rozwiń zwiń

Bóg zwierząt

Okładka książki Bóg zwierząt
Aryn Kyle Wydawnictwo: Smak Słowa Seria: Seria z przyprawami literatura piękna
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria z przyprawami
Tytuł oryginału:
The God of Animals
Data wydania:
2009-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-10-01
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392823445
Tłumacz:
Ewa Penksyk-Kluczkowska
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bóg zwierząt w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Bóg zwierząt



książek na półce przeczytane 802 napisanych opinii 377

Oceny książki Bóg zwierząt

Średnia ocen
7,2 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
45
23

Na półkach:

Książka wpadła mi w ręce dosyć przypadkiem, jako wypełniacz czasu. I w sumie dobrze się spełniła w swojej funkcji, ale nic ponad to. Nie przypadła mi do gustu postać głównej bohaterki - dorastającej dziewczyny, która na wszystkich patrzy z góry, która żyje kłamstwami. Gdybym miała zwięźle przestawić książkę, pewnie bym powiedziała tak: książka o patologii i jak ona jest "zaraźliwa". Wszyscy kłamią, kręcą, romansują na boku... Jest albo klepanie biedy albo wielkie bogactwo i nic pośrodku. Po lekturze nie potrafię powiedzieć skąd taki tytuł - jeden raz napomknięto o "bogu zwierząt" i dalej nic. Zdecydowanie nie dla osób, które szukają optymistycznej opowieści z puentą mówiącą o szacunku dla zwierząt, oj nie. Aczkolwiek potrafi wciągnąć, mimo licznych niedociągnięć.
Kilka słów o wydaniu. Również nie jest ani złe, ani dobre. Zdarzają się literówki, dziwne składnie, źle użyte zwroty, powtórzenia słów... pewnie dla kogoś, kto skacze wzrokiem po tekście nie będzie to problemem, mnie trochę jednak raziło.

Książka wpadła mi w ręce dosyć przypadkiem, jako wypełniacz czasu. I w sumie dobrze się spełniła w swojej funkcji, ale nic ponad to. Nie przypadła mi do gustu postać głównej bohaterki - dorastającej dziewczyny, która na wszystkich patrzy z góry, która żyje kłamstwami. Gdybym miała zwięźle przestawić książkę, pewnie bym powiedziała tak: książka o patologii i jak ona jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

264 użytkowników ma tytuł Bóg zwierząt na półkach głównych
  • 145
  • 115
  • 4
78 użytkowników ma tytuł Bóg zwierząt na półkach dodatkowych
  • 53
  • 7
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Bóg zwierząt

