rozwiń zwiń

Błysk nadziei

Okładka książki Błysk nadziei
Heather G. Harris Wydawnictwo: Miasto Książek Cykl: Inne Królestwo (tom 2) fantasy, science fiction
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Inne Królestwo (tom 2)
Tytuł oryginału:
Glimmer of Hope
Data wydania:
2025-11-24
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-24
Data 1. wydania:
2021-10-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379543892
Tłumacz:
Iga Wiśniewska
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Błysk nadziei w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Błysk nadziei



książek na półce przeczytane 2358 napisanych opinii 1047

Oceny książki Błysk nadziei

Średnia ocen
7,8 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
70
63

Na półkach:

Drugi tom serii Innego Królestwa, był czymś co mnie trochę zawiodło - można powiedzieć, że serię dopadła klątwa drugiego tomu.

W drugim tomie Jinx musi zmierzyć się z m0rderstwem w swoim rodzinnym mieście, więc powraca z Liverpoolu, w którym próbowała stworzyć nowe życie, z powrotem do Londynu.

Poznajemy również dokładniej Emoryego - smoka z pierwszej części, który już wtedy wzbudził moją ciekawość. Emory stracił jednego ze swoich smoczych braci z powodu narkotyków i prosi o pomoc Jinx, by pomogła mu dociec do sprawcy.

Przy pierwszej części bawiłam się przednio, ponieważ wszystko było nowe, zaskakiwało na każdym kroku, a plot twistu nie przewidziałam, co dowodziło temu że nasza Jinx jest naprawdę świetną Panią detektyw.
Natomiast w tym tomie plot twist i głównego podejrzanego przewidziałam w jakiejś 1/3 książki. Nie był dla mnie zaskoczeniem, a reakcje Jinx na niektóre sytuacje wykraczały poza logikę.
Na minus składa się również bardzo przyspieszone zakończenie. Kiedy moment rozwiązania sprawy się pojawił, to nie miałam możliwości się w niego dobrze wczuć, a już się skończył.
Fabuła nie pochłonęła mnie mocno, była fajna, ale nie wciągająca. Nie poczułam, że jest jakaś ważna stawka, nie miałam poczucia zagrożenia, czy pilności, ani też nigdy nie wątpiłam, że wszystko samo się rozwiąże.

Pomimo tego, nie była to zła historia. Podobało mi się, jak Jinx i Emory się poznają, a wątek miłosny odpowiadał mi o wiele bardziej, niż ze Stonem. Jednak liczę na to, że w następnych tomach zostanie nam oszczędzony trójkąt miłosny.

Myślę, że będę kontynuować serię. Raczej nie przejdzie do historii jako moja ulubiona, ale po prostu jestem ciekawską osobą i chciałabym wiedzieć, co dalej się wydarzy. A książka w swojej banalności potrafi też wciągać i ma przy tym kilka zabawnych momentów.

Współpraca reklamowa - miasto książek

Drugi tom serii Innego Królestwa, był czymś co mnie trochę zawiodło - można powiedzieć, że serię dopadła klątwa drugiego tomu.

W drugim tomie Jinx musi zmierzyć się z m0rderstwem w swoim rodzinnym mieście, więc powraca z Liverpoolu, w którym próbowała stworzyć nowe życie, z powrotem do Londynu.

Poznajemy również dokładniej Emoryego - smoka z pierwszej części, który już...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

