Całe złoto El Dorado

Okładka książki Całe złoto El Dorado
Krzysztof Petek Wydawnictwo: Zysk i S-ka powieść przygodowa
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377852231
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Całe złoto El Dorado w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Całe złoto El Dorado

Średnia ocen
6,5 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
5
4

Na półkach:

Od pierwszej sceny mroczna sensacja prowadziła mnie aż do ostatniej strony. Watykan, puszcza amazońska, amerykański lotniskowiec... A przy tym wiem, że wszelkie opisy Amazonii nie pochodzą z filmów czy blogów - autor spędził tam podczas wypraw survivalowych wiele tygodni. Intryga niesamowita - gdyby to wyszło po angielsku, cały świat stawiałby tę książkę obok Cusslera.

Od pierwszej sceny mroczna sensacja prowadziła mnie aż do ostatniej strony. Watykan, puszcza amazońska, amerykański lotniskowiec... A przy tym wiem, że wszelkie opisy Amazonii nie pochodzą z filmów czy blogów - autor spędził tam podczas wypraw survivalowych wiele tygodni. Intryga niesamowita - gdyby to wyszło po angielsku, cały świat stawiałby tę książkę obok Cusslera.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

106 użytkowników ma tytuł Całe złoto El Dorado na półkach głównych
  • 70
  • 34
  • 2
33 użytkowników ma tytuł Całe złoto El Dorado na półkach dodatkowych
  • 20
  • 4
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Całe złoto El Dorado

