardzo dobre i wyjaśniające wszystko, lecz nie potraktowane za szybko. Dlatego Main nie żyje jest dobrym opowiadaniem, szybko czytającym się, nie pozbawionym zwrotów akcji, czasami potrafi zaskoczyć i pozwala świetnie bawić się podczas czytania. Lep na muchy – drugie opowiadanie ze zbioru i zarazem ostatnie dotyczy odnalezienia córki wpływowego potentata, która zaginęła nagle. Bohater w kolejnym opowiadaniu z pomocą przydzielonych detektywów próbuje ją odnaleźć wnikając w półświatek przestępczy. Autor kolejny raz zabiera nas w podróż do czasów prohibicji, gangsterskich porachunków, ciemnych spelunek i przekupnych policjantów. Opowiada ze swadą tworząc ciekawy i wciągający kryminał o twardych ludziach nie bojących się walki na pięści, strzelanin i potyczek. Śledztwo prowadzone jest umiejętnie jak poprzednio nie ujawniając za szybko wszystkiego, a zarazem zwroty akcji potrafią nawet zaskoczyć. Zagłębiając się w wir wydarzeń i zacieśniającej się intrygi bohater nie ma łatwej sytuacji i dopiero praca jaką wykonuje wraz z innymi detektywami przynosi jakieś rezultaty. W tym wszystkim ważne jest spryt, dawanie sobie rady i wniknięcie w półświatek przestępczy. Poznanie skrywanych tajemnic, przesłuchania, badanie poszlak i informacji. Lep na muchy jest kryminałem ciekawie poprowadzonym, z twistami i potrafiącym zaskoczyć. Zakończenie dobrze podane i wyjaśniające wszystkie wątki pojawiające się w fabule. Jednocześnie nie pozbawiony smolistego humoru, ironicznych komentarzy i dobrej zabawy w czasie czytania. Książka Lep na muchy jest zbiorem dwóch opowiadań kryminalnych klasyka czarnego kryminału, który stworzył postać bezimiennego agenta operacyjnego z Kontynentalnej Agencji Detektywistycznej rozwiązującego powierzone sprawy. Autor osadza swoje fabuły w okresie prohibicji, ciemnych zaułków w jakich czają się bandziory, mrocznych spelunek i barów, gangsterów i skorumpowanych policjantów przymykających oczy na przewinienia. Twardych bohaterów i brutalnej przemocy zalewających ulice. Gdzie strzelaniny, potyczki, walki na pięści i ucieczki są na porządku dziennym. Autor tworzy mroczny obraz Ameryki rządzącej przez przemoc i brutalność, gdzie cienka jest linia oddzielająca dobrych i złych od siebie. Jednocześnie tworzy postacie z krwi i kości nie osądzając ich, wyrazistych i posiadających głębie. Nasz bohater jest detektywem agencji podejmującej się różnych spraw i nieraz sam działa na granicy prawa, aby dopaść przestępców. Jest twardy, bezkompromisowy w działaniu, sprytny i pomysłowy, a jednocześnie potrafiący dać sobie radę w trudnej sytuacji. Oprócz niego spotykamy na drugim i dalszym planie inne postacie jakie mają do odegrania rolę w fabule opowiadań przewidzianą przez autora. Dobrze zarysowane i ciekawe. Relacje między nimi są opatrzone czarnym humorem, ironicznymi komentarzami, powagą i odzywkami rodem z czarnego kryminału. Dlatego wydają się nam bliskie, można poczuć nić sympatii i polubić mimo wyborów jakie dokonują. Dialogi świetnie napisane, żywe, nie pozbawione humoru, ciętego języka, ironii i wciągają. Książka Lep na muchy jest zbiorem opowiadań równych klasyka czarnego kryminału, które mimo długości jaka dostajemy czyta się dobrze i bawiłem się przy nich świetnie. Zaludniające je postacie są ukazane jako twarde, dostające od życia w kość, podejmujące decyzje i walczące o swoje w tym mrocznym świecie Ameryki. Na każdym kroku czyha śmierć, brutalne i pełne przemocy walki o przeżycie. Dwa śledztwa prowadzone przez bohatera ujawniają cienką granicę między półświatkiem i niebezpieczeństwem jakie czyha na swoje ofiary. Ciekawie poprowadzone od samego początku, mające wciągającą fabułę i zwroty akcji nadal mimo upływu lat czyta się świetnie. Autor posługuje się przystępnym, lekkim i przyjemnym stylem potrafiącym oddać klimat dawnej Ameryki za czasów prohibicji, gangsterskich porachunków, ciemnych zaułków, spelunek i brutalnych policjantów. Dlatego nie zestarzały się od czasów napisania i nadal czyta się świetnie mimo upływu czasu. Sięgając po zbiór wiedziałem czego mogę spodziewać się po nim. Ciekawa intryga okraszona poszlakami, brutalnością, przemocą, zwrotami akcji i dobrym zakończeniem zamykającym wątki. Trzyma w napięciu nie pozwalając oderwać się od niej. Na pewno do autora jeszcze nieraz wrócę za sprawą przeczytanej pozycji i sięgnę po jego książki lub zbiory opowiadań w przyszłości.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Ciężarówka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ciężarówka