All Better Now

Okładka książki All Better Now
Neal Shusterman Wydawnictwo: Uroboros fantasy, science fiction
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
All Better Now
Data wydania:
2025-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-04
Data 1. wydania:
2025-02-04
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383878232
Tłumacz:
Katarzyna Agnieszka Dyrek
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup All Better Now w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki All Better Now

Średnia ocen
6,6 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
391
389

Na półkach:

A co jeśli najgroźniejszą chorobą na świecie byłoby…. Szczęście🤔🤔
Najnowsza powieść autora to nic innego jak zaproszenie do kolejnej świetnej dystopijnej historii, która zawładnie światem czytelnika. Osobiście uwielbiam czytać tego typu książki, a tego autora znam, lubię i tylko czekałam na coś nowego co wyjdzie z pod jego pióra. Doczekałam się w końcu i trafiłam na perełkę, która zatrzęsła moim światem, dosłownie. Pomysł na dystopię jest dość oryginalny, powiew świeżości napewno będzie kluczem do sukcesu poprzez stworzenie świata w którym istnieje choroba, przez którą ludzie stają się lepsi. Zaciekawieni🤔 Bo ja przepadłam, a ten system bardzo mi się podobał, byłam ogromnie ciekawa w którą stronę autor poprowadzi tą historię i nie zawiodłam się. Czytałam książkę z czystą niepohamowaną ciekawością. Autor po raz kolejny udowadnia, ze potrafi stworzyć historię, która tak zadziała na czytelnika, dystopia nie będzie tylko rozrywką, ale też zmusi do refleksji. I tu czas wspomnieć o tym czy współczesny świat, czy nawet ogólnie społeczeństwo byłoby gotowe na coś takiego, czy my ludzie bylibyśmy gotowi na powszechną dobroć, bez nienawiści, bez kłótni. Czy wyobrażacie sobie taki świat🤔 Bo ja chyba nie. Dodatkowym atutem książki jest też napewno historia poprowadzona z perspektywy kilku bohaterów, lubię takie zabiegi w książkach. Bo wtedy można zobaczyć jak epidemia wpływa na różne grupy społeczne, to napewno sprawia że książka nabierze pewnego rodzaju głębi, no bo wejść do głowy bohaterom i zobaczyć to jak się czują jest chyba najlepszym co może być. Jednym z najważniejszych i najciekawszych wątków jest też strach władzy i systemu na coś co destabilizuje dotychczasowy ład. Cały system ekonomiczny zaczyna się chwiać, co za tym idzie że rząd, korporacje i ludzie na wysokim poziomie zaczynają się bać tego co nadejdzie, tutaj autor pokaże jak wygląda konflikt między naturalną dobrocią, a strukturami społecznymi opartymi na rywalizacji i pieniądzach. Do tego ta choroba, to inaczej przemiana, będzie ona ważnym motywem do obserwowania. Mogłabym tu o tej dystopii pisać jeszcze cały dzień, bo naprawdę zafascynował mnie mocno ten świat i serio chętnie przeczytałabym o tym coś więcej, świetnie że autor zostawił furtki które nie do końca zostały pozamykane. Może więc jest szansa na kontynuację. Małym minusem napewno będzie ilość bohaterów która może przytłoczyć czytelnika już na początku książki. Drugim delikatnym minusem nie bardzo chciałam o tym wspomnieć chodź chyba muszę, jest napewno nie równe tępo akcji, raz fragmenty są dynamiczne, po czym lecą z górki na pazurki i są mocno wyhamowane skupiając się na spokojnym i refleksyjnym tempie. To może dekoncentrować skupienie u czytelnika, bynajmniej u mnie tak było puki nie wkręciłam się na maksa w fabułę. Podsumowując krótko, polecam.

