Życie na własność

Okładka książki Życie na własność autora Ludmiła Marjańska, 8310092946
Okładka książki Życie na własność
Ludmiła Marjańska Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura piękna
220 str. 3 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
1988-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
220
Czas czytania
3 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
8310092946
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Życie na własność w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Życie na własność

Średnia ocen
7,5 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie na własność

Sortuj:
avatar
1
1

Na półkach:

Uwielbiam tę książkę, prawdziwa, niemoralizująca, wzruszająca. Idealna dla nastolatki

Uwielbiam tę książkę, prawdziwa, niemoralizująca, wzruszająca. Idealna dla nastolatki

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
550
85

Na półkach: , ,

"Życie na własność" Ludmiły Mariańskiej to książka, którą znalazłam dawno temu na strychu, przeczytałam i pamiętałam tylko tyle, że bardzo mi się wtedy podobała. Postanowiłam więc przeczytać ją jeszcze raz jako że nie wiele jest opinii na jej temat.
Akcja książki toczy się od maja 1942 do maja 1945 w Częstochowie. Opowiada o losach czterech przyjaciółek, które poznajemy w wieku siedemnastu, osiemnastu lat. Dziewczęta są pełne życia, w dorosłość wchodzą w czasie okupacji, nie mogąc pogodzić się z utratą wolności. Każda z nich jest inna, znajduje się w innej sytuacji. Hanka to jedynaczka, córka mecenasa, która zawsze dostawała czego chce. Misia to właściwie jeszcze dziecko impulsywne i wrażliwe. Wiesia to sierota mieszkająca u ciotek, skromna i niezwykle ciepła, niepotrafiąca dostrzec w sobie żadnego talentu. Natomiast równie skromna Renia ma niezwykły talent do gry na fortepianie. Każda na swój sposób próbuje sobie radzić z otaczającą rzeczywistością. Głównymi bohaterkami są w zasadzie jednak dwie pierwsze.
"Życie na własność" to prosta powieść dla młodzieży, która próbuje przekazać jak ważna dla człowieka jest wolność, którą posiadamy, a która w każdej chwili może zostać nam odebrana.

"Życie na własność" Ludmiły Mariańskiej to książka, którą znalazłam dawno temu na strychu, przeczytałam i pamiętałam tylko tyle, że bardzo mi się wtedy podobała. Postanowiłam więc przeczytać ją jeszcze raz jako że nie wiele jest opinii na jej temat.
Akcja książki toczy się od maja 1942 do maja 1945 w Częstochowie. Opowiada o losach czterech przyjaciółek, które poznajemy w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
404
151

Na półkach:

Zaciekawił mnie opis tej książki - II wojna, przedstawia w jaki sposób człowiek staje się dorosły i odpowiedzialny. Niestety. nie dobrnęłam do jej końca. Ba! Doszłam "Porwania... ", czyli 3 rozdziału, jeśli tak to można nazwać. Osobiście nie polecam, gdyż nie jestem fanką historii, a i sama postać Hanki mnie denerwowała, choć nie miałam okazji jej dość dogłębnie poznać.

