rozwińzwiń

Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945

Okładka książki Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945 autora Samuel Newland, 9788311118829
Okładka książki Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945
Samuel Newland Wydawnictwo: Bellona historia
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2010-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-09-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-11-11882-9
Tłumacz:
Michał Kompanowski
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945

Średnia ocen
7,6 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945

Sortuj:
avatar
293
282

Na półkach:

Temat kolaboracji z III Rzeszą na terenie Związku Radzieckiego kojarzy się przede wszystkim z generałem Własowem. Tutaj z kolei mamy do czynienia z ciekawą publikacją na temat kolaboracji Kozaków, którzy stali się cenionymi przez Fuhrera sojusznikami. Krótka i treściwa publikacja, z której dowiemy się o motywacjach, działaniach Kozaków, którzy postanowili chwycić za broń by chronić swoją ojczyznę od jarzma bolszewizmu. Same konkrety, bez lania wody, polecam.

Temat kolaboracji z III Rzeszą na terenie Związku Radzieckiego kojarzy się przede wszystkim z generałem Własowem. Tutaj z kolei mamy do czynienia z ciekawą publikacją na temat kolaboracji Kozaków, którzy stali się cenionymi przez Fuhrera sojusznikami. Krótka i treściwa publikacja, z której dowiemy się o motywacjach, działaniach Kozaków, którzy postanowili chwycić za broń by...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
389
13

Na półkach: ,

Książka bardzo ciekawa, i zmusza do poszukania większej ilości informacji na temat kozaków i ich ostatniego Atamana.

Książka bardzo ciekawa, i zmusza do poszukania większej ilości informacji na temat kozaków i ich ostatniego Atamana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