121 użytkowników ma tytuł Błysk nadziei na półkach głównych
  • 75
  • 44
  • 2
27 użytkowników ma tytuł Błysk nadziei na półkach dodatkowych
  • 12
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Heather G. Harris
Heather G. Harris
Heather G. Harris jest pisarką urban fantasy i mamą. Urodziła się i wychowała w pobliżu Windsoru, co dało jej mylne wrażenie, że w jakiś sposób jest blisko rodziny królewskiej. Nie jest, choć kiedyś dostała list od damy dworu królowej. Heather studiowała na uniwersytecie w Liverpoolu, gdzie uprawiała skoki spadochronowe i poznała swojego przyszłego męża. Kiedy nie biega za swoimi dziećmi, planuje następną książkę, błądząc myślami przy wampirach, smokach i odjazdowych bohaterkach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okowy zimy Patricia Briggs
Okowy zimy
Patricia Briggs
Uwielbiam książki Patricii Briggs i całą serię o Mercy Thompson, ale ten tom nie zostanie moim ulubionym. Z każdą częścią tego cyklu dostajemy więcej POV's, czego nie lubię... A tu dodatkowo mam wrażenie, że przemilczanych zostało naprawdę wiele momentów. Jak już dostajemy te POV's, to niech będą o tym, jak sobie wilki radzą bez Adama w zasięgu wzroku, skoro mają ostatnio takie problemy z hierarchią, a nie pojedyncze sceny, które niewiele wnoszą... Bardzo mi brakuje watahy! Okropnie wręcz, bo jest scen ze stadem bardzo mało i mam wrażenie, że z każdą książką coraz mniej. To już jest ten etap (14 tomów za nami...), gdzie jedna książka mogłaby zostać poświęcona samym problemom wewnętrznym watahy - przez ten cały czas już nazbierało się tyle problemów i niesnasek pomiędzy wilkami, że musi to w końcu wybuchnąć (chociażby Darryl... Później Sherwood, nawet Jesse!). Życie stadne ma wielki potencjał na choć jedną książkę, zdążyliśmy już wszystkich pokochać albo chociaż poznać w stadzie Adama, nie potrzebujemy kolejnych miast, pradawnych i wrogów... Jeden tom dram wewnętrznych, gdzie Mercy nie musiałaby znów ryzykować życiem i połamanymi rękami nie zaszkodziłby tej serii, a wręcz przeciwnie. W tym tomie dostajemy POV'S: 13x Mercy 4x Adam 3x Zane 1x Kojot 1x Babka Pająk 1x Jesse 1x Johnson 1x Warren 1x Hrimnir 1x Sherwood 1x Don Orson 1x Gary bywają to krótkie momenty przy niektórych, ale POV's 12 postaci na 488 stron? Czyli +/- 218 stron z Mercy, 67 stron z Adamem, 50 stron z Zane'm i później około 17 stron pozostałych 9 postaci... No wyjątkowo dużo jak na Patricię Briggs.
Fantastyczka - awatar Fantastyczka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Nieodparta pokusa, by pokochać wroga Brigitte Knightley
Nieodparta pokusa, by pokochać wroga
Brigitte Knightley
Jest ciekawa i na szczęście podobieństwa do Hermiony i Draco są trochę w wyglądzie i w schemacie, że ona jest dobra (na dodatek poukładana i trzymająca sie zasad aż do przesady), a on zły (a prawo ma w głębokim poważaniu). Nie jest wybitna i niesamowicie porywająca, ale ciekawa (choć na początku nie mogłam się wkręcić). Nie wiem jak to dobrze wyjaśnić, ale początkowo odczuwałam pewną sztuczność, jakby to była maskarada. I do samego końca miałam wrażenie, jakbym trochę oglądała tę historię z boku, a nie wciągała się w świat i bohaterów. Jakby oddzielał mnie niewidzialny mur od całej historii. Początkowo to odczucie było jednak silniejsze przez nieco specyficzny styl autorki i przedstawienie bohaterów, trzeba było po prostu przyzwyczaić się do całości. Historia jest mocno oparta na bohaterach, dużo