Zaciekawił mnie opis tej książki - II wojna, przedstawia w jaki sposób człowiek staje się dorosły i odpowiedzialny. Niestety. nie dobrnęłam do jej końca. Ba! Doszłam "Porwania... ", czyli 3 rozdziału, jeśli tak to można nazwać. Osobiście nie polecam, gdyż nie jestem fanką historii, a i sama postać Hanki mnie denerwowała, choć nie miałam okazji jej dość dogłębnie poznać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Życie na własność na półkach głównych
  • 22
  • 8
16 użytkowników ma tytuł Życie na własność na półkach dodatkowych
  • 9
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Lekcja pisania Janusz Anderman, Marcin Baran, Stefan Chwin, Paweł Dunin-Wąsowicz, Henryk Grynberg, Julia Hartwig, Krzysztof Jaworski, Jarosław Klejnocki, Krzysztof Koehler, Hanna Krall, Ludmiła Marjańska, Sławomir Mrożek, Krzysztof Myszkowski, Jerzy Pilch, Krzysztof Siwczyk, Andrzej Sosnowski, Andrzej Stasiuk, Wisława Szymborska, Olga Tokarczuk, Krzysztof Varga, Krzysztof Maria Załuski
Ocena 6,7
Lekcja pisania Janusz Anderman, Marcin Baran, Stefan Chwin, Paweł Dunin-Wąsowicz, Henryk Grynberg, Julia Hartwig, Krzysztof Jaworski, Jarosław Klejnocki, Krzysztof Koehler, Hanna Krall, Ludmiła Marjańska, Sławomir Mrożek, Krzysztof Myszkowski, Jerzy Pilch, Krzysztof Siwczyk, Andrzej Sosnowski, Andrzej Stasiuk, Wisława Szymborska, Olga Tokarczuk, Krzysztof Varga, Krzysztof Maria Załuski
Ludmiła Marjańska
Ludmiła Marjańska
Polska poetka, prozaiczka i tłumaczka literatury angielskiej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rosyjski kochanek Maria Nurowska
Rosyjski kochanek
Maria Nurowska
Ledwie 200 stron z „hakiem” a zabrały mi ponad tydzień…. I jesteś w błędzie , jeśli sądzisz, że tak ciężko i nudno przez to się brnęło. Julia , profesor Sorbony, Polka , singielka z duszy i ciała , lat 51 siedzi w lotniskowej kawiarence , pije kawę i opowiada nam historię związku? romansu ? raczej MIŁOŚCI z o wiele młodszym, 30 letnim Rosjaninem. Sąsiadują przez ścianę w paryskim hoteliku , każde zajęte swoim życiem. Ona profesor, on emigrant, pisarz , historyk. Czy chodzi tylko o układ damsko- męski ? Julia – kobieta z trudną przeszłością, niepogodzona ze sobą, własnymi emocjami, codziennie obserwująca starzejące się własne ciało, nieakceptująca w sobie niczego – taka ani córka, ani matka ani żona ani kochanka. On – impulsywny, inteligentny, fizycznie doskonały , otoczony dużą ilością podobnych do siebie , żyjących na marginesie paryskim rosyjskich emigrantów… Wszystko ich dzieli. Nie spodziewajcie się jednak nowego „grey’a” ;-) Nie ten kierunek zupełnie. Związek z tak młodym mężczyzną zmusza Julię do zrewidowania swojego życia – niby banał , a jednak…. Julia , wychowywana przez dziwny układ – apodyktyczny dziadek i milcząca, duchem nieobecna matka , nie potrafi się angażować . Nie ma ojca, matka wikła się w wyniszczający związek z dużo młodszym mężczyzną, doprowadza ją to do prób samobójczych a w efekcie śmierci… Julia zostaje sama – nie pierwszy i nie ostatni raz. Kolejne wybory których dokonuje są raczej podyktowane wyborem mniejszego zła, ograniczaniem strat przede wszystkim uczuciowych – więc staje się kobietą pozornie do bólu poukładaną, zaangażowaną w pracę, karierę , POPRAWNĄ jednak nie akceptująca siebie ani jako matki ani jako kobiety i najmniej już jako matki. Nie potrafi zaakceptować wyborów własnej córki – która staje się wcześnie matką czwórki dzieci, nie rozumie związku uczuciowego między własną córką a jej teściową – prostą, stereotypową i bardzo ciepłą matką i babcią , nie umie ogarnąć całego tego życia którego jest częścią a z którego czerpać nie potrafi. Ten spóźniony romans, który przytrafia jej się na etapie życia, w którym kobiety raczej myślą już tylko o klimakterium i staniu się „niewidzialną” sprawia , że kobieta rewiduje wszystkie swoje decyzje i wybory życiowe, podważa wartości według których żyła i czym się kierowała ale przede wszystkim odkrywa SIEBIE , patrzy na własną historię początkowo nieudolnie ale jednak zaczyna coś zmieniać w sobie i relacjach z córką… Oprócz pięknej historii miłosnej i głębokiego studium psychologicznego kobiety dojrzałej wyniosłam z tej książki znacznie więcej. Nurowska pokazuje stereotypy – emigrantów, duszy rosyjskiej , trudnych relacji na obczyźnie. Fajnie ukazany klimat paryski jest tłem dla długich dyskusji o sytuacji politycznej w Europie, konflikcie zbrojnym w Chorwacji, przyszłości dla takiego pokolenia jak bohaterowie… I tak na finał – trafił mi się egzemplarz nieestetyczni e wydany – jako kioskowa seria „ Literatura w spódnicy” . Walory językowe dzięki Bogu mi to wynagrodziły. Wiele cytatów zapisałam w „kajeciku” i będę się jeszcze długo zachwycać – czego i Wam życzę
Sal - awatar Sal
ocenił na61 rok temu
Między ustami a brzegiem pucharu Maria Rodziewiczówna
Między ustami a brzegiem pucharu
Maria Rodziewiczówna
