Christiane F. Życie mimo wszystko

Okładka książki Christiane F. Życie mimo wszystko
Christiane F.Sonja Vukovic Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry biografia, autobiografia, pamiętnik
284 str. 4 godz. 44 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Christiane F. Mein zweites Leben
Data wydania:
2014-04-30
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-30
Liczba stron:
284
Czas czytania
4 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324403615
Tłumacz:
Jacek Giszczak

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Christiane F. Życie mimo wszystko w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Christiane F. Życie mimo wszystko

Średnia ocen
6,5 / 10
1028 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
98
82

Na półkach:

Czyli książka namawiająca do zażywania narkotyków.
Autorkę i główną bohaterkę na pewno znamy z książki „My dzieci z dworca zoo”.
Książka ta w niektórych szkołach była nawet lekturą szkolną.
Miała na celu zniechęcenie młodzieży, do podążania taką samą ścieżką jak bohaterowie.
W tej części Christiene mówi wyraźnie, że nie zachęca, ale ona nie wyobraża sobie życia bez narkotyków.
Według mnie tym samym pisząc tę książkę, pokazuje, że z narkotykami da się żyć.
Z tej części dowiemy się, że autorka nie wyszła ze swojego nałogu.
Ma dziecko i mimo wszystko nadal postępuje niewłaściwie.
Tak naprawdę jej książka do niczego nie prowadzi.
Napisana jest dla pieniędzy i tylko po to, żeby zainteresować, co też takiego dzieje się ze słynną Christiene, a prawda jest taka, że została narkomanką.

Czyli książka namawiająca do zażywania narkotyków.
Autorkę i główną bohaterkę na pewno znamy z książki „My dzieci z dworca zoo”.
Książka ta w niektórych szkołach była nawet lekturą szkolną.
Miała na celu zniechęcenie młodzieży, do podążania taką samą ścieżką jak bohaterowie.
W tej części Christiene mówi wyraźnie, że nie zachęca, ale ona nie wyobraża sobie życia bez...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2806 użytkowników ma tytuł Christiane F. Życie mimo wszystko na półkach głównych
  • 1 398
  • 1 372
  • 36
449 użytkowników ma tytuł Christiane F. Życie mimo wszystko na półkach dodatkowych
  • 344
  • 27
  • 24
  • 21
  • 13
  • 12
  • 8

