Sztuka powieści

Okładka książki Sztuka powieści autora Milan Kundera, 8306029402
Okładka książki Sztuka powieści
Milan Kundera Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy językoznawstwo, nauka o literaturze
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Art du roman
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
8306029402
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sztuka powieści w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sztuka powieści



książek na półce przeczytane 3081 napisanych opinii 1328

Oceny książki Sztuka powieści

Średnia ocen
7,1 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztuka powieści

avatar
193
148

Na półkach:

7.5

7.5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
20

Na półkach:

„Sztuka powieści” to eseje i rozmowy Milana Kundery na temat rozwoju i transformacji europejskiego powieściopisarstwa na przestrzeni lat. Pierwsze wydanie książki pochodzi z 1986 roku i z pozoru może wydawać się nieaktualne, ale nic bardziej mylnego. Kundera wnikliwie analizuje przemianę, jaka nastąpiła w twórczości literackiej powołując się na Cervantesa, Tołstoja, Kafkę, Gombrowicza czy samego siebie oczywiście. Niezwykle ciekawie czytało się jego analizę twórczości literackiej przed i powojennej, i jak owa tragedia wpłynęła na tematykę i styl pisarski. Możemy przeczytać o psychologii postaci i o tym, jak istotne są w tworzeniu bohatera zjawiska zewnętrzne, które wpływają na jego osobowość.
Kundera dokonuje analizy literatury, by wskazać istotę rytmu, podkreślając, iż tworząc swoje powieści inspiruje się twórczością muzyczną, z którą wiążę się wszak jego edukacja. Z lekką pogardą opisuje swoje doświadczenia z tłumaczami, którzy za wszelką cenę usuwali z jego powieści powtórzenia, które autor umieszczał tam celowo, bez nich, bowiem sens zdania tracił na wartości, nie wybrzmiewało to, co chciał przekazać.
Zastanawiał się również nad istotą interpretacji i naszego dążenia do niej po przeczytaniu każdej powieści. Mamy bowiem tendencje do szukania odpowiedzi, do jednej konkretnej wizji np. kto był tym złym w powieści? Dlaczego stało się to, co się stało? Musimy znać odpowiedzi, interpretować i traktować historię zero-jedynkowo, zamiast po prostu wczuć się w powieść, przeczytać ją i uznać, że.
Powieściopisarstwo rządzi się innymi prawami. Tzn. nie daje nam gotowych rozwiązań, nie musi być również całkowicie zgodne z rzeczywistością historyczną. Ważne wczucie się w historię, to co dzięki nie przeżyjemy.
Wszystkie rozważania toczone są językiem niezwykle inteligentnym, ale nie pozbawionym poczucia humoru i dystansu, o czym świadczy, choćby przytoczony przeze mnie powyżej cytat. Warto przeczytać przemyślenia Kundery i tego, jakie zabiegi stosował w swojej twórczości i w jakim celu. Mam tu na myśli, choćby rozważania w „Nieznośnej Lekkości Bytu” które oddzielały historię właściwą od dygresji autora. Dla niektórych może być nieco nużące powtarzanie przykładów, dla mnie jednak, każdorazowo, były one ukazane w inny sposób, odkrywając inne warstwy danej twórczości.
Polecam zapoznać się z tą pozycją, zwłaszcza po lekturze, którejkolwiek z powieści Kundery.

„Sztuka powieści” to eseje i rozmowy Milana Kundery na temat rozwoju i transformacji europejskiego powieściopisarstwa na przestrzeni lat. Pierwsze wydanie książki pochodzi z 1986 roku i z pozoru może wydawać się nieaktualne, ale nic bardziej mylnego. Kundera wnikliwie analizuje przemianę, jaka nastąpiła w twórczości literackiej powołując się na Cervantesa, Tołstoja, Kafkę,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
231
113

Na półkach: ,

Warta uwagi garść cennych spostrzeżeń na temat roli powieści i powieściopisarzy, kilka komentarzy także na temat tłumaczeń. Cześć "Sześćdziesiąt pięć słów" stanowi klucz do zrozumienia punktu widzenia Kundery na główne zagadnienia poruszone w jego twórczości.

