Bajki

Okładka książki Bajki
Jan Izydor Sztaudynger Wydawnictwo: Kleks literatura piękna
74 str. 1 godz. 14 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1978-01-01
Liczba stron:
74
Czas czytania
1 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
8385159789
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bajki w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bajki

Średnia ocen
7,4 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
624
624

Na półkach: , , , , ,

Jan Izydor Sztaudynger - mistrz satyry, dowcipu, ironii i lapidarnej frazy tym razem w nieznanej dla mnie odsłonie.
Książeczka pięknie wydana przez wydawnictwo Kleks, została ozdobiona zabawnymi ilustracjami Andrzeja Mleczki.
Zawiera bajki na wzór ezopowych, klasyczne i trochę mniej klasyczne ze zwierzęcymi bohaterami i nie tylko. Niektóre krótkie, inne długie, ale wszystkie z przesłaniem i to zawsze ponadczasowym.

Oto proszę taka bajka o tych, co na górze "w intendenturze". Wierszyk niby ma już grubo ponad pół wieku, a nadal niewiarygodnie aktualny i to aż do bólu, niestety ;(

🔰"Kot się wkręcił na szefa do intendentury,
Nie on jeden, siedziały tam liczne kocury,
A każdy butnej i marsowej miny,
Każdy na warcie przy połciu słoniny...

Piękny to obraz gdy się koty troszczą
O dobro kraju, a przy tym nie poszczą ..."🐾🐾

I coś dla nas wszystkich tych na górze i tych zanurzonych w codzienności:

🔰"W życiu wrogów mamy siła,
Jeden jak polip, drugi jak piła.
Jeden otwarcie atakuje z bliska,
A drugi gorszy - bo czule ściska..."

A ta dedykacja podoba mi się przeogromnie:
🔰"Tym, co przesadzają, tym, co wiatr wąchają, nadgorliwcom, podskakiewiczom, absurdatorom słusznych idei... poświęca autor...."

😎 DOSKONAŁE!!!

