rozwińzwiń

Powtórka z małżeństwa

Okładka książki Powtórka z małżeństwa autora Katie Fforde, 8373111522
Okładka książki Powtórka z małżeństwa
Katie Fforde Wydawnictwo: Świat Książki literatura obyczajowa, romans
415 str. 6 godz. 55 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Thyme Out
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
415
Czas czytania
6 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
8373111522
Tłumacz:
Zdzisława Lewikowa
Średnia ocen

6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powtórka z małżeństwa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Powtórka z małżeństwa

Średnia ocen
6,0 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Powtórka z małżeństwa

avatar
159
78

Na półkach: ,

Wyżyny literatury to to nie są.
Chwilami książka wręcz idiotyczna (jak 29 latka nie umie przypiec ziemniaków albo pokroić mięsa?)
Zachowanie Lucasa żałosne, z chamskiego buca nagle wielki romantyk..
85 letnia Kitty chwilami zachowywała sie najmniej dojrzale, tego nie, tamtego nie - nie chce być w domu starców, nie chce żadnej pomocy, to co że ma 87 lat?! najlepiej zostawić ją z udarem w jej ogrodzie.
Chyba Paulina jest najbardziej pozytywną postacią.
Tłumaczenie też kiepskie, chociaż to raczej już zależy od wieku tej książki

Wyżyny literatury to to nie są.
Chwilami książka wręcz idiotyczna (jak 29 latka nie umie przypiec ziemniaków albo pokroić mięsa?)
Zachowanie Lucasa żałosne, z chamskiego buca nagle wielki romantyk..
85 letnia Kitty chwilami zachowywała sie najmniej dojrzale, tego nie, tamtego nie - nie chce być w domu starców, nie chce żadnej pomocy, to co że ma 87 lat?! najlepiej zostawić...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1107
890

Na półkach: , , ,

Są książki w które wpadam. Zupełne nieoczekiwanie. Tutaj przeglądałam w tramwaju zawartość swojego telefonu. Otworzyłam i wpadłam. Dziwne, bo motyw spotkania po latach nie należy do moich ulubionych, a już połączenie go ze zdradą jest dla mnie masakrycznie. W sumie ostatnio uznałam, że jestem kompletnie nieprzygotowana czytelniczo na motyw zdrady.
Ją w rozciągniętym swetrze, kaloszach, z ledwo dychającym samochodem, i skrzynkami warzyw w dłoniach można polubić od razu. Jego, dumnego, wyniosłego, rządzącego w kuchni, z szybką informacją, że zostawił ją dla starszej i dojrzalszej kobiety tym samym przekreślając ich małżeństwo, można znienawidzić. Paskudny jest i nie da się go lubić, nieuprzejmy i bezczelny. Bez poczucia winy, zamiast tego z głębokim przekonaniem o swojej wyjątkowości, nieomylności i doskonałości. Pewnie taki miał być, do nielubienia. I jeśli o mnie chodzi udało się to znakomicie. I ta „suka” rzucana pod adresem byłem żony.
Dziwi mnie postawa Pauliny. Jej w sumie dosyć szybkie ponowne zafascynowanie Lucasem, w sumie bezwolne poddawanie się jego zdaniu i zachciankom. Mocno irytujący był to dla mnie element. Nie do końca też jestem w stanie zrozumieć co zafascynowało ją ponownie w takim gburze. Stara miłość nie rdzewieje? I z dziewczyny, która postawiła na nogi własną firmę, otrząsnęła się po małżeństwie z dupkiem, staje się przytakującą panienką, której wystarczy powiedzieć co ma zrobić, a ona to robi. Wszyscy wokół, a najwięcej były, mają więcej do powiedzenia niż ona sama.
Przyznam, że ciężko mi wejść z tę relację i równie ciężko ją zrozumieć. Nie przemawia do mnie ten związek. Ale równie prawdopodobne jest, że nie przemawia od do mnie ze względu na fakt, że Lucasa nie lubię i już. Nawet jeśli niekiedy w jego wywodach pojawiają się rozsądne nuty i kiedy można przyznać mu rację, i tak jest zadufanym w sobie dupkiem, którego racja zawsze jest na wierzchu, a wszyscy tańczą tak jak on im zagra.
Przeszkadza mi brak wyjaśnienia sytuacji ich rozwodu. Zdecydowanie mnie to mierzi i nie wydaje mi się, aby bez choćby próby omówienia tej sytuacji, możliwe było porozumienie między bohaterami. Niby w ciągu całej książki pojawiają się przebąkiwania, ale to raczej wtręty, a nie zastanowienie się nad sytuacją. Również z tego powodu jestem w stanie stwierdzić, że Paulina wchodzi w związek drugi z podobną relacją jak w pierwszy. A jej rzekoma odporność, samostanowienie, ewentualny bunt i głośne wyrażanie niezadowolenia miękną w rękach Lukasa niczym plastelina. Rozwinęła się, ale na równi ze swoim byłym mężem.
Zdecydowanie najsympatyczniejszą, najrozsądniejszą i najbardziej miłą osobą z całej obsady jest Kitty. Wieloletnia starsza pani, matka chrzestna matki Pauliny, która jest dla bohaterki najważniejszą osobą w życiu. Chyba właśnie dzięki niej jestem w stanie powiedzieć, że trochę lubię tę książkę. Ona trzyma książkę w karbach, podsuwa pomysły, radzi bohaterom. Cudnie patrzy na świat okiem nie tylko doświadczonej kobiety, ale również przyjaznej i kochającej swoje otoczenie. Jej śmierć automatycznie wzmogła we mnie niechęć do czytania i faktycznie, odłożyłam książkę na jakiś czas.
Potem wróciłam, ale straciłam zapał i jakąś przyjemność czytelniczą.
Zdecydowanie trzeba przyznać, że książka napisana jest interesująco. Na tyle dobrze, że można przez nią przemknąć nawet nie lubiąc bohaterów. Zresztą, co trzeba przyznać, nawet jak się ich nie lubi, nie sposób odmówić im pewnej logiczności zachowań. W swoim „poddaństwie” i „chamstwie” są spójni i nad wyraz konsekwentni. Zdecydowanie zasłużyli na siebie. Powiem więcej, pewnie nawet będą szczęśliwi ze sobą przez długie, długie lata.