Tagi i tematy do książki Christiane F. Życie mimo wszystko

Inne książki autora

Christiane F.
Christiane F.
Christiane F. (właśc. Christiane Vera Felscherinow) – niemiecka pisarka znana z autobiograficznej książki My, dzieci z dworca ZOO oraz filmu pod tym samym tytułem. Urodziła się w Hamburgu 20 maja 1962 roku. Oprócz pisarstwa zajmuje się także piosenkarstwem – wydała kilka albumów rockowych i z muzyką elektroniczną. W dzieciństwa rodzina Christianie zamieszkała w Berlinie Zachodnim w dzielnicy dotkniętej poważnymi problemami społecznymi. Jej rodzice rozwiedli się, a kiedy miała dwanaście lat wdała się w niebezpieczne towarzystwo. Zaczęła uzależniać się od narkotyków ulegając wpływom starszych kolegów. Dwa lata później zajęła się prostytucją właśnie w okolicy tytułowego „Dworca ZOO”. Książka przyniosła autorce międzynarodową sławę. Mieszkała w wielu krajach m.in. w Stanach Zjednoczonych, Grecji, a na początku lat 90. wróciła do Niemiec, gdzie wciąż zmagała się z nałogiem. W 1994 roku pisarka zapisała się na terapię opioidową i w późniejszych latach jeszcze wielokrotnie powracała do leczenia. Po kilku latach ponownie zatraciła się w narkotykach, w związku z czym zostały jej odebrane prawa rodzicielskie do syna, z którym przez cały ten czas mieszkała. Christiane Felscherinow zyskała sławę w świecie literatury dzięki wspomnianej powieści pt. My, dzieci z dworca ZOO, w której opisuje swoje osobiste doświadczenia, związane z nałogiem narkotykowym i jego wszystkimi konsekwencjami. Książka powstała na podstawie zapisu wielogodzinnych rozmów dwóch niemieckich dziennikarzy z Christiane. Wielomiesięczny wywiad był początkowo publikowany w formie artykułów prasowych, jednak ze względu na swoją obszerność został ostatecznie wydany w formie książkowej. Wydarzenia rozgrywające się w powieści dotyczą kilku lat z życia nastoletniej pisarki (dokładnie okresu 1975-1978). Większość sytuacji przedstawiona zostaje z jej osobistej pespektywy. Wraz z dziennikarką, Sonją Vukovic, napisała autobiografię „Życie mimo wszystko”, która uważana jest za kontynuację „My, dzieci z dworca ZOO”. Kobieta stworzyła także fundację niosącą pomoc ludziom uzależnionym od używek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Skradzione życie Jaycee Dugard
Skradzione życie
Jaycee Dugard
Jeśli ktoś prostymi słowami i przy braku znajomości technicznej strony przekazu, potrafi pokazać swoją historię równie wyraziście i angażująco, jest prawdziwym mistrzem. Jaycee Dugard, autorka książki oraz ta, która to wszystko przeżyła, zdobyła moje wielkie uznianie. Ludzki umysł potrafi płatać różne działania służące przetrwaniu, przez co w przypadku równie dramatycznej i długiej (18 lat!) historii porwania, tym bardziej trudno wykrzesać z siebie precyzyjną narrację. Ta młoda wtedy kobieta stanęła na szczytach swoich możliwości, skrajnie ograniczonych przez to, iż została porwana w wieku 11 lat. Czuję, że to ten przypadek, kiedy ktoś naprawdę się starał oraz miał w sercu podzielenie się doświadczeniami. Nie sądzę (tak jak co najmniej jedna osoba na LC), żeby Jaycee usprawiedliwiała czyny Philipa Garrido czy jego żony Nancy. Dugard tłumaczyła, jaki sposób myślenia zapewniał jej i córkom względne bezpieczeństwo. Poza tym kiedy na kimś się polega, pojawia się obdarzanie go pewnym rodzjem przywiązania. Kiedy Jaycee spotkała się z żoną Philipa, już nic szczególnego do niej nie czuła. Uczucia były wymuszone sytuacją i wygasły, kiedy tylko wszystko się rozwiązało. Może to zabrzmieć dziwnie, ale historie porwań mają w sobie dla mnie coś przyciągającego. Lubię poznawać aspekty psychologiczne relacji z porywaczem i osobami z nim związanymi (jeśli takie