rozwińzwiń

Proszę państwa do gazu

Okładka książki Proszę państwa do gazu autorstwa Tadeusz Borowski
Okładka książki Proszę państwa do gazu autorstwa Tadeusz Borowski
Tadeusz Borowski Wydawnictwo: Biblioteka Polityki reportaż
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361174349
Jedno z wielu opowiadań Tadeusza Borowskiego o tematyce obozowej. Autor, który sam przeszedł długą obozową drogę, opowiada o świecie upadku norm etycznych i przystosowaniu więźniów do życia obozowego. Dekalog jest odwrócony. Ten, kto kradnie, zabija, kłamie, pozbawia godności innych - przetrwa. Dla człowieka traktowanego jak zwierzę, nieustannie zagrożonego głodem i śmiercią, dobro i zło stają się pojęciami jednoznacznymi. Charakterystyczna dla Opowiadań jest postać narratora – Tadka, któremu Borowski użycza fragmentów swojej biografii.

Czyta: Ryszard Nadrowski

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Proszę państwa do gazu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Proszę państwa do gazu



1811 216

Oceny książki Proszę państwa do gazu

Średnia ocen
7,3 / 10
3566 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Proszę państwa do gazu

avatar
69
30

Na półkach:

Najbardziej wymowne: "Proszę państwa do gazu" i "Ludzie, którzy szli". Bierność, zlagrowanie, egoizm i obojętność jako obrona przed nieludzkim czasem zagłady

Najbardziej wymowne: "Proszę państwa do gazu" i "Ludzie, którzy szli". Bierność, zlagrowanie, egoizm i obojętność jako obrona przed nieludzkim czasem zagłady

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
207
166

Na półkach: ,

,, Proszę państwa do gazu "autorstwa Tadeusza Borowskiego to bardzo smutna opowieść o życiu ludzi podczas II wojnie światowej. Czytałam ją z wielkim niedowierzanie, mimo że wiedziałam z opowiadań starszego pokolenia jak wyglądało życie ludzi w tamtym okresie. Jednak opisy zbrodni jakich dopuszczali się zabory były dla mnie tak przerażające, że musiałam ją czytać na,, raty ". Cieszę się, że jednak ja przeczytałam,a oparta na niej matura została zdana. Warto po nią sięgnąć i pamiętać o tych trudnych czasach pełnych cierpienia, ale także ogromnej wiary, nadziei i miłości. Obyście nie zapomnieli jak wiele poświęcili dla nas nasi przodkowie byśmy mogli dziś żyć bezpiecznie i szczęśliwie.

,, Proszę państwa do gazu "autorstwa Tadeusza Borowskiego to bardzo smutna opowieść o życiu ludzi podczas II wojnie światowej. Czytałam ją z wielkim niedowierzanie, mimo że wiedziałam z opowiadań starszego pokolenia jak wyglądało życie ludzi w tamtym okresie. Jednak opisy zbrodni jakich dopuszczali się zabory były dla mnie tak przerażające, że musiałam ją czytać na,, raty...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
127
27

Na półkach:

Opowiadania Borowskiego miażdżą swoją atmosferą znieczulicy. Na końcu każdego z nich nie ma żadnego morału. Nieraz puentą jest tragiczny los przedstawionych w nich ludzi. Nie wszystkie trzymają równy poziom, z pewnością jednak można znaleźć tu perełki. Niezbyt spodobały mi się historie z końcowego segmentu "Kamiennego świata". Uważam, że są za krótkie i stanowią bardziej strumień świadomości niż opowiadania. Za to pozostałe, czyli "Pożegnanie z Marią" i "Pewien żołnierz", potrafią strzelić w pysk bezwzględną rzeczywistością... Dobrze, że jest to lektura obowiązkowa dla maturzystów. Dla młodszych mogłaby być zbyt brutalna. W końcu nikt nie jest w stanie przedstawić lepiej realiów obozów i wojny niż naoczny świadek. W przeciwieństwie do, przykładowo, książki Grzesiuka o obozie, nie ma tu humoru ani pozytywnego podejścia do życia. Jest rozpacz i beznadzieja, z której uwolnić może tylko śmierć. Przybijająca, ale bardzo potrzebna lektura. Otwiera człowiekowi oczy na to jak wojna jest w stanie zmienić ludzi. Warto poznać więcej niż maturalne opowiadanie „Proszę państwa do gazu”. Naprawdę fajnie się czytało, pomimo ciężkiej tematyki.

