Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa

Okładka książki Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa autora Jonathan Rogers, 9788375162813
Okładka książki Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa
Jonathan Rogers Wydawnictwo: Wydawnictwo Święty Wojciech publicystyka literacka, eseje
231 str. 3 godz. 51 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Tytuł oryginału:
World according to Narnia : Christian meaning in C.S. Lewis's beloved chronicles
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
231
Czas czytania
3 godz. 51 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7516-281-3
Tłumacz:
Marcin Nowicki
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa

Średnia ocen
7,1 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa

Sortuj:
avatar
847
54

Na półkach: , ,

Książka jest napisana prostym i przyjemnym językiem, więc całkiem szybko się ją czyta. Niestety jej plusy na tym się kończą. Myślę, że raczej jej tytuł powinien brzmieć "Opowieści z Narnii i filozofia", choć tej filozofii też nie ma tu wcale aż tak dużo. Autor skupił się bardziej na psychologii postaci i tylko trochę dotknął tematu chrześcijaństwa, który jest jednak dość istotnym elementem świata Narnii i miał być także głównym tematem tej książki. Zamiast tego w większości jest ona przypomnieniem treści wszystkich opowieści z Narnii. Wielka szkoda, ponieważ motywy chrześcijańskie w serii książek C.S.Lewisa są bardzo ciekawym zagadnieniem, o którym miałam nadzieję dowiedzieć się więcej z kart tej pozycji. Tymczasem dużo więcej informacji na ten temat udało mi się wyszukać na własną rękę. Zatem, jeżeli kogoś również interesuje religijna symbolika uniwersum Narnii, radzę, aby nie tracił czasu na tę książkę i przeszukał inne źródła.

Książka jest napisana prostym i przyjemnym językiem, więc całkiem szybko się ją czyta. Niestety jej plusy na tym się kończą. Myślę, że raczej jej tytuł powinien brzmieć "Opowieści z Narnii i filozofia", choć tej filozofii też nie ma tu wcale aż tak dużo. Autor skupił się bardziej na psychologii postaci i tylko trochę dotknął tematu chrześcijaństwa, który jest jednak dość...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
81

Na półkach: ,

"Opowieści z Narni" zna chyba każdy, a przynajmniej jej zekranizowane części. Piękna baśń, poruszająca historia, ale czy to tylko fikcja literacka? Możemy powiedzieć, a co to ma wspólnego z naszym życiem? Pozornie niewiele, oczywiście jest tu dużo zasad moralnych, dobrych i złych bohaterów, przestróg i wartości etycznych. W wielu innych książkach też .... , a jednak "Opowieści z Narni" są całkiem inną opowieścią niż dotychczas napisane...


Powszechnie wiadomo, że Lewis był gorliwym chrześcijaninem. Ale już nie wszyscy wiedzą, że zawarł w swoich książkach ową wiarę, nadzieję i Dobrą Nowinę. Nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że prowadzi on czytelnika, nawet jeśli on tego nie przeczuwa, do Boga.


"Ewangelia przenika życie wierzącego dzięki wyobraźni. Opowieści z Narni otwierają Czytelnika na Ewangelię, budzą jego wyobraźnię - którą przecież zawsze miał. (...) Oto, co znaczy Narnia: odrzucić swoje z góry przyjęte przekonanie o tym, co jest prawdziwe i realne, i otworzyć się na możliwość, ze nasze własne kategorie - lub kategorie, które zostały nam narzucone - nie wystarczą, by uczynić sensownym świat w którym żyjemy. (...) Potrzeba wyobraźni by poczuć w sobie prawdę Ewangelii"


Książka Jonathana Rogersa pokazuje nam ten świat ukryty w Narni. Pewnie powiecie: "ależ ja to wszystko wiem, Aslan to Jezus, Czarownica to zło, mamy też: Odkupienie, poświęcenie, ofiarę i zmartwychwstanie..." No dobrze, sama tak myślałam, ale czytając kolejne rozdziały "Świata według Narni" zrozumiałam, jak mało wiem i jak ta wiedza niewiele we mnie zmienia... Mało o Lewisie, mało o sobie i wreszcie mało o chrześcijaństwie. Dziś bardzo wielu ludzi sądzi, że religia jest jakimś wymysłem, albo że dotyczy rzeczy dawno minionych. Idąc tropem Rogersa odkrywamy właśnie współczesne znaczenie historii zbawienia. Przyznam szczerze - jestem teologiem, od 7 lat uczę w szkole, ale z wielkim zdziwieniem odkrywałam kolejne "tropy" chrześcijaństwa w następnych tomach Opowieści z Narni. Jedne są bardziej widocznie, inne mniej, a książka "Świat według Narni" stanowi klamrę wszystkich tych wątków.


