rozwiń zwiń

Ci wielcy ludzie

Okładka książki Ci wielcy ludzie
William Faulkner Wydawnictwo: Vadium Seria: Biały Kruk literatura piękna
68 str. 1 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Biały Kruk
Tytuł oryginału:
The Tall Men
Data wydania:
1992-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
68
Czas czytania
1 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
8385240012
Tłumacz:
Jan Zakrzewski
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ci wielcy ludzie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ci wielcy ludzie

Średnia ocen
6,5 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
732
235

Na półkach: , ,

Krótkie opowiadania obyczajowe Faulknera wydane w serii wydawnictwa Vadium są idealne na początek przygody z autorem. Format w sam raz do torebki, objętość w sam raz do tramwaju (na pociąg już zdecydowanie za krótkie). Obyczajowe opowiastki traktują o kolejach ludzkiego losu; są albo rozczulające, jak w przypadku historii o małym Pete'u, albo zmuszające do refleksji, jak w przypadku opowieści o panny Emilii. Nie przełomowe dzieło, ale i nie strata czasu.

Krótkie opowiadania obyczajowe Faulknera wydane w serii wydawnictwa Vadium są idealne na początek przygody z autorem. Format w sam raz do torebki, objętość w sam raz do tramwaju (na pociąg już zdecydowanie za krótkie). Obyczajowe opowiastki traktują o kolejach ludzkiego losu; są albo rozczulające, jak w przypadku historii o małym Pete'u, albo zmuszające do refleksji, jak w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

67 użytkowników ma tytuł Ci wielcy ludzie na półkach głównych
  • 40
  • 27
15 użytkowników ma tytuł Ci wielcy ludzie na półkach dodatkowych
  • 8
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ci wielcy ludzie

