rozwińzwiń

Faza czwarta: Plaga

Okładka książki Faza czwarta: Plaga autora Michael Grant, 9788376860459
Okładka książki Faza czwarta: Plaga
Michael Grant Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Gone (tom 4) fantasy, science fiction
525 str. 8 godz. 45 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Gone (tom 4)
Tytuł oryginału:
Plague
Data wydania:
2011-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2011-04-06
Liczba stron:
525
Czas czytania
8 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376860459
Tłumacz:
Natalia Mętrak-Ruda
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Faza czwarta: Plaga w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Faza czwarta: Plaga



książek na półce przeczytane 1811 napisanych opinii 929

Oceny książki Faza czwarta: Plaga

Średnia ocen
7,8 / 10
2607 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Faza czwarta: Plaga

avatar
608
364

Na półkach:

W tej części jest świeżej, zło przybiera coraz dziwaczniejsze formy, tym razem dodatkowym problemem jest plaga chorób i zmutowanych zwierząt, no i dużo się tu dzieje w głównym wątku fabularnym, a zakończenie wywraca całą społeczność do góry nogami.

W tej części jest świeżej, zło przybiera coraz dziwaczniejsze formy, tym razem dodatkowym problemem jest plaga chorób i zmutowanych zwierząt, no i dużo się tu dzieje w głównym wątku fabularnym, a zakończenie wywraca całą społeczność do góry nogami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1488
690

Na półkach:

Świat GONE wciągnął mnie na dobre. Surowy, bezlitosny, ale tak niesamowicie wciągający, że totalnie się od niego uzależniłam. Bohaterowie są tu tak prawdziwi, że nie da się wobec nich pozostać obojętną. Raz ich kocham, chwilę później mam ochotę nimi potrząsnąć. Jestem zaskoczona, że mimo, że jestem już dawno po 30, historia o dzieciakach tak bardzo mnie zachwyciła.

Uwielbiam w tej serii to, że Grant ani na chwilę nie pozwala czytelnikowi odetchnąć. Cały czas się coś dzieje, akcja gna do przodu niczym burza z piorunami, a bohaterowie stają się coraz bardziej mroczni i brutalni.

Ogroooomnie chciałabym obejrzeć ekranizację tej serii, serio!

Świat GONE wciągnął mnie na dobre. Surowy, bezlitosny, ale tak niesamowicie wciągający, że totalnie się od niego uzależniłam. Bohaterowie są tu tak prawdziwi, że nie da się wobec nich pozostać obojętną. Raz ich kocham, chwilę później mam ochotę nimi potrząsnąć. Jestem zaskoczona, że mimo, że jestem już dawno po 30, historia o dzieciakach tak bardzo mnie zachwyciła....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
137
13

Na półkach: ,

Do tej pory najbrutalniejsza część, przez co odłożyłam ją i wróciłam do niej po jakimś czasie. Potem szybko się czytało. Ciekawa, dobrze poprowadzona historia.

Do tej pory najbrutalniejsza część, przez co odłożyłam ją i wróciłam do niej po jakimś czasie. Potem szybko się czytało. Ciekawa, dobrze poprowadzona historia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5933 użytkowników ma tytuł Faza czwarta: Plaga na półkach głównych
  • 3 850
  • 2 033
  • 50
1548 użytkowników ma tytuł Faza czwarta: Plaga na półkach dodatkowych
  • 851
  • 448
  • 80
  • 53
  • 41
  • 38
  • 37