Są książki w które wpadam. Zupełne nieoczekiwanie. Tutaj przeglądałam w tramwaju zawartość swojego telefonu. Otworzyłam i wpadłam. Dziwne, bo motyw spotkania po latach nie należy do moich ulubionych, a już połączenie go ze zdradą jest dla mnie masakrycznie. W sumie ostatnio uznałam, że jestem kompletnie nieprzygotowana czytelniczo na motyw zdrady.
Ją w rozciągniętym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
62
29

Na półkach: ,

Lekka,wesoła i przyjemna książka.
Polecam jako odpoczynek po jakieś wymagającej lekturze bo i takie książki są potrzebne:)

Lekka,wesoła i przyjemna książka.
Polecam jako odpoczynek po jakieś wymagającej lekturze bo i takie książki są potrzebne:)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Powtórka z małżeństwa na półkach głównych
  • 63
  • 31
21 użytkowników ma tytuł Powtórka z małżeństwa na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Powtórka z małżeństwa

Inne książki autora

Okładka książki Stories to make you smile Jenny Eclair, Katie Fforde, Veronica Henry, Rachel Hore, Vaseem Khan, Dorothy Koomson, Helen Lederer, Richard Madeley, Eva Verde, Mark Watson
Ocena 5,5
Stories to make you smile Jenny Eclair, Katie Fforde, Veronica Henry, Rachel Hore, Vaseem Khan, Dorothy Koomson, Helen Lederer, Richard Madeley, Eva Verde, Mark Watson
Katie Fforde
Katie Fforde
Katie Fforde jest autorką popularnych w Wielkiej Brytanii współczesnych romantycznych powieści. Mieszka w wiejskim domu w Gloucestershire z mężem, trójką dzieci, kotami i psami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zastąpić Carlę Joanna Hines
Zastąpić Carlę
Joanna Hines
Urlop sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości. Czy są one dla was ważne, czy może to nic nie znaczące epizody? Helen poznała Carlę podczas greckich wakacji. Dwie samotnie podróżujące kobiety, które miło spędzały razem czas. Teoretycznie, po zakończeniu turnusu, każda powinna odlecieć w kierunku swojej codzienności, jednak ta znajomość zmieni życie Helen o 360 stopni. Opęta ją siecią strachu i obsesji. Fabuła Helen poznaje Carlę podczas urlopu w Grecji. Kobiety postanawiają kontynuować urlop wspólnie. Morze, plaża, drinki, zwiedzanie- czas poświęcają na relaks. Carla wydaje się trochę niespokojna, ale koleżanka nie chce być wścibska. Być może warto było lepiej poznać towarzyszkę, bo pewnego poranka Helen znajduje ją martwą, a do tego nie pamięta co się wydarzyło. Sielanka przeradza się w dramat. "Zastąpić Carlę" to thriller psychologiczny. Joanna Hines wspaniale wykorzystała narrację pierwszoosobową do wprowadzenia tego dreszczyku, za który kochamy ten gatunek. Wchodzimy w umysł kobiety, która walczy z wyrzutami sumienia, którą owe wyrzuty doprowadziły do obsesji na punkcie zmarłej koleżanki i niemożności poukładania sobie życia. Oddanie narracji Helen gwarantuje poczucie niepokoju. Znacie to uczucie, kiedy w nocy zaskrzypi w domu jakiś mebel, a my zaczynamy wyobrażać sobie, że grozi nam jakieś wielkie niebezpieczeństwo? Takie są myśli Helen. Kobieta nie pamięta momentu śmierci koleżanki. Stara się poukładać sobie