Inne książki autora

Okładka książki Sztuka powieści. Antologia wywiadów I z „The Paris Review”. Wywiady z pisarzami Julian Barnes, Saul Bellow, Jorge Luis Borges, Julio Cortázar, Don DeLillo, William Faulkner, Jonathan Franzen, Max Frisch, Gabriel García Márquez, Ernest Hemingway, Michel Houellebecq, Aldous Huxley, Javier Marías, Vladimir Nabokov
Ocena 7,2
Sztuka powieści. Antologia wywiadów I z „The Paris Review”. Wywiady z pisarzami Julian Barnes, Saul Bellow, Jorge Luis Borges, Julio Cortázar, Don DeLillo, William Faulkner, Jonathan Franzen, Max Frisch, Gabriel García Márquez, Ernest Hemingway, Michel Houellebecq, Aldous Huxley, Javier Marías, Vladimir Nabokov
William Faulkner
William Faulkner
Amerykański powieściopisarz, autor opowiadań i poeta. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1949. Życie Faulknera związane było z amerykańskim Południem, a bogata twórczość pisarza była literacką rekonstrukcją jego dziejów od czasów wojny secesyjnej po współczesność. Jego rodzicami byli Murry Cuthbert i Maud Butler Falknerowie. Pochodzili oni z rodzin niegdyś zamożnych, ale poważnie zubożonych przez wojnę domową. Był najstarszym z czterech synów. Pradziadkiem pisarza był wojskowy i literat William Clark Falkner. Szkołę średnią opuścił bez dyplomu. Krótko służył w Royal Canadian Air Force. Wcześniej został odrzucony przez amerykańską komisję werbunkową jako zbyt lekki i niski (miał 5 stóp i 5 cali wzrostu, czyli 165 cm). W drodze wyjątku został przyjęty na University of Mississippi, ale odszedł z uczelni po trzech zaledwie semestrach. Na studiach wstąpił do bractwa Sigma Alpha Epsilon. Wybrał drogę niezależnego pisarza. Jego żoną była od 1929 Estelle Oldham, przyjaciółka z dzieciństwa. Mieli córkę Jill. Zmarł na atak serca w wieku 64 lat. Twórczość Faulknera uchodzi za stawiającą czytelnikowi wysokie wymagania. Jest on uznawany za jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy. Utwory Amerykanina, o sporej głębi emocjonalnej i często dotyczące konfliktów psychologicznych, cechują się długimi zdaniami i wyszukanym tokiem narracji – w przeciwieństwie do dzieł długoletniego rywala Faulknera, Ernesta Hemingwaya, znanego z oszczędnego w wyrazie, wręcz minimalistycznego stylu. Niektórzy uznają Faulknera za jedynego prawdziwego amerykańskiego reprezentanta prozy modernistycznej lat 30., stawiając go w jednym szeregu z Jamesem Joyce'em, Virginią Woolf i Marcelem Proustem. Zwie się Faulknera współczesnym Dostojewskim, głównie z uwagi na powieść Wściekłość i wrzask (The Sound and the Fury, 1929), w której, jak pisze Bieńkowski, Faulkner "zszedł do piekła patologii i ukazał współczesny świat w całym chaosie, w całym wrzasku, w całej wściekłości". Faulkner w swoich utworach stosował technikę znaną pod nazwą strumienia świadomości, liczne retrospekcje, a także wykorzystywał kilku narratorów jednocześnie. Akcja wielu jego utworów rozgrywa się w fikcyjnym hrabstwie Yoknapatawpha, będącym synekdochą (pars pro toto) amerykańskiego Południa. Na początku kariery pisarskiej Faulkner pisał także wiersze i tłumaczył lirykę Paula Verlaine’a.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieoczekiwane. Złoty żuk Jack London
Nieoczekiwane. Złoty żuk
Jack London Edgar Allan Poe
W zbiorze opowiadań zamieszczono dwa opowiadania znanych autorów jak Jack London ze swoim opowiadaniem Nieoczekiwane i Edgara Allana Poego Złoty żuk. Sięgając byłem ciekawy pierwszego opowiadania, bo drugie chyba nawet kiedyś czytałem w jakieś antologii lub zbiorze wydanym u nas. Jack London Nieoczekiwane - znany autor powieści przygodowych w tym przypadku zaserwował mi kryminalno przygodową opowieść o chciwości i popełnionej zbrodni za czasów poszukiwaczy złota. Ciekawie oddał klimat osaczenia i oczekiwania na wymierzenie sprawiedliwości. Nie spodziewałem się takiej pozycji w dorobku autora i byłem zaskoczony tym co dostałem. Autor potrafił w przygodowy charakter jaki mamy na początku wprowadzić kryminalny wątek pociągnięty do samego końca ukazując przeżycia dwójki bohaterów skazanych na morderce. Ciekawe opowiadanie, wciągające i niesamowicie klimatyczne. Pochłonąłem w szybkim tempie i jestem zadowolony z tego co dostałem. Miałem