Inne książki autora

Krzysztof Petek
Krzysztof Petek
Krzysztof Petek to autor powieści sensacyjno-przygodowych, reportażysta, organizator wypraw i szkół przetrwania. Urodził się w 1970 roku w Wadowicach. Prowadził harcerski Oddział Specjalny. Uczestnicząc w szkoleniach organizowanych przez oddziały antyterrorystyczne, przeszedł szkolenia survivalu, walki wręcz, psychologii sytuacji krytycznych. Dziennikarzem został w drugiej klasie liceum. Studia politologiczne ze specjalizacją dziennikarską ukończył w 1994 na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracował w studiu radiowym, dla Telewizji Katowice przygotowywał programy dla dzieci. Współpraca z Wydawnictwem Siedmioróg przyniosła efekt w postaci serii PORACHUNKI Z PRZYGODĄ. Dla Ossolineum pisze serię CZARNY KUFER, pozostałe książki wydaje Agencja WORD-PRESS. Od roku 2001 jest członkiem Związku Literatów Polskich, współorganizatorem Międzynarodowego Festiwalu Poezji POECI BEZ GRANIC. W roku 2007 został wiceprezesem Dolnośląskiego Oddziału ZLP. Autor podróżuje zapraszany na spotkania autorskie, promując także zdrowy styl życia i aktywność społeczną. Walczy z postawami patologicznymi, organizując wykłady i wyprawy dla młodzieży. Uczestniczy w akcji Cała Polska czyta dzieciom. Prowadzi międzynarodowe szkolenia literackie i dziennikarskie, a także koncerty, akcje Noc w bibliotece czy Noc detektywów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zabójcza chmura Andrew Lane
Zabójcza chmura
Andrew Lane
@_olivia.czyta_ | 4/5⭐ | [współpraca reklamowa] Dzień dobry! Zapraszam Was na recenzję książki ,,Młody Sherlock Holmes. Zabójcza chmura" autorstwa Andrew Lane'a. Dziękuję wydawnictwu Replika za egzemplarz do recenzji. Przed przeczytaniem tej książki nie miałam zbytnio styczności z Sherlockiem. Gdzieś kiedyś mignęły mi dwa odcinki serialu, ale nic poza tym, więc była to idealna okazja, aby zacząć poznawać jego historię, zwłaszcza od najmłodszych lat. Sherlock na wakacje wyjeżdża do stryjostwa do Farnham. Na początku wydaje mu się, że to będą najgorsze wakacje w jego życiu, ale nie spodziewa się, że ten wyjazd zmieni jego życie. W lesie znajduje ciało pewnego człowieka, wtedy zaczyna myśleć o tej sprawie i nie potrafi o niej zapomnieć. Sama postać Sherlocka była bardzo ciekawa. W jego kreacji nie mogło zabraknąć wielu myśli i łączenia faktów, o których większość ludzie by nie pomyślała. Oceniam go zdecydowanie na plus. Bardzo polubiłam też pozostałych bohaterów tj. Virginię, jej ojca, wujostwo (dość specyficzne) oraz nowego przyjaciela - Matty'ego. Drobne minusiki. Pierwszy jest taki, że akcja czasem działa się za szybko. Sherlock coś wymyślił, ale nie wiadomo skąd itd. A drugim minusem jest zbyt wiele walk. Moim zdaniem było za mało wyciągania wniosków i analizy, a za dużo uciekania przed złoczyńcami, zwłaszcza w drugiej części książki. Podsumowując, książka podobała mi się i była dość ciekawą i przyjemną rozrywką. W przyszłości prawdopodobnie będę kontynuować tę serię, aby poznać dalsze losy młodego Sherlocka Holmesa. 𝐱𝐨𝐱𝐨, 𝐎𝐥𝐢𝐰𝐤𝐚🩵
_olivia_czyta_ - awatar _olivia_czyta_
ocenił na 8 8 dni temu
Battlefield 4. Odliczanie do wojny Peter Grimsdale
Battlefield 4. Odliczanie do wojny
Peter Grimsdale
Nie będę ukrywać faktu, że Battlefield 3 podszedł mi znacznie bardziej. Po pierwsze, zdecydowanie lepiej czyta mi się Andy McNaba. Autor czwartej części był tylko współautorem poprzedniczki. Po drugie, sam główny bohater jest kompletnie inny. Dimę się lubi, Kovica raczej ciężko. Znaczna część powieści rozgrywa się w Chinach, w Szanghaju konkretnie. Oprócz tego miejsca jest też statek marynarki wojennej na Pacyfiku oraz jakieś bardziej zaciszne rejony Chin. Na moment odwiedzamy też Koreę Północną. Są to czasy współczesne, gra rozgrywa się w okolicach lat ’30 XXI