Wieża z klocków

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2001-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 117
- Czas czytania
- 1 godz. 57 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788372784025
We wstępie do książki Wojciech Eichelberger napisał: "Z radością i wdzięcznością przeczytałem książkę Katarzyny Kotowskiej. To jedna z tych ostatnio coraz rzadszych publikacji, które przywracają i podtrzymują wiarę, nadzieję i miłość. Czyta się ją jak najlepszy romans. I nie ma w tym nic dziwnego, bo w istocie jest to książka o wielkiej i trudnej miłości. W kilku znakomicie uchwyconych i opisanych epizodach autorka zawiera poruszającą historię wielowymiarowego, skomplikowanego procesu, który doprowadza do miłosnego spotkania dwóch serc i dusz - a właściwie trzech serc i dusz, jeśli policzyć mądrego i wspierającego męża autorki, dyskretnie poruszającego się na drugim planie. Niemniej spotkaniem najważniejszym jest spotkanie dwuletniego chłopca z sierocińca i dojrzałej kobiety, którą los pokierował w jego stronę, nie pozwalając jej na urodzenie własnego dziecka. Wieża z klocków jest żywym i poruszającym świadectwem tego, jak trudne, adopcyjne rodzicielstwo wsparte odwagą, mądrością i wrażliwością zastępczych rodziców staje się prawdziwym i bezcennym rodzicielstwem duchowym."
Katarzyna Kotowska za "Wieżę z klocków" otrzymała nagrodę poznańskiego przeglądu nowości wydawniczych, Książka Zimy 2001/2002.
Kup Wieża z klocków w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wieża z klocków
Poznaj innych czytelników
440 użytkowników ma tytuł Wieża z klocków na półkach głównych- Przeczytane 278
- Chcę przeczytać 162
- Posiadam 41
- Ulubione 10
- Adopcja 7
- Chcę w prezencie 5
- 2019 5
- 2021 3
- 2012 3
- Pożyczone 3






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Wieża z klocków
piękna, wzruszająca, prawdziwa:)
piękna, wzruszająca, prawdziwa:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapiszę jedno, warto przeczytać.
Napiszę jedno, warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka została mi polecona przez Panią w bibliotece. Stwierdziłam że przeczytam bo jest bardzo krótka + ma ilustracje więc pewnie będzie się szybko czytać. I owszem książkę przeczytałabym pewnie w nieco ponad godzinę gdyby... No właśnie gdyby nie to że jest dosyć ciężka. Opowiada historię kobiety która nie może wydać na świat potomstwa. Narracja jest pierwszoosobowa przez co można jeszcze mocniej odczuć emocje tej kobiety. Później przechodzimy z nią przez cały proces adopcyjny i poadopcyjny. Lektura była świetna i dała mi wiele do zrozumienia. Uważam że każdy dorosły powinien ją przeczytać.
Książka została mi polecona przez Panią w bibliotece. Stwierdziłam że przeczytam bo jest bardzo krótka + ma ilustracje więc pewnie będzie się szybko czytać. I owszem książkę przeczytałabym pewnie w nieco ponad godzinę gdyby... No właśnie gdyby nie to że jest dosyć ciężka. Opowiada historię kobiety która nie może wydać na świat potomstwa. Narracja jest pierwszoosobowa przez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ja dopiero po dwóch miesiącach odważyłam się powiedzieć do niego – „synku”. Kiedy zaczęłam czuć się matką – nie wiem. Niepostrzeżenie. ”
„Wieża z klocków” to tak naprawdę opowieść nie o relacji pomiędzy matką a dzieckiem – ale to historia o przemianie myślenia autorki o tym, czym jest miłość. Na początku poznajemy ją jako kobietę pragnącą mieć „własne” dziecko, gdyż tylko wtedy, według niej, można je kochać i być z nim związanym stuprocentowo. Na papierze, formalnie stała się matką dla adoptowanego chłopca, jednak to dopiero czas spędzany z dzieckiem sprawił, że wewnętrznie poczuła się matką. Wieża z klocków jest konstruktem niestabilnym, jednak jeśli jest budowana na miłości i wzajemnym zaufaniu, wszelkie lęki nie są w stanie jej zburzyć.