są, a tutaj były żona i matka sprawcy), jak i to, w jaki sposób ofiara przetrwała i dzięki czemu ją uratowano, a także jakie nowe wyzwania stawia przed nimi wolność. Ogromnie ujęła mnie troska i uczucie, jakim Jaycee darzy swoje córki (dzieci poczęte w wyniku gwałcenia ją przez Garrido). To jak bardzo o nich myślała, jak dojrzale podchodziła do sprawy, nawet jeśli tak wcześnie zaszła w obie ciąże oraz jako pozbawiona, normalnego toku rozwoju. Poza tym troszczyła się o koty, zaś na wolności pokochała konie. Szyszka na okładce nie jest przypadkowym elementem. Ma znaczenie symboliczne dla autorki. W przypadku prawdziwych historii, gdzie przekaz mnie przekonuje oraz ciekawi, mam duże "zawieszenie niewiary", gdy chodzi o rzeczy, które mnie odrzucają, kiedy ktoś zawali w przypadku fikcji literackiej. Od prawdziwego pisarza, nie osoby po prostu mówiącej, co trudnego i/lub pięknego ją spotkało, zwykle wymagam znacznie więcej. Autorka "Skradzionego życia" zrobiła wszystko, co wymagało, żeby czytelnik miał pewne wejrzenie w to, co się działo. Do reszty lepiej powstrzymać niezdrową ciekawość. Moja ocena wynika z tego, jak ta książka jest dla mnie ważna oraz że jednak jestem świadoma jej mankamentów. Szkoda, że ją nie wznawiają. Kupiłam "z drugiej ręki" na Vinted.
Tamaryszka - awatar Tamaryszka
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Życie po śmierci Damien Echols
Życie po śmierci
Damien Echols
Historia wręcz ,absurdalna ,niemożliwa a jednak prawdziwa ."Przecież nie mogą skazać kogoś kto niczego nie zrobił " Niewinni ludzie nie powinni spędzić więzieniu ani jednej minuty są to słowa 18 letniego chłopaka ze Stanu Arkansas pełnego nadziei z planami na przyszłość który w 1993 roku wraz ze swoimi dwoma kolegami zostali skazani za zbrodnie których nie popełnili .Daj mi człowieka a znajdę na niego paragraf .Ktoś coś ,zobaczył ,coś usłyszał resztę sam sobie do powiedział .Kłamstwa ,wymuszanie zeznań bo policji nie podoba się obywatel ubrany na czarno jego poglądy i zainteresowania .Zapewne nie jest nie był i nie będzie jedyny .W USA jest obecnie kara śmierci na którą został skazany Damien spędził w celi śmierci 18 lat .Bity poniżany odizolowany od najbliższych i dręczony nie tylko przez osadzonych ale przede wszystkim strażników .Walczył aby zostać przy zdrowych zmysłach książki aktywność fizyczna ,modlitwa i kobieta która o niego walczyła będąc już jego żona .Opuścił zakład karny mając 37 lat .Nie na mocy prawa o ułaskawieniu.Paradoks mówię jestem niewinny i trafiam do więzienia a przyznając się do zarzucanych czynów jestem wolny .To prymitywna ugoda władz stanowych zwana Alfroda mająca na celu pozbycia się problemu i ukrycia własnych zaniedbań i lenistwa oraz oszustw i uniknięcia wypłaty odszkodowania .W Polsce nie ma takiej ugody i nie ma kary śmierci ale bezpodstawnie skazanych jest wielu .Wzruszająca opowieść o swoim dzieciństwie i życiu w dążeniu do prawdy o wolność i sile przetrwania .
Liliana - awatar Liliana
oceniła na 8 5 miesięcy temu
3096 dni Natascha Kampusch
3096 dni
Natascha Kampusch
Natascha Kampusch pięć lat po ucieczce zdobywa się na odwagę, by oddać światu swoją autobiografię. Książkę, w której opisuje życie przez 3096 dni spędzonych w piwnicy swojego porywacza – Wolfganga Priklopila. Natascha otwiera się przed czytelnikami, opisuje swoje myśli i emocje od pierwszego dnia zamknięcia, jednocześnie zostawiając pewną część tylko dla siebie. Nie szuka sensacji – widać, że pisząc tę książkę, chciała raczej zamknąć raz na zawsze ten etap swojego życia. Lektura pozwoliła mi spojrzeć zupełnie inaczej na narrację, jakoby Kampusch była „idealnym przykładem” syndromu sztokholmskiego. Po