rozwińzwiń

Moja piękna pralnia

Okładka książki Moja piękna pralnia autorstwa Hanif Kureishi
Okładka książki Moja piękna pralnia autorstwa Hanif Kureishi
Hanif Kureishi Wydawnictwo: Zysk i S-ka Seria: Kameleon literatura piękna
196 str. 3 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Kameleon
Tytuł oryginału:
My Beautiful Laundrette and Other Writings
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
196
Czas czytania
3 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8372987718
Tłumacz:
Małgorzata Golewska-Stafiej
Nierówności klasowe, społeczne i narodowościowe, bandy skinów znęcające się nad angielskimi Pakistańczykami i miłość gejowska na zapleczu podupadającej pralni to tylko część problemów, z jakimi mierzy się Kureishi.
Nowatorski scenariusz "Moja piękna pralnia" napisany przez Hanifa Kureishiego w roku 1984 błyskawicznie zdobył nominację do Oscara w kategorii najlepszego scenariusza.
Średnia ocen
5,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Moja piękna pralnia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Moja piękna pralnia

Średnia ocen
5,4 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Moja piękna pralnia

avatar
1253
150

Na półkach: , , , ,

Książka to scenariusz filmu i kilka felietonów polityczno obyczajowych z Wielkiej Brytanii lat osiemdziesiątych. Felietony znacznie ciekawsze niż scenarusz.

Książka to scenariusz filmu i kilka felietonów polityczno obyczajowych z Wielkiej Brytanii lat osiemdziesiątych. Felietony znacznie ciekawsze niż scenarusz.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
452
422

Na półkach:

Scenariusz filmu Stephana Frearsa (z wątkiem gejowskim).
Raczej nudne.
Jeśli już, to raczej warto obejrzeć film.

Scenariusz filmu Stephana Frearsa (z wątkiem gejowskim).
Raczej nudne.
Jeśli już, to raczej warto obejrzeć film.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
442
210

Na półkach:

Raczej jako dodatek do filmu, a nie osobna pozycja.

Raczej jako dodatek do filmu, a nie osobna pozycja.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

123 użytkowników ma tytuł Moja piękna pralnia na półkach głównych
  • 70
  • 53
31 użytkowników ma tytuł Moja piękna pralnia na półkach dodatkowych
  • 18
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Moja piękna pralnia