33 użytkowników ma tytuł Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945 na półkach głównych
  • 22
  • 11
20 użytkowników ma tytuł Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945 na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wojna Domowa w Rosji 1917-1920 Evan Mawdsley
Wojna Domowa w Rosji 1917-1920
Evan Mawdsley
Dlaczego Biała Armia poniosła klęskę? Na to pytanie chciałem sobie odpowiedzieć sięgając po tę książkę i mogę teraz z zadowoleniem przyznać, że znam już na nie odpowiedź. Początkowo miałem trudności w lekturze. Nie wydawała mi się ona ciekawie napisana i szła dosyć wolno. Jednak z każdą stroną książka była coraz przyjemniejsza w odbiorze. Może to też sprawa tego, że opisywane historie swoje najciekawsze momenty miały nie na samym początku wojny. W połowie książki poznawanie losów wojny domowej było już czystą przyjemnością. Z niemałym podekscytowaniem śledziłem ruchy antybolszewików oraz ich oponentów. Miejscami miałem nawet nadzieję na inne zakończenie, ale ze smutkiem musiałem wtedy stwierdzić, że przecież dobrze wiem jak skończy się opowieść o kontrrewolucjonistach. O czym dokładnie pisze Evan Mawdsley? Jeżeli chcesz odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego doszło do rewolucji bolszewickiej, to ta książka nie udzieli Ci na nie odpowiedzi, bo nie to jest jej istotą. Jeżeli jednak chcesz zrozumieć samą wojnę domową, przyczyny klęsk i zwycięstw, to dzięki tej pozycji zdobędziesz interesującą Cię wiedzę. Książka szczegółowo opisuje wygląd poszczególnych kampanii. Poznajemy tu obraz starć na wszystkich głównych frontach. Nie pominięto tu też mniejszych starć z dalszych terenów Rosji, które nie miały większego znaczenia dla losów wojny, ale są istotne w celu wyrobienia sobie obrazu Rosji z tamtych lat. Jako ważny element autor ukazał również wojnę polsko-bolszewicką. O ile opisy pozwalają pojąć obraz walki, o tyle map, jako pomocy w zrozumieniu, mogłoby być więcej, bo nie przedstawiają wielu istotnych posunięć strategicznych. Utrudnieniem jest też fakt, że znajdują się one na końcu książki, a nie w miejscu gdzie opisywane jest przedstawione przez nie starcie. Ważne jednak, że jest ich aż 9. Dla mnie to wciąż mało, ale w porównaniu z licznymi działami przedstawiającymi wojny, to ilość tę można uznać za zadowalającą. Na pochwałę zasługuje natomiast to, że szczegółowo wykazano przyczyny klęski. Autor nie skupia się tutaj tylko na wojskowości. Przedstawia cały szereg czynników, które miały wpływ na ostateczny wynik tego starcia. W książce poznajemy też sylwetki bohaterów tego dramatu. Z uwagą potraktowano tu wszystkie strony konfliktu. Mnie najbardziej ciekawili biali i dzięki tej książce miałem okazję poznać te elementy ich życiorysu, które miały wpływ na przebieg starcia. Dlatego jeżeli podobnie jak mnie interesuje Cię Admirał Kołczak, generał Denikin, generał Wrangel i wielu innych żołnierzy kontrrewolucji, to z tej książki dowiesz się sporo o tych postaciach, poznasz ich wady, zalety, popełnione błędy i akty geniuszu. Według mnie na szczególną uwagę zasługuje Wrangel, któremu autor poświęcił pokaźnych rozmiarów rozdział. Sądzę, że niewielu Polaków zdaje sobie sprawę jak ogromny wpływ na losy Polski mieli Biali, a szczególnie „Czarny Baron”, który ostatnimi siłami prowadził jeszcze walki na Krymie, mimo możliwości ucieczki, i w ten sposób odebrał bolszewikom te siły, które mogły być przyczyną ich zwycięstwa w Polsce. Książka nie była tylko suchym poznawaniem faktów. Wzbudziła we mnie emocje, poruszała i motywowała. Najważniejsze jednak, że zrealizowała postawione przed nią zadanie, dlatego z czystym sumieniem mogę ją polecić innym.
Adam - awatar Adam