wspomnienia. Nie jest pewna, czy wydarzenia, które miały miejsce poprzedzającej tragedię nocy, odbyły się naprawdę, czy może są wytworem jej wyobraźni. Niektóre wspomnienia wyolbrzymia, inne jej umykają i dopiero ktoś inny je budzi. Helen czuje się zagubiona, przerażona, osaczona. Chciałaby, ale nie potrafi, odciąć się od wydarzeń minionego lata. Jeszcze jedna rzecz zafascynowała mnie w powieści "Zastąpić Carlę", mianowicie to, w jaki sposób poznajemy tytułową Carlę. Kiedy kobieta żyje może kreować swoje ja i być tym kim chce. Dopiero po jej śmierci udaje nam się podejrzeć jej życie, poznać realia w jakich funkcjonuje. W tym miejscu muszę dodać, że wkraczamy w egoistyczny świat. Dostajemy wachlarz dominujących postaci, które lubią, kiedy ich jest na górze. Bardzo podoba mi się, jak Joanna Hines je wykreowała. Tutaj nie ma pustych imion. Każdą postać się zapamiętuje, każda wzbudza jakieś emocje. Podsumowanie Być może nad wyraz chwalę powieść "Zastąpić Carlę". Trzeba uczciwie przyznać, ze jest w niej kilka momentów, które mogą być nużące np. kiedy Helen zachwyca się kąpielą w morzu, czy podziwia krajobraz, ale taka ona jest. To jest część jej charakteru, jej wrażliwości i żeby ją dobrze poznać musimy wysłuchać jej całego monologu. Ja pokochałam tę powieść za niepokojący klimat i dobrze wykreowanych bohaterów. Dzięki temu czytanie jej było przyjemnością. Moim zdaniem to nie tylko thriller psychologiczny, to bardzo dobry thriller psychologiczny, a Joanna Hines udowodniła, że wie o co w tym gatunku chodzi.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na95 lat temu
Kłam mi, kłam Jennifer Crusie
Kłam mi, kłam
Jennifer Crusie
Opis w zasadzie zgodny z prawdą z tym,że mąż nie porwał córki tylko zamierzał ja porwać.A potem ktoś go kropnął,a podejrzenia padły na kochającą żonę.I co się wtedy dzieje?W rozbitym samochodzie Maddie znajduje fortunę oraz pistolet, którego prawdopodobnie użyto,by uśmiercić jej męża.Zaradna kobitka pieniądze chowa w samochodzie kochanka,a broń w zapiekance makaronowej,która z kolei umieszcza w zamrażarce przyjaciółki.Na jaw wychodzą kolejne tajemnice,nie tylko dotyczące męża Maddie ale i jej babki(potworka plującego orzechami),oraz matki(mistrzyni plotek)..Niby wszystko jest ok,książkę czyta sie dobrze ale bohaterka potwornie mnie denerwowała.Jej zamykanie oczu na prawdę i wieczne kłamstwa były dobijające.Wyglądało to tak-"znalazłam damskie majtki w jego aucie.On na pewno mnie zdradza.Pogadam z nim.Albo nie.Na pewno jest na to jakieś wytłumaczenie.Może to nie zdrada...Rozwiodę się z nim.Albo może nie,bo matka by mi tego nie wybaczyła."Podobnie w przypadku Trevy,jak już zrozumiała,że starszy syn przyjaciółki to równocześnie syn jej męża.Też sobie myśli"muszę z nią pogadać" po czym wycofuje się,nie odbierając telefonu od przyjaciółki i nie spotykając sie z nią.Zresztą całe postępowanie Maddie to zamykanie oczu na otaczająca ją rzeczywistość. Rozumiem jej ból po śmierci męża ale szukanie usprawiedliwień dla jego wiecznych zdrad ,oraz ukrywanie jego postępków,jak na przykład defraudacja,to dla mnie niezrozumiałe