Książka podzielona jest na rozdziały odpowiadające tomom "Opowieści z Narni". Autor omawia każdą część okazując powiązania z religią, wskazując postawy moralne i związki bohaterów z Biblią. Tak jak już wspomniałam od tych oczywistych np. stworzenie Narni słowem Aslana - opis stworzenia świata z Księgi Rodzaju, ofiara Aslana - śmierć na krzyżu Jezusa, do tych mniej ewidentnych jak np. droga przez pustynie Szasty i jego towarzyszy oraz ich duchowa przemiana - wędrówka Narodu Wybranego z niewoli do Ziemi Obiecanej (tu z Kalormenu do wolnej Narni). Nie będę zdradzała więcej powiązań, zapraszam do lektury "Świata według Narni" Jonathana Rogersa. Polecam dwie metody: można czytać kolejne rozdziały po przeczytaniu danego tomu "Opowieści...", jako podsumowania lub przed jego lekturą, jako przygotowanie do głębszego zrozumienia. Ja wypróbowałam oba sposoby - fascynująca przygoda. A zdobytą wiedzę i przeżycia podczas czytania i "Opowieści..." i "Świata według Narni" z pewnością wykorzystam w pracy z dziećmi i w moim prywatnym życiu.


"Dotyczy to również ciebie. Dzięki podróży przez Narnię możesz coraz lepiej rozpoznawać Lwa w tym świecie".


POLECAM

Anna M.

"Opowieści z Narni" zna chyba każdy, a przynajmniej jej zekranizowane części. Piękna baśń, poruszająca historia, ale czy to tylko fikcja literacka? Możemy powiedzieć, a co to ma wspólnego z naszym życiem? Pozornie niewiele, oczywiście jest tu dużo zasad moralnych, dobrych i złych bohaterów, przestróg i wartości etycznych. W wielu innych książkach też .... , a jednak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