Inne książki autora

Okładka książki The Penguin Book of Migration Literature: Departures, Arrivals, Generations, Returns Dohra Ahmad, Sefi Atta, E. R. Braithwaite, Joseph Bruchac, Edwidge Danticat, Safia Elhillo, Olaudah Equiano, Mohsin Hamid, Eva Hoffman, Hanif Kureishi, Marina Lewycka, Claude McKay, Dinaw Mengestu, Dunya Mikhail, M. NourbeSe Philip, Julie Otsuka, Emine Sevgi Özdamar, Salman Rushdie, Marjane Satrapi, Sam Selvon, Warsan Shire, Zadie Smith, Deepak Unnikrishnan, Phillis Wheatley
Ocena 7,5
The Penguin Book of Migration Literature: Departures, Arrivals, Generations, Returns Dohra Ahmad, Sefi Atta, E. R. Braithwaite, Joseph Bruchac, Edwidge Danticat, Safia Elhillo, Olaudah Equiano, Mohsin Hamid, Eva Hoffman, Hanif Kureishi, Marina Lewycka, Claude McKay, Dinaw Mengestu, Dunya Mikhail, M. NourbeSe Philip, Julie Otsuka, Emine Sevgi Özdamar, Salman Rushdie, Marjane Satrapi, Sam Selvon, Warsan Shire, Zadie Smith, Deepak Unnikrishnan, Phillis Wheatley
Hanif Kureishi
Hanif Kureishi
Brytyjski pisarz pochodzenia pakistańskiego. Urodził się w południowym Londynie w mieszanej, angielsko-pakistańskiej rodzinie. Studiował na Lancaster University, lecz nie ukończył tej uczelni. Absolwent King's College London (filozofia). Autor około dwudziestu książek, z których, bez wątpienia najsłynniejszym dziełem jest "My Beautiful Laundrette" (1985, "Moja piękna pralnia", wydana również po polsku). Na podstawie scenariusza autora powstał głośny film pod tym samym tytułem, z Danielem Dayem Lewisem, Gordonem Warneckem i Saeedem Jaffreyem w rolach głównych. Do roku 2011 wszystkie polskie przekłady pisarza ukazały się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka. Obecnie jego dzieła wydaje także Wydawnictwo Albatros. Kureishi został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. W 2010 roku otrzymał PEN/Pinter Prize. Wybrane książki autora: "My Beautiful Laundrette" (scenariusz filmowy: 1985, forma książkowa: 1996, polskie wydanie: "Moja piękna pralnia", Zysk i S-ka, 2005),"The Buddha of Suburbia" (1990, polskie wydanie: "Budda z przedmieścia", Zysk i S-ka, 1998),"The Black Album" (1995, polskie wydanie: "Czarny album", Zysk i S-ka, 2000),"Intimacy" (1998, polskie wydanie: "Intymność", Zysk i S-ka, 2001),"Gabriel's Gift" (2001, polskie wydanie: "Dar Gabriela", Zysk i S-ka, 2004). Żona: Monique, syn Kier; oprócz tego pisarz ma jeszcze dwóch synów-bliźniaków, Sachina i Carla, ze związku z Tracey Scoffield.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dojrzewanie Błazna Jonas Gardell
Dojrzewanie Błazna
Jonas Gardell
Autorowi nie udało powiedzieć niczego nowego o trudnym czasie dojrzewania i patologicznych rodzinach - czy to w ogóle możliwe, skoro dla wielu upokarzanie innych jawi się odwieczną potrzebą... Niemniej jednak to gorzki, wręcz brutalistyczny, rozrachunek z niższą klasą średnią, pozornie dobrze wyglądającą, gdy się patrzy z zewnątrz jej grodzonych osiedli. Chore relacje między członkami rodzin (wertykalne i horyzontalne) przekładają się w na odnoszenie się chłopców i dziewcząt do siebie, zgodnie z odwiecznymi mechanizmami hierarchii i wykluczania w ramach grupy. W równie przerażającym stopniu, jak mocno są tu ukazane postacie rodziców, tak samo, może i jeszcze dramatyczniej, zarysowane są, raczej nieprzerysowane, sylwetki dzieci. To po prostu mali dorośli z tymi samymi wadami, które czas przejścia z dzieciństwa do dojrzałości jeszcze potęguje. Zwłaszcza, że rodzice nie przepuszczą żadnej okazji, żeby swe dzieci upokarzać, obniżać wartość a raczej jej ich pozbawiać. A nikt nie może dać innemu tego, czego sam nie posiada…. Nie wiadomo tylko, komu bardziej współczuć: dziewczynom czy chłopakom. W każdym razie i tu, i tam są tacy którzy prześladując innych, wywyższają siebie - jako było na początku, teraz i na wieki wieków… Najgorzej mają nieszczęśni inni, brzydsi, słabsi, gorsi - Tomas, Jenny, także główny bohater Juha (ma matkę Finkę, co dla Szweda oznacza oczywistą niższość). To lata 70. - wszyscy dopingują Bjoerna Borga i Ingemara Stenmarka i słuchają “Sweet” i Donny Summer. Można i należy odczytywać tę książkę jako dość uniwersalną niezależnie od miejsca, czasu, wieku czy charakteru relacji. Ot, takie “zwyczajne” rodzinne, szkolne, środowiskowe piekiełko. W sumie niemal nic tu oryginalnego, acz takie postawy zawsze przerażają swą uporczywą powtarzalnością. I trochę to inna Szwecja niż ten kraj który pamiętamy jako jeden najbogatszych i progresywnych krajów świata. Cytaty tylko najmocniejsze: “Bengt krzyczy, że jedyne, czego pragnie, to w spokoju poczytać gazetę. Ritva krzyczy, że jeśli chodzi o nią, to może robić co mu się podoba, byleby tylko schował w kalesonach swoje ohydne owłosione jaja”. “Awantura przy śniadaniu - to najzupełniej zwyczajny ranek w rodzinie Lindströmów. (...) Rodzinę Lindström najlepiej opisać, opowiadając o jej drzwiach. W rodzinie Lindström panuje zwyczaj trzaskania drzwiami, kiedy się jest zdenerwowanym. Drzwi są dobre. Trzaskają z dystynkcją. Jedyną wadą jest to, że drzwi nie są w stanie długo znosić takiego obchodzenia się z nimi. Wcześniej czy później rozpadną się”. “W rodzinie Lindströmów drzwi padały jedne po drugich – jak drzewo pada pod naporem topora. A kiedy drzwi się rozpadną, znosi się je do garażu i zastępuje kwiecistymi kotarami. Niestety kotary nie trzaskają”. "W korytarzu są szklane drzwi, a mówiąc dokładniej, były”. “Bycie zabawnym to jego jedyny sposób na znalezienie sobie przyjaciół, na niczym innym się nie zna”. “Wszyscy śmieją się, że Tomas się jeszcze nie pieprzył.(...) Tomas nie odpowiada Próbuję być pusty żeby nic nie czuć. Chce być niemy i głuchy”.. “Tomas jest chłopcem, który się boi, który ma powody, żeby się bać, który setki razy Przekonał się, że ma powody żeby się bać”.. “Nareszcie się odważyła. Odważyła się i straciła. I upewniła się, że nikt nie może jej kochać. Nie dziwnego, jest przecież taka brzydka i okropna. (...) Jest lalką z mrugającymi oczami i zawsze tym samym uśmiechem, niewzruszoną i obojętną”.. “Próbuje być kimś, kim nie jest. Kimś, kogo zaprasza się na prywatki”. “Z dezaprobatą spogląda na córkę. – Wystroiłaś się jak jak czupiradło! A ona stoi z wymalowanymi na niebiesko rzęsami i w długiej do ziemi i spódniczce, ze swoją wystawioną na widok publiczny tęsknotą, a wstyd, który czuje, przytłacza ją”. “Musi być teraz sama, żeby nikt jej nie widział, bo jest brzydka, brzydsza niż kiedykolwiek przedtem”. “Ojciec woła ją: – Jeśli ci się wydaje, że jak się wystroisz, będziesz ładniejsza, to się mylisz! Jego głos rozbrzmiewa echem jak głos księdza w kościele: nie myśl sobie, że jesteś kimś nadzwyczajnym!”. “Dzieciństwo jest bez dna, a ona nieustannie traci grunt pod nogami”. “Wychowawczyni Juhy i Jenny zawsze jest zadowolona. Nawet wtedy, gdy próbuje wyglądać na zadowoloną. Ich wychowawczyni to osoba, która głównie czeka, aż minie czas. Tak jakby była nie na swoim miejscu i czekała, aż zostanie przemieszczona”. “Uśmiechać się, według niej, to z trudem zmuszać kąciki ust, aby podniosły się w górę”. “Najbardziej wspaniałomyślna rzecz, jaką kiedykolwiek powiedziała w życiu o drugim człowieku, to: nie robi z siebie nikogo szczególnego!”. “Każda rodzina siedzi przed telewizorem, każda w swoim własnym domu na ulicy żywej duszy ani jednego samochodu. W każdym domu w Sävbyholm jest telewizor, a w bladym snopie tego światła siedzą mama i tata razem ze swoimi dziećmi”. W supermarkecie. “Ritva próbuje wyminąć umierającą kobietę. – Przepraszam – mówi tak miło, jak tylko potrafi – przepraszam, chciałabym przejść ale pani ręka przeszkadza. Kiedy kobieta się nie rusza, Ritva mamrocze, że to bezwstydne i przechodzi, odpychając rękę kobiety swoją lewą stopą. Po chwili pyta, jakby nigdy nic: - Słuchajcie, kto chce serek cytrynowy na deser?”. Katastrofalne przyjęcie u Tomasa. “- Ale O co chodzi? Dlaczego nie tańczycie? - krzyczy mama Tomasa. Wtedy goście odwracają się do niej plecami. A jej Tomas siedzi sam w kącie. Nikt z nim nie rozmawia”. “Żeby nie oberwać, zamknął się w toalecie. Robi tak teraz na każdej przerwie”. “Tomas nie miał siły dłużej czekać. Nie chciał dłużej tęsknić. Już teraz nigdy nie będzie się bał”. PS Kolejna tu odsłona zasady, że błazen jest postacią tragiczną....