ocenił na810 lat temu
Krwawiące sąsiedztwo. Polacy, Moskale i Kozacy. Płonący wschód Rzeczypospolitej szlacheckiej Jerzy Besala
Krwawiące sąsiedztwo. Polacy, Moskale i Kozacy. Płonący wschód Rzeczypospolitej szlacheckiej
Jerzy Besala
Jest to obszerne opracowanie poświęcone relacjom między Polską, Litwą a państwem moskiewskim i Kozakami, zasadniczo od początków państwowości polskiej po czasy rozbiorowe pod koniec XVIII wieku. Autor, będący cenionym popularyzatorem historii, podejmuje tu temat stosunków na wschodniej granicy Rzeczypospolitej, analizując ich zmienność na przestrzeni wielu stuleci. Relacje te były naznaczone wojnami, napięciami religijnymi, kulturowymi, a także brutalnością i nienawiścią, wszystko to podszyte rywalizacją o żyzne i bogate tereny Ukrainy. Autor próbuje uchwycić te złożone zależności nie tylko z polskiej perspektywy, ale również ukraińskiej i rosyjskiej, co czyni narrację wielowymiarową. Sporo miejsca poświęca religii jako czynnikowi, który bywał wykorzystywany przez wszystkie strony konfliktu jako użyteczne narzędzie do zwalczania przeciwników oraz motywowania zwolenników. Zwraca też uwagę na warstwy wyższe terenów dzisiejszej Ukrainy, które przez dziesiątki i setki lat pod wpływem kultury polskiej przyjmowały to, co było wspólne przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, stając się z wyboru Polakami, choć z urodzenia pozostając Rusinami. Autor pokazuje, iż wyzysk feudalny chłopów był w dużej mierze realizowany właśnie przez te rusińskie warstwy społeczne, podczas gdy w dzisiejszej opinii publicznej, zwłaszcza naszego wschodniego sąsiada, funkcjonuje przekonanie, że to Polacy byli sprawcami ucisku ukraińskiego chłopa. To jednostronne, uproszczone spojrzenie znacząco wypacza obiektywny obraz tamtej historii. Wielką zaletą tej książki jest styl autora – publicystyczny, przyjemny w lekturze, a jednocześnie oparty na solidnym materiale źródłowym. To pozycja doskonała dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z historią lub chcą pogłębić swoją wiedzę i lepiej zrozumieć opisywane wydarzenia, nie nużąc się przy tym czytaniem. Podsumowując, „Krwawiące sąsiedztwo” to wciągające i wartościowe opracowanie, które rzuca nowe światło na skomplikowane relacje wschodnich sąsiadów Rzeczypospolitej.
Arek - awatar Arek
ocenił na71 miesiąc temu
Krew i honor. Działalność bojówkarska ONR w Warszawie 1934-1939 Miłosz Sosnowski
Krew i honor. Działalność bojówkarska ONR w Warszawie 1934-1939
Miłosz Sosnowski
Wydanie do którego dotarłem, mianowicie V tom „Biblioteki Szczerbca”, wydawnictwa Instytutu Narodowo-Radykalnego, liczy sobie 75 stron tekstu, nie uwzględniając bibliografii. Jest to najwyraźniej przerobiony na potrzeby Wydawcy tekst pracy magisterskiej Miłosza Sosnowskiego, dziś rozpoznawanego raczej jako badacz zajmujący się wczesnośredniowieczną historią Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce. Praca składa się z czterech zasadniczych części, tematycznie obejmujących odpowiednio wzniecane przez narodowych radykałów ekscesy antyżydowskie, walki z organizacjami lewicowymi, działalność skierowaną przeciwko reżymowi piłsudczykowskiemu, oraz walki wewnętrzne pomiędzy ONR i RNR. Niewątpliwą zaletą pracy jest wykorzystanie materiałów z różnych stron politycznej barykady, mianowicie zarówno lewicowych jak i narodowo-radykalnych, wzbogacone dodatkowo o opinie bardziej „umiarkowanych” i „obiektywnych” historyków i pamiętnikarzy. Słabością jest brak wyraźnego rozróżnienia autorstwa poszczególnych incydentów pomiędzy ONR a RNR, które w narracji Autora często zlewają się niejako w jeden podmiot. Autor nie kryje też swojej sympatii dla działań narodowych rewolucjonistów, co nie każdemu musi się podobać, ale taka jest też specyfika związanego z Narodowym Odrodzeniem Polski wydawnictwa, w którym ukazała się praca. Źródłowo i metodologicznie książka wydaje się wartościowa i ze względów merytorycznych godna jest polecenia nawet tym, którzy nie podzielają sympatii politycznych Autora, ale mimo tego są zainteresowani omawianym przez niego tematem.