wynika z dialogów (i tu czasami mamy do czynienia z ekspozycją łopatą, ale są to pojedyncze momenty). I tu mamy zmarnowany potencjał, bo jak lubię przepychanki między bohaterami i motyw enemies to lovers, tak tu nie były one tak pirywające jak oczekiwałam. Miałam do czymienia z wieloma o wiele zabawniejszymi i bardziej błyskotliwymi dialogami w książkach, to często dla nich sięgam po ksiażki z tym motywem. To co najbardziej mi przeszkadzało w bohaterach to trzymanie się przez Aurienne zasad i moralności aż do przesady, przy niemal zerowej elastyczności, przez co trudno było mi uwierzyć w prawdziwość tej postaci (a potem przypomniałam sobie, że jest wzorowana na Hermionie i wszystko nagle miało sens XD). Jednak w trakcie książki widać bardzo fajną, stopniową ewolucję postaci. Generalnie mocną zaletą tej książki jest powolny rozwój postaci i relacji między nimi, dzięki czemu łatwiej w to wszystko uwierzyć (nie tak jak to często bywa w romantasy, gdzie zmiany są nagłe i prawie niczym nie uzasadnione). Może nie jest to porywająca pozycja, ale z chęcią dowiem się co dalej
MrsLancov - awatar MrsLancov
ocenił na 7 17 dni temu
Błysk Innego Heather G. Harris
Błysk Innego
Heather G. Harris
Jessica „Jinx” Sharp posiada dar wykrywania kłamstw, który ułatwia jej prowadzenie biura detektywistycznego. Pewnego dnia zostaje wciągnięta w śledztwo dotyczące zaginięcia Hester Sorell. Pierwsze ślady prowadzą do rezydencji zamieszkałej przez jej chłopaka. Poznaje w niej inspektora Stone’a, który nie do końca jest, tylko człowiekiem. A świat, który znała ma swoje magiczne odbicie, pełne wampirów, driad, wilkołaków i innych istot magicznych. Czy syn lidera klanu wampirów jest zamieszany w tę sprawę? Czym tak naprawdę jest tytułowy ‘błysk’ i dlaczego wzbudzał tak ogromny lęk wśród istot nadprzyrodzonych? Urban fantasy z silnym wątkiem detektywistycznym. Pełen mroku i sarkastycznego humoru, z odkrywaniem tajemnic i rosnącego napięcia. Akcja dzieje się w jednym mieście, które ma 2 równoległe i przeciwne sobie światy: Zwykły - szary, ludzki, natomiast Inny – magiczny i niebezpieczny. Przedstawienie dwóch takich samych miast a jednak różnych mnie zachwyciło. Hierarchia, która panuje w Innym i rola ‘Połączenia’ jakie grają w tej historii są intrygujące, natomiast połączenie fantastyki z kryminałem, było bardzo dobrym pomysłem od strony autorki. Oryginalność postaci Jinx -nie jest zwykłą dziewczyną, a tzw. chodzącym wykrywaczem kłamstw, do tego jest empatką z silną osobowością, którą ciężko zmanipulować, choć czasami jej zachwyty nad „nieziemską przystojnością” wampirów czy jakże pięknymi nimfami bywają męczące to jest bardzo dobrze wykreowaną postacią. Mimo tego, że nie bardzo przepadam za slow burnem to relacja Jinx i Stone’a jest ciekawym, budującym napięciem tłem głównej akcji. A Gato - jej pies, który okazuje się ogarem to jeden z najlepszych elementów tej książki!
Książkizdżemem - awatar Książkizdżemem
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Jałowiec i cierń Ava Reid
Jałowiec i cierń
Ava Reid