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na74 miesiące temu
Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie Herta Müller
Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie
Herta Müller
czytając tę powieść miałem wrażenie, że czytam scenariusz, poetycki scenariusz. zdania prawie pojedyncze, niemalże drażniące prostotą konstrukcji, treść lapidarna, a narracja nieliniowa. za to metafory i porównania bardzo trafnie dobrane (nie ma cos sie dziwić, w końcu napisała to noblistka). trochę mnie zmęczyła ta #książka w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ponieważ wymagała spokoju i intelektualnego wysiłku. i o to właśnie chodziło. o czym jest ta historia? o życiu na wsi w czasach, gdy Słońce Narodu przyświecało nad Rumunią. bohaterowie to rumuńscy Niemcy, którzy marzą o powrocie do kraju i żyją prześladowani wspomnieniami zsyłek do łagrów w głąb Związku Radzieckiego. język jaki stosuje Herta Müller jest niewątpliwie piękny w swojej prostocie. rozdział o Jabłoni pożerającej swoje jabłka to wg. mnie mistrzostwo. mikroświat przedstawionej wsi - przytłacza, zwymiotowanie zupy do talerza zupy i zjedzenie jej przez psa - krzywi, a pojawiająca się co jakiś czas sowa - wywołuje uczucie tajemniczości i baśniowości. o co chodzi z tym bażantem w tytule? o to, że człowiek żyjący w tamtym ustroju jest rzeczywiście tylko płochliwym bażantem zdanym na łaskę myśliwego. kupiłem tę książkę za 8 zeta i trochę szkoda, że została tak drastycznie przeceniona. to już druga pozycja autorki i wciąż mam ochotę na więcej. ze względu na formę i piękno języka będę ją czytał jeszcze raz, ale tym razem także kontemplował. polecam.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na72 miesiące temu
Dobrze jest, jak jest Annie Proulx
Dobrze jest, jak jest
Annie Proulx
Dobrze jest, jak jest! Czy można coś zrobić, żeby było lepiej? Czy to lepiej w rzeczywistości na dobre wszystkim wyszło, czy obróciło rzeczywistość do góry nogami, żeby w końcu uwiadomić, że trzeba było cieszyć się z tego co się miało. Z drugiej strony patrzeć jak dzień za dniem mija w biedzie i nic z tym nie zrobić, nie podjąć prób zmiany swego życia, nie dążyć ku samorozwojowi. Annie Proulx w kilku opowiadaniach przedstawia historie życia zwykłych ludzi. Farmerzy, górnicy, ranczerzy, myśliwi. Różni ludzie zamieszkujący stan Wyoming. Młodsi, starsi, pary, małżeństwa, dzieci. Mnóstwo różnorodnych postaci i jeden wspólny mianownik- BIEDA. Akcja opowiadań toczy się w Trudnych czasach Wielkiego Kryzysu, latach 30 tych XX wieku, bądź jeszcze w dalszym okresie, bo roku 1885. Autorka przedstawia amerykańska prowincję obdartą ze skóry. Nagą, surową, nie mającą litości dla zwykłego człowieka. Człowieka, który pragnie za wszelką cenę polepszyć swój byt, wyrwać się ze szponów biedy, żeby złapać choć odrobinę słodyczy i dobrego życia. Dodatkowo do tego pięknie opisuje przyrodę tamtejszego stanu, gdzie Wielkie Równiny łączą się z Górami Skalistymi. Piękna, dzika jeszcze obfitująca w niezaludnione zakątki ziemia, po której beztrosko biegają mustangi. Niestety książka jest mocno przytłaczająca, spowita mgłą śmierci. Śmierci, która wygląda z każdego opowiadania. Nie polecam osobom wrażliwym, przechodzącym bardziej smutny czas w swoim życiu, osobom ze skłonnościami do depresji.
Perzka - awatar Perzka
oceniła na62 lata temu
Alabama song Gilles Leroy
Alabama song
Gilles Leroy