Opowiadania Borowskiego miażdżą swoją atmosferą znieczulicy. Na końcu każdego z nich nie ma żadnego morału. Nieraz puentą jest tragiczny los przedstawionych w nich ludzi. Nie wszystkie trzymają równy poziom, z pewnością jednak można znaleźć tu perełki. Niezbyt spodobały mi się historie z końcowego segmentu "Kamiennego świata". Uważam, że są za krótkie i stanowią bardziej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

9406 użytkowników ma tytuł Proszę państwa do gazu na półkach głównych
  • 7 187
  • 2 184
  • 35
682 użytkowników ma tytuł Proszę państwa do gazu na półkach dodatkowych
  • 282
  • 187
  • 69
  • 49
  • 45
  • 27
  • 23

Tagi i tematy do książki Proszę państwa do gazu

Inne książki autora

Tadeusz Borowski
Tadeusz Borowski
Urodził się w Żytomierzu jako drugi syn Stanisława i Teofili Borowskich. W 1926 ojciec został aresztowany i wywieziony do rosyjskiej Karelii z powodu dawnej przynależności do Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Cztery lata później matka podzieliła losy męża, została wywieziona na Syberię nad rzekę Jenisej. Dwaj mali chłopcy pozostali sami. Starszy – Juliusz – trafił do internatu, młodszy Tadeusz dostał się pod opiekę ciotki. W 1932 roku Stanisław Borowski został wymieniony za więzionych w Polsce komunistów i znalazł się w Polsce. Dwaj chłopcy: czternastoletni wtedy Juliusz i dziesięcioletni Tadeusz wyruszyli w samodzielną podróż z Żytomierza przez Koziatyn, Kijów do Moskwy, skąd, zaopatrzeni w oficjalne papiery Czerwonego Krzyża, jechali dalej, do Polski. Prawie nieznany ojciec oczekiwał na synów przy granicy, w Baranowiczach. Matka przybyła do Polski dwa lata później, czyli latem 1934 roku. Rodzina Borowskich osiedliła się w Warszawie. Tadeusz w 1940 roku ukończył Gimnazjum im. Tadeusza Czackiego na tajnych kompletach, co zostało opisane w opowiadaniu Matura na Targowej. Studiował polonistykę na tajnym Uniwersytecie Warszawskim, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Marię Rundo (wiele scen z tego okresu zostało włączonych do utworów opublikowanych po wojnie: opowiadania Pożegnania z Marią i szkicu Profesorowie i studenci). Pracował w prywatnej firmie budowlanej i współpracował z miesięcznikiem „Droga” ukazującym się w stolicy. Zadebiutował tomikiem Gdziekolwiek ziemia, wykonanym własnoręcznie techniką powielaczową w 1942 r. W wykonaniu tomiku pomagał mu przyjaciel Piotr Słonimski. W 1943 Borowski został aresztowany w „kotle” i uwięziony na Pawiaku. Potem został wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 119198. Kontynuował tam twórczość literacką, pisząc m.in. wiersze, piosenki i kolędy, a także listy do narzeczonej Marii, która również znajdowała się w oświęcimskim obozie. Obozowa rzeczywistość została opisana w opowiadaniu U nas, w Auschwitzu..., którego podstawą były wspomniane już listy do Marii Rundo. W sierpniu 1944 roku przewieziono go wraz z innymi więźniami do obozu w Dautmergen, filii obozu koncentracyjnego Natzweiler-Struthof, a potem do Dachau. 1 maja 1945 r. więźniowie zostali wyzwoleni przez armię amerykańską. Następnie został przeniesiony do obozu dla dipisów, w którym pozostawał do września 1945. Po wojnie przebywał w Monachium. W maju 1946 roku wrócił do kraju. Współpracował z wieloma pismami. Był w awangardzie młodych bezkompromisowych twórców (był zaliczany do grupy „Pryszczatych”),wychwalających nowy ustrój. W tym czasie stał na czele sekcji literackiej Klubu Młodych Artystów i Naukowców. Brał udział w Kongresie w Obronie Pokoju we Wrocławiu w 1948 r., jako wicedyrektor biura prasowego i redaktor gazety kongresowej. Cztery lata po powrocie do Polski, jego twórczość zaowocowała Państwową Nagrodą Artystyczną. W 1948 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR). W okresie od czerwca 1949 do marca 1950 przebywał w Polskiej Misji Wojskowej w Berlinie. Oficjalnie jako referent kulturalny, nieoficjalnie jako współpracownik wywiadu wojskowego. 