Warta uwagi garść cennych spostrzeżeń na temat roli powieści i powieściopisarzy, kilka komentarzy także na temat tłumaczeń. Cześć "Sześćdziesiąt pięć słów" stanowi klucz do zrozumienia punktu widzenia Kundery na główne zagadnienia poruszone w jego twórczości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1029 użytkowników ma tytuł Sztuka powieści na półkach głównych
  • 618
  • 399
  • 12
209 użytkowników ma tytuł Sztuka powieści na półkach dodatkowych
  • 158
  • 16
  • 11
  • 8
  • 7
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Sztuka powieści

Inne książki autora

Milan Kundera
Milan Kundera
Czeski i francuski pisarz i eseista znany przede wszystkim jako autor „Nieznośnej lekkości bytu”. Od grudnia 2009 honorowy obywatel miasta Brna. Jego pierwszy utwór, „Żart” był satyrą na życie w komunistycznej Czechosłowacji. Ze względu na krytykę wobec sowieckiej interwencji w 1968 roku dzieła Kundery trafiły na czarną listę. Pisarz w 1975 roku wyemigrował do Francji. Tam opublikował „Księgę śmiechu i zapomnienia”, która opisuje różnorodne sposoby opozycji Czechów wobec Sowietów. W 1984 roku opublikował swoje najbardziej znane dzieło, pod tytułem „Nieznośna lekkość bytu”. Opowiada ono o losie małżeństwa, któremu przychodzi wieść życie w Pradze w okresie Praskiej Wiosny. W 1988 roku Philip Kaufman dokonał ekranizacji tej książki, która okazała się sukcesem. Kundera nie był jednak z niej zadowolony, od tego momentu nie wyraził już zgody na przeniesienie żadnego swojego dzieła na ekran. W 1990 roku wydał „Nieśmiertelność”, ostatnią swoją powieść napisaną w języku czeskim, w której nad elementem politycznym przeważa element filozoficzny. Kundera nie jest uważany za pisarza politycznego. Wątki polityczne, znane z jego wczesnych dzieł, znikają z czasem na rzecz rozważań filozoficznych. Jego styl, inspirowany dziełami Nietzschego, daje się także odczuć u pisarzy młodego pokolenia. Jego prace często odnoszą się do muzyki, Kundera zabiera też głos w sprawie czeskiego folku. Prace tego pisarza były tłumaczone na wiele języków, takich jak angielski, niemiecki, hiszpański, grecki czy polski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Spotkanie Milan Kundera
Spotkanie
Milan Kundera
W "Spotkaniu" Kundera prezentuje wielkich świata kultury i ich dzieła - zachwyca się, dyskutuje, czasem się z nimi kłóci. Nie znałam Kundery - eseisty, ale cieszę się, że go poznałam. Fizyczność i bebechowatość malarstwa Bacona dialoguje tu z rozstrojem jelitowym przesłuchiwanej dziewczyny. Dostojewski odsłania świat śmiechu bez humoru. Wzniosłe piękno śmierci psa u Céline'a obok farmerów z islandzkiej powieści, którzy obserwują się przez lornetki, by nie czuć samotności. "Tworki" Bieńczyka, który jest tłumaczem tej (i nie tylko) książki Kundery. Muzyka Janáčka wpisana w geny estetyczne autora... Szczególnie cenne wydają mi się refleksje o literaturze jako takiej, o tym, że historia literatury jest "patchworkiem skrojonym z urywkowych obrazów, które czystym przypadkiem każdy z tysięcy czytelników dla siebie wytwarza". Bo przecież ilu czytelników, tyle opinii, dla jednych mistrzostwo, dla innych ledwie przeciętność, a co ciekawe, oceny mogą zmieniać się jak w kalejdoskopie. O tym jest najlepsza część, "Czarna lista...", w której wychodząc od manifestu Apollinaire'a, w którym artysta rozdawał innym twórcom "g*wna" i "róże", Kundera rozważa, jak płynna może być granica między tymi trofeami... Tom kończy świetna analiza dwóch utworów Malapartego, która przekonała mnie, by "Skórę" znacznie przesunąć w kolejce stosu "do przeczytania ". "Spotkanie" było kolejnym świetnym spotkaniem z Kunderą.
ola_gratka - awatar ola_gratka
oceniła na71 rok temu
Hrabal. Słodka apokalipsa Aleksander Kaczorowski
Hrabal. Słodka apokalipsa
Aleksander Kaczorowski