A co jeśli najgroźniejszą chorobą na świecie byłoby…. Szczęście🤔🤔
Najnowsza powieść autora to nic innego jak zaproszenie do kolejnej świetnej dystopijnej historii, która zawładnie światem czytelnika. Osobiście uwielbiam czytać tego typu książki, a tego autora znam, lubię i tylko czekałam na coś nowego co wyjdzie z pod jego pióra. Doczekałam się w końcu i trafiłam na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

504 użytkowników ma tytuł All Better Now na półkach głównych
  • 346
  • 144
  • 14
114 użytkowników ma tytuł All Better Now na półkach dodatkowych
  • 71
  • 17
  • 9
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Neal Shusterman
Neal Shusterman
Amerykański autor książek dla młodzieży i dorosłych. Neal jest ojcem czwórki dzieci, mieszka w Kalifornii. Spod jego ręki wyszło wiele bestsellerów, z których najbardziej znaną powieścią są "Podzieleni".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa Mai Corland
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa
Mai Corland
Zabrałam się za tę historię, nie mając pewności, czy będzie to coś dla mnie. Od razu zdecydowałam się na przeczytanie całej trylogii, chociaż wiedziałam, że fantastyka zbudowana na koreańskiej mitologii jest daleka od tego, z czym czuję się komfortowo. A jednak pierwsza część – „Five Broken Blades” – sprawiła, że bezpowrotnie wciągnęłam się w literaturę tego typu. Teraz już nie wyobrażam sobie nie znać tej historii. „Four Ruined Realms” to kontynuacja historii sześciu znanych nam wcześniej bohaterów. Nadszedł czas zemsty, w której kłamstwa nawarstwiają się w niekontrolowany sposób. Niezwykle satysfakcjonujące było dla mnie to, jak widoczna była zmiana w charakterach postaci. Zaczynając drugą część, czytelnik mógł mieć wrażenie, że całkiem dobrze zna już Aeri, Royo, Mikaila, Tiyunga, Sorę czy Euyna. A jednak to tylko pozory. Każda z tych postaci zaczyna przechodzić w tej części przemianę. Pewne cechy wzmacniają się, inne osłabiają, skręcając w zaskakującym kierunku. W tej grze nie ma osób przeźroczystych. Nie ma bohaterów wyłącznie dobrych lub wyłącznie złych. I to jest dla mnie największym atutem całej serii. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, tę także pochłonęłam w niesamowitym tempie. Ta historia wciąga na tyle mocno, że naprawdę ciężko się oderwać. Doskonałym zagraniem jest tutaj rozdzielenie narracji pomiędzy sześciu narratorów. Dzięki temu czytelnik może śledzić akcję dziejącą się w kilku miejscach jednocześnie. Jeszcze większym plusem jest jednak fakt, że taki podział zapewnia wiele cliffhangerów. Praktycznie każdy rozdział kończy się niespodziewanym zwrotem akcji i przerwaniem narracji w kluczowym, pełnym napięcia momencie. Dzięki temu aż chce się czytać dalej! Cała seria jest fantastyką z kilkoma wątkami romantycznymi, jednak nigdy nie wychodzą one na pierwszy plan. I właśnie takich książek potrzebowałam! Już od samego początku możemy śledzić losy trzech formujących się par kochanków. Par różnorodnych, odmiennych od siebie, a jednocześnie walczących o to samo – o możliwość kochania w spokoju. Uczucia bohaterów są jedynie tłem całej historii, jednak znacząco wpływają na podejmowane przez nich decyzje. Serce miesza się z rozumem, a opowieść, mimo fantastycznych elementów, staje się ludzka i mocno przyziemna. Jestem zachwycona tym tomem i od razu po jego skończeniu, miałam ochotę sięgnąć po trzecią, kończącą całą serię część (i tak też zrobiłam).
Natalia - awatar Natalia
oceniła na 9 10 dni temu
Między wrony Veronica Roth
Między wrony
Veronica Roth
Noc Kupały. Dymitr udaje się do jednego z kościołów, ponieważ poszukuje znanej z legend rośliny, a konkretniej obdarzonego mocą kwiatu paproci. Kolejnym elementem jego misji jest przekonanie zmory, aby w zamian za magiczną roślinę pomogła mu w poszukiwaniach Baby Jagi. Naznaczona śmrertelną klątwą Ala podejmuje się współpracy z Dymitrem, jednak skrywane sekrety mężczyzny mogą całkowicie zburzyć ich niepewny układ. "Między wrony" to pierwszy tom serii fantasy napisany przez amerykańską autorkę, która jeat znana z popularnego cyklu "Niezgodna". Tak się składa, że pisarka ma polskie korzenie, co skłoniło ją do stworzenia powieści czerpiącej ze słowiańskiej mitologii. Super jest fakt, że nowelka nie należy do najgrubszych, a pomieściła na swoich kartkach sporo rozrywki oraz emocjonujących momentów. Historia rozgrywa się w jedną noc i obfituje w akcje, niebezpieczne sytuacje, sceny walk oraz oczywiście znane z folkroru stworzenia takie jak strzygi czy leszy. W szczególności spodobał mi się motyw związany z Rycerzami Zakonu, czyli oragnizacją która polowała na najróżniejsze istoty nadprzyrodzone. Zwłaszcza metoda dobywania broni przez członków zakonu została przedstawiona w oryginalny sposób. W środku nie zabrakło również magicznych rytuałów oraz kilku zaskoczeń. Całość oceniam, więc pozytywnie i jak najbardziej będę wyczekiwała kolejnych części.
