rozwińzwiń

Artamonow i synowie

Okładka książki Artamonow i synowie autorstwa Maksym Gorki
Okładka książki Artamonow i synowie autorstwa Maksym Gorki
Maksym Gorki Wydawnictwo: Książka i Wiedza powieść historyczna
340 str. 5 godz. 40 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dieło Artamonowych
Data wydania:
1949-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1949-01-01
Liczba stron:
340
Czas czytania
5 godz. 40 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Stanisław Strumph-Wojtkiewicz
Powieść przedstawia powstanie i rozwój kapitalizmu w Rosji przez pryzmat losów trzech pokoleń burżuazyjnej rodziny Artamonowów.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Artamonow i synowie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Artamonow i synowie

Średnia ocen
6,1 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Artamonow i synowie

Sortuj:
avatar
120
45

Na półkach: ,

Świetna opowieść osadzona w realiach czasów carskiej Rosji. Opowiada o losach bogatego osadnika i jego synów.

Świetna opowieść osadzona w realiach czasów carskiej Rosji. Opowiada o losach bogatego osadnika i jego synów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

73 użytkowników ma tytuł Artamonow i synowie na półkach głównych
  • 38
  • 35
27 użytkowników ma tytuł Artamonow i synowie na półkach dodatkowych
  • 14
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Artamonow i synowie