26 czerwca 1951 urodziła mu się córka Małgorzata. Jeszcze 1 lipca Borowski odwiedził żonę w szpitalu, a dzień później trafił z objawami zatrucia do szpitala. Był w stanie zamroczenia gazem i środkami nasennymi. Zmarł 3 lipca 1951, przeżywszy zaledwie 29 lat. Przyczyną śmierci było najprawdopodobniej samobójstwo. W spekulacjach na temat przyczyn tego kroku wymienia się z jednej strony rozczarowanie komunizmem (w tym czasie został zmuszony do złożenia samokrytyki, w której dociekał, jak mogło w ogóle dojść do powstania opowiadań obozowych; zdaniem Agnieszki Szewczyk było to jego pierwsze, symboliczne samobójstwo) i depresję z powodu własnej roli w jego propagowaniu, a z drugiej strony nieszczęśliwy romans, w który się uwikłał właśnie, gdy rodziło mu się dziecko. Śmierć Borowskiego była wstrząsem dla współczesnych mu ludzi pióra, porównywanym do samobójstwa Majakowskiego 21 lat wcześniej. Legenda uczyniła z niego pierwszą ofiarę własnej komunistycznej przeszłości. Pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie (kwatera 24A-tuje-1). Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pożegnanie z Marią Tadeusz Borowski
Pożegnanie z Marią
Tadeusz Borowski
Książka Pożegnanie z Marią jest moim pierwszym spotkaniem z autorem, którego zbiór opowiadań posiadam, lecz zacząłem od jednej wydanej w serii Lektury szkolne. Ciekawość walczyła z nadzieją na przedstawienie przerażającego obrazu pod panowaniem niemieckim i chciałem dostać fabułę zmuszającą do zadumy nad wydarzeniami. Oparta zapewne na faktach i wspomnieniach jeszcze bardziej mnie intrygowała od początku. Książka Pożegnanie z Marią jest chyba opowieścią o losach autora lub po części opartą na faktach i tego co go spotkało w czasie wojny z przeżyciami włącznie. Opisując życie pod jarzmem przybliża nam tamte czasy, pełne niebezpieczeństwa ze strony niemieckiej, kombinatorstwa, aby coś zarobić i ukazuje pomoc mimo groźby śmierci ludziom mających za sobą ucieczkę z getta. Codzienność pod parasolem okupanta jawi się przerażająco, bo nie wiadomo kiedy i gdzie zapuka śmierć do jego mieszkańców. Ukazując próbę sobie radzenia w tamtych momentach jak tylko można opisuje kombinowanie ze zdobyciem potrzebnych rzeczy i sprzedażą ze zarobkiem. Poznajemy historie poszczególnych bohaterów przybliżające ich losy i niepewną przyszłość. Ciekawie podane przez autora, który nakreślając sylwetki daje nam możliwość zapoznania się z ludzką krzywdą, niepewnością jutra, walką codzienną i nadzieją jaką mają mimo terroru okupanta. Jednak najważniejszą i przerażającą sprawą są łapanki ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia. Świetnie oddaje tamte czasy pełne zagrożenia, niepokoju i tragizmu sytuacji. Mając w świadomości o czasach drugiej wojny światowej i komorach gazowych do jakich wysyłano ludzi pisze naturalnie, bezpośrednio i nie owija w bawełnę. Tworzy opowieść obozową związaną ze strasznymi konsekwencjami dla ludzi, ale ukazującą początkowo zwykłe życie pod panowaniem okupanta, które wraz z rozwojem wydarzeń nabiera ponurego kolorytu. Na pewno zakończenie utworu jest niespodziewane i niestety wzbudziło wiele emocji pod koniec. Autor świetnie daje sobie radę ukazując zwyczajne życie i strach ludzi grozę terroru wiszącą nad każdym. Książka Pożegnanie z Marią jest moim pierwszym spotkaniem z jego twórczością i całkiem udaną, a zarazem wzbudzającą wiele emocji w czasie czytania wraz z finałem. Nie wiedziałem początkowo co dostanę i jak wszystko wypadnie. Jednak po przeczytaniu nie zawiodłem się i spędziłem z uwagą czas przy książce. Na pewno tematyka poruszana przez autora będącego więźniem obozów koncentracyjnych i życia pod panowaniem niemieckim wpływa na jego pisanie. Dostałem najpierw zwyczajną historie o próbie przeżycia w tamtych czasach i kombinatorstwie bohaterów próbujących przeżyć. Jednak wraz z rozwojem