Jan Izydor Sztaudynger - mistrz satyry, dowcipu, ironii i lapidarnej frazy tym razem w nieznanej dla mnie odsłonie.
Książeczka pięknie wydana przez wydawnictwo Kleks, została ozdobiona zabawnymi ilustracjami Andrzeja Mleczki.
Zawiera bajki na wzór ezopowych, klasyczne i trochę mniej klasyczne ze zwierzęcymi bohaterami i nie tylko. Niektóre krótkie, inne długie, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Bajki na półkach głównych
  • 41
  • 25
25 użytkowników ma tytuł Bajki na półkach dodatkowych
  • 16
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Jan Izydor Sztaudynger
Jan Izydor Sztaudynger
Polski poeta, satyryk, teoretyk lalkarstwa, tłumacz. Po wybuchu pierwszej wojny światowej ewakuował się wraz z rodzicami do Brna na Morawach. Podjął jednocześnie studia polonistyczne i germanistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Podczas studiów należał do grupy literackiej „Helion”. W 1923 roku ukończył roczne Studia Pedagogiczne, a rok później uzyskał tytuł doktora filozofii. Po wybuchu wojny Sztaudynger został aresztowany przez Niemców, osadzony w obozie przejściowym i przesiedlony do wsi Malice w Sandomierskim. Debiutował tomikiem wierszy "Dom mój" ze wstępem Karola Huberta Rostworowskiego w roku 1925. Wydał 10 tomików wierszy lirycznych i 6 poetyckich książek dla dzieci. Twórczość literacka Jana Sztaudyngera była wyrazem afirmacyjnej postawy wobec życia. Inspiracje czerpał z obserwacji świata przyrody, dzieł sztuki, poznawaniu legend miasta. Znany przede wszystkim z publikacji fraszek i uznawany za „odnowiciela tego gatunku”. Był znawcą, teoretykiem i organizatorem teatru lalek, napisał pierwszą w literaturze polskiej książkę o teatrze lalek "Marionetki".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kawałki żeńskie, męskie i nijakie Stefania Grodzieńska
Kawałki żeńskie, męskie i nijakie
Stefania Grodzieńska
Stefania Grodzieńska, tym razem nie we wspomnieniach, ale w odsłonie satyrycznej. Tytułowe kawałki zaś, to nic innego jak teksty pisane na zamówienie, między innymi do „Szpilek”, „Przekroju”, „Kobiety i Życia”. W tym zbiorku znajduje się wybór tych lepszych i najlepszych, według autorki, felietonów i humoresek, posegregowany zgodnie z czasem ich powstawania. Są płodne i obfite lata czterdzieste, wydajne: pięćdziesiąte, sześćdziesiąte i siedemdziesiąte oraz chude i smutne lata osiemdziesiąte, a na koniec odkrywcze lata dziewięćdziesiąte. Mimo iż sporo kawałków z tych wczesnych lat już znałam, to nie czułam rozczarowania, bo dobrego humoru przecież nigdy dość. Smakoszy twórczości autorki nie zdziwi na pewno moja sympatia do serii felietonów zatytułowanych „Spotkania z Alicją”. Alicją, która jest trochę oderwana od rzeczywistości i postrzega świat nieco inaczej niż wszyscy. Myślę, że sporo takich Alicji chodzi po świecie i wielu z nas posiada je w swoim, bliższym bądź dalszym, otoczeniu. Alicja była, jest i będzie, co udowodniła córka pani Stefanii, Joanna Jurandot – Nawrocka, pisząc i dołączając do tego zbiorku całkiem udany tekst pt. „Alicja na nowe tysiąclecie”. Można w nim zaobserwować, że „alicjowatość” przechodzi z pokolenia na pokolenie i wciąż jest aktualna. Świetny też jest tekst z lat sześćdziesiątych o braku w języku polskim… feminatywów, gdy jeszcze to pojęcie nie zostało wymyślone ani spór, o ich używanie bądź nadużywanie. I co ważne dla mnie, w tej książce znalazłam odpowiedź, dlaczego akurat „Urodził go „Niebieski Ptak” jest moją ulubioną książką wspomnieniową autorki, bo jak sama pisze, powstał on „ze smutku i z tęsknoty”. Dla zainteresowanych. Mój ulubiony tekst z Alicją w rolach głównych to ten zatytułowany „Alicja bez twarzy”. Poniżej fragmenty. „Spotkałam Alicję. Ledwo ją poznałam, bo trzy czwarte twarzy zakrywały jej ciemne okulary, sięgające od połowy czoła do linii ust. (…) - Witaj, Alicjo! Co cię skłoniło do włożenia czegoś podobnego? Bolą cię oczy? - Strasznie. Ale dopiero od czasu, kiedy noszę te okulary. Nic przez te okulary nie widać, zwłaszcza o zmroku, tak jak teraz. (…) - Więc po co nosisz? - Muszę. Twarze w tym sezonie są niemodne. W ogóle się ich nie nosi. Dla panów to łatwe: zapuszczają sobie zarosty. (…) - Wiesz co, Alicjo? Mimo woli rozwiązałaś zagadkę, która dręczy mnie od jakiegoś czasu. Otóż bez przerwy kłaniają mi się jacyś obcy mężczyźni. (…) Tymczasem ja po prostu nie odróżniam, kto jest pod daną brodą”.
wiola - awatar wiola
oceniła na 7 1 rok temu
Brzechwa dla dorosłych - opowiadania drastyczne, humoreski, felietony, liryki, kabaretiana Jan Brzechwa