Inne książki autora

Maksym Gorki
Maksym Gorki
Pisarz rosyjski. Wcześnie osierocony, wychowywany przez babkę. Autor wielu dramatów i opowiadań. Wybitna postać rosyjskiego modernizmu (tzw. srebrnego wieku). Mimo przedrewolucyjnej przyjaźni z Leninem rewolucję październikową przyjął z niechęcią, publikował antybolszewickie felietony, próbował ratować aresztowanych pisarzy. W 1920 roku jego druga żona, Maria Fiodorowna Andrejewa, aktorka, została komisarzem politycznym do spraw teatru i ministrem sztuki. Skonfliktowany z władzami i chory na gruźlicę na polecenie Lenina wyjechał 6 października 1921 r. na leczenie za granicę. W latach 1921-1924 mieszkał na emigracji w Niemczech, w Berlinie, Bad Saarow i Heringsdorfie (gdzie leczył gruźlicę),później do 1927 we Włoszech (Sorrento). Tymczasem władze uznały pisarstwo Gorkiego za wzorzec do naśladowania (realizm socjalistyczny) i skutecznie zabiegały o jego powrót i poparcie. Po powrocie mianowany przewodniczącym Związku Pisarzy ZSRR, brał udział w licznych przedsięwzięciach kulturalnych i propagandowych (m.in. redagował osławiony zbiór esejów o budowie Kanału Białomorsko-Bałtyckiego). Obsypany przywilejami, na jego cześć nazywano milionowe miasta (Niżny Nowogród),samoloty i fabryki. Jego autorytet pomógł Stalinowi budować na Zachodzie propagandowy obraz ZSRR. Umarł w tajemniczych okolicznościach, a o jego otrucie oskarżono licznych podsądnych w procesach politycznych lat 30. Według najbardziej prawdopodobnej wersji otruty został przez agentów NKWD działających z polecenia Stalina. Śmierć Gorkiego wiązana jest często z wstępem do czystek stalinowskich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hadżi Murat Lew Tołstoj
Hadżi Murat
Lew Tołstoj
Hadżi Murat to napisana pięknym językiem, opowieść o tytułowym czeczeńskim bojowniku, które w czasie krwawych walk wojsk carskich z oddziałami Szamila, zmienia strony i ze względu na konflikt z Szamilem, zaczyna współpracę z Rosjanami. I rzecz jest o tyle ciekawa, że autor kreśli smutny, okrutny świat, w którym uwiązani w krwawe wendetty i wyzwoleńczą, heroiczną ale niemal beznadzieją walkę Czeczeni i zepsuci, skorumpowani i nie cofający się przez bestialstwem Rosjanie, pozostają w podziwie dla Hadżiego Murata, szanują go, bo w tym kaukaskim tyglu jest on jakiś na poły legendarny, kierujący się zasadami, jest postacią tragiczną, ale i romantyczną, tyle że to po prostu smutna historia w prawdziwie odmalowanych dziewiętnastowiecznych realiach. I jest to pięknie napisane, nawet po tylu latach pióro autora robi wrażenie. Do tego w zbiorze znajdują się dwa inne opowiadania, chwytające za serce, z wyraźnym przesłaniem moralnym. Również są pełne smutku, refleksji. Trzymają poziom tytułowej noweli. A całość dopełnia esej będący wielkim sprzeciwem Tołstoja wobec kolejnej wojny, wówczas japońsko-rosyjskiej. Pisany w trakcie walk o Port Artur. Uwidacznia się tam religijność i pacyfizm Tołstoja. Teksty pisane były chyba wszystkie już w dwudziestym wieku, a tytułowa nowela to ostatnia, opublikowana po jego śmierci fabuła. Ta niewielka książka była świetną próbką prozy Tołstoja. Zdecydowanie chcę więcej.
Tomasz_K - awatar Tomasz_K
ocenił na81 rok temu
Los człowieka Michaił Szołochow
Los człowieka
Michaił Szołochow
Przypadkowe spotkanie dwojga ludzi w trakcie podróży przez bezkresną Rosję staje się okazją do opowiedzenia losu rosyjskiego człowieka na przełomie dwóch wojen światowych. Opowieść o losie człowieka, któremu nie dane było cieszyć się życiem, rodzina, przyjaciółmi. Przejmujący opis przypadkowości wypadków w trakcie wojny, przed którymi stawiany jest główny bohater. Przez chaotyczność działań wojennych, mimowolne uwięzienia, wzajemna nieufność towarzyszy niedoli , niepewności każdej chwili życia, po wzloty i upadki nadziei, autor ukazał człowieka w szponach bezgranicznej machiny wojny pozbawionej emocji i empatii. Obnażył kruchość ludzkiej egzystencji w konfrontacji z rzeczywistością wojenną, gdzie los pojedynczej jednostki, skazanej na walkę o przetrwanie w odmętach barbarzyństwa wojny, gdzie zatracają się granice ludzkiej godności, wydaje się skazany na klęskę. W pożodze wojennej, gdzie nie ma miejsca na czułość, po utracie wszystkiego co najcenniejsze, całej rodziny i dóbr materialnych, gdzie zdeptano współobywateli i własny kraj , ten sam bohater, właśnie jako przedstawiciel jedynie słusznego narodu, niesie w sobie organicznie nieusuwalną cząstkę człowieczeństwa, która zachowuje w nim element ludzki, przejawiający się atencja i chęcią opieki nad bezdomnym dzieckiem. Krótkie, przejmujące opowiadanie wojenne, bezbłędnie przejrzyście opisujące bezsens i tragizm wojny, z podkreśleniem niezachwianej godności , integralności charakteru i właściwie ugruntowanej postawie moralnej człowieka radzieckiego. Kto czyta nie błądzi. Kto przeżył wojnę zapłacze. Kto przeżył PRL ten zrozumie.
Ablazja - awatar Ablazja
oceniła na65 miesięcy temu