wydarzeń zaciska się pętla pomału i coraz bardziej widać przerażający terror okupanta nasilający się coraz bardziej wobec ludności. Na pewno zakończenie związane z tym procederem wzbudziło wiele emocji za sprawą jednego z bohaterów. Szokujące i widać w tym rozpędzającą się machinę zagłady już nie tylko przeciwko mieszkańcom gettów, lecz zwyczajnych ludzi. Jeżeli miałbym poszukać wad to na pewno czasami sposób pisania i dialogi mogą wydawać się dziwne. Jakby nie tworzyły całości, a przypominały suchą relacje autora tak to odebrałem z wydarzeń jakie toczyły się. Pomimo tego książka jest warta przeczytania ze względu na świetne przedstawienie okrutnych czasów pod jarzmem okupanta, niepewności ludzi względem jutra, nadziei na przeżycie i oczywiście poruszanej tematyki obozowej. Przerażającej mimo upływu czasu nawet obecnie i przestrzegającej przed ponownym jej pojawieniem się. Autor ukazuje jako przestrogę wydarzenia i coraz bardziej zaciskającą się pętle wokół ludzi, gdzie każdy nie może czuć się bezpieczny. Dlatego samo fabuła mnie wciągnęła, wzbudziła podczas czytania emocje i oczywiście zakończenie potrafiło mnie zaskoczyć przynosząc szok oraz smutek. Pierwsze moje spotkanie z twórczością autora było świetne. Pożegnanie z Marią okazało się warte przeczytania, poruszające tematykę obozową, terroru niemieckiego, kombinowania i walki każdego dnia o przeżycie. Nawet zakończenie rozwaliło mnie zupełnie emocjonalnie, bo tego nie spodziewałem się licząc na bardziej szczęśliwy koniec. Niezwykła pozycja od początku do końca, która sprawiła, że jeszcze bardziej mam ochotę poznać inne książki autora jakie napisał.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na71 miesiąc temu
Pamiętnik z Powstania Warszawskiego Miron Białoszewski
Pamiętnik z Powstania Warszawskiego
Miron Białoszewski
Postanowiłam odświeżyć sobie dawno czytaną książkę i jednocześnie uczcić 81 rocznicę Powstania Warszawskiego, niezależnie od mojego ambiwalentnego stosunku do niego. Lektura jest jednocześnie monotonna i dynamiczna. Przez cały czas mamy powtarzalne motywy - wieczną zmianę: szukanie przez ludność cywilną Warszawy bezpiecznego miejsca, wody i pożywienia aby móc przetrwać w walczącym mieście. To bardzo warszawska książka, zanurzona w geografii Stolicy: Starego Miasta, Woli, Muranowa, Śródmieścia i Ochoty. Narracja jest niezwykle obrazowa, a także nieustannie wypełniona dźwiękami, pełna wyrażeń onomatopeicznych, oddających hałasy wojny. Widzimy Powstanie z perspektywy przeżyć zwykłych mieszkańców, wyrwanych ze swojej w miarę normalnej egzystencji podczas okupacji. To życie w strachu, niepewności i niepokoju o najbliższych; w niewygodach, głodzie, brudzie; pod obstrzałem i bombami. Życie jest skoncentrowane na poszukiwaniu bezpiecznego schronienia, jedzenia, wody, możliwości umycia się, miejsca do spania. Wokół trwają nieustanne bombardowania, ludzie giną lub zostają ranni. Jednocześnie toczy się życie wśród gruzów, barykad, wędrówki przez podwórka, piwnice, zburzone domy. Szczególnie poruszające są momenty przejścia kanałami, z niesieniem rannego, a także oglądanie kolejnych ofiar powstania. Nikt nie wiedział, czy to nie on nie będzie tym następnym, który straci życie. Budująca jest niesamowita solidarność ludzi w tych ekstremalnych warunkach. Finał to gremialny wymarsz mieszkańców z Warszawy, przez kolejne dzielnice, w pierwszych dniach października, po podpisaniu kapitulacji. Na koniec Autor pokazuje jazdę pociągiem do obozu przejściowego w Pruszkowie i jak tam wyglądał pobyt wygnańców. Miron Białoszewski wspomina swoje przeżycia z ogromną szczerością i dokładnością. Pokazuje jak wyglądała jego egzystencja w czasie Powstania, zawsze w mniejszej lub większej grupie członków rodziny i przyjaciół. Przekazuje mnóstwo szczegółów, równocześnie mając dużo wątpliwości co do tego, czy dobrze je pamięta po 20 latach. Często używa trybu