wieku, jeśli tutaj też tak jest – nie widać. Główną postacią jest Laszlo Kovic, agent CIA mieszkający w Szanghaju. Nie jest postacią, którą da się lubić. Jest wulgarny i chamski, porywczy na zasadzie „włożę kij w mrowisko i za chwilę zastanowię się co zrobić dalej”, generalnie taki bez wyrazu mam wrażenie. Ma ileś lat, ja sobie wyobrażałam w okolicach czterdziestki, w grze wygląda raczej jak pięćdziesięciolatek, coś jak młodsza wersja Boscha? W każdym razie, Kovic wdeptuje w sam środek międzynarodowego spisku, w który zamieszane są gangi i wysoko postawieni ludzie, a on jest jeden, praktycznie sam i nie do końca wie, czy może ufać swoim przełożonym. Wu to pomocnik Kovica, jego kierowca, zakochany w Stanach i Amerykańskim Śnie, wierzy cały czas, że z pomocą głównego bohatera dostanie się w końcu na upragniony kontynent. Jest fajną postacią, naprawdę. Chyba moją ulubioną. Hannah to kobieta z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, której zadaniem było zajęcie się Kovicem, ona jednak, jako jedyna kobieta i to w dodatku spoza Chin, jest troszkę buntowniczką, ale tak wiecie, po cichu, żeby szef nie widział. Sama nie wiem, czy to do mnie trafia. Nie jest zła, ale i tak nie rozumiem połowy jej zachowań. Jest akcja, podczas której Kovic i grupa żołnierzy mają przechwycić hakera. Dzieje się jednak tak, że wpadają w zasadzkę i giną wszyscy poza naszym głównym bohaterem, któremu udało się zakopać w śniegu poza zasięgiem wzroku. Przełożeni mają wątpliwości co do jego niesamowitego szczęścia i dość szybko zaczynają się nim interesować niezbyt ciekawi ludzie… Jest trochę morderstw, jest trochę szybkich scen walk i pościgów, mamy ładne kobiety, motyw romansu i dwie w pewnym sensie urocze staruszki. Trochę hakowania i górskiej wspinaczki, wszystko spakowane w czterystu stronach. Momentami wciąga, momentami jest troszkę lżej, chociaż nie ma momentów nudnych jak flaki z olejem, to bardzo ważne. Nie jest to opowieść o wojnie… Nie jest to nawet historia z kampanii. Warto wiedzieć, że wydarzenia te się na siebie minimalnie nakładają i Odliczanie do Wojny to tak jakby wstęp do fabularnej części gry. Pierwszą część, w Baku, można jeszcze spokojnie przejść, ale to co dzieje się w Szanghaju pokrywa się (chociaż niezbyt idealnie) z tym, co możemy przeczytać na ostatnich pięćdziesięciu stronach. Ogólnie było całkiem nieźle. Nie super, nie świetnie, ale nieźle. Wrócić raczej nie wrócę, choć znając mnie, dokupię sobie do tego ebooka jeszcze wersję papierową, bo kolejna rzecz z logo Battlefielda na pewno nie zaszkodzi, a ceny, jak widzicie, są w niektórych sklepach wręcz oszałamiające.
Angelika Borucka - awatar Angelika Borucka
oceniła na 7 10 lat temu
Kaliber 45 Petr Schink
Kaliber 45
Petr Schink
Długo wstrzymywałem się z przeczytaniem "Kalibra 45", gdyż wiedziałem, że Fabryka Słów niestety, nieodwołalnie, zakończyła wydawanie tej serii. Różny był poziom wcześniejszych części, słabsze teksty przeplatały się z lepszymi, ale znak rozpoznawczy JFK, czyli "akcja, potem akcja, a potem jeszcze więcej akcji", był zachowany zawsze. Na pewno nie było więc nudno i monotonnie, szczególnie, że każda część działa się w zupełnie innej czasoprzestrzeni. Tym razem mamy dziki zachód. Po ilustracji na okładce i opisach na tyle książki, spodziewałem czegoś na kształt antywesternu z Clintem Eastwoodem. Ale nie, wtedy to nie byłby JFK. Ma być rozwałka, nie? No i jest, prawie przez całą książkę. Tempo akcji jest tak szybkie, że autorowi nie starczyło jej na zapełnienie 200 stron. Dostajemy za to trzy dodatkowe mini historyjki, które można traktować jako osobne opowiadania o innych znanych z cyklu członkach agencji. Książkę otwiera humorystyczny rozdział o bieżącej pracy profesora von Wondera, kończy impreza weselna z udziałem Vincenta Vegi, a przed tym jest