Cichy Don. Tom 1 Michaił Szołochow
Cichy Don. Tom 1
Michaił Szołochow
Tom 4 Michaił Szołochow w roku 1934 zakończył pracę nad czwartym tomem „Cichego Donu”, jednak wg jego biografów zmuszony był do jego przeredagowania z uwagi na silne naciski ideologiczne. Ukazał się w ostateczności drukiem w latach 1937 – 1938 /część VII czwartego tomu/ i w roku 1940 /ostatnia, VIII część czwartego tomu/. To w tym ostatnim tomie tej pełnej rozmachu, epickiej powieści pojawia się najwięcej probolszewickich deklaracji, które we wcześniejszych tomach były ledwie zauważalne i być może to one spowodowały dyskusję o „teorii dwóch autorów” o której wspominałem przy opinii poprzednich tomów. W momencie publikacji „Cichego Donu” Michaił Szołochow uważany już był za człowieka, który z wątpiącego stał się zdecydowanym komunistą, popierającym wszystkie działania partii bolszewickiej co przysporzyło mu niezwykłą wręcz przychylność władz. W maju 1919 roku rusza natarcie Armii Ochotniczej i połączonych z nią zbuntowanym przeciwko bolszewikom oddziałów kozackich, które na jesieni poprzedniego roku zmuszone były ustąpić za Don. Cały region staje w ogniu. Walki toczą się ze zmiennym szczęściem aż do początków 1920 roku, kiedy to rozbite przez bolszewików oddziały wycofują się do Noworosyjska a stamtąd ewakuują się na Krym nie zajęty dotychczas przez Armię Czerwoną. Wydaje się, że los Kozaków jest już przesądzony, nowa władza zaczyna wprowadzać nowe porządki, lecz stanice i chutory kozackie stają ponownie do walki z bolszewikami. Los porozrzucał bohaterów w różne strony świata i stają po różnych stronach barykady. To walka na śmierć i życie, bezprawie i tortury. Czy Kozakom uda się zachować resztki niezależności? To niezwykła, epicka, pełna rozmachu powieść porównywana czasami z „Wojną i pokojem” Lwa Tołstoja, obejmująca okres od 1912 do wiosny 1923 roku. Bohaterowie Michaiła Szołochowa są świadkami i uczestnikami wydarzeń, które wstrząsnęły Rosją, zmieniły cały dotychczasowy porządek społeczny, stały się przyczyną wielu nieszczęść i tragedii. To zadziwiające jak Szołochowowi udało się znakomicie ukazać losy zwykłych ludzi, ich marzenia i plany, ludzkie namiętności na tle tej wielkiej Historii. W powieści odnajdziemy również całkiem sporo wątków autobiograficznych. W 1965 roku Michaił Szołochow otrzymał literacką Nagrodę Nobla za cyt. „siłę artystyczną i prawdziwość epopei o dońskim kozactwie w przełomowych dla Rosji czasach” i był jedynym pisarzem radzieckim, który nagrodę tą odebrał za zgodą władz ZSRR. Nadal znakomita i zachwycająca.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na82 miesiące temu
Spowiedź szaleńca August Strindberg
Spowiedź szaleńca
August Strindberg
„...wczorajsza prawda zmienia się w jutrzejszą bzdurę”. Autobiograficzna powieść Strindberga o piętnastu latach jego burzliwego związku z pierwszą żoną, Siri von Essen (książkowa Maria). Wydaje się być przejmującym lamentem zgorzkniałego mężczyzny, wykorzystywanego i ciężko doświadczonego przez zepsutą i samolubną kobietę. Na ile jest prawdziwa? – trudno powiedzieć, gdyż z rozmysłem uwzględnia wyłącznie jeden punkt widzenia. W tym głośnym konflikcie małżeńskim, plotkarska opinia publiczna żywiąca się życiem innych, stanęła po stronie pani Strindbergowej, toteż dla Strindberga „Spowiedź szaleńca” była tym, czym dla dzisiejszych celebrytów uwikłanych w trudne związki, jest oświadczenie na Facebooku lub Instagramie. Zanim przystąpił do opisywania swoich relacji z późniejszą żoną, Strindberg poświęcił kilka stron powieści na wspomnienia z lat wcześniejszych. Okazuje się, że był on człowiekiem bezpruderyjnym. Dostrzegał wady moralne niektórych kobiet, lecz mu one nie przeszkadzały. Nie tylko akceptował te kobiety, ale nawet idealizował je i adorował. Można zatem rzec, że świadomie oszukiwał siebie bardziej, niż kiedykolwiek zrobiła to jego żona z pierwszego małżeństwa. Co nie oznacza, że opisane przez Strindberga cierpienie, jest z tego powodu mniej bolesne. Oczywiście nie jest. Tyle że wiedząc o tym, trudniej mu współczuć. Książka w absolutnie kapitalny sposób opisuje szaloną miłość Strindberga i przewrotność Siri von Essen. Biorąc pod uwagę tematykę związaną z homoseksualizmem i biseksualizmem (kobiet - w tym przypadku),aż trudno uwierzyć, że została napisana w XIX wieku. „Spowiedź szaleńca” to powieść świetna, ale ciężko się ją czyta. Tyle w niej niegodziwości, dziwactw i niepokoju, że czasem trudno to nagromadzenie perwersji wytrzymać. Jednak Strindberg jest pisarzem wybitnym, co widać zwłaszcza wtedy, gdy z finezją opisuje, jak wszystko bierze w łeb. Wielki samozwańczy pesymista, że tak powiem.
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na71 rok temu
Biała gwardia Michaił Bułhakow
Biała gwardia
Michaił Bułhakow