„Ja dopiero po dwóch miesiącach odważyłam się powiedzieć do niego – „synku”. Kiedy zaczęłam czuć się matką – nie wiem. Niepostrzeżenie. ”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wieża z klocków” to tak naprawdę opowieść nie o relacji pomiędzy matką a dzieckiem – ale to historia o przemianie myślenia autorki o tym, czym jest miłość. Na początku poznajemy ją jako kobietę pragnącą mieć „własne” dziecko, gdyż...
Nie skończyłam
Nie skończyłam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiekna powiesc - pamietnik. Na faktach autentycznych. Polecam.
Piekna powiesc - pamietnik. Na faktach autentycznych. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wieża z klocków" to książka bardzo intymna, w której autorka opowiada o budowaniu silnej, opartej na wzajemnym zaufaniu, trwałej relacji jaką wraz z mężem udało jej się stworzyć z adoptowanym dzieckiem - Piotrusiem. Dzieckiem odrzuconym, które zostało rozerwane między dwoma światami - tym pierwszym, prawdziwym ale we wspomnieniach mglistym, gdzie biologiczni rodzice Piotrusia postanowili oddać go do sierocińca w ręce obcych ludzi, a światem nowym, niepewnym, jednak jak się okazuje pełnym miłości i zrozumienia. Nikt, kto nie doświadczył tak silnych uczuć związanych z odrzuceniem i brakiem bliskości nie ma prawa rozumieć co wewnątrz przeżywa skrzywdzone maleństwo. Jedno wiadomo - są to emocje przeszywające, pozostawiające po sobie ślad na całe życie.
Proces przygotowania do adopcji trwał w odczuciu autorki i jej męża całe wieki. Wszystkie związane z tym formalności, ciągłe nurtujące pytania: "Czy się uda?", "Jak to będzie?", "Czy podołamy?". Niepewność, lęk i oczekiwanie. Kiedy już jednak wiadomo było, że to właśnie Piotruś trafi pod ich skrzydła, dotąd dręczące i przygnębiające emocje przeobraziły się w ogromną nadzieje i potrzebę obdarowania nowego członka rodziny bezgraniczną miłością. Autorka była świadoma wagi swojego zadania - należy zbudować "Wieżę z klocków",czyli więź, która spoi ich rodzinę w nierozerwalną w całość. Piotruś musi poczuć, że już nigdy nie zostanie odrzucony. Że już nigdy rodzice nie pozostawią go samego z trudnymi emocjami. Że zawsze może liczyć na wsparcie, rodzinne ciepło i bliskość. I tak jak z początku wydawało się to wręcz niemożliwe, tak później, z biegiem czasu, Piotruś zaczął się skrycie "zakochiwać" w swoich adopcyjnych rodzicach. Swoją dziecięcą (ale świetną) intuicją wyczuł, że chcą dla niego stworzyć świat piękny, jakiego dotąd jeszcze nie miał okazji doświadczyć. Pragną dać mu samych siebie - swoje otwarte serca, gotowe zrobić WSZYSTKO w imię zdrowej, szczerej miłości.
To, jakimi stajemy się ludźmi, zawdzięczamy głównie rodzicom. Ale tym rodzicom, którzy nie tylko wydają nas na świat, ale także w tym świecie wychowują. Którzy długie lata budują tytułową "Wieże z klocków", czyli wieże będącą ośrodkiem wszelkich przekazanych nam życiowych wartości, wpojonych zasad, zwyczajów i norm. Wielkim wysiłkiem ale i wręcz WYCZYNEM jest właściwe ukształtowanie osobowości dziecka, tak, aby czuło ono swoją wielką, niepowtarzalną wartość. Bo przecież każdy mały człowieczek jest wyjątkowy, na swój sposób piękny. Rodzic godny naśladowania to taki, który pozwoli dziecku w to uwierzyć, nakieruje go na właściwe ścieżki myślowe, a następnie pomoże wypłynąć w trudny, ale w istocie dobry świat.