Tagi i tematy do książki Faza czwarta: Plaga

Inne książki autora

Michael Grant
Michael Grant
Amerykański pisarz urodzony w 1943 roku, współtwórca między innymi bestsellerowych serii "Animorphs" oraz "Everworld". Od wielu lat żonaty z K. A. Applegate, szczęśliwy mąż i ojciec dwojga dzieci. Większość życia spędził w ruchu. Wychował się w wojskowej rodzinie, chodził do dziesięciu szkół w pięciu stanach, a także trzech szkół we Francji. Nawet jako dorosły nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej. Został pisarzem po części dlatego, że to jeden z nielicznych zawodów, które nie przeszkadzają w przemieszczaniu się. Jego największe marzenia to całoroczna podróż po świecie i odwiedzenie wszystkich kontynentów z Antarktydą włącznie oraz posiadanie chipu z Googlem we własnej głowie. Obecnie mieszka w Chapel Hill w Północnej Karolinie wraz z rodziną oraz zdecydowanie zbyt dużą ilością zwierząt. Michael Grant o sobie: Głównie piszę. Stuk. Stuk. Stuk. Siedzę na werandzie, piję kawę, palę papierosa za papierosem i piszę. Stuk. Stuk. Stuk. Piszę dwoma palcami. Stuk. Czasami wyskoczę po kawę. Stuk. A kiedy bardzo ekscytuję się tym, co piszę, używam nawet trzeciego palca! Opublikowałem jakieś 150 książek dla młodzieży pod jedenastoma różnymi nazwiskami. Między innymi serię o Animorfach (razem z moją ukochaną żoną K. A. Applegate),serię Everworld, Boyfriends/Girlfriends oraz Sweet Valley High. Od szkolnego romansu, po uzbrojonych po zęby obcych i bengalskie tygrysy. Pełen przekrój. Przez kilka lat nie pisałem, uznałem, że pora na odpoczynek od książek i zająłem się czym innym... ale wróciłem. Aktualnie na tapecie mam Gone. Sześć tomów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Piękne istoty Kami Garcia
Piękne istoty
Kami Garcia Margaret Stohl
Do "Pięknych istot" byłam bardzo długo zachęcana, aż w końcu uległam. Jak oceniam to spotkanie? Czy po latach ta historia nadal jest dobra? I czy zasłużyła, by w Polsce wydano ostatni tom? Ta historia była naprawdę klimatyczna. Jest go książka, której akcja często kręci się w środkowisku szkolnym, a jednocześnie sprawia, że wręcz czuje się ten nieco mglisty, nieraz mroczny klimat. Świat Obdarzonych już w pierwszym tomie wydaje się interesujący, nawet jeśli nie dane jest nam zobaczyć zbyt wiele. "Piękne istoty" w dużej mierze skupiają się na relacji Ethana (głównego bohatera oraz narratora) i Leny oraz na samej Obdarzonej. Chociaż ich uczucie rozwinęło się dość szybko, był to naprawdę naturalny proces. Z pewnością ciekawe było, według mnie, to, że historię poznajemy z perspektywy Ethana, zwykłego chłopaka, który wplątał się w coś niezwykłego. Przywykłam już do fantastycznych młodzieżówek z mocnym wątkiem miłosnym, gdzie zawsze była perspektywa Jej, która trafia na niezwykłego Jego. Przykład? "Zmierzch". W "Pięknych istotach" była to dla mnie miła odmiana. Ponadto ta książka zawiera różne motywy, które bardzo lubię, jak choćby zakazany związek i przeznaczenie. Książka nie obfituje w akcję, jednak na pewno nie jest nudna. Autorki świetnie wykreowały krajobraz małego miasteczka, a także portrety jego mieszkańców, których poglądy są bardzi konserwatywne, a horyzonty wąskie. Doskonale ukazane zostało tutaj, jak ciężko niekiedy odnaleźć się w tak małej społeczności, nie potrafiąc wtopić się w tłum. No i mając nadnaturalne zdolności. Również wątek poczucia wykluczenia i niedopasowania w miejscu, w którym żyje się od zawsze, jest tutaj ważny. "Piękne istoty" zostawiają apetyt na więcej, ale kiedy sięgnę po kolejny tom? Cóż, to się dopiero okaże. Na razie zostawiam tę serię z 8/10 dla pierwszego tomu, który powinien być odpowiedni dla osób 13+ TW: śmi€rć, prz€ślad0wani€