m_z_ksiazka - awatar m_z_ksiazka
oceniła na 7 6 miesięcy temu
Familiar Leigh Bardugo
Familiar
Leigh Bardugo
Uważam, że było ciekawie... Bardugo przenosi nas do Hiszpanii do jej złotego okresu i równocześnie do czasu, kiedy to rozkwita hiszpańska inkwizycja "Familiar" w dużej mierze charakteryzują interesujące główne postacie. A im dłużej nad nimi rozmyślam, tym bardziej dostrzegam, że każdej z nich mogłabym pokusić się o przypisanie reprezentacji jakiegoś konkretnego grzechu. Duma, pycha, próżność, chciwość wkradają się powoli i nie każdy jest w stanie się im oprzeć. Generalnie każdy z bohaterów jest poprowadzony dobrze i zyskuje mniejszą lub większą sympatię czytelnika. Moją o dziwo najbardziej zaskarbiła sobie Valentina. Uważam, że wypadła najbardziej wielowymiarowo. Na początku zdaje się paskudnym bufonem, któremu daleko do zmiany zdania. Ale im bliżej ją poznajemy tym coś zaczyna pękać i jej zadufanie w sobie nie jest już takie oczywiste. I to dla tych postaci się bardziej czyta tę książkę niż dla samej fabuły. Jest całkiem niezła, ale dość liniowa i przewidywalna. W trakcie lektury miałam delikatne wrażenie, że czytam retelling historii z "Cienia i kości". Jednak w porównaniu to są to 2 różne książki, a "Familiar" warsztatowo wypada o niebo lepiej. W tym romans jest dojrzalszy, choć rozwijał się trochę krótko i mało intensywnie (więcej było w głowach bohaterów niż w ich interakcjach). Za to sceny łóżkowe zostały przepięknie napisane. Zmysłowo i delikatnie, zostawiając troszkę tajemnicy. Poboczne wątki służą raczej ekspozycji niż rozwinięciu głównej osi fabularnej. Podobały mi się wątki polityczne, ale niestety w którymś momencie zostały urwane i cała uwaga czytelnika została przekierowana w inne miejsce. System magiczny nie jest do końca był dla mnie jasny. Musiałam zawiesić trochę swoje oczekiwania i logikę. Nie byłam w stanie stwierdzić jaka jest faktyczna siła zdolności bohaterów, jak wiele są w stanie wyczarować zanim organizm odmówi im posłuszeństwa i jak daleko sięgają ich kompetencje. Nie mniej pomysł w jaki sposób używają magii jest prosty i ciekawy oraz pasuje do klimatu powieści. Myślałam, że będę kwestionować zakończenie i ostatecznie uznam je za niezbyt udane. Jednak po przesłuchaniu całości, doszłam do wniosku, że jest ok i całkiem pasuje do tej historii. Oczywiście mogło być bardziej drastyczne i bardziej słodko-gorzkie, ale w takiej formie też ma swój urok. Powieść jest nasycona symboliką i żeby wyciągnąć z niej w pełni to, co miała do przekazania autorka, trzeba by było poszukać jej znaczenia w internecie. Ja niestety nie miałam na to czasu i pewnie sporo mi umknęło, dlatego też może "Familiar" nie zachwycił mnie aż tak, jak mógłby to zrobić. Mimo to barwiłam się dobrze.