Wystarczy samo zdjęcie okładki. Dwa nazwiska – jedno pobielone, kolorem wyróżnione (choć zupełnie przecież nie musiało być, bo mówi wiele). Jest składową szarego (biało czarnego) tła. Drugie, pomarańczowe, zapowiada (i nie jest to jakieś zaskoczenie) ciekawą podróż w przeszłość. Hrabala i o Hrabalu czytać mogę zawsze i po wielokroć. I nie będzie mi mało. Gdy nikną po nim pozostałości, a ściany rodzimych domów zwalają się w gruzy, pozostają książkowe zapachy, szeleszczące kartki papieru i słowa poetycko ubrane w zdania. Są jak odludne stacyjki, przez które przejeżdża pociąg pod specjalnym nadzorem. Trudno chyba pisać książkę o autorze umiłowanym, powstrzymywać zachwyty, zauważać wydarzenia niewygodne i pisać o nich szczerze i otwarcie – Aleksander Kaczorowski (ponownie) jest ponad to. Wykłada wszystko na stół jak talię kart. Niczego nie ukrywa, nie chowa dziewiątek po kieszeniach, nie gra wyłącznie asami i nie sypie z nimi z rękawa. Jest jak jest, było tak, jak było. Bądź co bądź to autor genialnych biografii Babla i Pavla! Tu nie ma żadnych zaskoczeń – stroni od sensacji (choć pierwsze zdanie książki od razu nas pochłania); no po prostu nudy, kolejna udana książka. Czy można polubić Hrabala? Można! Ale można zwątpić. Zachwycić się i oburzyć. Pokiwać głową i zastanowić się, jaki jest los pisarzy wielkich w czasach porywczych wiatrów historii, otoczonych przyjaciółmi, których życiorysy nadają się na oddzielne biografie. Pisarzy rozstrzygających kwestie ważkie nad wypełnionymi złotym płynem z pianką kuflami. Wspaniały zaczątek dla tych, którzy nie mieli jeszcze przyjemności z Bohumiłem, zwanym dopiero od pewnego czasu Hrabalem. Uzupełnienie dla tych, którzy tej przyjemności doświadczyli i tych, którzy pragną ją przeżywać od nowa. Cenię „Słodką Apokalipsę” dlatego, że jest ona doskonałym rozwinięciem „Gry w życie. Opowieści o Bohumilu Hrabalu” i „Praskiego elementarza” – obu A. Kaczorowskiego (mam nadzieję, że nie jest na odwrót?). Wszystkie polecam absolutně!
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na71 rok temu
Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie Fernando Pessoa
Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie
Fernando Pessoa
Pierwsze i prawdopodobnie ostatnie moje podejście do Pessoa. Książka jest stosunkowo długa i ciężka do przeczytania, mi bardzo się dłużyła i język autora zupełnie mi nie podszedł ani nie pomógł w przebrnięciu. Niesamowicie zaciekawiło mnie podejście autora do tworzenia nowych heteronimów w swoim życiu, a nawet tłumaczenia jak różnią się między sobą i czasem jak nawet różnią się od niego samego/jego własnych poglądów. Do tego znalazłem parę ciekawych ideii i cytatów, niestety zbyt mało aby usprawiedliwić długość książki. Co ciekawe czytałem ją przypadkiem w podobnym czasie gdy zacząłem czytać dzieła Seneki i ta, powiedzmy antyczna samoanaliza gra z moją duszą dużo dużo bardziej, nawet jeśli autorzy dochodzą do podobnych wniosków. Myślę, że takie podejście do samego siebie i świata jest bardzo potrzebne dzisiaj, gdzie każdy co raz bardziej jest 100% przekonany tylko do swoich poglądów bez otwierania się na innych, a tak na prawdę po długiej i bolesnej "samoanalizie" może się okazać, że nic z naszych poglądów nie jest nasze, a jedynie zaszczepione w nas przez różne doświadczenia czy relacje. Czytając ją myślałem własnie, że opinie będą bardzo podzielone, albo 10 albo 1, ja starałem się być jak najbardziej obiektywnym nawet jeśli lektura mnnie trochę wymęczyła w złym sensie tego słowa znaczeniu, to jednak ze względu na powyższe argumenty myślę, że warta przeczytania, nawet fragmentami. Końcowo powiem, że wg. mnie książka nie jest aż tak pesymistyczna jakby się zdawało na pierwszy rzut oka, w wielu momentach, sczególnie opisach natury widać ukochanie życia takiego jakim jest, na swój może lekko "czarny" sposób, ale jednak odczytywałem te fragmenty jako coś pozytywnego! :)
KubeK - awatar KubeK
ocenił na73 miesiące temu
Mit Syzyfa Albert Camus
Mit Syzyfa
Albert Camus
Bardzo literacki esej filozoficzny, pozycja dziś już klasyczna - i wciąż dająca do myślenia! Już na początku pojawia się słynne zdanie: “There is but one truly serious philosophical problem and that is suicide’’. Camus zaznacza, że stwierdzić, czy życie jest czy nie jest warte przeżywania, równa się odpowiedzieć na fundamentalne pytanie filozofii. Ależ początek! I rzeczywiście, bardzo dużo po sobie obiecuje ta książka - któż nie chciałby znać odpowiedzi na fundamentalne pytania? Camus zauważa, że zabicie siebie jest jak wyznanie: wyznanie, że życie nie jest warte zachodu. Świadomy wybór śmierci zakłada, że ktoś rozpoznał, nawet