Oblya to miasto, w którym rewolucja przemysłowa zajęła miejsce magii. Marlinchen i jej siostry są czarownicami, ale ich usługi z każdym dniem coraz bardziej tracą na popularności. Ojciec, wielki czarnoksiężnik obciążony klątwą nienasycenia, nie może tego zaakceptować, a jego tyrania zdaje się nie mieć końca. Pod osłoną nocy siostry wymykają się, by cieszyć się tym, z czego słynie tętniące życiem miasto. Podczas jednego z takich wypadów Marlinchen poznaje Savasa, który pokazuje jej, że świat ma do zaoferowania znacznie więcej, niż mogła sobie wyobrazić. Jednocześnie przez miasto przetacza się fala brutalnych morderstw. Marlinchen, rozdarta między instynktem a człowieczeństwem musi podjąć decyzję, której skutki wykroczą poza bramy magicznego domostwa. Ava Reid powraca z kolejnym retellingiem. Tym razem opowiada nową wersję baśni braci Grimm "Krzak jałowca", a jej reinterpretacja jest równie mroczna jak pierwowzór. Jeśli nie lubicie przerysowania, elementów horroru, groteski, opisów brzydoty czy brutalności, to "Jałowiec i cierń" nie jest pozycją dla was. To szokująca w swojej bezpośredniości wizja świata, w którym młoda kobieta, zresztą jak wielu innych bohaterów, nieświadomie traci kontrolę nad swoją sprawczością. Marlinchen na początku historii irytuje naiwnością, ale pod koniec stawia czoła swoim koszmarom - także tym, które czają się w niej samej. Wątek relacji romantycznej został przedstawiony w stosunkowo subtelny sposób, który kontrastuje z ciężkością narracji. Baśniowy klimat jest gęsty, niemal lepki. Autorka wielokrotnie skupia się na opisach cielesności, które momentami mogą szokować. W tym wszystkim Savas jest dla Marlinchen jak powiew wiosennego wiatru, szybko staje się jej ostoją, chociaż jego także ścigają potwory. Powieść porusza tematykę oddania (rodzinie, idei, uczuciu, pasji) i jednocześnie problem wolności. Czy jako ludzie kiedykolwiek jesteśmy tak naprawdę wolni? Książka jest niestety stosunkowo krótka, co da się odczuć. Zakończenie mnie zaskoczyło, chociaż wydawało mi się zbyt nagłe, jakby autorka na siłę próbowała jak najszybciej dokończyć pisanie. Przedstawiony świat został potraktowany równie pobieżnie, a szkoda, bo to naprawdę zmarnowany potencjał. Nie jestem także fanką tempa narracji, myślę, że zbyt duża monotonność pierwszej części może odstraszyć wielu czytelników. Jeśli fabuła Was nie przekonuje, dajcie szansę tej pozycji dla samego klimatu, bo ten zdecydowanie pozostaje w głowie na długo.
inanneffably - awatar inanneffably
ocenił na 7 7 dni temu
For Whom The Belle Tolls. Z piękna rodem Jaysea Lynn
For Whom The Belle Tolls. Z piękna rodem
Jaysea Lynn
Śmierć to dopiero początek — zwłaszcza jeśli w piekle spotkasz demona, który rozumie cię lepiej niż ktokolwiek za życia. Wszyscy zawsze powtarzali Lily, że trafi do piekła. Kiedy więc umarła i trafiła do Zaświatów z szokiem odkryła, że trafiła do Raju. Jendak nasza bohaterka postanowiła odwiedzić Piekło na własnych zasadach. Będąc tam postanowiła pomóc demonom i otworzyła przy bramie Piekła punkt obsługi klienta. Książka ta jest pełna humoru i sarkazmu, którą czytało się tak przyjemnie że jak dla mnie mogłaby być jeszcze dłuższa. Relacje między bohaterami są cudowne, Lily i Bel o wszystkim ze sobą rozmawiają nie ważne jak trudny jest temat. Zdają sobie doskonale sprawę z swoich wad jak i zalet, ich miłość jest po prostu przepiękna. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam w książce tak zdrową relacje między głównymi bohaterami. Mamy w tej książce dużo trudnych tematów, od wojny po chorobę aż do znęcania się nad dziećmi. Wątek Rekineczki, dziecka które nie dość że zmarło w młodym wieku to jeszcze bardzo zranionego przez otoczenie najbardziej złapał mnie za serce. To jak wszyscy zmobilizowali się, żeby jej pomóc był piękny. To historia o emocjach, radzeniu sobie w trudnych chwilach. Jeśli macie ochotę na książkę, która momentami was otuli jak przyjemny kocyk i pomoże w walce z własnymi problemami to polecam z całego serca.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na 9 6 dni temu