Bazyli Venosta - awatar Bazyli Venosta
oceniła na65 lat temu
Dzieje Ukrainy Leszek Podhorodecki
Dzieje Ukrainy
Leszek Podhorodecki
Historia Ukrainy w pigułce Wznowione dzieje naszego wschodniego sąsiada, pozycja wręcz kultowa. Zawartość została poszerzona o zuchwałą napaść na niepodległą Ukrainę, z posłowiem doktora habilitowanego Michała Klimeckiego. Zalążki państwowości występowały już w XII wieku, wiemy o tym z przekazów ruskich. O tym pięknym kraju przeczytamy już w tzw. Latopysie kijowskim. Pewien kronikarz (najprawdopodobniej sprzed 1187 roku) wzmiankujący o śmierci walecznego księcia perejasławskiego Włodzimierza, pisał: ''Za nim Ukraina wielce rozpaczała''. Ten sam dziejopisarz precyzyjnie zlokalizował Ukrainę, obejmującą obszar między Bohem a Dniestrem. Dość też wspomnieć o nadwornym kartografie Zygmunta III Wazy i Władysława IV. Był nim Wilhelm Beauplan, wywodzący się z Francji. Dodam, że tereny znajdujące się między Ilmem a Dnieprem, określano jako Ruś. Więcej, począwszy od XIII wieku księstwo halicko- wołyńskie nazywano ''Małą Rusią''. Dopiero na przełomie XVI i XVII wieku zaczęła obowiązywać nazwa własna Ukraina, kraju położonego nad środkowym i dolnym Dnieprem. Swoim zasięgiem obejmowała: Kijowszczyznę, Bracławszczyznę. W skład ówczesnego państwa- jak podaje Leszek Podhorodecki, nie wchodził Wołyń, Podole, Ruś Czerwona. Po zlikwidowaniu Siczy Zaporoskiej przez Katarzynę Wielką uzurpatorzy zaczęli nazywać południową Ukrainę Nową Rosją. Zaś sam język ukraiński kształtował się od XIV wieku. Takich ciekawostek jest znacznie więcej, sporo uwagi poświęcono Kozakom. Publikacja Dzieje Ukrainy stanowi barwną opowieść o zmaganiach braci Słowian. W uzupełnieniu Michał Klimecki podsumowuje obecną sytuację w tym rejonie, wspomina, że tylko 1 proc. tamtejszego społeczeństwa opowiada się za spełnieniem żądań Putina. Badania przeprowadziła Ukraińska Grupa Socjologiczna ''Rating". Satrapa postuluje uznanie Krymu za część Federacji Rosyjskiej, zaś Ukraina winna obrać status państwa neutralnego. Na tym lista roszczeń zbrodniarza się nie kończy, kagiebowiec domaga się wpływu na ukraińską politykę. Putin zgłasza pretensje względem NATO, twierdząc kłamliwie, że sojusz zagraża bezpieczeństwu Rosji. Z wad opracowania mogę wskazać jedną, ale za to istotną; materiał rozłożony jest nierówno. Treść obfituje we wcześniejsze losy Ukraińców, szczątkowe są informacje o nacjonalistach, OUN i UPA. Ale i tak warto przeczytać.
LadyMakbet33 - awatar LadyMakbet33
ocenił na83 lata temu
Rzecz o hetmanie Wyhowskim Łukasz Ossoliński
Rzecz o hetmanie Wyhowskim
Łukasz Ossoliński
Mimo że Polacy i Ukraińcy przez setki lat tworzyli jedno państwo, dzisiaj ta wspólna historia – pomimo wielu prób – bardziej dzieli, niż łączy. Wina leży po stronie obu narodów, wszyscy mamy grzechy na sumieniu. Dzieli także interpretacja historycznych wydarzeń i postaci. Dobrym przykładem może być hetman kozacki Iwan Wyhowski i stosunek do unii hadziackiej z 1658 roku, która powoływała do życia Księstwo Ruskie jako równoprawną – obok Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego – część Rzeczpospolitej, teraz już Trojga Narodów. W polskiej historiografii często „dobrego” Wyhowskiego, który dążył do ścisłego sojuszu z Polską, przeciwstawiano „złemu” Bohdanowi Chmielnickiemu, który z kolei wywołał