Ostatnio sięgnąłem po kolejnego polskiego klasyka wydanego w ramach serii Biblioteka Polska, którą prenumeruję. Następnym w kolejce była powieść "Między ustami a brzegiem pucharu" Marii Rodziewiczówny. To melodramat z 1889 roku opowiadający o pruskim arystokracie Wentzelu Croy-Dülmen, który zakochuje się w pięknej Jadwidze - Polce gdzieś z okolic Poznania. Wentzel wiedzie hulaszczy tryb życia. Liczne kochanki, popijawy, pojedynki na rewolwery i nienawiść do Polaków - tak, w telegraficznym skrócie, można scharakteryzować żywot tego nadętego typa. W pośladki najbardziej uwiera go to, że w połowie jest Polakiem i gdy ktoś mu to wyciągnie, gdy ktoś przypomni mu, że przecież jego matka była Polką, koleś robi się bardzo nerwowy i najczęściej z tego powodu pojedynkuje się. Jadwiga zmienia go jednak, a gdy jeszcze okazuje się, że jest wychowanicą jego babki od strony matki, w Wentzelu zachodzi przemiana i gość odkrywa w sobie uśpionego Polaka... "Między ustami a brzegiem pucharu" powstało "ku pokrzepieniu serc". Ten klasyczny melodramat na patriotyczną modłę został jednak napisany całkiem przyzwoicie. Jest tu sporo dialogów i to bardzo dobrych, a opisy Rodziewiczówna ograniczyła do minimum, choć w tym minimum oddała cały klimat polskiej prowincji pod zaborami. Mimo upływu ponad 130 lat, tę powieść nadal czyta się lekko i przyjemnie. W końcu to XIX-wieczny odpowiednik dzisiejszych czytadeł obyczajowych, choć napisany dużą piękniejszą polszczyzną. Książka raczej dla kobiet, ale i niejeden chłop też się będzie całkiem nieźle bawił czego jestem żywym dowodem. 😉
Mroczne-Strony - awatar Mroczne-Strony
ocenił na74 miesiące temu
Mariola, moje krople... Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Mariola, moje krople...
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Powieść obyczajowa trochę o innej tematyce niż wszystkie pozostałe z dorobku autorki. Karykaturalna historia, satyra, przypominająca komediowe filmy Barei. Akcja toczy się w PRL-u konkretnie od 17 listopada do 13 grudnia 1981 roku w małej prowincjonalnej mieścinie pod Wrocławiem, w dodatku w teatrze. Pragnę przypomnieć ,że jest to okres tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego w Polsce. Jest to czas absurdu i tak został dokładnie w sposób rozdokazywany opisany w krzywym zwierciadle przez autorkę. Postaci przewija się cała masa, każde nazwisko upodobnia świetnie daną osobę, przykładowo dyrektor Zbytek, który od luksusów nie stronił -pojęcie względne jak na tamte czasy, Biegalski -reżyser całościowo zabiegany, przysłany z samej stolicy, który ciągle gdzieś ulatniał się jak kamfora i go nie było tam gdzie powinien się znajdować. Bardzo kolorowo zostały ucharakteryzowane osobowości bufetowej i jej córki, krawca, aktorów, sekretarza komitetu miejskiego PZPR, przedstawicieli Solidarności jak Palęta odnośnik do Lecha Wałęsy, księdza Różańskiego. W teatrze była wystawiana sztuka pt. ,, Romeo i Julia’’, a już trwały przygotowania do następnej ,,Ślubów panieńskich’’ i to w nie byle jakim wydaniu. Premiera ma się odbyć 12 grudnia na zakończenie manewrów Sojuz 81, aby uczcić i przypieczętować sukces. Na przedstawieniu mają się pojawić osobistości radzieckich delegatów związanych z tym niezwykłym wydarzeniem. Nic dziwnego ,że sytuacja okazywała się napięta i tytułowa Mariola co rusz zmuszona była podawać swojemu przełożonemu krople na nerwy. Przecież on nie mógł bez nich obejść się normalnie tak jak i bez Marioli. Przechodząc do drugiej strony medalu, trudne to były czasy. Widać to po pracownikach teatru , którzy na próbach pojawiali się i znikali by utknąć gdzieś na dłużej w kolejce po rajstopy, papier toaletowy i inne. Każdy produkt trzeba było zdobyć. Wszystko figurowało na wagę złota. Często kupowano coś co nie potrzeba, by później z kimś innym wymienić na to co się samemu życzyło. Żywność serwowano na kartki, talony, książeczki zdrowia dziecka. Cóż więc pozostawało pracownikom teatru? Nielegalny handel oczywiście , który kwitł w bufecie. Hodowali świniaka na zapleczach teatru, pędzili bimber w kotłowni na miejscu , za kołnierz go nie wylewając , drukowali ulotki opozycyjne. Trzeba było się kryć ,gdyż podsłuchy nie miały końca. A i wizyty oficerów Urzędu Bezpieczeństwa też miały miejsce nie raz i nie dwa. Liczono się wyłącznie z tymi , co należeli do partii. Sytuacja co najmniej dziwna a przy tym komiczna. Nie bez kozery zaznaczono na okładce ,że powieść lekka , zabawna i przekorna. Do tego dochodziły jeszcze inne bardziej obyczajowe epizody w postaci miłostek, zdrad, intryg , zawirowań wśród aktorów, walki o role nie zawsze uczciwe. Niesamowicie humorystyczna powieść, fantastyczne dialogi. Książkę bardzo lekko się czytało i napięcie wokół teatru cały czas rosło stopniowo. Polecam ,jeśli ktoś nie jest zrażony szczególnie czasami PRL-u i chce się coś o nich dowiedzieć lub tym , którzy przeżywali to na co dzień i chętnie odtworzą sobie ponownie w pamięci.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu

Cytaty z książki Życie na własność

Więcej
Ludmiła Marjańska Życie na własność Zobacz więcej
Ludmiła Marjańska Życie na własność Zobacz więcej
Ludmiła Marjańska Życie na własność Zobacz więcej
Więcej