95 użytkowników ma tytuł Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa na półkach głównych
  • 55
  • 38
  • 2
30 użytkowników ma tytuł Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa na półkach dodatkowych
  • 21
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lewis. Człowiek, który stworzył Narnię Michael Coren
Lewis. Człowiek, który stworzył Narnię
Michael Coren
Książka od początku do końca mnie pochłonęła. Nie wiem czy na skutek sposobu pisania autora biografii czy wzruszającej historii Lewisa. Chociaż posługuje się stylem bardziej skierowanym do młodszych czytelników jakoś mnie ta prostota ujęła. Opowiada historię życia Lewisa od najmłodszych lat, kiedy mieszkał z rodziną, o czasach jego edukacji, wojnie, wielu przyjaźniach z pisarzami m. in. z Tolkienem oraz najważniejszą historię miłości z Joy Davidman Gresham. Na samym końcu po przeczytaniu historii śmierci żony Lewisa musiałam przerwać czytanie bo strasznie się wzruszyłam a zostało mi zaledwie 5 kartek. Książka jest ciekawie ilustrowana zdjęciami Lewisa z ludźmi, którzy otaczali go całe życie oraz miejscami w których je spędził. Dwoma minusami w tej książce jest po pierwsze: brak informacji od kogo pochodzą przypisy. Według mnie od tłumaczki, która wytyka błędy autorowi oraz po drugie: autor opisując dzieła literackie Lewisa w zasadzie streszcza je szczegółowo razem z zakończeniem. Zirytował mnie ten fakt, ponieważ jestem fanką Opowieści z Narnii i znam ich treść ale nie miałam jeszcze okazji zapoznania się z innymi dziełami Lewisa, które mnie zawsze intrygowały i niestety autor biografii opowiedział mi nawet to czego nie chciałam wiedzieć. Coren umiescił je w swej pozycji, ponieważ interpretuje dzieła Lewisa ale mimo wszystko, niektóre streszczenia zakończeń powieści mógł sobie odpuścić. Mimo to autor z takim uwielbieniem wyraża się o Lewisie, że utwierdza czytelnika w przekonaniu, iż Lewis od dziecka był wyjątkową osobą. Wciąż mam niezmierną ochotę przeczytać inne dzieła autora. Pozycję gorąco polecam fanom Lewisa ale takim, którzy większość utworów Lewisa mają przeczytanych. Coren mocno opiera się na książkach H. Carpentera. Książka wydana w ciekawym formacie w twardej oprawie, wydrukowana na kremowym papierze o nieco grubszej gramaturze. Nie jest ciężka i bardzo poręczna, ma zaledwie 135 stron.
czytam_przy_księżycu - awatar czytam_przy_księżycu
ocenił na75 lat temu
Dziennik duszy Jan XXIII
Dziennik duszy
Jan XXIII
W końcu, ze łzami w oczach, mogłam trzymać w rękach tę książkę, do której przeczytania od tak dawna się zabieram… Ten człowiek już dawno mnie zainspirował, dzięki filmowi poświęconemu jego pamięci – teraz miałam okazję przeczytać jego osobisty duchowy pamiętnik; notatki, które zazwyczaj pisze się w tajemnicy, tylko dla siebie, by lepiej zrozumieć swoje życie, znaleźć sens lub nawet zmienić się. „Dziennik duszy” Jana XXIII to była moja motywacja, by stawać się „lepszym człowiekiem” – dość długo zajęło mi przeczytanie tego dziennika – ale było warto poświęcić na niego każdą wolną chwilę. „Tom zawiera notatki, rozmyślania i postanowienia czynione z okazji licznych rekolekcji i ćwiczeń duchowych od roku 1895, gdy Autor miał zaledwie 14 lat, aż do roku 1962 na kilka miesięcy przed jego śmiercią, a więc do 81 roku jego życia” (s. 10)* Droga Jana XXIII do świętości była długa i często wymagająca od niego niemałego poświęcenia, jednak nic nie zdołało go powstrzymać przed całkowitym oddaniem się na służbę Panu Bogu. Niesamowite jest to, że Jan XXIII już od 14 roku życia dążył do całkowitego poświęcenia się dla Boga. Od 14 roku życia pisał dziennik, dzięki któremu dzisiaj możemy zobaczyć – a także próbować naśladować – heroiczne zmagania młodego chłopaka ze swoimi przyzwyczajeniami, nawykami i złymi skłonnościami. Ktoś mógłby się zgorszyć, że przyszły Papież Pokoju, będąc w seminarium, nieustannie pisze o tym samym; stale popełnia te same błędy… Ale to właśnie jest w nim godne podziwu. Ta prostota serca i szczerość, przyznanie, że „jestem słaby, ale nadal będę walczył i mimo wszystko nie zawaham się wątpić w Boże Miłosierdzie”. A przezwyciężając te codzienne nawyki, Jan XXIII stopniowo doszedł do doskonałości; to, co „na początku” drogi do świętości było dla niego udręką, z czasem stało się marnością – bez żadnego żalu potrafił się tego wyrzec i działać całkowicie ad maiorem Dei gloriam – na większą chwałę Boga. Mam nadzieję, że te krótkie informacje wystarczająco Was zachęcą, bo kiedyś sięgnąć po ten Dziennik, by móc poznać, coś wartościowego, co może zmienić Wasze myślenie – tak jak chociaż częściowo stało się w moim przypadku.