wojnę domową będącą Initium Calamitatis Regni, początkiem nieszczęść królestwa. Chyba nie trzeba dodawać, że u zdecydowanej większości historyków ukraińskich obaj hetmani są oceniani zupełnie inaczej. Chmielnicki to narodowy heros, który wziął sobie za cel wywalczenie ukraińskiej państwowości drogą zbrojną, Wyhowski z kolei poprzez konszachty z Lachami zaprzepaścił starania poprzednika, choć co bardziej nacjonalistycznie nastawieni historycy ukraińscy oddają mu, że jest autorem największego zwycięstwa wojsk ukraińskich nad Rosjanami. Do bitwy pod Konotopem jeszcze wrócimy. „Rzecz o hetmanie Wyhowskim” napisał Łukasz J. C. Ossoliński – absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Zainteresowania badawcze Ossolińskiego koncentrują się wokół historii wojskowości. To druga, obok monografii „Cudnów–Słobodyszcze 1660”, książka tego autora. Za pracę „Hetmanat Jana Wyhowskiego”, wydaną w postaci niniejszej książki, historyk otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie „Śladami Pawła Jasienicy”. Iwan Wyhowski był najbliższym współpracownikiem Chmielnickiego i po jego śmierci pełnił formalnie, bo do czasu uzyskania pełnoletności przez syna Bohdana – Jurija, obowiązki hetmańskie. Jak najkrócej scharakteryzować tę postać jako polityka? Wyhowski na pewno nie był mężem stanu. Pomny niepisanego testamentu Chmielnickiego i nauki u jego boku starał się lawirować między Polską, Rosją i wewnętrzną opozycją. Zawierał doraźne sojusze ze Szwedami i krymskimi Tatarami, których znaczenie przemijało wraz z wyschnięciem tuszu na podpisanym porozumieniu. Także ugoda w Hadziaczu – jak zauważył profesor Janusz Tazbir – była budowlą na piasku. Wystarczyło kilka miesięcy, aby Rzeczpospolita Trojga Narodów uleciała wraz z dymem z rosyjskich armat, a sam Wyhowski przestał być kozackim hetmanem. Jednak zanim oddał buławę, Wyhowski przeżył dni największej sławy, gdy 8 lipca 1659 roku rozbił rosyjskie wojska księcia Aleksego Trubeckiego oblegające miasto Konotop. Na tej bitwie koncentruje się spora część książki. W bujnych umysłach ukraińskich historyków urosła do niezwykle ważnego starcia armii liczących dziesiątki tysięcy żołnierzy. Niesłusznie. Przegranymi okazali się nie tylko Rosjanie (jedynie na chwilę),ale i w niedalekiej perspektywie czasowej także sam Wyhowski oraz niepodległa Ukraina, z każdym kolejnym rokiem coraz głębiej wpadająca w silne objęcia Moskwy. Zwycięstwa nie wykorzystano politycznie, w czym zawiniła też Polska, tracąc okazję na umocnienie świeżo zawartej unii hadziackiej. Już trzy miesiące po bitwie na lewobrzeżnej Ukrainie ponownie pojawili się carscy „wysłannicy”, poproszeni o pomoc przez politycznych przeciwników Wyhowskiego. Jego oddziały zostały rozbite. W 1660 roku Wyhowski został mianowany wojewodą kijowskim. Oskarżony o zdradę na rzecz Rosji zginął rozstrzelany przez wojska koronne w 1664 roku, bezprawnie, ponieważ jako szlachcicowi przysługiwało mu śledztwo i sąd. Nagroda imienia Pawła Jasienicy zobowiązuje, więc styl pisania Ossolińskiego jest bardzo podobny do dorobku patrona konkursu. Treść książki bardziej przypomina esej niż wierną warsztatowi badacza, a więc pełną formalnych nakazów i ograniczeń, monografię. Mam po lekturze lekki niedosyt, ponieważ trochę zbyt mało miejsca autor poświęcił Jerzemu Niemiryczowi – właściwemu konstruktorowi ugody hadziackiej. Z jednej strony szkoda, bo to barwna postać wywołująca wśród współczesnych i historyków skrajne opinie, a z drugiej to przecież nie on jest głównym bohaterem książki. Nie przekonuje mnie za to uporczywe tłumaczenie wszystkich obcych imion na język polski. Czasem ma to logiczne uzasadnienie, ale przyznam się, że przez kilka sekund zastanawiałem się usilnie, kim jest zacytowany przez Ossolińskiego Jerzy Orwell… Sama książka wydana przez Prószyński i S-kę przyzwoicie, w twardej oprawie, ale niestety bez żadnej ilustracji. Pozycję polecam Czytelnikom zainteresowanym historią XVII-wiecznej Polski, ale także stosunkom polsko-ukraińskim, tym bardziej że w końcu niepodległa Ukraina, tak jak w czasach Wyhowskiego, miota się między Zachodem a Wschodem.
