rozwińzwiń

Lepszy

Okładka książki Lepszy autorstwa Waldemar Łysiak
Okładka książki Lepszy autorstwa Waldemar Łysiak
Waldemar Łysiak Wydawnictwo: Officina publicystyka literacka, eseje
244 str. 4 godz. 4 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
1990-11-02
Data 1. wyd. pol.:
1990-11-02
Liczba stron:
244
Czas czytania
4 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
8385208011
Pierwsze wydanie słynnych refleksji autora o jego karierze pisarskiej i naukowej, a przede wszystkim zmaganiach z cenzurą.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lepszy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Lepszy

Średnia ocen
6,9 / 10
291 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Lepszy

avatar
129
48

Na półkach:

Jak uwielbiam Łysiaka, tak Lepszego cholernie ciężko się czytało. Momentami bełkotliwe...

Jak uwielbiam Łysiaka, tak Lepszego cholernie ciężko się czytało. Momentami bełkotliwe...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
176
175

Na półkach: , ,

Książka opisująca karierę pisarską, naukową i zmagania z cenzurą do roku 1990. Zawiera pewne wskazania ułatwiające zrozumienie innych książek Łysiaka, wskazując między innymi wycięte fragmenty tekstów, ukryty przed cenzurą sens znaczeniowy wyrażeń i zwrotów oraz ciekawe historie i refleksje w Łysiakowskim stylu.

Książka opisująca karierę pisarską, naukową i zmagania z cenzurą do roku 1990. Zawiera pewne wskazania ułatwiające zrozumienie innych książek Łysiaka, wskazując między innymi wycięte fragmenty tekstów, ukryty przed cenzurą sens znaczeniowy wyrażeń i zwrotów oraz ciekawe historie i refleksje w Łysiakowskim stylu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1169
1137

Na półkach: , ,

To były bardzo interesujące autorefleksje Waldemara Łysiaka. Dzięki nim lepiej poznałem życie autora, jego poglądy. Dla mnie te wyznania były bardzo ciekawe, uzupełniały dotychczasową wiedzę o autorze i o genezie jego książek oraz dowiedziałem się o problemach z ich wydawaniem. Kto przeczytał "Lepszego" ten wie, że trzeba uważać na "pielęgniarzy" i "sanitaryzm" – wyrazy celowo użyte przez autora w 1990 roku. Wśród załączników znalazł się biogram marszałka Józefa Piłsudskiego, który miał wiele uwielbienia dla Napoleona (tak jak Waldemar Łysiak) za kunszt żołnierski i wsparcie Polaków w dążeniach niepodległościowych. Na końcu książki autor umieścił czarno-białe zdjęcia, które nawiązywały do jego opowieści – przeglądając je przypominałem sobie kontekst czasu i miejsca z jakimi się wiązały.

To były bardzo interesujące autorefleksje Waldemara Łysiaka. Dzięki nim lepiej poznałem życie autora, jego poglądy. Dla mnie te wyznania były bardzo ciekawe, uzupełniały dotychczasową wiedzę o autorze i o genezie jego książek oraz dowiedziałem się o problemach z ich wydawaniem. Kto przeczytał "Lepszego" ten wie, że trzeba uważać na "pielęgniarzy" i "sanitaryzm" –...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

538 użytkowników ma tytuł Lepszy na półkach głównych
  • 429
  • 105
  • 4
90 użytkowników ma tytuł Lepszy na półkach dodatkowych
  • 78
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Lepszy