Zaklęta Laura Thalassa
Zaklęta
Laura Thalassa
Zaklęta, czyli kontynuacja Zauroczonej, która siadła tak samo dobrze, jak pierwszy tom! Możecie mówić, co chcecie, ale ja po prostu uwielbiam tę serię i jestem ślepa na jej wady! Ma wszystko, co kocham - magię, tajemnice do rozwiązania, wątek kryminalny i bohatera, od którego na kilometr bije motyw touch her and die. Czytanie jej to czysta przyjemność i już wiem, że kiedyś wleci reread, bo właśnie dla takich książek czytam 🥺 Już przy pierwszej części przepadłam i faktycznie trochę się obawiałam, że może to pójść w złą stronę, ale seria utrzymała poziom. A Memnon... nie wiem jak, ale stał się jeszcze cudowniejszy niż w pierwszym tomie (tak, jak widać, da się!). Już wcześniej u mnie plusował, ale tutaj jego miłość do Selene, zachwyt nią i po prostu wsparcie dla ukochanej sprawiły, że nogi się pode mną uginały. No typ pozamiatał, co tu dużo mówić 🤭 W tym tomie mam wrażenie, że działo się trochę mniej niż w poprzednim, a duża jego część skupiła się na relacji romantycznej (and I love it!). Aczkolwiek dostaliśmy trochę smaczków dotyczących wątku kryminalnego i wiemy już nieco więcej... Czuję jednak, że dopiero w następnej części fabuła faktycznie pogna, a karty zostaną w pełni odkryte! Mam kilka swoich przypuszczeń, zobaczymy czy się sprawdzą… To książka z rodzaju czytam i odpoczywam psychicznie - niby fantasy, ale fabularnie i językowo proste, z genialną relacją romantyczną. I tak, w pełni popieram porównywanie głównego bohatera do Damona z Pamiętników wampirów! Ja również totalnie czuję ten vibe! Właściwie mogłabym tutaj napisać wypracowanie na temat tego, jak genialni są ci mężczyźni, ale oszczędzę Wam tego… myślę, że sami chętnie się o tym przekonacie 😏. Ja kocham tę serię. Ma wszystko to, co kocham w książkach, a czytanie jej to istna przyjemność. Z ręką na sercu polecam!
sthaboutbooks - awatar sthaboutbooks
ocenił na 9 10 dni temu
Akademia Ciemnogrodzka Barbara S. Maciejczyk
Akademia Ciemnogrodzka
Barbara S. Maciejczyk
„Akademia Ciemnogrodzka” Barbary S. Maciejczyk to jesienna, pełna folkloru historia dark academia z sekretną biblioteką, artefaktami, z motywem zemsty i odnajdywania swojego miejsca, przyjaciół. To opowieść o zapachu bursztynu, kadzidła i pudrowo-drzewnego aromatu kwiatów. Czy jesteście gotowi wraz z Liwią Dracca, smoczą maginią, udać się śladami mordercy jej ojca do niebezpiecznej szkoły dla takich istot jak ona i pamiętać o piątej zasadzie Regulaminu, żeby przeżyć? „Odniosłam wrażenie, że pomieszczenie szpitalne nagle zmalało, jakby chciało, abyśmy znaleźli się bliżej siebie. A może to była kwestia magicznej aury zebranych tu osób.” Całość przypominała mi nieco „Nekromantkę” Aleksandry Sadury, ale to pewnie przez kreacje bohaterów, umiejscowienie akcji w murach tajemniczej szkoły, przez klimat. Znalazłam tu też dużo nawiązań do takich dzieł jak „Zaplątani”, „Kraina Lodu”, „Hobbit” czy nawet lekko do „Dr. Strange”. W książce wyczuwalny jest dla mnie motyw wybrańca, kiedy różne zbiegi okoliczności ułatwiają bohaterce przeżycie, wykonanie niektórych zadań. Mimo to, bardzo przyjemnie spędziłam czas podczas czytania, podobał mi się klimat, lekcja z pojedynkiem