mitobrave - awatar mitobrave
ocenił na72 lata temu
Cud nad Wisłą. Wspomnienie fińskiego uczestnika wojny polsko-rosyjskiej w roku 1920 Kaarlo Kurko
Cud nad Wisłą. Wspomnienie fińskiego uczestnika wojny polsko-rosyjskiej w roku 1920
Kaarlo Kurko
Rewelacyjne wspomnienia, które mają w tytule "Cud na Wisłą" a Polaków tam jak na lekarstwo. Ale to nie zarzut, ponieważ nasz bohater Kurko po walkach z bolszewikami w republikach nadbałtyckich. Zaciągnął się do wojsk "białych" generała Bułaka-Bałachowicza, gdzie oprócz Rosjan, znajdowała się cała paleta narodowości, weteranów Wielkiej Wojny czy awanturników. Ich zastępy skutecznie biły bolszewików od Kijowa po Warszawę a później goniąc ich aż na wschód. I tutaj trzeba zwrócić uwagę na to, że gdy Rzeczpospolita zawiera rozejm, wojsko białych przekracza granicę i nadal się bije na terenach Białorusi. Następnie po klęsce nasz bohater zaciąga się do "białych" na Ukrainie i tam dalej walczy. Wspomnienia są ciekawe ponieważ pokazują, że konflikt z bolszewikami nie dotyczył tylko Polski. Zaczął się szybciej i trwał dłużej poza granicami Rzeczpospolitej. To była istna krucjata z nową ideologią, bohater to widzi, opisuje wspomnienia ludzi, którzy mieli do czynienia z czerwonym reżimem i widzi na własne oczy działania nowej ideologii. Bardzo urzekły mnie opisy bitew są plastyczne i działają na wyobraźnię. Żydzi strzelający z okien synagogi w plecy oddziału Kurko, który broni się przed bolszewikami, nocne rajdy kawalerii na tyły wroga czy opisy walk okopowych nad Prypecią robią wrażenie. Nowe i żywe spojrzenie na rok 1920.
Hadrianus - awatar Hadrianus
ocenił na85 lat temu
Husaria Jerzy Cichowski
Husaria
Jerzy Cichowski Andrzej Szulczyński
Husaria, śmiało by można stwierdzić, że nasza narodowa duma, bynajmniej w okresie jej największej świetności tj. od końca XVI w. do pierwszej połowy XVII W. Później jak wiadomo, położenie geopolityczne Rzeczypospolitej, było nie najlepsze, co miało również, swoje negatywne odbicie w naszej wojskowości. Jeszcze ostatnie dni chwały naszych skrzydlatych jeźdźców to czasy Sobieskiego i victoria wiedeńska, ale to już druga połowa XVII W, okres, w którym byliśmy coraz bardziej nękani przez sąsiadów i zarazem traciliśmy znaczenie na arenie międzynarodowej, dodać jeszcze można kryzys wewnętrzny. Autorzy powyższej monografii, ukazali genezę husarii, uzbrojenie jakie było przez nią wykorzystywane, dowiemy się także, skąd wywodzili się husarze jak się szkolili i walczyli. W zasadzie jest to zasób różnych informacji, nie zbędnych do poszerzenia wiedzy na temat tej wojskowej formacji. nie pominięto nawet takich informacji - jak rodzaj używanych koni. Zostali również przybliżeni najwięksi dowódcy oraz ich taktyka na polach bitew. Dowiemy się o największych bataliach husarii, gdzie ścierała w pył, niekiedy przeważające liczebnie wojska wroga. A przez okres swego istnienia miała potężnych przeciwników: Szwedów, Turków, Tatarów, Państwo Moskiewski. Praca, jest poparta odpowiednim zasobem źródeł pisanych jak i ikonograficznych. Polecić można wszystkim, którzy interesują się powyższą tematyką.
robofree Wolny - awatar robofree Wolny
ocenił na79 lat temu

Cytaty z książki Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945


Ciekawostki historyczne