Inne książki autora

Waldemar Łysiak
Waldemar Łysiak
Pisarz i publicysta, napoleonista. Urodzony w 1944 roku w Warszawie. Z wykształcenia historyk sztuki i architekt (studia w Rzymie i Warszawie). Na Politechnice Warszawskiej wykładał historię sztuki i cywilizacji, i tam też w 1977 roku obronił pracę doktorską o fortyfikacjach napoleońskich. Autor książek poświęconych sztuce, polityce, powieści. Jego twórczość charakteryzuje ostrość języka (który czasem bywa nawet wulgarny) i jasno zdeklarowane poglądy polityczne. Przeciwnik komunizmu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jakie piękne samobójstwo Rafał Ziemkiewicz
Jakie piękne samobójstwo
Rafał Ziemkiewicz
Książka jest bardzo dobra. Dostajemy do ręki kawał naprawdę dobrej pracy historycznej, którą opracowanie nie jest, czego Autor nie ukrywał. Analizując historię Polski Ziemkiewicz prowadzi narrację i próbuje odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego Polacy walczyli o swoje zniewolenie? Dla autora odpowiedzią jest teza – dla niego oczywista – która krąży w przestrzeni medialnej i popularnonaukowej – w naukowej rzadziej – od dłuższego czasu, mianowicie: „…znaleźliśmy się po niewłaściwej, niezgodnej z naszymi interesami stronie”; „Prawda jest taka, że powinniśmy byli zawrzeć sojusz nie z cynicznymi kłamcami i tchórzami Chamberlainem i Daladierem, ale z Hitlerem” (s. 394). Wokół tego twierdzenia toczy się cała oś narracji. To mój główny zarzut, często popełniany przez młodych historyków, że ta teza do tego stopnia zdominowała myślenie Ziemkiewicza, że nic nie jest go już w stanie od niej odwieść i to ona jest kręgosłupem pracy. Bez tej tezy byłaby to kolejna publicystyczna książka, która – gdyby nie nazwisko autora i kontrowersja – pewnie byłaby jednym z wielu kolejnych głosów „za”, czy „przeciw”. A czy Hitler nie był kłamcą i tchórzem? Oczywiście był, więc tę tezę można uznać za kłamstwo, chyba że przymiotniki są zabarwieniem tezy, a istotą bohaterowie, więc wtedy można twierdzenie rozważyć. Ale tego Autor nie dostrzega, podobnie w wielu innych miejscach. Inne twierdzenia: „…należało zacisnąć zęby, przyjąć niemieckie warunki i z bronią u nogi czekać, co będzie dalej. Zawsze istniała szansa (…),że Niemcy wyszczerbią sobie zęby (…) na potężnych umocnieniach Liniii Maginota, a wtedy 50 polskich wciąż nienaruszonych dywizji stanie się (…) powodem zabiegów o naszą życzliwość ze strony Francji i Anglii” (s. 182). Znowu Autor zakłada, że spełnienie takiego scenariusza byłoby lepsze dla Polski i mogłoby się skończyć pomyślniej. Tylko że jest to scenariusz niesprawdzalny, bo alternatywny i znając dość dobrze historię nie mam przekonania, że summa summarum Polska osiągnęłaby więcej. Zresztą Paryż i Londyn – na marginesie nie było takiego państwa jak Anglia, tylko Wielka Brytania – zabiegały o życzliwość Polski, lecz nie to było problemem, tylko ich niechęć do udziału w wojnie, do prowadzenia wojny. I tym sposobem wracamy do punktu wyjścia. Nikt jeszcze nie przedstawił – moim zdaniem nie przedstawi – przekonującego argumentu, co skłoniłoby zwłaszcza Francję do wysłania swoich wojsk przeciw Niemcom. Dlaczego? Bo to „wróżenie z fusów”. Wszystkie dokumenty w archiwach francuskich i opracowania historyków wskazują jasno: francuskie władze polityczne i wojskowe nie chciały brać udziału w wojnie. Dlatego z całym szacunkiem dla Ziemkiewicza, ale jest to myślenie życzeniowe, nie znajdujące potwierdzenia w źródłach – przede wszystkim francuskich dokumentach. Kolejna ocena Autora: „…gdyby Beck zachował się rozsądnie, ustąpił w sprawie Gdańska i włączył Polskę do paktu antykominternowskiego...” (s. 299). Znowu, takie działania byłyby rozsądne, rozumne, czytaj: polska polityka zagraniczna była nierozsądna, nierozumna, mówiąc wprost głupia. Znowu trudno zgodzić się z Autorem, ale nie chcę już się rozwodzić. Miałem zakończyć tym stwierdzeniem, ale umieszczę je tutaj, bo chyba „najlepiej” będzie pasowało: Choć Polska była podmiotem na arenie międzynarodowej w latach 30-tych to sama o sobie nie decydowała. To jest istota polskiej sytuacji tamtego okresu. Dlatego z uśmiechem na twarzy zawsze podchodzę do kolejnych „fenomenalnych” wizji – vide książka Piotra Zychowicza „Pakt Ribbentrop-Beck” – jak to Polacy podejmując inne decyzje mogli ograć Hitlera, lub Stalina, a może obu jednocześnie. Nie mogła! Jeszcze raz powtórzę: Nie mogła! Jak masz krótkie rękawki