ZELDA – MUZA ZDEGENEROWANA W czasie studiów romanistycznych miałem kilkakrotnie okazję brać udział w „Liste Goncourt: choix polonais”, czyli w rodzaju pobocznego plebiscytu, w ramach którego studenci filologii romańskich z całej Polski wybierali swój typ spośród książek nominowanych w danym roku do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. W 2007 roku werdykt polski nie pokrył się akurat z główną nagrodą – spośród dwunastu nominowanych książek typem polskich romanistów okazała się „Czerwona kanapa”, autorstwa Michèle Lesbre. Główną nagrodą Akademia zdecydowała się zaś uhonorować Gilles’a Leroy za powieść „Alabama song”. Ja sam, po raz pierwszy wziąłem udział w „Liste Goncourt: choix polonais” dopiero rok później, dlatego też nie miałem kontaktu z dziełem laureata w oryginale. Nadrabiam tę stratę po jedenastu latach od nagrodzenia powieści, po ośmiu latach od ukazania się jej pierwszego polskiego wydania. A okazja ku temu nadarza się znakomita, bowiem „Alabama song” jako uzupełnienie do przeczytanego niedawno „Wielkiego Gatsby’ego” nadaje się wprost idealnie. „Alabama song” jest bowiem opowieścią o życiu Zeldy Fitzgerald, z domu Sayre (1900-1948),żony i muzy autora „Wielkiego Gatsby’ego”. A raczej opowieścią Zeldy we własnej osobie, ponieważ powieść przyjmuje formę dziennika intymnego, pisanego, co nie jest specjalnie zaskakujące, w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Choć, chciałoby się rzec dosadniej – wstrząsającego zapisu wewnętrznego monologu. Żona pisarza opowiada swoje życie lekarzom w szpitalu psychiatrycznym, gdzie często przebywała w latach czterdziestych ubiegłego wieku. Zelda Sayre, później Fitzgerald – pochodząca z zamożnej familii, córka sędziego, niepoprawny podlotek, buntowniczka z wyboru, skandalistka, bardziej z przekory niż z miłości wychodzi młodo za mąż za obiecującego pisarza. Ich małżeństwo dalekie było od sielanki, pełne skandali, ekscesów, romansów i konfliktów. Zelda i Scott (który był przez żonę pieszczotliwie nazywany Goofo) to były dwa wielkie żywioły, dążące do unicestwienia siebie nawzajem, żywioły o tych samych zwrotach, ale przeciwnych kierunkach. „Poślubiłem tornado” – mawiał Fitgerald. Zelda podejrzewała swojego męża o homoseksualny romans z Hemingwayem (w powieści Leroy jednak nadał mu fikcyjne nazwisko),a nawet oskarżała o to, że kradnie jej pomysły literackie, między innymi przypisując sobie autorstwo tytułu „Wielki Gatsby”. Zelda miała własne pisarskie ambicje – jeszcze za życia (1932) opublikowała autobiograficzną powieść „Zatańcz ze mną ostatni walc”, gdzie ujawniła wiele prywatnych szczegółów o swoim małżeństwie. Spotkało się z gwałtowną reakcją pisarza, który próbował ingerować w treść utworu. Już pośmiertnie, w roku 1973, pod tytułem „Bits of Paradise”, ukazał się zbiór dziesięciu opowiadań Zeldy, pisanych w latach 1925-1932. Oficjalnie Scott nigdy zresztą nie miał zbyt dobrego zdania na temat pisarskich prób swojej żony, w praktyce jednak inspirował się nimi na potęgę. Dziś, zdaje się, wiemy to ponad wszelką wątpliwość, że kilka opowiadań Zeldy zostało przez Scotta ukradzionych i opublikowanych pod jego imieniem i nazwiskiem. Zelda miała być Muzą, miała zachwycać, inspirować, ale też, jak każe przysłowie, milknąć między działami literatury swojego męża. Okazała się jednak muzą zdegenerowaną - zaczęła się wymykać pisarzowi, prowadzić własne, niezależne życie. Nie ulega wątpliwości, gdyby Fitzgeraldowie żyli w dzisiejszych czasach, byliby niekończącą się pożywką dla magazynów i portali plotkarskich. To małżeństwo stało się ofiarą alkoholu, romansów, ambicji i wzajemnych oskarżeń. Formę powieści Gillesa Leroy określiłbym jako rozchełstaną – nierówną stylistycznie i fabularnie, znajdują się w niej bowiem momenty znakomicie wycyzelowane literacko, ale są też zwyczajnie nudne i wulgarne – jak na przykład rozwlekła dywagacja Zeldy na temat przyrodzenia jej francuskiego kochanka, lotnika Édouarda Jozana. Rozumiem jednak, że taki mógł być zamysł autora – poprzez niejednorodność narracji podjąć próbę zapisu szaleństwa. Akcja utworu aż skrzy się od retrospekcji, flashbacków umysłu coraz bardziej owładniętego schizofrenią – myśl Zeldy bardzo często przeskakuje między latami czterdziestymi a dwudziestymi. Natomiast za bardzo ciekawy eksperyment można uznać próbę pokazania pisarza, autora dzieła, które stało się klasyką literatury, z innej perspektywy. Życie Zeldy było anty-życiem Scotta. Gilles Leroy pośrednio więc nakreślił również portret pisarza, jego upartych dążeń do stworzenia dzieła życia. Leroy w swojej powieści potwierdza to, o czym historycy