z rozpoznawania roślin, opis zapachów, licznych jesiennych potraw i napoi, tych z cynamonem, dynią i przyprawami. Na wyróżnienie zasługuje folklor z różnych stron świata, że pojawiają się tutaj smoki, wampiry, gumiho, żmije, wiły, inkuby i inne ciekawe istoty, których nie znałam. Do moich ulubionych postaci zaliczam za to Dalię, wiłę i przyjaciółkę Liwii, uroczą Marzannę, bałwankę, Drogomira czy stażystę Vespera, animaga i prof. Otylię Żmijewską. Jestem ciekawa co przyniesie kolejny tom, który ma być utrzymany w zimowej stylistyce. „Zadrżałam nagle. Dzień był ciepły, lecz w podmuchach wiatru czuć było już zapowiedź zimy, która wywołała we mnie niepokój.”
Mada_Rita - awatar Mada_Rita
oceniła na 8 12 dni temu
What the Hell. Kraina ognia Sandra Ewertowska
What the Hell. Kraina ognia
Sandra Ewertowska
Jestem wielką fanką mroku i wszystkiego, co się za nim kryje, dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po #whatthehell To zdecydowanie jedna z tych książek, które nie są dla każdego — i warto to powiedzieć już na samym początku. Przed lekturą koniecznie zapoznajcie się z ostrzeżeniami. To książka ciężka, momentami bardzo dosadna i poruszająca trudne, kontrowersyjne tematy. Nie każdy będzie się w niej czuł komfortowo. Mamy tutaj do czynienia z typowym, mocniejszym dark romansem. Nie znajdziemy tu słodkich scen ani lekkiej historii, zamiast tego dostajemy brutalny, momentami wręcz makabryczny świat pełen grzechu, kary i bardzo dosadnych opisów. Książka obfituje w wulgaryzmy oraz naprawdę gorące i szczegółowe sceny łóżkowe, ale też sceny przemocy, tortur i znęcania się. W końcu jesteśmy w piekle — miejscu, do którego trafiają ludzie za swoje grzechy 😈 I właśnie wizja piekła jest jednym z największych plusów tej historii. Autorka stworzyła naprawdę ciekawy i dopracowany świat, podzielony na trzy krainy: ognia, koszmarów i mgły. Bardzo podobał mi się też pomysł na to, w jaki sposób grzesznicy odpowiadają za swoje winy — każdy grzech niesie za sobą konkretną karę, często zaskakującą i dobrze przemyślaną. Na uwagę zasługuje również główna bohaterka, która jest… nietypowa. Nie potrafi kłamać. Jej wrodzona prawdomówność wielokrotnie komplikuje jej życie i jest wykorzystywana przez innych, ale jednocześnie prowadzi do wielu zabawnych, momentami naprawdę błyskotliwych dialogów. Z kolei główny bohater — nasz „diabeł” to postać, którą naprawdę trudno polubić. Typowy narcyz, przekonany, że wszystko i wszyscy mu się należą. Do tego podejmujący decyzje bardziej pod wpływem impulsów niż rozsądku. To zdecydowanie nie jest bohater, który zdobywa sympatię od pierwszych stron. Ja osobiście lubię motyw połączenia demona i anioła, więc ten element zdecydowanie trafił w mój gust. Największym zaskoczeniem okazało się dla mnie zakończenie. To właśnie wtedy fabuła w końcu nabiera tempa i konkretnego kierunku — zaczyna się dziać naprawdę dużo, a historia wciąga znacznie bardziej niż wcześniej. Nie obyło się jednak bez minusów. Jednym z największych dla mnie był momentami zbyt patetyczny język, który potrafił być męczący i wybijał mnie z rytmu czytania. Na plus zasługuje również samo wydanie książki — jest naprawdę dopracowane i przyciąga uwagę.
z-ksiazkoholiczka - awatar z-ksiazkoholiczka
oceniła na 7 1 dzień temu
Wizjonerka Karolina Wilchowska
Wizjonerka
Karolina Wilchowska