to jesteś skazany na to, co zrobią Ci z mankietami. Dlatego książka Ziemkiewicza choć napisana świetnie – czyta się strona po stronie – dla mnie w zasadniczej kwestii niczego nowego nie przyniosła. Polska w 1939 r. sama o sobie nie decydowała, nie wiemy kiedy byłaby w stanie sama o sobie decydować – czy w 2026 r. Polska sama o sobie decyduje – i na tym polega tragizm tej sytuacji. Czego Beck by nie zrobił to i tak on, a przede wszystkim Polska była skazana na porażkę. O sobie decydują tylko mocarstwa - względnie dzisiaj "supermocarstwa" - a Polska takim nie była wtedy i dziś także. Mimo wszystko polecam, żeby wyrobić sobie własne zdanie i zmierzyć z twierdzeniem autora: Polska mogła uniknąć porażki, gdyby… Miłego czytania.
Tomasz - awatar Tomasz
ocenił na72 miesiące temu
Czas Piotr Ibrahim Kalwas
Czas
Piotr Ibrahim Kalwas
Mocna krytyka Kościoła katolickiego. Apologia islamu, ale tego, który nie ma nic wspólnego z fanatycznym fundamentalizmem. A jest taki? - ktoś zapyta. Odpowiem: - A jak wyglądałaby historia katolicyzmu opisująca wyłącznie: krucjaty, nienawiść do innowierców i „braci odłączonych” antysemityzm, sojusz z każdą władzą, także zaborczą, służący analfabetyzmowi zakaz samodzielnego czytania Biblii, sprzeciw wobec przeszczepów, nakaz „przyjmowania bólu dla Jezusa” narzucony przez zaburzoną świętą, sprzęgniecie religii z nacjonalizmem, obsesję na tle seksualności, księży-donosicieli UB i księży pedofilów, pazerność na mamonę towarzyszącą ostentacyjnej wystawności, nienawiść do osób kochających inaczej oraz do UE, wspólne ideały z czarcim patriarchą Cyrylem, całkowity zakaz aborcji, a to wszystko pod znakiem wrogości do tego „co nie nasze”, podlane sosem z Torunia rodem… Warto zatem choćby od Kalwasa dowiedzieć się o złotym wieku islamu w czasach al-Andaluz, gdy najwięksi mędrcy chrześcijaństwa jeździli po nauki do arabskich akademii w dzisiejszej Hiszpanii; ze normalny islam zawsze szanował „wyznawców Księgi”- czyli żydów i chrześcijan, bynajmniej ich nie prześladując, tak jak niedouczki uważają; że nasza cywilizacja ma źródła także na ternach dzisiejszej Etiopii, gdzie powstało państwo chrześcijańskie, a gdzie dziś wspaniałe klasztory sprzed setek lat, które Autor odwiedza… I tak można by długo. Pytanie tylko po co, skoro nikt jeszcze nie przekonał (i nie przekona) do czegokolwiek kogokolwiek nieprzekonanego. Ale i przeciwnie: nie zraził do czegoś zawołanego tego czegoś stronnika. I tak samo Kalwas: nie zamierza nikogo do niczego przekonywać. Po prostu spisuje to co przeżył, co widział, czego się dowiedział..
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na64 lata temu
Balony mogą wzlecieć Bohumil Hrabal
Balony mogą wzlecieć
Bohumil Hrabal
"Balony mogą wzlecieć" zaczęłam czytać już dawno temu, ale odłożyłam tę książkę na dłuższy czas. Dlaczego? Wydała mi się smutna, ciężka, przygnębiająca. Bo taka w istocie jest. Wróciłam do niej jednak, bo gryzło mnie sumienie - przecież to pan Hrabal. Trochę inny, ale tylko trochę, od tego, którego poznałam dzięki innym jego utworom. Czy gorszy? Wcale. Po prostu sięgający gdzieś jeszcze głębiej do tych miejsc najczulszych i najsmutniejszych. Trochę tego Hrabala jeszcze nie rozumiem. Wszystko to chyba dlatego, że w książce ujawnia wszystkie bolączki życia starszego człowieka, schorowanego, dla którego wysiłkiem są wszystkie codzienne czynności i który jakoś radzi sobie ze swoją niemocą - nie tylko fizyczną, ale też psychiczną. Człowiek, który wydawał się wielu jedynie zabawnym, czeskim pisarzem nieustannie popijającym piwo w swoich ulubionych, czeskich knajpach, miewał stany lękowe, świat odbierał mocno, bezkresna wyobraźnia i widzenie szczegółów, których nie dostrzegają inni, często obracało się też na jego niekorzyść. W starszym wieku coraz częściej myślał o samobójstwie. Wspominał tych, którzy odeszli i przygotowywał na swoje odejście. Wzruszył mnie bardzo. Wzruszył mnie też jego kot Cassius i sceny tej wielkiej miłości między kotem a człowiekiem, tego porozumienia, jakie mieli, tego współodczuwania losu. Nie wiem, co pan Hrabal ma w sobie takiego, nie będę próbowała tego nawet opisywać, ale jak nikt inny potrafi mnie tak bardzo poruszyć, że pozornie zwyczajne zdania, gdzie nie sili się na żaden patos, poruszają we mnie wszystko. https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Lepszy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lepszy