jednorozec_czyta - awatar jednorozec_czyta
oceniła na81 rok temu
Erebos Ursula Poznanski
Erebos
Ursula Poznanski
Sztuczne Przestrzenie, które wydają się tak realne i bardziej doskonalsze niż rzeczywisty świat, że nawet najmniejsza skaza na ich Strukturze może spowodować u nas odczucie zgorszenia i obrzydzenia, ze względu zbyt perfekcyjną ułudę – to może jeszcze w pewnym stopniu fikcja, lecz jakbyśmy zareagowali w sytuacji, gdy znaleźlibyśmy się w takiej ,,Dolinie Niesamowitości”, gdzie tylko drobny błąd zorientowałby nas w jak nierealnej, dużo bardziej perfekcyjnej nierzeczywistości się znajdujemy? Czy wychodzące z roku na rok, coraz potężniejsze i coraz mocniej upodabniające się do otaczającego nas środowiska, ludzi oraz ukształtowania terenu Gry Video - nie staną się tak realne, że zastąpią nam dom, rodzinę i zapragniemy by w tej ułudnej macierzy rozrywki, spędzać więcej czasu ? Czy w końcu Avatary, którymi tak chętnie posługujemy się w wirtualnej płaszczyźnie, odejdą do lamusa i zamiast nich, przeniesiemy tam naszą świadomość : siatkę sygnałów elektrycznych krążącą między synapsami w komórkach nerwowych mózgu, dostosujemy do składni tej niebotycznej symulacji zamieniając ją w zbitek Kodu Źródłowego i poprzez nasz mózg doświadczymy takich bodźców jak doświadczają ulubieni lecz nieodczuwający bohaterowie gier? Do czego jesteśmy w stanie się posunąć by zmieść pod dywan problemy życia codziennego i zaznać tego czego nie było nam dane doświadczyć w normalnym świecie? Jak skończy się przedkładanie sztucznego anonimowego świata nad prawdziwe, rodzinne i przyjacielskie relacje? Jak bardzo będziemy jeszcze ludźmi. Gdzie skryje się ta cząstka człowieczeństwa? Z powyższymi pytaniami, lecz w nieco innym, literackim przeznaczonym dla młodzieży stylu, zmagał się pewnie każdy czytelnik powieści ,,Erebos” U.Poznanskiego. Powiedzmy sobie szczerze i bez bicia: ta książka przedstawia przerażający obraz skutków uzależnienia nastolatków tak ślepo oddanych wirtualnej rozrywce. Bohaterem dzieła U.Poznanskiego jest Nick Dunmore – typowy młodzieniec, mieszkający w zwykłej - jednej z wielu - dzielnicy mieszkaniowej w Londynie. Co najdziwniejsze, nie znamy do końca jego wieku, lecz nie jest to do końca najistotniejsze, gdyż jest on częścią normalnego młodzieżowego świata, który ta powieść po prostu przedstawia. Oprócz tego ,chodzi do jednego z wielu miejskich Liceów i wraz z przyjacielem Collinem i całą masą kumpli trenuje koszykówkę. Cóż tu dużo mówić, Nick to prosty przykład przechodzącego okres buntu nastolatka. Londyńska szaruga, ciągła monotonia jednolitych betonowych bloków, żarcie z puszki odgrzewane w mikrofali, oraz wiecznie pracujący rodzice. Taki obraz rzeczy powoduje, że młodego Dunmore’a można odbierać jako przeciętniaka z bardzo ,,przeciętnej” rodziny, jako najnormalniejszego ,,Kowalskiego”. Lecz cały czas tak nie jest. A wszystko do czasu, gdy dla nas i dla Nicka zaczyna się robić naprawdę tajemniczo. Jego kolega Collin nie przychodzi na trening koszykówki. W ogóle nie zjawia się w szkole. Znika na kilka dni, by powrócić jak gdyby nigdy nic, z poczuciem normalnego uczęszczania do tej placówki. Ma podkrążone oczy jakby wcale nie spał. Wygląda na