Bramy w piasku

Okładka książki Bramy w piasku
Roger Zelazny Wydawnictwo: Alkazar Seria: Science Fiction (Alkazar) fantasy, science fiction
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Science Fiction (Alkazar)
Tytuł oryginału:
Doorways in the Sand
Data wydania:
1993-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
8385784179
Tłumacz:
Agnieszka Sylwanowicz
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bramy w piasku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bramy w piasku

Średnia ocen
5,8 / 10
147 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
73
73

Na półkach:

Bramy w piasku to dość typowa dla Rogera Zelaznego historia rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości. Fabuła książki koncentruje się na intrydze kryminalnej, która zmusza bohatera do nieustannego ruchu i konfrontacji ze swoimi przeciwnikami. Choć schemat ten powtarza się w twórczości Amerykanina regularnie, w porównaniu z dzisiejszymi standardami prowadzenia fabuły wciąż broni się znakomicie. Gdyby nie złe tłumaczenie, powieść znalazłaby się w mojej topce książek tego autora.

Bramy w piasku to dość typowa dla Rogera Zelaznego historia rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości. Fabuła książki koncentruje się na intrydze kryminalnej, która zmusza bohatera do nieustannego ruchu i konfrontacji ze swoimi przeciwnikami. Choć schemat ten powtarza się w twórczości Amerykanina regularnie, w porównaniu z dzisiejszymi standardami prowadzenia fabuły wciąż...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to video - opinia

Poznaj innych czytelników

266 użytkowników ma tytuł Bramy w piasku na półkach głównych
  • 202
  • 60
  • 4
60 użytkowników ma tytuł Bramy w piasku na półkach dodatkowych
  • 37
  • 9
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Bramy w piasku