„Wizjonerka” to historia, która zaczyna się jak koszmar. Hazel, młoda dziewczyna obdarzona zdolnością przewidywania przyszłości, nie jest wybrańczynią, lecz więźniem. Jej dar nie przynosi jej chwały, lecz staje się narzędziem w rękach wampirów, które traktują ją bardziej jak przedmiot niż człowieka. Już od pierwszych stron czuć ciężar tej opowieści: strach, podporządkowanie i życie w ciągłym napięciu. Pojawienie się Callena, wilkołaka, który ją uwalnia, wprowadza do historii powiew nadziei. Ich wspólna podróż ma w sobie coś z drogi ku wolności, ale też rodzącego się uczucia. Problem w tym, że Hazel nie jest bohaterką gotową na romans. To dziewczyna głęboko poraniona, zamknięta w sobie, reagująca lękiem na świat, który dla innych jest normalnością. Jej zachowanie - płacz, wycofanie, zagubienie - nie jest przesadzone, lecz wiarygodne. To nie „delikatność”, a echo traumy. Warto zatrzymać się przy jednej rzeczy, która może budzić skrajne reakcje czytelników: postaci Hazel. Pojawiają się głosy, że bohaterka jest zbyt płaczliwa czy słaba. Tylko czy naprawdę można tego od niej oczekiwać? Hazel nie jest bohaterką, która przeżyła trudną przygodę i wyszła z niej silniejsza. Ona została złamana. Lata zniewolenia, strachu i uprzedmiotowienia zostawiają ślad i to właśnie widzimy w jej zachowaniu. Jej lęk, wycofanie, emocjonalna niestabilność nie są wadą konstrukcyjną postaci, lecz naturalną konsekwencją tego, co przeszła. Powrót do domu rodzinnego nie przynosi ukojenia. Wręcz przeciwnie, staje się kolejnym źródłem napięcia. Najbardziej uderza postawa matki, która zdaje się nie widzieć tego, co oczywiste. Zamiast wsparcia pojawia się presja powrotu do „dawnej Hazel”, jakby traumę można było zmyć wizytą w salonie urody. Ten kontrast między oczekiwaniami bliskich a rzeczywistością bohaterki wypada bardzo gorzko i boleśnie prawdziwie. Motyw daru również zasługuje na uwagę, nie jako błogosławieństwo, lecz ciężar, od którego Hazel pragnie się uwolnić. To ciekawy zabieg, który odwraca typowy schemat „wyjątkowej bohaterki”. Hasło na okładce: „Tam, gdzie mrok splata się z przeznaczeniem” bardzo trafnie oddaje istotę książki. „Mrok” to trauma Hazel, jej cierpienie, lęk i lata zniewolenia. „Przeznaczenie” to dar, który ją wyróżnia, i wątek romantyczny z Callenem. Autorka stara się połączyć te dwa motywy i właśnie w tym tkwi siła tej historii, w konfrontacji cierpienia z próbą miłości i uwolnienia. „Wizjonerka” ma w sobie potencjał i kilka naprawdę mocnych emocjonalnie momentów. Jednocześnie można odczuć pewien zgrzyt między próbą budowania romantycznej relacji a realistycznym przedstawieniem traumy Hazel. Te dwa elementy nie zawsze ze sobą współgrają. Hazel jest jednak postacią wiarygodną psychologicznie i nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 7 18 dni temu
Krystyno, uspokój się! Sylwia Dec
Krystyno, uspokój się!
Sylwia Dec
„Krystyno, uspokój się!" to powieść Sylwi Dec o południcy Krystynie, która zaklęła swoje ciało, że jest wiecznie młoda. I chociaż jej umysł się zestarzał i Krystyna gdzieś po drodze zgubiła sens życia, to południca stara się udowodnić sobie i innym, że jej nie dotyczy przemijający czas. Powieść podzielona jest na trzy części. Pierwsza część jest zabawna. Krystyna urządza orgie, kłóci się z kim może, ogląda Netflixa i spotyka znajomych (z którymi też się kłóci). Następnie zostaje zmuszona do ruszenia w podróż, żeby odnaleźć sens istnienia (chociaż ona sama nie jest zainteresowana szukaniem 😜) Pomysł o znudzonej upiorzycy, która uzależniła się od serialu „Złote stulecie" i pizzy jest rozrywkowy, niestety nie wystarcza na kolejne dwie części. ☣️Od tego miejsca spoilery!