Lenessis - awatar Lenessis
ocenił na 7 25 dni temu
Water moon. Księżyc w wodzie Samantha Sotto Yambao
Water moon. Księżyc w wodzie
Samantha Sotto Yambao
Wejście do restauracji z ramenem, przenosi jednego z bohaterów do niewielkiego lombardu i to tu, zaczyna się nasza historia. Świat wykreowany został przepięknie - zdaje się być jednocześnie obcy i poniekąd znajomy. Jest zaskakująco piękny, pełen nieopisanych zjawisk, rzeczy zupełnie abstrakcyjnych i niemożliwych. Zachwyca, a jednocześnie stawia nas przed faktem "nic nie jest takie, jakim się wydaje". Ten piękny świat, może być równie fascynujący, co niebezpieczny. Głównymi bohaterami są: świeżo upieczona właścicielka lombardu, Ishikawa Hana i doktor fizyki, Minatozaki Keishin. Ludzie z dwóch różnych światów, których los splata się właśnie w drzwiach przenoszących Keishina z restauracji z ramenem, do świata Hany. Podążamy za nimi przez niesamowite miasta i wioski, wszystko, żeby odkryć prawdę o zaginięciu poprzedniego właściciela lombardu - ojca Hany. Każde miejsce, sposób dotarcia do nich, czy same środki podróży zachwyciły nie tylko Keishina. Ja sama byłam urzeczona tym światem. Jest jednak wątek, który nie do końca ze mną zaskoczył. Romans. Zacznijmy od tego, że akcja w świecie za drzwiami restauracji, choć rozbudowana przygodami, rozgrywa się na przestrzeni kilku dni. Po pierwszym spojrzeniu Keishin zachłystuje się Haną. Po pierwszym wieczorze, walczy ze swoimi uczuciami. No jak nic miłość. Hana nie jest lepsza. Ciągnie ich do siebie, jakby każde połknęło najmocniejszy magnes świata. I można powiedzieć "ach, jak pięknie", jednak ja miałam w głowie "gdyby to nie zlatywało zakazanym owocem, nigdy by się nie wydarzyło". I chociaż końcowe rozdziały, nadają niejako więcej sensu tej sytuacji, nadal uważam, że wątek romantyczny rozwinął się zbyt szybko.
madnessofabookwitch - awatar madnessofabookwitch
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Song of the Forever Rains E.J. Mellow
Song of the Forever Rains
E.J. Mellow
Zachęcona absolutnie cudownym wydaniem sięgnęłam po tą pozycję. A serce zabiło szybciej czytając pierwsze zdanie „dziewczynki bawiły się w kałuży krwi.” i potraktowało to jako obietnicę dobrego, mrocznego fantasy. Czy jednak ją spełniło? Przez książkę się absolutnie płynie. Pierwsze 50 stron w prawdzie szło mi mozolnie, ale nie wiem czy to wina autorki czy rozpraszającego otoczenia, jednak później jak się wkręciłam to i otoczenie straciło na znaczeniu, a ja dotarłam do ostatniego rozdziału ze zdziwieniem, bo „jak to, już koniec”? Niestety, był. A szkoda, bo jak zazwyczaj twierdzę, że książka mogłaby być krótsza, tak tu na odwrót, mogłaby autorka spokojnie dodać 50 stron, by wycisnąć trochę więcej z zakończenia. Dobrze się bawiłam na tej książce, jednak mam do niej kilka zarzutów. Po pierwsze: po tak krwawym początku dostajemy rozwinięcie akcji rodem z starych bajek Disneya, słodkie, urocze i… bardzo szybkie, cała najważniejsza akcja rozegrała się na przestrzeni jednego, może dwóch rozdziałów. Bez żadnych problemów, bez plot twistów. Przepraszam, był jeden, który tak naprawdę nic nie zmienił. A pokonanie głównego złego wyglądało dla mnie jak pokonanie złej królowej z Królewny Śnieżki. Do tego ojciec głównej bohaterki to dla mnie krzyżówka charakteru Rafikiego z króla lwa z wyglądem Doktora Faciliera. Jak sobie to wyobraziłam, to już tej wizji się pozbyć nie mogę - już na zawsze będzie dla mnie cyganem w cylindrze. Gdyby nie sceny erotyczne i pierwszy krwawy rozdział, śmiało bym powiedziała, że to opowieść dla dzieci. Jednak książka ma też plusy, nie tylko w postaci płynnego tekstu, ale też w dobrej charakterystyce postaci. Każda, nawet poboczna postać, miała swój wyraźny, ale nie przerysowany charakter (a jeśli już był przerysowany, to umyślnie i z pełną świadomością do tego zabiegu). W każdą postać byłam w stanie uwierzyć, przewidzieć jak się zachowa, albo skąd biorą się jej motywacje. Ale żeby nie było tak kolorowo! Postaci są czarno-białe do bólu. Brakuje odcieni szarości. Jednak przy czytaniu jakoś bardzo nie przeszkadza. Podsumowując: książka ta nie jest niczym niezwykłym, ale nie jest też szkodliwym - zwykły średniak, chociaż miała potencjał na dużo więcej. Dużym plusem jest pomysł na świat i fabułę, jednak po drodze (czego nie mogę przeboleć) zostało to ugrzecznione i ostatecznie powstała książka dla dorosłych fanów klasycznych bajek Disneya. Mam nadzieję, że kolejne tomy jednak powrócą do mrocznego początku. Szkoda byłoby zmarnować taki potencjał.