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kompozytor burz Andrés Pascual
Kompozytor burz
Andrés Pascual
Wracam do tej pięknej książki po 7 latach. Ta myśl, by do niej powrócić wskoczyła mi w myśli po raz pierwszy jakieś 2, 3 lata temu i do tej pory nosiłem ją w sobie. Co jakiś czas sobie o tym przypominałem. Ta książka pojawiła się w moim życiu, gdzieś na początku mojej przygody z czytaniem i bardzo mocno przyczyniła się do tego, by magia i pasja czytania zaszczepiła się w moim umyśle, tak na stałe, tak baaaaardzo mocno. W tamtym czasie dałem jej bardzo mocną 10, więc można się domyślić, że zrobiła na mnie kolosalne wrażenie, wręcz gigantyczne. To była miazga dla mojej wyobraźni. I chciałem obraz tej książki odświeżyć, przypomnieć sobie na nowo i zapisać w pamięci w jeszcze bardziej wyrazisty sposób. Bo takie książki trzeba nosić w pamięci, trzeba inspirować się nimi, by wyobraźnia mogła z ich treści czerpać pełnymi garściami. No i musiałem sprawdzić koniecznie, czy ma ona nadal w sobie tak wielką magię. Czy już jako doświadczony czytelnik nadal zobaczę w niej, to co widziałem, gdy jeszcze byłem nieopierzonym zjadaczem słów :)) No i okazało się, że nadal jest w niej ta magia, ten urok. Piękno słów zachwyca. Każde zdanie wydaje się być dopieszczone do granic możliwości. Słowa malują w wyobraźni tak wyraźne obrazy, jak gdyby czytelnik przechadzał się korytarzem wielkiej galerii z milionem obrazów i na każdym z tych obrazów zauważał drobiazgi, niuansiki, które potęgują tą szczegółowość widzianej w wyobraźni sceny. Jeśli kiedyś spełnię swoje marzenie o napisaniu książki, chciałbym, żeby ona pod względem jakości słowa wyglądała właśnie tak, jak w tej książce. Tym razem dał jej 8. Nie dlatego, że jest gorsza. Ja po prostu się zmieniłem. Zmieniłem się jako człowiek, jako czytelnik i patrzę teraz na nią trochę z innej perspektywy. Nie wiem czy mogę się uważać za człowieka dojrzałego. Ale dzisiaj, po 7 latach dostrzegam z pewnością więcej aniżeli w tej odległej przeszłości, z przeszło kilku lat wstecz. Stąd troszkę niższa ocena. Jednak to nie zmienia faktu, że książka jest ambrozją dla każdego zjadacza słów :))
Ksychopata - awatar Ksychopata
oceniła na 8 5 lat temu
Wypalone cienie Kamila Shamsie
Wypalone cienie
Kamila Shamsie
Na początku poznajemy Konrada – Niemca, który przebywa w Nagasaki. Jest rok 1945, po poddaniu się Niemiec ich obywatele w Japonii nie są dobrze odbierani. Z dnia na dzień ludzie, których Konrad traktował jak przyjaciół przestali się do niego odzywać. Jedną z nielicznych przychylnych mu osób jest Hiroko, do której mężczyzna żywi głębsze uczucie, a jak się później okazuje ona do niego również. Dzięki tej kobiecie Konrad widzi promyk nadziei na lepsze życie po zakończeniu wojny. Niestety wybuch bomby odbiera mu życie, a tym samym jego plany na życie obracają się w proch. Następnie poznajemy bliżej samą Hiroko, która stwierdzając, że nie ma czego szukać w Japonii po przeżyciu wybuchu bomby atomowej postanawia wybrać się do Indii, gdzie mieszkają krewni jej niedoszłego męża Konrada. Kobieta nie wie co ze sobą zrobić i ta podróż w nieznane wydaje jej się najlepszą z opcji. Tam poznaje Burtonów, którzy przyjmują ją do swojego domu i goszczą przez dłuższy czas. W związku z tym, że Hiroko ma dryg do języków chce nauczyć się tych, którymi posługują się w Indiach – i tak oto poznaje Sajjada, który jest częstym bywalcem domu Burtonów, a staje się jej nauczycielem. Tych dwoje – mam ma myśli Hiroko i Sajjada – niespodziewanie dla samych siebie zakochują się w sobie i biorą ślub, wyjeżdżają do Pakistanu i tam wiodą swój żywot. Rodzi im się syn – Raza. Czas płynie, a w życiu tych wszystkich ludzi dzieje się wiele rzeczy – tych dobrych i tych złych. Jednak mimo wszystko losy Burtonów oraz Hiroko i Sajjada nieustannie się przeplatają. W tle tego wszystkiego nadal wisi wojna i wszystko co z nią związane – śmierć, tajemnice, ochrona najbliższych. Książka podzielona jest na kilka części. Bardzo dobrze się to czytało. Mimo, iż porusza temat wojny, bomb nuklearnych to pokazuje również tzw. promyki nadziei – zwykłe, w miarę szczęśliwe życie wydawać by się mogło zwykłych ludzi. Ale nikt, podkreślam nikt w tej książce nie był zwykły. Ta pozycja zobrazowała mi to, że ludzie, którzy z pozoru wydają się „jacyś” wcale nie muszą „tacy” być. Każdy z nas kryje tajemnice, każdy w jakimś stopniu – świadomie czy nie – łaknie akceptacji innych. Z pozoru błahe decyzje mogą doprowadzić zarówno co czegoś spektakularnego, jak i wpakować w konkretne bagno. Według mojej oceny książka jak najbardziej warta przeczytania, polecam!
dag_mara_m - awatar dag_mara_m
ocenił na 10 4 miesiące temu
Odważni Nicholas Evans
Odważni
Nicholas Evans
Jeszcze się nie zdarzyło aby któraś książka Nicholasa Evansa mnie zawiodła. Podobnie było i tym razem. Wysoki kunszt pisarski, wyraziste postacie pierwszo i drugoplanowe, świetnie nakreślone tło obyczajowe oraz doskonale oddany klimat Ameryki lat 60-tych i przemysłu filmowego ze złotego okresu Hollywood. Losy głównego bohatera, Tommego Bedforda przedstawiono dwutorowo: w przeszłości i obecnie. Ale nie tylko jego, bo w zasadzie całej rodziny Bedfordów: rodziców oraz siostry Diane i jej partnera Raya Montane. Sporo się tam działo, a wydarzenia z przeszłości w znaczący sposób wpłynęły na przyszłość Tommego. Świetnie oddana atmosfera panująca w tej rodzinie i pewne zachowania jej członków nawet nie tyle patologiczne co w jakiś sposób chyba nie do końca przemyślane. Chodzi tu o rodziców i siostrę Tommego. Pewnie myśląc, iż postępują słusznie, nie przewidzieli konsekwencji swoich decyzji i ich dalszego wpływu na życie poszczególnych członków rodziny. Osobną sprawą jest światek filmowy Hollywoodu. Autor bardzo celnie odtworzył klimat panujący w tym środowisku, czułam się jakbym tam była i we wszystkim uczestniczyła osobiście. Frajdę sprawił mi fakt, że wydarzenia w książce toczą się na przełomie lat 60-tych i 70-tych Ameryki, który to należy do moich ulubionych okresów historycznych: hippisi, dzieci – kwiaty, gwiazdy filmowe wielkiego formatu. Do tego sporo kowbojskich a nawet indiańskich akcentów, co podkreśliło specyficzny charakter tamtej epoki. Jedyne, co mi przeszkadzało podczas czytania, to jakoś nieuporządkowane chronologicznie przeskoki akcji z przeszłości w przyszłość. Trochę się gubiłam, bo autor przechodził z rozdziału w rozdział jak dla mnie nieco bez czytelnego ładu, no ale jakoś dawałam radę się w tym odnaleźć. Drobne niedoskonałości warsztatowe nie przesłoniły doskonałej całości. Uwielbiam styl i język Nicholasa Evansa. Cudownie pokazuje też amerykańską przyrodę, wspaniale pisze o zwierzętach. Czuję się w pełni usatysfakcjonowana tą lekturą. Trzyma poziom i sprawiła mi dużo czytelniczej satysfakcji. Świetna literatura , która rozbudziła apetyt na więcej i dlatego od razu zabieram się za kolejną książkę tego autora.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Bóg zwierząt

Więcej
Aryn Kyle Bóg zwierząt Zobacz więcej
Aryn Kyle Bóg zwierząt Zobacz więcej
Aryn Kyle Bóg zwierząt Zobacz więcej
Więcej