jeszcze wątek o miłosnych problemach Franka Boormana. Osią fabuły są jednak przygody Kovara w innym wymiarze. I muszę przyznać, że jak nigdy wcześniej miałem wrażenie, że JFK przeistoczył się w Ashleya Jamesa Williamsa, a fabuła mogłaby być podstawą kontynuacji Armii Ciemności. Są magiczni najeźdźcy z innego wymiaru, jest wioska przeklętych (skojarzenia z filmem Carpentera jak najbardziej na miejscu), jest szeryf z piekła rodem i JFK idący po trupach (wielu trupach) do celu. Całość nie jest długa i czyta się jednym tchem. Szkoda tylko, że to już koniec przygód Agenta JFK w Polsce. Kiedy się jednak o tym wie, wtedy odnosi się wrażenie, że całkiem na miejscu są te poboczne rozdziały, które pozwalają na pożegnanie się również z innymi bohaterami cyklu.
Marcin Drożyński - awatar Marcin Drożyński
ocenił na 8 10 lat temu
Niosący latarnie Rosemary Sutcliff
Niosący latarnie
Rosemary Sutcliff
„Niosący latarnie” jest trzecim i zarazem ostatnim tomem trylogii Orzeł. Jest również najlepszą częścią. Trochę zwlekałam z zaczęciem tej książki, ale to dlatego że naprawdę polubiłam historie w wykonaniu pani Rosemary. Nie lubię powieści historycznych, bo kojarzą mi się niestety z lekturami szkolnymi, które – taka prawda – nawet największe mole książkowe często omijają. Jest to spowodowane głównie tym, że nikt nie lubi czytać czegoś, kto coś mu każe znać. Z tą serią było tak, że sama z siebie postanowiłam ją przeczytać. Nie byłam pewna czy spodoba mi się coś co nie jest fantastyką, ale jestem bardzo zadowolona z siebie, że stawiłam sobie wyzwanie, które tak dobrze zapulsowało. Tym razem głównym bohaterem jest niejaki Akwila – dezerter z jednego z legionów pobocznych. Kiedy rzymskie oddziały opuszczały Brytanię, on uciekł i wrócił, ponieważ nie chciał zostawiać swojej rodziny. Później trafił do niewoli i przez trzy lata był parobkiem u Sasów. Gdy udało mu się uciec, postanowił zemścić się na wszystkich, którzy wyrządzili krzywdę jego narodowi. Jeśli chodzi o samą fabułę, to w „Niosącym latarnie” jest ona najbardziej rozwinięta i dopracowana. Mimo że cała akcja skupia się na Akwili, to poznajemy również obyczaje Sasów i wielu epizodycznych bohaterów. Tempo książki jest umiarkowane, choć pod koniec niebezpiecznie przyspiesza, aby jeszcze bardziej podsycić nasze napięcie. Sposób narracji pozostaje niezmienny. Autorka opisuje całą historię w narracji trzecio osobowej, dzięki czemu możemy na to wszystko popatrzyć z obiektywnego punktu widzenia. Pisarka stosuje lekką koloryzację językową, dzięki rozmowy między bohaterami wypadają bardziej autentycznie i łatwo się zorientować, że książka nie opisuje naszych czasów. Nie jest tu jednak tyle archaizmów i niezrozumiałych dla nas słów, że wszystko zaczyna nam się mylić, tylko po prostu od czasu do czasu, występują wyrażenia, których mu już nie używamy, np. „Na młot Thora!”. Brzmiało by to teraz dość dziwnie, ale w tamtych czasach było do przyjęcia. Sam główny bohater jest naprawdę ciekawą osobą, która mimo wielu przeszkód potrafi zdobyć uznanie w obcym otoczeniu, nawet jako parobek. Nie jest jednak tak, że wszystko mu się udaje. Często popełnia błędy i nie zawsze myśli z głową. Jest on przystosowany do trudnych warunków, jednak lubi spać w miękkim łożu. Nasz główny bohater jest naprawdę realistyczny i nie jest przerysowany, ani szablonowy. Można go nazwać autentycznym i jestem pewna, że w tamtych czasach wielu ludzi zachowywało się tak, jak bohaterowie tej książki. Wszystkie postacie są interesujące. Każdy czymś się różni, dzięki czemu nie mamy wrażenia, że ciągle spotykamy te same postacie, tylko pod innym imieniem. Bardzo spodobała mi się cała ta trylogia. Nie mogę określić czy jest oryginalna, bo nie jestem znawcą literatury historycznej. Trudno mi też powiedzieć, co jest fikcją literacką, a