przypuszczającego, często odwołuje się do wspomnień innych osób, np. ojca. Uważam, że warto było wrócić do „Pamiętnika…”, poznać wojenne losy młodziutkiego wówczas (22 lata) Mirona Białoszewskiego, szczęśliwie ocalałego w czasie wojny, późniejszego świetnego pisarza i poety. Opisanie powstańczej wędrówki Autora stanowi znakomite świadectwo owych czasów, tego wyjątkowego momentu w historii Polski. Audiobook jest czytany bardzo dobrze przez Jana Marczewskiego. I jeszcze niezwykle wzruszająca litania z powstańczych podwórek: „Od bomb i samolotów – wybaw nas, Panie, Od czołgów i goliatów – wybaw nas, Panie, Od pocisków i granatów – wybaw nas, Panie, Od miotaczy min – wybaw nas, Panie, Od pożarów i spalenia żywcem – wybaw nas, Panie, Od rozstrzelania – wybaw nas, Panie, Od zasypania – wybaw nas, Panie…”
Mikila - awatar Mikila
oceniła na76 miesięcy temu
Szewcy Stanisław Ignacy Witkiewicz
Szewcy
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Myślę, że nie mam wystarczających kompetencji, aby sprawiedliwie ocenić Witkacego. Bardzo zmęczył mnie język oraz mnogość wymyślnych wyrażeń. Na początku odbierałam ten utwór jako sprzeciw wobec podziałów społecznych i czystą prowokację, ale wraz z kolejnymi stronami zaczęłam dostrzegać sens i głębię zawartego w nim przekazu oraz rozumieć co tak naprawdę autor chciał osiągnąć poprzez tak odważny i oryginalny sposób kreacji postaci. Odwracający moją uwagę ekscentryczni i dziwni bohaterowie okazali się reprezentować sobą różne idee, pomysły na zaprowadzenie porządku, a historia pokazała, że ich działania miały swoje odzwierciedlenie w realnym świecie, a ich skutki są nadal odczuwalne. Świat w „Szewcach” jest światem całkowicie odrealnionym, bazuje na absurdzie i grotesce. Witkiewicz przedstawia wizję świata dążącego do katastrofy polegającej na pozbyciu się indywidualizmu, zagładzie jednostki, oraz zapowiada jej nadejście. Zauważa, że ludzie, którzy chcą dokonać rewolucji czy przewrotu władzy, zawsze na końcu stają się tacy sami jak ich wcześniejszy oprawca. Przychodzi mi tutaj na myśl „Folwark Zwierzęcy” Orwella, gdzie sprawy mają się tak samo. Każda kolejna rewolucja w „Szewcach” kończy się niepowodzeniem i prowadzi do jeszcze większego chaosu. Nie można uciec przed takim systemem. Sama już nie wiem, czy dramat mi się podobał, jednak uważam, że warto było go przeczytać.
Manuela - awatar Manuela
oceniła na62 miesiące temu
Giaur George Gordon Byron
Giaur
George Gordon Byron
Akcja książki toczy się pod koniec XVIII wielkie Grecji. Historia przedstawia bogatego muzułmanina Hassana, który po stracie żony Leili traci radość życia. Podejrzewa ją o ucieczkę z Giaurem. Jak się potem okazuje ona wcale nie uciekła lecz została utopiona na polecenie męża, za odwzajemnioną miłość do Giaura. Giaur mści się za śmierć ukochanej, walcząc z Hassanem, w której ten ginie. Matka dowiaduje się o śmieci syna oraz przepowiada Giaurowi, że stanie się upiorem i będzie nękać go wiecznie zło i cierpienie, które dopuścił do swojego serca. Giaur zaczyna samotna tułaczkę a sześć lat potem spotykamy go w klasztorze. Doskwiera mu osamotnienie i niezrozumienie ze strony innych. Dodatkowo przeżywa powracające na nowo wspomnienia, przez które ciagle cierpi i nie może się od nich uwolnić. Przeczuwając nadciągający swój koniec, spowiada się zakonnikowi o minionych wydarzeniach, wspomina swoją młodość i miłość do Leili oraz walkę z Hassanem. Twierdzi, że jedyna rzeczą, której żałuje to śmierć ukochanej. Prosi też o pochowanie w anonimowym grobie, następnie umiera. Giaur w języku muzułmanów znaczy niewierny, określają tak chrześcijan. Narrator przedstawia nam wyrządzenia z perspektywy nie tylko Giaura ale również muzułmanów a nawet broni ich postępowania, m. in. decyzję Hassana, dotyczącą rozkazu uśmiercenia swojej żony, oraz że była ona zgodna z ich prawem.
Grześ Banach - awatar Grześ Banach
ocenił na729 dni temu