strasznie przemęczonego, ale i ironicznie podekscytowanego. Co mogło go aż tak zająć i przyszpilić by ot tak olać szkołę i treningi? Podobnie zachowuje się część uczniów ze szkoły Dunmore’a. Wygląda na to, że coś nieziemsko ciekawego pochłania ich na tyle by bez żadnego zmartwienia ,jak z procy wystrzelić i znaleźć się na kolejnych, nudnych lekcjach w klasie. Mówi się, że wszystkiemu winne jest jakaś tajemnicze pudełko, owinięte jak nadawana na poczcie przesyłka, małe zawiniątko, coś co według Nicka jest prawdopodobnie źródłem problemów ,,nieobecności uczniów”. Mogłoby się wydawać: młody, gniewny. Dunmore, w końcu zniecierpliwiony dostaje to co urosło do rangi ,,kultu”, to co podarowuje sobie wybrana społeczność szkolna. Gdy znużony wraca do domu, rozpakowuje zawiniątko. Tym czymś czym ekscytują się jego koledzy jest zwyczajna płyta CD. Wkłada ją do stacji dysków, a po chwili klika na ikonkę instalacji. Po zakończonym procesie uruchamia się gra. Nickowi ukazuje się czarny, ziejący pustką ekran, by po chwili przestrzeń na nim ukazana zaczynała się rozświetlać i przybierać co raz ostrzejsze, dużo wyraźniejsze kontury. To co było przedtem niczym, teraz jest jednym wielkim pogorzeliskiem, dogasającymi ruinami cywilizacji, pośród których widać gęstą zawiesinę z pyłu miejskich gruzowisk, połączonego z drobinkami prochu, którego ślady użycia widać w resztkach poszatkowanych pociskami karabinu ścian. Na środku tej apokaliptycznej scenerii zostaje wbity potężny miecz. Umieszczono go tam pod ostrym kątem, a na głowni jego rękojeści przymocowana jest mała flaga, która spokojnie i rytmicznie powiewa. Oprócz tego przy górnych krawędziach ekranu zaczyna materializować się napis EREBOS. Zanim Nick przekonał się, że ów symulacja tworzy i niszczy życia, najpierw musiał doświadczyć tego, o czym było w jej przypadku tak głośno. Wchodząc do świata bardzo zaawansowanej przestrzeni o potężnych możliwościach obliczeniowych, Dunmore jest na wpół przerażony gdy rozgrywka po wielu próbach żąda od niego wprowadzenia prawdziwego Imienia i Nazwiska. Jak to jest w ogóle możliwe by EREBOS wiedział kto , gdzie , i w którym momencie będzie brał udział w tej symulacji?. Nie zadając sobie więcej pytań decyduje się na wejście do gry i przyjęcie postaci Sariusa – wysokiego, szczupłego Elfa, o smukłej pociągłej twarzy, długich blond-srebrnych włosach, przepasanych ząbkowaną opaską oraz darze uzdrawiania, wytrzymałości i regeneracji. W większości sytuacji: Narrator przedstawia nam Nicka z perspektywy Sariusa – jego elfickiego Avatara. Sarius to Nick, a Nick to Sarius. Gra – chociaż nawet nie wiadomo czy można to nazwać grą , ze względu na to, że po prostu :swojego uczestnika obserwuje – staje się o niebo ważniejsza dla Dunmore’a niż cały zapyziały, realny świat. I tak Nick wchodząc do Erebosu, staje się częścią pięknej , mitologicznej rzeczywistości Fantasy, takiej jak w najlepszych grach RPG typu: ,,The Elder Scrolls V: Skyrim” czy w polskim ,,Wiedźminie” . W grze zaczyna się robić niezręcznie gdy oprócz zadań od kościstego, noszącego stare pustelnicze szaty ,,posłańca”, wykonywanych w świecie Rozgrywki, nasz główny bohater dostaje zlecenie załatwienia czegoś w namacalnej rzeczywistości. Dunmore’a opanowuje lekki szok i panika. Ta gra żyje! Ona go obserwuje! Jest wszędzie, a Nick czuje się tak jak postać z filmu ,,Truman Show”, którą wszystko co otacza jest częścią gigantycznego, idyllicznie nierealnego reality