postępowanie.Podobnie było sprawie Trevy-Maddie wolała udawać,że przyjaciółka nie istnieje niż stanąć z nią twarzą w twarz i powiedzieć co myśli o jej postępowaniu sprzed lat. Jej metamorfoza nie do końca mnie przekonuje.Rozumiem,że postanowiła nie kłamać i otwarcie mówić o wszystkim,ale publiczne rozbieranie się,seks przy drodze czy nagminne szokowanie mieszkańców rodzinnego miasteczka...Nie chce mi się w to wierzyć.Dość niewiarygodne,biorąc pod uwagę fakt,że chciałaby nadal tam mieszkać. Jeśli chodzi o W.S.-jej partnera-cała ta jego wielka miłość wydawała mi się początkowo bzdurą.Było to raczej wyolbrzymienie uczuć z lat minionych.Bo tylko Maddie widziała w nim w dzieciństwie kogoś więcej niz tylko chłopca niechcianego przez matkę(co wówczas w jego oczach było jej największą zaletą).Poza tym łączyła ich tylko ta jedna noc sprzed 20 lat.Rozumiem jego późniejsze zauroczenie,choć trochę zbyt szybko uległ jej namowom(tym bardziej,że wiedział,że Maddie chce się tylko zemścić na mężu za zdradę).Nie tyle widziałam w tym miłość,co raczej zachłyśnięcie się seksem z wymarzoną dziewczyną sprzed lat,takie trochę późne spełnienie marzeń... Mimo wszystkich zastrzeżeń książkę czytałam z przyjemnością,choć nie wciągnęła mnie do tego stopnia żeby myśleć tylko o jej zakończeniu.Mimo wszystko nie uznaję jej za złą pozycję.
ewa - awatar ewa
oceniła na68 lat temu
Zamiana miejsc Jane Green
Zamiana miejsc
Jane Green
Bardzo przyjemna w odbiorze opowieść o dwóch kobietach, które wyniku pewnych okoliczności zamieniają się miejscami. Singielka wchodzi w rolę mężatki i matki, mężatka w rolę singielki. A, żeby było jeszcze ciekawiej, to singielka, Vicky jest Angielką, natomiast mężatka Amber to Amerykanka. Co wyniknie z tej szalonej zamiany? Co w ogóle ją spowodowało? Tego nie będę zdradzała, choć można się domyślać, że u podstaw leży odwieczne chyba przekonanie, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma😉 Vicky, choć zawodowo spełniona, jest jednocześnie sfrustrowana niepowodzeniami w relacjach damsko - męskich i tęskni za tym, by mieć szczęśliwą rodzinę, męża i dzieci. Amber posiadająca, to wszystko w pakiecie, bywa momentami zagubiona w roli ‘idaelnej’ żony i matki i tęskni do tego, żeby być sobą dla samej siebie. Więc nic dziwnego, że decydują się skorzystać z możliwości, którą zsyła im los i przez cztery tygodnie odnaleźć siebie, przeżywając życie kogoś innego. Miało być lekko, przyjemnie i było. Na to się nastawiałam i to otrzymałam😊. Czy zapamiętam tę historię na dłużej? Pewnie nie, choć niewątpliwie miło spędziłam czas, a całość niepozbawiona jest również głębszych refleksji. Co ważne, bohaterki wzbudzają sympatię i można się z nimi solidaryzować, rozumiejąc ich punkt widzenia, co przy tego typu książkach nie zawsze jest takie oczywiste. Polecam, jeżeli lubicie ten gatunek albo szukacie po prostu czegoś lekkiego, co pozwoli się w przyjemny sposób zrelaksować 😊
Kasiag - awatar Kasiag
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Powtórka z małżeństwa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Powtórka z małżeństwa