Według mnie recenzowana książka właśnie o takich rodzicach opowiada - odpowiedzialnych i gotowych do poświęceń. Warto zatem sięgnąć po pozycje Katarzyny Kotowskiej i zatrzymać się na chwilę w gonitwie dnia codziennego - pomyśleć o tym, jak cudownie jest móc obdarowywać miłością najbardziej niewinne, a przecież tak często krzywdzone, delikatne istoty, jakimi są DZIECI - nasze Promyki Przyszłości.
"Wieża z klocków" to książka bardzo intymna, w której autorka opowiada o budowaniu silnej, opartej na wzajemnym zaufaniu, trwałej relacji jaką wraz z mężem udało jej się stworzyć z adoptowanym dzieckiem - Piotrusiem. Dzieckiem odrzuconym, które zostało rozerwane między dwoma światami - tym pierwszym, prawdziwym ale we wspomnieniach mglistym, gdzie biologiczni rodzice...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciepła opowieść o trudnej drodze jaką jest adopcja. Szczerze i z sercem, warto przeczytać również wersję dla dzieci tej historii w postaci bajki "Jeż", może będzie to dobry powód żeby wspólnie z dziećmi porozmawiać o tym czym jest adopcja.
Bardzo ciepła opowieść o trudnej drodze jaką jest adopcja. Szczerze i z sercem, warto przeczytać również wersję dla dzieci tej historii w postaci bajki "Jeż", może będzie to dobry powód żeby wspólnie z dziećmi porozmawiać o tym czym jest adopcja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna książka. Piękna historia. Łzy, śmiech, uczucie spełnienia i przerażenia razem.
Piękna książka. Piękna historia. Łzy, śmiech, uczucie spełnienia i przerażenia razem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobardzo ważną książką jest znana Wieża z klocków Katarzyny Kotowskiej. Książka ma już 16 lat. Zatem syn Autorki, Piotrek, zapewne ok. 17-stu. Klimat tej książki natychmiast mnie poruszył:
„Znam wiele bezdzietnych par. Nie znam nikogo, kto adoptował dziecko. Właściwie wszyscy popieramy adopcję, to taki dobry sposób, żeby mieć dziecko, świetny, dopóki nie dotyczy nas. Adopcja jest sprzeczna z naturą.Jak powiedzieć całkowicie obcemu człowiekowi – będziesz moim dzieckiem? Jak pokonać tę obcość? Czy uda się tego człowieka pokochać? Czy on nas pokocha?”
[K. Kotowska, Wieża z klocków, Poznań 2001, s. 12]
Mam wrażenie, że to lektura, która daje wytchnienie i powoduje „uff, to znaczy, że inni też tak mają?”. Katarzyna Kotowska zdaje się być niezwykle refleksyjną osobą, która nie bała się przełamać tabu świętego-rodzica-adopcyjnego. Miała wątpliwości, nie pokochała syna od razu, on zapewne jej też. Możecie zastanawiać się „gdzie tutaj w ogóle są ojcowie?”. Otóż są, ale na innym, nie mniej ważnym planie.
Po więcej o adopcji zapraszam do Notatnika Terapeuty: www.karolinaplichta.pl
bardzo ważną książką jest znana Wieża z klocków Katarzyny Kotowskiej. Książka ma już 16 lat. Zatem syn Autorki, Piotrek, zapewne ok. 17-stu. Klimat tej książki natychmiast mnie poruszył:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Znam wiele bezdzietnych par. Nie znam nikogo, kto adoptował dziecko. Właściwie wszyscy popieramy adopcję, to taki dobry sposób, żeby mieć dziecko, świetny, dopóki nie dotyczy nas....