Cytaty z książki Proszę państwa do gazu

Więcej

Jest prawo obozu, że ludzi idących na śmierć oszukuje się do ostatniej chwili. Jest to jedyna dopuszczalna forma litości.

Jest prawo obozu, że ludzi idących na śmierć oszukuje się do ostatniej chwili. Jest to jedyna dopuszczalna forma litości.

Tadeusz Borowski Proszę państwa do gazu Zobacz więcej

- Słuchaj Henri, czy my jesteśmy ludzie dobrzy?
- Czemu się głupio pytasz?
- Widzisz, przyjacielu, wzbiera we mnie zupełnie niezrozumiała złość na tych ludzi, że przez nich muszę tu być. Nie współczuję im wcale, że idą do gazu. Żeby się ziemia pod nimi wszystkimi rozstąpiła. Rzuciłbym się na nich z pięściami. Przecież to jest patologiczne chyba, nie mogę zrozumieć.

- Słuchaj Henri, czy my jesteśmy ludzie dobrzy?
- Czemu się głupio pytasz?
- Widzisz, przyjacielu, wzbiera we mnie zupełnie niez...

Rozwiń
Tadeusz Borowski Proszę państwa do gazu Zobacz więcej

Nie, ludzi nie zabraknie. Spalą się Żydzi, spalą się Polacy, spalą się Rosjanie, przyjdą ludzie z Zachodu i Południa, z kontynentu i wysp.

Nie, ludzi nie zabraknie. Spalą się Żydzi, spalą się Polacy, spalą się Rosjanie, przyjdą ludzie z Zachodu i Południa, z kontynentu i wysp.

Tadeusz Borowski Proszę państwa do gazu Zobacz więcej
Więcej