☣️ Później Krystyna zaczyna robić się męcząca. A kiedy zaczyna naśmiewać się z mężczyzny, który stracił dziecko, osiąga dno. Od tego momentu śledzenie jej poczynań bolało, na szczęście nie zostaje już wiele książki do końca. Rozumiem zamysł fabularny, jaki miała Sylwia Dec. Krystyna brnie w warstwie mułu własnego zacietrzewienia, aż robi się tak głęboko, że pozostaje się tylko odbić. I ostatecznie fabuła daje Krystynie możliwość zrehabilitowania się. Nawet przez chwilę zaczęłam jej kibicować, kiedy postanowiła poświęcić się dla drużyny. I nie wiem, czy nie lepiej by było, gdyby Krystyna naprawdę zginęła. Zakończenie trochę rozczarowuje. Krystyna przeżywa i nie do końca mam wrażenie, że zrozumiała na czym polegał jej problem. Do tego zakochuje się w niej mężczyzna, z którego ona naśmiewała się z powodu utraty dziecka. Z tym wątkiem mam spory problem. Nie jest dla mnie jasne, dlaczego ten mężczyzna chce z nią być. Przecież zasłaniał przed nią obrazy swojej rodziny, żeby Krystyna się z niego nie naśmiewała, że ich stracił. I po paru bohaterskich akcjach nagle wydaje mu się, że Krystyna się zmieniła? Krystyna dopiero jest na początku drogi wychodzenia z egotyzmu, ale jeszcze sporo przed nią, i tak doświadczony mężczyzna powinien to zauważyć. Wydaje mi się to albo bardzo naiwne albo po prostu dopisane na siłę. Gdyby odwrócić płcie tych postaci i to mężczyzna nabijał się z kobiety, że płacze po stracie dziecka, zgodzilibyśmy się, że to nie jest materiał na partnera.
EHP - awatar EHP
ocenił na 6 3 dni temu
Zaklinaczka duchów Nicki Pau Preto
Zaklinaczka duchów
Nicki Pau Preto
Dylogia Zaklinaczka kości / Zaklinaczka duchów okazała się dla mnie bardzo dobrą czytelniczą przygodą — bawiłam się świetnie, a książki czytało się szybko i z dużym zaangażowaniem. Mimo wolniejszego początku pierwszego tomu, historia dość szybko wciąga i później nie pozwala się odłożyć. Nie zgadzam się jednak z klasyfikowaniem tego cyklu jako romantasy. Odbieram to raczej jako chwyt marketingowy. W moim odczuciu jest to młodzieżowe fantasy z elementami romansu, a nie romantasy sensu stricto. Wątek romantyczny jest tu delikatny, nie dominuje fabuły i pozostaje na drugim planie. Dlatego określenie „YA fantasy” wydaje mi się znacznie trafniejsze. Ogromnym atutem cyklu jest bogaty, oryginalny świat przedstawiony, mroczny klimat oraz ciekawie pomyślany system magii, które wyraźnie wyróżniają tę historię na tle innych książek z gatunku. To właśnie te elementy sprawiły, że bardzo szybko dałam się wciągnąć w fabułę. Na plus zaliczam również bohaterów — nie są jednowymiarowi, a większość postaci, także drugoplanowych, ma własną osobowość, historię i jasno określony cel, który motywuje ich działania. Dzięki temu świat wydaje się żywy, a relacje między postaciami wiarygodne. Akcja jest dynamiczna i pełna nagłych zwrotów: pojawia się wojna, nieoczekiwane sojusze, zdrady, sukcesywnie odkrywane tajemnice oraz demaskowane spiski. Drugi tom szczególnie intensyfikuje emocje i wynagradza cierpliwość tym, którzy przebrną przez spokojniejszy początek pierwszej części. Dla tych wydarzeń zdecydowanie warto dać tej dylogii szansę.
pochłaniacz - awatar pochłaniacz
ocenił na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Błysk nadziei

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Błysk nadziei