SIA - awatar SIA
oceniła na87 lat temu
Wyznania zakonnicy s. Emmanuelle Soeur
Wyznania zakonnicy
s. Emmanuelle Soeur
"Mam szczęście dzielić życie ze śmieciami w dzielnicy nędzy, tym bardziej czuję, że jestem blisko Jezusa” Siostra Emmanuelle zaczęła pisać „Wyznania” mając 94 lata. Chciała opowiedzieć o swoim życiu, bardzo ciekawym, burzliwym, gdzie radość i miłość przeplatała się na zmianę ze łzami i nienawiścią. Jej cel to przedstawić siebie taką, jaka była, a nie taką, jaką wykreowały ją media. Pokazać kruchość swego serca, swą grzeszność, wyznać prawdę. Opowieść zaczyna się w 1914 roku, kiedy siostra Emmanuelle ma 6 lat i właściwie nazywa się Madelaine Cinquin. Podczas letniej, beztroskiej wycieczki nad morze jej tata tonie. Madelaine wraz z rodzeństwem zostają sami w obliczu nadchodzącej I wojny światowej. Ich dotychczasowe szczęście okazało się ulotną chwilą, a poczucie zagrożenia i strach opanowały wszystkich. Na szczęście udaje im się przedostać z Belgii do rodziny, do Wielkiej Brytanii. Niepokorna, niesamowicie uparta mała Madeline w wieku 9 lat po przeczytaniu opowieści o afrykańskich misjonarzach, oznajmia rodzinie, że zostanie misjonarką, zakonnicą i w dodatku męczennicą. Wyznanie to wywołało wybuch śmiechu wśród najbliższych. Nikt nie przypuszczał, że jej słowa są prorocze… Determinacja, żywiołowość i upór Madeline doprowadzają w końcu do tego, że po wielu latach nauki, służby i sprzeciwie wielu osób znajduje się wśród ubogich. Poznaje ich życie codzienne, to jak trudno się żyje gdy nie ma prądu i wody, kiedy ma się lampę, a nie ma zapałek, kiedy można iść do szkoły, a nie ma się butów, ciuchów, książek… Jednego czego nie brakowało w takich domach, to miłości. Książka ukazała się zgodnie z życzeniem Siostry dopiero po jej śmierci. „Wyznania zakonnicy” mają niesamowity, bardzo szczery przekaz. Szczerość aż bije po oczach, szokuje, wstrząsa. Grzech nazwany jest tu po imieniu, chociażby nie wiem jaki był ciężki i gorszył czytelnika. Siostra się ich nie wypiera, nie wybiela swojego życia, wręcz przeciwnie opowiada jak zmagała się i walczyła ze swoją grzesznością, ze słabościami. Dodatkowo wielkim atutem książki są opisy miejsc, w których zakonnica przebywała, opisy mieszkańców danych państw, miejscowości. I tak poznajemy bogactwo Turcji i biedę Egiptu, ubóstwo Sudanu i Liban zbroczony krwią dzieci umarłych podczas toczącej się tam wojny. Siostra Emmanuelle szczegółowo scharakteryzowała tą najbiedniejszą sferę. Brud, szczury, sterty śmieci, odór, czarne kontenery, w których mieszkali ludzie - „śmieciarze” tak o nich mówiono. Poza tym opisy, wyznania przeplatane są osobistymi przemyśleniami siostry, które wzruszają, zmuszają do przemyśleń, głęboko zapadają w pamięci. Ta zwykła, niezwykła Siostra była osobą, o której każdy z nas powinien usłyszeć, obojętne czy ktoś jest wierzący, czy nie. To druga Matka Teresa, ale tym razem z Kairu a nie z Kalkuty, tak o niej niektórzy mówią. To przepiękna dusza, która walczyła z wielka determinacją o tych najbiedniejszych, oddając im każdy grosz, zbierając datki dla nich, szukając sponsorów, modląc się za nich, budując klinikę położniczą, szkoły, przytułek dla starców, a nawet fabrykę kompostu, gdzie przerabiano masę śmieci, które zalegały na ulicach Kairu. Cieszę się, że dane mi było przeczytać powyższą książkę, a Siostrę opisałabym w trzech słowach : niepokorna, uparta, święta… " Nic tak nie rozwija człowieka, niż staranie się o dobro innych" "Największa miłość wymaga całkowitego, słodkiego zaparcia się siebie" "Bóg potrzebuje ludzi, aby naprawić to, co zepsuli inni ludzie"
Perzka - awatar Perzka
oceniła na105 lat temu

Cytaty z książki Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa

Więcej
Jonathan Rogers Świat według Narnii. Chrześcijańskie znaczenie niezwykłych opowieści C. S. Lewisa Zobacz więcej
Więcej