literatury mówią już od dawna, mianowicie, że w Fitzgeraldzie było sporo z Jay’a Gatsby’ego – podobnie, jak wymyślona przezeń postać, nie mógł on początkowo poślubić Zeldy, bo był za biedny i musiał gromadzić majątek, trwoniąc swój talent na pisaniu bezpłodnych haseł reklamowych. Tak jak i Gatsby, Fitzgerald starał się o względy ukochanej po latach od pierwszego poznania się. I choć Gilles Leroy wielokrotnie podkreślał, że „Alabama song” nie powinna być traktowana jako biografia, a jej postaci jako postaci hitoryczne. to jednak wiadomo, że pisząc tę książkę, Francuz zgromadził imponujący materiał, będący wynikiem długoletnich poszukiwań. W posłowiu pisze autor, że w powieści wszystko jest zmyśleniem, domniemaniem, oprócz dwóch listów Fitzgeralda, z których jeden (str. 174-175),adresowany do córki, łudząco przypomina zapiski Jay’a Gatsby’ego, znalezione po jego śmierci przez przyjaciół, których część nosiła tytuł „OGÓLNE POSTANOWIENIA”. Pomimo wszystkich wątpliwości, stwierdzam, że „Alabama song” to dzieło udane i warte uwagi. Co prawda fragmenty wykwintne i poetyzujące przeplatają się u Gilles’a Leroy z fragmentami błahymi i pustymi intelektualnie, ale wydaje się, że taki zabieg nie jest rezultatem braku umiejętności właściwego zorganizowania narracji przez autora, a dosyć wiernym oddaniem stanu umysłu, toczonego ciężką chorobą. „Alabama song” to również dowód na to, że niezależnie od epoki, obłęd jest tematem niezmiennie nośnym literacko. Zelda Fitzgerald, muza, nie umilkła – dwukrotnie za to spłonęła – najpierw alegorycznie, w płomieniach nieudanej miłości, później zaś z całą straszną dosłownością – skrępowana kaftanem bezpieczeństwa, w szpitalu psychiatrycznym w Asheville. Niezależnie od tego, jak dziś, po latach, ją oceniamy, warto poświęcić chwilę, by posłuchać jej przedśmiertnych zwierzeń. Tego, co o sobie powiedziała, lub co powiedzieć mogła.
Tomasz Wojewoda - awatar Tomasz Wojewoda
oceniła na67 lat temu
Filmy mojego życia Alberto Fuguet
Filmy mojego życia
Alberto Fuguet
To nie jest leksykon ukochanych produkcji autora. Filmy mojego życia prędzej mogłaby uchodzić za półautobiograficzą powieść niezbyt dobrze znanego w Polsce chilijskiego pisarza, Alberto Fugueta. Książka została na świecie bardzo dobrze przyjęta i rzeczywiście czyta się ją fajnie. To opowieść o życiu młodego chłopaka, urodzonego w Chile i spędzającego dzieciństwo w Stanach Zjednoczonych, jednak dorastającego w ojczyźnie. Dziś jako szanowany sejsmolog zajmuje się trzęsieniami ziemi… Poznajemy go jako oschłego naukowca, którego kontakt z bliskimi ogranicza się do kilku telefonów rocznie. Właśnie wyrusza z Chile na sympozjum naukowe w Japonii i międzylądowanie wypada mu w Los Angeles, gdzie spędził część swojej młodości. Siłą rzeczy powracają wspomnienia. Ich katalizatorem jest również kobieta, obok której Soler siada w samolocie. To właśnie ona zachęca go do sporządzenia listy najważniejszych filmów. Każdy rozdział to konkretny film, z reguły przebój lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Bohater wspomina, gdzie i w jakich okolicznościach go obejrzał, czasami dołącza jakieś przemyślenia dotyczące fabuły. Oczywiście stanowią one pretekst do rozważań o dojrzewaniu, opowieści o rodzinie, o odejściu ojca, o przeprowadzce z LA do Chile, o kumplach i pierwszej miłości. Autor nie zalewa swojej opowieści tonami sentymentalizmu. Pokazuje emigrantów chilijskich, burzliwą sytuację w tym kraju (prawicowa dyktatura Pinocheta),ale i zwykłe życie klasy średniej. Filmy mojego życia są lekturą dla osób, które cenią powieści obyczajowe, historie rodzinne, ale i filmy. Bo te filmy przez całą książkę się przewijają i bohater często do nich wraca. Ciekaw jestem, jak ten zabieg odbierze ktoś, kto nie lubi kina albo po prostu się nim nie interesuje. Czy lektura okaże się męcząca? Być może. Ja jako miłośnik filmów wcale się nie nudziłem. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na75 lat temu

Cytaty z książki Moja piękna pralnia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Moja piękna pralnia