Brzechwa dla dorosłych - opowiadania drastyczne, humoreski, felietony, liryki, kabaretiana
Jan Brzechwa
„Uszy” „Czy przyglądaliście się kiedykolwiek uważnie uchu ludzkiemu? Ile staranności i wysiłku włożyła natura w ten szczątkowy i nieużyteczny ornament twarzy! (…)(s. 195) „Demony” „Usta Klary tylko z pozoru pozbawione były wyrazu. Dopiero gdy się rozchylały zaczynały wabić wilgotną świeżością, stawały się pełne obietnicy, przyprawiały o zawrót głowy.”(s. 202) „Quasi una fantasia” „Okazałaś się najcudowniejszą kochanką. Mówię ci to ja, stary Don Juan. Wiesz sama, że nie ja tego chciałem. Przeciwnie. Broniłem się.”(s. 230) Brzechwa dla dorosłych, Wybór i opracowanie Andrzej Możdzonek, Pruszyński i S-ka, Warszawa 1998. Wyjątkowość opowiadań na miarę ponadczasowej poezji. Zbiór jednakże otwierają liryki z „Wieczorem”„ Fatalizmem” i „Równoległymi liniami”, są też: wiersze satyryczne, humoreski, felietony, opowiadanie drastyczne i wreszcie Kabaretomania. Rozpiętość gatunkowa– niewiarygodna. Brzechwa zdumiewa i zachwyca otwartością oraz skalą poetyckiego i prozatorskiego ujęcia każdego tematu. Możliwości literackie Brzechwy zyskują wymiar uniwersalny. Wiek XXI stoi przed nimi otworem. Z biografii warto przypomnieć za A. Możdżonkiem: 1. Prawdziwe nazwisko poety to: Jan Lesman (to właśnie Leśmian wymyślił jego literacki pseudonim). 2. Pierwszy wiersz opublikował, mając 15 lat (pisze się, że był to najmłodszy debiut). 3. Studiował: medycynę (krótko), polonistyką, odbył 2-letnią służbę wojskową, był studentem prawa.(s. 5-6) Na zamknięcie: „Ludzie i zwierzęta” „Nikt z nas nigdy nie pamięta, Że prócz ludzi są zwierzęta, Które mają własne życie Nie zbadane należycie. Zwierzę zna się na higienie, Zwierzę ceni współistnienie, Zwierzę je, gdy głód poczuje, Kocha zaś, gdy czuje ruję. Ma w tych sprawach zakres węższy: Przez rok cały nie węszy I natrętnie się nie pęta. Takie właśnie są zwierzęta!”(s. 46) Brzechwa dla dorosłych – do czytania w każdym czasie, niezależnie od pogody za oknem i pogody ducha! Mistrzowska forma!!! 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 2 miesiące temu
Duchy, zjawy, upiory Herbert George Wells
Duchy, zjawy, upiory
Herbert George Wells Oscar Wilde Edward Bulwer-Lytton Nikołaj Leskow Friedrich Gerstäcker Stanisław Broszkiewicz Wilhelm Hauff
Świetny zbiór opowiadań. Większość naprawdę trzyma wysoki poziom, poza ostatnią historią autorstwa Polaka, Stanisława Broszkiewicza - "Upiór z Kilmarnock". Ta niestety znacznie odstaje od całej reszty. A poza tym? -mamy klimatyczną morską grozę w "Opowieści o statku upiorów" Wilhelma Hauffa -nawiedzony dom w połączeniu z sekretem nieśmiertelności w noweli "Duchy i ludzie" Edwarda G. E. Bulwer-Lyttona -romantyczną historię o przeklętym miasteczku, które raz na 100 lat pojawia się na powierzchni ziemi, czyli "Germelshausen" Friedricha Gerstäckera -pouczającą opowieść o tym, że nie warto igrać z żywymi, zwłaszcza wtedy gdy już umarli, bo konsekwencje mogą być okrutne - Mikołaj Leskow i jego „Zjawa w Zamku Inżynieryjnym -humorystyczne opowiadanie Oscara Wilde'a o duchu nawiedzającym pewną starą angielską rezydencję, do której wprowadza się amerykańska rodzina - i ku zaskoczeniu i przerażeniu ducha, nic sobie z niego nie robi. Mowa oczywiście o klasycznym już "Upiorze z Canterville" -mamy wreszcie i H.G. Wellsa, w podobnej konwencji co wyżej wspomniany Wilde. "Niewydarzony duch" pokazuje, że życie w zaświatach wcale nie jest lekkie a nie każda zjawa nawiedzająca ludzi musi znać się na swoim fachu. Całość to mocne 8/10, oczywiście poza wspomnianym na początku opowiadaniem pana Broszkiewicza.
SebastianD - awatar SebastianD
ocenił na 8 3 lata temu
Losy ludzkie: Antologia nowel i opowiadań szwedzkich Zygmunt Łanowski
Losy ludzkie: Antologia nowel i opowiadań szwedzkich
Zygmunt Łanowski
Prawdziwy potop szwedzki: 39 opowiadań szwedzkich autorów na 500 stronach. Rozwlekłość nie wyszła antologii na dobre. Czytałem wydanie drugie, uzupełnione współczesnymi wówczas prozaikami szwedzkimi. Większość opowiadań - szczególnie w drugiej połowie książki - nie porywa, są suche i kruszą się jak herbatniki z supermarketu, nie pozostawiając po sobie zbyt wiele. Całość przyzwoita, ale zdecydowanie gorsza od duńskich Wyróżniam 6 opowiadań (tym razem kolejność przypadkowa): AUGUST STRINDBERG - "Musiał" Jeden z najsłynniejszych szwedzkich pisarzy udowadnia, że naszkicowanie przekonywującej scenerii i wyrazistych postaci nie sprawia mu najmniejszego problemu. Nieco przewidywalna, lecz urocza historia profesora Bloma - samotnika, skąpca, wroga dzieci i życia rodzinnego. HJALMAR BERGMAN - "Czy może mnie pan wyleczyć, doktorze?" Co za odkrycie! 