co nie. Oczywiście potrafiłam doszukać się tam wydarzeń, które znam już lekcji historii, jednak jest wiele takich, które prawdopodobnie się nie wydarzyły, ale miały prawo być. Sądzę, że długo nie zapomnę o tej trylogii. Nie jest ona może mistrzostwem świata, ale pokazuje nam świat, o którym nie wiemy dużo. Oczywiście część z nas może wymienić wszystkie po kolei bitwy, w których uczestniczył np. Leonidas lub Spartakus, ale tak naprawdę nie potrafimy powiedzieć co czuli ludzie, którzy musieli opuścić swoją ojczyznę, albo gdy zabijano ich rodziny. Znamy suche fakty, ale nie potrafimy odszukać pośród tych wszystkich informacji i dat miejsca na uczucia tamtych ludzi. Każdy z nich miał do opowiedzenia własną historię, często trudniejszą i bardziej brutalną niż tą o której się uczymy. Rosemary Sutcliff pokazuje nam świat, o którym tak naprawdę nie wiemy dużo. Przybliża nam go i pokazuje z własnej perspektywy. W jej książkach jest prawdziwa autentyczność, która porusza nas dogłębnie. Dopiero po przeczytanie całej trylogii można zrozumieć prawdziwy sens tych powieści. Wszystkie postacie, które poznaliśmy byli komuś podporządkowani. Nikt nie liczył się z ich uczuciami i zdaniem. Musieli wykonywać rozkazy i nie mogli sami decydować o swoich sprawach. Zazwyczaj w takich książkach głównymi bohaterami są osoby, które znamy z historii. W trylogii Orzeł poznajemy ludzi, którzy z pozoru nie są ważni w ogólnej historii, jednak ich życie jest bardziej poruszające niż kolejne usłane różami opowieści o cesarzach, którym tak naprawdę nic nie brakuje. Moim zdaniem ta książka i cała trylogia jest dla wszystkich. Mimo że jest skierowana głównie do młodzieży, to sądzę, że dorośli również pokochają powieści Rosemary Sutcliff. Jest w nich coś, co porusza, smuci, cieszy. „Niosący latarnie” jest moim zdaniem najlepszym tomem tej serii i oddaję naprawdę duży pokłon w stronę autorki, która niestety odeszła z tego świata, nim ja się urodziłam. Książkę polecam i namawiam do przeczytania jej. Nie będzie to czas stracony.
Julie Wellings - awatar Julie Wellings
ocenił na 10 13 lat temu
Tetrus Kazimierz Szymeczko
Tetrus
Kazimierz Szymeczko
# Wyzwanie LC 2023 na czerwiec – przeczytam książkę z dziecięcym bohaterem. Męski świat TETRUSÓW To zupełnie INNA powieść spośród dostępnej dla starszych dzieci literatury. Główny bohater, 16-letni Michał staje się TETRUSEM, czyli niepełnosprawnym fizycznie chłopcem, sparaliżowanym tetraplegikiem z porażeniem czterokończynowym, w wyniku wypadku samochodowego. Jego świat się nagle zawalił, jak nietrudno się domyślić. Autor, były wolontariusz w ośrodkach dla niepełnosprawnych, na podstawie zdobytych doświadczeń i wiedzy opisuje drogę jaką przeszedł nasz bohater. Z wycofanego, nieszczęśliwego i nieporadnego "kulawego" przemienił się w zaradnego, samowystarczalnego do możliwych granic i pewnego siebie SPORTOWCA na wózku, zawodnika w drużynie RUGBY, która jeździ na międzynarodowe turnieje. Fabuła pełna dramatyzmu, ale i realizmu oraz z dużą dozą humoru , "otwiera oczy" laikom jak należy traktować niepełnosprawnych, rozpoznawać ich potrzeby, rozmawiać, motywować do spełniania realnych marzeń... Uczy traktowania ludzi, którzy mają swoją dumę i nienawidzą kiedy robi się dla nich coś z litości czy współczucia. Niepełnosprawnych, którzy oczekują od nas pomocy, ale też równego traktowania. Książka o trudnej tematyce, zmuszająca do refleksji, pouczająca... Czytanie jej to nie relaks czy rozrywka, ale mimo to warto ją poznać. POLECAM powieść starszym dzieciakom, młodzieży i wielu dorosłym, których interesuje temat radzenia sobie z własną i cudzą niepełnosprawnością!!!
Wileta - awatar Wileta
oceniła na 6 2 lata temu

Cytaty z książki Całe złoto El Dorado

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Całe złoto El Dorado