instynktownie, absurdalny charakter nawyku, brak jakiegokolwiek głębszego powodu by żyć, bezużyteczność cierpienia. Camus podkreśla, że zanim powstanie pojęcie „absurdu” jako myślowy konstrukt, czujemy go — jak niepokój, uczucie wykorzenienia, nagłe zdziwienie wobec istnienia. To nie lęk, nie rozpacz, ale właśnie „to uczucie”: Nie da się go łatwo zdefiniować, bo nie jest to strach, depresja czy religijne zwątpienie — to egzystencjalne napięcie między przyzwyczajeniem do życia a nagłym poczuciem jego bezsensu. Camus kreśli przedmiot eseju jako relację pomiędzy absurdem i samobójstwem, stopień, w jakim samobójstwo jest odpowiedzią na ten absurd. Samo stwierdzenie, że życie jest absurdem, nie oznacza jeszcze, że należy popełnić samobójstwo. Ale - pyta Camus - jakie są logiczne konsekwencje takiego stwierdzenia? I co oznacza życie w zgodzie z tą świadomością, pozostając wobec siebie uczciwym? Nabywamy nawyk życia, zanim nabędziemy nawyk myślenia. Konstatacja, że życie nie ma sensu, nie zawsze prowadzi do samobójstwa, nawet wtedy, kiedy ktoś twierdzi, że samobójstwo jest rozwiązaniem absurdu. Istotę tej sprzeczności Camus upatruje w akcie ucieczki od absurdu. Według niego typowym sposobem ucieczki jest nadzieja. Nadzieja na inne życie, na które trzeba sobie zasłużyć, albo oszustwo tych, którzy nie żyją dla samego życie, ale dla jakiejś wielkiej idei, która to życie przekroczy, uwzniośli, nada sens. Ale dla niego wszystkie te rozwiązania to ucieczka. Autor szkicuje postawy innych filozofów egzystencjalnych - Jaspersa, Szestowa, Kierkegaarda, Husserla - tych, którym podobnie jak jemu nieobce jest poczucie absurdu i brak sensu istnienia. Zarzuca im, że nie potrafili wytrwać w absurdzie, do którego sami doszli. Każdy z nich ucieka od swojego rozpoznania - w religię, metafizykę, irracjonalność. Taką postawę nazywa "filozoficznym samobójstwem" - wprawdzie nie dokonali oni ostatecznego aktu pozbawienia się życia, ale pozbawili życia swoją żywą myśl, zdradzili racjonalność i wybrali nieracjonalne wyjaśnienia. Camus nie chce zdradzać siebie i swojej myśli i wybiera inną drogę - wierność absurdowi. A zatem: człowiek może odrzucić złudzenia wynikające z tęsknoty za jednością, sensem, boskością, ale nie może zrezygnować z pragnienia, które wobec nich odczuwa. Nie ucieka w metafizykę, religię, które dają złudne nadzieje, ale uczciwie przyznaje się do tej tęsknoty. Pragnienie rozumienia, świadomość, pytania o sens oddzielają go od reszty natury - od drzew czy zwierząt, które do tego świata po prostu należą, ale nie pytają o sens. Podstawą konfliktu jest świadomość tego oddzielenia. I właśnie dlatego - jeśli uznaję to za prawdę, powinienem zachować tę świadomość, uważność na to oddzielenie. Właśnie wtedy absurd staje się obecny w życiu człowieka i znajduje w nim swój dom. W tym momencie umysł może porzucić jałową ścieżkę jasnych, ale abstrakcyjnych dociekań i zająć się życiem. Świadomość absurdu prowadzi do obecności w codziennym życiu - bez uciekania od niego, ale w jego obecności. W poszukiwaniu "absurdalnego człowieka" Camus sięga do filozofii, literatury, teatru. A jego wzorem staje się mitologiczny Syzyf. Postać, której bezowocny trud kojarzy nam się raczej z poczuciem nieszczęścia, jakąś piekielną karą, którą odbywa wtaczając głaz pod górę, tam i z powrotem, w nieskończoność. Czy Syzyf może być szczęśliwy? W pierwszym odruchu każdy powie, że nie, ale... No właśnie - aby zrozumieć (i poczuć) camusowską postawę wobec absurdu (czyli sprzeczności między pragnieniem sensu i tego sensu brakiem),trzeba mocno zanurzyć się w jego filozoficznych dociekaniach. Jest to lektura raczej wymagająca i potrzeba skupienia i cierpliwości, żeby wgryźć się w tę camusowską metodologię. Ale złapanie jego "myśli" na pewno wynagrodzi ten trud. Od siebie napiszę tylko, żeby nie traktować tej lektury jako jakiejś "objawionej prawdy", ale dzieło zanurzone w konkretnym miejscu i konkretnym czasie, jedną z propozycji na poczucie bezsensu istnienia .
melizmat - awatar melizmat
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Sztuka powieści

Więcej
Milan Kundera Sztuka powieści Zobacz więcej
Milan Kundera Sztuka powieści Zobacz więcej
Milan Kundera Sztuka powieści Zobacz więcej
Więcej