10-stronicowe, mięsiste opowiadanie o tej grupie ludzi, którym udaje się wszystko. Jednym z nich jest doktor chorób wewnętrznych, Eric van Leo. Pewnego dnia do jego gabinetu zgłasza się tajemniczy pacjent, który nie chce zdradzić swego nazwiska... Świetnie poprowadzona historia. Wszystko odbywa się w ciągu jednego dialogu między pacjentem a lekarzem. Do tego dobre zakończenie, które daje do myślenia, czego chcieć więcej? PAR LAGERKVIST - "Windą do piekła" Lagerkvist już na początku zrobił mnie w jajo. Tytuł opowiadania traktowałem symbolicznie, tymczasem gdy jego główny bohater, dyrektor Jonsson, wsiada do windy eleganckiego hotelu wraz ze swoja kochanicą, docierają faktycznie do piekła. Co się tam stało i czy bohaterom uda się wrócić na powierzchnię - tego dowiecie się czytając te zgrabne, nieco surrealistycznie opowiadanko. ARTUR LUNDKVIST - "Pogrzeb" Kolejne pozytywne zaskoczenie. W szwedzkiej mieścinie umiera lokalny kupiec, właściciel sklepu. Ciekawa jest konstrukcja utworu: narrator robi najazd kamerą na poszczególnych uczestników konduktu pogrzebowego i prezentuje czytelnikowi, co znajduje się w głowach żałobników. Wdowa - powinna myśleć o zmarłym, ale nie ma na to ochoty. Mógł umrzeć wcześniej, teraz juz za późno by ułożyła sobie nowe życie. Syn? Uważał, że ojciec był już właściwie niepotrzebny. I zastanawiał się, czy umrze taką sama nagłą śmiercią jak tata. I tak dalej, i tak dalej... Ciekawy przegląd ludzkiej psychiki. Wszyscy żałobnicy chowają swe myśli za żałobną, posępna miną. Jakże to prawdziwe... JOSEF KJELLGREN - "W Polsce pochowany" W Gdyni znajdują trupa nieznanego marynarza. Podczas pogrzebu obecni w mieście marynarze z różnych krajów jednoczą się na tę jedną chwilę, mimo iż nie znają zmarłego. Jakże inne podejście do pogrzebu niż w opowiadaniu Lundkvista... Warto podkreślić polski akcent (miejsce akcji) oraz świetnie odmalowany, mroczny klimat portowego miasta. Mróz, dygoczące, wychudłe ciała, podła wódka w zapuszczonych knajpach, międzynarodowe towarzystwo wilków morskich, panujący wszędzie półmrok... PER CHRISTIAN JERSILD - "Klinika" Krótka historia pewnej medycznej kliniki - największej, z najlepszymi specjalistami i ambicjami. Pyszne opowiadanko, opowiedziane z chirurgiczną - nota bene - precyzją. Ironia, grzeszki lekarzy i pewna zabłąkana kula, która po wystrzeleniu z pistoletu chybiła celu, a i tak odegrała w tejże historii rolę niebagatelną.
MilczenieLiter - awatar MilczenieLiter
ocenił na 6 3 lata temu
Biuro matrymonialne Hervé Bazin
Biuro matrymonialne
Hervé Bazin
Koliberki to bardzo kapryśne ptaszęta. Ledwo który przysiądzie na półce gotów do czytania, już daje się wypłoszyć przez inną, większą księgę. Ale jak już da się wziąć do ręki, odwdzięcza się wielce! Ten Koliberek zawiera kilka opowiadań autorstwa H. Bazina - kolejnego francuskiego buntownika, antyklerykała i komunisty, czyli coś, co peerelowscy wydawcy lubili najbardziej. Na szczęście te utwory nie okazały się być pro- lub antyspołeczne, pro- lub antyreligijne, pro- lub antyrewolucyjne. Po prostu okazały się antyideologiczne i bardzo proludzkie. Ich bohaterowie to zwyczajni, prości i biedni ludzie, z którymi nikt nie ma ochoty zamienić się na los, a którzy przy bliższym poznaniu okazują się nie tym, czym się wydają. Są lepsi, bogaci duchowo, z ciekawym życiem wewnętrznym i dobrym sercem. Gburowaty pijany portier w przebraniu Mikołaja niemal zakochuje się w dziecku potrzebującym pomocy. Drobny złodziejaszek - pijaczyna bez grosza przy duszy, mając do wyboru duży zarobek lub upokorzenie, wybiera własną godność i zemstę. Kulawa nieładna dziewczyna, dzięki swej prostolinijności i wrodzonej godności odnajduje szczęście. Tłusty , zaniedbany jegomość okazuje się być posłańcem romantycznej miłości. Nawet stara sprzedajna prostytutka po swej śmierci potrafi wykrzesać z ludzi coś dobrego. Co prawda trzeba było tę dobroć wydobyć podstępem i posłużyć się drobnym oszustwem, ale cóż - ludzie są jacy są! Znalazłam w tej książce mnóstwo celnych obserwacji ludzkiego ZOO, ciepło i sympatię do biednych i krzywdzonych, tkliwe pobłażanie dla ludzkich wad i przywar, wrażliwość i głębokie zrozumienie dla duszy drugiego człowieka. Tak mi dopomóż, Koliber!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 7 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Bajki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bajki