już styczność z książkami autora i zbiorami opowiadań, więc tym bardziej Nieoczekiwanie było napisane wciągająco, przedstawiające przeżycia i kłopoty bohaterów odciętych od świata. Walkę z przeciwnościami losu i wyborami jakich dokonują wbrew samym sobie chcąc wymierzyć sprawiedliwość według obowiązującego prawa. Krótka opowieść, treściwa, wciągająca z dobrym klimatem z tamtego okresu i napisana świetnym stylem. Podobała mi się od samego początku do końca. Edgar Allan Poe Złoty żuk - drugie opowiadanie znanego z utworów grozy autora przedstawia historie o złotym żuku i skrywanych tajemnicach do odkrycia. Spodziewałem się sugerując początkiem opowieści grozy, ale tym razem przygoda miesza się z zagadką kryminalną, której rozwiązanie znajdujemy na samym końcu. Autor napisał opowiadanie klimatyczne i wciągające, chociaż spodziewałem się tutaj po nim więcej niż dostałem. Mające swoje lata przypomina trochę szaradę do odkrycia w stylu kryminalnym i tajemnicami z przeszłości na jakie natykają się bohaterowie. Krótkie opowiadanie, nawet ciekawe i wciągające, lecz początek zmylił trop, bo bardziej spodziewałem się historii grozy niż kryminału. Mimo swoich lat nadal wypada dobrze i czyta się szybko. Zbiór dwóch opowiadań jakie dostałem jest propozycją ciekawą, a nawet dobrą wykorzystującą przygodę z kryminalnym wątkiem. Dlatego spodobały mi się oba opowiadania i czytało mi się szybko. Jack London to wszechstronny autor mający na swoim koncie powieści przygodowe i nawet jedną fantastyczną. W Nieoczekiwaniu poznałem go od strony kryminalnej i wypadł pod tym względem dobrze. Zaprezentował opowieść o poszukiwaczach złota, cieniu chciwości i popełnionej zbrodni pełnej konsekwencji dla mordercy. Bohaterowie muszą sobie poradzić z zaistniałą sytuacją, ze swoimi emocjami i chęcią zemsty. Napisana została przystępnie i ma swój klimat do tej pory. Przeniosła mnie w czasy gorączki złota i problemów jakie z niej wynikały. Ciekawe opowiadanie i wciągające od samego początku. Drugim utworem jest Złoty żuk Edgara Allana Poego, którego swego czasu książki czytałem. W tym przypadku spodziewałem się opowiadania grozy, a dostałem przygodową historie z kryminalnym wątkiem na dokładkę. Dobrze napisaną, wciągającą i czuć już w niej lekki upływ czasu podczas czytania. Jednak mimo tego czyta się szybko i przyjemnie od początku do końca. Krótkie opowiadanie znanego autora klasyki grozy jakim jest Poe tym razem bardziej w kryminalnej odsłonie o poszukiwaniu jakie zaczyna bohater i odkrywanie tajemnic przeszłości. Sięgając po zbiór opowiadań nie spodziewałem się, że dostanę tak dobre i ciekawe utwory znanych mi autorów. Mające swoje lata, lecz nadal mogą spodobać się mimo wszystko i miło można spędzić z nimi czas. Mała książka wpadająca w moje ręce okazała się dobrym strzałem z dwoma opowiadaniami jakie dostałem. Posiadające swój klimat, poruszające pewne tematy o przygodowym charakterze z wątkiem kryminalnym sprawdzają się idealnie na odpoczynek po czymś wymagającym. Z szybko poprowadzoną akcją i wydarzeniami, od których ciężko oderwać się. Zapoznając się może ponownie, bo kiedyś gdzieś chyba już czytałem nadal podobają mi się i miło spędziłem z nimi czas. Chociaż są krótkie to jednak treściwe, dobrze napisane i wciągające. Zbiór opowiadań okazał się ciekawy i warto było przeczytać. Może jeszcze kiedyś będę miał możliwość powrotu do twórczości autorów zamieszczonych tutaj opowiadań i na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z nimi. Zbiór opowiadań ciekawy, wciągający, pełen przygód i z kryminalnym wątkiem na dokładkę. Dlatego miło spędziłem czas i przyjemnie podczas czytania.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 2 lata temu
Wielki las William Faulkner
Wielki las
William Faulkner