Wiktoria - awatar Wiktoria
oceniła na 7 10 dni temu
Dziwne obrazki  Uketsu
Dziwne obrazki
Uketsu
Uketsu – Dziwne obrazki Kryminał to obecnie jeden z bardziej poczytnych gatunków literackich. Najczęściej bazuje on na pewnym rodzaju uporządkowanej konstrukcji powieściowej, przez co czytelnik wie, czego może się spodziewać, jeżeli chodzi o samą strukturę tekstu. Co jednak gdyby pobawić się formą i stworzyć kryminał kompletnie wywrócony do góry nogami? To właśnie znajdziesz w książce „Dziwne obrazki” Uketsu, autora, którego prawdziwa tożsamość stanowi tajemnice. Powieść ta to zupełnie inne podejście do kryminału, które zaskakuje i wciąga w swoją pokręconą i wywróconą do góry nogami narracje. Kluczowe w całej książce są obrazki, które pojawiają się w tej powieści. Wydawałoby się zwykłe szkice pokazujące normalne rzeczy, jednak każdy z nich stanowi pole do szerszej interpretacji, a wnioski są naprawdę zaskakujące. W książce „Dziwne obrazki” znajdziemy trzy historie pozornie ze sobą niezwiązane. Jednak gdzieś w podświadomości czytelnik próbuje powiązać je ze sobą, a im dalej zagłębia się w opisywane wydarzenia, tym więcej widzi on wzajemnych powiązań. To, jaka prawda kryje się w przedstawionych obrazkach, odkrywane jest przed czytelnikiem stopniowo, aż do świetnego zakończenia, które sprawia, że wszystkie puzzle wpadają na swoje miejsca. Czytając o tej powieści, spotkałam się z terminem „cichy horror”. Idealnie oddaje to klimat tego kryminału. Autor stawia bowiem na psychologiczną intuicję czytelnika, potęgowanie niepokojącej atmosfery i podtrzymywanie uczucia niepokoju, pewnego rodzaju mnożenia niewiadomych i stopniowego ich odkrywania. Podsumowując, jest to książka dla każdego, kto chciałby przeczytać kryminał, który wychodzi poza utarte schematy. Liczne dwuznaczności i niedopowiedzenia pobudzające wyobraźnie czytelnika sprawiają, że historia ta to rozrywka na zupełnie innym poziomie. Śmiało mogę powiedzieć, że po jej przeczytaniu nie spojrzę już na żaden prosty obrazek ot tak, a będę próbować doszukiwać się w nim drugiego dna. Błyskotliwa, prosta, a jednocześnie tak skomplikowana powieść, w której najważniejsze ukrywa się w z pozoru nic nieistotnych szczegółach. 11/10 Książka przeczytana w ramach akcji #MolZjadaStos
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na 10 8 godzin temu

Cytaty z książki All Better Now

Więcej
Neal Shusterman All Better Now Zobacz więcej
Neal Shusterman All Better Now Zobacz więcej
Neal Shusterman All Better Now Zobacz więcej
Więcej