show, przedstawienia, które cały czas ktoś obserwuje. Erebos to jedno gigantyczne oko, które jak na okładce powieści U.Poznanskiego przypatruje się uważnie każdemu, nawet temu nie doświadczającemu wirtualnej macierzy. W ,,Erebos” gra się tylko raz i powinno się robić to samemu. O ,,Erebosie” rozmawia się tylko w ,,Erebosie”. Nick chyba nawet zbyt dobrze pojął te zasady. Autor zwraca tutaj uwagę na jeden przerażający aspekt. Chłopak jest tak pochłonięty tą symulacją, że zwykłe biologiczne życie, to co czyni go człowiekiem traktuje jako mniej ważne, a grę, którą przyniósł do domu na krążku CD i, którą teraz doświadcza uważa za coś pięknego, inne życie, dużo ciekawsze doświadczenie. Gdy np. spożywa z rodzicami posiłek, robi to jak najszybciej, gdyż gdzieś w ,,Białym Mieście” Erebosu zostawił Sariusa na pastwę losu. Przecież , nawet odejście na moment może spowodować obrabowanie bądź pobicie jego Avatara. Erebos był Panem Wszelkiego Stworzenia, Panem życia i śmierci. Wciągał umysły młodych ludzi, lecz dobrze, że okazał się tylko nad program rozwiniętą formą Sztucznej Inteligencji, a nie doskonałym bytem, którego istnienie i ewolucja odbywałaby się w innych kategoriach. Przykre jest to, że to potężne ,,coś” , wykorzystujące naiwnych nastolatków powstało w imię zemsty, po to by zniszczyć Ortolana – prezesa Korporacji ,,Soft Suspense”, tworzącej Gry Video. A ty zagrałbyś w tą grę?
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na108 lat temu
Geneza Jessica Khoury
Geneza
Jessica Khoury
Wielka amazońska dżungla, a w niej małe tajne laboratorium. Pia to pierwsza doskonała istota - jest nieśmiertelna. Jej celem jest stworzenie nowej rasy ludzi, którzy będą tak samo jak ona nieśmiertelni. Dziewczyna ma niecałe 17 lat, ale nigdy nie była poza laboratorium. Nie wie jak wygląda świat, jakie są kontynenty, inni ludzie czy książki. W swoje urodziny wymyka się z obiektu, gdzie spotyka Eio - chłopaka, który mieszka w pobliskiej wiosce. Razem próbują odkryć prawdę o pochodzeniu Pii. Jednak podczas ich spotkań Pia odkrywa też coś innego, a dokładnie emocje, które jeszcze nigdy jej nie towarzyszyły oraz wolność, której jej tak bardzo brakowało, a nawet nie zdawała sobie z tego sprawy. Wątek miłosny mógł być trochę lepiej wprowadzony, a tak to Pia i Eio zakochali się w sobie praktycznie od razu. Później jednak ich relacja się rozwija i każde z nich jest w stanie poświęcić swoje życie dla drugiego. Pia nie znała wcześniej tego uczucia. Podobało mi się, że Eio wcale na nią nie naciskał i wszystko szło spokojnym rytmem, który powinien być w takich relacjach. Mimo wielkich różnic starali rozumieć się siebie nawzajem. Akcja toczy się cały czas, a końcówka może zaskoczyć. Jest kilka plot twistow, które faktycznie trudno było przewidzieć. Muszę przyznać, że książkę bardzo przyjemnie się czytało. 500 stron pochłonęłam w 2 dni, bo przez historię Pii się wręcz płynęło. Czasem stresowało mnie, co stanie się dalej, wtedy już się nie dało odłożyć książki. Książka podobno jest dla młodzieży, ale myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Przede wszystkim jest to lekka fantastyka, którą myślę, że uwielbiają wszyscy po ciężkim dniu :) ⭐⭐⭐⭐✨/5
Kaniav - awatar Kaniav
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Faza czwarta: Plaga

Więcej
Michael Grant Faza czwarta: Plaga Zobacz więcej
Michael Grant Faza czwarta: Plaga Zobacz więcej
Michael Grant Faza czwarta: Plaga Zobacz więcej
Więcej