"Biała gwardia" była mocno związana z przeszłością Michała (Michaiła) Bułhakowa – z jego bardzo prywatnym życiem. Autor w tej powieści ukazał rozgardiasz rewolucyjny w Rosji na podstawie losów najmłodszego pokolenia inteligenckiej rodziny (rodzeństwa o nazwisku: Turbin) w jednym z dużych miast. To miasto nazywał po prostu Miastem, ale jak wynikało z treści chodziło o Kijów (w którym urodził się i wychowywał autor). Powieść zawierała krótki okres czasu – kilkunastu tygodni. Oficjalnie wojna światowa skończyła się, ale w Rosji wojna domowa nadal trwała. Ścierały się dwie główne siły (bo były również mniejsze zorganizowane grupy zbrojne): "biali" (konserwatywna szlachta, zamożni i przeważnie wykształceni ludzie – broniący "status quo" systemu społecznego) i "czerwoni" (robotnicy wraz z walecznymi podjudzaczami). Niemieckie wojska wycofywały się powoli i w sposób zorganizowany, czyli spokojnie (bez popłochu). Potem nastąpił chaos. Pojawił się ukraiński wataszka Semen (taka forma imienia występowała w tekście, ale właściwe to: Symon) Petlura, obwołany hetmanem, który dążył do powstania niepodległej Ukrainy. Pojawiły się wzmianki o Leonie (w języku rosyjskim: Lwie) Trockim działającym w Moskwie. Natomiast powieść narysowała obraz niezdarności młodziutkich żołnierzy, ich nieprzygotowanie do walki. Tak wyglądały plutony "białej" gwardii rozpaczliwie tworzone w trakcie wojny domowej. Autor zastosował motyw – według mnie niezbyt dobrze dobrany – wybijania godzin przez zegar, chcąc wyraźnie zaznaczyć upływ czasu. Jednak taki motyw bardzo dobrze pasował w powieści pod tytułem "Pani Dalloway" autorstwa Wirginii (Virginii) Woolf. "Biała gwardia" i "Pani Dalloway" zostały wydane w tym samym roku – 1925, jednak nie w tym samym kraju, lecz daleko od siebie. Czyżby ktoś się na kimś wzorował? Czy była taka możliwość? Czy oboje pisarze wpadli na ten sam pomysł zupełnie oddzielnie, samodzielnie? W moim mniemaniu u Michała (Michaiła) Bułkahowa ten zabieg pisarski wyszedł trochę sztucznie.
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na64 miesiące temu
Niebo w płomieniach Jan Parandowski
Niebo w płomieniach
Jan Parandowski
Te tytułowe płomienie utwierdziły mnie w przekonaniu, że będzie to powieść wojenna. Tymczasem I Wojna Światowa dopiero nadchodzi, a czytelnik zagłębia się w świat duchowych rozterek dojrzewającego młodzieńca. Bohater książki – nastoletni Teofil (zupełnie nieprzypadkowo wybrane miłe Bogu imię),wychowany w domu wysokiego lwowskiego urzędnika, oczko w głowie kochających rodziców i utrapienie nauczycieli w gimnazjum, zmaga się z problemami dorastania, wśród których najważniejszy wydaje się… kryzys wiary. Już samo to czyni tę książkę zupełnie niezrozumiałą dla współczesnej młodzieży, gdyż Teofil zamiast wybrać marzenia, grube dowcipasy z kolegami i amory ze śliczną gimnazjalistką, wgłębia się z płonącymi uszami w teologiczne rozważania i nieodpowiednie dlań lektury (Renana sama mam na liście!). A nawet jeśli nie czyta obrazoburczych teorii o ludzkiej a nie boskiej naturze Jezusa, po kryjomu przed ojcem chłonie „Lalkę” czy „Starą baśń” – aż mi się oczy spociły - gdzież ci chłopcy chciwie czytający z latarką pod kołdrą! Fakt przyznania się Teofila do utraty wiary wstrząsa całym jego otoczeniem w sposób dziś dla nas wręcz niepojęty. Szkoła organizuje specjalne zebranie „w sprawie”, ojciec wizytuje dyrektora placówki, matka popłakuje struchlała, ksiądz rwie sobie włosy z głowy; jednym słowem cały poukładany światek drży w posadach i ugina się od bezczelności bezkompromisowego nastolatka, wręcz niebo staje w płomieniach! Ale to tylko świadczy, jak głęboko i realnie dbano niegdyś nie tylko o zdrowie ciała ale też i o spokój i zbawienie duszy. Znakomity teść znakomitego Andrzeja Szczepkowskiego i dziadek równie znakomitej Joanny Szczepkowskiej nie byłby sobą, gdyby nie naszpikował tekstu licznymi odniesieniami do antyku, co nie dziwiło w czasach, kiedy łacina i starożytna greka były podstawą klasycznej edukacji. Wspaniale też odmalował Lwów z początków dwudziestego wieku, który już wkrótce z miasta CK Monarchii miał stać się polski, a po nie tak długim czasie polski być przestał kto wie, czy nie na zawsze. Może to hołd i pożegnanie pisarza z Jego rodzinnym miastem, którego współczesną historię pisze już inny naród. Na pewno jest to pożegnanie ze skostniałym dziewiętnastowiecznym sposobem myślenia, właściwym dla poddanych Franciszka Józefa, klęcznikowym stosunkiem do rangi urzędniczej, munduru i sutanny, bezkrytycznym poszanowaniem siły autorytetów (pod względem drobnomieszczańskich uprzejmości, hołdów, zapatrywań, pojęcia „skandalu”, ówczesny Kraków i Lwów mogłyby podać sobie ręce). Już za moment cały ten monarchistyczny, skamieniały porządek runie bezpowrotnie. Co zbuduje Teofil na gruzach starego świata?
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 rok temu

Cytaty z książki Artamonow i synowie

Więcej

Żyć bez odpowiedzialności lżej, ale sensu w tym mało.

Żyć bez odpowiedzialności lżej, ale sensu w tym mało.

Maksym Gorki Artamonow i synowie Zobacz więcej
Więcej