Mogłem jeszcze raz przeczytać coś z twórczości moich ulubionych literackich noblistów (Marquez, Steinbeck lub Hemingway na przykład). Zamiast tego będzie wyzwanie w wyzwaniu, czyli pierwsza lektura Faulknera w życiu. Nie bardzo wiedziałem, czego oczekiwać. Faulkner to na pewno nie Twain, chociaż obaj pochodzą z i tematyzują amerykańskie Południe. Strzeliłem sobie (o, jakże pasujące do tych opowiadań sformułowanie!) wyborem „Wielkiego lasu” w przysłowiową stopę: ja i myśliwstwo to historia pełna nieporozumień. Tymczasem okazuje się, że Faulkner w tym temacie raczej się lubował. Pierwszy tekst, „Niedźwiedź”, to objętościowo już właściwie nowela. Na stu stronach autor rozwodzi się nad historią kilku opętanych wizją ustrzelenia tytułowego zwierza myśliwych. Old Ben, jak z szacunkiem nazywają misia, to taki lądowy Moby Dick. Wielu próbowało go złowić – niewielu miało okazję, aby spróbować szczęścia, nikomu dotychczas strzał nie przyniósł upragnionego trofeum. Jednak „Niedźwiedź” to tylko na marginesie relacja o „urokach sezonu myśliwskiego”. Narracja meandruje, jak kluczą myśliwi śledząc tropy. Niby mamy głównego protagonistę w postaci młodocianego McCaslina. Ale czy to naprawdę o niego tutaj chodzi? W gruncie rzeczy do końca nie wiadomo, na kim skupić uwagę. Wszyscy uczestnicy polowań (nawet Lew, jeden z psów) zdają się być równorzędni. Pozostałe trzy opowiadania ponownie nawiązują do znanej już z poprzedniego tekstu grupy myśliwych. Człowiek zafascynowany tematem polowań zapewne mógłby czytać „Wielki las” z ukontentowaniem. Nie zaliczając się do tej grupy, miałem ostro „pod górkę”. Przy tym nie sama tematyka była największym problemem. To raczej sam styl Faulknera był wyzwaniem. Daleko mu do prześmiewczej gawędy Twaina oraz do epickości Steinbecka. Moja uwaga umykała co chwila, bezskutecznie „ślizgałem” się po zdaniach, starając się odnaleźć i zrozumieć zamiary, które przyświecały autorowi. Nie dziwi więc, że kończę pierwszą lekturę Faulknera z oddechem ulgi. Nie wykluczam, że jeszcze do jego twórczości powrócę, ale teraz potrzebuję jakiejś „odtrutki”.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na 6 4 lata temu
Starość Italo Svevo
Starość
Italo Svevo
Chciałem znaleźć w „Starości” Svevo – i z takim nastawieniem książkę nabyłem, historii o zmęczonym życiem mężczyźnie albo o przemijalnej radości z trwania, z której bohater zdaje sobie sprawę zbyt późno czyli historii, która tak jak w „Zeno Cosini” była wspaniałą i zmysłową poniekąd wyprawą. Czekałem na głodnego życia estetę-kontestatora, stłamszonego w triesteńskim biurze żmudną i nierokującą pracą krytyka sfer wyższych, a jednocześnie łaknącego choćby promienia duchowego bogactwa. Tymczasem „Starość” ma się nijak do starości i o starości w ogóle nie mówi. To, uwaga, romans, w którym jednak na pierwszy plan wysuwa się nie męski bohater lecz Angiolina. Svevo pisze historię niepoprawnej miłości Emiliana do panny, która nie posiada (już) dobrej reputacji. Prawdę mówiąc, z czym zresztą Emilian się nie kryje, u podstaw zawarcia znajomości tkwiła wyłącznie chęć uwiedzenia – dziewczyna była irytująca, pospolita, a nawet głupia (choć nogi miała zgrabne). Im jednak dalej Emilian zagłębiał się w tę niebezpieczną sferę zmysłów, tym ciężaru nabierały u niego wszelkie cechy zazdrośnika. Angiolina nie była jednak w ciemię bita – znalazła sobie starszego narzeczonego (wszak z małżeństwem wiązały się finansowe zyski), co nie przeszkadzało jej spacerować po parku nie tylko z coraz bardziej zagubionym i nieszczęśliwym Emilianem. Po przeciwnej stronie charakterologicznej mieszkanki stoi siostra naszego nicponia (przypomina pensjonarkę od Mniszkówny) oraz pewien gagatek, który idąc śladem Angioliny, ma niejedna złamane serce na sumieniu. Svevo kreśli portrety średniej (choć zniżkującej) klasy społecznej – to drobni kupcy, chałupnicy, pracownicy niewielkich firm, ciułacze dni i grosików, ludzie bez wyższych ambicji, skupieni na doraźnym polepszeniu własnego losu. To także obraz młodzieńczej pasji, odkrywania życia i łamania konwenansów, choć autor zdaje się przestrzegać przez zbytnią frywolnością. Z drugiej strony krytykuje domową zaściankowość i nadmierną gorliwość w okazywaniu rozpaczy i łez wylewaniu. Bądźmy sobą, ale nauczmy się ze sobą żyć, mówi ustami Amalii. Z trzech książek Svevo tę stawiam na ostatnim miejscu. Podejrzewam, że gdyby nie „Zeno” i „Jedno życie” (które także polecam!), nie sięgnąłbym po „Starość”.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na 6 19 dni temu

Cytaty z książki Ci wielcy ludzie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ci wielcy ludzie