Inne książki autora

Roger Zelazny
Roger Zelazny
Amerykański pisarz science fiction i fantasy. Używał również pseudonimu Harrison Denmark. Urodził się w Euclid w Ohio jako jedyne dziecko Josephine Sweet oraz Josepha Franka Zelazny’ego (Żelaznego). Jego ojciec był emigrantem z Polski, z Rypina, a matka amerykańską Irlandką. W liceum Roger redagował szkolną gazetkę, dołączył również do klubu Creative Writing Club. Jesienią 1955 roku zaczął uczęszczać do Case Western Reserve University, którą ukończył w 1959 roku. Dostał się na Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku, który ukończył w 1962 roku. W fanzinie „Thurban 1” (#3, 1953 r.) pojawiła się pierwsza część jego opowiadania Conditional Benefit. Jego pierwsze opublikowane opowiadanie to Mr. Fuller’s Revolt („Literary Calvalcade”, 1954 r.). Jako profesjonalny pisarz zadebiutował opowiadaniami Jego wielki wyścig (Passion Play – „Amazing Stories”, sierpień 1962 r.) oraz Jeźdźcy (Horseman! – „Fantastic”, sierpień 1962). Roger Zelazny w wieku 38 lat przeniósł się do Santa Fe. Zmarł w 1995 roku z powodu niewydolności nerek spowodowanej rakiem jelita grubego. Inne źródła błędnie podają raka płuc. Gatunek skorupiaków z gromady małżoraczków został nazwany przez doktora Koena Martensa na cześć Rogera Zelaznego; jego łacińska nazwa to Sclerocypris zelaznyi. Roger Zelazny został wyróżniony nagrodą Nebula trzykrotnie, a nagrodą Hugo sześciokrotnie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Widmowy Jack Roger Zelazny
Widmowy Jack
Roger Zelazny
W 2001 roku, w „Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini” Andrzej Sapkowski, autor tej pozycji, umieścił „Widmowego Jacka” wśród 85 kanonicznych książek fantasy. To wtedy po raz pierwszy przeczytałem powieść Zelaznego. Spodobała mi się. Dzisiaj, ponad dwie dekady później, wróciłem do tej lektury. I obecnie chyba podoba mi się mniej. Ale najpierw pozytywy. W „Widmowym Jacku” mamy świat podzielony na dwie części – jasną, której działanie opiera się o prawa nauki, i ciemną, w której rządzi magia. Podział ten jest efektem braku ruchu wirowego planety, zwróconej ciągle tą samą stroną ku słońcu. Taki stan rzeczy ma wpływ również na mieszkańców planety: ci z jasnej strony mają duszę, ale za to tylko jedno życie, podczas gdy ci ciemnej strony duszy nie mają, ale mogą wielokrotnie wrócić do życia po śmierci. Co oczywiście ma swoje konsekwencje fabularne. I wiadomo, na poziomie rozwiązań światotwórczych, jak to zazwyczaj u Zelaznego, jest dobrze. Autor ten poniżej pewnego poziomu literackiego również nie schodzi. Niestety, w moim odczuciu te idee nie są wystarczająco wykorzystane. Przede wszystkim mam wrażenie, że brakuje tu treści. Momentami wydawało mi się, jakbym czytał rozbudowane opowiadanie, ewentualnie powieść, z której ktoś powykreślał całe partie tekstu. Aż prosi się o rozwinięcie historii czy filozofii tego świata, szczególnie idei związanych z istnieniem jasnej półkuli, potraktowanej w książce zupełnie po macoszemu. Taka Ursula K. Le Guin zrobiłaby tutaj mały traktat antropologiczny, podczas gdy Zelazny zadowala się bardzo powierzchownym ujęciem tematu. Komuś może to nie przeszkadzać, ale ja chciałbym więcej. Do tego postać tytułowego bohatera, Widmowego Jacka, jest mocno antypatyczna. Ale w taki dziwny, anachroniczny sposób. Jack jest brutalny, większość osób na swojej drodze traktuje przedmiotowo, a na indywidualnym poziomie w zasadzie najbardziej obrywa się tym kobietom, które miały nieszczęście zakochać się w naszym dumnym i mrocznym maczo z Krainy Cieni. Owszem, chce zrobić coś wielkiego, może nawet słusznego; ale że po drodze do tego celu być może zniszczy miliony niewinnych istnień, to cóż, jest gotowy ponieść to poświęcenie. Logika tyrana w pełnej krasie. Nie wiem, ale im jestem starszy, tym bardziej drażni mnie takie podejście do tworzenia fikcyjnych literackich bohaterów. Nie żałuję że kolejny raz przeczytałem tę niewielką książeczkę. W sumie polecam ją każdemu, kto nie zna twórczości Zelaznego, bo to był autor obdarzony naprawdę nieprzeciętną wyobraźnią. Ale w przyszłości raczej do „Widmowego Jacka” nie wrócę.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na 6 1 rok temu
Miasto Clifford D. Simak
Miasto
Clifford D. Simak
Ciekawostka dla entuzjastów retro fantastyki. A jest bardzo retro i to zarówno w formie (jest to bardziej śledzenie przemyśleń i tez autora wygłaszanych przez kolejne tworzone na ten poczet postacie) jak i w treści (np. część przygód dziejąca się na pięknej i zamieszkanej „powierzchni” Jowisza). No ale jest to książka z 1952 roku! I jak na 1952 r. trzeba oddać, że pomysły i koncepty w niej zawarte są zupełnie zwariowane. I to też dotyczy także formy. Otóż jest to zbiór opowiadań ale traktowanych jako archaiczne podania, w zasadzie „mity”, których akcja dzieje się w ogromnych odstępach czasu. Mity na temat legendarnej cywilizacji „człowieka”, do tego analizowane przez inteligentne społeczeństwo Psów. Każde opowiadanie jest opatrzone również stosownym komentarzem naukowym (Psów, i to dość sceptycznym). To jest naprawdę całkiem nowoczesna i ciekawa w tamtych czasach koncepcja literacka. A i w przypadku treści też jest wiele motywów wyprzedzających swój czas. Nie tylko podróże kosmiczne i podbój układu słonecznego czy degradacja i upadek ludzkiej cywilizacji gdy ta osiągnęła pełnię możliwości zaspokajanie swoich potrzeb. Mamy tu też transhumanizm, przenoszenie świadomości, światy równoległe, zjawiska i byty nadprzyrodzone, gadające i myślące zwierzęta, inteligentne roboty, mutantów, marsjan czy analizę natury skłonności do przemocy. Jeden wielki, imponujący mix. Tyle tylko, że… no czyta się to już dzisiaj tak sobie. Być może dlatego, że tak naprawdę są to głównie rozważania (dość ciekawe) autora, powkładane w usta pretekstowych postaci i sytuacji (dość ciekawych). Jest to bardziej rozprawka pełna odważnych pomysłów ale też i takich zupełnie absurdalnych czy rolująych oczy. Albo zdezaktualizowanych. Głównym motorem do czytania była u mnie chęć poznania tego jak ta nasza planetarna historia się wreszcie zakończy ale i to się z czasem trochę rozmyło. W raczej niezbyt angażujących oparach nadprzyrodzonych duchów i i przenikań między-wymiarowych. A być może to wszystko wina tych Psów ze sztucznie wykształconym aparatem mowy, które utrudniały mi zaangażowanie się ;) Cieszę się, że przebrnąłem choć polecam już tylko mocnym entuzjastom tego typu książek.
Szychowaty - awatar Szychowaty
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Bramy w piasku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bramy w piasku