przeczytaniu jej własnych przemyśleń widzę, jak bardzo dalekie od prawdy jest to uproszczenie. Co ważne – po książce postrzega się ją już nie tylko jako ofiarę, ale przede wszystkim jako bohaterkę swojej historii. Czytanie ze świadomością, że to wszystko wydarzyło się naprawdę, to inny rodzaj bólu. Żadna inna książka o prawdziwej zbrodni nie dotknęła mnie w takim stopniu. Relacja Kampusch działa inaczej niż analizy samozwańczych ekspertów czy wywiady z sąsiadami – jej własne słowa uderzają w zupełnie inne sfery. Autorka nie skupia się jedynie na koszmarze, który przeżyła. Pokazuje też siłę i odwagę, dzięki którym była w stanie przetrwać, a nawet ocalić wspomnienia, które nie kojarzą się wyłącznie ze strachem i cierpieniem. Widać, że jako dorosła kobieta dokonuje głębokiej analizy tamtej sytuacji. Zwraca uwagę na swój wiek, a także na – wbrew pozorom – zdolności adaptacyjne, które pozwoliły jej funkcjonować w tak nieludzkich warunkach. Krytykuje też działania śledczych, a w jej słowach pobrzmiewa gorycz, gdy wspomina o ich niedokładności. Choć znałam tę sprawę wcześniej, to zapisane na kartkach przeżycia ofiary uderzyły mnie zupełnie inaczej. Ani film, ani artykuły nie poruszyły mnie tak mocno jak jej własne słowa. To książka, której nie da się po prostu „ocenić” czy „polecić”. Ona boli inaczej. I zostaje w człowieku na długo.
stan_pozaksiazkowy - awatar stan_pozaksiazkowy
ocenił na 10 6 miesięcy temu
W niewoli ambicji Céline Raphaël
W niewoli ambicji
Céline Raphaël
Książka, która wpadła mi w oko (na szczęście nie bolało :>) w momencie, kiedy do bibliotecznego katalogu wpisałam autora „Wojny” Louisa-Ferdinanda Céline. Okładka mnie zmroziła, więc natychmiast wyszukałam informacje o autorce, Céline Raphaël. Ukazała mi się młoda, delikatnej budowy kobieta, z uśmiechem na twarzy, oparta o instrument, który zmienił jej życie w piekło... „W niewoli ambicji” to obraz dziecka maltretowanego przez własnego ojca, ogólnie szanowanego dyrektora, który w oczach postronnych był rodzicem idealnym. Jego rodzina mieszkała w pięknych domach, nigdy niczego im nie brakowało, uzdolniona muzycznie córka odnosiła sukcesy jako pianistka (zazwyczaj jako najmłodsza uczestniczka konkursów, w tym najbardziej wymagającego, Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina). Ta historia boli, z wielu powodów. Jest wyraźnym sygnałem, że przemoc fizyczna i psychiczna wyrządzana dzieciom nie wiąże się tylko z dysfunkcyjnymi rodzinami. Niespełnione marzenia przerzucane na potomków zazwyczaj robią więcej krzywdy niż pożytku. Instytucje społeczne, takie jak szkoły, zupełnie nie dostrzegają sygnałów, jakie wysyłają dzieci z przemocowych rodzin. Jasno i wyraźnie widać tu, jak bardzo potrzebna jest w szkole pielęgniarka, taka, która jest tam na stałe, a nie tylko z doskoku. Na studiach medycznych nie poświęca się w ogóle czasu na przerobienie materiału na temat nadużyć względem nieletnich (może teraz się zmieniło, choć mam wątpliwość). Skoro zaś już jestem przy medycynie, punkt najważniejszy, traumy z dzieciństwa, których dorośli nie przerabiają, bo wydaje im się, że jakoś z tego wyrośli, bardzo mocno oddziaływają na następne pokolenie. Krzywda wyrządzona dziecku przenosi się na kolejne... Warto sięgnąć po ten tytuł, żeby wyczulić się na sygnały, jakie dzieci wysyłają dorosłym, kiedy jest im źle... IG @angelkubrick
Angel KubRick - awatar Angel KubRick
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Christiane F. Życie mimo wszystko

Więcej
Christiane F. Christiane F. Życie mimo wszystko Zobacz więcej
Christiane F. Christiane F. Życie mimo wszystko Zobacz więcej
Christiane F. Christiane F. Życie mimo wszystko Zobacz więcej
Więcej